filozofowie w antyku

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofowie w antyku





Temat: moj nie czarno-bialy dzien


| Przyznaj sie. Pisales pod wplywem;)
Nie kazdy, żeby napisać coś ciekawego musi się napić ;)P


Jak zwykle nie zrozumialas ;)p
"pisales pod wplywem" mialo pozytywne zabarwienie.
"pisanie..." nie jest rownoznaczne z "schlales sie i pierdolisz
jak potluczony/a", co potwierdzil Moon- "miedzy 3 a 4 piwem" ;)
Juz filozofowie antyku zachwalali zbawienny wplyw
napojow procentowych na tworczosc filozoficzno/literacka.
Samo pisanie "pod wplywem" nie ma w sobie nic nagannego, jesli ten "wplyw"
nie rzutuje na spojnosc wypowiedzi ;)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: lektury dla laika


| Drodzy Grupowicze

| Moja 18-letnia córka zaczęła przejawiać poważne zainteresowanie
filozofią.
| Przekopuje zasoby internetu, ale ja zdaję sobie sprawę, że czasem może
być
| to wiedza mniej lub bardziej przypadkowa... Otóż chciałabym na
zbliżające
| się urodziny córki sprawić Jej prezent w postaci rzetelnej książki...
czegoś
| w rodzaju filozoficznej inicjacji dla laika, kompendium tyle szerokiego,
co
| dostępnego dla osoby dopiero co rozpoczynającej swą przygodę z
filozofią.

| Będę wdzięczna za życzliwe sugestie.

| Ewa

a jak sie przejawia to zainteresowanie?
pytanie jest celowe, bo filozofia jest dosc roznorodna wewnetrznie i bywa,
ze bardzo odmienni ludzie interesuja sie nia w odmienny sposob a jednako
silnie.

pozdrawiam,
gimma


Hm, zainteresowanie jest na razie czysto teoretyczno-naukowe... Zaczęło się
jakiś czas temu od lektury przypadkowo napotkanej książki o filozofii
antyku. Córka nie jest na etapie obierania jakiejś filozoficznej drogi
życia, nie ma ku temu wystarczającej wiedzy, sama to zresztą przyznaje. W
tej chwili chłonie wszystko, co napotka na drodze, stąd też mój pomysł na
takie właśnie kompendium-leksykon....

Ewa

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: lektury dla laika


Hm, zainteresowanie jest na razie czysto teoretyczno-naukowe... Zaczęło
się
jakiś czas temu od lektury przypadkowo napotkanej książki o filozofii
antyku. Córka nie jest na etapie obierania jakiejś filozoficznej drogi
życia, nie ma ku temu wystarczającej wiedzy, sama to zresztą przyznaje. W
tej chwili chłonie wszystko, co napotka na drodze, stąd też mój pomysł na
takie właśnie kompendium-leksykon....


Kompedia wiedzy i leksykony chociaż stanowią cenny zasób wiedzy z danej
dziedziny to dla tak młodych ludzi są CHOLERNIE NUDNE. Nie polecam czegoś
takiego młodej osobie, celem zachęcenia jej. Warto zaproponować moim zdaniem
POWIEŚĆ, przesyconą filozofią np. "Mistrz i Małgorzata" albo "Olimpias".
Takich książek (dobrych) z filozoficznym zabarwieniem są dziesiątki (jeśli
nie setki) i to one najlepiej wprowadzą kogoś w świat filozofii.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak widzimy islam?
Jak widzimy islam?
Panuje chyba powszechnie opinia, ze muzulmanie sa bardzo pobozni i
ograniczaja sie w przyjemnosciach i spozywaniu alkoholu :(
Zreszta samo slowo "islam" (o ile sie nie myle) oznacza "poddanie sie".

Jednoczesnie warto zauwazyc, ze wlasnie w chrzescianstwie cialo ludzkie bylo
uwazane za pole dzialalnosci diabla - stad tez ta bzdurna asceza w
sredniowieczu. Gdy niszczylismy dorobki cywilizacyjne Grekow i Rzymian,
Arabowie przyjmowali dorobki wyzej stojacych cywilizacji, oraz rozwijali
kierunki filozoficzne i literackie tworzac nawet oddzielny przedmiot:
ortografie, oparty na studiowaniu (juz jednej wersji) koranu.

Ciekawe, ze Arabowie nie dali sie zasymilowac (nie liczac niemalze
hellenistycznego dworu krolewskiego zaczynajac od Otomana) i nie odrzucili
swoich tradycji i kultury, jedynie uzupelnili je, a nawet rozpowszechnili
jezyk arabski na obszarach podbitych.

Pozniej jednak Zachod przezyl okres renesansu - odrodzenia - nowoodkrytego
starozytnego spojrzenia na zycie ludzkie - karpe diem (chwytaj dzien)
Horacego i podniosle tezy innych filozofow antyku...

Natomiast nie wiele wiemy na temat - Jak zmienial sie islam i jaki jest
dzisiaj?

