filozofowie bardzo znani

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofowie bardzo znani





Temat: Męski typ: Lord Vader
Co to? Sezon na szkolne wypracowania?
Wybaczcie, ale po co drukować takie artykuły? Nagle ni z gruchy,
ni z pietruchy pojawia się na łamach Gazety / gazeta.pl... no
właśnie, co? Szkolne wypracowanie? Esej? Brzmi to jak praca
domowa na temat "Czy Gwiezdne Wojny inspirowane są Biblią.
Uzasadnij swoją odpowiedź" odrobiona przez 11-latka z zasobem
słownictwa i cytatów - powiedzmy - wykształconego 22-latka.

Poza tym jako fan Gwiezdnych Wojen nie mogę sobie odmówić
przyjemności wytknięcia literówek i dziwacznego nazewnictwa.
Panie Kowalik! Jak już coś robić, to porządnie! Wypadałoby na
przykład sprawdzić pisownię takich imion jak Qui-Gon Jinn czy
chociażby nazwisko reżysera, sczególnie w innym niż mianownik
przypadku (cholera, w końcu Lucas to nie Metallica - można chyba
napisać dopełniacz: "Lucasa" nie wymieniając "c" na "k", co w
przypadku "Metallici"... no właśnie ;-). No i ten Cesarz? Jak
rozumiem zmiana tytułu podytkowana była koniecznością
udowodnienia z góry założonej tezy?

Ciągnąc temat powykręcanych nazw własnych - może lepiej było nie
wspominać pewnego znanego filozofa niemieckiego... błędy zarówno
w imieniu, jak i nazwisku tegoż nie świadczą najlepiej o
autorze...

11-latkowi wystawiam 4+ za ambicję - w końcu nie musi znać
historii Rzymu, filozofii i nowego Testamentu. Błędy w pisowni
można zatem wybaczyć. 22-latka wysyłam z powrotem do 5 klasy
szkoły podstawowej, niech pogada z 11-latkiem... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: fizyka kwantowa/podręcznik
M. Heller zdaje się napisał coś takiego jak "Mechanika kwantowa dla filozofów" -
nie czytałem, więc się nie wypowiadam co do jej treści, ale autor jest znanym
filozofem i kosmologiem zarazem, zatem myślę, że warto się zainteresować.

A po drugie "Duch w atomie" w opracowaniu P.Daviesa i J.Browna (Wydaw. CIS) - w
pierwszym rozdziale opisana i scharakteryzowana jest pokrótce teoria kwantów, a
kolejne rozdziały to zapis rozmów z wybitnymi fizykami zajmującymi się
problematyką mechaniki kwantowej takimi jak D.Bohm, J.Bell, J.Taylor, A.Aspect.
- wielokrotnie poruszany jest problem interpretacji mechaniki kwantowej i różne
jej paradoksy, czyli coś co wydaje mi się, że może być szczególnie interesujące
dla studenta filozofii, bardziej niż dajmy na to rozwiązywanie zagadnienia
oscylatora harmonicznego.

Jeżeli zaś chodzi o regularne podręczniki, to co prawda wiele z nich wprowadza
w pierwszych rozdziałach formalizm matematyczny stosowany w mechanice kwantowej,
ale jednak zakłada się że czytelnik ma pewne podstawy - bez jako takiej
znajomości rachunku różniczkowo-całkowego to raczej ani rusz... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy w Polsce można robić karierę naukową - dziś...
PhD=Habilitation!
Nie wiem jak to jest dokladnie w USA w naukach scislych, ale wiem ze w UK i w
Australii w ekonomii i naukach spolecznych nadawany jest obecnie tylko jeden
doktorat, i to PhD czyli Philosphiae Doctor - Doktor filozofii, ktory jest
niejako zaswiadczeniem, ze dana osoba jest w stanie prowadzic samodzielnie
badania naukowe. Zas tytuly typu DSc (Doctor of Science) czy DEd (Doctor of
Education) to sa tzw. professional doctorates, PONIZEJ PhD, dwodzacych tylko,
ze dana osoba ma wyzsze kawalifikacje niz np. MSc (stopien WYZSZY niz polski
magister, np. znany filozof George Berkeley mial "tylko" stopien MA, czyli
Master od Arts). MA i MSc uprawniaja zreszta do nauczania ma uniwersytetach,
ale ostanio sa raczej popularne wsrod tzw. professionals, np. MEng to taki
bardziej wyksztalcony inzynier (mgr inz +)...
ljkel2@netscape.net Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: DOBRE OBYCZAJE W NAUCE założenia a praktyka
Chwila. Jeżeli w rachubę wchodzi odebranie tytułu, a warunkiem uzyskania tytułu
jest napisanie monografii, to musi chodzić o plagiat popełniony w tej
monografii. Przed nadaniem tytułu dorobek kandydata jest recenzowany przez CK.
Plagiator odpisywał od znanych filozofów, a nie z pierwszego lepszego źródła w
internecie. A recenzent CK nie zauważył? To by znaczyło, że CK już raz dała
plamę, a teraz próbuje odkręcać.

Wniosek: Choć prezydent, jak sam twierdzi, sprawami nauki nie jest specjalnie
zainteresowany (wypowiedź w polityka.onet.pl/162,1159551,1,0,2443-2004-
17,artykul.html), to chyba powinien zainteresować się kompetencjami ciała,
które dla niego przygotowuje opinie, skoro na podstawie tych opinii to właśnie
prezydent tytuł dożywotnio nadaje. Tak mi wychodzi, że albo prezydent powinien
jednak sprawami nauki zainteresować się bliżej, albo przestać się w ogóle w
sprawy nauki mieszać (vide projekt ustawy o szkolnictwie wyższym), w tym
również zaprzestać nadawania tytułów naukowych. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego Polacy są szanowani przez Belgów????
konczac juz ten przydlugi watek chcialem
sie podzielic pewno chinska madroscia lub przypowiescia znana pod tytulem: YAN
ER DAO LING.

Dawno temu w czasach ZHOU w panstwie Qin (ta ktora zjednoczyla Chiny po okresie
wiele wielu krolestw) byl sobie maly zlodziej. Idac raz po glownej ulicy miasta
dostrzegl piekny, pozlacany dzwon wiszacy u drzwi zamoznego domu, ktorego
funkcja bylo uprzedzanie o nadchodzacym gosciu. Zlodziej postanowil go ukrasc.
Wrocil pod dom naca, przeszedl przez mur i juz bral sie za lup, gdy nagle
pomyslal. Zaraz zaraz, jezeli wezme dzwon w dlonie wtedy wyda on z siebie
dzwiek i pobudzi domownikow, ci zas niechybnie zlapia mnie i wydadza strazy.
Zlodziej pomyslal chwile i wpadl na wysmienity pomysl, zatkam uszy i wtedy
wezme dzwon, wtedy pewnie nikt nic nie uslyszy. Tak tez uczynil. Dzwon zaczal
dzwonic. Wybudzeni domownicy pochwycili zlodziecja i oddali strazy miejskiej.

Jaki z tego moral? Wielu ludzi bazuje w swoich decyzjach czy pogladach na
podswiadomym przypuszczeniu ze wszyscy mysla, czuja, odbieraj swiat tak jak oni
i nie staraja sie nawet dowiedziec jak go widza inni, chyba tylko dlatego ze
konsekwencje takiego myslenia nie sa tak katastrofalne jak w przypadku
glupiego zlodzieja.

Inni byc moze wam znany filozof z tego czasu - Konfucjusz - mial kiedys
powiedziec - Jezeli chcecie zebym ocenil kraj z ktorego pochodzicie nie
pokazujecie mi najbogatszego, najmedrszego ze swoich rodakow, lecz pokazcie mi
jak zyje ten najbiedniejszy i najbardziej pokrzywdzony. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Na dzień dobry - do widzenia
A co to za alternatywa?
Czy Jola Rutowicz wypłynęła, bo zajęła miejsce Sikory?

Moim zdaniem wypłynęła z tego samego powodu, co i Sikora: hołdowania najniższym
gustom. Jola jest popularna jako wyjątkowa idiotka, a Sikora, bo to morderca. No
- chyba że Sikora to znany filozof, autor wielu publikacji, lub przynajmniej
światowej sławy kucharz! Stąd go znamy? Czy może jednak, "to ten co uciął łeb" i
teraz próbuje z tego żyć?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wybrałem (prawie) tematy
Wybrałem (prawie) tematy
Witam Was :) Udało mi się wreszcie przeczytać wszystkie posty na forum. Poza tym powoli krystalizuje mi się obraz tematów, jakie chcę opracować na egzaminy (przypominam, zdaję do Katowic). Jestem ciekawy, co sądzicie... ;)
1. Katastrofizm w twórczości Witkacego.
2. Natura czasu.
To tak z grubsza ;) Jeszcze może się coś zmienic. W zasadzie to zastanawiam się, jak sformułować, szczególnie ten drugi temat. Chciałbym się oprzeć na literaturze (np. "Końcówka" Becketta, może Proust...), ale też nie do końca. Zastanawiam się, czy mogę w wypadku takiego tematu dostać pytanie: jak wyobrażał sobie czas jakiś konkretny, mniej znany filozof? Bo chyba większość z nich miała jakieś poglądy na ten temat, niekoniecznie wnoszące coś nowego do historii...
Co się tyczy Witkacego, przydałyby mi się jeszcze jakieś opracownia tematu (by móc mądrze się na ten temat wypowiadać ;)) i gdy takie znajdę to podejmę ostateczną decyzję. Myślę tylko, z jakimi ruchami/zjawiskami tamtych czasów można to zagadnienie powiązać, by przygotować się na ewentualne zboczenia z tematu ;)
Z góry dzięki za opinie. Pozdrawiam

Karol

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wybrałem (prawie) tematy
i_i napisał:

> 2. Natura czasu.
> W zasadzie to zastanawiam się, jak sformułować, szczególnie ten drugi temat.
> Chciałbym się oprzeć na literat
> urze (np. "Końcówka" Becketta, może Proust...), ale też nie do końca.
Zastanawi
> am się, czy mogę w wypadku takiego tematu dostać pytanie: jak wyobrażał sobie
c
> zas jakiś konkretny, mniej znany filozof? Bo chyba większość z nich miała
jakieś poglądy na ten temat, niekoniecznie wnoszące coś nowego do historii...

