filozofowie bardzo znani

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofowie bardzo znani





Temat: Wydobywanie z cienia


"znakart" <robert.dlugoke@se.com.plwrote in message Nie mogę się z tobą zgodzić to nie dusza to pamięć.


Oczywiście. Ale tylko szczególny rodzaj pamięci...
Jest to ta cząstka pamięci która związana jest z człowiekiem
który żył i którego znaliśmy... to właśnie ta pamięć to jego dusza.


To może być nawet strach przed tym, że nic po mnie nie zostanie.


Oczywiście - różne są powody "kreowania nieśmiertelnej duszy" przez człowieka :-)
Chodzi mi raczej o podkreślenie faktu, że duszy nie można zważyć, nie
można zmierzyć, nie można zobaczyć - dusza to właśnie te efekty jakie
życie człowieka wywarło na jego otoczenie... To jedyna sensowna
interpretacja zjawiska o nazwie "nieśmiertelna dusza" jaka mi
do głowy przychodzi...


To może być nawet ukrytym nadawaniem sensu swojemu życiu.
A życie nie ma sensu, ono poprostu jest.


Takie nadawanie sensu życiu byłoby sztuką dla sztuki...
No bo po co żyć ? Aby zostawić coś po sobie ? A po co ?
Nie, to nie jest nadawanie sensu życia...


Nie wiem czy papiętasz ale pasożyty, zbrodniaże też pozostawiają swój ślad w
historii. To znaczy, że ich dusza również stała się nieśmiertelna? Na to
wygląda...


Dokładnie tak. Dusza Hitlera, jak się okazuje byłaby nieśmiertelna...
Ale czyż dusza katolicka również nie jest "skazana na wieczne katusze
w piekle" ? Czyż nie pasuje to idealnie właśnie do wiecznej pamięci
NEGATYWNEJ o człowieku o nazwisku Hitler? Własnie jego dusza jest
źle traktowana przez większosć ludzi - zła o nim pamięć to piekło
dla jego duszy. Wszystko się zgadza. Ludzie skromni mają małą,
skromną duszę - ludzie wielcy mają wielką i sławną duszę...


Ja jednak będę się upierać, że to pamięć i strach.


Czy upór to nie strach przed przyznaniem się do błędu ? ;-)


Poza tym musze to przemyśleć taka teoria zupełnie mnie zaskoczyła.
Słysze coś takiego po raz pierwszy.


Już pisałem o mojej wizji duszy dawno temu na pl.soc.religia...
Nie wiem czy ta definicja duszy sformuowana przeze mnie jest
oryginalna czy nie, bo niestety dużo literatury filozoficznej
nie czytałem. Jeśli ktoś tutaj spotkał się z podobną koncepcją
duszy do tej jaką przedstawiłem u któregoś ze znanych filozofów
to proszę o informację na ten temat :-) Dopóki nikt się taki nie
zgłosi będe taką duszę traktował jako swój autorski wynalazek ;-)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Drobiazgi... (Odp. dla Jurka Wawro i Macka)
Michal Misiurewicz:


| 1. Skontastujmy na poczatek brak argumentu o nielogicznosci rozumowania
| (co zdaje sie bylo glownym tematem dyskusji).

Ja po prostu nawiazuje do Twoich argumentow. Punkt 4.1 byl
"4.1. Jesli przyjmiemy ze jest ona w calosci wytworem mysli ludzkiej,
wracamy do problemu z punktu 1." Jesli wiec znajdziemy wyjasnienie
punktu 1, w rozumowaniu tworzy sie luka.


Czy to ma byc dowod na nielogicznosc wywodu, czy chcesz wykazac,
na swoim przykladzie, ze istnieja inne logiki?


| To czysta gra slow, bez zadnych konsekwencji dla naszego najlepszego
| ze swiatow.

| Wrecz przeciwnie. Konsekwencje praktycznego przyjecia
redukcjonistycznych
| pogladow sa przeogromne i widac je wszedzie - wystarczy chciec zauwazyc.

Nie chodzi mi o konsekwencje przyjecia przez kogos takich pogladow,
ale o konsekwencje _faktu_ czy jest tak czy inaczej.


Jesli ustalimy fakt, to mozemy na przyklad sfalsyfikowac poglady,
ktore sa z tym faktem sprzeczne. A to chyba ma to jakies
konsekwencje dla rzeczywistosci (np. ograniczenie propagowania
takich pogladow). Zwlaszcza jesli chodzi o poglady tak rozpowszechnione
(i szkodliwe) jak redukcjonizm.


Tyle, ze nie sa to
zadne fakty, bo "istnienie bytu abstrakcyjnego" jest nie faktem, ale gra


slow.

Godna podziwu konsekwencja.
Gdyby to byla gra slow, wystarczyloby inaczej sformulowac problem,
by zniknal. Jakos nie natknalem sie na cos takiego. Wrecz przeciwnie - ktos
podal inne sformulowanie problemu (czy logika jest tworzona, czy odkrywana).


A to, ze to nie Twoje rozumowanie tylko jakichs znanych filozofow, o
niczym nie
swiadczy. Kazdy potrafi pisac banialuki.


O autorze tych "banialukow" w najmniejszym leksykonie jaki posiadam
(Leksykon
PWN 1998) napisano: "jeden z najwybitniejszych filozofow nauki XXw".
O Tobie (poki co) nie znalazlem ani slowa.


Na tym chyba juz zakoncze swoj udzial w tej dyskusji, bo jak widac do
niczego
to nie prowadzi i tyklo elktrony sie marnuja.


Uwazam, ze bardzo slusznie....

Jurek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy sa tu Filozfowie ?
Hej


Cavo wrote:

Tak moim skromnym zdaniem to nie przesadzaj z nazywaniem filozofii nauka
bo to brzmi zbyt dumnie jak na moj gust. Nauka to matematyka, biologia czy
fizyka, a filozofia to po prostu filozofia - nie wnosi ona do naszego
zycia zadnych odkryc a jest jedynie zbiorem czyichs przemyslen i rozwazan.
Jesli natomiast masz jakies zastrzezenia co do formy tej grupy to jest mi
niezmiernie przykro, ze nie utrafia ona w twoje gusta. Tutaj kazdy pisze
to co mysli, a ty mozesz sie z tym zgodzic albo i nie, ale na pewno tego
nie zmienisz.


Moze sie myle ale _pl.science.filozofia_ to chyba wlasnie "dumna" nazwa
?


W temacie znanych filozofow starozytnych jesli juz o nich wspominasz to ja
osobiscie za jedynego godnego uwagi uwazam Demoktyta i jego teorje budowy
swiata skladajacego sie z a-tomow (nie mylic z atomami chemicznymi, ktore
zaczerpnely swa nazwe zreszta od tegoz demokrytowskiego pojecia). Jesli
masz na ten temat swoje zdanie to odpisz jesli nie, to nie ale nie
krytykuj nigdy czyjejs wizji swiata - to taka mala prosba.


Widze, ze wszyscy odczytuja ten post jako atak na "glupich i
niewyksztalconych madralinskich" ;) guzik prawda. To tylko moja
ciekawosc.

Co do filozofow. Szanuje jednoczesnie i tych co pomarli dawno, niedawno,
i tych co zyja, tych, z ktorymi dyskutuje. Nie moge zgodzic sie jednak
na odrzucenie tych "przeszlych" w imie tych "obecnych" (m.in. Was tutaj)
. Ci "obecni" wspieraja sie bowiem na tych "przeszlych". Poznac chce
zdanie wszystkich, od fundamentu (starozytnosci) do dnia dzisiejszego.
Poznac i przyswoic.

ee nie bede sie dalej powtarzal...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: sens rozmyślań
uważam za bezcelowe zagłębianie się w aspekty życia te szczególnie
nienamacalne, bo jest to tylko czcze gadanie. Wiem że pogadać sobie zawsze
można. Trzeba tylko tworzyć teorie opierając się na rzeczach namacalnych,
inaczej sprawdzonych. Każdy kto wypowiada się na tej grypie opiera swoje
poglądy o znanych filozofów, bądź religię którą wyznaje. Nie można przyjąć
za dogmat rzeczy które sobie ktoś wymyślił, bądź w nie uwierzył. Nie dajmy
się ogłupić. Wiele sporów na tej grupie opiera się rzeczach nierealnych
wręcz wyimaginowanych. Jedno jest pewne: IM CZŁOWIEK STARA SIĘ WIĘCEJ
ZROZUMIEĆ TYM BARDZIEJ STAJE   SIĘ TO NIEZROZUMIAŁE (proponowałbym się nad
tym zastanowić). Czasem zazdroszczę ludziom prostym, niewykształconym. Mają
swój świat, na swój sposób szczęśliwy. W brew pozorom niegłupia zasada : Jm
mniej wiesz tym lepiej. Dotyczy to każdej dziedziny nauki. Ktoś by
powiedział : przecież medycyna tyle dobra zrobiła dla ludzkości. Niby ludzie
którzy normalnie dawno już by umarli żyją. Dobrze, tylko co z tego??? W
końcu chodzi o zachowanie gatunku. Przyroda radziła sobie z tym i dalej
sobie poradzi. Zawsze słaby osobnik umierał a ten silny wydawał silne
potomstwo. Teraz to jest zachwiane. Chorych utrzymuje się przy życiu
pozwalając im wydawać na świat chore potomstwo. Zgoda, niech tak będzie, ale
prędzej czy później zabraknie szpitali, lekarzy, (co tu dużo mówić),
możliwości uzdrowienia tych wszystkich chorych. Sądząc po kolejkach w
aptekach, (a apteki są co parę metrów) nastąpi to niebawem. Mnie osobiście
wydaje się że ludzkość poszła w złym kierunku. To odwieczny błąd ludzi
którzy utożsamiają szczęście ze spełnieniem pragnień.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: sens rozmyślań


uważam za bezcelowe zagłębianie się w aspekty życia te szczególnie
nienamacalne, bo jest to tylko czcze gadanie. Wiem że pogadać sobie zawsze
można. Trzeba tylko tworzyć teorie opierając się na rzeczach namacalnych,
inaczej sprawdzonych.


*** a gdzie sie podzialo twoje zycie duchowe??? co?? nie masz takiego?? klamca.

 Każdy kto wypowiada się na tej grypie opiera swoje


poglądy o znanych filozofów, bądź religię którą wyznaje.


*** zeby wiedziec wiecej nalezy wg mnie poznac intelektualne szlaki ktorymi
wielu kroczylo - pozniej mozna sobie wyrabiac swiatopoglad


Nie można przyjąć
za dogmat rzeczy które sobie ktoś wymyślił, bądź w nie uwierzył. Nie dajmy
się ogłupić. Wiele sporów na tej grupie opiera się rzeczach nierealnych
wręcz wyimaginowanych.


***czy to dobrze czy to zle?

Jedno jest pewne: IM CZŁOWIEK STARA SIĘ WIĘCEJ


ZROZUMIEĆ TYM BARDZIEJ STAJE   SIĘ TO NIEZROZUMIAŁE (proponowałbym się nad
tym zastanowić). Czasem zazdroszczę ludziom prostym, niewykształconym. Mają
swój świat, na swój sposób szczęśliwy. W brew pozorom niegłupia zasada : Jm
mniej wiesz tym lepiej.


