filozoficzna bajka

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozoficzna bajka





Temat: Ebooki za plusy :)
Cześć , potrzebuję e- booków :

1) Jerzy Szacki , Historia myśli socjologicznej
2) Aldona Jasińska - Kania i inni , Współczesne teorie socjologiczne
3) B.Szacka, Wprowadzenie do socjologi
4) P. Sztompka , Socjologia : Analiza społeczeństwa
5) D.Begg, S.Fischer , R. Dorwbusch , Mikroekonomia
6) P. Samuelson , Ekonomia cz. 1 i 2
7) Zofia Dach , Podstawy mikroekonomii
J. Sloman , Podstawy ekonomi
9) M. Blaug , Teoria ekonomii - ujęcie retrospektywne
10) W. Tatarkiewicz , Historia filozofii 3 tomy
11) J.H. Bocheński , Zarys historii filozofii
12 ) Kołakowski , Bajki filozoficzne
13) Higgins , Salomon , Krótka historia filozofii
14) A. Węgrzecki , Zarys Filozofii
15) Atlas filozofii , Pruszyński i spółka
16) R. Scruton , Przewodnik po filozofii dla inteligentnych
17) Aronson, Kend , Psychologia społeczna zysk i spółka , serce i umysł
1 R. Cialdini , Wywieranie wpływu na ludzi , teoria , praktyka
19) Z. Nęcki , Komunikowanie między ludzkie
20) T. Witkowski , Psychomanipulacja
21) T. Witkowski , S. Chełpa , Psychologia konfliktu

Mam nadzieję że mi pomożecie bo mi strasznie zależy .
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pragnienie

"elka-one" <e_lipin@box43.plw wiadomości ...


Pamiętasz? tęcza zamknęła nam niebo,
które zdawało się dotąd otwarte
i za wysokie, żeby go dosięgnąć.


(...)

trochę głupio tak polemizować z podmiotem lirycznym
ale tu aż sie prosi bo tekst bardziej z bajki filozoficznej
niż poetyckiej ;)

bo jeśli miłość ma być oparta o ogrodzenie,
choćby z tęczy,
to czy 'trwałym prezentem' będzie bezpieczeństwo,
czy niewola?

(już dwadzieścia pięć lat głowię się
przez to rozdawanie 'wiary' ;)

a i jeszcze:
to właśnie bardzo kobiecy wiersz
- poczynając od przewrotności(już w samej konstrukcji:)
poprzez kobieco opiekuńcze ciepło,
aż do zaborczości w wielkim finale
i... tytule ;)

a.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pragnienie


| "elka-one"
| Pamiętasz? tęcza zamknęła nam niebo,
| które zdawało się dotąd otwarte
| i za wysokie, żeby go dosięgnąć.


(...)


Asasello:
trochę głupio tak polemizować z podmiotem lirycznym
ale tu aż się prosi bo tekst bardziej z bajki filozoficznej
niż poetyckiej ;)
bo jeśli miłość ma być oparta o ogrodzenie, choćby z tęczy,
to czy 'trwałym prezentem' będzie bezpieczeństwo, czy niewola?


wiesz, tęcza jak najbardziej fizyczna, więc i zamknięcie przejściowe ;-)
no ale za to - pomogła dosięgnąć


(już dwadzieścia pięć lat głowię się
przez to rozdawanie 'wiary' ;)


i co?


a i jeszcze:
to właśnie bardzo kobiecy wiersz
- poczynając od przewrotności(już w samej konstrukcji:)
poprzez kobieco opiekuńcze ciepło,
aż do zaborczości w wielkim finale
i... tytule ;)


no pewnie, że kobiecy....przecież wiesz ;-)
a co do zaborczości - przecież to pragnienie daru bezwarunkowego, więc
gdzie tu widzisz zaborczość?
Asie, Asie, nie bądź taki podejrzliwy (tym bardziej, że już 25 lat) :-)
a.
E.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Z czego jest Bóg ?
[...]


Skoro "Bóg nie ma istnienia samodzielnego, jest po prostu inną nazwą na
zbiór reguł konstruujących Wszystko", to Pismo Święte i JAKAKOLWIEK wiara w
ogóle to bajki filozoficzne.


Zgadzam się i pozwolę sobie na drobne uzupełnienie tej wypowiedzi :)

Bóg, jako stwórca wszechświata nie może być cechą czegoś czego nie ma (przy
założeniu, że jeszcze nie stworzył wszechświata ale oczywiście on sam
istnieje). Bóg nie może być relacją pomiędzy czymś co nie istnieje. Nazwanie
relacji i tylko relacji, jakie wiążą procesy zachodzące we wszechświecie Bogiem
jest błędne, dyskusyjne lub co najmniej niepełne (patrz punkt a.).

[...]


Pozdrawiam pięknie,
AGNORUS


T.M.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kaczyński: Wałęsa pokazuje, jak bardzo jest uką...
Żaba i skorpion
"Na skraju trzęsawiska żył raz taki skorpion, który pragnął przeprawić się na
drugi brzeg. Zwrócił się więc do pewnej żaby tymi słowami:
- Zabierz mnie, proszę, na swój grzbiet i pomóż mi dostać się na drugi brzeg!
- Chyba jesteś szalony, odpowiedziała mu żaba. Jeśli cię wezmę na mój grzbiet,
ty mnie ukłujesz, a ja umrę!
- Nie bądź głupia, odpowiedział na to skorpion. Jaką korzyść odniósłbym z
uśmiercenia cię jadem? Jeśli cię użądlę, ty zatoniesz, a ja też zginę, ponieważ
nie umiem pływać...

W końcu, po długich namowach, żaba dała się przekonać i rozpoczęła przeprawę
przez mokradła ze skorpionem na grzbiecie. Kiedy znaleźli się na środku rzeki,
poczuła jednak pieczenie ukłucia, a jad sparaliżował jej odnóża.
- A widzisz, zakrzyknęła, użądliłeś mnie i teraz umrę!
- Wiem, odpowiedział skorpion. Jest mi bardzo przykro... ale nie sposób uciec od
własnej natury.
I on sam też zatonął w błotnistych wodach."

polonia.wp.pl/country,0,title,Bajki-filozoficzne:-%AFaba-i-skorpion,wid,9325546,akcja.html?ticaid=15fab
Zaprawdę to genialny strateg.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nie dziecko, nie dorosły - a chce czytać
Próbuję sobie przypomnieć co czytałam w tym wieku i coś mi się wydaje, że chyba
wszystko co mi w ręce wpadło ;)
Na pewno kryminały (Conan Doyle, Christie i jakieś polskie, strasznie okrutne),
Siesicka, Snopkiewicz, Musierowicz, Chmielewska, Niziurski, Nienacki/ Królowie
przeklęci (bliżej 14 niż 11 lat), dużo wszystkiego o Powstaniu Warszawskim,
Klaudyna, Buszujący w zbożu, Siedemnastolatek, w ogóle literatura amerykańska
ale nie pamiętam tytułów - pewnie Wielki Gatsby, Czyż nie dobija się koni
i.in., różne biografie, Raz w roku w Skiroławkach (chyba trochę za wcześnie).
Więcej na razie nie pamiętam.
A może Bajki filozoficzne (Muchomor)? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Szukam inspirujących opowiadań dla 10-12 latków
co prawda to nie sa opowiadania ale polecam
oskar i pani roza - ksiazeczka.home.pl/cgibin/shop?
info=8324003983&sid=465a1678 - zamieszczam adres bo ja chyba lepiej nie
napisze:)
słup soli wyd GWP - o dreczycielach w szkole itp. jak poradzic sobie w takich
sytuacjach...
tajemniczy ogrod - po tym to mozna duzo rozmawiac :) i prawie o wszystkim i po
przeczytaniu polecam film bo tez genialny<nawet nie wiem czy nie bardziej;)>