Witaj,
jesli chodzi o drugi temat, to wg mnie jest super, tylko koniecznie musisz go
skonkretyzowac, bo inaczej wejda Ci na glowe pytajac np. tak jak mowisz, o
koncepcje jakiegos malo znaczacego filozofa albo o czas w sztuce XX wieku czy
cos takiego. Moze sprobuj doprecyzowac go np. "Natura czasu u Becketta i
Prousta" czy cos w tym stylu. Wtedy masz gwarancje, ze sam wiesz, z czego masz
sie przygotowac i z czego bedziesz egzaminowany. Latwiej sie przygotoewac i
odpada stres, ze zostanie Ci zadane pytanie z kosmosu :)
pozdrawiam,
3mam kciuki, ja sie caly czas waham z tematami, a zostal niecaly miesiac :((((
chyba oszaleje.

bryt

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Horoskopy filozofów
Horoskopy filozofów
Uprawianiu filozofii zapewne sprzyjałby silnie posadzony i
aspektowany Neptun,najlepiej w dobrych układach z Merkurym.Czy
znacie horoskopy jakichś znanych filozofów?Mi osobiście bardzo
podobają się poglądy prof.Szyszkowskiej.Bardzo cenię tę filozofkę za
jej bezkompromisowość i niekonwencjonalność,za obalanie
stereotypów.Szyszkowska urodziła się w Warszawie 07.10.1937 ,o
godz.18 ,jak sama twierdzi. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ciekawe cytaty
"Twórcą systemu filozoficznego opartego na liczbach był Pitagoras z Samos (VI
w. przed Chr.). Twierdził, że zasadą każdego bytu jest liczba. Stworzył teorię
harmonii wszechświata:

ciała niebieskie, przytwierdzone do przejrzystych sfer, krążą w doskonałym
porządku, wytwarzając przy tym niewyobrażalnie piękną muzykę. Obraz świata,
który stworzył Pitagoras, przetrwał w Europie aż do renesansu.

Iamblichos (ok. 250-ok. 330 r. po Chr.), jeden z ostatnich filozofów greckich i
znawca starożytnej magii, uważał Pitagorasa za wynalazcę onomatomancji. Polega
ona na przekształcaniu według określonych zasad — liter imienia danej osoby na
liczby, z których odczytywano przepowiednie.

Praktykę taką uprawiał również znany filozof i przyrodnik Demokryt (ok. 460 r.
przed Chr.), który usiłował wróżyć o losach chorego człowieka z sumy liczb
odczytanych z imienia chorego."

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Chrystus w centrum rynku
23.05.2007 15:50 sacerdos76
1. Jeśli chce Pan zobaczyć, jakie próby dialogu z ateistami podejmował J.
Ratzinger, to zapraszam do szerszej lektury jego pism - choćby dialogów z dwoma
ateistami i znanym filozofem a) z Marcello Pera, przewodniczącym senatu Italii w
poprzedniej kadencji Senza radici / wydane chyba po polsku jako "Bez korzeni";
b) z Paolo Flores Arcais Dio esiste?; c) z Habermasem Vorpolitische moralische
Grundlagen...

2. Wydaje się, że problem nie stoi tyle po stronie chrześcijaństwa, co
niewierzących. Proszę zauważyć, że wszystkie ponadreligijne (Weltethos Kunga)
czy ateistyczne próby stworzenia wspólnej płaszczyzny etycznej (etyka
postmodernistyczna) palą na panewce. Gdy idzie o dowartościowanie racjonalizmu,
to już nawet Habermas przyznaje, przy jego dużym krytycyzmie, że jeśli
ktokolwiek w spektrum religii i wyznań może być partnerem dialogu, to własnie
katolicyzm, bo "przecież nie te dominacje protestantyzmu, które z łatwością
posuwają się w kierunkach fundametalistycznych, począwszy od takiej
interpretacji Biblii" - to jego zdanie. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co aktualnie czytamy?
pharoah napisał:
> jazzpunk napisał:
> > Beatrix Potter "Piotruś Królik"
> > Gilson "Gryzelda gotuje"
> KANON!!!pozdrawiam:)Faraon.

"piotruś królik" to podstawa, ale drugiej pozycji nie kojarzę (najwyraźniej mam
braki:). czyżby autorem był znany filozof-tomista etienne gilson? :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co aktualnie czytamy?
pjetrek29 napisał:

> pharoah napisał:
> > jazzpunk napisał:
> > > Beatrix Potter "Piotruś Królik"
> > > Gilson "Gryzelda gotuje"
> > KANON!!!pozdrawiam:)Faraon.
>
> "piotruś królik" to podstawa, ale drugiej pozycji nie kojarzę (najwyraźniej
mam
>
> braki:). czyżby autorem był znany filozof-tomista etienne gilson? :)

Raczej nie, pjetrek czyżbyś również studiował filozofię?:) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: To już koniec bejbe, skończyło sie love story
To już koniec bejbe, skończyło sie love story
Słyszał kto o Davidzie di Angelo?
Poznałam jego polskie wydanie.
Generalnie facet, który podrywa. Nie po to, by z kims być. Ot tak, dla sportu.
Może z uzależnienia.

1. Pewny siebie w relacjach z kobietami, ale jednocześnie twierdzi, że
kompletnie się na nich nie zna i oczywiście jest samotny.
2. Odzywa się i... milknie na dłuższy czas. Że niby ma dużo pracy. Że telefon
mu się popsuł. Albo śle ni stąd, ni zowąd puste smsy. Że niby klawiatura
popsuta. A dziewczyna dzwoni albo pisze!
3. Rzuca od czasu do czasu nazwiskiem znanego filozofa i dodaje lekko sprośny
dowcip. Że niby inteligentny świntuszek.
4. Zaczyna opowiadać o trudnym dzieciństwie.
5. Opowiada o nieszczęśliwej miłości i dłuuugim związku, który się rozpadł i
że jest z tego powodu nieszczęśliwy (znaczy - pocieszycielki szuka).
6. Ma kilka nicków, do których się nie przyznaje.

I tak dalej.

A szczerze powiem, ze jedynym dobrym rozwiązaniem by było, jakby WSZYSTKIE mu
pod oknami (koło okrągłej piaskownicy) odśpiewały:

To już koniec, bejbe
Skończyło sie love story
Jestem już zmęczona
Ciekawe gdzie twa żona?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie do sceptyków i zdeklarowanych ateistów
"było to odniesienie to pewnego znanego filozofa,
myślałem że się domyślisz o kogo chodzi, pisał o tym dokładnie"
a Kolejarza i jego złote myśli znasz?? a zapewniam cię, że są niesamowite ..
takie nieco himilsbachowskie .. Kolejarz też jest znany - zwłaszcza w Poznaniu
(i nie pisze tu o klubie piłkarskim) .. tak więc (jak w kawale o góralu, który
chciał wstąpić do partii, a którego sekretarz egzaminował na okoliczność
znajomości twórców komunizmu): "wy macie swoich znajomych, a ja mam swoich". Po
prostu kiedyś bardzo dawno dowiedziałem się, że piekło to samotność, brak Boga i
zwierzę w człowieku ..
katolik ma kogoś nad sobą a ateista jedynie ludzką pamięć .. nawet dobrze nie
wiemy, jakie Bóg ma kryteria- czy na pewno skrucha gwarantuje zbawienie ..
"czy to forum jest czytane przez tak wielu ludzi, by stosować takie zabiegi
socjotechniczne, których nie powstydziłby się nawet Andrzej Lepper" .. zwłaszcza
o niedobrych katolach mordujących ludzi milionami (jak Inkwizycja szczególnie) -
ja tylko odpłacam pięknym za nadobne
"laczego bezsensownie piszesz, podając przykłady ludobójstwa 100 mln ludzi za
Stalina"
a kim do cholery jasnej był Stalin jeśli chodzi o światopogląd ?? za co walczyły
wojska rewolucyjnej Francji w Wandei - pod jakimi hasłami ?? czemu pewien
socjalista i niespełniony malarz o imieniu Adolf posyłał księży do obozów
koncentracyjnych ???? w imię jakiej idei ?? nie mów mi tylko, że w imię jakichś
religii .. obaj mamy alergię: ty na katolików, ja na ateistów .. i tyle ..
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dziennik nowa gazeta codzienna na rynku polskim
Po lekturze tej gazetki jestem miło zaskoczony. Dobry papier, kolorowe wyraźne
zdjęcia, dużo o kulturze. To pierwszy numer mieli czas na przygotowanie.
Podobały mi się zamieszczone w nagłówkach stron motta dnia.
Pasuje mi przekaz faktów i dobór artykułów. Spodobała mi się w szczególności
analiza Francisa Fukuyama (podobno bardzo znany filozof politolog) dotycząca
błędnej doktryny Busha. Autor, który popierał kiedyś atak na Irak zrozumiał jak
wielki to był błąd. Zapraszam do lektury - warto. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: zlosc mnie ponosi od wczoraj..........
aaki napisała:

> przeciez to hitler chwalił wagnera,a nie zas odwrotnie.
> muzyka patetyczno-monumentalna i jak dla mnie nieco przyciężka

jesli chodzi o muzyke Wagnera odbieram ja podobnie jak Ty.
a Hitlera chwalilo przed wybuchem IIWS wielu innych,rownie
znaczacych dla niemieckiej kultury ludzi.nawet znany
filozof,prywatnie przyjaciel pewnej Zydowki,tez filozofa.
zdaje sie Huserling czy jakos tak podobnie.od kiedy sie
dowiedzialam,ze popieral nazizm i hitlera nie mialam juz ochoty
zapoznac sie z jego teoriami filozoficznymi,hyba hermeneutyka jakas Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Impreza PL-CZ z Elmwood P., Klub Kapitol i wiecej
OK!
Serio ja tez jestem przekonany , ze nie mozna starac sie tworzyc cokolwiek
konstruktywnego, na nienawisci, niecheci, lub na checi dopierdol... komus
poniewac cos tam.......
Nic z tego logiczneg ,i strawnego nie wyjdzie, jak powiedzial znany filozof:
"to jest stapanie po cienkim lodzie"

Nie da rady pokazac prawdy kiedy czlowiek jest zaslepiony jakimkolwiek
negatywnym uczuciem w stosunku do czegokolwiek, nikt mi nie wmowi , ze mozna
byc prawdziwie kochac Polske byc patriota i dodatkowo nienawidziec zydow,
ukraincow ...... Tak jak poprzez budowanie pomnikow JPII lub krzyzy w calej
Polsce nikt z fundatorow sie do nieba nie zblizy na milimetr.

I chyba przez takie zaslepienie wychodzi dosc straszny miks, religijnopijany, z
informacjami "ekonomicznymi" podawanymi przez ludzi zwiazanymi z Rydzykiem:(((



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nieudana proba dwujezycz. wychow. w XVIII wieku
Nieudana proba dwujezycz. wychow. w XVIII wieku
Nieudana proba dwujezycznego wychowania w XVIII wieku w Gdansku

Johanna Schopenhauer (urodzona w 1766 r. w Gdansku), pisarka i prywatnie matka znanego filozofa Arthura, miala sie wedlug zamiaru jej ojca nauczyc jezyka polskiego od polskiej nianki. Zdaniem ojca znajomosc trudnego w wymowie jezyka polskiego ulatwilaby pozniejsza nauke innych jezykow obcych. Mala Johanna nauczyla sie po polsku mowic, jednak wychowanie dwujezyczne nie kontynuowano, poniewaz jej matka tego jezyka nie rozumiala.


Johanna Schopenhauer: Jugendleben und Wanderbilder, 1. Kapitel

(...) Kasche war meine erste Lehrerin; von ihr lernte ich, noch früher als meine Muttersprache, polnisch sprechen; so wollte es mein Vater in der Ueberzeugung, daß durch die sehr schwere Aussprache dieser Sprache, die jeder andern, welche man späterhin erlernt, sehr erleichtert werde. Der Erfolg hat wenigstens bei mir diesen Grundsatz durch Erfahrung bestätigt; polnisch Lesen habe ich indessen nie gelernt, weil Kasche selbst nicht lesen konnte, und da diese Sprache in unserm Hause bald völlig außer Gebrauch kam, indem meine Mutter sie nicht verstand, so habe ich sie sehr schnell gänzlich vergessen. (...)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nieudana proba dwujezycz. wychow. w XVIII wieku
> Johanna Schopenhauer (urodzona w 1766 r. w Gdansku), pisarka i prywatnie
matka
> znanego filozofa Arthura, miala sie wedlug zamiaru jej ojca nauczyc jezyka
pols
> kiego od polskiej nianki.