*** to jest naprawde glupia zadsada - wiem ze nigdy jej nie przyjme jako
drogowskazu. Lepiej wiedzac watpic i szukac niz niewiedzac stracic


Dotyczy to każdej dziedziny nauki. Ktoś by
powiedział : przecież medycyna tyle dobra zrobiła dla ludzkości. Niby ludzie
którzy normalnie dawno już by umarli żyją. Dobrze, tylko co z tego??? W
końcu chodzi o zachowanie gatunku. Przyroda radziła sobie z tym i dalej
sobie poradzi. Zawsze słaby osobnik umierał a ten silny wydawał silne
potomstwo. Teraz to jest zachwiane. Chorych utrzymuje się przy życiu
pozwalając im wydawać na świat chore potomstwo. Zgoda, niech tak będzie, ale
prędzej czy później zabraknie szpitali, lekarzy, (co tu dużo mówić),


***to jakies herezje i pseudoteorie


możliwości uzdrowienia tych wszystkich chorych. Sądząc po kolejkach w
aptekach, (a apteki są co parę metrów) nastąpi to niebawem.


*** co ty gadasz hahahha apteki kolejki?? co ty powiesz - a gdzie taka dluga
kolejka jest??:))


Mnie osobiście
wydaje się że ludzkość poszła w złym kierunku. To odwieczny błąd ludzi
którzy utożsamiają szczęście ze spełnieniem pragnień.


***powiem znany cytat "co ty wiesz o zabijaniu.." narazie

Pozdrawiam
Pakuszka
igra@go2.pl

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: sens rozmyślań
Hey
Po czesci sie z toba zgadzam.Rozmyslanie o rzeczach nie namacalnych nie ma
wiekszego sensu,ale taka jest natura czlowiek , tego nie da sie
zmienic.Wydaje mi sie ze czlowiek,ktory rozmysla o Bogu np. uspakaja sie w
ten sposob.Przeciez ludzie od zawsze bali sie nieznanego i nieznane
probowali poznac to bylo mechanizmem do produkcji mysli :).Zreszta kto wie
moze kiedys(jeszcze za zycia )rozwiazemy zagadke smierci...Przeciez kiedys
dla ludzi zacmienie slonica bylo czyms metafizycznym i przypisywali je
Bogom..


uważam za bezcelowe zagłębianie się w aspekty życia te szczególnie
nienamacalne, bo jest to tylko czcze gadanie. Wiem że pogadać sobie zawsze
można. Trzeba tylko tworzyć teorie opierając się na rzeczach namacalnych,
inaczej sprawdzonych. Każdy kto wypowiada się na tej grypie opiera swoje
poglądy o znanych filozofów, bądź religię którą wyznaje. Nie można przyjąć
za dogmat rzeczy które sobie ktoś wymyślił, bądź w nie uwierzył. Nie dajmy
się ogłupić. Wiele sporów na tej grupie opiera się rzeczach nierealnych
wręcz wyimaginowanych. Jedno jest pewne: IM CZŁOWIEK STARA SIĘ WIĘCEJ
ZROZUMIEĆ TYM BARDZIEJ STAJE   SIĘ TO NIEZROZUMIAŁE (proponowałbym się nad
tym zastanowić). Czasem zazdroszczę ludziom prostym, niewykształconym.
Mają
swój świat, na swój sposób szczęśliwy. W brew pozorom niegłupia zasada :
Jm
mniej wiesz tym lepiej. Dotyczy to każdej dziedziny nauki. Ktoś by
powiedział : przecież medycyna tyle dobra zrobiła dla ludzkości. Niby
ludzie
którzy normalnie dawno już by umarli żyją. Dobrze, tylko co z tego??? W
końcu chodzi o zachowanie gatunku. Przyroda radziła sobie z tym i dalej
sobie poradzi. Zawsze słaby osobnik umierał a ten silny wydawał silne
potomstwo. Teraz to jest zachwiane. Chorych utrzymuje się przy życiu
pozwalając im wydawać na świat chore potomstwo. Zgoda, niech tak będzie,
ale
prędzej czy później zabraknie szpitali, lekarzy, (co tu dużo mówić),
możliwości uzdrowienia tych wszystkich chorych. Sądząc po kolejkach w
aptekach, (a apteki są co parę metrów) nastąpi to niebawem. Mnie osobiście
wydaje się że ludzkość poszła w złym kierunku. To odwieczny błąd ludzi
którzy utożsamiają szczęście ze spełnieniem pragnień.


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: sens rozmyślań


uważam za bezcelowe zagłębianie się w aspekty życia te szczególnie
nienamacalne, bo jest to tylko czcze gadanie. Wiem że pogadać sobie zawsze
można. Trzeba tylko tworzyć teorie opierając się na rzeczach namacalnych,
inaczej sprawdzonych. Każdy kto wypowiada się na tej grypie opiera swoje
poglądy o znanych filozofów, bądź religię którą wyznaje. Nie można przyjąć
za dogmat rzeczy które sobie ktoś wymyślił, bądź w nie uwierzył. Nie dajmy
się ogłupić. Wiele sporów na tej grupie opiera się rzeczach nierealnych
wręcz wyimaginowanych. Jedno jest pewne: IM CZŁOWIEK STARA SIĘ WIĘCEJ
ZROZUMIEĆ TYM BARDZIEJ STAJE   SIĘ TO NIEZROZUMIAŁE (proponowałbym się nad
tym zastanowić). Czasem zazdroszczę ludziom prostym, niewykształconym.
Mają
swój świat, na swój sposób szczęśliwy. W brew pozorom niegłupia zasada :
Jm
mniej wiesz tym lepiej. Dotyczy to każdej dziedziny nauki. Ktoś by
powiedział : przecież medycyna tyle dobra zrobiła dla ludzkości. Niby
ludzie
którzy normalnie dawno już by umarli żyją. Dobrze, tylko co z tego??? W
końcu chodzi o zachowanie gatunku. Przyroda radziła sobie z tym i dalej
sobie poradzi. Zawsze słaby osobnik umierał a ten silny wydawał silne
potomstwo. Teraz to jest zachwiane. Chorych utrzymuje się przy życiu
pozwalając im wydawać na świat chore potomstwo. Zgoda, niech tak będzie,
ale
prędzej czy później zabraknie szpitali, lekarzy, (co tu dużo mówić),
możliwości uzdrowienia tych wszystkich chorych. Sądząc po kolejkach w
aptekach, (a apteki są co parę metrów) nastąpi to niebawem. Mnie osobiście
wydaje się że ludzkość poszła w złym kierunku. To odwieczny błąd ludzi
którzy utożsamiają szczęście ze spełnieniem pragnień.


Twoja wypowiedz wywołała na mojej twarzy wyraz politowania. Nie zlosci,
gniewu, ale politowania.
Nie potrafisz odnalezc zlotego srodka, siebie samego i tak ja ciebie oceniam
na podstawie tego postu.
Co byloby gdyby twoja ktos z twoich bliskich zachorowal ?
Wydal juz potomstwo, idzmy wiec zgodnie z prawem natury niech umiera. Jesli
ludzie to wg ciebie zwierzeta, to znaczy ze sam nim jestes. W pewnym sensie
jestesmy nimi , tak to prawda, ale dziela nas tak gigantyczne roznice ze
proba ich zdefiniowania to po prostu rzut motyka w Słońce.

Wielki jest sens rozmyslan, chocby dlatego ze swiat z odpowiedziami na
wszystkie pytania bylby ironia w oku rozpaczy.

Ale dobrze ze tak myslisz.
Dobrze ze sie mylisz.

Ktos w koncu musi.

apatch

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: czy ktoś z was ma jakąś ciekawą dewizę na życie?
Trzeba powolac sie na autorytety np. znany filozof J. O. "Robta co chceta".
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mówic o prawdzie czy zyc w prawdzie?
Uzasadnij swoja wypowiedz w oparciu o znanych Filozofów swiata
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mówic o prawdzie czy zyc w prawdzie?
In article <45b3.00000252.426b6@newsgate.onet.pl,


 "insides" <insi@autograf.plwrote:
Uzasadnij swoja wypowiedz w oparciu o znanych Filozofów swiata


Chyba było to już niedawno?

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wzrost masy a prędkość światła
kobok napisał(a):


kobok napisał(a):

| locke napisał(a):

| |

| podam definicję, ciężar jest to siłaz jaką dział na wagę dane ciało,

| Definicja (za: "Słownik fizyczny" Wydawnictwo Europa)
| Ciężar - siłą ciężkości będąca wypadkową siły przyciągania ziemskiego
| oraz
| siły odśrodkowej wywołanej ruchem obrotowym Ziemi.

| Zgoda - przyrównanie ciężaru jedynie do siły grawitacji jest nadużyciem
| (albo raczej uproszczeniem, bo z punktu widzenia np. człowieka ciężar to
| właśnie siła, z jaką Ziemia go przyciąga). Nie ma jednak w tej definicji
| wspominanych przez pana w innym poście sił bezwładności działających na
| pilota w samolocie.
| Proponuję remis... :)

| jako szachista przyjmujęwiec ten remis(pół punkcika). Otóż w układzie
| , w którym spoczywa ciało na Ziemi, w tym , wtórym doskonujemy pomiaru
| ciężaru, owa siła odśrodkowa związana z dobowym obrotem Ziemi,
| przybiera chrakter siły bezwładności i to dośrodkowo, czyli powieksza
| ona sumaryczną(plus siłagrawitacji) siłe z jaką ciało działa na wagę.
| ale słownik jest mało precyzyjny i nie podaje definicji ciężaru poza
| Ziemią,moja, niby moja, poprostu uniwersalna, definicja
| ciężarudefiniuje go w każdym układzie odniesienia, nawet poza Ziemią ,
| na przykład na Księżycu
| Amargadeusz  ]:-

Chyba walnąłem w tym przykładzie byka, bo ciało na które działa siła
ośrodkowa związana z ruchem dobowym Ziemii, nie powoduje przecież , ze
ciało się porusza , bo jest ta siła niwelowana przez siłe grawitacji,
więc w tym przypadku ta siła odśrodkowa nie jest siła bezwładnosci, i
ciężar jest równy róznicy W= G-O, gdzie G to siła grawitacji , O-siła
odsrodkowa
Amargadeusz  ]:-


Cholerka, a jednak się kręci, jak powiedział znany filozof,więc ta siła
odśrodkowa manifestuje się dla nas jako siła bezwładności ,więc siły się
dodają, w sensie ,ze ciężar się zwieksza.
Amargadeusz  ]:-

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Rumunia proponuje pomoc Amerykanom
Oczywicie, ze obalenie Saddama nie doprowadzi Iraku do pelnej
demokracji. Bo to taki region i taka kultura. Najtrafniej ujal
to Sylvio Berlusconi ale zostal zakrzyczany przez bojacej sie
jak ognia, prawdy o kulturze Bliskiego Wschodu,
przesocjalizowanej czesci Europy.
Ale to ze nie o mozna osiagnac pelni celu nie znaczy, ze nie
nalezy nic robic. Pewien znany filozof i mysliciel powiedzial
kiedys : "do triumfu zla wystarczy tylko by dobrzy ludzie nic
nie robili".
A co do tego, ze kiedys Saddam byl cacy dla Amerykanow a teraz
jest be to tez nie ma w tym nic niezwyklego. Przeciez swiat i
ludzie sie zmieniaja wszystko jest dynamiczne. Gdyby tak nie
bylo ludzkosc pewnie dalej trwala by w epoce kamienia lupanego.
A poza tym czy my polacy nie walczylismy po jednej stronie z
Sowietami podczas drugiej wojny swiatowej bo nadrzednym celem
bylo pokonanie Niemcow. Pozniej przez 50 lat probowalismy sie od
tychze Sowietow uwolnic.
Naprawde nie rozumie co cie tak w zachowaniu Amerykanow w
stosunku do Saddama dziwi.

