filtr biologiczny

Widzisz posty znalezione dla hasła: filtr biologiczny





Temat: przydomowa oczyszczalnia - jak gdzie i za ile - wasze opinie

Użytkownik "grzegorz wisowski" <i@hydrosystem.us_un_to.lublin.plnapisał
w wiadomości

Są dwa wyjścia:
 - ścieki surowe wbrew temu co napisałeś wpadają do komory beztlenowej,
 - niesolidna firma.


Przypuszczam, że to pierwsze rozwiązanie, ponieważ na stronie producenta
(nie na stronie dystrybutora) nie ma nic o dodatkowych zewnętyrznych
osadnikach.
Wszystko jest kompaktowe i w oczyszczalni jest 3 komory.
1. Osadnik wstępny
2. Komora osadu czynnego
3. Filtr biologiczny

Ruch ścieków w komorze osadnika wstępnego wynika z zastosowanych obiegów
recyrkulacyjnych i być może to wprowadziło mnie w błąd, że w tej komorze
jest również napowietrzanie.

Pozdrawiam
Andrzej Kowalski

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: SPRZEDAM AKWARIUM
SPRZEDAM AKWARIUM 110 Litrów
Razem z : Rybami, Roślinami, Korzeniami, Piaskiem średnioziarnistym i
z osprzętem: Filtr biologiczny zewnętrzny, Grzałka 100W, Termometr, Obudowa
górna na 2 świetlówki 20W drewniana (czarna), Brzęczykiem z rozdzielaczem
powietrza i kationitem do zmiękczania wody.
CENA: 290zł
Zainteresowanych proszę o kontakt na E-mail piter@poland.com
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: SPRZEDAM AKWARIUM
SPRZEDAM AKWARIUM 120 litrów
Razem z : Rybami, Roślinami, Korzeniami, Piaskiem średnioziarnistym i
z osprzętem: Filtr biologiczny zewnętrzny, Grzałka 100W, Termometr, Obudowa
górna na 2 świetlówki 20W drewniana (czarna), Brzęczykiem z rozdzielaczem
powietrza.
 Zainteresowanych proszę o kontakt na E-mail piter@poland.com
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: SPRZEDAM AKWARIUM

SPRZEDAM AKWARIUM 120 litrów
Razem z : Rybami, Roślinami, Korzeniami, Piaskiem średnioziarnistym i
z osprzętem: Filtr biologiczny zewnętrzny, Grzałka 100W, Termometr, Obudowa
górna na 2 świetlówki 20W drewniana (czarna), Brzęczykiem z rozdzielaczem
powietrza.
Zainteresowanych proszę o kontakt na E-mail piter@poland.com
Ja również sprzedam akwarium,z rybkami


--
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl
----- od 28.08 - nowa, lepsza wersja -----
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: SPRZEDAM AKWARIUM
SPRZEDAM AKWARIUM
Razem z : Rybami, Roślinami, Korzeniami, Piaskiem średnioziarnistym i
z osprzętem: Filtr biologiczny zewnętrzny, Grzałka 100W, Termometr, Obudowa
górna na 2 świetlówki 20W drewniana (czarna), Brzęczykiem z rozdzielaczem
powietrza i kationitem do zmiękczania wody.
 Zainteresowanych proszę o kontakt na E-mail piter@poland.com
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: potrzebuje informacji o biofiltrach do gazów
Są różnego rodzaju biofiltry w zalezności od rodzaju generowanego gazu i
ilości
Generalnie filtry biologiczne stosuje się do gazów biodegradowalnych czyli
rozkładanych przez mikroorganizmy.
prosze sobie wpisac w dowolnej wyszykiwarce słowo biofiltr i bedzie mase
odpowiedzi
pozdrawiam i zycze odrobine kreatywnosci
Mariusz
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: potrzebuje informacji o biofiltrach do gazów


Są różnego rodzaju biofiltry w zalezności od rodzaju generowanego gazu i
ilości
Generalnie filtry biologiczne stosuje się do gazów biodegradowalnych czyli
rozkładanych przez mikroorganizmy.
prosze sobie wpisac w dowolnej wyszykiwarce słowo biofiltr i bedzie mase
odpowiedzi
pozdrawiam i zycze odrobine kreatywnosci
Mariusz


Niestety nie znalazłam nic o wypełnieniach biofiltrów i ich doborze w
zależności od rodzaju  oczyszczanego gazu.
może pan poda kiepsko kreatywnej jakąś stronę. z góry dziękuję

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Anion NO3 - jak mierzyć i jak usunąć z wody?


A może się mylę i są jakieś metody na bezpieczne dla zwierząt
wytrącenie azotanów w formie osadów lub jakichś zawiesin które
wyłapie filtr mechaniczny?


Też jestem chemikiem ale mam rybki słodkowodne i nie przesadzam z chemią :-)
U mnie azotany "zżerają" bakterie, glony i rośliny wyższe, czyli tzw. filtr
biologiczny. Wiem, że w akwariach morskich raczej nie trzyma się roślin, ale
spróbuj "filtrować" wodę przez dodatkowy zbiornik z roślinkami wytrzymującymi
silne zasolenie wody. Jak masz kłopoty z zakupem odpowiednich roślin, to
spróbuj naszego bałtyckiego morszczynu, może wytrzyma.
Grzegorz

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jak usunac NO3 z wody? do NO2 lub do N2
Nie dalej jak 2004-08-25 18:44, Adrian Liszewski napisał:


| Mav wrote:

| Mam problem natury akwarystycznej
| w miare uplywu czasu naturalnym jest ze woda w akwarium
| zostaje zanieczyszczona zwiazkami azotu
| teraz moje pytanie czy domowymi sposobami i latwo dostepnymi
| zwiazkami mozna usunac lub wytracic z wody NO3 albo zmniejszyc
| jego zawartosc... u mnie wynosi 140 mg/l... wiem ze istnieja jakies
| preparaty ktore zamieniaja i filtruja wode z NO3 ale niestety sa
| drogie Moze macie jakis pomysl... :)

 Naprawdę dobrze Ci kolega odpisał, będzie z tym kupa zabawy a
produkty uboczne bądź ewentualne reagenty myślę, że dość skutecznie
wytępią to, co żyje w akwarium. Wymiana wody na świeżą będzie o pół
nieba łatwiejsza...


