filozofowie matematyki

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofowie matematyki





Temat: Mandrake
Witam

Dnia śro 3. grudnia 2003 22:52 na grupie alt.pl.comp.os.linux.newbie osoba
przedstawiająca się jako Piotr Wawrzyniak napisała:

Nie ma glupich pytan ;))))PPP

Oj są są ;)


"Głupi" ten co nie wie i _NIE_CHCE_WIEDZIEĆ_, jeśli ktoś
zadaje pytanie, to chce się dowiedzieć, a nie może być głupie
coś co podnosi ogólną wiedzę ludzkości ;)
Można tego nawet dowieźć stosując ogólnie znane prawa logiki
i fizyki/filozofii/matematyki (te o entropii/informacji) ;)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mandrake
On 2003-12-04, Zbigniew Łukasiak <Mój.adres@jdziesz.w.stopce wrote:

"Głupi" ten co nie wie i _NIE_CHCE_WIEDZIEĆ_, jeśli ktoś
zadaje pytanie, to chce się dowiedzieć, a nie może być głupie
coś co podnosi ogólną wiedzę ludzkości ;)
Można tego nawet dowieźć stosując ogólnie znane prawa logiki
i fizyki/filozofii/matematyki (te o entropii/informacji) ;)


Stosujac te same prawa mozna dowiesc ze czym wiecej wiesz tym mniej
pieniedzy bedziesz zarabial ;), ale juz nie pamietam jak to dokladnie bylo.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Plaszczyzna Poincare" czy "Plaszczyzna Poincarego"?
In article <4936.00000262.3fde0@newsgate.onet.pl, adam


<adamertWYTNI@poczta.onet.plwrote:
Jak poinformowal mnie przed chwila polonista, obie formy sa dopuszczalne,
tzn. 'przekroj Poincare' i 'przekroj Poincarego', sugerujac by nie spolszczac
nazwiska i raczej uzywac pierwszej formy. Cos mi sie majaczy, ze prof. Miodek
kilka lat temu tez byl tego zdania, ale glowy nie dam.


Czemu nie spolszczać, kiedy to akurat się łatwo spolszcza i spolszconą
formą wygodniej się posługiwać?  Jest to nazwisko często występujące w
rozmaitych książkach i często w odmianie spolszczane, np. w "Filozofii
matematyki" Murawskiego.  Myślę, że korektorzy PWN znają swój fach.

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dla... cd. - mistrzowie.

ViA napisał(a) w wiadomości: <36cb474@news.vogel.pl...

Bast.
Proszę napisz mi do czego potrzebna Ci jest Magia ?
Proszę wymień choćby jedną rzecz, którą można zdobyć przy jej pomocy. Po co
Ci Magia !!?
Victor


Ojej, jak rozpaczliwie :-)))

Magia jest dla mnie:

- narzedziem poznawania siebie i swoich mozliwosci, dazeniem do boskosci,
bodzcem do zglebiania innych nauk, ktore sa w magii potrzebne:
religioznawstwa, psychologii, filozofii, matematyki etc.
- narzedziem ksztaltowania rzeczywistosci wokol mnie w sposob zgodny z moja
wola: zdobywania tego, co chce, szkodzenia tym, ktorzy zaszkodzili mi,
zdobywania potrzebnych informacji etc.
- czyms, co czyni moje zycie stokroc ciekawszym i barwniejszym niz zycie
innych ludzi

to chyba te najwazniejsze rzeczy z tych, ktore mi daje. :-)

pozdr
Bast

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Paralotnia czy OOBE


| Faktem jest, że w pewnych sprawach mogę kierować się tylko wiarą i tylko
z
| tego gruntu mogę powiedzieć, że mylisz się i to bardzo.

No wlasnie. Trudno mi rowniez dyskutowac z kims, kto swe poglady opiera
wylacznie na wierze.


Z dwóch zdań wyrwałeś jedno i po tym mnie oceniasz. Jeżeli powiem nawet,
że coś przeżyłem to też podpiszesz się pod tym, że to tylko wiara.

Zawsze dążyłem do poznania nawet świata paranauki za pomocą metod naukowych.
Pisząc o OBE nie starałem Cię przekonywać, że to jest na 100% prawda, sam
tego nie jestem pewien do końca. Jeżeli natomiast uda mi się kiedyś
przeprowadzić eksperyment, w którym spotkam się z kimś i ta osoba również
potwierdzi to spotkanie, to to mnie przekona.

Ze zjawiskami związanymi z świadomością jest ten problem, że trudno się
je bada i opisuje, nie wiadomo, czy jest to w ogóle możliwe.


| Zadam Ci jeszcze raz pytania, uważasz, że jesteś uniwersalną maszyną
| Turinga?

Przyznam, ze nie rozumiem Twojego pytania. Ja nie uwazam czlowieka za
zadna
maszyne!


Widzę, że masz blade pojęcie zarówno odnośnie paranauki, jak i zwykłej
nauki, radzę się poduczyć i potem dopiero precyzować takie kontrowersyjne
wnioski. Proponuję na początek "Nowy umysł cesarza" Rogera Penrose'a, no
i "Filozofię matematyki" R. Murawskiego.

Pozdrawiam Mithrandir

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Roomba - robot domowy


Andrzej Lewandowski wrote:
Tak wlasnie dziala profesor w amerykanskich uczelniach. Doktorantami
robi, doktorantami. Zeby doktoranci cos robili, to oczzywiscie mus
miec minimum czasu zeby pomyslec o tym i owym. Kiepski profesor


Tak, to prawda, i w pewnym sensie jest to "problem". Nie kazdy moze
robic wszystko a obecnie stosowany system zmusza do takiej a nie innej
dzialalnosci, wtlacza w pewne mechanizmy, co niekoniecznie wiaze sie z
efektywniejszym wykorzystywaniem zasobow. Nie wspominajac biurokracji.
Takie sa jednak realia, ktorych w zadnym wypadku ja nie kwestionuje, ale
ktore nie uwazam za idealne, czy sluszne.


Nauka to nie Swiatynia Nauki, i sila napedcajaca
nei jest Zadza Wiedzy. Nauka to biznes,a  sila napedzajaca sa male
papierki koloru zielonego.


I tak, i nie. Sa dziedziny w ktorych samofinansowanie jest latwe i
naturalne i sa dziedziny gdzie jest to niemozliwe. To, ze niektore
dziedziny nie sa w stanie sie same finansowac nie oznacza ze sa one
zbedne i powinny "umrzec smiercia naturalna".
W niektorych przypadkach postep pchany jest przez biznes i kapital.  W
niektorych przypadkach jednak postep pchany jest przez maniakow i
pasjonatow.
Tak jak pisales, mozna na AI patrzec jako na nauke stosowana, i wtedy
wszystko robi sie w kooperacji z przemyslem i pod "klienta". Mozna
jednak na AI patrzec jako nauke sama w sobie, z pogranicza filozofii,
matematyki i informatyki, i wtedy trudno jest przelewac wyniki
bezposrednio na dochody finansowe.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W masce czy bez maski

"Tomek" <tomek-wilmow@wp.plwrote in message



AW wrote:
AW:  Co za obsesja znowu z tą matematyką? Od czego Ty zaczynasz?  Od
jakich
pewników?  Zacznij od prawidłowości, z których matematyka wynika.  Bo
matematyka jako taka, to tylko język, nadający się do opisu zjawisk.  Nie
wierzysz?  Spytaj nieomylnego Robaka.


Musze byc szczery. Mam wlasne zdanie na temat filozofii, oraz w
szczegolnosci
filozofii matematyki, wydaje mi sie, ze w niektorych miejscach odmienne
od tego co CZASAMI pisze ksRobak, ale na pewno nie od tego co mysli.
;-)

AW:   Też zauważyłem, że z niego kawał hipokryty.

Pozdrawiam serdecznie,
Tomek

AW:  AW

.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W masce czy bez maski


AW wrote:
"Tomek" <tomek-wilmow@wp.plwrote in message
AW wrote:

| AW:  Co za obsesja znowu z tą matematyką? Od czego Ty zaczynasz?  Od
jakich
| pewników?  Zacznij od prawidłowości, z których matematyka wynika.  Bo
| matematyka jako taka, to tylko język, nadający się do opisu zjawisk.  Nie
| wierzysz?  Spytaj nieomylnego Robaka.

Musze byc szczery. Mam wlasne zdanie na temat filozofii, oraz w
szczegolnosci
filozofii matematyki, wydaje mi sie, ze w niektorych miejscach odmienne
od tego co CZASAMI pisze ksRobak, ale na pewno nie od tego co mysli.
;-)

AW:   Też zauważyłem, że z niego kawał hipokryty.


A z Ciebie, AW, to co? Kielbasa? A kto mowil, ze zna angielski
i wypierdzielil sie na rekurencji w orzeczniku. :)

... orzecz nik Ty kurde! :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W masce czy bez maski


"Tomek" <tomek-wilmow@wp.plwrote in message



AW wrote:
"Tomek" <tomek-wilmow@wp.plwrote in message
AW wrote:

| AW:  Co za obsesja znowu z tą matematyką? Od czego Ty zaczynasz?  Od
jakich
| pewników?  Zacznij od prawidłowości, z których matematyka wynika.  Bo
| matematyka jako taka, to tylko język, nadający się do opisu zjawisk.
Nie
| wierzysz?  Spytaj nieomylnego Robaka.

Musze byc szczery. Mam wlasne zdanie na temat filozofii, oraz w
szczegolnosci
filozofii matematyki, wydaje mi sie, ze w niektorych miejscach odmienne
od tego co CZASAMI pisze ksRobak, ale na pewno nie od tego co mysli.
;-)

AW:   Też zauważyłem, że z niego kawał hipokryty.


A z Ciebie, AW, to co? Kielbasa? A kto mowil, ze zna angielski
i wypierdzielil sie na rekurencji w orzeczniku. :)

... orzecz nik Ty kurde! :)

-------------------------

Zażywaj dużo świeżego powietrza, biegaj, hasaj, dobrze się odżywiaj, dbaj o
higenę, codziennie czyść ząbki, chodź na długie wycieczki i bądź dzielnym i
czujnym harcerzem. Jak wrócisz po wakacjach to na pewno zmężniejesz.  :-)

AW
.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Platonizm

Użytkownik "lukasz" <lukas_stanczakAA@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości


Witam!

Chcialem poruszyc temat platonizmu. Sam jestem bardziej
matematykiem niz filozofem, co niejako obliguje mnie do
przyjecia takiego stanowiska, niemniej chcialbym poznac
"za i przeciw" szanownych grupowiczow.