i narazie to mi przychodzi do głowy ... wiem ze sa jeszcze bajki filozoficzne
wyd. Muchomor ale nie wiem co to za pozycja chociaz opis zacheca.
pozdr
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Szukam inspirujących opowiadań dla 10-12 latków
"Oskar..." jest rzeczywiście "nośny", można o tej książce dużo pogadać z
dzieciakami. Do "Bajek filozoficznych" nie mam w ogóle przekonania, bo to jest
już strasznie oklepane, wszędzie upychana filozofia Wschodu w spłyconej wersji.
Bardzo się cieszę z Twojej wskazówki dotyczącej "Tajemniczego Ogrodu" -
zapomniałam, a to ładne i mądre. I ten film, oczywiście! Dzięki. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co do wspólnego czytania na wakacje?...
U nas jako wakacyjna lektura sprawdziły się "Bajki filozoficzne" -
krótkie ( można czytać pojedyncze przypowieści - potem jest temat
do pogadania i pofilozofowania), mądre i łatwo wpadają w pamięć,
mimo że czyta się lekko i przyjemnie, właśnie na leżaczku lub w
samochodzie. Wszyscy są zainteresowani, bez względu na wiek :)
www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=84935 Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Chciałam się pochwalić...
O! Andersena i baśni Ery zazdroszcze, ale dla nas Mikołaj też był łaskawy.
dzieci dostały mnóstwo książek, miedzy innymi zaległą Encyklopedie Potworów i
było przy niej tyle radości, co przy pierwszym czytaniu.
Bardzo spodobał nam sie "Uniwersytet dzieciecy", ilustracje nas zachwyciły
(troche jak z XIX wiecznych rycin) ale i poraziły (przebity strzałą ptaszek).
Zaczeliśmy czytanie od rozdziału "Dlaczego ludzie umierają?", wytłumaczenie
takie z medycznego punktu widzenia, było o chorobach, patologach i
transplantacji. Ucieliśmy sobie ciekawą dyskusje i okazało sie, że dzieci nie
widzą nic złego w oddaniu własnych organów po śmierci. na tyle ich zaciekawiła
książka, że teraz podczytują sami.
Starszemu tak przypasowały Bajki filozoficzne Muchomora, że zachecony połknął
całą w godzine, a teraz każe albo czyta wszytkim osobom jakie sie nawiną
(babci, ciotkom itd) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: książka dla 10 latka?
To może ja się dopiszę. Też mam takiego mało czytającego 10-latka
(za to chętnie słuchającego) i do książek, które sam (i z własnej
woli) przeczytał należą:
- Felix, Net i Nika
- Karolek
- Mikołajek
- Kroniki Spiderwick
- kilka tomów Monstrualnej Erudycji i Sytrasznej historii (tu
najlepiej pozwolić wybrać samemu)
- Encyklopedia II wojny światowej
- Bajki filozoficzne (Muchomor)
- Kosmiczny dom Larklight
Z lektur szkolnych bez wstrętu przeczytał Ferdynanda Wspaniałego i
Tomka Sawyera. Świetnie idą mu też komiksy. Ogólnie zasada jest taka
większą szansę na przeczytanie mają książki, które sam wybierze (w
bibliotece lub księgarni) i które dostanie na własność (bez
dzielenia się z bratem). Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Trzy pytania" Jon J.Muth wg Lwa Tołstoja
"Trzy pytania" Jon J.Muth wg Lwa Tołstoja
Ogromny format (ale do tego to ja się już zaczynam powoli przyzwyczajać),
piękne akwarelowe ilustracje i filozoficzna bajka o chłopcu, który chciał być
dobrym człowiekiem, ale nie wiedział, jak to osiągnąć.
Bardzo nam się wszystkim podobała, od najmłodszej do najstarszego ;-)
www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,494518.html

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bajki Filozoficzne: Winogrona
Bajki Filozoficzne: Winogrona
Czterech żebraków wyciągało rękę po datki przed wielkim meczetem.
Pewien wychodzący z meczetu człowiek ofiarował im jałmużnę, mówiąc:
- Weźcie tę monetę i kupcie sobie coś, co jest według was smaczne.
- Wiem, co zrobimy, powiedział pierwszy z żebraków, który był
Persem. Kupimy za te pieniądze angour i rozdzielimy wśród nas
czterech.
- Nie, nie, powiedział drugi żebrak, który był Arabem. Ja chciałbym
kupić inab.
- Nie ma o czym mówić, powiedział trzeci żebrak, który był Turkiem.
Nie chcę angour ani inab, kupmy uzum.
Czwarty żebrak był Grekiem i też nie zgadzał się z pozostałymi.
- Ja pragnę tego, co nazywa się stafil.
I tak ciągnęli dyskusję bez końca.

A tymczasem, nic o tym nie wiedząc, każdy z nich żądał w swoim
ojczystym języku tego samego: winogron. Pragnęli pięknej kiści
winogron dla zaspokojenia głodu i pragnienia.

Michel Piquemal
Przełożyła: Helena Sobieraj
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dygresja, moze o flimie
Ostatnio ogladalem troszke japonszczyzny....zupelnie inny klimat, cos
niesamowitego i ta muzyka!
Za to "Zatoichi" dobry ale bez przesady z tym zachwycaniem sie w prasie i
internecie.

Z ciekawoscia ogladalem "Hero" autentyczna chinszczyzna , wladowali w to kase i
sadze, ze wyszla cudowna , wschodnia, ciut filozoficzna bajka....z CUDOWNYMI
ZDJECIAMI....nie chodzi mi tylko o sceny walki , a o kolory !!!!!
Cos takiego Tarantino zrobil w "KILL Bill 1"...jesli ktos lubi kino (!!!)
polecam !

Czeka na mnie dzisiaj DVD koreanskie, "301/302 " film doceniony w Sundance
Film Festival, szczerze piszac zwracam na ten festiwal uwage.

papapapapapa

m

PS: kiedys byla tu taka Dygresja...fajna ona byla....mila taka...

marxx
pozdrawiam wszystkich milosnikow filmu, kina i muzyki !




Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: chcecie bajki? oto bajka :)
"Dawno, dawno temu wszyscy ludzie byli bogami. Lecz ponieważ
nadużywali swoich przywilejów, Brahma- najważniejszy z bogów-
postanowił pozbawić ich boskiej mocy.
Zwołał radę, która miała zdecydować o schowaniu tej mocy w
niemożliwej do odkrycia kryjówce.
Pierwsi zabrali głos pomniejsi bogowie, poddając taką myśl:
- Zakopmy boską moc w samych głębinach ziemi!
Ale Brahma odpowiedział:
- Widzę, że nie znacie dobrze ludzkiej ciekawości. Człowiek będzie
tak długo rył i drążył ziemię, aż pewnego dnia znajdzie schowaną moc.
- Jeśli tak, to zatopmy ją w głębi oceanów!
Brahma westchnął:
- Znam ja ludzi zbyt dobrze: wcześniej czy później zbadają dno
oceanów i wydobędą boską moc na powierzchnię. Ludzie są wiecznie
nienasyceni.
Pomniejsi bogowie już nie wiedzieli, co powiedzieć.
- Gdzie ją zatem schować? Bo jeśli ci wierzyć, nie ma takiego
miejsca pod ziemią, w niebie czy w morskich głębinach, do którego
ludzie kiedyś nie dotrą...
Wtedy Brahma jeszcze raz zabrał głos i tak zadecydował:
- Oto, co zrobimy! Schowamy boską moc w największej głębi ludzkiego
serca, ponieważ jest to jedyne miejsce, gdzie człowiek nie zajrzy,
aby jej szukać.
Od tamtego czasu człowiek obiegł ziemię, drążył, badał i przekopał
dno oceanu w poszukiwaniu tego "czegoś", co znajduje się w nim
samym..."

legenda hinduska
"Bajki filozoficzne" Michel Piquemal Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zabawa w przemoc
Z całkiem innej beczki: czasem im bardziej mówisz prawdę, tym mniejsza szansa, że ci uwierzą. Bo mają swoją wizję, jak na prawdę wygląda prawda. I jeśli to co słyszą nie jest zgodne z tym co naprawdę za prawdę uważają - logicznie musi to być próba manipulacji.
Szczególnie przytrafia się to kobietom, choć nie tylko:
polonia.wp.pl/country,9,title,Bajki-filozoficzne:-Z%B3odziej-siekiery,wid,9344534,akcja.html?ticaid=1789f
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dla Jagusi i dla dzieci
Dla Jagusi i dla dzieci
Na prośbę Jagusi wrzucam parę tytułów z literatury dziecięcej, przetestowane
na moich potomakach.


"Operacja czerwone Jerycho" ( trylogia)-Joshua Mowll
"Bajki filozoficzne" -Michel Piquemal
"Kto z was chciałby rozweselić smutnego nosorożca?"- Leszek Kołakowski
"Szkoła wampirków"-J. Niebish -
"Niebajki" - G. de Kockere
"Saga rodu Klaptunów" - Maciej Wojtyszko
"Mali darlingowie" - Sam Llewellyn
"BFO" Roald Dahl
"Koszmarny Karolek" - Francesca Simon ( seria)
"Nie każdy umiał sie przewrócić" - Toon Tellegen
"Seria niefortunnych zdarzeń" - Lemony Snicket ( seria)
"Ernest i tajemnicze listy" -S. Morgenstern
"Fredi dzikie życie chomika" - D. Reiche
"A w Patafii nie bardzo" - J. Nawrot
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Z czego jest Bóg ?
Dnia Sat, 7 Jan 2006 23:38:07 +0100, lamesz napisał(a):


| Mam pytanie następującej treści :
| Jeżeli Bóg stworzył świat materialny i wszystko co z tym pojęciem możnaby
| było połaczyć, to z czego składa się sam Bóg, z jakiej "materii" jest on
| zbudowany? Czy może jst jak pustka, jednakże czy wtedy mógłby być
| nieskończony, skoro nawet pustka potrzebuje pewnych granic, które by ją
| wyznaczały ?

| Zakładam oczywiście, że:
| a) Bóg istnieje
| b) Bóg stworzył świat

Witam!

Znam dwie przekonujące odpowiedzi na to pytanie:
a) z czegoś, czego nie jesteśmy w stanie ani nazwać, ani pojąć, ani
porównać,
b) Bóg jest Prawem.

Opcja a) jest chyba jasna.

W opcji b) Bóg jest Prawem. Grekom podobało się na to słowo "logos", do
którego nawiązuje ksRobak. Ja wolę swojskie Prawo. W myśl tej koncepcji Bóg
nie ma istnienia samodzielnego, jest po prostu inną nazwą na zbiór reguł
konstruujących Wszystko. Pamiętasz, że "Słowo było Bogiem" i że "wszystko
przez Nie się stało"? Innymi słowy: "Bóg to nic innego jak Prawo, wedle
którego istnieje Istnienie".


Skoro "Bóg nie ma istnienia samodzielnego, jest po prostu inną nazwą na
zbiór reguł konstruujących Wszystko", to Pismo Święte i JAKAKOLWIEK wiara w
ogóle to bajki filozoficzne.

Bajki jak to bajki, bawią, uczą i wychowują - zwłaszcza jeśli są to bajki
filozoficzne - ale są TYLKO bajkami.

Powyższe wynika z Twojej propozycji, więc oczekuję, że się pod tym
podpiszesz, stawiając kropkę nad "i". Idee mają konsekwencje.


Pozdrawiam,
lamesz


Pozdrawiam pięknie,

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: opowiastki filozoficzne
opowiastki filozoficzne
bajki takie, krotkie i wesole, zazwyczaj mozna je znalezc na polkach z
literatura dziecieca, ale to nie tylko dzieci je czytaja, wlasciwie malo z
nich rozumieja
jak w silvalandii juliow
macie jakies ulubione?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Michel Piquemal Bajki filozoficzne
Michel Piquemal Bajki filozoficzne
jakie są Wasze opinie ???
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bajki filozoficzne
Bajki filozoficzne
Czy znacie tę książkę? Chciałabym ją kupić 8-latkowi i zastanawiam się czy
jest odpowiednia dla tego wieku.
Pozdrawiam
m_sl Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bajki filozoficzne
Właśnie, właśnie, miałam pytać - czy Bajki Filozoficzne od Polityki zawierają
jakieś rysunki?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bajki filozoficzne
Bajki filozoficzne z Polityki mają prawa autorskie od wydawnictwa
Muchomor. Tekst tłumaczyła Helena Sobieraj, ilustracje Agnieszka
Malmon. Mam książkę z serii Polityki i porównywałam z tym, co jest
na stronach Muchomora. Te dwie bajki mają identyczne ilustracje. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: A.Maciągowska -Niekot
A.Maciągowska -Niekot
www.merlin.com.pl/frontend/towar/493221
"Niekot i inne bajki filozoficzne"-proszę o opinie :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W szkole nie ma miejsca na dyskusje o homoseksu...
Dżendery
Walcz, dzielna Wyborczo, z polskim kołtunem i ciemnogordzianinem, przy użyciu wspaniałek absolwentek dżenderstadjes, a w porywach nawet filozofek. Co my tu mamy...
"- Jestem przyzwyczajony do takich wydarzeń. Powód, by odwołać takie spotkanie, zawsze się znajdzie. Ale najczęściej padają argumenty o świętach kościelnych - stwierdził Robert Biedroń"
Skoro pan Robert sam wybiera sobie takie terminy to jego problem, ale skoro wkurzają go choinki bożonarodzeniowe (excusez le mot, drzewka zimowe), nie dziw, że widocznie wkurzać musi go też ten paskudny popielec.
"Uczniowie pisali eseje, rozprawki, bajki filozoficzne o tolerancji, prawach człowieka, inności."
Piękna szkoła na tle polskiego zaścianka - uczniowe tamże potrafią pisać bajki filozoficzne! Nie dziw więc, że wykład tam miała wygłosić pierwsza filozofka RP, mme Środa.
"Ania z III klasy prawie się popłakała. - My jesteśmy tolerancyjni - zapewnia jej koleżanka."
I do czego wy prowadzicie, wstętne kołtuny nauczycielskie, dzieci wpadają w spazmy na samą myśl, że inni ludzie (inni kołtuni ma się rozumieć) mogliby podejrzewać te dziatki o brak tolerancji! Bójcie się Boga, to ma być bezstresowwe wychowanie!
"Piątek: dzień kultury żydowskiej - spotkanie z młodzieżą ze szkoły Fundacji Laudera; treścią spotkania będą obyczaje związane ze świętami żydowskimi; spotkanie z Aliną Świdowską z Teatru Żydowskiego."
To może w tę środę co przyszła Biedronka warto było z nią porozmawiać o obyczjach związanych ze świętami - tfu!!!!!!!!!!! - katolickimi?
My, Ciemnogród (i Ciemnogrodka), przepraszamy za takie incydenty i obiecujemy się postępowo upostępawiać i udżenderawiać.
Tak mi dopomóż Gazeto Wyborcza, Ame... pardon, Adam. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy któraś w Was już zna i może polecić..
Czy któraś w Was już zna i może polecić..
Michela Piquemala Bajki filozoficzne?
Jak reagują Wasze dzieci? Podoba się?
a.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Grudzień 2004 - epizod IV
Zabawy.