Jak już nie chcesz podmieniać wody to musisz sobie zrobić / kupić
filtr biologiczny -- wtedy bakterie się zajmą rozkładaniem
NO3- , NO2- itp. Podmienianie wody jest tańsze.

Krzysiek Jakubiec

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jak usunac NO3 z wody? do NO2 lub do N2
No i chyba to mi pozostanie denitrator to niezbyt
skomplikowane urzadzenie i mozna zrobic samemu...
wystarczy 25m wezyka o sr. 6mm ale myslalem ze moze
idzie to jakos latwo, szybko i w miare bezpiecznie zrobic
za pomoca chemii bo czytalem gdzies o jakichs woreczkach
ktore sie umieszcza w strumieniu wody a one zawieraja jakis jon ktory wiaze
szkodliwe zwiazki.


Nie dalej jak 2004-08-25 18:44, Adrian Liszewski napisał:

| Mav wrote:

| Mam problem natury akwarystycznej
| w miare uplywu czasu naturalnym jest ze woda w akwarium
| zostaje zanieczyszczona zwiazkami azotu
| teraz moje pytanie czy domowymi sposobami i latwo dostepnymi
| zwiazkami mozna usunac lub wytracic z wody NO3 albo zmniejszyc
| jego zawartosc... u mnie wynosi 140 mg/l... wiem ze istnieja jakies
| preparaty ktore zamieniaja i filtruja wode z NO3 ale niestety sa
| drogie Moze macie jakis pomysl... :)

|  Naprawdę dobrze Ci kolega odpisał, będzie z tym kupa zabawy a
| produkty uboczne bądź ewentualne reagenty myślę, że dość skutecznie
| wytępią to, co żyje w akwarium. Wymiana wody na świeżą będzie o pół
| nieba łatwiejsza...

Jak już nie chcesz podmieniać wody to musisz sobie zrobić / kupić
filtr biologiczny -- wtedy bakterie się zajmą rozkładaniem
NO3- , NO2- itp. Podmienianie wody jest tańsze.

Krzysiek Jakubiec

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: toyota rządzi?już na zawsze?
habudzik napisał:

> Wiesz co , gdyby zebrac do kupy wszystkie Twoje wypowiedzi i w jakiś magiczny
> sposób odseparować to co ma sens i jednocześnie jest w jakis sposób związane z
> miejscem gdzie jest to napisane to wyszłaby z tego ciekawa rozprawa...

nie musisz za bardzi sie trudzic, jest wyszukiwarka - sam wyzej dalem link do
moich postow
niestety Ty nie jestes tego w stanie zrobic obiektywnie ,masz biologiczny filtr
pod tytulem " Toyota jest be "


> Może napiszesz cos o motoryzacji ( nie musi być poprawnie )

nie chce sie znizac do Twojego poziomu "poprawnosci"

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: toyota rządzi?już na zawsze?
zgryzliwy1 napisał:

> habudzik napisał:
>
> > Wiesz co , gdyby zebrac do kupy wszystkie Twoje wypowiedzi i w jakiś magi
> czny
> > sposób odseparować to co ma sens i jednocześnie jest w jakis sposób związ
> ane z
> > miejscem gdzie jest to napisane to wyszłaby z tego ciekawa rozprawa...
>
> nie musisz za bardzi sie trudzic, jest wyszukiwarka - sam wyzej dalem link do
> moich postow

Wiem że dałeś link ale tam jest naprawde mało o auto-moto a więcej pierdu-pierdu.



,masz biologiczny filtr

> pod tytulem " Toyota jest be "

Jak juz starałeś się mnie porównać - 'jestem za a nawet przeciw' bo ja tylko
pilnuje żeby ktoś bredni nie opowiadał o jakims wybijaniu sie toYoty "ponad" o
jakims stosunku jakości Z ceną , o tym że dobry wynik finansowy ma wpływ na nie
rdzewienie części silnika i temu podobne brednie. Czy widzisz w tym cos złego ze
nie zgadzam sie z tym jak ktoś pisze " ...możni tego świata jeżdżą Lexusami...".