Filozofia matematyki to temat ciekawy. Logicyzm Fregego i Russella,
krytyka logicyzmu przez Wittgensteina, a nad tymi sporami duch Kanta
wieszczący, że zdania matematyczne są syntetyczne a priori. A na samym
początku naturalnie platonistyczna koncepcja, zgodnie z którą zdania
matematyki są prawdami dotyczącymi odrębnej dziedziny
ontologicznej-dziedziny bytów abstrakcyjnych. Resztę życia mozna
poświęcić badając czy zdania matematyczne opierają się na doświadczeniu,
czy są bliższe świata materialnego czy też platońskiego świata idei.
I tego życzę Łukaszowi, pogłębienia wiedzy i obrania właściwego
kierunku, albowiem filozofia to królowa nauk, a filozofia matematyki to
cesarzowa.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Platonizm


Użytkownik "lukasz" <lukas_stanczakAA@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości | Witam!

| Chcialem poruszyc temat platonizmu. Sam jestem bardziej
| matematykiem niz filozofem, co niejako obliguje mnie do
| przyjecia takiego stanowiska, niemniej chcialbym poznac
| "za i przeciw" szanownych grupowiczow.

Filozofia matematyki to temat ciekawy. Logicyzm Fregego i Russella,
krytyka logicyzmu przez Wittgensteina, a nad tymi sporami duch Kanta
wieszczący, że zdania matematyczne są syntetyczne a priori. A na samym
początku naturalnie platonistyczna koncepcja, zgodnie z którą zdania
matematyki są prawdami dotyczącymi odrębnej dziedziny
ontologicznej-dziedziny bytów abstrakcyjnych. Resztę życia mozna
poświęcić badając czy zdania matematyczne opierają się na doświadczeniu,
czy są bliższe świata materialnego czy też platońskiego świata idei.
I tego życzę Łukaszowi, pogłębienia wiedzy i obrania właściwego
kierunku, albowiem filozofia to królowa nauk, a filozofia matematyki to
cesarzowa.


W matematyce istnieje coś takiego jak nadmiarowy formalizm, czyli problem czy
dane twierdzenie/rozwiązanie odzwierciedla jakiś stan rzeczywisty czy nie. To
we współczesnej fizyce bardzo istotny problem. Czy potrafisz Drogi Dziobaku
Analityczny zaproponować jakąś ogólną koncepcję pozwalającą lub choć próbującą
rozstrzygać czy dane rozwiązanie matematyczne jest nadmiarowe formalnie czy
opisuje rzeczywistość?
Pozdrawiam Przewodas

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ZAGADKA i nagroda re: :)


Variance wrote in message ...

....

W takim razie przepraszam wszystkich, którzy wzięli wywody ks Robaka za
prawdę. Teoria mnogości jest na grupie matematyka jedyna słuszną teorią.

...
Jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się ogłupieni.


 jeszcze mozna dodac:

-"Lebesgue twierdzil,ze obiekt matematyczny istnieje
 tylko wtedy,gdy zostal zdefiniowny za pomoca skonczenie
wielu slow"

-"Borel mowil o efektywnym definiowaniu obiektow
....... Poszczegolne liczby rzecvzywiste musza byc
 dane za pomoca skonczonych definicji,a wiec ich
zbior nie noze byc nigdy nieprzeliczalny"

"Baire przeciwstawial sie uzywania zbioru potegowego"

cytaty z "Filozofia matematyki" Roman Murawski

dalej mi sie nie chce cytowac ale lista obejmuje
calkiem znane/uznane nazwiska

oczywiscie tego sie zazwyczaj nie przypomina
bo jeszcze ktos zaczal by zadawac za duzo
pytan :)))))))

nie wolno oglupiac !!!  oj nie wolno !!!
:)))))))))

pozdrawiam
patix

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: O Prawdzie - warto?


oto ca pisze Wikipedia:
Alfred Tarski &#8211; polski matematyk i filozof, jeden z
najwybitniejszych logików
wszech czasów
Prawdopodobnie najważniejszym osiągnięciem Tarskiego była tzw. definicja
prawdy.  Pojęcie prawdy już od czasów starożytnych przynosiło wiele
utrapienia
filozofom, a to z powodu paradoksu kłamcy, który wykazywał sprzeczność
wszystkich rozsądnych definicji prawdy, jakie proponowali filozofowie.
Tarski wyprowadził pojęcie prawdy jako cechę zdań logicznych należącą do
języka będącego metajęzykiem wobec języka, w jakim zdania te są
wypowiadane.
Ten krok uporządkował rozważania semantyczne i pozwolił na rozwój badań
nad
semantyką, logiką i filozofią matematyki.


Nad językiem potocznym nie ma metajęzyka. W tym
momencie wychodzi oczywiście to, co już napisałeś - że w
języku potocznym nie można mówić o prawdzie i fałszu.
Niestety, takie twierdzenie to kompletny idiotyzm.

A rozwinięte badania nad semantyką, logiką i (zwłaszcza)
filozofią matematyki w większej części OKD idzie R.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: uwagi o VR


Moje komentarze do tekstu Radosława Tereszczuka.
Fragmety tego tekstu zamieszczam bez wiedzy i zgody autora.
Jak się obrazi, to trudno.  8,(


A czy potrafiłbyś napisać komentarz pomijając kwestię boga?
Byłoby to bardzo pouczające dla innych i Ciebie :-)

a strona ;-) rotfl, buhahaha.

A do rzeczy - Jeżeli S jest systemem aksjomatycznym zawierającym w sobie
arytmetykę liczb naturalnych i S jest niesprzeczny (spójny), to S jest
niezupełny, tzn. istnieją zdania w S, których prawdziwości nie da się
udowodnić na podstawie przyjętych aksjomatów (I twierdzenie GĂśdla). Jeżeli S
jest niesprzeczny, to niesprzeczność S jest niedowiedlna w S (II twierdzenie
GĂśdla). Twierdzenia GĂśdla spowodowały załamanie Hilbertowskiego programu
formalizacji arytmetyki i wywarły duży wpływ na dalszy rozwój filozofii
matematyki.

Paweł

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do nieskończoności na skróty
In article <cbibt2$po@news.onet.pl,


 "ksRobak" <ed_ro@poczta.onet.plwrote:
Użytkownik "A. Bitter" <wojl@wa.onet.pl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dlaczego potrojony zapis rozwinięcia dziesiętnego liczby 1/3
JEST równy JEDEN. Ten zapis to KLUCZ:
3*1/3=3*0,(3)(10/3)=0,(9)(30/3)=0,(9)(10)=1
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Tu nie ma nic do rozumienia. Jest to tylko kwestia sposobu zapisu.
Jeżeli ustalamy, że 1/3 zapisujemy jako rozwinięcie dziesiętne
0,33333(3) to 1=1/1=3/3 możemy zapisać 0,999(9). Ot konwencja, bez
żadnych konsekwencji dla filozofii matematyki.


Oczywiście każda epoka miała swojego Arystotelesa.
Współczesna epoka ma Robaka.  :-)


Niestety, każda epoka miała swoich Robaków, na szczęście zapomnianych.

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego "nigdy nie dziel przez zero"?


On Fri, 5 Dec 2003 20:35:23 +0100, "patix" <n@mam.plwrote:
Przeciez ,chociaz coraz bardziej  nieliczni, jednak
sa jeszcze ludzie szukajacy sensu/istoty/zrozumienia
Oficjalna matematyka im tego nie da
wiec tworza to sami na wlasne potrzeby.
O jakosci tych "tworow" nie chce dyskutowac
bo to nie jest najwazniejsze.Wazniejsze jest
to ,ze wola myslec i byc wysmiewani niz
wyrzec sie poczucia sensu  i uzyskiwac
pochwaly za sprawne przetwarzanie symboli.


Ale własnie problem w jakości tych tworów jak i twórców. Jakość tych
teori jest niestety pochodną braku wiedzy autorów. Trudno dyskutować z
kimś kto nie ma pojęcia o elemetarnej algebrze czy terorii mnogości.
Nie uda ci się wskazać mu słabości ich wywodów bo nie dysponują oni
odpowiednim aparatem. A na dodatek są bardzo nerwowi ;)

Co do samych twórczych ciągot. To jest cenne, ale nie demonizujmy.
Bardzo wiele osób tak tworzy. I nie jest tak że tych osób jest coraz
mniej. Nie chodzi o to by tworzyć bełkot ale pewną jakość. A tak to
człowiek się czuje jak pod koniec mocno zakrapianego spotkania
matematyków ;)

A co do "oficjalnej matematyki" to zajrzyj np. na stronę
http://www.yellow.free.komrel.net/. Zerknij na filozofię matematyki i
teorię mnogości.

WKP

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego "nigdy nie dziel przez zero"?


Wielki Ksiaze Pafnucy wrote in message ...
On Fri, 5 Dec 2003 20:35:23 +0100, "patix" <n@mam.plwrote:

...
człowiek się czuje jak pod koniec mocno zakrapianego spotkania
matematyków ;)


nie jestem matematykiem i raczej
nie zakrapiam - wiec nie mam pewnosci,
ze dobrze rozumiem Twe odczucia  :)))))))))


A co do "oficjalnej matematyki" to zajrzyj np. na stronę
http://www.yellow.free.komrel.net/. Zerknij na filozofię matematyki i
teorię mnogości.


dzieki za dobre checi , zajrze , ale raczej
jestem oporny na  oficjalna TM    :)))))))

pozdrawiam
patix

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co to jest CZAS ?
Wladyslaw Los napisal(a):


| Niezupelnie. Jesli chodzi o angazowanie czasu do czegokolwiek to
| bardzo czesto mamy go po lewej i prawej stronie rownania.

Nie bardzo rozumiem tego argumentu. Pomjajac to, ze wielkosci
wystepujace po obus stronach rownania wykresla sie.


Np. Rownania STW dylatacji czasu. Po lewej mamy t a po prawej v gdzie schowane
jest dt.


| Wiesz, w szkole podstawowej nauczono mnie np. twierdzenia Talesa.

| OK. Ale i tak musisz znac dlugosci jednych odcinkow aby wyliczyc
| inne.

Do tego mam przymiar metrowy lub suwmiarke.


No dobra niech bedzie ta suwmiarka :-)


Ze co?  Co ta ma byc niby "nosnik dla przechowywania bytow
matematycznych"?!


Nosnik to nosnik. Dla prg komputerowych to np. dysk, RAM, tasma dziurkowana :).
Dla bytow matematycznych nasz mozg np lub cos innego potrafiacego nadac
informacji sens.


| Czy dotyczy go problem czasu?

Jaki problem czasu?


Mialem na mysli odczuwanie uplywu czasu.


Owszem, slowo istniec w jezyku potocznym jest wieloznaczene, o czym
czesto sie zapomina.  Ale tu chodzi wlasnie o scisle zastosowanie tego
slowa w filozofii matematyki.


