Filozofowie średniowiecza

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofowie średniowiecza





Temat: A gdzie te tłumy bogatych emigrantów?
Surowiec nalezy do tego, kto potrafi go wydobyc i sprzedac. Handlarzami to Arabowie sa nawet niezlymi (prorok Mahomet byl przeciez z zawodu wedrownym kupcem), ale na wydobyciu (o przetwarzaniu juz nie wspomne) ropy naftpwej i innych surowcow minearlnych, to oni pojecia nie maja. Nie to, ze by byli tzw. nizsza rasa. Po prostu swietnosc maja oni, podobnie jak Sumerowie, Fenicjanie,Grecy czy Egipcjanie, za soba. Arabowie przodowali w sredniowieczu (filozofia, architektura np. w obecnej Hiszpanii), ale dzis niewiele soba reprezentuja. Z Zydami wygrali ostanio w Libanie tylko dzieki temu, ze w Izraelu do wladzy doszli Zydzi z poludnia Europy i polnocy Afryki, kosztem znacznie inteligentiejszych zydow aszkenazyjskich (glownie z Polski, Niemiec i Rosji), ktorzy to Aszkenazi opuszczaja w poplochu swa "ziemie obiecana", nie widzac tam dla siebie przyszlosci. A nawet obecny, mocno podupadly Izrael, to wciaz "Kanada" dla biednych Zydow z Afryki... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy wywiady ks. Prof. Hellera osłabiły Twoją wiarę
> Zwolennicy tego zabobonu podają na przykład jako typowo
> scholastyczną subtelność pytanie “ile aniołów mieści się na główce
> od szpilki?",

Ja tego typu argumentacji nie używam. Scholastyka miała za zadanie posługiwać
się rozumem i logiką aby wyjaśniać religijne prawdy wiary w kategoriach
rozumowego poznania świata. Problem w tym, że rozumowe poznanie świata
doprowadza do wykazania słabości albo wręcz nieprawdy wielu doktrynalnych prawd
wiary. Np. teoria heliocentryczna była z jakiegoś powodu potępiana i odgórnie
uznana za "szatański pomysł", mimo, że właśnie rozum i formująca się powoli
metoda naukowa dowodziły jej prawdziwości.
W ogólności można nawet powiedzieć, że to nie scholastyka ograniczała rozwój
nauk, ale kościelny nadzór nad nią. Gdyby każdy myśliciel mógł swobodnie
formułować nowe teorie opisujące świat fizyczny i każda taka teoria prowadziła
by do szczerego zadziwienia nad złożonością "boskiego stworzenia", wtedy
istotnie nie można by kościołowi nic zarzucić. Niestety taki sielankowy obrazek
rysują przed nami jedynie apologeci religii katolickiej. W rzeczywistości
myśliciele scholastyczni byli ukierunkowani z góry na dostosowywanie swoich
wniosków do określonej kilka setek lat wcześniej doktryny. Jeżeli byli wśród
nich geniusze to musieli zgrabnie dostosowywać swoją filozofię do doktryny.
Inna sprawa, że w wiekach scholastyki zapomniano, albo celowo zignorowano wiele
odkryć medycznych i biologicznych zawdzięczanych głównie światu arabskiemu
pierwszego tysiąclecia naszej ery. Arabski medyk i filozof Avicenna stworzył
podwaliny medycyny, które katolickie średniowiecze po prostu wyparło -
Abstrakcyjna filozofia scholastyków w wydaniu katolickim doprowadziła do
wniosku, że choroby są dziełem szatana i modlitwa jest właściwszym lekarstwem
niż badania nad ludzkim ciałem.

> Scholastyka była zarazem filozofią naukową , w tym
> sensie, że była najzupełniej bezosobista, obiektywna i racjonalna.

Scholastyka mogła być spójna, bezosobista i racjonalna ale dopiero od chwili gdy
założy się prawdziwość doktryny religijnej za fakt niepodważalny. Wtedy
scholastyk mając z jednej strony za "fakt niepodważalny" prawdy wiary, a z
drugiej strony obserwacje świata i budował swoje wyjaśnienia. Obiektywizmu w tym
rozumowaniu nie ma, ponieważ scholastyk nie mógł zastosować podejścia
sceptycznego i podważyć tych prawd wiary na jakich się opierał.
W ogólności jednak winy za to nie ponoszą poszczególni filozofowie średniowiecza
- wierzę, że byli do mądrzy ludzie którzy starali się robić ze swojego rozumu
taki użytek jak tylko pozwalał im na to ówczesny klimat światopoglądowy.
Problemem była polityka kościoła za którą odpowiedzialni byli papieże i biskupi
(czyli politycy), a nie filozofowie i naukowcy. Np. papież Urban VIII potępił
prace Galileusza mimo, że ich nie rozumiał. Proces jaki z tego wynikł był farsą.

> Większość dorobku zdobytego w starożytności i średniowieczu została
> wówczas zapomniana i trzeba było doczekać się końca XIX wieku, aby
> filozofia mogła znowu nawiązać do scholastycznej tradycji.

To co wypisujesz to jakaś propaganda rodem z WSKM z Torunia. To właśnie
średniowiecze i pierwsze wieki chrześcijaństwa dokonały spustoszenia w dorobku
antycznym. Mówi się, że jakoby chrześcijaństwo zaadaptowało Platona i
Arystotelesa - podobnie jak scholastyka, adaptacja to opierała się na czysto
katolickim zinterpretowaniu myśli tych filozofów, którzy wszak byli zupełnie
nie-chrześcijańscy. Za to filozofię antycznego materializmu np. Demokryta,
Epikura oficjalnie potępiono. Hypatię wręcz torturowano i zabito i nie sposób
powiedzieć ile antycznego dorobku fizycznie zniszczono, lub przekłamano w
"dobrej" religijnej wierze. Wystarczy poczytać co ojcowie kościoła wypisywali o
Epikurze i jego uczniach, cały ten jad jaki wpleciono w słowo 'hedonizm', gdzie
tak naprawdę, hedonista Epikur był bardziej ascetą na kształt mnicha niż
większość opływających w dostatki katolickich duchownych.
Praktyki Auto-da-fé - wspieranego przez kościół tępienia niepokornych myślicieli
i palenia krytykowanych pism to doskonały przykład metod jakimi kościół
ugruntowywał swoje panowanie - poprzez manipulację masami. Nie różniło się do
zbytnio od igrzysk jakimi w tych samych celach posługiwali się Rzymianie.

Piszesz, że obecnie wraca się do scholastycznych ideałów? To jakaś kpina. Całą
nowoczesna filozofia i większość dorobku kultury zachodniej opiera się na
nazwiskach z indeksu ksiąg zakazanych. To najlepszy przykład tego, że myśli
które kościół uznawał za niebezpieczne i wymagające ukrycia to te myśli które
stanowią podstawy zachodniej kultury naukowej i filozoficznej.
Materializm, atomizm, mechanicyzm które ponad dwa tysiące lat temu zostały
sformułowane zostały odkryte na nowo dopiero po czasach średniowiecza i stanowią
podstawę dzisiejszych nauk przyrodniczych. A przez całe średniowiecze poglądy
tego typu były tępione na rzecz abstrakcyjnej metafizyki.

> zródło: "Sto zabobonów"- I.M.Bocheński

Naprawdę, fakt iż powołujesz się na słowa jakiegoś duchownego nie wzmacnia sił
twoich argumentów. Wręcz przeciwnie.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.