> > Może napiszesz cos o motoryzacji ( nie musi być poprawnie )
>
> nie chce sie znizac do Twojego poziomu "poprawnosci"
>

Pisząc ' nie musi być poprawnie' miałen na myśli że nie musimy sie zgadzać ze
sobą . Nie zamierzałem Ci ubliżać .
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: woda w basenie zielona co zastosować chemia, filtr
Rozpuszczam 10 tabletek nadmanganianu potasu na każdy kubik wody,raz na dwa
tygodnie [zależy od temperatury zewn. i stopnia nasłonecznienia] ,ponadto
podłączam pompę i podlewam , a ubytki uzupełniam świeżą wodą.Można na taki
mały basen zastosować filtr biologiczny jak do stawków , z wkładem z lawy lub
żwirkiem, podłączyć pompę i fontannę , 2w1, możliwości jest wiele ,niektóre
niestety dosć drogie.pozdrawiam Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: brudne oczko wodne !!
Filtr biologiczny
przy oczku niewielka strefa tzw bagienna. Wystarczy niewielki dołek - ok 20%
powierzchni oczka, płytki, folia na to żwir i rośliny typu strzałka, sit
bagienny pałka.Konieczny przepływ wody - pompka elektryczna lub z napędem
wiatrowym (dla majsterkowiczów) winna pracować codziennie przez kilka godzin.
Poza tym wskazane rośliny pływające - moczarka, rdest. Nadmiar roślin usuwać.
Ryb nie za dużo i nie przekarmiać. Czym większy zbiornik tym łatwiej ustalić i
utrzymać równowagę biologiczną - mniej pracy przy utrzymaniu. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sinice
na tej stronce znalazlem cos takiego:
"Niebiesko-zielone, szlamowate, rozmazujące się glony
Rozrastają sie gwałtownie, tworząc niebiesko-zielone, podobne do szlamu
powierzchnie. Rozprzestrzeniają się szybko, pokrywając niemal wszystko w
zbiorniku i wskazując zazwyczaj, na złą jakość wody. Aczkolwiek, potrafią one
usuwać azot i często można je znaleźć w akwariach z niezwykle niskim poziomem
azotanów. Czasami można je dostrzec w niewielkich ilościach pomiędzy podłożem a
ścianami akwarium. Niszczą rosliny, doprowadzając do ich uduszenia.

Są to cyjanobakterie (czyli sinice). Dają sie łatwo usunąć mechanicznie, choć
nie jest to skuteczny środek na ich trwałe pozbycie się, jako że parametry wody
pozostają bez zmian, zapowiadając ich rychły powrót. Zastosowanie ok. 200 mg
fosforanu erytromycyny (erythromycin phosphate) na 40 litrów wody zazwyczaj
eliminuje je sutecznie, choć niektórzy z ekspertów zwracają uwagę na efekt
uboczny, źle wpływający na filtr biologiczny. Jeśli więc zastosujemy
erytromycynę, należy uważnie monitorować poziom związków amonowych i azotynów."

opisa jak ulal pasuje do moich glonow.. :P i przyczyna: mam zle parametry wody,
za malo azotanow ?? dokupic rybek zeby wiecej "wydalaly" do akwarium ?:)))

fosforan erytromycyny... hmmm co to i gdzie mozna cos takiego kupic ?:P z
chemii to ja cienki jak polsilver jestem :P
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pomoc-dobor ryb itd.
Witam serdecznie na początek taki litraż wystarczy, zawsze można z czasem
zmienić zbiornik. Do takiego zbiornika nawet by wystarczyłby zwykły filtr
biologiczny, oczywiście mam na myśli filtr wewnętrzny, choć można dać filtr
mechaniczny, z taką przewływością wody, aby sprawnie filtrował zbiornik. Z
roślin najlepsze są oczywiście rośliny z grupy Żabienic. to są silne, odporne
rośliny o szerokich liściach, można dać np nurzańce, zwartki, Ja proponuje
Żabienicę. Jeżeli chodzi o tego mieczyka to dokupiłbym bym mu kilka samiczek np
ze 3, stadko pawik oczek, zwanych inaczej gupikach, przy czym pamiętaj, aby było
zawsze więcej samic niż samców z gupików, gdyż samce uwielbiają gnębić bardzo
samce, także przewaga samic, molinezje też się będą dobrze chować, choć te z
kolei lubią trochę zasoloną wodę. Zresztą zawsze możesz po podmianie dosypać
troszkę soli. Ja służbę sanitarną proponuje kiryski i otoski, gdyż one osiągają
mniejsze rozmiary, a glonojady rosną do bardzo dużych rozmiarów, to z czasem 60
l. byłoby dla nich za mało. Pozdrawiam Dymitrgg. 5078166 Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Śmierdzi spalarnia na Targówku
Spalarnia nie śmierdzi
Jak łatwo wywnioskować z artykułu to nie spalarnia śmierdzi tylko kompostownia.
Ale nie ma się co dziwić, towar ograniczny, temperatura co najmniej 50 st. C.
Oj musi śmierdzieć. O ile wiem, to przy normalnej pracy są filtry biologiczne
(kompostowanie w zamkniętych halach z wentylacją, ale przy otwarciu drzwi od
czasu do czasu (a bez tego nie da sie funkcjonować) śmierdzieć musi. Będą chyba
bariery antyodorowe, ale ciekawe jak się sprawdzą. A tak w ogóle to co można
zrobic w zamian? Odpady to odpady i śmierdzą. Ze spalarni najmniej. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Film dokumentarny o Belzcu
Przepraszam, że się wcinam
picard2 napisał:

> Tutaj nie masz szczescia bo na motorach znam sie duzo ,duzo lepiej od Ciebie.

Wierzę, nie przeczę. Przypominam tylko, że Xiążeluka zna się lepiej od Ciebie na
wartościowaniu matriałów historycznych.

> Spaliny diesla sa bardziej niebespieczne niz te motorow benzynowych.Czego
> nikt w roku 1940 (produkcja T-34 z sinikiem V2 dieslla o mocy 500KM) nie
> wiedzial.Otoz czasteczki wysylane przez te motory o rozmiarach mniejszych od
> jednego mikrona nie sa zatrzymywane przez "filtry biologiczne" organizmu i
> dostaja sie besposrednio do pluc powodujac ciezkie zatrucia.