To dobrze - znaczy, ze mowimy o tym samym.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: realne i idealne
In article <cjfelr$3h@nemesis.news.tpi.pl,
 "Lukasz Stafiniak" <lukst@wp.plwrote:


Swoją drogą, matematycy pracują z modelami wewnętrznymi, dowodów używając
jako zmysłu łączącego ich wyobrażenia z rzeczywistością (czy to przez własną
akcję: samodzielny dowód, czy przez bierny odbiór: czytanie dowodu). Ale to
wyobrażenie jest obcowaniem z rzeczywistością, jej przeżywaniem, dowód tylko
upewnia. Do dowodu przechodzi się od zastanowienia: co to znaczy. Jeśli jest
kłopot ze znalezieniem dowodu dla zdania, które wydawało się zrozumiałe, to
tak jakby traciło się grunt pod nogami.

Niektórzy matematycy zważają na rzeczywistość fizyczną. Niektórzy biorą
matematykę za rzeczywistość. Tylko nieliczni podchodzą do niej jak do gry
szklanych paciorków.


Czym innym jest to, jak matematyk subiektywnie psychicznie przeżywa
proces rozumowania matematycznego, co innego co sądzi o rezultacie tego
rozumowania w postaci zapisanego, intersubiektynie komunikowalnego
wyniku. Jeszezce czym inym, jakie są jego filozoficzne poglądy na
"naturę" matematyki, a to czy te poglądy są trafne.  Brouwer był wielkim
matematykiem i miał osiągnięcia w dziedzinie matematyki mimo, że jego
poglądy w zakresie filozofii matematyki są raczej nie do utrzymania.

Władysław
Ja stoję na stanowisku i bronię tego stanowiska, że matematyka to "gra
pustych napisów"

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: * bliskoć punktów *
In article <cjlqhe$ip@atlantis.news.tpi.pl,


 "kebar" <se@krwawi.plwrote:
Użytkownik "Wladyslaw Los"

| Ja przez ten czas czegoś się nauczę i zrozumiem nowe rzeczy, a ty
| będziesz dale bawił się w zadawanie prowokacyjnych pytań naiwnym,
którzy
| myślą, że Ci zależy na sensownej odpowiedzi. Dałem ci dobrą radę,
czemu
| jej nie chcesz posłuchać?
| Władysław

| Nie kogo, tylko czego. Mojej rady. Widzę, że masz  kłopoty z gramatyką.

| Władysław

A mógłbyś doprecyzować te radę, bo się jakos rozmyła ? - proszę.


Weź sobie dobry podręcznik filozofii matematyki, postudiuj trochę i wróć
tu za rok, kiedy będziesz wiedział o czym mówisz.

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: * bliskoć punktów *
Użytkownik "Wladyslaw Los"


| Nie kogo, tylko czego. Mojej rady. Widzę, że masz  kłopoty z
gramatyką.
| A mógłbyś doprecyzować te radę, bo się jakos rozmyła ? - proszę.
Weź sobie dobry podręcznik filozofii matematyki, postudiuj trochę i wróć
tu za rok, kiedy będziesz wiedział o czym mówisz.
Władysław


Gdybym Ci ufał, że Ty wiesz, o czym mówisz albo choć
w tym, ze jesteś szczery, to być może bym Ci zaufał
i w tej sprawie, a le nie ufam.  Z tego samego powodu
nie ufam kapłanom KK i starszym świadkom Jwhowy.

kebar

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zmysły


Myśle, że nie jest tak źle.
Na gruncie matematyki i fizyki dochodzimy
do punktów gdzie nasze postrzeganie zawodzi,
ale matematyka wciąż działa.


Owszem w matematyce, fizyce sa odpowiedzi, ale moze czlowiek nie
jest w stanie do nich dotrzec. Dobrym przykladem bedzie ujecie
filozofii matematyki przez Imre Lakatosa. Przedstawil nam dosc
zaskakujaca wizje matematyki, w ktorej do kazdego twierdzenia mozna
znalezc kontrprzyklad. Co ciekawe swiat matematyczny NIE uznal go
za szarlatana. Otoz pokazal on wiele przykladow z historii matematyki,
gdzie dowod (w owych czasach) wydawal sie bez zarzutu, a potem
znajdowano kontrprzyklad. Metody dowodzenia twierdzen sie
zmieniaja. Kiedys Euler jedno ze swych twierdzen uzasadnil w ten
sposob, ze prawda wyrazana w nim jest zgodna z teoria Newtona. W
tamtych czasach bylo to wystarczajace! Moze za wiele lat, kiedy
pojawia sie nowe standardy dowodzenia ktos obali na przyklad
twierdzenie, ze funkcja rozniczkowalna jest ciagla, a moze ktos
wczesniej znajdzie kontrprzyklad? Moze kiedys dojdziemy do takiego
momentu, ze juz nie bedzie mozna lepiej rozwinac technik dowodzenia,
moze juz doszlismy? Nie wiadomo, czy nasz mozg nie jest po prostu
ograniczony i zaden matematyk nie znajdzie bledu w pewnym zlym
dowodzie. Moze jeszcze takowy nie byl przeprowadzony... a moze
istnieje funkcja rozniczkowalna nieciagla.

Pozdrawiam,

Lukasz

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: cyrkiel

Cytat z :
Matematyka i filozofia.
http://www.literka.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=13781
Filozoficzna refleksja nad matematyką
Data: 11-06-2005 o godz. 13:30:00
Której autorem jest  Pani mgr Jolanta Jabłecka.

"Warto także zapytać się, czy uprawianie matematyki bez ogólnej
znajomości filozofii nie jest pewnego rodzaju zubożeniem tej
pierwszej? Odpowiem podpierając się pierwszym mottem z cytowanej
wielokrotnie książki Murawskiego (Filozofia matematyki. Zarys
dziejów), a którego autorem jest G. Frege. Wymowa motta jest dość
radykalna, ale zmusza do myślenia: ‼Filozof, który zupełnie nie zna
geometrii, jest tylko półfilozofem, a matematyk, któremu brak żyłki
filozoficznej, jest tylko półmatematykiem."

I pytanie, czy geometria może istnieć bez liniału i cykla choćby raz
użytych w konstrukcji ?

W.Kr.
PS. Nie widzę swoich listów na pl.sci inzynieria choć widzę je na
Googlach. Co może być problemem ?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jaki ma wszechświat promień w tej chwili ? skończony, czy nieskończony ?


Newsuser "Tomy M." <tomy@no-spampoczta.onet.plwrote ...

| moja odp.

| - KOSMOS  nie jest "czymś"  jest "brakiem czegoś" ...kosmos to pustaka
| w której rozsiane są "wysepki"  planety ,atomy ,gwiazdy ,meteory , itp
| A więc jest to proste i jasne :

| KOSMOS się nie kończy nigdzie bo KOSMOSU NIE MA .... to pustka.

A i taka pustka moze sie gdzies konczyc, choc nie miec wyroznionych
punktow
(metryka nieeuklidesowa).


... nie studiuję fizyki , geometrii, filozofii ,matematyki czy fizyki ... ja
po prostu
MYSLĘ ... i z mojego myslenia wynika że tam gdzie kończy się PUSTKA
(czyli KOSMOS) to zaczyna się PUSTKA (KOSMOS) ... jakies sprzeciwy ? :-)
Czyzby kolega był zwolennikiem "energi próżni" :-)

Tomy M.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jaki ma wszechświat promień w tej chwili ? skończony, czy nieskończony ?
Newsuser "Tomy M." <tomy@no-spampoczta.onet.plwrote ...


... nie studiuję fizyki , geometrii, filozofii ,matematyki czy fizyki ...
ja
po prostu MYSLĘ ... i z mojego myslenia wynika że tam gdzie kończy się
PUSTKA
(czyli KOSMOS) to zaczyna się PUSTKA (KOSMOS) ... jakies sprzeciwy ? :-)


Sa sprzeciwy. Najpierw ustal, czy kosmos to czysta i pusta czasoprzestrzen,
czy czasoprzestrzen wraz z materia(energia). To wazne.


Czyzby kolega był zwolennikiem "energi próżni" :-)


Ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem.

(STS)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dylatacja czasu...

Stanislaw Sidor wrote:

Newsuser "Zenon Kulpa" <zku@beztego.ippt.gov.plwrote: ...

| Taki model. Jakby przyjac inna baze aksjomatyczna
| dla arytmetyki, to byloby inaczej.

| Ee, skadze. Zadan zmiana "bazy aksjomatycznej" arytmetyki
| nie zmieni liczby  e  w inna - co najwyzej bedzie sie ja inaczej
| zapisywac.

No, nie wiem ...

Liczba 'e' to limes/dla n-oo (1+1/n)^n /wedlug definicji Eulera/
Wystarczy, ze nieskonczonosc inaczej zdefinjujemy, czy obliczanie
granicy ciagu i juz mamy roznice.


Ee tam. Po pierwsze to jest zasadniczo watpliwe, ale nie grzeznac
w kwestiach filozofii matematyki, nawet gdyby tak bylo i ta
granice wyszlaby nam inna, to wtedy nie bylaby to ta liczba,
ktora wystepuje we wzorach na drgania.
Te wielkosc okresla fizyka, nie aksjomatyka arytmetyki,
i zeby uklad drgajacy opisac poprawnie, musielibysmy
w tej innej arytmetyce po prostu inaczej zdefiniowac
potrzebna nam liczbe. Nie nalezy stawiac wozu przed koniem...

-- Zenon Kulpa

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: książka o matematyce jako całości
Lamesz napisał(a):


Witam!

Jestem zainteresowany czymś w stylu "ogólnej struktury nauk
matematycznych"; czy istnieje jakaś książka tłumacząca niespecjaliście
powiązania logiczne między dyscyplinami matematyki (zagadnienia typu
punkt widzenia przyjęty przez Bourbaki, wywodliwość tych dyscyplin od
teorii grup, zależności logiczne między algebrą, całkami, topologią
etc.) oraz - co najważniesze - podstawowe metody i pojęcia wszystkich
głównych działów matematyki?


Oprócz książki profesora Kordosa można poczytać "Diamenty matematyki"
Ciesielskiego i Pogody. To świetna książka, chociaż nie do końca
odpowiada twoim wymaganiom.

Jeżeli chodzi o filozofię to mogę polecić książki Romana Murawskiego
("Filozofia Matematyki: zarys dziejów" , "Filozofia matematyki:
antologia tekstów klasycznych", jest jeszcze jedna książka o najnowszej
filozofii matematyki, ale jej nie czytałem).