Nianki, ktore ucza jezyka byly chyba specjalnoscia tamtych czasow. Zwlaszcza w
XIX wieku zatrudniano w bogatych rodzinach guwernantki francuskie. Nie wiem
jednak, czy mialy one za cel mowic do dzieci od urodzenia czy jedynie uczyc je
francuskiego w pozniejszym wieku. Podobnie z nianiami angielskimi. Angielska
nianie miala naprzyklad Tessa Caponi-Borawska pochodzaca z wloskiej rodziny
arystokratycznej.
Niedawno uslyszalam w telewizji ze ten "koncept" ozywa w Szwajcarii gdzie
czasami rodzice biora fille au pair wlasnie ze wzgledu na jezyk. Na przyklad au
pair z Wielkiej Brytanii, ktora ma mowic do dzieci wylacznie po angielsku. Nie
wiem tylko czy jest duzo au pair na to gotowych, bo przeciez czesto te mlode
kobiety wyjezdzaja za granice, zeby sie nauczyc jezyka obcego a nie mowic w
swoim wlasnym.
Kalina
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny
Znany filozof: zarodek to nie człowiek!
Na stanowisko Kościoła że zarodek jest człowiekiem, Hołówka odpowiada: skoro
żołądź jest żołędziem, nie dębem, prosta logika wskazuje, że zarodek jest
zarodkiem, nie człowiekiem. Wytyka też Kościołowi poważne niekonsekwencje. In
vitro jest złe, gdyż nie ma w nim "wyjątkowego aktu poczęcia w miłości. Skoro tak,

Trudno tu nie postawić pytania, czy Kościół równie dobitnie występował przez
wieki przeciwko wymuszanym stosunkom seksualnym, jak teraz występuje przeciw in
vitro? Zgwałcona kobieta ma obowiązek urodzić dziecko, choćby nienawidziła
mężczyzny, który ją upokorzył, ponieważ w takim przypadku wyjątkowy akt poczęcia
w miłości nie jest najwyraźniej potrzebny.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: SŁAWNI Z WASZYCH DNI URODZIN......
SŁAWNI Z WASZYCH DNI URODZIN......
7.06ur.Paul Gauguin sławny malarz,prof.Miodek,zm.H.Miller mąż M.Monroe aktorki
6.06 ur.Velazquez-malarz,Puszkin-poeta,E.Orzeszkowa-pisarka,zm gen.H.Dąbrowski
20.06urA.Fredro-komediopisarz,Nicole Kidman-aktorka,zm wynalasca radia Marconi
23.05 ur.Maria Konopnicka,Joan Collins-aktorka,zm Kamil Cyprian Norwid
26.05 ur.JohnWayne-aktor,MilesDavis-jazzman,zm Heidegger-znany filozof
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czym jest szacunek, komu się należy?
Czym jest szacunek, komu się należy?
Według słownika języka polskiego, szacunek to cześć, poważanie, poszanowanie,
uznanie. Więc nie oznacza tylko zbioru zachowań, wynikających z dobrego
wychowania, ale postawę doceniania innych. Okazywanie szacunku nie jest
jednoznaczne z akceptowaniem poglądów drugiej osoby. Szacunek to gotowość
otwarcia się na człowieka.
Okazując szacunek najczęściej kierujemy się sercem, a przecież już znany
filozof Pascal powiedział, że serce ma swoje racje, których rozum nie zna.
Komu nalezy sie szacunek? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kapuś - arcybiskupem.
Dobrze mówisz :)
Dwóch znanych filozofów, jeden był agnostykiem, nie pomnę który -
czy Tatarkiewicz, czy Kotarbiński. Jeden wierzący, drugi tylko żyjący
"po ludzku", znaczy dobrze. Zakład, że obaj będą mieli koło siebie
miejsca w niebie. Będą sobie razem gadać :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sie ryplo!
wonsz napisał:

> Zarezerwowalem spanie w hotelu Agrykola. Ktos wie, co to za miejsce i jak
> daleko?

niestety nie wiem, bo Wawy nie znam. Ale jest tu kilku warszawiaków, to pewnie
pomogą

> Adres podali: MysliWiecka 9 (kim byl Wiecek i o czym myslal???)

no nie... nie wiesz?!?! toć to znany filozof ludowo - warsiawski, a adres to na
cześć jego dziewiątej złotej myśli ;))

> Bede spal w towarzystwie imprezujacych handlarzy?

a czy to złe? Zawsze język mozna podszlifować i zacieśnić przyjaźń między
narodami ;))

Pozdrawiam

Losiu Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sie ryplo!
losiu4 napisał:

> > Adres podali: MysliWiecka 9 (kim byl Wiecek i o czym myslal???)
>
> no nie... nie wiesz?!?! toć to znany filozof ludowo - warsiawski, a adres to
na
>
> cześć jego dziewiątej złotej myśli ;))

A ja myslalem, ze to na czesc mysli *trzy*piec*siedem* :))))

K.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jak to jest...
aaaaaaaaaaaaaaaaaa to mówisz o madrościach ludowych, ale to chyba nie są prawdy
oczywiste, ja np jak jestem głodny wcale nie bywam zły
a dobro zawsze jest postrzegane subiektywnie
że przytoczę Kalego (znany filozof z Pustyni i w puszczy - często jego filozofia
spotykana jest w zyciu codziennym)
zły uczynek - jak ktoś Kalemu zabrać krowy
dobry uczynek - jak Kali komuś zabrać krowy
no i masz prawde oczywistą...
dla Kalego
niekoniecznie dla jego sasiada Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Halooooo, czy jest tu ktoś, kto..
moje doświadczenia z filozofią są skromne, ale z tego co widziałem,
to jeśli chcesz coś jakoś zaklasyfikować - zawsze znajdzie sie na to
jakaś filozofia (w ostatecznosci znany filozof, który przyjmie od
Ciebie grant na stworzenie nowej filozofii potrójnej negacji)
w kwestii logiki preferuję metody rozmyte

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przygoda z Montim - wymiana doswiadczeń
vega7 napisała:

Niektóre m-maniaczki wcinają orzeszki
> nawet o 22-giej ;-))
> Okazuje się że zamierzony cel został osiągniety , a w końcu o to przeciez
> chodzi.
> Czy ścisłe podporzadkowanie sie zaleceniom MM jest rzeczywiście takie
> konieczne?
>
> Co o tym myslicie ?
>
>
Vega,mój cel jeszcze nie został osiągniety,a te cholerne orzeszki o 22 (plus
serki i winko) odczułam właśnie przy cotygodniowych pomiarach.Wszystko
stoi,waga 0,5 kg w dół,ale gdyby nie te frykaski wiem że byłoby kilo w doł
(conajmniej).

Jak to powiedział znany filozof Kłapouchy "bo jedni mogą,a drudzy nie" ;) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Brigitte Bardot ma korzenie częstochowskie?
Nie wiedzialem, ze 15e arrondissement jest dzielnica Czestochowy! Znany filozof
Bergson pochodzil z polskich Zydow, rowniez rodzina Citroen, ale z ta Bardotka
to juz niezle naciagane.

Polacy musza sie leczyc ze swoich kompleksow, wedlug nich wszyscy znane nazwiska
na swiecie sa pochodzenia polskiego. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nieznalska znów w sądzie
Ee tam. Bez przesady. Problem jest jednak ciekawy, to dorzuciłem swoich pięć
groszy. Mamy tu do czynienia i z łatwo szokującym, tanim przesłaniem, i z
upolitycznieniem religii. Nie znam się ani na semiotyce znaku w sztuce, ani na
religii. Ale z punktu widzenia zdrowego rozsądku nietrudno chyba zauważyć jak
mizerne i przekrętne są zarzuty wobec pani Nieznalskiej. Tak samo jak mizerne
artystycznie - jeżeli w ogóle można pracę tego typu potraktować jako dzieło
sztuki (są znani filozofowie sztuki, którzy twierdzą, że absolutnie nie można) -
jest "dzieło" pani Nieznalskiej. Człowiek jest istotą skazaną, można chyba
tak powiedzieć, na ustawiczną kontekstualizację swoich zachowań i komunikatów.
Pani Nieznalska użyła symbolu bardzo powszechnego, symbolu przynależnego do
sacrum. Poszła na łatwiznę. Wolno jej. Zadbała bowiem o to - umieszczając swoją
pracę w galerii, czyli w miejscu bardzo odpowiednim do kwestionowania zastanych
postaw i symboli z nimi związanych - żeby nie obrażać uczuć religijnych.
Paradoksalnie w społeczeństwie pluralistycznym XXI wieku nie można
wymagać "prawomyślności" wobec znaków, które stanowią o jego tradycji i
kulturze. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: DNA z kosmosu, czy upadna religie?
Oczywistym jest ze religie nie upadną, mimo że polegają na fantastycznych
wierzeniach i są niedorzeczne, pewien znany filozof powiedział kiedyś ze równie
dobrze zamiast boga mógłby uwierzyć w maleńką porcelanową filiżankę krążącą
dookoła Ziemi...
Religie wynikają z potrzeb ludzkich, wynikają z braku wiedzy oraz strachu przed
śmiercią i zjawiskami, których trudno zrozumieć.Są też użyteczne z punktu
widzenia elity dzierżącej władzę, boskie namaszczenie, lub nawet pokrewieństwo
było ważnym czynnikiem legitymizującym władzę tyranów.
Póki wierzenia religijne służą ludziom (np pomagają przetrwać nieszczęśliwe
chwile, lub złagodzić smutek po stracie bliskiej osoby)wszystko jest w porządku.
Co jednak powiedzieć np tzw męczennikom, którzy decydując sie na śmierć w
straszliwych męczarniach wierzyli w mający nadejść "na dniach" koniec świata?
Co powiedzieć tysiącom "czarownic" straconych na stosie lub ofiarom wojen
religijnych?
"złe postępowanie dobrych ludzi to sprawka religii... "

Ogłaszanie końca religii, kiedy przed nauka stoi tyle wyzwań jest przedwczesne,
jednak wraz z rozwojem tej drugiej będziemy zegnać tą pierwsza, przykładem jest
odchodzenie od religii w wysokorozwiniętych społeczeństwach krajów Europy
Zachodniej i triumfy religii w krajach gdzie szerzy sie analfabetyzm. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Życiński: autor książki o papieżu mija się z pr...
znany filozof i teolog
a propos określenia "znany filozof i teolog": czy Bartoś opracował faktycznie
jakiś własny filozoficzny warsztat; czy opublikował choć JEDEN artykuł w
liczącym się czasopiśmie naukowym ze swej dziedziny? Napisał kilka książek,
ujmujących dzieła św. Tomasza z Akwinu, i to de facto jest podstawą jego
doktoratu i ostatnio habilitacji. Ale jako taki zasługuje może na miano
historyka filozofii i teologii, ale z pewnością nie "znanego filozofa i teologa". Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Życiński: autor książki o papieżu mija się z pr...
Gość portalu: wojtek napisał(a):

> a propos określenia "znany filozof i teolog": czy Bartoś opracował
faktycznie
> jakiś własny filozoficzny warsztat; czy opublikował choć JEDEN
artykuł w
> liczącym się czasopiśmie naukowym ze swej dziedziny? Napisał
kilka książek,
> ujmujących dzieła św. Tomasza z Akwinu, i to de facto jest
podstawą jego
> doktoratu i ostatnio habilitacji. Ale jako taki zasługuje może na
miano
> historyka filozofii i teologii, ale z pewnością nie "znanego
filozofa i teologa
> ".
Znasz lepszego ?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kazimierz Marcinkiewicz premierem?
Moim zdaniem jest to najgorszy w sensie wizualnym Premier jaki nam się
przytrafił,łysy,z zaciśnietymi ustami /według teorii znanego filozofa/ osoby
ktore mają bardzo wąskie usta są niespełnione w rodzinie /czytaj pantoflarz/
polityk żaden chyba,że na krótka metę jak będzie lizał buty tym którzy go
poparli to będzie góra przez pół roku rządzić z tylnego siedzenia.
Składanie zdań wychodzi jemu tak jak dziecku z głębokim uposledzeniem. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Janusz Korwin-Mikke wystąpił z UPR
Rito, pierwsza część Twojego postu (z którą nie do końca się zgadzam) przypomniała mi pewną anegdotę według mnie ciekawą, na gorąco nie znalazłem jej w internecie.