Ale chyba jednak nie działające natychmiastowo, prawda? Czyli nie nadawały się
do mordowania ludzi na akord. Zresztą co Cię będę przekonywał, skoro sam to
potwierdzasz:

> "Badania naukowe" w obozach zaglady byly proste: zamykano ludzi w
> pomieszczeniach gdzie pracowaly diesle T-34 i zabijano ich co pewien czas
> robiac sekcje pluc.

Ludzi zamykanych w pomieszczeniach gdzie pracują silniki benzynowe nie trzeba
"zabijać co pewien czas".
Ale jeżeli się kłócisz z Luką i to do tego przecząc samemu sobie, to pewnie masz
jakiś ważny powód.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jaki kupic kubek niekapek?
Moim zdaniem żaden niekapek nie jest wart swoich pieniędzy. Mieliśmy tak
polecanego Nuby i szybko zrezygnowałam.
Jego poważne wady to:
- masywność, a więc i spora waga
- brak możliwości czyszczenia zaworu regulującego przepływ - po kilku
miesiącach zebrał się tam osad; to była główna przyczyna rezygnacji z tego
kubka, bo osad mógł stać się pożywką dla bakterii - każdy płyn przechodziłby
wówczas przez taki niezbyt zdrowy "filtr biologiczny"
- nie ma możliwości wyssania płynu do końca - na dnie zawsze coś zostaje i to
sporo
Faktycznie rzadko zdarzało się żeby ciekł przy zamknięciu.
Ja polecam kubeczek Nuka bez tych beznadziejnych zaworków, z miękkim ustnikiem.
Mimo, że jest to "kapek", to kapie z niego niewiele nawet wtedy kiedy synek
chodzi po mieszkaniu i intensywnie nim potrząsa.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: woda mineralna-jak długo świeża?
Hej,

U mnie w domu temat wody mineralnej dla dziecka to temat rzeka. W końcu
zapytałam mojego pediatrę i powiedział, że dziecku można robić mieszankę na
mineralnej niegotowanej (mała miała wtedy 2 mies) pod warunkiem że nie stoi w
butelce zbyt długo i polecił Zywiec (musi być woda niskosodowa). Pzrygotowanej
mieszanki nie trzeba też podgrzewać bo dziecko najbardziej lubi mleczko w temp.
pokojowej. Ja daję małej mieszankę przygotowaną na Żywcu nieprzegotowanym i
niepodgrzewam przed podaniem i jest szczęsliwa i nic jej nie jest. Dodatkowo
koleżanka, która pracowała jako technolog żywności w rozlewni powiedziała mi że
Zywiec ma bardzo nowoczesne filtry biologiczne (technologia stosowana w
najbogatszych krajach) na swoich liniach produkcyjnych i nie ma w tej wodzie na
pewno bakterii.

Dusia Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Potrzebny katalizator do rozkÂładu H2O2

A zwykle mechaniczne natlenianie nie moze byc?
(Jezeli juz o tym bylo to przepraszam ale nie potrafie sie zbytnio
przegryzc przez caly ten post)


Już było. Mam pompkę powietrzną ale jej stosowanie ma różne wady, zwłaszcza
zimą.


To znaczy silnik + wiatraczek ktory poruszal by powierzchnia wody.
Z tego co pamietam to takie dzialanie zapobiega zamarzaniu wody zima,
powierzchnia wody caly czas sie porusza.


Są takie urządzenia, ale są drogie a ja już sporo wydałem (mam trzy różne
pompy do tłoczenia wody). Ponieważ mam dość duże
oczko, to zapewne okazałoby się, że jedno takie urządzenie to za mało. No i
wreszcie te kable zasilające, których już trochę mam (oświetlenie podwodne,
pompa itd.) To sporo kłopotów.


Lub wpuszczac tlen np z butli. Wiem ze sa drogie, ale mozna dosc latwo
regulowac szybkosc przeplywu tlenu, no i nic nie dodajemy do wody.


To pewnie jest drogie. Dotatkowo, należałoby zadbać o dobre rozproszenie bo
tlen jest słabo rozpuszczalny i zwykłe tłoczenie zakończyłoby się
dotlenieniem atmosfery a nie wody. No i wreszcie sama butla, którą
należałoby jakoś zamaskować, żeby nie kłuła w oczy i nie przeszkadzała, a
mam już inne elementy, które muszę okrywać (filtr biologiczny). Do wody
czasem trzeba coś wlać, np. wodę wodociągową, aby uzupełnić ubytki związane
z parowaniem. A woda taka zawiera chlor i parę innych świństw, które
neutralizuje się wlewając kolejne preparaty.

Urządzenie o którym czytałem w Internecie, nie ma tych wszystkich wad.
Wydziela się z niego tlen plus minimalne, nieszkodliwe ilości stabilizatora.
Jest małe, można je łatwo ukryć, długo działa etc.