Zapraszam do dyskusji, szczegolnie wyznawcowi i znawcow islamu.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Cudo greckiej techniki sprzed 2000 lat
Nie przesadzaj.
Nawet w "najciemniejszym" okresie średniowiecza (VIII-IX w.) znano na Zachodzie
wiele dzieł literackich i filozoficznych antyku. A jedynymi miejscami, w których
je przechowywano były klasztorne biblioteki. Niestety, poza Żydami tylko
duchowni byli wówczas pismienni.

U schyłku starozytności językiem nauki był grecki a nie łacina. Zanik znajomości
Greki na Zachodzie automatycznie odciął ludzi zachodu od dorobku antyku. Ale
resztki były przechowywane. Ci nieliczni filozofowie "najciemniejszego"
średniowiecza skądś czerpali swoją wiedzę na długo przed pierwszymi
tłumaczeniami z arabskiego (np. Eriugena i Alkuin).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Po co wierzący szukają dowodów na istnienie boga?
Szukanie dowodow na istnienie Boga zarzucili juz madrzy filozofowie
antyku .
Epoka oswiecenia , najmadrzejsi synowie tej epoki stwierdzili , ze
szukanie dowodow Boga jest bez sensu . Ale skad w katolandzie ludzie
moga o tym wiedziec , jesli oswiecenie ominelo Polske szerokim
lukiem .
Zamiast otwartego swiatopagladu na swiat , uczy sie w szkolach
religii , ci po religi szukaja dowodow na istnienie Boga , jaja jak
balony . Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Złamali ks. Zaleskiego...
Co Ty wiesz o filozofii antyku, języku propagandy sowieckiej z lat 50. albo poematach dygresyjnych
Słowackiego? Żyłeś wtedy? Rozmawiałeś z twórcami i bohaterami?


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sokrates, Platon, Staś Kowalski
Delawegi jest najwyrazniej produktem edukacji socjalistycznej, w ktorej nie
bylo miejsca na analize roznych pogladow filozoficznych, poniewaz wyksztalceni
obywatele zawsze zagrazaja warstwie rzadzacej. Totez Delawedze starano sie
wpoic przeswiadzcenie, ze filozofia to strata czasu, bo filozoficzne spory
prowadzone ponad 2 tysiace lat temu nie maja zadnego znaczenia w dzisiejszej,
nowoczesnej rzeczywsitosci - niedawno budujacej socjalizm, a obecnie
zjednoczona Europe.

Na pocieche powiem Delawedze, ze ja tez jestem produktem systemu edukacyjnego
PRL. Mimo uzysykania profesury w jednej z nauk scislych malo wiedzialem o
pogladach filozoficznych, bo filozofia praktykowana i wykladana w PRL
sprowadzala sie rzeczywiscie do prezentacji przeciwnych pogladow Demokryta i
Arystotelesa na strukture materii, wkladu Archimedesa do fizyki itd.

Kiedy opuscilem PRL i zostalem profesorem w USA, zauwazylem ze zdziwieniem, ze
studenci na wszystkich kierunkach studiow spedzaja duzo czasu studiujac i
dyskutujac "Republike" Platona, "Ksiecia" Machiavellego, poglady Sokratesa,
Nietzschego czy Poppera.

Dlaczego? Bo ludzkie doswiadczenie i los jest uniwersalny. Filozofowie antyku
starali sie przede wszystkim zrozumiec istote i strukture wladzy politycznej w
spoleczenstwach, o czym oczywiscie w PRL nie mozna bylo nawet wspomniec.
Jesli na przyklad zna sie Republike, to mozna latwo dojrzec jak idea Platona,
ze istnieje tylko jedno prawo naturalne - prawo wladzy silniejszego nad
slabszym, meza nad zona, pana nad niewolnikiem, i wtajemniczonej elity na
motlochem - realizuje sie przez stulecia i millenia w roznych miejscach,
ustrojach i konfiguracjach.

Dziela filozofow antyku uniwersalnym, zawsze aktualnym kluczem do zrozumienia
istoty dzisiejszych mechanizmow wladzy, konfliktow spolecznych, wojen i
rewolucji, bo natura stosunkow miedzyludzkich nie zmienila sie przez
tysiaclecia.

Czytajmy filozofow. Dowiemy sie wiele o sobie samym i tych wszystkich, ktorzy
usiluja nami rzadzic. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Prezentacja o Kochanowskim.. ?
Prezentacja o Kochanowskim.. ?
Mam temat Jan Kochanowski jako spadkobierca estetyki i filozofii antyku. Ma
ktoś podobny? Jakie mieliście pytania, na czym najbardziej się skupiliście? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moralność
Takie przypowieści, jak ta o "synu marnotrawnym" albo ta o "faryzeuszu i
celniku", dezawuują w istocie nie tylko moralność kościelną, nie tylko
moralność faryzeuszów i esseńczyków, ale poniekąd również całą filozoficzno-
etyczną tradycję ludzkości. "Moralność" takich przypowieści ukazuje nam Jezusa
wręcz jako anarchistę. Potępiony w jego przypowieści faryzeusz reprezentuje
właśnie to, co większość ludzi uważa za moralne, zgodne z etyką i rozsądne. On
nie kradnie, nie zdradza żony, nie dopuszcza się żadnych nieprawości, nikogo
nie oszukuje, nie bogaci się niczyim kosztem, oddaje dziesiątą część wszystkich
swoich dochodów na rzecz biednych (Łk 18, 11 i n.). Żyje więc tak, jak podług
pism świętych przykazuje Bóg. Cnota jest czymś, do czego człowiek winien dążyć,
bo jest ona miła Bogu - do tej formuły moglibyśmy sprowadzić psalmy i wszystkie
pisma religijne judaizmu.