Gość portalu: Tomasz napisał(a):

> Gość portalu: Bogdan napisał(a):
>
> > O pienidze to chodzi zawsze.
> > I tylko naiwni sadza, ze w polityce moze byc inaczej.
> > Natomiast w przypadku Saddama to chodzi rowniez o pewien
spokoj
> > w regionie. Saddam nie raz, i nie dwa udowodnil, ze jedyne
co
> > potrafi to wojowac. Cale jego dyktatorskie zycie to wojny.
To
> > czas na to aby od wojny polegl - on tylko ten jezyk rozumie.
> > A co do praw czlowieka. Nie rozmieszaj mnie: Saddam Husejn i
> > prawa czlowieka. Toz to brzmi jak bluznierstwo.
>
> Czytaj uważniej. Sens jest taki, że upadek Saddama nie
doprowadzi do
> przestrzegania praw czlowiekaw Iraku. Tu nie chodzi o Arabów.
>
> Warto też Ci przypomnieć, że Saddam był czlowiekiem Ameryki.
> Dane wywiadu satelitarnego podczas wojny z Iranem przekazywał
> mu osobiście sam Don Rumsfeld (wówczas wyższy funkcjonariusz
> w jednej z agencji wywiadowczych). Tak więc obaj panowie się
znają.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Rumunia proponuje pomoc Amerykanom
Gość portalu: Bogdan napisał(a):

> Oczywicie, ze obalenie Saddama nie doprowadzi Iraku do pelnej
> demokracji. Bo to taki region i taka kultura. Najtrafniej ujal
> to Sylvio Berlusconi ale zostal zakrzyczany przez bojacej sie
> jak ognia, prawdy o kulturze Bliskiego Wschodu,
> przesocjalizowanej czesci Europy.
> Ale to ze nie o mozna osiagnac pelni celu nie znaczy, ze nie
> nalezy nic robic. Pewien znany filozof i mysliciel powiedzial
> kiedys : "do triumfu zla wystarczy tylko by dobrzy ludzie nic
> nie robili".
> A co do tego, ze kiedys Saddam byl cacy dla Amerykanow a teraz
> jest be to tez nie ma w tym nic niezwyklego. Przeciez swiat i
> ludzie sie zmieniaja wszystko jest dynamiczne. Gdyby tak nie
> bylo ludzkosc pewnie dalej trwala by w epoce kamienia lupanego.
> A poza tym czy my polacy nie walczylismy po jednej stronie z
> Sowietami podczas drugiej wojny swiatowej bo nadrzednym celem
> bylo pokonanie Niemcow. Pozniej przez 50 lat probowalismy sie od
> tychze Sowietow uwolnic.
> Naprawde nie rozumie co cie tak w zachowaniu Amerykanow w
> stosunku do Saddama dziwi.


Po prawdzie nic mnie nie dziwi. Ale to nie jest pocieszenie. Problem
w tym, że najsilniejszym krajem świata rządzą ludzie o mentalności
mafiozów. Ameryka nie jest krajem, który ma naturalnych wrogów,
tak jak to jest w Europie. Jej polityka wynika z tego, że po zakończeniu
zimnej wojny nie przeprowadzono tam procesu rozbrojenia. Siły zbrojne
są utrzymywane tak jakby nadal był ZSRR. Do tego dochodzą rozmaite
agencje wywiadowcze, bezpieczeństwa zewnętrznego wewnętrznego etc.
To wszystko kosztuje krocie, i nie mów mi że w Ameryce nie ma innych problemów.
Koszty tej obłędnej polityki coraz bardziej dotykają inne kraje. Twierdzę, że
nie jest przypadkiem że chcą nam wcisnąć starego F 16 w cenie nowego
Gripena. Ktoś w końcu będzie musiał za te wojny płacić Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nasralowa rzeczpospolita
wojtus, ty troche nie wszystkich masz w domu, nie? najpierw logujesz sie pod 10
nikami, a potem protestujesz sam przeciwko sobie????? ty pewnie jako dziecko
upadles na glowe, ale przeciez jako znany filozof nie musisz dzisiaj tego
wszystkim udawadniac, nie myslisz? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dziś zmarnowałem 2 godziny :(( dla socjalisty ;-))
Dziś zmarnowałem 2 godziny :(( dla socjalisty ;-))
Poświęciłem 2h i poszedłem na spotkanie "Dziennika Idei" - "Spór o
współczesną lewicę " ze znanym filozofem, leninista Slavojem Żiżkiem.To po
prostu prestigigitaor i manipulator a nie błyskotliwy filozof, który zaprzągł
socjotechnikę a w opinii niektórych psychoanalizę Lancana by zrewitalizować
idee Lenina,, Mao czy Robespierra.Poszzedłem z ciekawości - jestem bowiem
zadeklarowanym konserwatywnym-liberałem, który z lewicą ma tyle wspólnego co
glacjolog z Sacharą , zainteresowany ta reklamą S.Żiżka jaka robił mu guru
naszych lewicowych intelektualistów S.Sierakowski.

Ludzie o liberalno- konserwatywnych poglądach moga spać spokojnie jeśli
współczesna lewica dysponuje wyłącznie takimi guru pokroju Żiżka.
Korespondujące wystąpienie miał A.Walicki, który próbował wpasować idee
Lenina,Marksa we wspólczesny liberalizm - z duzą powściagliwością tego
wysłuchałęm i z pewnym powątpiewaniem czy cos takkiego ma racje bytu (
niematerialnego ;-)))


Co ciekawe z nobliwych gości zauważyłem J.Staniszkis oraz A.Liberę ( juz
teraz jest dla mnie jasne dlaczego miał problemy z obrona przed
spoliczkowaniem go w Teatrze Starym w Krakowie - wyszedł po niecałej godzinie
i słusznie ) natomiast nie odnotowałem znajomych twarzy z polskiej
lewicy.Nie mówie o SLD bo to partia z lewicą nie mająca nic wspólnego ( a
poza tym boryka sie teraz z problemem politycznego bytu ), ale nie zauważyłem
zadymiarza P.Ikonowicza, nikogo z prominentnych ludzi z LiD , UP itd. -
znamienne.

A może odpuścili sobie S.Żiżka bo zdają sobie doskonale sprawę , że to tylko
iluzjonista, ironista, który tak naprawdę sensownych, nowych idei dla lewicy
nie podaje na tacy a chodzi mu jedynie o wskrzeszenie tak zwanej "iskry
rewolucji" a to dla nich stanowczo za mało ;-)))


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mój przewodnik Zygmunt Bauman
Towarzysz Semjon+mentor dziennikarskiej dziatwy GW
rekontra napisał:

> Przeezłość Baumana już wcześniej nie była tajemnicą dla dziennikarzy gw,
> nie dziwi rónież zamieszczanie artykułów "Mój przewodnik Zygmunt Bauman"
> małolatniego narybku demokracji, nie dziwi także zamieszczanie artykułów
> postulujących likwidację IPN. Jak to powiedział Graczyk w tymże Ozonie ?
> Wyborcza dezinformuje w tekstach na temat lustracji do ostatnich miesięcy.

> narybek wyborczej ma takich przewodników jak Zygmunt Bauman. Spodziewać się
> należy informacji o następnych wolnościowcach, z parad wolności i róności,
> odzyskanych dla demokracji, gdy od komuny dostali w tyłek w ramach walk
> frakcyjnych. Kolejni demokraci okażą się stalinowskimi politrukami.




TOWARZYSZ „SEMJON" + mentor dziennikarskiej dziatwy GW, przewodnik duchowy

NIEZNANY ŻYCIORYS ZYGMUNTA BAUMANA

„Zygmunt Bauman, urodzony w 1925 r. w Poznaniu, socjolog; do 1968 r. na
Uniwersytecie Warszaw¬skim, usunięty z powodów politycznych" - można wyczytać
na temat znanego filozofa w Nowej encyklopedii powszechnej PWN1. To cytat
krótki, ale symptomatyczny. Bez względu bowiem na objętość różnych biogramów
Baumana, widać w nich pewną asymetrię. O ile informacja na temat jego usunięcia
z UW w czasie antysemickich rozgrywek wewnątrz PZPR w 1968 r. pojawia się
zawsze, o tyle szczegółów na temat działalności Baumana w latach 1945-1953
doszukać się nie sposób.

www.ipn.gov.pl/
Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr 6

Dokumenty:

Piotr Gontarczyk – „Towarzysz »Semjon«. Nieznany życiorys Zygmunta Baumana”

czy juz wiadomo dlaczego na Czerskiej tak nie lubia mlodych historykow z IPN



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nie popieramy jako RP rosyjskich dysydentów.
Nie popieramy jako RP rosyjskich dysydentów.
I to jest kolejny rozsądny ruch z naszej strony - wstrzemięźliwość w
komentowaniu wewnętrznych spraw "putinowskiej Rosji" A.D. 2007.

Ale trudno nie dziwić się pytaniu Andre Glucksmann'a ( nota bene znanego
filozofa francuskiego - lewicowej proweniencji ) - Dlaczego Zachód nie
popiera rosyjskich dysydentów.
Dlaczego cały demokratyczny świat w tym bardzo wrażliwa EU.

Dlaczego dzis w obliczu manifestujacych w Moskwie nowych dysydentów
autorytety moralne i polityczne nie reagują.
...
Schreoder nadal otrzymuje dywidendy od Gazpromu.Chirac odchodzi na emeryturę
bez wyrzutów sumienia ani żalu za Wielki Krzyz Legii Honorowej, który
przypiął do piersi rosyjskiego przywódcy.A prodi wspomina lektury swojej
młodości - i, jak się zdaje myli Putina z Puszkinem.
....
"
Gari Kasparow na łąmach "Journal Dimanche" oznajmia:
"Dla Europejczyków pięc tysięcy manifestantów na ulicach nie znaczy zbyt
wiele.Jednak w kraju, gdzie uczestnictwo, moze mieć poważne konsekwencje,
nawet tysiąc manifestantów to wielki wyczyn ".