Pozdrawiam,
Lamesz


Pozdrawiam
Michal

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nieudowodnione twierdzenia
Jakub Wroblewski napisał(a):


Jedyny problem (i zrodlo
watpliwosci) jest taki, ze tego dowodu nie jest w stanie zaden
czlowiek w rozsadnym czasie "obejrzec" i sprawdzic naocznie, ze
wszystko sie zgadza. Mozna co najwyzej zapuscic inny komputer z
innym programem... Ale pod wzgledem matematycznym nie ma
zastrzezen - dowod istnieje, a ze nie jest wydrukowany, to tylko
dla oszczednosci papieru.


Zgadzam sie, ze pod wzgledem matematycznym dowod jest poprawny, raczej
chodzi o scislosc dowodu w sensie logiczno-filozoficznym, czyli dowodu
jako ciagu formul itd. Nie zajmuje sie filozofia matematyki, jednak po
kilku lekturach i wykladach na ten temat jestem przekonana, ze niektorzy
,,czysci'' matematycy nie dopuszczaja takiego rozwiazania. Ponoc burzy
to cale ich pojecie na temat istoty dowodu i jego poprawnosci.
Polecam ksiazke R.Murawskiego ,,Filozofia matematyki'', jest tam
dokladniej opisane to, co ja probuje troche nieporadnie wyjasnic.

Pozdrawiam
theli

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia zera
W matematyce mozemy sobie definiowac takie dzialania, jak tylko nam sie
podoba. Jak sobie czlowiek poczyta ksiazke (wystarcza pierwsze rozdzialy) do
Algebry Uniwersalnej, to uswiadamia sobie ze nawet przy zalozeniu, ze
dzialania sa dowolnie definiowane jako funkcje z iloczynu kartezjanskiego
(niekoniecznie calego uniwersum - np w algebrach czesciowych) w uniwersum,
mozna uprawiac jakas matematyke i miec calkiem mocne rezultaty. Ja to akurat
nawet lubie, ale wiem ze dla niektorych (nawet u algebraikow) taka ogolnosc
jest nieprzyjemna.

Inna para kaloszy to zastosowania:)

Ale istnieja - np w rozszerzonej algebrze przedzialow (a wiec praktyczne, bo
kojarzace sie z numeryka albo sztuczna inteligencja). Wyobraz sobie, ze liczby
mamy podane z 'wliczona' niepewnoscia - np [0,1] wskazuje na jakas liczbe z
przedzialu [0,1]. Zwykle arytmetyczne dzialania w tej algebrze sa zdefiniowane
w naturalny sposob - jako wynik zastosowania operacji do wszystkich mozliwych par:
[2,4]*[-1,2]=[-4,8].
Zastanow sie, jaki bylby wynik dzielenia [1,2]/[-0.01,0.1]. Czyli dzielimy cos
 dodatniego przez cos, co moze byc dowolnie bliskie zera..

To nawet fajna algebra, ale dzieja sie w niej zaskakujace rzeczy:) Ale to juz
temat na inna bajke.

I jesli moge sobie pozwolic na ogolna uwage - wydaje mi sie, ze w 'filozofie'
matematyki mozna sie bawic jak sie naprawde sporo o tej matematyce wie (ja
wiem o wieele za malo, ale sa tu ludzie od podstaw i paradoksow, a
przynajmniej kiedys byli). Na poczatek najlepsze sa lamiglowki. Polecam
Smullyana (on tu nie zaglada, ale ksiazki sa w ksiegarniach;) ).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Liczba Pi
Jeszcze taka dygresja natury już filozoficznej.
Jeżeli okaże się że nie ma żadnego poprawnego dowodu na to, że wartość
stosunku obwodu okręgu do średnicy ma coś wspólnego z liczbą
rzeczywistą pi to będzie to następny dowód mojej hipotezy, że ludzie są
manipulowani przez naturę - i to ona podsunęła ludziom ten związek.
Natura jest cwańsza od sumy wszystkich matematyków którzy przyszli na świat
do dzisiaj :))))
M.C.

======================================= Nota moderatora:

Ten post dopuszczam, ale jezeli watek zdryfuje w czysto filozoficzne
rozwazania (wykraczajace poza filozofie matematyki) watek moze zostac
uciety przez moderatorow.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Poddałem się troszkę za wcześnie

| | jesli p jest zdaniem, to "p v not p" jest zdaniem zlozonym.

| No więc identycznie, jeśli n jest liczbą, to n=2 jest
| zdaniem.

| Wkraczamy na sliski grunt.

To dobrze. Zaraz pewnie ktoś się wywróci.

| nie mozna mieszac teori z metateoria.
| jesli n jest liczba, to "n=2" jest forma zdaniowa.

Kto tak powiedział,  według jakich założeń?
Uznanie n=2 za zdanie jest prostsze, ogólniejsze i
bardziej eleganckie.

...ale może doprowadzić do sprzeczności a tego w matematyce być nie może.
Dla ich uniknięcia wprowadzono właśnie pojęcie metajęzyka. Radzę zajrzeć do
pracy Alfreda Tarskiego ,,Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych'' z
1933 roku. To klasyczna pozycja w zakresie filozofii matematyki.

Pozdrawiam

Daniel D.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bazowanie na aksjomatach (pytanie chyba z filozofii matematyki)
Cześć,
Kiedyś na zajęciach na uczelni powiedziano nam, że matematyka bazuje na
aksjomatach.
Jeżeli dobrze zrozumiałem, to jest ona gmachem, który nie ma fundamentów.
Nie ma żadnych dowodów, że odpowiada ona rzeczywistości.
Z tego, co zrozumiałem, to jednym z podstawowych aksjomatów jest istnienie
liczb naturalnych. To, że one istnieją, to pewien wzorzec postrzegania
rzeczywistości, ale w zasadzie jest to tylko ogólny zwyczaj gatunku
ludzkiego (archetyp), że wyróżnia ze świata przedmioty i uznaje, że jest ich
kilka "tych samych".
Czyżby matematycy fantazjowali (śnili) rzeczywistość, która może tak na
prawdę może wcale nie istnieć ?
Zdroworozsądkowo istnienie liczb naturalnych i innych aksjomatów jest
ogólnie przyjęte, ale czy to wystarcza, żeby było prawdą ?
Pozdrawiam
Jakub
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: (próbna) PROPOZYCJA: Zmiana statusu grupy pl.sci.matematyka


Maciek Woźniak pisze:

| Użytkownik "Boguslaw Szostak" <adres-b@agh.edu.plnapisał w
wiadomości

| ZANIM zaczniemy zajmowac sie jakakalwiek teoria, musimy miec JEZYK.
| bez JEZYKA ani rusz.

| Jezyk bierze sie stad, ze mamy "alfabet" czyli zbior znakow
| i regoly twozenia wyrazen poprawnych.

| Powiedz Euklidesowi, Łobaczewskiemu, Newtonowi
| i tysiącowi innych, że nie mogli zrobić tego, co zrobili,
| bo nie mieli języka. Ani rusz nie mogli.

Chciales rozmawiac o FORMALNYCH teoriach, tomasz "za swoje"

W/w wielcy ludzie juz dawno nie zyja, wiec im niepwiem.
WSPOLCZESNI wiedza, ze dzielo euklidesa,
choc przez wieki bylo symbolem scislosci, dzis ma "duze braki formalne"


Jako lekturę uzupełniającą ze swej strony mogę polecić

Roman Murawski: Filozofia matematyki. Zarys dziejów. Wydawnictwa Naukowe PWN
Warszawa 2001

http://ksiegarnia.pwn.pl/2793_pozycja.html

Pozdrawiam

Daniel Delimata

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Regresja nie liniowa i SCILAB

Uzytkownik "Przemek Biecek" <przemekbie@nospam.onet.plnapisal w
wiadomosci news:dbnpa8


| Model, czy jak to zwac, jest traktowany niczym aksjomat,
| istnieje i jest swiecie prawdziwy.
rozumiem ze to Twoje zdanie i masz prawo do niego,
powiedz mi tylko jezeli mozesz czy pochodzi ono z jakichs pozycji
literaturowych, ewentualnie jakichs wykladow, chetnie dowiedzialbym sie
kto krzewi takie poglady


nie wiem czy ktos krzewi taki poglady,
w ksiazkach do statystyki tego na pewno nie bedzie.
To jest raczej problem jak interpretowac napisy w tych ksiazkach.
To jest raczej dziedzina filozofii matematyki.
Moje stanowisko jest zblizone do formalizmu, moze w wersji skrajnej.

dobra ksiazka jest np.
"the philosophy of mathematics", Hart.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nauka matematyki
Mithrandir <_NOSfirstmithrandir_@poczta.onet.plnapisał(a):


| | 3 tomy G. M. Fichtenholza
| | "Rachunek rozniczkowy i calkowy"

| | 2 tomy Krysicki i Wlodarski
| | "Analiza matematyczna w zadaniach"

| | dodatkowo Zakowski Kolodziej
| | "Matematyka

| To wszystko mam prawie w jednym palcu i uważam to za
| wstęp wstępu matematyki, mam w sumie koło 20 innych
| książek głównie z serii biblioteki matematycznej,
| chodziło mi o matematykę na poziomie wydziału
| matematyki, a nie na poziomie politechniki warszawskiej.

| ROTFL! Masz Fichtenholza w jednym palcu? Idź wykładać na
| wydziale matematyki.

Może trochę przesadziłem :)
Kto wie, może kiedyś. Mam takie jedno marzenie, żeby
kiedyś wykładać, ale do tego potrzeba mi jeszcze dużego
obycia.

Pozdrawiam Mithrandir

Do dobrego obycia polecam filozofię matematyki.Bo jak przejrzalam jakie


ksiazki przeczytales i je znasz, to jestem pod wrazeniem, bo tez skonczylam
matematyke i polowy nie strawilam. Ale jak chcesz wiecej wiedziec o
matematyce, to filozofia jest najlepszym rozwiazaniem, mozna sie wielu
ciekawych rzeczy dowiedziec.
Pozdrawiam jobi

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Problem z liczbami naturalnymi


Wlodzimierz Holsztynski wrote in message <04082612354862@polnews...
M.C. robak:

| [...] liczby                 <== (literowka)


...


Zamiast slowa "liczby" mialo byc "osły".
Prosze przeczytac raz jeszcze.

Gdzie ta grupa alt..tyka (alt.pl.sci.matematyka)?


<<Konsekwencja stanowiska konceptualistycznego jest odrzucenie
metody aksjomatycznej jako metody budowania matematyki. .....
..... nalezy w szczegolnosci odrzucic naprzyklad aksjomatyke Peana
dla liczb naturalnych czy aksjomatyke Zermela dla teorii mnogosci.
Intuicjonisci ....
.. zbior jest zawsze przeliczalny. Nie ma wiec zbiorow nieprzeliczalnych.
..... | "Filozofia Matematyki" Roman Murawski

Czy Brouwera , Heytinga .. .zaliczymy do "miematematykow"/"oslow" ??????