Ale przewagę cnoty nad występkiem propaguje nie tylko tradycja żydowska, lecz
głosi ją także filozofia antyku, średniowiecza i czasów nowożytnych. Tego
nauczają Sokrates, Platon, Arystoteles, tego uczą zgodnie stoicy, tomiści,
kantyści, przedstawiciele filozofii moralnej oraz humaniści wszystkich odcieni.
Na ogół nie uzasadniają oni co prawda potrzeby moralności teologicznie, ale
dostrzegają w niej coś, co zawsze kryło w sobie nagrodę (za dobry uczynek).

Jezus uczy czegoś dokładnie przeciwnego. O naruszającym zakazy celniku mówi, że
jest "usprawiedliwiony" (Łk 18, 14), bo tak podoba się jemu, Jezusowi, oraz
jego Bogu - takiemu, jakim on jemu się jawi; bo ten Bóg jest w rozumieniu
Jezusa absolutnie suwerenny, autonomiczny, i niczym nie skrępowany decyduje,
kogo wynagrodzić, kogo obdarzyć łaską, ale w swoich decyzjach nie uwzględnia
dobrych i złych uczynków. Jedynym, co bywa uwzględniane przez tego Boga, jest
deklaracja całkowitej zależności od niego, a więc podkreślenie wyłączności jego
władzy. "Natomiast celnik [...] nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił
się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika»" (Łk 18, 13).
Według Jezusa, nie cnota, ale stała świadomość totalnej zależności od Boga
stanowi kryterium uznania czyjegoś życia za dobre, udane. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak widzimy islam?
kontrkultura napisał:

> Panuje chyba powszechnie opinia, ze muzulmanie sa bardzo pobozni i
> ograniczaja sie w przyjemnosciach i spozywaniu alkoholu :(
> Zreszta samo slowo "islam" (o ile sie nie myle) oznacza "poddanie sie".
>
> Jednoczesnie warto zauwazyc, ze wlasnie w chrzescianstwie cialo ludzkie bylo
> uwazane za pole dzialalnosci diabla - stad tez ta bzdurna asceza w
> sredniowieczu. Gdy niszczylismy dorobki cywilizacyjne Grekow i Rzymian,
> Arabowie przyjmowali dorobki wyzej stojacych cywilizacji, oraz rozwijali
> kierunki filozoficzne i literackie tworzac nawet oddzielny przedmiot:
> ortografie, oparty na studiowaniu (juz jednej wersji) koranu.
>
> Ciekawe, ze Arabowie nie dali sie zasymilowac (nie liczac niemalze
> hellenistycznego dworu krolewskiego zaczynajac od Otomana) i nie odrzucili
> swoich tradycji i kultury, jedynie uzupelnili je, a nawet rozpowszechnili
> jezyk arabski na obszarach podbitych.
>
> Pozniej jednak Zachod przezyl okres renesansu - odrodzenia - nowoodkrytego
> starozytnego spojrzenia na zycie ludzkie - karpe diem (chwytaj dzien)
> Horacego i podniosle tezy innych filozofow antyku...
>
> Natomiast nie wiele wiemy na temat - Jak zmienial sie islam i jaki jest
> dzisiaj? Czym sie dzisiaj rozni od Zachodum, a w czym jest podobny?
>
> Zapraszam do dyskusji

Islam jest nie w przeciwieństwie do chrześcijaństwa nie tylko religią, ale
sposobem na życie, określeniem ładu społecznego. Określa normy zachowania.
Oczywiście są rzeczy, które w islamie nie podlegają zmianom - i nie mają prawa
się zmienić. Ale: wszystko płynie. I tak i islam się zmienia. Na wytłumaczenie,
uznanie lub odrzucenie nowości wykorzystuje się fatwy - wydawane przez
uczonych, najbardziej "chodliwe" są te z Al-Azharu.
Ale tak na prawdę to ludzie na codzień sami z siebie zmieniają islam. Jedni w
złą stronę (chociażby tacy terroryści jak Usama ibn Ladin, podcierajacy swoje
chorobliwe pomysły właśnie islamem, podczas gdy to co on robi, tak naprawdę nie
ma z tą religią wiele wspólnego), natomiast większość po prostu dostraja ją do
współczesności. W czasach, gdy żył Muhammad (Mahomet) nie było wielu rzeczy, z
którymi obecni muzułmanie się stykają.
Kolejnym moim przemysleniem jest to, że często muzułmanie nawróceni,
szczególnie ci w Europie, mają bardziej konserwatywne, fundamentalistyczne
zapatyrywania na tę religię i są mniej skłonni do kompromisów (oczywiście nie
wszyscy) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.