I na koniec Andre Glucksmann powiada:

"Czas najwyższy, by Unia Europejska ogłosiła, że zamiłowanie do wolności jest
najważniejszym składnikiem europejskiego ducha od czasów antycznej Grecjii,
że przyswiecało tworzeniu samej Unii.
...
...
Czas najwyzszy, by jasno i głośno oznajmić, że Inna Rosja i Gari Kasparow to
więcej niz kilka dywizji - to dusza Europy"

Jestem podbudowany ta postawą francuskiego filozofa, i nie przeszkadza mi w
tym jego lewicowe pochodzenie - daj Boże aby u nas wszyskie lewicowe
autorytety mieli poglady pokroju Andre Glucksmann'a - nie tylko w kwestii
procesów zachodzących w obecnej Rosji...


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Cichy powrót cenzury
Coraz głosniejszy!
Rózni ludzie usiłuja odciąć społeczenstwu dostęp do informacji. Nawet na tym
forum pełno jest wypowiedzi wzywających do zamknięcia ust dziennikarzom. Bardzo
często są to ludzie młodzi niewiedzący czym jest prawdziwa cenzura.
Du z a rolę odgrywa tu KK przeciwstawiając wolność odpowiedzialnośći. To jest
fałszywy dylemat jak ów osławiony "być albo mieć". Można i to, i to jednocześnie.
KK zazdrośnie strzeże tzw "rządu dusz" i wściekle atakuje wszystkie autorytety
moralne nie wywodzące się z niego samego. To dlatego powstała taka histeria z
lożami masońskimi. To dlatego dyskredytuje się J. Owsiaka, atakuje się znanych
filozofów i moralistów. Dlaczego? No bo odbierają monopol KK. Teraz jest
niepowtarzalna okazja zapanować nad ludźmi.
Ale na dłuższą metę to nie przejdzie. KK sam sobie strzela samobója. W Hiszpanii
KK poparł prawicowy reżim Franco i do dziś nie może się pozbierać.
Nieliczne głosy rozsądku nie są w stanie zmienić faktu, że polski KK jest wrogi
zmianom i nowoczesności.
Nawet patronem Polski jest zdrajca i renegat, którego Król Boleław II skazał na
smierć. Pewnie mało kto wie, ze przed wojną Polska zwróciła się oficjalnie o
kasację kultu "świętego" Stanisława i obietnicę taką uzyskała. Tylko osobista
interwencja Kard. Sapiehy to uniemożliwiło.
Tego w podręcznikach historii nie piszą. Przed wojną uczono w szkołach o
konflikcie król- biskup, przedstawiając obydwqa punkty widzenia. Teraz tylko
bzdury wymyślone przez Kadłubka są "prawdą"
Dziwi mnie jak łatwo młodzi ludzie dają się tak otumanić.
Jednak w dobie internetu rządzący bezpowrotnie stracili kontrolę nad obiegiem
informacji.
Jak cenzura nas przepędzi z tego (i innych forów), to załozymy sobie je na
zagranicznym portalu i mogą nam nagwizdać!
M.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: życiorys "Delegata"
Mój przewodnik Zygmunt Bauman
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43257199&a=43257199

Czytamy więc Gontarczyka.

Profesor Zygmunt Bauman, intelektualny patron nowej lewicy, był oficerem i
agentem komunistycznej bezpieki. (...)
Lukę w życiorysie znanego filozofa mogą wypełnić dokumenty w archiwów
Instytutu Pamięci Narodowej. Wynika z nich, że w latach 1945-1953 Zygmunt
Bauman był oficerem komunistycznych organów bezpieczeństwa.

Istotną rolę w wychowaniu żołnierzy KBW odgrywał pion polityczno-wychowawczy,
który za pomocą indoktrynacji zmieniał poborowych żołnierzy w narzędzie
zbrodniczego systemu. To tu uczono zabijać „leśnych bandytów" i „wrogów
klasowych". Jednym z tego rodzaju politruków był w KBW Zygmunt Bauman.
Zresztą rolę komunistycznego oficera politycznowy-chowawczego pełnił już
wcześniej w wojsku (...)

Z organów bezpieczeństwa odszedł 15 marca 1953 r., 10 dni po śmierci Józefa
Stalina. Zresztą służba w KBW nie była pierwszym tego rodzaju epizodem w
życiorysie Zygmunta Baumana. Z informacji, które można odnaleźć w archiwach
IPN, wynika, że przed 1944 r. służył on w moskiewskiej milicji. Formacja ta
wchodziła w skład NKWD.

NA FRONT NAUKI
Kolejne dokumenty z archiwum IPN dotyczą innego nieznanego fragmentu biogramu
Zygmunta Baumana. Wynika z nich, że wspomniany był w latach 1945-1948 agentem
(kategorie: informator i rezydent) Informacji Wojskowej o pseudonimie
„Semjon". Działalność „Semjona" nie jest bliżej znana - jego teczka
była „czyszczona" jeszcze w latach 40. Dziś znajduje się w niej kilkanaście
dokumentów opisujących jego współpracę z Informacją Wojskową. W większości są
to pochwały za wydajnośći ofiarność. Pisano, że informator „Semjon" jest
dobrze wyszkolony, a jego materiały są cenne - to dokładna analiza pracy
aparatu polityczno-wychowawczego. (...)

Akta „Semjona" ocalały przypadkiem. Niemal wszystkie inne teczki agentów
Informacji Wojskowej z lat 40. zostały zniszczone. Wyjątek poczyniono właśnie
dla teczki Zygmunta Baumana. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na jego
emigrację w 1968 r.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pokolenie 68 broni pedofili!!!!!!
Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> We Francji zakazano sprzedaży książki pod tytułem "Rose Bonbon", której
> bohaterem jest pedofil morderca. Stowarzyszenia ochrony dzieci złożyły
> ponadto pozwy sądowe o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej autora
> książki i oficyny Gallimard. Z tej okazji Francuska Agencja Prasowa
> przedstawiła ewolucję poglądów na problem pedofilii. Z jej depeszy można
> dowiedzieć się, że w 1997 r. kilku znanych lewicowych intelektualistów i
> polityków podpisało petycje w obronie trzech mężczyzn oskarżonych o agresję
> seksualną na dzieciach w wieku od 12 do 13 lat. Obrońcą pedofila był wówczas
> pisarz Gabriel Matzneff, który w swoich tekstach pisał o uprawianiu aktywnej
> pedofilii bez potrzeby niepokoju i zadawania sobie pytań. Podpisy pod
> wspomnianą petycją złożyli też: Jean-Paul Sartre, znany filozof, twórca
> egzystencjalizmu; Daniel Cohn-Bendit, czołowy uczestnik wydarzeń Marca '68,
> obecnie deputowany europejski z ramienia partii Zielonych; dwaj byli
> ministrowie w socjalistycznym rządzie Lionela Jospina - Jack Long, który był
> odpowiedzialny za edukację i Bernard Kuchner, minister zdrowia oraz Philippe
> Soller, pisarz.
> To się lewica elity moralno-intelektualnej dorobiła.
> - Banda zboczeńców...oto jeszcze jedno tragiczne pokłosie
> seksrewolucji..miejsce tych ludzi jest u psychiatry i w wiezieniach a nie na
> salonach!

ALe tu nie chodzi o obrone pedofila tylko o wolnosc sztuki. Ja tez jestem
przeciw cenzurze. Kazdy moze pisac ksaiazki jakie mu sie podoba dopokoi nie
rzuca tam oszczerstw pod adresem konkretnych osob. Sam piszesz tez o osobach
oskarzonych o agresje seksualna, coz to za nowe slowo, to juz nie
molelstowanie. Moze akurat byli niewinni a sprawa tak mocno naciaganan ze paru
intelektualistow sie za nimi wstawilo.
Zakazanie tej ksiazki byl by to bardzo niepokojacy objaw. Skoro mozna pisac o
mordercach homoseksualistach, o mordercach heteroseksualistach, to czemu nie
mozna o mordercach pedofilach. Zdarzaja sie tacy w prawdziwym swiecie wiec nie
dziwi ze i w sztuce ma to odbicie. Cecha wolnosci jest to ze nie ma tematow
tabu. Miejsce u psychiatry jest natomiast dla ciebie. Kosciol w tym wzgledzie
bowiem wydaje sie przejawiac prawie ze zchizofeniczne zachowanie, hierarchowie
sami sobie uzywaja a innym bronia. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Homoseksualiści bardziej tolerowani?
Ja ci odpowiem:"Tolerancja jest najnizszym stopniem przyzwolenia." Powiedzial
to znany filozof.Zgadnij kto. Niech kochajacy inaczej wezma te sentencje pod
rozwage. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?
moped: Znamy rezultaty, miliony ludzi stracilo zycie,
gdyz chcieli wprowadzic swoje UTOPIJNE przemyslenia...
C: No tak, miliony ludzi starcilo zycie w wojnach religijnych, konkwiscie i z
reki "swietej" inkwizycji... :(

- Co to za przemyslenia, zeby ludzie tracili zycie w imie jakich wartosci?
Wartosci wymyslonych przez czlowieka narzucanych sila?
Kult jednostki, kotry ma zastapic Boga?
C: Kult falszywych bozkow doprowadzil do tylu wojen, tylu zbrodni, ze nic mu
nie dorowna... :(

- Natomiast skupie sie na twojej uwadze po mojej wypowiedzi;
"Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie?"
CHN-Kagan napisales:..."To wlasnie wierzacy maja klopoty ze zdrowiem
psychicznym! Wierza bowiem bezkrytycznie we wszystko, co im kler podsunie " ...
Alke jestres zartownis:))!!!
C: To ty sobie zarty stroisz z powszechnej choroby psychicznej - zwidow i
urojen na tle religijnym!

- Odpowiem bardzo krotko: jesli swoje wypowiedzi bazujesz na podstawie czyis
przemyslen, to nie mamy o czym dalej mowic!
C: Tez mi katolicka logika... Nie wolno mi bazowac na rozmysleniach znanych
filozofow! A to niby czemu?

- Moja wypowiedz jest na podstawie moich wlasnych przemyslen!!!
C: od razu to widac, przemyslemia chorego rozumu, co utracil kontakt z
rzeczywistoscia... :(

- i nie potrzebuje, zeby mi ktos cos podsuwal !!!
C: Typowe zarozumialstwo a la Walesa, osobnika z IQ ok. 90, dosc aby myslec,
za malo aby nyslec logicznie... :(

- (sugerujesz - ze to jest kler:))???!!! )
C: Kler i rodzice, tez utsawieni przez kler... :(

- Tutaj diametralnie sie roznimy i mysle, ze chyba nic nie masz mi do
zaoferowania!
C: Niestety, nie ma jeszcze lekarstwa na wrodzona glupote (niskie IQ)... :(

- Pokaz mi, ze sie myle :)))
C: I tak nie zrozumiesz, bo masz zwidy i zbyt niskie IQ...:(
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy drogowskazy muszą chodzić po drogach?
Czy drogowskazy muszą chodzić po drogach?
Matko, jakie to nudne i odtworcze.

Nic dziwnego ze nasza nauka tak kiepsko jest oceniana. Jezeli Pani
Prof jest naszym 'znanym filozofem' to kiepsko, oj kiepsko. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Minister ds. europejskich Wielkiej Brytanii o b...
Wszystko to pieknie wyglada w slowach.
Pozwole sobie byc narazie sceptykiem. Wypowiem sie po 31 grudnia.