To jest problem - czy matematyka to tylko oficjalna kontynuacja Cantora,
a cala reszta to - glupoty ????

Jesli tak - to nalezalo by to chyba w opisie grupy zaznaczyc -
co zaliczamy do matematyki a co nie ???

No bo oczywiscie M.C to nie Brouwer  ale naiwne pytania
z zakresu ZF beda akceptowne i dyskutowane
a podobnej kalsy pytania z intuicjionizmu beda
traktowane jako bzdury . Lepiej to jasno i wyraznie
okreslic.

Nie mam zamiaru nikogo obrazac lub wszczynac dyskusji
"o wyzszosci ..." - to tylko tak uwaga do przemyslenia

pozdrawiam
patix

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Praktyczne Wzory i twierdzenia dla których nikt nie był w stanie przeprowadzić dowodów
Witam,


Czy są w matematyce jakies wzory, ktorych nie udalo sie udowodnic ale sie
je
do czegos mimo braku dowodu praktycznie wykorzystuje? Zna ktos jakies
przyklady?


Przyklad podawany przez prof. Kordosa (historia i filozofia matematyki): w
podrecznikach/poradnikach rolniczych wystepuje wzor na objetosc stogu siana
liczona na podstawie obwodu i przerzutu. Przerzut to dlugosc sznurka
przylegajacego do stogu, przerzuconego przez jego czubek i siegajacego z obu
stron do ziemi.
Milego wyprowadzania...

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Praktyczne Wzory i twierdzenia dla których nikt nie był w stanie przeprowadzić dowodów

| Czy są w matematyce jakies wzory, ktorych nie udalo sie udowodnic ale sie
je
| do czegos mimo braku dowodu praktycznie wykorzystuje? Zna ktos jakies
| przyklady?

Przyklad podawany przez prof. Kordosa (historia i filozofia matematyki): w
podrecznikach/poradnikach rolniczych wystepuje wzor na objetosc stogu siana
liczona na podstawie obwodu i przerzutu. Przerzut to dlugosc sznurka
przylegajacego do stogu, przerzuconego przez jego czubek i siegajacego z
obu
stron do ziemi.
Milego wyprowadzania...

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski

to wyprowadzenie pewnie opieralo sie na statystyce i aproksymacji stogow
rzeczywistych ich modelami matematycznymi, przynajmniej ja bym tak to
zrobil...

TEMPVS

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?
Witam!

Na razie przeczytałem następujące książki, które traktują na ten temat :

1. Roger Penrose "Shadows of The Mind"
2. Roger Penrose "New Mind of Emperor"

Co prawda nie są to pozycje, które stricte traktują o filozofii matematyki,
jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczą rolę.

Pozdrawiam!

         Konrad Szałwiński

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?


El_Punky wrote:
| Na razie przeczytałem następujące książki, które traktują na ten temat :

1. Roger Penrose "Shadows of The Mind"
2. Roger Penrose "New Mind of Emperor"

Co prawda nie są to pozycje, które stricte traktują o filozofii matematyki,
jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczą rolę.


Mi sie podobaly m.in.:
   P.J.Davis, R.Hersh, E.A.Marchisotto -- Swiat Matematyki
   D.Harell -- Rzecz o istocie informatyki

Ta druga, jak nietrudno zgadnac, dotyczy raczej informatyki,
ale przypuszczam, ze tez moze Cie zainteresowac.
Pan Harell napisal jeszcze "Komputery Spolka Z.o.o." -- w podobnym
duchu jak "Rzecz o istocie informatyki".

Pozdrawiam,
Piotr

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?


On Mon, 04 Aug 2003 16:32:12 +0200, Piotr Faliszewski wrote:
El_Punky wrote:

| Na razie przeczytaś em nastć pujć ce ksić śźki, które traktujć  na ten temat :

| 1. Roger Penrose "Shadows of The Mind"
| 2. Roger Penrose "New Mind of Emperor"

| Co prawda nie sć  to pozycje, które stricte traktujć  o filozofii matematyki,
| jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczć  rolć .

Mi sie podobaly m.in.:
   P.J.Davis, R.Hersh, E.A.Marchisotto -- Swiat Matematyki
   D.Harell -- Rzecz o istocie informatyki


ksiazki reubena i hirsha raczej do filozoficznych bym nie zaliczyl.
propunuje pozycje Mioduszewskiego, Murawskiego.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?


Co prawda nie są to pozycje, które stricte traktują o filozofii matematyki,
jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczą rolę.


Nie umieszczaj treści posta w linii tematu.

Poza tym: Apologiae matematyka Hardy'ego bodajże.

Ł.G.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?


On Tue, 05 Aug 2003 09:04:20 +0200, atlantis01 wrote:
| Co prawda nie sć  to pozycje, które stricte traktujć  o filozofii matematyki,
| jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczć  rolć .


Dwa paradygmaty matematyki, T.Bat~og, wyd. nauk. UAM1996.

Adam Kolany, http://www.pm.katowice.pl/~akolany tel: 602-804-128, gg: 1797933
--------------------------
 UE? nie dziekuję !!!
--------------------------

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakie książki o filozofii matematyki polecacie..?
Witam!


El_Punky wrote:
Na razie przeczytałem następujące książki, które traktują na ten temat :

1. Roger Penrose "Shadows of The Mind"
2. Roger Penrose "New Mind of Emperor"

Co prawda nie są to pozycje, które stricte traktują o filozofii matematyki,
jakkolwiek odgrywa ona w nich zasadniczą rolę.


To ja dorzucę jescze:

H. Poincare, ,,Nauka i hipoteza''
H. Poincare, ,,Wartość nauki''

Strasznie stare, ale świetne.

Pozdrawiam

Paweł Gładki

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bledna matematyka
Maciek Zobniow <bo@mat.uni.torun.plnapisał(a):
[...]
:    Ja nie slyszalem zeby komus udalo sie wykazac sprzecznosc matematyki ( a
: raczej bym o tym slyszal jesli cos takiego mialoby miejsce ). Nie da sie
: jednak wykazac ze w matematyce nie ma sprzecznosci ( Goedel lata dwudzieste )
: wiec nigdy nie bedziemy mogli spac spokojnie. Kto wie czy jutro ktos nie
: natrafi na sprzecznosc i matematycy beda w koncu musieli sie zajac czyms
: pozytecznym ( np. szyciem butow jak mawial moj wykladowca od
: algebry uniwersalnej ).
: Oczywiscie wciaz nie wygasaja dyskusje na temat zmiany niektorych
: aksjomatow. Jesli o mnie chodzi to nie kupuje aksjomatu wyboru.

Z tego co pamiętam to chodzi o jakieś niejednoznaczności w aksjomatach
(tzn. matematyka na bardzo, bardzo, ... bardzo niskim poziomie (w sensie
matematycznym oczywiście :)) Jeśli to interesuje kogoś głębiej, to polecam
poszukać gdzieś w pozycjach ze "wstępu do matematyki" i "filozofii
matematyki" (żadnych tytułów nie pamiętam).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Aksjomaty Euklidesa
lukeh napisał(a):

Witam.


Cześć.


Jestem uczniem liceum i jako pracę na informatykę wybrałem tworzenie
witryny internetowej dotyczącej uczonego, jakim był Euklides.

Mam jednak problem, chciałbym wypisać wszystkie aksjomaty Euklidesa,
jednak nie umiem ich nigdzie znaleźć. Wszędzie opisany jest postulat
równoległości a innych nie ma.


Zdecyduj się, czy chcesz aksjomaty czy postulaty?
Postulaty:
1. mozna poprowadzic prosta od ktoregokolwiek punktu do ktoregokolwiek
punktu
2. ograniczona prosta mozna przedluzyc nieskonczenie
3. mozna zakreslic okrag z ktoregokolwiek punktu jako srodka dowolna
odlegloscia
4. wszystkie katy proste sa rowne
5. jezeli prosta przecinajac dwie proste, tworzy z nimi katy
jednostronne wewnetrzne o sumie mniejszej niz dwa katy proste, to te
dwie proste przedluzone nieskonczenie przecinaja sie po tej stronie, po
ktorej znajduja sie katy o sumie mniejszej od dwoch katow prostych.

Aksjomatow jest 10. Jakby co to krzycz,
a tak baj de uej to polecam ksiazke Murawskiego 'Filozofia matematyki'.
(stamtad cytaty).


Pozdrawiam.


Pozdrawiam,
Łukasz.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: 400 milionów Arabów i Europa

> > >
>
>
> I dlaczego ta wspaniala kultura arabska nie buduje dobrobytu u siebie tylk
> > o
> > > pcha sie do Europy?
> >
> > Swego czasu zbudowała. Teraz potrzebuje nowego bodźca. Zresztą uważam, że
> > kultura euro-arabska będzie w Europie bardziej europejska. Będzie to nowa
> > wartość.
> > T.
>
>
> A co takiego zbudowala?Pare zamkow w Hiszpanii?I dlaczego sie zatrzymala?
>
>
Krzyzowcy przybyli do Ziemi Swietej w przekonaniu,ze beda mieli do czynienia
z poganskimi barbarzyncami stojacymi na niskim poziomie kulturalnym.Tymczasem
okazalo sie,ze owczesna cywilizacja i kultura arabska byla wyzsza od
europejskiej.
W Europie pojawilo sie wiele przekladow z jezyka arabskiego z dziedziny
astronomii,medycyny,filozofii,matematyki.Na niektorych uniwersytetach
wprowadzono nauke jez.arabskiego.Pod wplywem kontaktow ze Wschodem podniosl sie
poziom nauk medycznych i higieny w Europie.Powstaly szpitale,przywrocono laznie
zapomniane od czasow rzymskich.Rowniez w zakresie sztuki wojennej wprowadzono
zmiane w uzbrojeniu i taktyce oblezniczej.Powazne ulepszenia zastosowano w
rolnictwie,rzemiosle i handlu.
( to tak po krotce) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zadamy usuniecia ze stanowiska min. K. Hall
Po pierwsze to"poniała",
po drugie nie mam dzieci. Po trzecie,gdybyś otworzyła swoją
mózgownicę na świat,to byś wiedziała,że uczyć się trzeba
wszystkiego. Biblii, Koranu,Talmudu,kabały,łaciny,greki
filozofii,matematyki, fizyki,literatury....
I uczyć się do końca życia.Zawsze i wszędzie. Z otwartym umysłem i z
ciekawością świata. Bo tylko wtedy życie ma sens.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przyszłości szukaj w wyszukiwarce
Google zaśmiecarką?
Krytyka googla - zaśmiecarki, a nie wyszukiwarki internetowej - jak
najbardziej uzasadniona. Niestety projekt rewolucji semantyczej
(która też od dawna mi się marzyła) - może się okazać utopią. Z
zajęć uniwersyteckich z teorii mnogości, z filozofii formalnej i
algebry uniwersalnej i z lektur z filozofii matematyki pamietam
konkluzję z prac Goedla o niemozliwości sformalizowania (w sensie
logicznym) języka naturalnego. Jeśli tak to algorytmizacja
semantyczna nie jest możliwa. Logika jest ślepa na znaczenie słów,
zajmuje się tylko strukturami i formą ich łaczenia. Ponadto
kontekstowość języka nie może zostać w pełni opisana nawet
leksykograficznie a cóż dopiero w postaci "rozumiejącego" algorytmu.
Czy logiki modalne i fuzzy logic zmierzyły się z tym problemem? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Skazani na bylejakość?
khmara napisał:
> > wystarczy je podnieść i oczyścić by znowu nadawały się do użycia.
> Operacja bardzo ryzykowna. Komunizm też był słuszny z założenia. Czy to oznacza,
> że warto go reanimować?