Cześć Dziewczyny,

aż miło jak znów przybywa postów w takim tempie

Napiszcie prosze jakie macie pomysły oprócz tych typowych na zabawy z
dzieciaczkami albo zabawki które się u Was sprawdziły, bo mnie czasami brak
weny , a Hubka ruchliwy i potrzebuje inspiracji, bo jak jej sam szuka to kończy
się buszowaniem w różnych dziwnych miejscach, ostatnio jest nią kuchnia, wspina
się po piekarniku i sobie chodzi w jedną i drugą stronę, z tym chodzeniem jest
wogóle niemożliwy, nie mówiąc o raczkowaniu, bo trudno za nim nadążyć.
U nas na topie są książeczki, zamówiłam w Muchomorze książeczkę o kolorach,
super i dla mnie i dla synusia, nie moglam się opanować i zamówiłam też "Bajki
filozoficzne" dla dzieci od lat 9

A ogólnie to ciężko mi czasami ze wszystkim się pozbierać, nie mówic już o
gotowaniu dla mnie i męża , cały czas, energię wysysa młody a jak drzemie 2
razy raczej po 30 minut nie więcej to spokojnie piję herbetę i po prostu
odpoczywam.

Wysypki - u nas na wszystkie różnego rodzaju wysypki pomaga maść do dupki
bepathen , nawet jak miał drożdżaki i mieliśmy przepisaną maść przez pediatrę
to pomogła ona na kilka dni i problem wrócił jak przesmarowałam bepathenem
problemu nie ma.

Chciałabym też się pochwalić w ramach dowartościowania, że też wchodzę w
rozmiar 36 (efekt braku czasu na jedzenie).

Ach i przypomniała mi się historia znad morza, widzieliśmy dziewczynę z max 3
mc dzieckiem, figura modelki! jakby nie karmiła malutkiej piersią nie
uwierzyłabym (oczywiście bez wkładek laktacyjnych bez których ja do tej pory
nie mogę się obyć).

Duże powakacyjne buziaczki
A+H

P.S. Zdjęcia letnie wszystkich maluchów są cudne


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dychawica zimowa
14 lutego 2003 'Konrad Kotecki' tak pisze :


|  serce migocze rozciągłością czasu.
|  który umknie w skończoność na drzewach
|  jesiennych liści. a przecież to już zima
|  i daleko do wiosny. efedryna nie pobudzi
|  inne też nie, dusze się od środka
|  alergen braku rozsadza mi płuca.
|  znikły kolory, niebieska krętka
|  całkiem co innego teraz znaczy.
W poszukiwaniu oryginalności, Autorka zabrnęła w ślępą uliczkę metaforyki
stosowanej, :-) czyli takiej z kręgu medycyny prawie domowej. Pisze prawie,
bo leczenie migotania w warunkach domowych może skończyc się jedynie zgonem
lczonego delikwenta.(to żart :-)) Oczywiście wiem, że nie chodzi tu o
leczenie sensu stricte, ale o jakieś głebokie rozterki egzystencjonalne,
poszukiwanie snesu i bezsensu przemijania. Cóż kiedy konstrukcyjnie całość
jest niewydolna tak samo jak to biedne serce PL-a, np.: skończoność - kogo?
czego?, a nie o kim? o czym? Nazwy własne z dużej. Trudno powiedzieć czy
chodzi -  o duszę czy o duszenie?  etc.
Konkludując, jeżeli w ogóle coś takiego moge czynić, powiem, że może i treść
czyli misję od biedy dałaby się z tego wiersz wyodrębnć, ale sposób
przekazu, a szczególnie sztuczny, mechaniczny dobór metaforyki stawia utwór
w szeregu tych słabszych wasztatowo. Brakuje tu płynności i lekkości jaka
charakteryzuje dopracowane stylistycznie utwory. Brakuje staranności w
doborze formy oraz odrobiny pieszczoty, jaką obdarza się rzeczy naprawdę
kochane. Myślę, że warto byłoby odrobinkę jeszcze nad nim popracować.
A poza tym, nie znajduje w nim niczego, co by mogło mnie poruszyć,
zaciekawić. Proszę mi wybaczyć, ale cóż może być ciekawego w... no właśnie -
w czym?
Pozdrawiam
Konrad Kotecki


w pewnym sensie, autorka ze względu na to że choruję na tą
przypadłość jedna z moich znajomych, ale to tylko część prawdy
inne czynniki składowe to raczej z natury osobistej wynikły.
nic w założeniu odnośnie wiersza nie miało owego celu by się
silić na oryginalność 'nie piszę tak płytko, by pisać ku pocieszeniu
serc, poeta cierpiący i kochający za miliony w istocie samej nie
cierpi ani nie kocha nikogo'
nazwy własne są pretekstem więc piszę je w dowolności
ustawiając tak oświetlenie by nie było instruktażem a fizjologicznym
stanem umysłu odsyłam do poprzednich Konradzie wypowiedzi
związanych z twoją wypowiedzią.
fizjologiczność nie odrzuca ciała duchowości dla starożytnych
antropomorfizm z nadawaniem cech ludzkich z materii
nieożywionej,roślin,minerałów itd. nie był czymś obcym
ciało i dusza to jedno niepodzielne. w epoce totalitaryzmu
tzw. myśli chrześcijańskiej wiem że inaczej się odmienia
stąd myśli misyjności sztuki i odłączenia.

dychawica płuc jest spowodowana w dużej mierze alergenem
uczulającym odnosi się wiersz nadto wyraźnie do stanów psyche.
skoro jest napisane że oddychanie alergenem braku (...)jest zabójcze.
sposób przekazu tak jak wspomniałem wynika z stanu treści
czyli braku w tym wypadku ciepła od cała rzeczywistość,
jeżeli jest jakakolwiek sztuczność to nie wynika tylko
z wiersza a przed wszystkim jest wynikiem odległości od źródła ciepła.
wiersz niema za zadanie czarowania i pokuszenia ewentualnego czytelnika,
płynnością i lekkością metafor, jak zresztą to robi znakomita większość
poetów uciekając od rzeczywistości...
nawet najpiękniejsze kłamstwo będzie zawrze kłamstwem.
wole niegodną prawdę, stąd wiersz który ma opisywać owy stan,stan
osamotnienia i wątpliwości bez stylizacji na coś co w nas niema.

projekcja polega na tym że czasami w umyślę dobiera człowiek
te rzeczy które mają pozór lekkości i bierze za dobrą monetę to.
mówiąc wrażliwie, ale zachowuję kunszt obojętności. ja zapragnąłem
przedstawić coś co nie jest piękną filozoficzną bajką prawd iluzji,
a właśnie czym jest? przykro mi że to co dźwięczne i iluzoryczne
pociąga wielość a właściwie dlaczego miałoby być mi przykro
wręcz przeciwnie bo przecież tylko w tym zestawie jest wstanie
prawdziwe dzieło świecić wszystkie inne światła bledną bo są
elektryczne.

to tyle po prawdzie.