Jak mowi znany filozof Ciceron - "Madrosc jest sztuka zycia, logika i slowa
zjednaczaja ludzi"



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Odwet ponad wszystko
UCZYĆ SIĘ !
Panie Drebin,
Niech sie Pan poduczy. Baczko to znany filozof. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: kolejny Zyd nawoluje USA do wojny z Chinami
Pewien znany filozof,oswiadczyl niedawno,ze po upadku
pseudokomunizmu, cala planeta padla ofiara innego
totalitaryzmu,ktory nosi paradoksalna nazwe...liberalizm. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Straciła pracę, bo obiecała pomodlić się za ucz...
Można dzielić włos na czworo, prowadząc filzoficzno - semantyczne spory, wpychając to czy Kartezjusza czy setki innych mniej lub bardziej znanych filozofów na przestrzeni dziejów. Jednak te spory nijak się mają do rozwoju nauki. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Gwiazdor Libertasu i firma "Dobre Rady" wokół TVP
Gwiazdor Libertasu i firma "Dobre Rady" wokół TVP
przecież to znany filozof,któy zapisał się do grupy ekonomicznej
ciekawe w czym doradza menedżerom firmy i ekonomistom Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Burza w Kancelarii Prezydenta po wywiadzie Kown...
Burza u prezydenta po wywiadzie Kownackiego. Bo...
jak dzieci.. a robić nie ma komu jak by powiedział znany filozof... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bój o uczniowski strój
Zauwazcie jedno... Te wszystkie reformy szkolnictwa, te nowe egzaminy w
podstawowkach, gimnazjach, a juz w szczegolnosci nowa matura to jest ewidentne
niszczenie indywidualizmu. Dlaczego? Juz tlumacze. W tej chwili NIKT nie moze
miec innego zdania niz gosc, ktory ukladal sobie ten test i do niego klucz.
Wystarczy jedno inne slowo, chocby synonim i z 3pkt mamy 0. To jest edukacja?
To jest wychowanie? Nie! To jest tworzenie spoleczenstwa masowego, pozbawionego
indywidualizmu! Dlaczego sie tak dzieje? To juz jest stara prawda jak swiat,
spoleczenstwem glupim latwiej sie rzadzi. To wlasnie jest teraz robione z
ludzmi w naszych "cudownych" polskich szkolach.
Dokladnie to samo sie tyczy ubioru. Czlowiek mlody ma swoje poglady, czesto
ideologie przewyzszajaca celami i ambicjami 90% szarych ludzi, dazy do tego by
to realizowac. Manifestuje swoja odrebnosc i indywidualizm ubiorem, stylem
bycia, muzyka jakiej slucha. I ma racje! Ma cholerna racje! Nauczmy sie
tolerancji, nauczmy sie tego, ze kazdy z nas jest inny i mamy prawo to
okazywac! Mam prawo zrobic sobie kolczyk w nosie, uchu, brwi nawet na dupie
jesli mi sie to podoba jesli to tylko nie jest naruszeniem panujacych norm
moralnych i etycznych wspolczesnego swiata i miejsca gdzie zyje.
Mam prawo ubierac sie kolorowo, bo lubie! Bo jestem optymista, bo taki jest moj
styl bycia! Mam prawo ubierac sie na czarno, w krate, we flanelowe koszule,
podarte jeansy, mam prawo nosic "arafatke" i nikt mi tego nie zabroni!!! Na tym
polega demokracja.
A wszystkim tym, ktorzy maja inne poglady polecam lekture kilku bardziej i
mniej znanych filozofow starozytnych. Polecam Sokratesa, Platona i Arystotelesa
w porownaniu do sofistow, Gorgiasza oraz Diogenesa z Cyreny.
Nauczcie sie w koncu ludzie, ze kazdy z nas jest inny i ma prawo to
manifestowac, nie dajcie robic z siebie spoleczenstwa masowego,
ustandaryzowanego i po prostu glupiego. Dajcie wyraz swojej indywidualnosci i
po prostu ignorujcie to co mozna czytac powyzej!

Pozdrawiam J.M.C.
ald@risp.pl / 2666673 Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bazgroły ze szkolnych/uczelnianych ławek...
O, ten Sedes to dobrze znany filozof, wręcz z brodą i myszką trącący. Za moich
czasów jednakowoż wymieniani obok siebie byli Heraklit z Miletu i Sedes z
Bakelitu. A tu proszę, postęp.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: limeryki naukowe
Autor: tojajurek

Pewien znany filozof z Synopy
Odkrył raz, że ludzie – to jełopy,
Bowiem żrą oraz chlają,
Tudzież baby macają -
Zamiast co dzień całować mu stopy. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Humor w nauce
Gość portalu: Zagłoba napisał(a):

> 1) Jaki znany filozof urodził się 22-2-88 roku? (w którym wieku?)

Artur Schopenhauer - XVIII w. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biedna ta Środa, żal mi jej...
> Nie mam zamiaru Cie przekonywac do pogladow Srody, ani komentowac
> Twojego stosunku do pilki noznej.

A szkoda, bo ja sobie zadałem trud, żeby wskazać, co konkretnie w
tym tekście mi sie nie podoba...

> Na przyklad wszelkie teorie z fizyki kwantowej sa dla mnie
zupelnie
> i absolutnie niezrozumiale. Czy mam prawo nazywac je belkotem?

Czemu nie? ;)

Moze akurat z fizyką kwantową trudniej, ale śmiem twierdzić, że
spora część filozofii to bełkot. I paradoksalnie, tak twierdzi też
przynajmniej jeden znany filozof :))))

> To masz problem i to raczej nierozwiazany bo, bo okreslenie
ktorego
> uzyles mysle ze Cie nie usatysfakcjonowalo.

??????????????????

Nie, jak najbardziej mnie usatysfakcjonowało. Co mi imputujesz?

> Tez nie ze wszystkimi tezam Srody sie zgadzam, moge nawet
> powiedziec, ze z wiekszoscia tych tez sie nie zgadzam ze wzgledow
> ideowych, ale potepianie jej uwazalabym za wylewanie dziecka
zamiast
> kapieli.

Zauważ, że nie dyskutujemy tutaj nad wszystkimi teza Środy.
Dyskutujemy nad jednym konkretnym artykułem.

> Dla relaksu, a moze podbudowania meskiego ego? podsylam Ci
> milutkiego kwiatuszka

Mam wrażenie, że bierzesz mnie za macho i seksistę. Ani jednym, ani
drugim nie jestem.

>
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5293215,Orzechowski__odebrac_
obywatelstwo_Podolskiemu.html?skad=rss
>
> Te wypowiedzi sa jasne proste, zrozumiale i logiczne rzec by mozna.

No nie. Naprawde myślisz, że jestem sympatykiem Orzechowskiego..?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sprawdzian poziomu oczytania,
Nie, nie te czasy. Podpowiem, że w tytule jest nazwisko znanego filozofa.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: wizja nieba
Swedenborg

przytoczę fragment z "Zoologii fantastycznej" Borgesa

ANIOŁY SWEDENBORGA
"Przez ostatnie dwadzieścia pięć lat swego pracowitego żywota znany filozof i
uczony, Emanuel Swedenborg, mieszkał w Londynie. A że Anglicy nie są zbyt
rozmowni, nabrał codziennego zwyczaju rozmawiania z demonami i aniołami. Bóg
pozwolił mu na odwiedzenie tamtego świata i na powrót do ziemskiego. Chrystus
powiedział, że aby dusza dostać się do Nieba, musi byc sprawiedliwa. Swedenborg
dodał, że powinna być inteligentna. Póxniej Blake uścislił, że musi być
artystyczna. Anioły Swedenborga to dusze, które wybrały Niebo. Nie potrzebują
słow; wystarczy, ze jeden anioł pomyśli o drugim, by ten znalazł się przy nim.
Dwoje ludzi, którzy się kochali na ziemi, tworzy jednego anioła. W ich świecie
rzadzi miłość. Każdy anioł jest Niebem. Kształt anioła jest ludzki. Ludzki jest
również kształ Nieba. W którakolwiek strone świata patrzą anioły - na północ,
południe, wschód czy zachód - zawsze patrzą w twarz Boga. Są boskie; ich
największa rozkoszą jest modlitwa i roztrząsanie problemów teologicznych.
Sprawy ziemskie są symbolami spraw niebieskich. Słońce jest odpowiednikiem
Bóstwa. W NIebie nie istnieje czas. Wygląd rzeczy zmienia sie zaleznie od stanu
ducha. Anielskie stroje błyszcza zaleznie od ich świętości, sprawiedliwości. W
Niebie dusze bogaczy są bogatsze od dusz biedaków, jako że bogaci
przyzwyczajeni byli do dobrobytu. Przedmioty, sprzety, miasta sa bardziej
konkretne, bardziej złożone w NIebie niz na Ziemi, kolory ich sa bardziej
urozmaicone, żywsze. Anioły pochodzenia angielskiego skłaniaja się ku polityce;
żydowskiego - ku handlowi bizuterią; niemieckiego - taszczą opasłe tomy, które
studiują, zanim udzielą jakiejkolwiek odpowiedzi. Jako że muzułmanie
przyzwyczajeni są do czczenia Mahometa, Bóg ofiarowął im anioły podobne do
proroka. Ubodzy duchem i asceci nie są dopuszczeni do rozkoszy rajskich, gdyż
nie umieliby z nich korzystać."

są jeszcze DEMONY SWEDENBORGA, ale tu odsyłam do lektury

pozdrawiam Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ludzie z geigerem pilnie potrzebni
Ale posłuzyłem sie Googlem i znalazłem ten sam artykuł po angielsku, z tym
samiutkim obrazkiem, tyle, że dużo więcej treści jest. No i odnosnie
promieniowania Czerenkowa:

Nuclear reactors

Cherenkov radiation is used to detect high-energy charged particles. In
pool-type nuclear reactors, the intensity of Cherenkov radiation is related to
the frequency of the fission events that produce high-energy electrons, and
hence is a measure of the intensity of the reaction. Cherenkov radiation is also
used to characterize the remaining radioactivity of spent fuel rods.

Zatem źródłem promieniowanioa Czerenkowa są wysokoernergetyczne elektrony
powstałe w procesie rozszczepienia. Trzeba by tylko zastanowić sie, jaki jest
dokładnie mechanizm powstawania tych elektronów. Nie umiem powiedzieć, czy sa
one efektem pierwotnym, tzn. czy powstają w samym akcie rozszczepienia jądra,
czy też wtórnym. Muszę poprostu zapytac fachowców. O to moze nie być trudno, bo
Ken Krane, autor znanego podręcznika akademickiego do fizyki jądrowej (używanego
równiez w Polsce) siedzi o cztery pokoje ode mnie w pracy. Na moje pytania
takiego typu zawsze bardzo wyczerpująco odpowiada.