Komunizm był zatrutą ideą; chorym pomysłem na organizacje społeczeństwa. Odrzucenie go nie może być uzasadnieniem, odrzucania każdej koncepcji, która ulegała z biegiem czasu degeneracji. Wspomniana na początku myśl Platona była wielokrotnie w toku rozwoju Europejskiej myśli odnawiana i przypominana: degeneracji uległa jeszcze w szkole filzoficznej - Akademii - założonej przez Platona, lecz po jakimś czasie zyskała kontynuatora w osobie Plotyna, który restytuował ja w formię neoplatonizmu, później był Augustyn, platonicy średniowieczni i renesansowi, aż dotrwała ona do naszych czasów w formie filozofii matematyki, do której przyznaje się większość matematyków. Idee nie giną...

Idee Humboldta nie są szkodliwe, funkcjonowały i funkcjonują nadal, niezależnie od ustroju politycznego i społecznego w różnych państwach Europy.

> Biedaka nie stać na to, by kupować tanio. Kto płaci mało, płaci dwa razy. To są
> prawdy znane w ekonomii, choć może wyparte z powszechnej świadomości w czasach
> supermarketów. Skórzane buty starczą na wiele sezonów, tanie po kilku miesiącacach
> trzeba wyrzucić. Żeby dojechać do nowoczesności, trzeba zbudować porządną
> autostradę, a nie wiecznie łatać wąską, krętą i dziurawą drogę krajową.

Właśnie dlatego należy zdecydować się na system sprawdzony w naszych warunkach, a nie przereklamowane nowości. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: List - Ekonomia to nauka humanistyczna
"Scjentyzm jest wulgarnym przekonanie wsrod ludzi bez wyksztalcenia
filozoficznego. Nie znami mi sa znaczniejsi filozofowie bedacy
przedstawicialami tego nurtu, gdyz kazdy kto zacznie zajmowac sie filozofia
teorii naukowej musi go odrzucic jako popularny przesad."

Jasne, ze tak - tyle ze znajomosc filozofii wsrod naukowcow jest niewielka, a
scjentyzm - pogladem dosc rozpowszechnionym. Bylem swiadkiem wykladow. Etienne
Gilson powiedzial cos takiego: Nieznajomosc filozofii wsrod przyrodoznawcow
jest tego rodzaju, ze mozna ja porownac jedynie z nieznajomoscia
przyrodoznawstwa wsrod filozofow. Naukowcy czesto glosza poglady filozoficzne,
choc, ze wzgledu na nieznajomosc filozofii, wydaje im sie, ze nadal sa na polu
swojej nauki.

A co zrodel myslenia w matematyce - to juz dziedzina filozofii matematyki, w
ktorej istnieje nie do rozstrzygniecia spor: czy matematyk odkrywa, czy tworzy? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: List - Ekonomia to nauka humanistyczna
Oczywiscie ze to filozofia matematyki. Przy obecnej specjalizacji nie wszyscy
matematycy sie tym zajmuja nawet w formie pasywnej lektury, ale normalnie
nalezy do kanonu studiow matematycznych. Ja moje studia konczylem we Freiburg
historia i filozofia, ale robilem tez wiele seminariow z matematyki czy nawet
fizyki. W Polsce natomiast jakkolwiek studia matematyczne sa na bardzo wysokim
poziomie to brakuje troche tego nieksrepowanego, tworczego podejscia (choc
bardzo konskwentnego), ktore daje filozofia. Wszyscy wielcy matematycy byli tez
filozofami matematyki. Tylko tam gdzie dotyka sie granic obecnej wiedzy mozliwe
jest odkrycie, a gdzie dochodzi sie do tej granicy potrzebna jest filozofia. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej?
troche czasu minelo od kiedy to napisalem
zycie rowniez potoczylo sie zupelnie inaczej niz myslalem
jestem teraz w Stanach na studiach
probuje zrobic w 3 lata bachelora z informatyki i filozofii/matematyki,
pracujac tez ok.20 godz./tyg., aby jakos pomoc rodzicom to splacic
na dodatek myslalem, ze bede mial tyle czasu, aby jeszcze grac w pilke
szczerze mowiac, nie wiedzialem, ze w Stanach akademicki sport traktuje sie jak
powazna robote
tak wiec wzialem sie za to wszystko, ale po mies. stwierdzilem, ze po prostu
nie da sie wyrobic, wiec rzucilem pilke po klotniach z kolegami z druzyny
teraz mam "tylko" nauke
wlasciwie to nie mam zadnego wolnego czasu, ale co tam...
nawet mi to nie przeszkadza, czemu sam sie dziwie, bo w Polsce zawsze bylem
rozrywkowa osoba i co chwila gdzies wychodzilem z kumplami
tak czy inaczej, jest calkiem spoko i nie mysle o rezygnacji z zadnego z tych
kier.

pozdrawiam wszystkich Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nasz nowa pani wojewoda opolski
Nie ma dr habilitowanA, tylko -Y, chyba że uprawiamy nie wolność, a samowolę ;-)))

Podpieram się sjp, czego tu nie lubią 'coponiektórzy':

doktor m IV, DB. -a Ms. ~orze; lm DB. -ów
(w języku mówionym używana także forma: doktór ? zwłaszcza w zn. 2)
1. lm M. ~orzy a. ~orowie
?stopień naukowy nadawany przez wyższe uczelnie i instytuty naukowe po napisaniu rozprawy, obronie
jej w czasie publicznej dyskusji i zdaniu wymaganych egzaminów; osoba mająca ten stopień?

Doktor filozofii, matematyki, medycyny.

? Doktor habilitowany ?stopień naukowy nadawany po przeprowadzeniu przewodu habilitacyjnego
osobom mającym stopień doktora?

2. lm M. ~orzy
pot. ?lekarz?

Iść do doktora.
= =

habilitowany ~ni
imiesł. bierny czas. habilitować
? Doktor habilitowany ?stopień naukowy nadawany po przeprowadzeniu przewodu habilitacyjnego;
osoba mająca ten stopień?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: POLSCY seksiści powinni bardziej uważać ;)
Ponadto, skoro poruszamy już drażliwe tematy, chciałem zwrócić uwagę na
następującą sprawę. Gdy ktoś pisze, że wkład intelektualny kobiet do nauki np.
filozofii (był gdzieś takowy post o filozofii) jest niepomiernie mniejszy od
wkładu mężczyzn, wówczas zamiast uznać ten fakt, próbuje się podawać nazwiska
jakoby znanych kobiet filozofów (o których szczątkowo słyszał student filozofii)
i przeciwstawić je tytanom (męskim oczywiście) tej dyscypliny. Jest to śmieszne
i absurdalne. Temat dlaczego wkład intelektualny kobiet do nauki jest tak mały
to oczywiście inna sprawa i można tu dyskutować, ale nie próbujcie między
gigantów filozofii, matematyki czy fizyki upychać kobiet (których znaczenie dla
tych dyscyplin było marginalne) tylko po to aby na siłę pokazać, że kobiety
jednak odegrały istotną intelektualnie rolę w historii tych dyscyplin.
Zaakceptujcie wreszcie fakt (jak mniemam), że tak po prostu nie było. Były
jedynie bardzo nieliczne (zaledwie kilka) wyjątki jak np. Maria Curie czy Emma
Noether. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wtórny analfabetizm dziedzictwem komuny?
Pomijajac juz oczywiscie fakt, ze dyskusja dotyczy bardziej literatury
pieknej, anizeli literatury w ogole, poznanie jezyku dyskursu w
wypadku podanych dziedzin nie wymaga czytania duzych ilosci ksiazek.
Prawie w ogole.

Matematyki sie kiepsko uczy z ksiazek, a lepiej chodzac na wyklady,
kserujac potrzebne fragmenty, szukajac skryptow w Internecie i,
pozniej, czytajac papiery, dostepne zreszta w zdecydowanej wiekszosci
przez Internet.

Ekonomii - poza absolutnymi podstawami i rzadkimi smaczkami - tez o
wiele prosciej nauczyc sie w Internecie lub obcujac z prasowa fachowa,
ktora, pomijajac tez cyfrowa dystrybucje, ma te zalete ze jest zawsze
na biezaco.

Z filozofia jest trudniej. Ale jezeli kogos, poza podstawami,
interesuje glownie filozofia matematyki czy filozofia jezyka, sprawa
takze zamyka sie przede wszystkim w Internecie czy prasie fachowej, z
rzadko pojawiajacymi sie ksiazkami papierowymi.

Powod dla ktorego czytalem to wlasnie obcowanie ze srodowiskiem, dla
ktorego czytanie bylo dobre bo dobre i ktore nie potrafia zrozumiec,
ze czytanie samo w sobie nie prezentuje zadnej wartosci i np. dyskusja
"dlaczego ludzie nie czytaja?" nie powinna niesc za soba podzialu
swiata na "elity" i "ludzi".
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co przed Wielkim Wybuchem?
Gość portalu: Kagan napisał(a):

> Cos czytalem, ze przed Big Bang musialo istniec jego prawdopodobienstwo
(moglo
> byc znikome, ale wieksze od zera),
Prawdopodobienstwo jest pojeciem matematycznym a filozofia matematyki to dosc
specyficzna i subtelna dziedzina.

Inne wytlumaczenie, ze to byla fluktuacja
>
> kwantowa na poziomie makro (cos jak z tymi wirtualnymi czastkami,
istniejacymi
> w tzw. absolutnej prozni).
Nie tylko w prozni. Wewnatrz proteonu czy tez neutronu tez jest mnostwo
wirtualnych czastek.

Wraca sie tez do zmodyfikowanej teorii steady state,
Kolega dlugo nie byl w Polsce?
>
(uogolnienie supersrings),
Jak wyzej.