Dziękuję za uwagę i refleksję
przynajmniej looknołeś starając się
spojrzeć głębiej.

pozdrawiam

atma
www.dziennikwschodni.pl/arek          

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kupilem Suzuki
Dziekuje za wszystkie pozytywne glosy. Pozdrawiam milosnikow technologii
japonskiej i niezaposredniczonych milosnikow motocykli w ogole. Jak dotad moge
jedynie stwierdzic, ze moja SV jest swietnym motocyklem. Nie znaczy to, ze juz
nie kocham innych motocykli i nie czytam juz motocyklowej prasy. Jest lepsza niz
myslalem i niz mi o tym mowili znajomi, niekoniecznie aktualnie posiadajacy to
moto. Kop jest delikatnie mowiac konkretny i nie wymaga czestego mieszania w
skrzyni biegow. Pozycja tez jest wygodniejsza niz na to wyglada. Reasumujac:
Moto jest zajebiste, a na dodatek za rozsadne pieniadze.

Polska kultura motocyklowa bazuje na stereotypach i dziecinnych marzeniach. W
obu przypadkach podbudowa jest nieracjonalna. Jak juz pewnie zauwazyliscie,
zagladajacy na to forum, zgodnie z zasada "kazdy swoje chwali", wciskaja na sile
filozoficzne bajki o wlasnym sprzecie, lub co gorsza jedynie utesknionym
sprzecie, robiac to z nadzieja wplyniecia na wzrost liczebnosci
mikrospolecznosci posiadaczy tego czy innego modelu. Im wiecej slomy z butow,
tym bardziej niewyparzone pienia. Ja klade na to przyslowiowa lache gleboko
wierzac w prawo i przyjemnosc indywidualnego wyboru.

A co do innych: Eh kiszone ogorki, pozdrawiam was burakiem cukrowym.
Jakze mi nieprzyjemnie uslyszec wasze typowo zasciankowe utyskiwania.
Wasze reakcje sa przykre, tym bardziej, ze wyczuwa sie w nich chore stany.

Bardzo zaluje, ze poczucie taktu i szacunek to dla was wciaz teoretyczne
definicje i terminy jedynie slownikowe. A poniewaz do slownikow z zasady nie
zagladacie, szanse na jakiekolwiek zmiany sa nikle.

Wszystkim frustratom o malych fiutach i szkaradnej powierzchownosci, a takze
nieszczesnikom o wyssanych z palca tozsamosciach, z wlascicielami bezksztaltnych
wyobrazen o posiadaniu motocykla na czele, skladam pelne braku zrozumienia
kondolencje. Czy mi sie tylko wydaje, czy wasze wypociny sa efektem
niekorzystnego polaczenia braku inteligencji i niedostatku jakiejkolwiek zdrowej
realizacji seksualnej. Niestety baran i pajac nie jest w stanie dostrzec
beznadziejnosci wlasnego polozenia i marnosci kondycji emocjonalnej, nad czym
szczerze ubolewam. Juz pewnie w szkole mowili wam, ze takie rzeczy wynosi sie z
domu.

Mimo wszystko zycze wam wielu niezatartych wrazen z dalszych zmagan z zawiscia
lub w zaleznosci od przypadku z kompleksem w waszym przeświadczeniu nieomylnej
wiary we wlasny stan posiadania. Jedno dotyczy niechcianego ubostwa, drugie
upojnego nowobogactwa. Twory bez przeszlosci, charakteru i oglady, z usmiechem
politowania czytam wasze bezzebne posty zrodzone pod budyniowatymi fruzurkami i
wklepywane obgryzionymi paluchami. Jakze upaja was zasmarkana chlystkowata wiara
w efekt taniej zgrywy. Cokolwiek nie powiedziec i tak nie jestescie w stanie
przejrzec na wasze kaprawe rozbiegane oczka. Jak przypuszczam za chwile sypna
sie glupawe posty zgrywusow, im bardziej podle i językowo denne, tym fajniejsze.
Dlatego tez wiedzcie matolki, ze nawet nie mam zamiaru ich czytac. Wesolych
Swiat karakany.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Bromba i psychologia" M.Wojtyszko
My znamy - nie jako książkę do czytania, ale jako przedsięwzięcie super teatru
opowiadaczy o nazwie: "Grupa Studnia O" .
Strona Grupy:www.studnia.org/index2.html#

A to ich projekt związany z książką z tematu:
****
BAJKI i FILOZOFIA
To cykl spotkań z opowieściami, których dobór służy wprowadzeniu
filozoficznych tematów (szczęście, dobro i zło, mądrość i głupota, wolność,
niewola, czas, strach.itp.). Opowiadanie jest pretekstem do wspólnego
filozofowania z dziećmi.

Scenariusz został zainspirowany książką Macieja Wojtyszki "Bromba i filozofia".

Z opowieści ramowej (filozoficzna biesiada u Bromby) są wysnute (na zasadzie
opowieści szkatułkowej) inne bajki i przypowieści. W każdym odcinku cyklu
zaprezentujemy opowieść zaczerpniętą z innej kultury (między innymi bajki
słowiańskie, lapońskie, perskie, gruzińskie i ormiańskie, japońskie, współczesne
i futurystyczne).

Opowieści maja oprawę muzyczną (piosenki i muzyka wykonywana na etnicznych
instrumentach).

Cykl liczy 7 odcinków, z których każdy stanowi odrębną całość. Pierwsze 3 to:
Dziwie się, bo jestem.

Pierwsze spotkanie jest poświęcone tematom: ciekawości i zdziwienia, pytaniom
i zagadkom. Filozofia jako sztuka zadawania pytań i rozwiązywania zagadek.
Pytania mądre i niemądre, a czasem dziwne - które z nich są "filozoficzne?"

W programie biesiada u Bromby (frgm. książki "Bromba i filozofia"); bajka o
Wasylisie - o poszukiwaniu prawdy w sobie i zadawaniu mądrych pytań w
odpowiednim czasie; bajka o królewnie co zadawała zagadki połączona ze wspólnym
zgadywaniem; lapońska gra w zadawanie pytań: piosenki w tym Pan Pytalski z
tekstem Brzechwy, muzyka na etnicznych instrumentach, zgadywanki..



Dokąd biegnie czas?

Tym razem Bromba zaproponowała dyskusję o czasie (w czasie picia herbatki).

Od razu pojawiło się wiele pytań: Skąd się wziął czas? - zapytała Malwinka. A
dokąd on biegnie? - dodał Fikander. Czy czas jest ciągły czy w plasterkach? Czy
można zgubić się w czasie? Czy można zabić czas? Czy były złote czasy?

A czy to nie będzie strata czasu? - powątpiewał kot Makawity.

Przyjaciele szukali odpowiedzi na te pytania - opowiadając bajki i
przypowieści -O Pciuchu, który zagubił się w czasie; O chłopcu, który chciał
dostać w prezencie zegarek i co z tego wynikło.; O podróży w czasie (z
wykorzystaniem motywów z Bajek robotów Lema)

W ogrodzie mądrości

W ogrodzie Bromby rozmowy o mądrości. Czy mądrość można mierzyć po liczbie
przeczytanych książek? (pytanie Bromby). Czy mądrzy ludzie mogą lekceważyć
logikę? (pytanie Fikandra), Czy to prawda, że głupi mają szczęście? (pytanie
Psztymucela).