I dalej...
> A szkoda, pewnie nie przeczytałeś najważniejszego filozofa jakim był cesarz
> Marek Aureliusz

Do dzisiejszego dnia nie tylko nie wiedziałem, że Marek Aureliusz był bardzo znanym filozofem, ale że w ogóle był filozofem.
A tu jeszcze dowiaduję się, że jego dzieła wywarły na Tobie bardzo duże wrażenie.

> Nie, wszyscy są dobrzy, mają swoje
> jestejstwo ;))))

Bez przeczytania dzieł szczerze wierzę. Śmiem nawet twierdzić, że gdybym przeczytał, to moja wiara byłaby większa.

A więc Twoim zdaniem nie wszyscy są dobrzy...

Przyszła mi do głowy inna klasyfikacja filozofów.

Jedni potrafią pokazać ludziom coś naprawdę ważnego, istotnego, sensownego, na co sami byśmy nigdy, przenigdy nie wpadli.

Drudzy z zaskakującą skutecznością wmawiają nam logikę i sens życia tam, gdzie tego na pewno nie ma, nie było i nie będzie.

Podział prosty. Tylko że ilość tych podziałów może być dziwnie zbieżna z ilością prób klasyfikacji.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Janusz Korwin-Mikke wystąpił z UPR
adam.eu napisał:

> Do dzisiejszego dnia nie tylko nie wiedziałem, że Marek Aureliusz był bardzo
znanym filozofem, ale że w ogóle był filozofem.
> A tu jeszcze dowiaduję się, że jego dzieła wywarły na Tobie bardzo duże wrażenie.
Ogólnie filozofowie to myśliciele, lawirują w swoich myślach bezgranicznie,
bo jak twierdzą w myśleniu nie ma granic.
Jedynie Marek Aureliusz nie
lawiruje, on nas po prostu przygotowuje do życia i do pokory wobec niego. Jego
rozmyślania prawdziwie dają do myślenia.
A zauważyłeś, że filozofowie nie mają emocji ? Hurrra, ja to zauważyłam ;))))


> Bez przeczytania dzieł szczerze wierzę. Śmiem nawet twierdzić, że gdybym
przeczytał, to moja wiara byłaby większa.
>
Szczerze mówiąc wiara nie może być mniejsza czy większa, jedynie wiara może być
dobra lub zła i to bez względu czy coś tam z filozofii dziobniesz czy nie
;))))))))))


> > Nie, wszyscy są dobrzy, mają swoje
> > jestejstwo ;))))

> A więc Twoim zdaniem nie wszyscy są dobrzy...

Nie, źle zrozumiałeś, zauważ, że postawiła przecinek za 'nie' czyli zaprzeczam i
mówię, że wszyscy są dobrzy filozofowie, każdy na swój sposób, każdy ma swoją rację.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: prowokacja, czyli wejście smoka
Umiłowanie mądrości?
Czyjej?
Czymże jest mądrośc ? Wiedza= /jaka wiedza?/ + zrozumienie +rozeznanie.

Znany filozof Leszek Kołakowski stwierdza,że u kresu swej drogi folozoficznej,
wie o tym ,o czym dawno temu wiedzieli prości ludzie.
Hmm.... sporo czasu zajęło mu wyciągnięcie takiego wniosku ;)

Czy kochani forumowicze są tolerancyjni wobec innych poglądów! Chwilami w to
wątpię ? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Górale grają dla Tischnera - pomysł na płytę
Górale grają dla Tischnera - pomysł na płytę
Moi drodzy
W czerwcu minie druga rocznica śmierci ks.prof. Józefa Tischnera - znanego
filozofa i duszpasterza,ale również piewcy Tatr,Podhala i ludu góralskiego.
Bodaj nie ma drugiej takiej osoby,która by w ostatnim czasie zrobiła tak wiele
dobrego dla uświadomienia roli Podhala i jego ludu w świadomości ogólnopolskiej.
Kto jak nie on filozofował po góralsku, przekładał prawdy wiary na góralski
("bo jak się nie do cego przełożyć na góralski, to niy jest prowda").
Ś.p. ks.Józef,był jak wiemy również wielkim miłośnikiem muzyki góralskiej.
Co myślicie o tym ażeby na drugą rocznicę śmierci Księdza Profesora wydać taką
płytę składankową z ulubionymi utworami Zmarłego, w wykonaniu autentycznych
góralskich zespołów."Śwarnych",Trebuniów-Tutków, "Zokopianów" i innych mniej
znanych, co nie znaczy że gorszych. Dochód z tej płyty mógłby być przeznaczony
na cele funadacji zajmującej się chorymi na raka.Myślę że jak by Tischner
słuchał tej płyty, to by się z nieba uśmiechał.
Myślę że gdyby powstał taki konkretny projekt to swojej pomocy nie odmówił
by "Znak", a premiera płyty mogłaby się odbyć podczas kolejnych Dni
Tischnerowskich.
A co na ten pomysł Wy szanowni górole,ludu podhalański, co na to "Gazeta"?!
Piszcie! Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dobre sklepy komputerowe w Radomiu
A właśnie mnie oszukali... Wszystko jest dobrze jak się nic nie
psuje. Panowie bezczelnie wykręcali się z przyjęciem reklamacji.
Parafrazując znanego filozofa: mówiąć o dobrych sklepach
komputerowych Microcompu raczej nie wymienię:) Szczerze odradzam i
życzę udanego zakupu. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: WESELE
Nie, nie popełnię tego błędu po raz czwarty.

PS. Zapytano kiedyś znanego filozofa, czy lepiej jest, gdy się mężczyzna ożeni,
czy lepiej jak pozostanie w stanie bezżennym.
Obojętnie, co się zrobi, to i tak się będzie żałowało
- odpowiedział znany filozof.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dożynki w Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie
Dożynki w Spółdzielni Mieszkaniowej Ustronie
Z chwilą powołania nowego zarządu w Spółdzielni Mieszkaniowej USTRONIE
rozpoczęły się dożynki czyli dożynanie Spółdzielni.Jak powiedział znany
filozof dawno, dawno temu," najważniejszą rzeczą aby ZŁO zwyciężyło jest
bierność uczciwych ludzi" Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia na UJ
kallotomia napisała:

> MOzna!!!TRzeba!!!Ale testy bywaja dziwne.Pogodzic tez mozna,znam osoby,ktore
> lacza filozofie z prawem,fakt,ze to genialni ludzie;)PRAWA zdecydowanie nie
> polecam.Pozdrawiam i trzymam kciuki.:)))

Pewnie,że można połączyć.Również znam ludzi,którzy łączą prawo z filozofią.Nie
jest to kwestia geniuszu,ale odrobiny samozaparcia. Jestem na prawie i jeśli
zdam egzamin wstępny we wrześniu,to będę również studiował filozofię.
Notamiast nie wiem czemu kallotomia nie poleca prawa.Czy studiowała/studiuję
ten kierunek czy może opiera się na obiegowej opinii,która niestety jest dla
prawa krzywdząca.
Zwłaszcza dla filozofów kierunek ten może być bliski. Nieprzypadkowo jeden z
najbardziej znanych filozofów UJ Jan Woleński to również prawnik. Przykładów
takich jest o wiele więcej. Obie dziedziny mają wspólne korzenie.U ich podstaw
leży dążenie człowieka do zrozumienia i uporządkowania świata,w którym żyje.Te
dyscypliny są jak siostry.Jedna jest piękna urodą,jaką daje jej nieskrępowana
lotność myśli.Druga jest potężna siłą,która płynie z faktu obowiązywania prawa
i państwowego porządku.Połączenie obu tych dziedzin daje bardzo duży kapitał
intelektualny.

Jeśliby ktoś zdawał egzamin na filozofię jako kierunek równoległy, bardzo
proszę nich napiszę jak się do niego przygotować,na co zwrócić uwagę. W tym
roku obowiązuję te same książki co zawsze. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co wiecie o nazwie ulicy przy której mieszkacie ?
Mieszkałem na Heleny Junkiewicz na Targówku - łączniczka z okresu II wojny
światowej, zginęła w 1945 ratując prowizoryczne mosty na Wiśle przed krą zaraz
po wyzwoleniu.
Potem mieszkałem na Perkuna - naczelne bóstwo (coś na kształt Zeusa) w
wierzeniach plemion pruskich i litewskich
Teraz mieszkam na Gocławiu na ulicy ZNANEGO filozofa i socjologa polskiego. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Profesor Kozera nie sprząta główien po swoim psie!
Brawo Andrzej.Należy piętnować naganne zachowania osób publicznych, inteligencji
socjalistycznej, czy inaczej wykształciuchów.Znany filozof zapewne stoi przed
egzystencjalnym problemem wyrażającym się szekspirowskim, zbierać nie zbierać
oto jest pytanie.Roztrząsanie tej kwestii zapewne zajmie mu dużo czasu, mniemam
jednak, że filmik na ju tjube zdecydowanie przyspieszy procesy myślowe filozofa.
Ja wychodzę z założenia, że mój pies i jego goowno są moją własnością i zbieram
swoją własność z trawnika, co polecam innym właścicielom psów.
Nie bez kozery powiem, że oczekuję na niecierpliwoscią na filmik z serii mamy cię. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Hiphopowcy, którzy stawiają na absolutną niezal...
1.nie trabie, sami do mnie przyszli i nalegali; a nawet jakbym trabil to nie ma
nic wspolnego z niezaleznoscia, spytaj prince'a jak bardzo jest znany i
promowany, a jaki ma glowny punkt konktraktu od 17 roku zycia, nikt nie ma prawa
ingerowac w jego tworczosc, nie zakwestionujesz jego niezalenosci, a motyw o
zaleznosci od proznosci jest z polki argumentow, ze jestesmy zalezni od
grawitacji, albo od jedzenia, w ten sposob mozna wymieniac zaleznosci do znudzenia;
2.wyobraz sobie,ze wiedza wykladowcow i promotorow przeklada sie na wiedze
studentow,zwlaszza,ze wlasnie na tym polega szkola,ze nauczyciele przekazuja ja
uczniom,przynajmniej tak to wyglada w opolu;
3.kontestuje kuture studencka, nie uniwersytet;
4.trudno,zebym nie znal sie na socjologii studiujac ja, twoj argument, ze w
polsce sie wzsyscy znaja na wszystkim jest NIETRAFIONA ANALOGIA, a pracodawca
potrzebuje certyfikatu potwierdzajacego moja wiedze,to oczywiste,ale nie zmienia
faktu,ze mam ja na 2 miesiace przed obrona, a nawet w polowie studiow mialem juz
jej sporo,od kiedy zaczynam byc socjologiem? oswiec mnie;
5.jestem socjologiem bedac studentem socjologii, czy socjogiem stajesz sie
dopiero po mgr, a moze dopieor po doktoracie? byli w historii socjologii znani
filozofowie uznani za wybitnych socjologow, oni tez nei mieli mgr z socjologii,
to tez nie sa socjologami?
6.bzdura, ze sie w ogole wdalem w dyskusje z takimi bzdurnymi argumentami, ale
irytuje mnie, jak ktos sie przyczepi, chocaiz nawet nie potrafi sie dobrze
klocic, zenujace Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "...dorobiliśmy się przyzwoitych uczelni..."???
"...dorobiliśmy się przyzwoitych uczelni..."???
Cytat z wypowiedzi Rektora UO dla NTO:

"Autorytety wypłukane
Trudno zbudować coś razem w regionie, z którego przez wzajemną agresję udało
się wypłukać wszystkie autorytety, może z wyjątkiem biskupa opolskiego. Mam
nadzieję, że odbudowie więzi na Opolszczyźnie w dłuższej perspektywie służyć
będzie to, iż dorobiliśmy się przyzwoitych uczelni i mówię tak nie dlatego,
że jestem rektorem. To jest sukces Śląska Opolskiego, że działające tu szkoły
wyższe utrzymały pewien standard. Nie mamy powodu do kompleksów. Uczelnie
utrzymują w społeczeństwie dobry styl, dobre obyczaje. Przykładamy do tego
wielką wagę, by nie uczyć w byle jakich salach, by studenci nie tylko
pracowali w gabinetach nasyconych elektroniką, ale by mówili do siebie w
uniwersyteckich murach językiem wolnym od wulgaryzmów, które zalały dziś
język polski. Nie wolno nam zapominać, że używanie wulgarnego języka
deklasuje człowieka."

Pytanie, a jakie autorytety ma do zaoferowania Uniwersytet Opolski, osoby,
ktore cos jeszcze znaczyly przeszly na emeryture. Czesc wyslal dawny rektor,
pan M., jesli mowic o autorytetach to moze znalazly sie i by jakies na
Wydziale Teologicznym, ale ten ma wlasna i to spora automonie. Kto jest
autorytetem na UO? Chyba nie znany filozof? Mnie marksizm w jego wydaniu malo
interesuje.

A co ogolnie z dorobkiem UO?? Jakie osiagniecia na skale kraju?? Nie pytam o
renome miedzynarodowa, bo z tym byloby jeszcze bardziej krucho...
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: milczenie twórcow???
milczenie twórcow???
Za czasow komuny bardzo aktywną grupa byli twórcy{ literaci aktorzy,
rezyserzy itp}. Podpisywali różnego rodzaje petycje, nie bojąc się
czerwonych. Dziś w wolnej demokratycznej Polsce gdzie są łamane prawa
człowieka i nietolerancja dziwnie milczą. Czego się boja? Jedyną osobą z tego
grona jest Kazimierz Kutz, ktory nie boi sie publicznie mówic co mu się nie
podoba w wolnej Polsce. Wszystkim polemistom którzy nie zgadzają sie ze mną
pragnę zacytować Voltaira znanego filozofa: " nie muszę zgadzać sie z twoimi
poglądami, lecz w obronie ich gloszenia gotów jestem zginac" Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: milczenie twórcow???
Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

> Za czasow komuny bardzo aktywną grupa byli twórcy{ literaci aktorzy,
> rezyserzy itp}. Podpisywali różnego rodzaje petycje, nie bojąc się
> czerwonych. Dziś w wolnej demokratycznej Polsce gdzie są łamane prawa
> człowieka i nietolerancja dziwnie milczą. Czego się boja? Jedyną osobą z tego
> grona jest Kazimierz Kutz, ktory nie boi sie publicznie mówic co mu się nie
> podoba w wolnej Polsce. Wszystkim polemistom którzy nie zgadzają sie ze mną
> pragnę zacytować Voltaira znanego filozofa: " nie muszę zgadzać sie z twoimi
> poglądami, lecz w obronie ich gloszenia gotów jestem zginac"


Strach przed biskupem dzis jest wiekszy od strachu przed czerwomymi kacykami.
Ten strach opisał w swietnym artykule znany publicysta katolicki Roman Graczyk,
dziennikarz jak najbardziej katolickego miesiecznika "Więź"
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Ja mam zawsze recje i nigdy nie klamie!(Ballest)"
Ja mam rację i nigdy nie kłamię czyli rozumując to inaczej - mówię zawsze
prawdę.
Edukacja nikomu nie zaszkodzi, jesli nie pomoże to nie zaszkodzi tak
przypuszczam - gdziekolwiek by ona była, czy na uczelni , czy w więzieniu , czy
nad jeziorem Krzywym.
Wracając do tematu to ja posłużę się Władysławem Stróżewskim, znanym filozofem,
historykiem filozofii starożytnej i średniowiecznej, który mówi:
(posłuchaj pyszna)
"ziarna prawdy w ideologii są przynętą, za którą stoi balast fałszu i - w końcu-
jakiś interes"
Ale powiada dalej tak:
W ideologii najczęściej zawiera się jakaś porcja prawdy, ale jest to prawda
stowarzyszona, bardzo często - nawet nie z fałszem - z jakimiś nieprawdami, z
jakimiś półprawdami. To jest jeden aspekt ideologii. Drugi jej aspekt polega
chyba na tym, że ona jest nie tylko dana do wierzenia, ale jest się
przymuszonym do wierzenia.....
I wtedy przestaje być prawdą, dlatego, że istota prawdy polega właśnie na tych
dwóch rzeczach, o którym mówi Norwid "prawda się razem dochodzi i czeka". To
niesłychanie mądra myśl, podkreslająca podwójną twarz prawdy.
"Niech prawda zawsze prawdę znaczy" - pozwólmy sobie na trawestację słów poety,
któremu akurat ten fragment "Kwiatów polskich" niezwykle się udał.


Racz przyjąć Szanowna Pani Pyszna , zapewnienie głęboko odczutej wdzięczności
za udzieloną mi swobodę myśli i wolności słow. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Szczery jak Tomasz Grodzki. Komentarz
masz racje, przeciez w takim Starytm Czarnowie,
to dopiero pustynia...

A niedawno sluchałem na Trójce Radiowy Dom Kultury,
uwielbiam ta audycje i tam było o Gdansku...
że własnie to pustynia kulturalna ;) wszedłem wiec na strone
z wydarzeniami kulturalnymi tego dnia - było ze 30 moze 40,
a u nas na infoludku były dwie... dyskoteki w Szczecinie.

Ale grunt to dobre samopoczucie,
ktore maja ci ktorzy nic nie robia... oprocz brania pensji,
bo ci ktorzy robia, to chcieliby wiecej.
Zgodnie ze słowami znanego filozofa:
Wiem, ze nic nie wiem.
Ale to wiedza ci, ktorzy wiedza duzo,
a nie ci ktorzy nic nie wiedza.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ul. Śląska - Szczecin
Jakaż pełna intelektualnej głębi wypowiedź ziomala trzymającego się od wieków
tradycji plemiennych wzdlużwiślanych i wzdłużodrzanych. Już Gall Anonim
podkreślał, że tylko tacy jak on potrafili oddać istotę rzeczy, jakaby ona nie
była.Szczególnie dużo uwagi poświęcił mężowi zwanemu Izaak, zgłębiającemu
tajemnicę potęgi intelektualnej przybyszów, wyrzuconych ze swoich domów gdzieś
tam za siódmą górą i siódmą rzeką. On, znany filozof, korzeniami rodzinnymi
tkwiący tutaj od czasów Adama i Ewy, na kamiennych, poniemieckich tablicach
spisał ich historię, wykazując odwagę posługiwania się własnym rozumem.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1?
"Panowie"
Najwiekszy cyrk,ze ta cala dyskusja na temat Gibsona wraca ciagle
do tematyki zydowskiej, a przeciez obiektem najwiekszych atakow
tego znanego filozofa i teologa jest Papiez!.Rodak!
Gibson uwaza, za cala struktura obecnego kosciola katolicka to
antychrysci. Szajba odbila mu na skutek wychowania przez ojca,
rabnietego tzw. "fundamenatlist". No,ale w Polsce wszystkiemu
zawsze winni sa Zydzi i basta Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zmarla Susan Sontag...
Amerykańska pisarka Susan Sontag zmarła dziś w nowojorskim szpitalu. Chorowała
na białaczkę. Miała 71 lat.

Urodziła się w 1933 roku w Nowym Jorku.

Studiowała na uniwersytetach w Berkeley, Chicago i Oksfordzie.

Zaliczana do grona twórców i teoretyków postmodernizmu.

Wykładowczyni literatury i filozofii w wielu uczelniach, m.in. na Uniwersytecie
Harvarda. Angażowała się politycznie po stronie lewicy.

Do jej najbardziej znanych tekstów esejów należą: On Photography (O fotografii,
1977, wyd. pol. 1986), Ilness as Metaphor (Choroba jako metafora, 1978), AIDS
and its Metaphors (AIDS i jego metafory, 1989). Opublikowała biografię znanego
filozofa estetyki, Waltera Benjamina, zbiór opowiadań I, etcetera (Ja,
etcetera, 1978) i 4 powieści: The Benefactor (Dobroczyńca, 1963), Death Kit
(Zestaw do śmierci, 1967, wyd. pol. 1989)The Volcano Lover (Miłośnik wulkanów,
1992, wyd. pol. 1997) oraz In America (W Ameryce, 2000, wyd. pol. 2003.
Napisała również sztukę teatralną Alice in Bed (Alicja w łóżku) i nakręciła 4
filmy.

W latach 1987-89 stała na czele PEN Clubowi USA. W latach 80. dała się poznać
jako zwolenniczka "Solidarności". W latach 1993-96 przyjeżdżała kilkakrotnie do
Bośni i mieszkała w Sarajewie. Otrzymała honorowe obywatelstwo tego miasta.