Gogos

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: oczko-czyszczenie
To zależy, jakie chcesz mieć oczko. Niektórzy maja coś w rodzaju basenu, z krystalicznie czysta wodą, zaprawiona chemia i wysterylizowana lampą uv, która zabija wszystkie mikroorganizmy te szkodliwe jak i te pożyteczne, potrzebne do utrzymania równowagi biologicznej w oczku. Niestety w takie wodzie nie za dobrze rośnie większość roślin. Inny typ oczka to woda naturalnie wyklarowana, z równowaga biologiczną i naturalnym zakwitem glonów zredukowanym do minimum. By utrzymać jej klarowność należy przede wszystkim:
- obsadzić oczko gęsto roślinami. Zabiorą one pokarm glonom, które się nie rozwiną.
- nie dopuszczać do gnicia martwych części roślin, liście wybierać ewentualnie jesienią osłaniać oczko siatką, wycinać uschnięte części roślin rosnących w oczku,
- wczesną wiosną jak tylko zejdzie lód zanurzyć w wodzie na około 3-4 tyg. Obciążony kamieniem worek z torfem, torf musi być wypłukany w wodzie i kwaśny pH 3,5 - 4,5. Niektórzy producenci źle oznaczają worki z torfem, w środku bywa nawet 7pH. Zamiast sizalowego worka np. po ziemniakach mogą być nogawki rajstop , bardziej maskujące i wygodniejsze do ułożenia. Wystarcza około 10 litrów na 1000 litrów wody. W początkowym okresie dobrze po 3 tyg. wymienić torf na nowy. Niektórzy stosują też szyszki olszyny lub dębowe liście zawierające podobne garbniki. Torf powoduje lekkie brązowienie wody, wzrost roślin i poprawę kondycji rybek,
- filtrować wodę, najlepiej filtrem biologicznym,
- osłonić częściowo oczko, np. lilią wodną, pistią, hiacyntem wodnym. Na słonecznej patelni glony rozwijają się dużo szybciej,
- nie przekarmiać rybek, nie trzymać ich za dużo,
Szczegółowo opisano wszystko na stronach:

forum.oczkowodne.net/viewforum.php?f=10
www.mikrojezioro.met.pl/spis.html
Tak robię i działa. Nie szoruję co roku oczka szczotką ryżową bo ten mułek zamieszkuja ślimaczki, malże i inne organizmy filtrujące wodę.

pozdrawiam
Joanna
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: słuze radą dotyczącca oczek wodnych:)
ignorant11 napisał:

> Sława!
>
> Dziekuję Ci za te pompy, wiele mi to rozjaśniło...
>
> A czy wystarczy mi zwykla pompa taka no brudnej wody, jaką można kupić juz od
> niecałych 100zł..?

Myslisz o pompach do wody brudne firmy TOYA...;) ...lub innej o podobnej nazwie
nie polecam - po jednym sezonie u mnie ( w studni) ledwo działa...;(

> Bo te stwawoe wydają sie nieco drogie, więc czy posiadają jakies specjalne
> funkcje aby warto było wydawać tyle kasy na nie..?

Na szczegółach technicznych sie nie znam - ale te do brudnej wody nie mają
filtra a jedynie możliwośc przepuszczania dość dużych kawałków zanieczyszczeń -
ważna jest wydajnośc - przy takiej rożnicy terenu jaką masz u siebie woda
płytąca wymaga pompy o dużej wydajności.

> Co myslisz o tej mojej naturalistycznej manii, czy ubicie podloża gliniasto-
> ilastego wystarczy...
> Może wyłożenie dna kamieniem oraz dodatek bentonitu dla uszczelnienia
pomiędzy
> kamieniem...
> A żwir mieszany z granulatem bentonitowym?

Jeżeli masz gline i ił w całym profilu glebowym to może się udać - wązne by to
koryto gliniane nie rozszcelniło sie np: po zimie i woda nie uciekła ( ale
jeżeli niżej też jest mało przepuszczalne glina to może nie będzie miała gdzie
uciec)

> I myslicie o moim pomysle na fitr z naturalnego torfu sfagnowego?

Przy takich ilościach wody worek torfu nie załatwi sprawy - w dużych stawach i
płynącej wodzie dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie filtra biologicznego - w
strefie przelewowej robisz strefe bagienne obsadzoną np:trzciną z za nia
jeszce filtr mechaniczny gdzie jestwoda płynie np: przez kruszywo na którym
osadzają sie zanieczyszcenia. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: słuze radą dotyczącca oczek wodnych:)
jack9 napisał:

> ignorant11 napisał:
>
> > Sława!
> >
> > Dziekuję Ci za te pompy, wiele mi to rozjaśniło...
> >
> > A czy wystarczy mi zwykla pompa taka no brudnej wody, jaką można kupić juz
> od
> > niecałych 100zł..?
>
> Myslisz o pompach do wody brudne firmy TOYA...;) ...lub innej o podobnej
nazwie
> nie polecam - po jednym sezonie u mnie ( w studni) ledwo działa...;(
>
> > Bo te stwawoe wydają sie nieco drogie, więc czy posiadają jakies specjalne
>
> > funkcje aby warto było wydawać tyle kasy na nie..?
>
> Na szczegółach technicznych sie nie znam - ale te do brudnej wody nie mają
> filtra a jedynie możliwośc przepuszczania dość dużych kawałków
zanieczyszczeń -


+++Ale moge dać siatke, pozatem gdy ja potrzebuje, to moge ja przelożyć do
studni, by dolac wody.

>
> ważna jest wydajnośc - przy takiej rożnicy terenu jaką masz u siebie woda
> płytąca wymaga pompy o dużej wydajności.

+++Myślałem o takich rzedu 7m3 na ogodzinę.
>
> > Co myslisz o tej mojej naturalistycznej manii, czy ubicie podloża gliniast
> o-
> > ilastego wystarczy...
> > Może wyłożenie dna kamieniem oraz dodatek bentonitu dla uszczelnienia
> pomiędzy
> > kamieniem...
> > A żwir mieszany z granulatem bentonitowym?
>
> Jeżeli masz gline i ił w całym profilu glebowym to może się udać - wązne by
to
> koryto gliniane nie rozszcelniło sie np: po zimie i woda nie uciekła ( ale
> jeżeli niżej też jest mało przepuszczalne glina to może nie będzie miała
gdzie
> uciec)

+++A co ubijaniem, czy taka ubijarke mozna gdzies wypozyczyć?
A pod strumyk chyba będę musiał dac tę nieszczęsna folie...