W odpowiedzi opowieści i bajki, w tym bajki o Głupcu, który szukał szczęścia,
o Mądrej przepiórce (dżataka - bajka buddyjska) oraz przypowieści ze zbioru
bajek filozoficznych Michela Piquemala. Muzyka i prezentacja orientalnych
instrumentów.
*****
Jeśli ktoś byłby zainteresowany to termin spektakli opowiadaczy trzeba się
zapytać bezpośrednio - kontakty na stronie. My uczestniczyliśmy w tym projekcie
2 lata temu... trochę czasu już minęło.

Moim zdaniem ten cykl filozoficzny bardzo im się udał.

Pozdrawiam,
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: komiks-stawki
jottka napisała:

> zaraz, po kolei:)
>
> zwykle o zapłacie rozmawia się przed podjęciem się jakiegokolwiek zlecenia,
ale
> zdaje sie, że chodzi ci o to, że przetłumaczyłaś już (w całości?) jakiś
komiks
> i
> teraz z niejako gotowym produktem szukasz wydawcy, tak? i jednocześnie dopiero
> się martwisz o prawa autorskie? hm, no trochę prawą ręką do lewego ucha

to bylo tak- 5 lat temu moja kumpela zakupila we francji komiks. nie znala
francuskiego, wiec go dla niej przetlumaczylam- i teraz, w boze narodzenie
stwierdzilam, ze fajnie by bylo to tlumaczenie poprawic i sprobowac zrobic cos
sensownego. totez poprawilam- wierz mi- nie strata czasu, a kupa frajdy :)
pytalam potem o rade zaprzyjazniona pania tlumaczke i pana tlumacza i to oni
poradzili mi, zebym szla dalej. znaczy- szukala wydawnictwa, ktore teoretycznie
bedac zainteresowane, powinno zajac sie prawami autorskimi. ja tam nie
wiedzialam, kogo o to pytac :) a w wydawnictwie (gdzie wyslalam probki) facet
mnie poprosil o napisanie do wydawnictwa belgijskiego. wiem, ze torche
zamotane :)


>
> na ogół wydawcom przesyła się próbki interesującego nas tekstu (i tłumaczy
> całość dopiero po szczęśliwie zakończonych negocjacjach, z umową w ręku, żeby
> nie poświęcać czasu na coś, co może nie wypalić) i to zachęcony wydawca sam
się
> bierze za kwestię nabycia praw. koszt jest różny, jednemu wydawcy wyda się
> nieopłacalny, innego zachęci, ale wpływa on na kalkulację opłacalności na
naszy
> m
> rynku i raczej nie zajmuje się tym tłumacz, który nie chce sam wydać
określoneg
> o
> dzieła.
>
> co do hipotetycznych stawek - tak jak pisałam w pierwszym poście. poszukaj
> wątków dot. tłumaczeń literackich, bo to na oko pod tę działkę podpada, tam
> znajdziesz więcej szczegółów.

ok :)

>
> no i apropo powieści z galicyjskiego - tak jest, stawka na pewno wyższa:)
> problem tylko w tym, czy ktoś się zainteresuje wydaniem takiego dzieła w
naszem
> kraju, gdzie panuje głęboka wiara, że wszyscy pisarze pochodzą z krajów
> anglojęzycznych. bo to może zadziałać w drugą stronę, o ile my szukamy
wydawcy,
> a nie odwrotnie - ponieważ dzieło tak rzadkie, że w sumie nie wiadomo, jak
> zostanie przyjęte, to damy pani stawkę podstawową, gdyż ryzyko szalone:)

oj, nie wiem, osatnio wydano u nas jedna powiesc galicyjska. w sumie, w pojeciu
laika, jakby nie bylo, jest to krag hiszpanski (przynajmniej kulturowy, bo nie
mowie naturalnie o jezyku), a nie powiesz mi, ze literatura iberyjska i
iberoamerykanska nie jest w cenie.
mam taki maly plan, zeby (jak juz bede duza ;)) rozpowszechnic troche
literautre galicyjska i katalonska. i oksytanska. bo kultury mniejszosciowe to
jest cos wspanialego. francuski jest, mam nadzieje, etapem posrednim, bo znam
go najlepiej.
>
> a poza tym ty jesteś na ujocie czy mnie sie zdaje?

nie, nie zdaje Ci sie.

sekcją tłumaczeń z
> francuskiego w katedrze unesco zajmuje sie uta hrehorowicz, weż skontaktuj
sie
> z
> nią i poproś o życzliwą poradę albo o skierowanie do kogoś kompetentnego, nie
> sądzę, żeby spuściła cie po schodach:) a w ogóle poza tobą ktoś już czytał
twoj
> e
> tłumaczenie? nie chodzi mi o sugerowanie, że coś napsociłaś, ale nawet
> rewelacyjny przekład wymaga stanowczej redakcji:) masz już jakieś tłumaczenia
n
> a
> koncie czy to debiut? to też wpływa na rozmowy z wydawcami

na koncie mam torche rzeczy, ale jak na razie to albo byly galicyjskie
opowiadanka, tlumaczone pod wodza pewnej pani tlumacz. moze w przyszlym roku
uda sie zrobic antologie i je wydac.
i raz tlumaczylam bajki filozoficzne, mialo to byc wydane, ale, ze tak powiem,
sprawa byla nielegalna, w szczegoly wdrazac sie nie bede, bo jeszcze ktos sie
domysli.
+ kilka tlumaczen poezji, ale to tez raczej na uzytek nieoficjalny.
wiem, ze wydawcy na to patrza, to tez jest jeden z powodow zaczynania od
komiksu- gatunek troche mniej wymagajacy (no, zalezy, jak spojrzec), a wydawca
mlody i nie pytal o doswiadczenie. a jak nie ten, to inny, sie w koncu ktos
znajdzie.
leona widzialo pare osob, ale to tylko tak, myslisz, ze powinnam pokazac komus
kompetentnemu? w tej chwili sa wakacje, potem na rok znikam...
pozdrawiam


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Płacz Reytaniaka
Reytan obecni
Rada Pedagogiczna liceum im. Reytana zdecydowała, że uczniowie nie mogą się
spotkać z Robertem Biedroniem z Kampanii przeciw Homofobii. Zwłaszcza w środę
popielcową. Uczniowie wywiesili w szkole plakaty: "Rada Pedagogiczna pod
znakiem tolerancji?"
Dni Tolerancji to pomysł nauczycielki etyki. - Jestem osobą tolerancyjną i
chciałam coś takiego zrobić w szkole. To było moje marzenie. Na etyce też
poruszam kontrowersyjne tematy - opowiada Daria Łamejko, absolwentka filozofii
i gender studies. Za organizację wzięła się wspólnie z nauczycielką języka
polskiego i wiedzy o kulturze Dorotą Bąk. - Spotkania w trakcie dni tolerancji
miały mieć wartość poznawczą - tłumaczy polonistka. Podobnych akcji w Reytanie
jest sporo: były dni teatru, kultury indyjskiej, na koniec marca zaplanowana
jest konferencja o życiu Jana Pawła II, by uczcić pierwszą rocznicę jego
śmierci.