Big Bang.
Jak wyzej.

ktora z tych teorii czy hipotez jest
> najlepsza? tego nie wiem, bo nie jestem fizykiem...
Fizycy tez nie wiedza, hehe... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kim jest Bóg? Czym jest wiara?
O filozofii matematyki może i nie mam pojęcia, ale o matematyce tak. Wiem, że
przez zero się nie dzieli. Działanie tego typy pojawia się jedynie w granicach
i nie dzielimy tu przez zero, a liczbę do niego zmierzającą.
A czymż polegał ten kryzys w fizyce, bo nie słyszałem o takim fakcie?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sąd nad Darwinem
> Powoduje to rozłam nauki na filozofię (która z samego założenia jest nie tyle
> nauką co budowaniem systemu niesprzecznych twierdzeń i jako taka z założenia
> nieweryfikowalna)

Na mocy drugiego twierdzenia Godla w ramach systemu niesprzecznego (tu pomijam
szereg założeń natury stricte teoriomnogościowej, nieistotnych dla filozofii)
nie da się udowodnić jego własnej niesprzeczności. Oczywiście, flizofia nie jest
ani "weryfikowalna" ani "falsyfikowalna", nie jest więc nauką ani
indukcjonistyczną ani w sensie popperowskim.

> i na praktykę, która często o fundamentach teorii nauki nie ma pojęcia.

Mimo to jakoś działa. Pamiętam nawet taki artykuł "Niepojęta skuteczność
matematyki w naukach przyrodniczych". Praktyka matematyki stosowanej jest
odległa (dosyć) od matematyki czystej oraz (bardzo) od filozofii matematyki a
mimo to wszystko jakoś działa...


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kiedy filozofia wróci do szkół - rozmowa z prof...
Chyba rzeczywiście miałeś marnych wykładowców filozofii, skoro nie potrafili
Cię przekonać, kwazzz. I naprawdę, fizyka teoretyczna nie ma tu nic do rzeczy -
sama studiuję informatykę, a najczęściej o filozofii rozmawiam z... fizykami
jądrowymi - i są to bardzo ciekawe i długie dyskusje.
Nie wiem, czy masz świadomość, że opinie, które Ty głosisz o filozofii częściej
jeszcze można usłyszeć o fizyce właśnie - też, że jest zbędna, niepotrzebna,
niepraktyczna i że wykładają ją ludzie nie mający nic wspólnego z
rzeczywistością. A prawda jest taka, że obie te nauki bardzo są do siebie
podobne: są naukami podstawowymi, dążą do poznania praw rządzących
rzeczywistością i do jej perfekcyjnego opisania, obie wymagają również żelaznej
dyscypliny myśli i wypowiedzi - i tylko do opisu używają innych narzędzi:
fizyka - matematyki, filozofia - logiki i języka.
No i ani jedna ani druga nie sjet banalna, ale skoro radziłeś sobie z fizyką,
to i z filozofią powinienneś dać sobie radę - no chyba że Tobie tylko się
wydaje, że masz otwartą głowę...
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Nieżyciowe" studia. jak znaleźliście prace?
"Nieżyciowe" studia. jak znaleźliście prace?
właśnie skonczylam studia uniwersyteckie na kierunku "fizyka". nie chce juz
byc fizykiem (ani nauczycielem fizyki!), wolalabym pracowac w agencji
reklamowej, banku, public relations, a moze zostac asystentka prezesa? i tu
mam pytanie do tych wszystkich, ktorzy pokonczyli fizyki, filozofie,
matematyki, filologie klasyczne i inne nietechniczne kierunki-dziwolągi
generujace bezrobotnych - czy komus udalo sie znalezc ciekawa prace (umyslową)
nie w swoim zawodzie? czy zeby znalezc prace w duzych firmach koniecznie
trzeba skonczyc ekonomie, zarzadzanie itp. na uczelniach technicznych?
opowiedzcie swoje historie. ja wysylam od dluzszego czasu cv na ogloszenia (w
duzym miescie), gdzie wymagane jest wyzsze wyksztalcenie, znam 2 jezyki, mam 3
lata doswiadczenia w pracy "biurowej" i nie dostalam ani jednej odpowiedzi,
nie mowiac juz o zaproszeniu na rozmowe. zastanawiam sie, czy po tym jak
rekrutujacy zobacza kierunek "fizyka", to moje cv od razu laduje w koszu?
powiedzcie, jak to jest, bo juz sie zastanawiam, czy przypadkiem nie wpisac
sobie kierunek "zarzadzanie" tylko dlatego, zeby sprawdzic czy bedzie jakis
odzew... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: i ja mam ankietę dla Was
:) Logika jest piękną dziedziną, bo leży na pograniczu filozofii, matematyki,
informatyki i językoznawstwa, i mam na roku ludzi, którzy kończyli wszystkie te
kierunki (każdy po jednym ;) ).
Studia są czysto akademickie, wszystkie przedmioty dotyczą różnych dziedzin
logiki, no i cel jest ponoć taki, żebyśmy się nauczyli samodzielnej pracy naukowej.

A przedmiot, na zaliczenie którego robimy badania, nazywa się "Rationality,
cognition and reasoning" i prof. udowadniał nam przez 4 miesiące, że
racjonalność nie istnieje i jest przestarzałym pojęciem, a ludzie w rozumowaniu
nie kierują się logiką. Czyli nic specjalnie odkrywczego ;) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Napisałam książkę.Wydać u wydawcy czy samemu?
1. Skąd wiesz, że jest zainteresowanie? Pochwały znajomych są nic
nie warte (a nawet mają wartość negatywną). To, ze komuś książka się
podoba, wcale nie znaczy, że ją kupi. Ja sam nie kupuję znakomitej
większości książek, które mi się podobają.

2. Na to pytanie jest odpowiedz taka, jak na pytanie: 'Czy układać
glazurę w łazience samemu, czy zatrudnić glazurnika?' Jeśli umiesz
układać glazurę i twoja inna praca jest mniej warta, to samemu,
jeśli nie, to zatrudnić glazurnika. Jeśli nie umiesz, to nawet jeśli
zarabiasz mniej niż glazurnik, warto go zatrudnić.

3. Jeśli nikt nie chce wydać książki, to zazwyczaj znaczy to, że
nikt nie wierzy w zysk z jej sprzedaży. Jeśli podobała się paru
znajomym, to mozna ją umieścić na stronie www albo wydrukować w
kilkudziesięciu egzemplarzach i rozdać kolejnym znajomym. Zawsze to
taniej niż oddawać na makulaturę kilka tysięcy egzemplarzy.

Sam pierwszą książeczkę (broszurkę o Afryce) wydrukowałem na domowej
drukarce (kilkadziesiąt sztuk) i rozdałem znajomym - byłem
zadowolony. Książkę z filozofii matematyki (tłumaczenie) sprzedałem
wydawnictwu - forsę dostałem szybko i byłem zadowolony. Mungo Parka
(www.dalavichpress.pl) wydałem sam i też jestem zadowolony :-)
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Blaise Pascal

Może i słuszny wywód, zwłaszcza, że dość przemyslany - bo długi.
Niestety nie całkowicie rozwiewa moje wątpliwości. Uważam, (tak
zakładam), że inteligencja ludzka najbardziej może się przejawiać w
takich naukach jak fizyka i matematyka. Mówią potocznie, że
matematyka to królowa nauk, a tronem dla niej jest fizyka. Dlatego
mam wątpliwości, że moi "ulubieńcy" (najwięksi z najwiekszych w
intelekcie) np. Max Planck, twórca podstaw fizyki kwantowej i dla
przykładu jeszcze, Izaak Newton, twórca mechaniki i rozwoju rachunku
całkowego i rózniczkowego, byli wierzącymi. Nie chodzi o konkretną
religię ale odniesienie ogólne (Newton był arianinem).
Słynna doktryna Maxa Plancka -" Dla wierzącego Bóg stoi na początku,
dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań". Z tym zgadzam się i co
zrobić? To przecież autorytety i to z fizyki i matematyki.
Filozofia mnie nie interesuje, nauką nie można wyjaśnić tego co
istnieje, a jednak jest.
Nigdy tego sporu się nie wyjaśni - jest, czy nie ma?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dostalam zadania na cwiczenia z matematyki dla...
No przeca to do milleniusza było. A w kontekście jego posta to już wcześniej
chciałam napisać że filozofuje za bardzo. Chociaż podobno w obszarze matematyki
filozofia też może mieć podobno zastosowanie, ale ja jeszcze nie dosięgłam
takiej głębi wtajemniczenia w tej materii, aczkolwiek z elegancją i estetyką już
się zapoznałam.;) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Książki do Zarządzania i inżynierii produkcji
* G.M. Fichtenholz, rachunek różniczkowy i całkowy t II

* H. J. Msielakowie, Analiza matematyczna t I, II

* M. Gewert, Z. Skoczylas (skrypty na p. wrocławską)
Analiza matematyczna I, II
1. Skrypt Definicje, Twierdzenia, Wzroy
2. Skrypt Przykłady i zadania
3. Skrypt Kolokwia

* J. Banas, S. Wschodnidrychowicz, Zbiór Zadań z analizy matematycznej

*W. Krysicki, L. Włodawski, Analiza matematyczna w zadaniach t I,II


* W. M. Jaruszkiewicz, H. Rasiowa, Wstęp do amtematyki

* Filozofia matematyki, Roman Murawski, Zarys dziejów

* Filozofia matematyki, Antologia tekstów klasycznych, R. Murawski

* M. Gubareni, Logika dla studentów

* J. Grochulski, M. Matałycki, Elementy logiki matematycznej w przykładach i
zadaniach. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: 11 śląskich noblistów i Ślązak Gierek
Związki Singera z Polską są swoistego rodzaju. O Polakach Singer wypowiadał się
niejednokrotnie z pogardą. Z kulturą polską miał niewiele wspólnego - był Żydem
z getta, a samo pojęcie getta zakłada izolację. W przeciwieństwie do Polaków
pochodzenia żydowskiego, jak np. Tuwim, Singer żył zatem w społeczeństwie
równoległym, wyobcowanym ze społeczeństwa polskiego (nie wiem czy w ogóle można
tu mówić o wielokulturowości). Nie przeszkadza to jednak zasadniczo w tym, by
ktoś postrzegał go dziś (czy raczej jego twórczość), a zwłaszcza w przyszłości,
jako element polskiego dziedzictwa.
A zasadniczo dociekanie narodowości literatury czy filozofii, matematyki czy
chemii uważam za bezsensowne. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zauważyliście?
Analogiczna sytuacja ma miejsce, kiedy jakieś miernoty głoszą wszem i wobec jak
dumne są z osiągnięć "wielkich synów" danego narodu, tak jakby tylko z powodu
przynależności do narodu, z którego się wywodził ten a ten uczony, artysta, czy
mąż stanu byli przez to lepsi.