Współorganizowała protesty środowisk literackich przeciwko fatwie nałożonej
przez Chomeiniego na Salmana Rushdiego za jego Szatańskie wersety.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy prof. Hołówka ma dzieci ?
v.ci napisał:

> Czy znany filozof , prof. Jacek Hołówka ma dzieci ? Może wiecie ?


pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Ho%C5%82%C3%B3wka
bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/62000/o62639.htm Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Rada Rousseau dla Polski i Iraku
Rada Rousseau dla Polski i Iraku
W XVIII wieku znany filozof J.J. Rousseau dał taką radę Polsce: "Polacy,
jeżeli nie możecie przeszkodzić, żeby was pożarli sąsiedzi, postarajcie się
przynajmniej, aby strawić was nie mogli".
Myślę, że podobną radę dałby dzisiaj genewski myśliciel Irakijczykom. Może z
dodatkiem: "..i żeby się wami udławili". Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Michael Moore mówi o oskarach
jezyk polski
> > przestal byc w pewnych krajach oslona.
> >
> > Odn. zmiekczania: w filzofiach wschodu dotyk ogrywa duza role.
> > m, czy mozesz zaproponowac jakis inny watek?
>
> Nie mogę, ponieważ bardzo podoba mi się ten wątek. Głownie z powodu poniższej
> dyskusji fizjologicznej Postanowiłam (jako dziewczynka) nie brać w niej
> udziału, ale z wypiekami czekam na rozwój akcji ))
Czy Pippi tez czekalaby w tej sytuacji? Biernosc, jak naucza znany filozof
George W. moze doprowadzic do katastrofy. Czyz nie lepiej chociaz troche
powspolpracowac? Wtedy ma sie wplyw na sytuacje fizjologiczna w ogolnosci a i
szczegoly mozna dopracowac. Kooperacja!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy Rokita jest dręczycielem psychicznym?
muzg.komuszy napisała:

> pamietam jego "osiagniecia" polityczne z okresu rzadow Buzka.
>
Istnieje zasadnicza różnica między ludźmi małego i dużego formatu. Otóż jak
stwierdził to swego czasu znany filozof - małych ludzi poznaje się po tym, iż
długo pamiętają, zaś wielcy mają to do siebie, że dużo zapomnieli.
Pzdr. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Teatr Moralnego Niepokoju prezentuje:
wild napisał(a):

> chlopek napisał(a):
>
> > nie umie niczego wykryc?
>
> czy te "niczego" jest złożona z cząstek i molekuł fizycznych czy duchowych? )

Chodzi o znanego filozofa Niczego, ktory ukrywa sie, jak wykryla Gazeta Elekcyjna
w redakcji Naszego Dziennika, a ktorego Nasz (a raczej Twoj) Dziennik nie umie
wykryc, jak nie przymierzajac Michnik - Maleszki.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PROFESOR WOLEŃSKI UCZY POLAKÓW MYŚLENIA
PROFESOR WOLEŃSKI UCZY POLAKÓW MYŚLENIA
Znany filozof z UJ profesor Jan Woleński w rozmowie na temat "głupoty" ( TP
38/02 ) słusznie zauważa:
.... A stosunek "Naszego Dziennika" i rozgłośni o. Rydzyka do integracji
Polski z Europą, w szczególności wmawianie czytelnikom i słuchaczom, że nasz
kraj może być samodzielny politycznie, ekonomicznie i militarnie, to już nie
głupota, ale polityczne szaleństwo ....
Jak tu się nie zgodzić z Panem profesorem, jasne że integracja jest
prawdziwym pacaneum na wszystkie polskie bolączki.
Panie profesorze, Pana myśl jest na tyle celna, że warta jest globalizacji.
Do dzieła:
BAŁORUSINI - INTEGRUJCIE SIĘ Z ROSJANAMI !
TYBETAŃCZYCY - INTEGRUJCIE SIĘ Z CHINCZYKAMI !!
KOBIETY - INTEGRUJCIE SIĘ Z MĘŻCZYZNAMI !!!

Dla przedstawiciela nauki polskiej moje głebokie ukłony
Żyd z Madagaskaru
ps
Aha, jeszcze miałem zapytać o radę, jak i z kim miałby się integrować
Madagaskar ? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: O wyższości monarchii nad demokracją...
O wyższości monarchii nad demokracją...
...i nie tylko. Wywiad ze znanym filozofem liberalnym, anarcho-kapitalistą i
ekonomistą szkoły austriackiej, Hansem Hermanem Hoppe.

"Skutkiem rozwoju demokratycznego państwa opiekuńczego oraz „publicznej
oświaty i wychowania” ogłupienie i infantylizacja mas zaszły już tak daleko,
że konserwatysta, liberał czy libertarianin łatwo mogą poddać się rozpaczy.
Jednak masy zawsze i wszędzie są ociężała, tępe, głupie i niezdolne wydobyć z
siebie żadnej oryginalnej (wcześniej nieistniejącej) myśli. Aby spowodować
rewolucyjne przemiany potrzeba tylko niewielkiej grupki nieprzystosowanych,
samodzielnych, niezależnych myślicieli i działaczy. Są oni prawie wszędzie.
Na pewno również w Niemczech. Gdy uda się połączyć ich wysiłki w ramach
jednego ideologicznego ruchu, gdy uda się ich odpowiednio zmotywować, wówczas
wszystko będzie możliwe. Szczególnie w dobie Internetu. Z tego punktu
widzenia ciągle są podstawy aby nie tracić nadziei. Ja sam mam nadzieję, że
moja książka przyczyni się do powstania takiego rewolucyjno-
reakcjonistycznego, konserwatywno-liberalnego ruchu."

Całość:
www.liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=2893
Polecam!

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Nigdy nie podam Millerowi ręki" - wpisujcie się!
Nie, nie, nie!!!

Pedagogikę jeśli łaska zostawmy w spokoju - szanowny to przedmiot i nie
przeczę, potrzebny jest nam wszystkim, ale nie o to bynajmniej chodziło :)

Jestem przekonany, że znane jest Ci dzieło (i choć wagowo niewilekie, to uwagi
jak najbardziej godne) znanego filozofa na S. pod wielce naukowym
tytułem "Erystyka" :))) Ja się dopatrzyłem, kilku bardzo fajnych (dla kogo jak
dla kogo, ale ja się potrafię śmiać się z siebie i tego co napisałem)
argumentów zwiastujących nie lada retoryczne "zapędy" - ale mogłem również
mylić się okrutnie :)

Miałem na myśli bardziej dziennikarstwo (może pisałaś już jakieś felietony,
które zazwyczaj są lżejsze w formie i nie pozbawione elementów osobistych w
treści - jakoś tym mi zapachniało) i ewentualnie inne przedmioty humanistyczne
(tudzież społeczne) takie jak prawo na przykład :) Co Sznowna Pani na taki
wariant?

A tak na marginesie, to bardzo lubie zaczynać wątki w sposób bardzo
prowokujący, bo zawsze się to kończy jakąś ciekawą dyskusją :))) i o to właśnie
mi chodzi...

Pozdrawiam i nie ukrywam, "żem ciekaw okrutnie odpowiedzi" :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Listkiewicz zostaje
trochę spokojniej napisał(a): cytuję fragmenty:
>To, czy odejdzie teraz, czy za miesiąc nic zmieni , na pewno dużo też
>spieprzył , robienie z niego gówna, napady na syna, czy żonę to już przesada;
>wątpię, żeby którykolwiek z was w tym bagnie z PZPN zrobił coś lepszego;
>poza tym, po 3 miesiącach na stołku każdy by się i tak zrobił jak Listkiewicz,
>PiSiory, czy wcześniej AWS, SLD itd. - prawie każdy u władzy jeśli nawet nie
>zacznie brać, to przynajmniej nie będzie próbował nic zmieniać, żeby tylko
>stołek utrzymać. Nie znam, nie chcę znać, ani nie mam zamiaru poznawać
>Listkiewicza. słyszałem tylko z opowiadańUważam tylko, że nie kopie się
>leżącego i jeśli zamiast uprawiać sport potraficie tylko o nim dyskutować, to
>chociaż o tej sportowej (i nie tylko) zasadzie pamiętajcie.

Trochę mi przypominasz znanego filozofa małorolnego: teraz czy później to
objętne, wy nie potraficie nic więcej [ty też], każdy przy władzy kradnie lub
nic nie robi [ czyli Ty i Twoja rodzina też], nie znam nikogo i nic nie
widziałem [ bo byłem pijany mówi się ], wy kopiecie, napadacie [a ja nie bo
mam „ miętkie” serce i uprawiam sport]. Tak trzymaj, zajdziesz daleko!

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Leśny - reaktywacja
Bardzo analityczny wpis, analiza na wyjątkowo wysokim poziomie prowadzona. Nie
należy przy sophii nawet próbować się odnosić, komentować. Dużo w ten świat
błędnych ideologii, a to przeciwko zdrowemu rozsądkowi występujących. Do tych
zalicza się ideologia którą kieruje się jedna znana leśnemu blond a której nie
rozgryzł jeszcze. Wytężonej analizy trzeba. Aura niezbyt zachęcająca,
sprzyjająca. Stąd czas sięgnąc po sophie. Co zaraz uczyni. Ukłony,
pozdrowienia. O, jedna znana dobrze leśnemu i szerszemu ogółowi profesor to też
kantystka, o tej mówią jej asystentki że największa żyjąca kantystka. Może
jedyna i stąd. Ale nie godzi się nawet pisać o niej, analizować. Swego czasu
słyszał o niej leśny zdanie jakie wypowiedział znany filozof, żyjący.
Przychylne nie było. Takoż się sprawy mają. Teraz pozdrowienia, z lasu. A to
dla uczestników. Ważne żeby analizę filozoficzną prowadzić własciwie. Tu pokory
trzeba szczególnie. Niektóre zaś blond to żadnej nie mają. O, te to gniew boski
rozpalają zapewne. Aż dziw że ich jeszcze piorun nie trzasł, czasem dywagowac
by można. Tyle bo czas iść nadal topić nieszczęście a to w sophia. Ukłony.
Życzenia pogodnej aury, pogody ducha. Tyle. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: zdrada


| Wyłącznie? Coś mi tu nie pasuje...
| Czy można obu Panów prosić o argumenty na poparcie takiego poglądu?
to takie proste :)
pokusiłem się o kategoryczność,
a powinienem wyjaśnić, że słowo 'winny'
w tym kontekście utożsamiam z przyczyną.
bo czy nie jest tak,
że gdy dwoje ludzi, których łączy miłość,
zaczyna poszukiwać innego obiektu
dla zaspokojenia swoich pragnień,
to jest oczywistym, iż partner
przestał spełniać oczekiwania?
a więc jest przyczyna - jest 'wina'.


Mam pewne wątpliwości, czy rzeczywiście słowo 'proste' jest tu właściwe...
I - może wbrew pozorom - domyśliłam się utożsamienia. Ale nadal nie mogę się
zgodzić na to, że 'strona zdradzana' ma wyłącznośc na ową; jakkolwiek by ją
nazwać.
"Jeśli chcesz umknąć przed tym, co cię gnębi, trzeba ci być innym, nie gdzie
indziej" - powiedział bardzo dawno temu bardzo znany filozof. Wiem, że wszystko
się z czasem zmienia, powszednieje itd., albo też - bardzo prozaicznie - zaćma
jednej ze stron spada z oczu. Ale nie wydaje mi się, żeby zrzucanie całej winy
na osobę, która przestała spełniać oczekiwania (choć spełniała je wcześniej...
może zmieniły się oczekiwania?) było słuszne.


jeśli w drugiej osobie
znajduje się wystarczająco silny potencjał uczuć,
nie ma powodu, by szukać gdzie indziej
wszystkiego tego, za czym się tęskni,
a przeciwnie, jego (potencjału) istnienie mobilizuje
do wspólnego budowania nowych doznań
_nadążających_
za naturalną skłonnością do zmian
i fantazji (miłosnych :))
a.