Zartem moge powiedziec, że jesli chodzi o znajomość róznych aspektów Efektu
Czerenkowa, to najlepiej znałem.... pana, który dostał Nobla za ten efekt. Za
promieniowanie Czerenkowa Nobla dostał sam Czerenkow i drugi rosyjski fizyk,
Ilja Michajłowicz Frank. Ja kiedyś sopędziłem bez mała dwa lata w Dubnej, i
pracowałem w ŁNF, czyli "łaboratorii niejtronnoj fiziki", i dyrektorem tej
instytutowej podjednostki był właśnie prof. Frank. Miły starszy pan o wyglądzie
i manierach gentlemana. Tym sie róznił od swoich zastepców, którzy mieli wszyscy
alkoholowo-nalane bolszewickie mordy, i odpowiednie do tego maniery. Po latach
poznałem syna prof. Franka, też fizyka - no i wiele ciekawego mi on o swoim ojcu
(juz wtedy niezyjącym) i o całej rodzinie Franków opowiedzial. Z tej rodziny
pochodził tez znany filozof, ktory myśl zapoczątkowała nowoczesny prąd w
Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej. A Ilja Michajłowicz, ten noblista, był całe
zycie człowiekiem wierzącym - co starannie musiał przez znaczną większośc zycia
ukrywać. Dopiero za Gorbaczowa zaczął mówic o tym otwarcie.

Ze sławnych rosyjskich uczonych, to wiadomo, ze wierzącym, i to bardzo głeboko,
był Pawłow, ten od neurofizjologii. Był to bardzo ambarasujący fakt dla
bolszewików, którzy z Pawłowa robili "ikonę" radzieckiej nauki. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: DOWODY NA NIEISTNIENIE BOGA!!!! WPISUJCIE TU!!!!
Dziekuje za obszerna odpowiedz, doceniam zaangazowanie i intelektualna
szczerosc.
Nie przeszkadza mi, ze jestes czlowiekiem wierzacym, gdyz nie dziele ludzi na
bogobojnych i bezboznych a raczej na dobrych i zlych. Jak zapewne wiesz sa
ludzie dobrzy niewierzacy jak i zli wierzacy. Oraz odwrotnie.
W kilku miescach sie nie zgadzam i bede probowal byc precyzyjny w obronie
mojego punkt widzenia. Zdaje sobie sprawe, ze moj punkt widzenia moze byc
kontrowersyjny na pierwszy rzut oka ale staraj sie byc obiektywny i otwarty a
moze dostrzezesz w nim sens.
Czlowiek od zarania poszukiwal odpowiedzi na pytania typu: co to jest zycie?,
po co zyjemy? czy jak zyc?
Sa to pytania ktore mysle wiekszosc ludzi sobie stawia niezaleznie od
szerokosci geograficznej czy wyksztalcenia.
Jaki jest sens zycia?
Po zaspokojeniu podstawowych warunkow przetrwania naturalna potrzeba ludzka
jest uczynienie sensu z zycia. Religia byla i jest taka pierwsza, czasem
najlatwiejsza i najprostsza proba odpowiedzenia na ten wazny problem.
Czy jest jedyna? Ocywiscie nie. Czy najlepsza? Nie.
Bylo i jest wielu mniej lub bardziej znanych filozofow i nurtow filozoficznych
zajmujacych sie ta wazna dziedzina zycia.

Robi sie pozno wiec przejde teraz do odpowiedzi na nasze rozbieznosci a do
tematu filozoficznego wroce pozniej.

Wiec:
- oczywiscie wszystko mozemy powiedziec jest relatywne, a wiec w kosmosie
jestesmy mali, ja mowilem o intelekcie i jak narazie wyzszej formy zycia od
ludzkiej nie poznalismy, to nie jest prawda albo falsz tylko fakt,
- egoizm w wolnym swiecie jest motorem rozwoju a nie podboju, chyba, ze mowisz
o spoleczenstwach kolektywnych (socjalistycznych), w koncu bogactwo bierze sie
z produkcji a nie destrukcji, a wiec slepe podbijanie i grabienie musi sie zle
skonczyc dla kazdego, rowniez zloczyncy.
Mowisz tu o bezmyslnym samoszkodliwym dzialaniu napastnikow, ktorzy traca na
tych podbojach. Jesli sie nie przestawia na produkcje tylko beda wciaz podbijac
to na koncu nie bedzie kogo podbijac. Jest to dzialanie samobojcze, ktore
trudno nazwac egoistycznym.
Rozpisalem sie tu troche bo chce zrozumienia slowa egoizm. Egoizm jest dbaniem
o wlasne dobro.
Przyklad jaki podales jest daleki od tego i wrecz odwrotny. Podboje i napady sa
wyrazem glupoty a nie egoizmu. Jak by byli prawdziwymi egoistami to by
handlowali z sasiadami bo to przynosi najwiekszy zysk.

Jutro reszta,
dobranoc....

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ksiadz Helelr jako przyklad szarlatana
Znow ad personam? Sztukmistrz to tlumaczenie na polski
tytulu Master of Arts (mial go tez znany filozof biskup
Berkeley)... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy mózg to złożony komputer
kazeta.pl55:
> Widzę, że skorzystałeś trochę z:
> pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ski_pok%C3%B3j

Akurat tego nie czytałem, a czy powinienem? Ale ,,chiński pokój'' jest bardzo
znaną przypowieścią; gdziekolwiek czytałem, to dowiedziałem się tego samego.

kazeta.pl55:
> Nie potrafię tak dosadnie jak Mark. Jego ostatnią ripostę znajduję wyjątkowo
celną.

Po raz drugi w tej wymianie zdań wspominasz jakiegoś Marka. Początkowo
myslałem, że to ksywa jakiegoś dyskutanta z tego wątku, ale przejrzałem
wszystkie ksywy, nawet tych, których nie czytam, i nie znalazłem Marka. Teraz
boję się, że masz na myśli jakiegoś znanego filozofa, ale nie mogę skumać kogo.
Proszę, pomóż.

kazeta.pl55:
> Filozofowie mówią do plebsu językiem przypowieści i alegorii

Ależ nie, to nie filozofowie, to kaznodzieje i trybuni ludowi! Filozofowie w
ogóle rzadko mówią do plebsu...

kazeta.pl55:
> wkładają kij w mrowisko, inicjują spory i konflikty, resztę pracy zostawiają
wyrobnikom:
> robotnikom, konstruktorom, naukowcom.

Zobacz, teraz Ty potraktowałeś naukowców i filozofów jako odrębne gatunki...

Jesli filozofia jest nauką, to posiada swoją problematykę badawczą, swoje
kryteria odróżniania prawdy od nieprawdy, itp. Filozofowie natykają się na
sprzeczności lub luki w poznaniu, obmyślają metody rozstrzygnięcia i zapełnienia
takich luk, potem szukają zastosowań dla nowej uzyskanej wiedzy. Czy coś
takiego ma miejsce? Jeśli tak, to może warto by było, żebyś nam tą problematykę
i metodologię badawczą przybliżył. W końcu temu służy Forum Nauka Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nielegalna fabryka dyplomów
niewyspany77 napisał:


> ciekaw jestem co sadzicie o wsse i ichnym edusacie

Na uczelnię tę warto spojrzeć przez pryzmat jej założyciela - dr
habilitowanego w Moskwie Pomykało Wojciecha:

szkola.wsseuczelnia.edu.pl/node/71
(ten link trzeba zeskrolować w dół tak do 1/3, żeby zapoznac się z
sylwetką tego koryfeusza polskiej i światowej pedagogiki)

Kilka charakterystycznych wyjatków z teggo jego oficjalnego
zyciorysu (na zachętę):

"Karierę naukową rozpoczął w wieku 18 lat wygrywając otwarty konkurs
na asystenta znanego filozofa prof. dr hab. Adama Schaffa."

"Poza paruset artykułami publicystycznymi i popularno-naukowymi
opublikował 22 książki własne lub które zostały opracowane pod jego
redakcją. Pierwsza publikacja książkowa W. Pomykało, która ukazała
się już w 1955 r. dotyczyła stosunku Piusa XII do Niemiec
hitlerowskich (Ojciec chrzestny faszyzmu, Ludowa Spółdzielnia
Wydawnicza 1955 r.). Późniejsze prace też dotyczyły tej problematyki
U źródeł polityki "pojednania" - Książka i Wiedza 1966 r.; Kościół
milczenia - Książka i Wiedza 1967 r.; 10 razy o problemach
laicyzacji - Książka i Wiedza 1971 r. Jego książki dotyczące
problematyki wyznaniowej podporządkowane zostały dążeniu do dialogu
i współpracy wierzących i niewierzących, która to problematyka
została uogólniona w szkicu W. Pomykało opublikowanego pod tytułem
Komunizm, katolicyzm, dialog zawartej w książce Dialog i
współdziałanie - Instytut Wydawniczy PAX 1970 r. Takiej orientacji
dialogowej i pluralistycznej W. Pomykało jest wierny do dziś."

"W. Pomykało pozostaje w stałym kontakcie i przyjaźni się z prof. dr
hab. Olegiem Bogomołowem - czołowym ekonomistą Rosji i współczesnego
świata, którego pozyskał do stałej współpracy z WSSE. Blisko
współpracował i przyjaźnił się (aż do jej śmierci) z prof. dr hab.
Zoją Malkową - czołowym pedagogiem Rosji i całego współczesnego
świata (specjalisty z pedagogiki porównawczej)."

pzdr
horny Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Poprawność polityczna a badania naukowe
Witam,

felek_zdankiewicz napisał:

> Pewnych badań robić nie można, np. takich , które dotykałyby delikatnej
> kwestii różnic rasowych. Również prace traktujące o różnicach płci są
> skutecznie blokowane, chyba, że wykazują jakieś przewagi kobiet. Ma to
> miejsce szczególnie w USA. Czy to pozytywne zjawisko?

Wątek odżył, to jako praktykujący naukowiec coś dopiszę. Oczywiście filtr
poprawności politycznej jest faktem i ta cenzura nie byle jaka. Znany filozof-
socjolog R. Nisbet powiedział, że to co się teraz dzieja na amerykańskich
uczelniach w kwestii filtracji poglądów bije na głowę poczyniania Inkwizycji.

Filtr działa wszędzie, nie tylko na państwowych uczelniach, ale i na
prywatnych, ponieważ one zależą w dużej mierze od sponsorów o określonych
poglądach (vide ostatnio sprawa rektora Harvardu i histerii wokół jego
wypowiedzi o różnych predyspozycjach kobiet i mężczyzn). Warto też przypomnieć
historię książki "Bell Curve" (o nautralnych różnicach w inteligencji) -
politpoprawny światek akademicki poświęcił nadzwyczaj dużo zapału, by się z tą
jedną pozycją rozprawiać.