Środa popielcowa nie dla gejów

Rada nauczycielska zebrała się rano, gdy nauczyciele dowiedzieli, że gościem ma
być Robert Biedroń. - To ksiądz zaprotestował. Stwierdził, że w środę
popielcową spotkanie ze środowiskiem homoseksualnym nie powinno się odbyć -
opowiada jedna z uczennic. Ksiądz nie chciał rozmawiać z "Gazetą". Odmowę
uzasadnił tym, że na udzielanie wywiadu musi mieć zgodę biskupa. - Nie chcę
niczego komentować - mówi też Łukasz Ofiara, katecheta, który poparł księdza.

- Jestem przyzwyczajony do takich wydarzeń. Powód, by odwołać takie spotkanie,
zawsze się znajdzie. Ale najczęściej padają argumenty o świętach kościelnych -
stwierdził Robert Biedroń, który przyjechał do szkoły, ale nie mógł wziąć
udziału w spotkaniu. Przywiózł ze sobą broszury o tym, jak uczyć o
homoseksualizmie.

Jesteśmy tolerancyjni!

Wczoraj odbył się finał konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji". Uczniowie
pisali eseje, rozprawki, bajki filozoficzne o tolerancji, prawach człowieka,
inności. Dziś wykłady mają się odbyć zgodnie z planem. Uczniowie jednak nie
akceptują decyzji nauczycieli. - Nie rozumiem tej decyzji - Ania z III klasy
prawie się popłakała. - My jesteśmy tolerancyjni - zapewnia jej koleżanka. -
Okazało się, że problem jest. I trzeba o tym mówić - komentuje sytuację Seweryn
Szatkowski, dyrektor szkoły.

*Środa: oficjalne ogłoszenie wyników konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji" -
prezentacja prac konkursowych, spotkanie z panem Robertem Biedroniem ze
stowarzyszenia Kampania przeciw Homofobii.

*Czwartek: spotkanie z przedstawicielem Amnesty International nt.
przestrzegania praw człowieka w Polsce, wykład dr hab. Magdaleny Środy z UW
poświęcony idei tolerancji .

*Piątek: dzień kultury żydowskiej - spotkanie z młodzieżą ze szkoły Fundacji
Laudera; treścią spotkania będą obyczaje związane ze świętami żydowskimi;
spotkanie z Aliną Świdowską z Teatru Żydowskiego.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W szkole nie ma miejsca na dyskusje o homoseksuali
W szkole nie ma miejsca na dyskusje o homoseksuali
Rada Pedagogiczna liceum im. Reytana zdecydowała, że uczniowie nie mogą się
spotkać z Robertem Biedroniem z Kampanii przeciw Homofobii. Zwłaszcza w środę
popielcową. Uczniowie wywiesili w szkole plakaty: "Rada Pedagogiczna pod
znakiem tolerancji?"
Dni Tolerancji to pomysł nauczycielki etyki. - Jestem osobą tolerancyjną i
chciałam coś takiego zrobić w szkole. To było moje marzenie. Na etyce też
poruszam kontrowersyjne tematy - opowiada Daria Łamejko, absolwentka filozofii
i gender studies. Za organizację wzięła się wspólnie z nauczycielką języka
polskiego i wiedzy o kulturze Dorotą Bąk. - Spotkania w trakcie dni tolerancji
miały mieć wartość poznawczą - tłumaczy polonistka. Podobnych akcji w Reytanie
jest sporo: były dni teatru, kultury indyjskiej, na koniec marca zaplanowana
jest konferencja o życiu Jana Pawła II, by uczcić pierwszą rocznicę jego śmierci.

Środa popielcowa nie dla gejów

Rada nauczycielska zebrała się rano, gdy nauczyciele dowiedzieli, że gościem
ma być Robert Biedroń. - To ksiądz zaprotestował. Stwierdził, że w środę
popielcową spotkanie ze środowiskiem homoseksualnym nie powinno się odbyć -
opowiada jedna z uczennic. Ksiądz nie chciał rozmawiać z "Gazetą". Odmowę
uzasadnił tym, że na udzielanie wywiadu musi mieć zgodę biskupa. - Nie chcę
niczego komentować - mówi też Łukasz Ofiara, katecheta, który poparł księdza.

- Jestem przyzwyczajony do takich wydarzeń. Powód, by odwołać takie spotkanie,
zawsze się znajdzie. Ale najczęściej padają argumenty o świętach kościelnych -
stwierdził Robert Biedroń, który przyjechał do szkoły, ale nie mógł wziąć
udziału w spotkaniu. Przywiózł ze sobą broszury o tym, jak uczyć o
homoseksualizmie.

Jesteśmy tolerancyjni!

Wczoraj odbył się finał konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji". Uczniowie
pisali eseje, rozprawki, bajki filozoficzne o tolerancji, prawach człowieka,
inności. Dziś wykłady mają się odbyć zgodnie z planem. Uczniowie jednak nie
akceptują decyzji nauczycieli. - Nie rozumiem tej decyzji - Ania z III klasy
prawie się popłakała. - My jesteśmy tolerancyjni - zapewnia jej koleżanka. -
Okazało się, że problem jest. I trzeba o tym mówić - komentuje sytuację
Seweryn Szatkowski, dyrektor szkoły.

*Środa: oficjalne ogłoszenie wyników konkursu "Reytan pod znakiem tolerancji"
- prezentacja prac konkursowych, spotkanie z panem Robertem Biedroniem ze
stowarzyszenia Kampania przeciw Homofobii.

*Czwartek: spotkanie z przedstawicielem Amnesty International nt.
przestrzegania praw człowieka w Polsce, wykład dr hab. Magdaleny Środy z UW
poświęcony idei tolerancji .

*Piątek: dzień kultury żydowskiej - spotkanie z młodzieżą ze szkoły Fundacji
Laudera; treścią spotkania będą obyczaje związane ze świętami żydowskimi;
spotkanie z Aliną Świdowską z Teatru Żydowskiego.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3190847.html
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Fundacja "Flower of Life" zaprasza
Fundacja "Flower of Life" zaprasza
FUNDACJA „FLOWER OF LIFE"

NIEDZIELNE SPOTKANIA Z CYKLU
BAJKI I FILOZOFIA – DZIWĘ SIĘ, WIĘC JESTEM ”

Fundacja „Flower of Life” i Stowarzyszenie “Grupa Studnia O”
zapraszają dzieci, w tym dzieci niepełnosprawne i dorosłych
na spektakl teatralny „Podróż na wyspy szczęśliwe ...”.

NIEDZIELA 20.11.2005 – GODZ. 12.00
CZAS TRWANIA SPEKTAKLU : 1, 5 GODZINY
UL. KOŹLA 10 W WARSZAWIE
( NA TYŁACH RYNKU NOWEGO MIASTA )

Scenariusz został zainspirowany książką Macieja Wojtyszki „Bromba i
Filozofia”. W programie biesiada filozoficzna prowadzona przez Brombę z
udziałem znanych bohaterów : Gżdzacza, Fikandera, Malwinki Kajetana Chrupsa i
Glusia.

Tym razem Przyjaciele poruszają temat szczęscia i poszukiwania szczęścia.
Czy istnieje tajemnicza wyspa Utopii ?- Czy mądrość daje szczęście? – zapytał
Gluś. - Dlaczego filozofowie mają zawsze takie poważne miny ? – dodała
Malwinka.