Czego sobie i Wszystkim... :)
[wcale nie chciałam być tak strasznie poważna]

Pozdrawiam
m.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: 100% NTG - dla Arona - Kierowc y busów chcą zablokować Zakopane
From: "Maciej Kosciowski" <M@fr.pl


| Insynuacje.
| Proponuje demokracje a nie dyktature.
| Demokracja jest dyktaturą większości wobec mniejszości.
| A czym dopiero jest proponowana przez Ciecie dyktatura jednostek nad
| wiekszoscia? ;-)))
| Musisz zostac cesarzem, bo jeden ze znanych filozofow (bodajze Hegel)
| twierdzil, ze pelna wolnosc jednostki -jednej osoby, cesarza - realizuje
w
| pelni cesarstwo. Oczywiscie przy tym o wolnosci pozostalych nalezy
zapomniec
| :-)))
Mylisz rządy absolutne z rządami konstytucyjnymi.


A co to takiego?
Dotychczas spotykalem sie z tym na okreslenie legalizmu rzadu wobec
aktualnej konstytucji.


| To "napięcie" wynika z nieudolnych reform prowadzonych w
demokratycznej
| Polsce po 1989 - bezrobocie, bieda, korupcja, przestepczość. W
demokracji
| nie da się przeprowadzić gruntownych reform jakich wymaga obecna
Polska.
| Poczekaj jeszcze trochę, aż to napięcie eksploduje i rozpiepszy III
RP.
| Przyjdzie dyktatura, przeprowadzi się niezbędne reformy (czytaj:
| zlikwiduje
| socjalizm) bez pytania się ogółu o zdanie i w Polsce zacznie się
wreszcie
| ludzim dobrze żyć.
| Zenujace. Szkoda slow.
Co żenujące? Obecny stan Polski? Zgadzam się.


Zenujace sa Twoje propozycje dyktatury w Polsce.


Znowu to samo. Jesteś przeciwnikiem jakiegokolwiek ograniczania włazy
wyborców, a jak nazywam to po imieniu, czyli wszechwładzą, lub władzą
absolutną czy totalną to twierdzisz,ze nic takiego nie popierasz. Mógłbyś
określić o co Ci chodzi?


Chodzi mi o taka sama demokracje, jaka jest np. w Europie zachodniej.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: 100% NTG - dla Arona - Kierowc y busów chcą zablokować Zakopane

"Andrzej P." <ns@poczta.onet.plwrote in message


news:040101c3d22f$44d966a0$24981ed9@a...


From: "Maciej Kosciowski" <M@fr.pl
| | Insynuacje.
| | Proponuje demokracje a nie dyktature.
| Demokracja jest dyktaturą większości wobec mniejszości.
| A czym dopiero jest proponowana przez Ciecie dyktatura jednostek nad
| wiekszoscia? ;-)))
| Musisz zostac cesarzem, bo jeden ze znanych filozofow (bodajze Hegel)
| twierdzil, ze pelna wolnosc jednostki -jednej osoby, cesarza -
realizuje
w
| pelni cesarstwo. Oczywiscie przy tym o wolnosci pozostalych nalezy
| zapomniec
| :-)))
| Mylisz rządy absolutne z rządami konstytucyjnymi.

A co to takiego?
Dotychczas spotykalem sie z tym na okreslenie legalizmu rzadu wobec
aktualnej konstytucji.


A jak nie ma konstytucji, albo rządzący sami sobie stworzyli wygodną dla
nich konstytucję, którą w każdej chwili mogą zmienić?


| To "napięcie" wynika z nieudolnych reform prowadzonych w
demokratycznej
| Polsce po 1989 - bezrobocie, bieda, korupcja, przestepczość. W
| demokracji
| nie da się przeprowadzić gruntownych reform jakich wymaga obecna
Polska.
| Poczekaj jeszcze trochę, aż to napięcie eksploduje i rozpiepszy III
RP.
| Przyjdzie dyktatura, przeprowadzi się niezbędne reformy (czytaj:
| zlikwiduje
| socjalizm) bez pytania się ogółu o zdanie i w Polsce zacznie się
| wreszcie
| ludzim dobrze żyć.
| Zenujace. Szkoda slow.
| Co żenujące? Obecny stan Polski? Zgadzam się.

Zenujace sa Twoje propozycje dyktatury w Polsce.

| Znowu to samo. Jesteś przeciwnikiem jakiegokolwiek ograniczania włazy
| wyborców, a jak nazywam to po imieniu, czyli wszechwładzą, lub władzą
| absolutną czy totalną to twierdzisz,ze nic takiego nie popierasz.
Mógłbyś
| określić o co Ci chodzi?

Chodzi mi o taka sama demokracje, jaka jest np. w Europie zachodniej.


Aha, po cichu przyznajesz się do błędu i zaczynasz przyznawać mi rację, ze
jednak władza narodu musi być ograniczona. Tylko, że w różnych krajach
Europy zachodniej różnie to wygląda.

MK

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Historia podlug Kasjopean
Newsuser Arkadiusz Jadczyk (arkiREMOVET@ANDTHIScassiopaea.org) wrote:


On Tue, 23 May 2006 20:34:50 +0200, "Stanislaw Sidor"
<sts_nos@uranos.eu.orgwrote:

| Newsuser "Arkadiusz Jadczyk" <arkiREMOVET@ANDTHIScassiopaea.orgwrote
| ...

| Badania w
| Nowosybirsku sugeruja ze informacja moze rozchodzic sie "z predkoscia
| nieskonczona".

| Jakie to badania?

Grupa Lavrentev, Eganova, patrz np.

"Oscillator variations in time and spatial displacement"

http://www.copernicus.org/EGS/egsga/nice98/se52.htm


A w skrocie?
Czy w innych osrodkach powtorzono te eksperymenty?


| | Wedlug mnie jest to ogromna roznica, ale tez zamieszana jest w to
| *wiara*.

Nie zgadzam sie. "Wiare" powinno sie miec w samego siebie, w nasze
niepoznane do konca mozliwosci. Inna "wiara" jest zwykle przeszkoda
i zaciemnia obraz.


To czesto rodzi patologie - bylo wiele sekt, w ktorych ludzie tak wierzyli w
swoje odczucia i doswiadczenia, ze prowadzilo to do masowych samobojstw
"uwalniajacych" z ciala fizycznego.


| Jesli ktos czerpie z czegos inspiracje, nic mi do tego, ale jesli ten ktos
| upublicznia swe inspiracje, wowczas nie widze niczego zlego, aby sie do
tego odniesc i rzecz przedyskutowac nawet.

Czy wolalbys by ludzie ukrywali ich motywacje? Niby dlaczego mieliby to
robic? Jesli czasem tak robia, to dlatego ze obawiaja sie bycia
osmieszanymi.


Wole, gdy ludzie dziela sie z innymi materialem badawczym i inspiracjami.


Filozofowie nauki nie sa zgodni co do tego co dla nauki jest dobre a co
nie. Znany filozof amerykanski Paul Feierabend napisal "Against method".
Rozdzial drugi
zaczyna sie od: "Na przyklad, mozemy uzywac hipotez ktore sa w
sprzecznosci z ugruntowanymi teoriami i ustanowionymi wynikami
doswiadczalnymi. Mozemy dokonywac postepu w nauce postepujac
przeciw-indukcyjnie."

Oczywiscie Ty mozesz miec inny poglad. Dobrze jest jednak wiedziec ze
sa naukowcy ktorzy studiowali przedmiot gleboko, sa ekspertami,  i
ktorzy maja inne podejscie.


Ekspertami lepiej aby nie byli ... bycie ekspertem filtruje doplyw
maloprawdopodobnej informacji :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ksiega DZJAN


----- Original Message -----
From: "Cyprian Korneliusz Peter" <cyp@op.pl
Subject: Re: Ksiega DZJAN

| A jaka jest twoja wlasna wiedza na temat tresci tej ksiegi?

| Na dzien dzisiejszy, powiem krotko, niewystarczajaca.

Znasz jakis jej fragment? Chocby jedno zdanie?


Chcesz wiedziec wiecej to poszukaj w google, wpisz:
                   BOOK OF DZYAN


| przyjales do wiadomosci fakt jej istnienia na podstawie slow
nieboszczki
| Blawatskiej?

| Miedzyinnymi. Ale nie mozemy tak o tym mowic. Przekaz o Atlantydzie
| tez jest slowami "nieboszczka" Platona

Nieboszczyk Platon jest znanym filozofem starozytnym, a kimze jest
nieboszczka
Blawatska?


Nieboszczka Blawstka jest znanym autorytem dla "spirytualistow".


| Nie chce zaczynac od Blawatskiej, bo nie jest ona dla mnie zadnym
| autorytetem. Wszystko co czytalem z jej ksiag, to byl dla mnie
zupelnie
| niestrawny belkot.

| Moze i masz racje ale jest ona zwiazana z ta ksiega! :)

To moze ona ją napisala?


Zamiast szydzic w ten sposob to lepiej poszukaj cos w bibliotece.
Nie bede streszczal calej "ksiegi" ani jej tlumaczen, bo uwazam ze
kazdy zainteresowany nia, znajdzie sobie materialy. :))
                           Przeczytaj
                 Blavatsky's Secret Books:
Twenty Years' Research by David and Nancy Reigle


| Wiesz, wolalbym swiadectwo kogos zywego.

| A wierzysz w boga?

ZYWEGO!


Jakiegokolwiek? Moze byc "zywy"? :))

 pzdr
Horus

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kołakowski o zbawieniu diabła
Prof. Leszek Kołakowski o zbawieniu diabła

 Małgorzata Skowrońska 14-05-2006

Auditorium Maximum UJ okazało się za małe, by pomieścić wszystkich, którzy
chcieli w sobotę posłuchać prof. Leszka Kołakowskiego. Znany filozof
przyjechał do Krakowa na VI Dni Tischnerowskie.

Profesor Kołakowski tym razem był odpytywany przez ks. Adama Bonieckiego,
reaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Temat wybrano nieprzypadkowo.
Filozof miał odpowiedzieć na pytanie, czy diabeł może być zbawiony. Taki
jest też tytuł jego książki, której nowa edycja ukazała się właśnie w
wydawnictwie Znak.

- Tak wiele osób przyszło tu nie ze względu na zbawienie diabła. Przyszliśmy
tu posłuchać Leszka Kołakowskiego, którego pojawienie się w Krakowie jest
wydarzeniem - mówił ks. Boniecki.

Już pierwsze pytanie naczelnego "TP" o rolę religii i chrześcijaństwa
filozof skwitował żartobliwie: - I ja mam na to odpowiedzieć?