Oto niemieccy drobnomieszczanie, zwłaszcza w wiadomych czasach, przekonani o
swojej wyższości, z uwagi na to, że są narodem Beethovena, Goethego, Kanta,
Gaussa, Durera, chociaż 99 % z nich nic nie wniosła w życiu absolutnie nic do
niemieckiej muzyki/poezji/filozofii/matematyki czy malarstwa.

Oto niektórzy Polacy odczuwający narodową dumę z powodu Chopina, chociaż
zapewne ponad 90% z nich nie potrafi nawet wymienić (może poza polonezami i
mazurkami) żadnych form muzycznych, które tworzył, a 99% z nich w ogóle go nie
słucha.

Przykłady można mnożyć... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zauważyliście?
wiksadyba1 napisał:

> Analogiczna sytuacja ma miejsce, kiedy jakieś miernoty głoszą wszem i wobec jak
>
> dumne są z osiągnięć "wielkich synów" danego narodu, tak jakby tylko z powodu
> przynależności do narodu, z którego się wywodził ten a ten uczony, artysta, czy
>
> mąż stanu byli przez to lepsi.
>
> Oto niemieccy drobnomieszczanie, zwłaszcza w wiadomych czasach, przekonani o
> swojej wyższości, z uwagi na to, że są narodem Beethovena, Goethego, Kanta,
> Gaussa, Durera, chociaż 99 % z nich nic nie wniosła w życiu absolutnie nic do
> niemieckiej muzyki/poezji/filozofii/matematyki czy malarstwa.
>
> Oto niektórzy Polacy odczuwający narodową dumę z powodu Chopina, chociaż
> zapewne ponad 90% z nich nie potrafi nawet wymienić (może poza polonezami i
> mazurkami) żadnych form muzycznych, które tworzył, a 99% z nich w ogóle go nie
> słucha.



Tak,ma Pan rację,Chopin,przepraszam Szopen,tworzył pod wpływem emocji męża -
Aurory Lucyli Dupin - Kazimierza.
>
> Przykłady można mnożyć...
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Uniwersytet: nabór na inżynierię biomedyczną
oczywiście i ta manipulacja jest wymysłem zielonogórskich pseudointelektualnych
kmiotów?
czego się czepiasz, skoro kierunek taki jest już na szeregu innych uczelni.
W ten sposób można skrytykować każdą frazę, która oznacza inter- lub
multidyscyplinarne studia. To samo zrób więc z biochemią, filozofią matematyki,
wychowaniem fizycznym (tak, tak, jakie prestiż!), fizyką medyczną itd. Zapewne
specjaliści znaleźliby więcej, ja się nie znam na tym.
Co do poziomu szpitala i klinik akademickich: one też kiedyś były szpitalami,
które skromnie rozpoczynały współpracę z miejscowymi9 uczelniami.
Powinieneś sprawiedliwie umieścić ten post na forach wszystkich miast, gdzie
jest inżynieria biomedyczna. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ratusz docenił filozofię
Widać, że opanowanie własnej "wąskiej dyscypliny naukowej" nie idzie Ci najlepiej. Twój facet od filozofii pewnie już na pierwszych zajęciach wspominał, że o ile istnieje filozofia matematyki, to nie ma matematyki filozofii, dlatego, żeby zrozumieć matematykę, trzeba choć liznąć jej filozofię.

A poza tym, nie ma takiego "konkretnego zawodu" jak matematyk. Owszem są nauczyciele matematyki, naukowcy matematycy itd., ale nie ma po prostu matematyka. Ktoś Cię zrobił w konia obiecując, że po studiach dostaniesz dyplom konkretnego zawodu. Jeśli - przy takiej ignorancji jak Twoja - w ogóle skończysz studia, to zostaniesz magistrem matematyki. Magister to tylko stopień zawodowy, a nie żadna konkretna profesja. Z punktu widzenia konkretnego zawodu np. nauczyciela matematyki oznacza, że jesteś już wystarczająco wyedukowany, żeby go podjąć. Więc ucz się lepiej ...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: UO bedzie Akademia Teologiczno-Humanistyczna??
Absolwentko,
chcesz porównywać Uo do Uniwersytetu Wrocławskiego? Przecież jest on
kontynuatorem przeniesionego po II wojnie do Wroclawia Uniwersytetu im. Jana
Kazimierza we Lwowie, który był jednym z najstarszych uniwersytetów w Europie
Środkowo-Wschodniej.
Za wikipedią: 20 stycznia 1661 król polski Jan Kazimierz ogłosił: Zgodziliśmy
się łatwo i chętnie ażeby kolegium ojców jezuitów we Lwowie godność akademii i
tytuł uniwersytetu został nadany. I pozwalamy, aby w tymże kolegium generalne
studium w każdym dozwolonym fakultecie ustanowione było, tj. teologii
scholastycznej i moralnej, filozofii, matematyki, obojga praw, medycyny, sztuk
wyzwolonych i nauk zgoła wszystkich, według przyjętego akademii i uniwersytetu
zwyczaju i praktyki.

Uniwersytet Śląski w Katowicach powstał 8 czerwca 1968 roku jako dziewiąty
państwowy uniwersytet w Polsce. Jego powstanie było możliwe dzięki połączeniu
działającej w Katowicach od 1963 roku Filii Uniwersytetu Jagiellońskiego z
Wyższą Szkołą Pedagogiczną, jedyną wyższą uczelnią w regionie, której korzenie
sięgają roku 1928. Gdy Uniwersytet Śląski inaugurował w 1968 roku pierwszy rok
akademicki, miał cztery wydziały (Wydział Matematyki, Fizyki i Chemii, Wydział
Prawa i Administracji, Wydział Humanistyczny i Wydział Wychowania Technicznego)
i kształcił 6 tysięcy studentów, zatrudniając jednocześnie ponad 2000
nauczycieli akademickich.

Tak więc trudno nawet porównywać UO do UŚ - zdajesz sobie sprawę, ilu
magistrów, doktorów mozna wypromować w ciagu 26 lat?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nie możemy kontynuować naszego wątku:((
> Ty naprawdę oczekujesz odpowiedzi od facete, który poszedł na
> kierunek humanistyczny by uniknąć matematyki? Chyba
> zartujesz :):):):)
>
> M-Dyskretna - Pomocy bo kiks mnie gnebi !!!!!!!!!!!!!
> :(:(:(:(:(:(

I bardzo slusznie, ze Ciebie gnebi. Nie wiem czy wiesz, ze matematycy uwazaja
siebie ze humanistow (tak przynajmniej mi powtarzano na zajeciach z logiki,
filozofii matematyki, itp) wiec, kto jak kto ale RENE powinien takie zadanka
rozwiazywac od niechcenia :)) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nie możemy kontynuować naszego wątku:((
m-dyskretna napisała:
> I bardzo slusznie, ze Ciebie gnebi.

Szuja i szczeżuja!!!!!
:):)

Nie wiem czy wiesz, ze matematycy uwazaja
> siebie ze humanistow (tak przynajmniej mi powtarzano na zajeciach
z logiki,
> filozofii matematyki, itp)

Kiedyś uważano, że ziemia jest centrum wszechświata a życie na ziemi
powstało około 5 tysiecy lat temu. Niektórzy naukowcy twierdzą, że
płyta ziemi pływa na wszechoceanie na czterech żółwiach - spytaj
kiksa jak nie wierzysz. Także na poglądy naukowe to raczej się nie
powołuj. Niejedna bzdura ma walor twierdzenia naukowego.
:)

wiec, kto jak kto ale RENE powinien takie zadanka
> rozwiazywac od niechcenia :))

W przeciwieństwie do matematyków potrafię mysleć analitycznie i po
chwili trudu doszedłem do rozwiazań. Ale ich nie podam by niektóre
znajome matematyczki nie splagiatowały mojej oryginalnej mysli.
Także kiksie - Ty i ja znamy odpowiedź. I musi wystarczyć.
:)


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: raport z WSI
> Zgadzam się z Tobą. A najlepsze, że udział w niej bierze sztandarowa wydawałoby
> się zakała ludzkosci - czyli matematyczka - Boże odpuść. Nawet wśród tego
> nieszczęscia trafiają sie porzadni ludzie - w tym przypadku Kobieta!!!!!!!!.
> Uwierzyłbyś :):)

Przepraszam ludzkosc, a nawet zolwiosc :)) Na litosc Sil Wyzszych pewnie nie mam
co liczyc. Z drugiej strony na wykladzie z filozofii matematyki powiedziano nam,
ze matematyk jest pierwszy po Bogu. I tej wersji sie trzymam :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co za fiasko nauki, ponad wszelkie wyobrażenie..
co za fiasko nauki, ponad wszelkie wyobrażenie..
...rozwój filozofii matematyki, a więc dziedziny, w której dyskutuje
się o najgłębszym sensie matematyki, dostarczył dowodów, że
intuicjonizm, formalizm i logicyzm (Hilbert, Rusell, Fregge oraz
Goedl) nie spełniły programu uzyskania logicznie pełnej teorii
matematycznej.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nirvana - fajna sprawa
ipekakuana napisała:
> Jeśli dusza katolika znajdzie się w niebie, co jest celem chrześcijańskiego
żyw
> ota (wedle tej religii), będzie myślał, że ma do czynienia z Bogiem (i z
anioła
> mi, bo w anioły wierzył) i to koniec, bo taki jest cel chrześcijaństwa
Jesli n
> atomiast świadomość buddysty "pójdzie" do nieba, będzie miał świadomośc
czegoś
> innego (np. że to jego umysł generuje wszystkie te "obrazki", bóstwa..).

Więc zakladasz, że istnieje Absolut chrześcijański i buddyjski?
To chyba sprzeczność z niezależnością i nieuwarunkowaniem samego Absolutu.

> > Nie taki sam, lecz TEN SAM.
>
> Jasne, każdy z każdym w każdym w błogiej szczęsliwości.. To że we wszystkich r
> eligiach mowa jest o Absolucie, nie znaczy, że chodzi o ten sam Absolut

Ten sam, lecz nie taki sam. Posłużę się tu prostym przykładem z dziedziny
sportu: w piłce nożnej chodzi o strzelone bramki, lecz każda z nich jest inna,
pomimo, że wszystkie to gole.

>zważy
> wszy na to, że różna jest charakterystyka Absolutu w poszczególnych
religiach> i metody prowadzące do jego rozpoznania

o tak, wiodą do niego różne drogi.

> > O tym samym można mówić kilkoma językami.
>
> Można, ale niekoniecznie w tym przypadku.
> Nie napisałam, że jest to problem językowy ale pojęciowy.

Można mówić np. językiem filozofii, matematyki, biologii itd.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 1 z 4 • Znaleziono 150 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.