Pod spodem jest coraz bardziej gliniasto/ilasto.
>
> > I myslicie o moim pomysle na fitr z naturalnego torfu sfagnowego?
>
> Przy takich ilościach wody worek torfu nie załatwi sprawy - w dużych stawach
i
> płynącej wodzie dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie filtra biologicznego -
w
> strefie przelewowej robisz strefe bagienne obsadzoną np:trzciną z za nia
> jeszce filtr mechaniczny gdzie jestwoda płynie np: przez kruszywo na którym
> osadzają sie zanieczyszcenia.

+++Czyli obędę się bez tych róznych okropnych pianek?
Może dać grys granitowy, bo bedzie dodatkowo zakwaszał wode, jest tani i latwo
dostępny...



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Film dokumentarny o Belzcu
xiazeluka napisała:

> picard2 napisał:
>
> > Natomiast wedlug wielu mieszkancow zapach spalonych cial mozna
> > bylo czuc duzo po wojnie Poproszę o podanie naukowej metody oceniania
ilości spalonych ciał węchem.

Zwykla metoda odwracania kota ogonem.Nigdzie nie napisalem ze ilosc spalonych
cial ustalono wechem.Nie bedac specjalista ani historykiem podaje liczby
najczesciej publikowane.

> pokazywano baraki z posostalymi resztkami motorow czolgow T-34 ktore sluz
> yly na doswiadczen , a mianowicie starano sie sprawdzic jak dlugo moga przezy
> c > ludzie wdychajacy spaliny.
> Bardzo długo. T-34 miały silniki dieslowskie, mniej poręczne do zabijania od
> zwykłych gaźnikowych benzyniaków, z powodu znacznie mniejszej ilości tlenku
> węgla w spalinach.

Tutaj nie masz szczescia bo na motorach znam sie duzo ,duzo lepiej od Ciebie.
Spaliny diesla sa bardziej niebespieczne niz te motorow benzynowych.Czego
nikt w roku 1940 (produkcja T-34 z sinikiem V2 dieslla o mocy 500KM) nie
wiedzial.Otoz czasteczki wysylane przez te motory o rozmiarach mniejszych od
jednego mikrona nie sa zatrzymywane przez "filtry biologiczne" organizmu i
dostaja sie besposrednio do pluc powodujac ciezkie zatrucia.Niemcy poczatkowo
mysleli ze ich zolnierze dostaja gruzlicy i dopiero po pewnym czasie
zorientowali sie chodzi o spaliny czolgow rosyjskich ich czolgi byly benzynowe.
"Badania naukowe" w obozach zaglady byly proste: zamykano ludzi w
pomieszczeniach gdzie pracowaly diesle T-34 i zabijano ich co pewien czas
robiac sekcje pluc.Na ten temat mozna przeczytac duzo wiecej w kiazce
J.P Wolfa i F.Lobenheimer'a wydanej w roku 1999 ktora mozesz znalesc na Exalead.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Film dokumentarny o Belzcu
Wyjasnienie
dachs napisał:

> picard2 napisał:
>
> > Tutaj nie masz szczescia bo na motorach znam sie duzo ,duzo lepiej od Cie
> bie. Wierzę, nie przeczę. Przypominam tylko, że Xiążeluka zna się lepiej od
Ciebie na wartościowaniu matriałów historycznych.

To mozliwe
>
> > Spaliny diesla sa bardziej niebespieczne niz te motorow benzynowych.Czeg
> o nikt w roku 1940 (produkcja T-34 z sinikiem V2 dieslla o mocy 500KM) nie
> > wiedzial.Otoz czasteczki wysylane przez te motory o rozmiarach mniejszych
> od jednego mikrona nie sa zatrzymywane przez "filtry biologiczne" organizmu
> i dostaja sie besposrednio do pluc powodujac ciezkie zatrucia.
> Ale chyba jednak nie działające natychmiastowo, prawda? Czyli nie nadawały
się do mordowania ludzi na akord. Zresztą co Cię będę przekonywał, skoro sam to
> potwierdzasz:

Albo nie dokladnie przeczytales dyskusje albo jej nie rozumiesz.
Ja nic nie pisalem o sposobie mordowania ludzi w Belzcu bo nic o tym nie wiem.
Podano (zdaje sie przez Pozarskiego) po moim poscie ze w Belzcu byly baraki dla
obslugi i ze przeprowadzano tam badania na czolgach lub motorach lodzi
podwodnych (cytuje z pamieci).Tak sie zdarza ze w jedynym obozie zaglady ktory
widzialem to znaczy w Struthofie zostalo do dzisiaj "laboratorium" z motorami
T-34.W tych laboratoriach zamykano ludzi i w odstepie pewnego czasu ich zabijano
aby robic sekcje pluc i sprawdzic po jakim czasie i jak mikrokarbury (brak mi
slowa polskiego) osadzaja sie w organizmie.Aby nie bylo watpliwosci powtarzam
jeszcze raz: czlowiek wdychal przez 10 min i zostal zabity,potem inny przez 20
minut itd.Chodzilo o sprawdzenie ze to nie gruzlica powoduje chorobe pluc
ale wlasnie diesle o czym dzisiaj dobrze wiadomo i motory samochodow maja
oprocz filtrow macro tez filtry micro (obowiazkowe w UE).