Rzecz bynajmniej nie dotyczy tylko nauk społecznych. Jeden z najbardziej
znanych polskich genentyków opowiadał mi jak to np. nie może się ukazać pewne
znakomite badanie z zakresu biologii molekularnej, które ma zbyt niepoprawne
politycznie wnioski odnośnie różnic rasowych. Podobnie zresztą mamy np. w
historii - choćby sprawa wybitnego historyka Normana Daviesa i jego profesury
na Stanfodzie - tym razem chodziło o poprawną politycznie historię stosunków
polsko-żydowskich etc.

pozdrawiam,

BD Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: O sensownosci istnienia swiata akademickiego.
> Nie mam watpliwosci (no, moze czasami),
> co do tego, ze w swojej dosc waskiej dzialce jestem w stanie cos wymyslic. Nie
> zmienia to rzeczywistosci zwiazanej z umiarkowana uzytecznoscia i przelomowosci
> a
> takich wymyslan.
Trudno mi sie odniesc, bo nie znam konkretow:)))
A tak na powaznie to watpliwoscia Twoim zdaja sie przeczyc liczne przyklady z
matematyki wlasnie. To co dzis nie jest przydatne jutro moze okazac sie wielce
pomocne. Znasz taka zasade/teorie (jakiegos znanego filozofa), ktora mowi, ze
KAZDE nowe odkrycie implikuje odkrycie kolejne i nawet jesli te Twoje nie bedzie
mialo bezposrednich korzysci utylitarnych teraz i w przyszlosci, kolejne moze je
miec jak najbardziej. Np. taka algebra Boole'a (XIXw.) dlugo nie miala
praktycznego zastosowania. To taki mega przyklad. Sa tez liczne drobniejsze,
nawet z pogranicza matematyki i zabawy:) (np. znane mi dobrze IMO bezuzyteczne
na pierwszy rzut oka robaczki zwane krzywa Peano i krzywa Hilberta, a majace
szerokie zastosowanie).

Co do owych nadludzi to powiem, ze mialem kontakt zawodowy. To co mnie
najbardziej uderzylo to nieprawdopodobna wrecz pracowitosc, a raczej
cierpliwosc, wytrwalosc, konsekwencja w dzialaniu. Wydaje mi sie, ze zeby cos
stworzyc wystarcza poza doglebna znajomoscia Related Work 2 rzeczy:
1.pomyslu (kazdemu srednio rozgarnietemu moze wpasc:))
2.umiejetnosci jego realizacji (po tym sie poznaje prawdziwego naukowca:))
przy czym ta umiejetnosc w duzym stopniu jest wynikiem wlasnie pracowitosci
czyli uporowi,konsekwencji,zdeterminowaniu, etc. Mysle ze stosunek wagi jest co
najmniej jak 1:10.

A tak w ogole dla mnie nauka ma troche wspolnego ze sportem, a Szanowny Nn ze
swoimi watpliwosciami przypomina mi troche pilkarza, ktory przed zakonczeniem
meczu, w 10min. spotkania (przyjmijmy, ze dlugosc meczu to dlugosc kariery
zawodowej) stwierdza, ze na pewno nie strzeli gola i z takim nastawieniem ma
oczywiscie mniejsze na to szanse. Czesto przeciez sie tak zdarza, ze pilkarz
marnuje sytuacje lub jest niewidoczny przez wieksza czesc spotkania, a
przychodzi taki moment, ze sie odnajduje, strzela gola, a nawet 3, jest noszony
na rekach i traktowany jak bohater:) Na terenie nauki tez tak chyba sie dzieje.

Pozdrawiam


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co aktualnie czytamy?
jazzpunk napisał:
> pjetrek29 napisał:
> ...czyżby autorem był znany filozof-tomista etienne gilson? :)
> Raczej nie, pjetrek czyżbyś również studiował filozofię?:)

ani nie studiuję, ani nie studiowałem, po prostu kojarzę nazwisko :)
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistów
Cytat z Heymdalla
"ogródek w niebie może, cadillac i willa ..
takie wyobrażenie nieba to znikło u mnie po 8 klasie podstawówki ..
naprawdę trudno dyskutować o religii i pewnych pojęciach jej dotyczących z Tobą,
bo traktujesz ją niejako mechanicznie i sprowadzasz mistykę do pojęć paciorek,
Bozia, osiołek w stajence"

Ja pisałem jedynie o tym, że ateiści i wierzący są pewnie oddzieleni murem w
niebie, było to odniesienie to pewnego znanego filozofa,
myślałem że się domyślisz o kogo chodzi, pisał o tym dokładnie, ale
w końcu ty Heymdall, człowiek o genialnym umyśle, myślał o takich sprawach w 8
klasie podstawówki. Nadejdzie pewnie taki czas, gdy będę cytował książki
filozoficzne twojego autorstwa Mistrzu.
O ty kapitanie, o kapitanie.

Nie rozumiem, dlaczego stosujesz takie dziwne argumenty, ja piszę o nakazach,
które nakłada katolicyzm (właściwie każda religia nakłada)
a ty mi tu o jakichś pieskach i zwierzątkach kopulujących,
czy to forum jest czytane przez tak wielu ludzi, by stosować takie zabiegi
socjotechniczne, których nie powstydziłby się nawet Andrzej Lepper. Czemu mają
służyć te argumenty, że katolik nie może zabić,
a ateista może, myślisz, że każdy ateista to zabójca.
Dlaczego bezsensownie piszesz, podając przykłady ludobójstwa 100 mln ludzi za
Stalina, a co mnie Stalin obchodzi, piszemy o Stalinie czy o Ateiźmie, to mają
być argumenty, to cały system zbrodniczy, z jego aparatem rozbudowanym do
kontrolowania ludzi, mordowania niewygodnych, mających innych inne zdanie ludzi
i prywatnych obsesji Stalina.
Zastanów się z tą ostatnią częścią zdania, o tych prywatnych obsesjach, co ma
współczesny ateista do mordów stalinowskich.
Wiesz co ma jedno z drugim wspólnego?
Prywatne obsesje pewnego forumowicza. Tyle mają wspólnego.

Nie wierzę w modę na ateizm, jest moda na popularne partie i nowoczesne aparaty
fotograficzne, ale nie uwierzę w modę na ateizm. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ślub Giny
Jak kiedys powiedzial, dzis powszechnie znany filozof katolicki (etyk zreszta) -
zyjmy dlugo i czesto )
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przeczytane dzisiaj cz.XXI
Zaczelo sie!
"Oceniając wielkie kwesty w rodzaju Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
wyłącznie przez ilość zebranych funduszy, dajemy świadectwo kompletnego
niezrozumienia ich sensu....
Jakie więc, Pańskim zdaniem, jest główne zadanie wielkich kwest?

Świętowanie solidarności – .... Te święta to są momenty, w których przymierzamy
się do ideału, patrzymy, jacy jesteśmy i jacy chcielibyśmy być. Świętujemy
przeświadczenie o naszej odpowiedzialności za innych jako podstawie wspólnoty, w
której żyjemy, o pewnym rodzaju równości poprzedzającym społeczne podziały i
hierarchie. Solidarność odsłania coś pierwotniejszego od podziału na bogatych i
biednych, wykształconych i niewykształconych, dających i biorących. Święto
przypomina, że nie ma człowieka tak wielkiego, by nie potrzebował wsparcia, i
człowieka tak słabego, żeby nie mógł pomóc, by nie mógł czegoś dać." Cala
rozmowa ze znanym filozofem i prezesem fundacji charytatywnej - Dariuszem
Karłowiczem tu wiadomosci.onet.pl/8556,1462229,,5,temat.html

Po zapowiedziach "latajacego" Owsiaka mam mieszane uczucia, ale nie potepiam.
Jeszcze A teraz uzasadnienie: przed laty, na poczatku gdy startowala WOSP
wszystko bylo inne, my, nasze srodki, nasze mozliwosci.Idziemy z postepem-
Owsiak tez, to nieuchronne i coraz bardziej skomercjalizowane. Jednorazowa akcja
to wiele miesiecy przygotowan, sztab ludzi i koordynacja wymagajaca juz nie
"szczerej checi" tylko profesjonalizmu / w doborze srodkow i metod/.
Wielkim i niezaprzeczalnym sukcesem Jurka Owsiaka bedzie dla mnie na zawsze,ze
porwal mlodych swa idea, w czasach marazmu i zwatpienia w sens idei, a z drugiej
strony,ze potrafil ruszyc maszyne "niemoznosci" /spowodowana biurokratycznoscia
w naszej sluzbie zdrowia/. I dzieki jego akcji wiele szpitali -na koncu swiata,
dostalo urzadzenia, ktorych zakup prawdopodobnie nigdy nie nalezalby do
priorytetow dyrektorskich. Moze jak nie bylo strzykawek jednorazowych/ a byly
takie czasy!/ prezent w postaci maszyny do badania za kilkaset tys byl uwazany
za zbedna rozrzutnosc, ale pamietajmy,ze a/ darowanemu koniowi sie nie patrzy w
zeby, b/ zaopatrzenie szpitala w srodki to obowiazek innych , c/ jak juz sie
tego konia dostalo to... warto nauczyc sie go wykorzystywac, niech bedzie z
naiego pozytek - z pozytkiem dla wszystkich
Niech WOSP gra do konca swiata i jeden dzien dluzej! Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ocena przyjazni.....???
znany filozof Arystoteles o przyjaźni pisze tak:
„Przyjaźń jest, bowiem pewną cnotą lub czymś z cnotą związanym,
a ponadto jest czymś dla życia najkonieczniejszym;
bo bez przyjaciół nikt nie mógłby pragnąć żyć,
chociażby posiadał wszystkie inne dobra;
wszak i ci, którzy maja bogactwa, stanowisko i władzę,
zdaja się najbardziej potrzebować przyjaźni;
jakaż, bowiem korzyść z takiej pomyslności,
jeśli się jest pozbawionym [możności]
wyświadczenia przysług drugim, z której przede wszystkim i w sposób
najchwalebniejszy korzysta się wobec przyjaciół?
I w jaki sposób można by pomyślności tej ustrzec i uchować ją, nie mając
przyjaciół? Przecież im większa tym bardziej narażona na niebezpieczeństwa.
Także w ubóstwie i we wszystkich nieszczęściach jedyną ucieczką – wedle
powszechnego mniemania-przyjaciele.
Przyjaźń dopomaga młodzieńcom unikania błędów, starszych otacza opieka i
uzupełnia ich prace w tym, co przerasta ich nadwątlone siły, ludzi w kwiecie
wieku pobudza do pięknych czynów. Do myślenia bowiem, i do działania zdolniejsi
[są ludzie we dwójkę].(… I ludziom, którzy żyją w przyjaźni, nie trzeba wcale
sprawiedliwości, ludzie natomiast, którzy są sprawiedliwi, potrzebują, mimo to
jeszcze przyjaźni, a najwłaściwszą forma sprawiedliwości jest, jak się zdaje,
ustosunkowanie się przyjazne. [Przyjaźń] jest jednak nie tylko czymś
koniecznym, ale tez czymś moralnie pięknym, bo chwalimy tych, co skłonni są do
zawierania przyjaźni, a posiadanie wielkiej liczby przyjaciół uchodzi
powszechnie za coś pięknego; wszak są tacy nawet, którzy sadzą, że ludzie
dobrzy to tyle, co przyjaciele.”

Madre prawda ))
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: STATUS QUO
A ja wszystkim polecam cytat ze znanego filozofa tomka 9991. Patrz moja
sygnaturka, fajna, nie?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Krakau - miejscem urodzenia?
Bolek to byl slub cywilny a nie koscielny , na moim cywilnym byly 4 osoby, na
ich 90 !, jak to widzialem, zwatpilem do tego znany filozof,(z tym sie
najwiecej unterhaltowalem) ,pisarze, szef kancelarii w Brukseli itd.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: to już nie jest lato
to prawie jak inny znany filozof - niestety nie pamietam nazwiska
mowił
smażona kaszaneczka z cebulką!!! Ot, to jest to!!! Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ...Bacowanie Józka Tischnera..
ciupazka napisała:

> Autor Jan Fudala z Rabki. POLECOMY!!!
>
> "Trylogia Tischnerowska i baciarska" cz.I. poświęcona ks. prof. Józefowi
> Tischnerowi autorstwa Jana Fudali, dyrektora Muzeum im. Władysława Orkana w
> Rabce, wszechstronnie utalentowanego artysty ukaże się na półkach
księgarskich.
> w księgarniach Podhala.