Od odpowiedzi jednak się nie uchylił. - To nie jest błaha sprawa, bo to
pytanie o to, czy zło ze świata może być usunięte bez reszty. Po co jest
religia? Życie każdego z nas jest porażką. Są tacy, którzy sobie wyobrażają,
że tak nie jest, ale ci są nadęci pychą. Ci, którzy nie podzielają tej
pychy, wiedzą, że życie kończy się porażką, a mimo to mamy powody, by je
akceptować. To wiara daje akceptację życia wbrew temu, że jest ono porażką.
Nie można tego udowodnić tak jak twierdzeń fizyki czy matematyki. Możemy
mieć za to intuicję moralną. Religia jest niezbędna do tego, byśmy to
poczucie sensu mieli - mówił prof. Kołakowski.

To, o czym mówił, nazwał swoim wyznaniem wiary. Przekonywał, że nawet jeśli
reguł moralnych nie można umocować bez odwoływania się do sensu, to z tego
nie wynika pogardliwy stosunek do ateistów ("Nigdy nie wolno twierdzić, że
ateiści są z natury ich umysłowej konstrukcji ludźmi złymi"). - Lubię
tradycje, które nie są dogmatyczne - mówił filozof.

Pytany o ocenę współczesnego Kościoła, przyznał, że woli "słuchać mszy
trydenckiej, a nie współczesnej". - Przyzwyczaiłem się, że księża chodzą w
sutannach - tłumaczył.

Na koniec wrócił do pytania o to, czy diabeł może być zbawiony. - Chciałbym
to wiedzieć. Jestem jednak z tego zadowolony, że interpretacja o powołaniu
do zbawienia tylko członków Kościoła rzymskokatolickiego wygasła - dodał.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3345322.html?nltxx=1077762&nlt...

Sky

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przyszłość filozofii leży w destrukcji.
Śledząć historię myśli filozoficznej odnoszę nieodparte wrażenie, że
obserwuję dzieje stopniowej destrukcji obrazu rzeczywistości tworzonego
przez człowieka, przeplatane próbami zastąpienia starych konstrukcji nowymi,
bez większego jednak powodzenia. Filozofia próbowała i czasem jeszcze
próbuje dać ludziom odpowiedzi na pytania ostateczne: naturę wszechświata,
istnienie boga itd. Gdy prześledzimy jednak rozmaite szkoły filozoficzne,
zrodzi się pytanie: dlaczego tak wiele odpowiedzi na te same zagadnienia i
czy podważanie starych modeli rzeczywistości dla wprowadzenia nowych,
własnych, nie przyczynia się jedynie do postępującej erozji poczucia
możności ogarnięcia i opanowania chaosu świata. Siła dawnych nawyków
myślowych leżała właśnie w ich długowieczności, w niezwykle silnym
zakorzenieniu się w sposobie pojmowania świata przez człowieka. Natomiast
teorie mające zastąpić owe nawyki swoją siłe czerpały z argumentów o
racjonalnym lub irracjonalnym charakterze, w każdym razie zmuszały do
jakiejś refleksji. I tu pojawia się problem: prawdopodobnie nie ma teorii
wymyślonej przez człowieka, której drugi nie byłby w stanie podważyć. Różne
argumenty mogą wchodzić w grę, niemniej efektem będzie obalenie jakiejś
teorii ludzkiego umysłu. W ferworze różnych sporów powstawało, owszem, wiele
teorii i teoryjek, ale także coraz wyraźniejszym stawał się fakt, że pewne
jest to, iż nic nie jest pewne. W posadach zaczęło drżeć rozumienie tak
pozornie oczywistych, ale i zarazem fundamentalnych pojęć, jak np.
świadomość. Filozofia razem z psychologią odkrywały sfery ludzkiej
podświadomości, socjobiologia dawała nowe, niezbyt obiecujące perspektywy
filozoficznego postrzegania natury człowieka (pojęcie "natury" też z resztą
zostało podważone). To filozofia ujawniła destrukcyjny potencjał myśli
ludzkiej. Mało, że destrukcyjny - także autodestrukcyjny. Nie dość, że
możliwa stawała się iluzoryczność całego otaczającego świata (solipsyzm), to
i fundament naszego istnienia - świadomość - został potraktowany jako
produkt uboczny zdarzeń fizycznych (behawioryzm). I nie sądzę, by filozofia
zakończyła swoje "krwawe" żniwo. Kulminacją tego procesu będzie chwila, gdy
jakiś znany filozof będzie chciał spłodzić nową książkę, ale nie zrobi tego,
gdyż uzna, że nie ma sensu bawić się w językowe i pojęciowe konwencje oraz
tworzyć cokolwiek, gdy nie jest się pewnym, czy odbiorcy w ogóle istnieją,
czy istnieje autor planowanego dzieła i co to tak naprawdę znaczy istnieć.
mw
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Materializm Dialektyczny


"Tomek" <tomek-wilmow@wp.plwrote in message
AW wrote:
Nie cierpie tego robic (przeciez Ty nawet nie wiesz, co oznaczy slowo
analiza). Termin DIALEKTYCZNY znaczy tyle co LOGICZNY,


Widzę, że jak już bredzić to na całego.


i nie zostal
"zapozyczony od Hegla" tylko od czasow Heraklita (ktory uzyl go jako
pierwszy) zostal po raz pierwszy uzyty i uzywany przez Hegla i
niemieckich idealistow. Sa rzeczy, ktore trzeba wydedukowac,


Poczytaj może trochę historii filozofii, zajrzyj do jakiegoś słownika, nie "dedukuj" , bo z
pustej głowy nic nie wydedukujesz.


W monumentalnej pracy "Jednosc doswiadczenia filozoficznego" Gilson
Etinne


Zapewne chodzi Ci o Etienne Gilsona, znanego filozofa - neotomistę i jego książeczkę
"Jedność doświdczenia filozoficznego" zawierającą 4 wykłady wygłoszone w 1936 roku
w Harvardzie.


wskazuje wlasnie na owa jednosc doswiadczenia filozoficznego w
mysli czlowieka od czasow presokratykow.


Książka ta zawiera cztery rozdziały dotyczące myśli średniowiecznej, myśli
kartezjańskiej, pewnym aspektom myśli nowożytnej, w końcu kilanaście stron
poświęconych tytułowej "jedności" metod i dążeń filozofów. Filozofowie starożytni,
pominąwszy Arystotelesa i skromniej -- Platona są tam wspominani tylko marginalnie.

Jeżeli się che udawać, że się coś czytało, to dobrze jest przynajmniej sprawdzić
pisownię nazwiska autora.


Jednosc owa jest wlasnie
dialektyka, zwana potem logistyka, a dzisiaj logika (lub matematyka
alternatywnie).


Tak, tak. co jeszcze wyssiesz z palca?

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Tak dziwnie się składa, że człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być, tym czym jest


| Każdy jest sobą. To tautologia.

| Władysław

| Napisałeś: "większość znanych mi ludzi..." a nie wszyscy znani mi ludzie.
| Dopuszczasz w ten sposób fakt,że istnieje jednak jakaś mniejszość,która
nie
| jest sobą.

1) Małgosia coś takiego zdaje się sugerować, o ile ją rozumiem. Penie ma
jakieś podstawy, by tak twierdzić. Więc być może są jacyś ludzie, którzy
nie są sobą i być może nawet znam takich, tylko nic o tym nie wiem.

2) "Każdy jest sobą", to właściwa odpowiedź na pytanie "kto jest sobą a
kto nie". I jest to tautologia, a raczej tautologiczna formuła zdaniowa.
x=x. Każde podstawienie daje tautologię. 5=5. Jan Kowalski jest Janem
Kowalskim. Natomiast stwierdzenie   "Jan Kowalski jest sobą"  tautologią
nie jest. W sensie dosłownym wydaje się być bezsensowne. To jest tak
jakbyśmy wzięli równanie "5=x" i uważali, że mówi ono, że 5 jest równe
jakiemuś tajemniczemu iksowi, i zastanawiali się czym też jest ten x,
któremu pięć jest równe. I pytali się czy może być pięć nie równe iksowi
tak jak może być jakiś Jan Kowalski, który nie jest sobą - Janem
Kowalskim.

Władysław


W Twoim rozumieniu : "każdy jest sobą czyli każdy posiada zespół ściśle
określonych cech,które go odróżniają od innych" -to masz rację.Niemożna nie
być sobą.
(choć pkt 1 sugeruje,że dopuszczasz jeszcze jakieś inne rozumienie tego
pojęcia)

Natomiast w moim rozumieniu:
"być sobą to postępować zawsze zgodnie ze swoimi zasadami i przekonaniami "
już taką tautologią nie jest.

Sądzę,że Małgosia tak to rozumiała.

Pozwolę się nie zgodzić ze stwierdzeniem,że "bycie sobą " jest nic nie
znaczącym zwrotem. Jest on stosowany często i  nie tylko w zakresie etyki i
moralności ,ale również przez znanych filozofów.
Tu pozwolę sobie zacytować:

"Być sobą znaczy zatem nie móc zrzucić z siebie odpowiedzialności.Ów nadmiar
bycia,to przesadzanie,które zwie się samym sobą,ten wykwit ipseitas w bycie-
dopełnia się jako narodziny odpowiedzialności.[...]
Moja jedyność polega na tym,że nikt nie może odpowiadać na moim miejscu"

E.Levinas "En decouvrant l'existence avec Husserl Heidegger"

jurek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Tak dziwnie się składa, że człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być, tym czym jest
In article <0cf2.000000b4.46713@newsgate.onet.pl,


 "jurek" <jbroniszew@op.plwrote:
W Twoim rozumieniu : "każdy jest sobą czyli każdy posiada zespół ściśle
określonych cech,które go odróżniają od innych"


Nie, nic takiego przecież nie stwierdziłem.


-to masz rację.Niemożna nie
być sobą.
(choć pkt 1 sugeruje,że dopuszczasz jeszcze jakieś inne rozumienie tego
pojęcia)

Natomiast w moim rozumieniu:
"być sobą to postępować zawsze zgodnie ze swoimi zasadami i przekonaniami "


To dziwne "rozumienie". Więc ktoś kto stale łamie swoje zasady i
przekonania nie jest sobą? Jest kimś innym? A jak ktoś złamie swe zasady
lub przekonani raz w życiu, to juź nie jest sobą? Prawdo?ówny z
przekonania Jan Kowalski kłamiąc staje się Zbigniewem Nowakiem?


już taką tautologią nie jest.

Sądzę,że Małgosia tak to rozumiała.

Pozwolę się nie zgodzić ze stwierdzeniem,że "bycie sobą " jest nic nie
znaczącym zwrotem. Jest on stosowany często i  nie tylko w zakresie etyki i
moralności ,ale również przez znanych filozofów.
Tu pozwolę sobie zacytować:

"Być sobą znaczy zatem nie móc zrzucić z siebie odpowiedzialności.Ów nadmiar
bycia,to przesadzanie,które zwie się samym sobą,ten wykwit ipseitas w bycie-
dopełnia się jako narodziny odpowiedzialności.[...]
Moja jedyność polega na tym,że nikt nie może odpowiadać na moim miejscu"

E.Levinas "En decouvrant l'existence avec Husserl Heidegger"


Husserl ET Heidegger

No coż, Levinas... Mistrz szalbierczego bełkotu komentuje Heideggera -
arcymistrza. Nadmiar bycia...  

Władysław

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 2 z 4 • Znaleziono 239 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.