> > "Badania naukowe" w obozach zaglady byly proste: zamykano ludzi w
> > pomieszczeniach gdzie pracowaly diesle T-34 i zabijano ich co pewien czas
> robiac sekcje pluc.
> Ludzi zamykanych w pomieszczeniach gdzie pracują silniki benzynowe nie trzeba
> "zabijać co pewien czas".
> Ale jeżeli się kłócisz z Luką i to do tego przecząc samemu sobie, to pewnie
masz jakiś ważny powód.

Nie kloce sie z nikim ,nie myl mnie z polskim-francuzem , podaje wiadomosci
ktore znam w tym szkic obozu ktory widzialem i link do ostatniej ksiazki
naukowej gdzie jest dokladnie podany mechanizm zatrucia maszynami diesla. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zagłada zielonych alei w imię bezpieczeństwa
Niech dyrektor się tutaj dokształci www.zm.org.pl
www.zm.org.pl
www.zm.org.pl/?a=koalicja.drzewa_przydrozne

Niemiecki klub automobilowy ADAC zajmujący się badaniem stanu
bezpieczeństwa na drogach, wprowadzając w życie projekt ratowania
alei ostrzegał: Skuteczną strategią zapewnienia bezpieczeństwa nie
jest prosta formuła: wyciąć wszystkie drzewa z poboczy dróg, lecz
podjęcie szeregu działań zapewniających bezpieczeństwo. Są to
odpowiednia technika jazdy, prędkość, stan pojazdu, poprawne
oznakowanie jezdni i urządzenia zapewniające bezpieczeństwo (np.
barierki).



Usuwanie drzew nie tylko nie prowadzi do zmniejszenia liczby
wypadków, ani rozmiaru skutków wypadków na danej drodze, lecz może
wywołać skutek odwrotny: prowadzi do rozwijania większych prędkości,
utrudnia kierowcom obserwację ukształtowania drogi, skłania do
podejmowania ryzykownych manewrów, prowadzi do bezpośredniego
oddziaływania słońca na nieocienione drogi, roztapiania asfaltu i
tworzenia się kolein, a także do utrudnienia widoczności na silnie
nasłonecznionej drodze. [2]

Należy przy tym zdawać sobie sprawę, że ogołocenie poboczy drogowych
z drzew wiąże się, oprócz ze zubożeniem krajobrazu, z różnymi
dodatkowymi następstwami, tj. daleko idącymi zmianami klimatu
lokalnego i zmianami glebowymi na terenach otaczających, w tym:



Korzyści z drzew przy drogach
W argumentach za usuwaniem drzew przy drogach nie bierze się pod
uwagę korzyści, jakie wnosi prawidłowo zagospodarowany krajobraz w
otoczeniu arterii komunikacyjnych, uwzględniający psychologię
percepcji osób prowadzących pojazdy (np. ostrzegające akcenty
roślinne, zmiana kolorystyki obsadzeń, prześwity widokowe,
maskowanie negatywnych, depresyjnych fragmentów itp.). Czynniki te
powodują zmniejszenie wypadków, a drzewa mają duży udział w
uzyskiwaniu omawianych efektów. [3]

Drzewa wzdłuż ciągów komunikacyjnych mają duże znaczenie
klimatyczne:

- przedłużają wilgotność gleby;

- osłaniają przed wiatrem, erozją gleb;

- wpływają na rozwój mikroorganizmów;

- wydzielają substancje lotne, fitoncydy, o właściwościach
bakteriobójczych.

W ciągu godziny średniej wielkości drzewo liściaste wytwarza 1200
litrów tlenu, człowiek zużywa ok. 30 litrów, a samochód zamienia w
spaliny 6000 litrów tlenu. Pasma drzew pełnią rolę filtra
biologicznego, który zatrzymuje na powierzchni liści kurz, sadze i
pyły. Na przykład średniej wielkości drzewo może zneutralizować w
ciągu sezonu wegetacyjnego szkodliwe składniki spalin pochodzące ze
130 kg benzyny (w przypadku zwartego obsadzenia drogi) i dwukrotnie
zmniejszyć skażenie okolicznych upraw.

Drzewa izolują budynki mieszkalne od hałaśliwych dróg, stanowiąc
ekran akustyczny i chroniąc przed spalinami. Liście to pierwsi
odbiorcy zanieczyszczeń powodujących blokadę aparatów szparkowych
służących pobieraniu CO2 i dopływu promieniowania słonecznego.

Otoczenie dróg i ulic stanowi wizytówkę kraju, jego kultury i
poziomu cywilizacyjnego. W związku z tym wartość drzew przy ulicach
i drogach systematycznie wzrasta. [4]

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Apel!!!
Apel!!!
www.oai.pl/index.php?module=pagesetter&func=viewpub&tid=9&pid=1543
Drzewa miejskie i przydrożne. Apel o nowelizację prawa - wyślij list!
24 kwiecień 2007
Koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych Polskiego Klubu
Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu apeluje o podpisywanie się pod
listem w sprawie zmiany prawa dotyczącego wycinki drzew miejskich i
przydrożnych.
Poniżej znajduje się list, który zostanie wysłany kolejno do wszystkich
dwudziestu siedmiu członków Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Leśnictwa i
Rolnictwa.

Zwracam się z prośbą do organizacji, które zechcą wesprzeć tę inicjatywę
ustawodawczą, o podpisanie tego listu i pilne przesłanie go na adres
zenski@wp.pl. Wsparcie Państwa Organizacji dla tej sprawy, pozwoli zatrzymać
to bezprecedensowe zniszczenie. Prosimy o pomoc.

Zenon Kruczyński - koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych
Polskiego Klubu Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu.