"Życie Warszawy" - Tischner pytał, papież odpowiadał
09.09.2004 05:20
W Watykanie przygotowywana jest książka o życiu i ideach Jana Pawła II -
informuje "Życie Warszawy". Według dziennika, niewykluczone, że będzie ona
miała formę wywiadu - rzeki, jaki przed dwudziestu laty przeprowadzili z
papieżem ksiądz Józef Tischner i profesor Krzysztof Michalski. Powstająca
książka oparta jest na dyskusjach, które przed dwudziestu laty przeprowadzili z
Janem Pawłem II nieżyjący już ksiądz profesor Józef Tischner oraz profesor
Krzysztof Michalski, znany filozof, szef wiedeńskiego Instytutu Nauk o
Człowieku. Okazją były odbywające się co roku z inicjatywy obu
naukowców "Spotkania w Castel Gandolfo" z udziałem papieża i intelektualistów
całego świata - pisze "Życie Warszawy". W 1984 roku, oprócz oficjalnych spotkań
w dużym gronie, Jan Paweł II przeprowadził cykl prywatnych rozmów z dwójką
przyjaciół z Polski. To własnie ich treść ma się teraz stać podstawą książki.
iar/Życie Warszawy/mb/chod.

<a style="text-decoration: none;"
href="http://www.radio.com.pl/news/iar/default.asp?newsID=1363899">Serwis
informacyjny IAR</a>


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: awantura o dekle i nie tylko o to czas zacząć

Powiem tyle i aż tyle...

Jak to mawiał znany filozof Franz Maurer...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Opłatek akademicki z niezgodą w tle
Opłatek akademicki z niezgodą w tle
Tytuł bardzo głupi i do niczego (poza GW) niepasujący. A swoją
drogą, ciekawi mnie, czy chodzi na takie imprezy znany "filozof", a
może jaki inny oficer, zajmujący dyrektorski stołek? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Chamstwo na forum rzeszowskim
Jeżeli mówimy o chamstwie to należy przypomnieć[niektórych pouczyć],że jest to
zachowanie charakteryzujące się ordynarnością,grubiaństwem i prostactwem.Nie
jest to coś nowego i nie dotyczy tylko forum rzeszowskiego.Nie można też
mówić,że jest to wytwór internetu czyli ostatnich lat.Internet tylko ujawnił
jacy naprawdę jesteśmy co było wstydliwie dotąd ukrywane.
Czy ujawnienie prawdy o nas jest pożyteczne czy szkodliwe?.Bezwzględnie
pożyteczne, bo z prawdy wyrasta nadzieja co dawno temu dowiódł znany filozof.
Chamstwo [to ukrywane i to ujawnione] jest niewątpliwie złem i należy z nim
walczyć.Podobnie należy czynić z kłamstwem,które jest zjawiskiem równie
szkodliwym i powszechnym jak chamstwo.
Aby zwalczyć jakąś chorobę należy poznać miejsce i warunki jej powstawania.Tak
jak prawdą jest,że ryba psuje się od głowy tak rozpowszechnianie kłamstwa,a
ostatnio chamstwa bierze swój początek na górze czyli w naszych elitach
intelektualnych. Szczególnie dotyczy to elit politycznych.Skoro ludzie na dole
widzą,że w Polsce można bezkarnie i łatwo wzbogacić się za pomocą kłamstwa i
chamstwa to postępują podobnie.Powstaje błędne koło.To zjawisko nasila się
czego dowodem jest wzrost poparcia dla takich ugrupowań populistycznych
[obiecujących gruszki na wierzbie]jak SLD,LPR i PiS oraz ugrupowania
populistyczno-chamskiego jak Samoobrona. Nasze partie polityczne są więc
lustrzanym odbiciem nas samych i nie ma co zwalać winy na Żydów,Niemców,Klechów
czy Cyklistów.Konsekwencje tego stanu są oczywiste.Degradacja moralna i
materialna całego państwa za co trzeba płacić.Ciekawe,że najwięcej to kosztuje
tych na dole kłamców i chamów, którzy będąc w trudnej sytuacji materialnej lub
życiowej szukają łatwego i szybkiego rozwiązanianaj i łatwo dają wiarę każdemu
kłamstwu wielokrotnie powtórzonemu przez oszusta politycznego.Ponieważ jest to
tanie mięso wyborcze powstaje samoistnie niszczycielska machina,która nie
wiadomo ile jeszcze dokona zniszczeń i jak ją zatrzymać.Ja w każdym bądż razie
nie potrafię obecnie na tę kwestię dać miarodajnej odpowiedzi.
Walkę z chamstwem i kłamstwem traktuję jako hobby,a nie powinność zawodową czy
moralną.Nie jestem w trudnej sytuacji,która zmuszałaby mnie do ślepej wiary w
naiwne kłamstwa niektórych polityków.Ponadto uważam,że nie jestem głubszy
nich. Dlatego niech dalej płacą prostaccy kłamcy i chamy.
Głupotę najskuteczniej zwalcza się głodem. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Gruba d..a Bocheńskiego wygryzła Prezesa Kopalni !
Józef Maria Bocheński, zakonnik, dominikanin, znany filozof. Już
dawno nie żyje.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pierwowzorem Jezusa byl bog grecki Jaion/Jasus
Rozumiem auroro, ze wolisz ateistyczny pięciakat,
...ja zaś klasyczny duet.

aurora.we.mgle napisała:

> wiec dodaje do panteonu jeszcze jedna boginie, siostre Marii albo Magdaleny.
> jestes idealnym uosobieniem slynnej mysli Plautusa "homo homoni lupus est". z
> okazji swiat zecze ci, zeby Swieta Trojca dodala ci troche zyczliwosci do
ludzi
>
> i madrosci, zwanej tolerancja dla odmiennych pogladow innych ludzi. one
> naprawde przydaja sie w zyciu i wrecz sa niezbedne dla demokracji.
> badz zdrow i szczesliw w swoim swiatku.


Ja jestem najbliżej słynnego powiedzenia znanego filozofa - "wiem że nic nie
wiem". Czego i twobie życzę. Nie chcę się czepiać ale mądrość nie jest
tolerancją (i odwrotnie). Poczytaj co o tolerancji pisz prof.Legutko (powinien
ci byc bliski - obecnie senator PiS-u).
"(...) Tolerancja? To słowo straciło swój pierwotny sens i obecnie już nic nie
znaczy, a ściślej, może mieć jakiekolwiek dowolne znaczenie. Tolerancja opiera
się obecnie na zbyt wielu arbitralnych założeniach. Najważniejszym z nich jest
przekonanie o potrzebie chronienia jakichkolwiek wartości, niezależnie od tego,
czy są słuszne, czy też nie. Tego chce większość, która wywołuje presję. Cały
sens tzw. tolerancji pozytywnej sprowadza się do tego, że nie ma ona granic.
Dlatego jeśli jakakolwiek grupa będzie dobrze zorganizowana i będzie się
skutecznie domagać swoich racji, to je uzyska. Tak się stało w przypadku
homoseksualistów. Nowe rozumienie tolerancji (tolerancja pozytywna) wyparto
tolerancję w jej pierwotnym znaczeniu (tolerancja bierna, negatywna). A więc
nie wystarczy już, że znosimy kogoś i powstrzymujemy się od wrogich działań,
np. nie zaglądamy sąsiadowi do sypialni, czy nie okładamy go pałką. Teraz
musimy jeszcze okazywać życzliwość, akceptację i sympatię. To wykoślawione
pojmowanie tolerancji sprawia, że przestałem rozumieć, co ktoś ma na myśli,
mówiąc do mnie o tolerancji." Tyle Legutko. Ja tą opinie podzielam.
Badź zdrowa i szczesliwa w swoim lewacko-utopijnym światku. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy prof. Hołówka ma dzieci ?
Czy prof. Hołówka ma dzieci ?
Czy znany filozof , prof. Jacek Hołówka ma dzieci ? Może wiecie ? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Siła niewierzących
Siła niewierzących
Nie chodzą do kościoła. Nie boją się piekła i nie spodziewają nieba -
Polacy, którzy nie wierzą w Boga zaczynają otwarcie o tym mówić:
naukowcy, lekarze, hydraulicy, aktorzy, muzycy.Mamy w kraju pierwszą
listę ateistów i agnostyków. Ateista powiada, że Boga nie ma.
Agnostyk powie: wierzę, że Bóg nie istnieje.Jeżeli wierzyć
statystykom, dotąd nigdzie w Europie jednych i drugich nie było tak
mało, jak w Polsce. Czy to się właśnie zmienia?(..)Ludzie z
zagranicy są przekonani, że jak Polak, to katolik. Statystycznie
przecież jesteśmy katolicką potęgą - 95,8 proc. wierzących (jeśli
trzymać się kościelnych danych z ub. roku). W Diecezji Włocławskiej
nawet 98,5 proc. W Łomżyńskiej jeszcze lepiej - 99 proc., w
Płockiej - 99,6, Łowickiej - 99,7!Inna sprawa, że więcej niż połowa
nie chodzi na niedzielne msze. Komunię przyjmuje ledwie 16 na stu.
Co piąty nie wierzy w życie po śmierci, co trzeci nie bierze udziału
w rekolekcjach wielkopostnych, jeszcze więcej ignoruje drogę
krzyżową i gorzkie żale.Gdy w ubiegłym roku CBOS sprawdzał, jak
wierzą wierzący, okazało się, że Polaków można podzielić na trzy
grupy: pierwsza wierzy i stosuje się do wskazań Kościoła; druga -
zapewnia, że wierzy, ale na swój własny sposób; trzecia - nie wierzy
albo nie jest pewna swojej wiary.Dr Paweł Borecki, adiunkt w
Katedrze Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego szacuje, że
ponad 3 mln Polaków to bezwyznaniowcy.To dziwne - mówią ateiści. -
Wierzącym jakoś nikt nie zadaje pytania: dlaczego wierzysz?
Natomiast niewierzący często musi się tłumaczyć.
Jeżeli nie wierzy w Boga, to w co wierzy?
Prof. Jan Woleński z UJ, znany filozof, agnostyk, zapytany o to
kiedyś, odparł, że nie ma w nim wiary religijnej, ale to nie znaczy,
że nie ma wiary wcale: Wierzę, że dobro zwycięża zło, że miłość
ważniejsza jest od pieniędzy, i że lepiej jest dawać niż brać.
pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070819/TEMATDNIA/70816039&SearchID=73293746691479
Ciekawy artykul,za ktory dziennikarka zostala nagrodzona nagroda
tygodnika "Angora" Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 3 z 4 • Znaleziono 239 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.