Krzysztof Worobiec - prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Ochrony Krajobrazu
Kulturowego Mazur "Sadyba"

****

Szanowny Panie Przewodniczący,

W Polsce narasta bezprecedensowa grabież drzew miejskich i przydrożnych.
Drzewa te można wycinać, bezkarnie obcinać najgrubsze konary uśmiercając w
imię "pielęgnacji" i sprzedawać jako opał do kominków, pizzerii lub jako
drzewo tartaczne. Wielkie, piękne drzewa pochodzące z nasadzeń osiedleńczych
sprzed stu - dwustu lat, na maleńkich drogach gminnych, ograbiane są z
najgrubszych pni i konarów lub wycinane całkowicie. Często są to drzewa
pomnikowe, przy tym najstarsze w regionie, bo w lasach gospodarczych takich
drzew prawie nie ma.

Ta hekatomba zniszczenia rośnie jak lawina. Na krajobraz w Polsce nie mają
praktycznie wpływu naukowcy: urbanista, architekt krajobrazu czy dendrolog.
Urządzają go całemu społeczeństwu w Polsce ludzie z piłami spalinowymi,
których wciąż przybywa i coraz liczniej sięgają po łatwy zysk, którym są
pieniądze ze sprzedaży drewna pochodzącego z terenów zieleni i zadrzewień - z
majątku skarbu państwa.

To totalne zniszczenie trzeba zatrzymać.

Drastyczne cięcia "pielęgnacyjne" i wycinka drzew przydrożnych w chwili
obecnej noszą znamiona wielkiej, powszechnej klęski ekologicznej, która
ogarnęła terytorium całej Polski. Naprawdę tak jest. Tu chodzi o miliony
drzew pozyskiwanych w skali roku. Tylko w województwie opolskim przy drogach
rośnie około 13 milionów drzew. Jest co zawłaszczać w imię niegodnych zysków.

Zwracamy uwagę na to, że:
1. W obowiązującym prawie ustawodawca zajmuje się jedynie bryłą korzeniową
drzewa, a całkowicie pominął jego koronę.
2. Naszym zdaniem należy przywrócić z powrotem zapis oddający Wojewódzkim
Konserwatorom Przyrody decyzje w sprawie drzew przydrożnych. W tej chwili
decyzje te, o wielkim wpływie na bardzo duże obszary środowiska obejmujące
całe województwa, podejmowane są na poziomie poszczególnych gmin. Skutki są
opłakane.

Posiadamy ekspertyzy, a także pisemne poparcie wielu posłów, senatorów i
polityków najwyższego szczebla. Załączona nowelizacja nie obciąża budżetu,
wręcz przeciwnie - ogranicza wydatki z budżetu samorządów - bo przecież
właśnie za "państwowe" pieniądze pracują firmy pilarzy szpecąc w najwyższym
stopniu krajobraz tej ziemi. Przez wieki nikt nie kaleczył koron drzew w
miastach i przy drogach. A od kilkunastu lat, wyłącznie w Polsce, okazuje się
to koniecznością!

Na nasze zlecenie został opracowany raport toksykologiczny przedstawiający
współczesny stan wiedzy o wpływie zadrzewień przydrożnych na obecność ośmiu
najbardziej rakotwórczych związków emitowanych przez ruch drogowy. Raport
informuje o tym, że gdy istnieje pas starodrzewia przy drodze, to skażenie
substancjami kancerogennymi na polach uprawnych obecne jest w odległości 50 m
od drogi. Gdy takiego pasa zadrzewień brak - skażenie sięga 500 metrów.

Potem my, razem z naszymi dziećmi, zjadamy pokarm z tych pól.

Tak samo jest w miastach wypełnionych samochodami - według raportu skażenie w
nich jest przeciętnie trzykrotnie większe niż przy drogach o dużym natężeniu
ruchu. W wyniku działalności pilarzy codziennie wywozi się z miast wielką
masę zielonych gałęzi i całych drzew - i musi pogarszać się coraz bardziej
jakość powietrza którym oddychamy. Nie może być inaczej.

Gdy ubywa filtra biologicznego jakim są drzewa, przybywa spalin i związków
rakotwórczych.

Wyniszczanie drzew odbywa się na naszych oczach w całym kraju. W uzdrowisku
(!) Świnoujście drastycznie zniszczono 600 koron drzew tłumacząc to
działaniami na rzecz estetyzacji (?) miasta. W obecnym stanie prawa jest to
możliwe i bezkarne.

Jest wysoce prawdopodobne, że badania porównawcze zachorowań na nowotwory i
zawały serca wykażą w tym uzdrowiskowym mieście tendencję wzrostową w ciągu
najbliższych lat. A w innych miastach?

Najpiękniejsze miasta świata pełne są bujnej zieleni - slumsy tego świata są
bezdrzewne. Czy tam dążymy?

Bez zmiany prawa nie damy rady zatrzymać tego barbarzyństwa. Niepokaleczone
drzewa w miastach to coraz większa rzadkość. Znikają piękne aleje przydrożne.
Tak jest w całej Polsce.

Szanowny Panie Przewodniczący,
prosimy o pilne zajęcie się przesłanym w załączeniu projektem nowelizacji
ustawy.

Z wyrazami szacunku,

****

Osoby do kontaktu:
Zenon Kruczyński - koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych
Polskiego Klubu Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, zenski@wp.pl,
tel. 696 60 47 46

Krzysztof Worobiec - prezes Stowarzyszenia "Sadyba", sadyba@free.ngo.pl, tel.
087 425 74 74



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.