W rozwiązywaniu problemu szczęścia jak zawsze pomogą bajki. Czy głupcowi
udało się odnaleźć szczęście? ( opowieść ormiańska ). Co wynikło z
poszukiwania eliksiru wiecznego życia w królestwie Lailonii ? (bajka
filozoficzna ). Nie zabraknie piosenek i tajemniczych instrumentów…

SPEKTAKL JEST INAUGURACJĄ AUTORSKIEGO CYKLU SPEKTAKLI TEATRALNYCH SŁOWNO-
MUZYCZNYCH FUNDACJI „FLOWER OF LIFE”
„USŁYSZEĆ KOLORY, ZOBACZYĆ DŹWIĘKI”

WPŁATA * DLA FUNDACJI W FORMIE ZBIÓRKI NIEPUBLICZNEJ -
5 ZŁOTYCH OD OSOBY / 10 ZŁOTYCH OD RODZINY

Wszelkie wpłaty * dokonane w formie zbiórki niepublicznej zostaną
przeznaczone na warsztaty terapii przez sztukę dla dzieci, w tym
dzieci niepełnosprawnych w ramach projektu "Barwy Dźwięku"

PREZENTOWANY SPEKTAKL TEATRALNY STANOWI
OFICJALNE ZAKOŃCZENIE PROJEKTU NA ROK 2005.
NA KONTUNUACJĘ KOLEJNYCH SPEKTAKLI Z CYKLU
BAJKI I FILOZOFIA” ZAPRASZAMY W ROKU 2006 !!!

Fundacja „Flower of Life” ma przyjemność zaprosić na ostatni w tym roku
spektakl teatralny „Podróż na wyspy szczęśliwe ...” w najbliższą niedzielę
20.11.05 o godz.12.00 w siedzibie Fundacji przy ul. Koźlej 10 w Warszawie.
Ten projekt - autorski cykl teatralnych spektakli słowno-muzycznych „Usłyszeć
Kolory, zobaczyć Dźwięki” osnuty na podstawie baśni i opowieści z
filozoficznym przesłaniem, realizowany przy wsparciu M. St.Warszawy,
skierowany jest zarówno do dzieci, w tym dzieci niepełnosprawnych, jak i osób
dorosłych, w tym również lokalnej społeczności Warszawy.

Prezentowane spektakle teatralne, przy współpracy ze Stowarzyszeniem „Grupa
Studnia O.” są rozszerzeniem dotychczasowej formuły terapii przez sztukę o
elementy baśnioterapii – to artystyczna formuła spotkań z kulturą żywego
słowa, wzbogacona o autorskie elementy tworzenia, opowiadania i
przedstawiania opowieści, historii i baśni z przesłaniem filozoficznym,
wykorzystując dodatkowo elementy muzyki ( muzyki na żywo ), teatru / dramy,
ruchu scenicznego, biesiady i zabawy. Taka formuła stwarza interdyscyplinarną
i interaktywną propozycję aktywnego uczestnictwa zarówno dzieci, jak i
rodziców / dorosłych i współtworzenia opowiadanych historii, rozwijając
kreatywność, wrażliwość i twórcze aspiracje u dzieci, w tym dzieci
niepełnosprawnych, budując przy tym klimat sprzyjający integracji
uczestników, kreowania kontaktów i więzi między pokoleniami.

Kolejne niedzielne spotkania z baśnią, których premiera odbyła się w czerwcu
2005 roku siedzibie Fundacji „Flower of Life” na ul. Koźlej 10 w Warszawie
cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Powstała stała grupa miłośników bajek
na spektakle przybywają tłumnie rodzice wraz z dziećmi, tymi małymi w wieku
przedszkolnym, jak i większymi, które chodzą już do szkoły, na spektakle
przychodzą również dzieci z Domów Dziecka Nr. 1, Nr.9, Nr.11 oraz Nr.12
wraz ze swoimi opiekunami. Dzieci z ogromną radością witają swoich ulubionych
bohaterów Brombę - gospodynię spotkania, oraz Gżdzacza, Fikandra, Malwinkę,
Kajetana Chrupsa i Glusia, którzy prowadzą biesiady i dysputy filozoficzne.

Tym razem w najbliższą niedzielę 20.11.05 o godz.12.00 Bromba i Przyjaciele
poruszą temat szczęścia i poszukiwania szczęścia. Czy istnieje tajemnicza
wyspa Utopii ? Czy mądrość daje szczęście? . Malwinka zastanawia się dlaczego
filozofowie mają zawsze takie poważne miny . Przyjaciele przywołają bajki o
szczęściu - ormiańska opowieść o tym, czy głupcowi udało się odnaleźć
szczęście, oraz bajkę filozoficzną o tym, co wynikło z poszukiwania eliksiru
wiecznego życia w królestwie Lailonii. Najbliższy spektakl w wykonaniu
Jarosława Kaczmarka, oraz Beaty Frankowskiej ze Stowarzyszenia "Grupa Studnia
0" w oprawie muzycznej - Sebastiana Wielądka z zespołu Yerba Mate.

Autorski cykl spektakli „ Bajki i Filozofia” to przykład teatru opowiadania.
Grupa Studnia O jest pierwszym zespołem w Polsce, który zajmuje się praktyką
opowiadania. Czym różni się opowiadanie od teatru ?. „To temat rzeka –
odpowiada Jarek Kaczmarek – mówiąc w skrócie opowiadanie stwarza inny rodzaj
kontaktu z publicznością niż teatr. Wspólne dyskusje, śpiewanie i zabawa
przełamują dystans, który zwykle towarzyszy spektaklom teatralnym. Sztuka
opowiadania jest nie tylko przedstawieniem, ale przede wszystkim spotkaniem.”

To ostatni w tym roku spektakl teatralny z cyklu „Bajki i Filozofia” w ramach
Autorskiego Cyklu Teatralnych Spektakli Słowno-Muzycznych „Usłyszeć Kolory,
zobaczyć Dźwięki” – niezmiernie cieszy nas Państwa zainteresowanie i głosy
stałej publiczności, które przekonały nas, że ta formuła się sprawdziła,
dzieci żywo i z jedyną w swoim rodzaju intuicją filozoficzną biorą udział w
spektaklach, na kolejne spektakle teatralne z ogromną przyjemnością
zapraszamy Państwa w przyszłym roku .
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jak zachęcać 11 latka do czytania?
"Felix, Net i Nika" wszystkie części, codziennie Gazeta Wyborcza, co
tydzień Polityka, dziesiątki, może setki "Gwiezdnych wojen", mnóstwo
książek z serii "Monstrualna erudycja", "Straszna historia", "Bajki
filozoficzne" jakiegoś Francuza, "Bajki" Kołakowskiego, "Sherlock
Holmes" kilka części, National Geographic, od 6 lat Kaczor Donald
choć ostatnio już rzadziej na szczęście, dużo książek podbiera ojcu
w trakcie czytania, dużo książek czyta na dobranoc 8letniej siostrze
bo ona choć uwielbia książki od zawsze jak on - nie czyta
samodzielnie szybko i po paru stronach się zniechęca i błaga o
poczytanie na głos więc się wyręczamy braciszkiem. Jedyną w życiu
książką przymusową był miesiąc temu "Pan Tadeusz" bo mały jęknął
coś, że to będzie jego lektura w gimnazjum i stwierdziłam, że na
pewno za kilka lat będzie to jeszcze trudniejsza w odbiorze dla
nastolatka lektura więc teraz oboje z siostrą posłuchają do poduszki
głośnego czytania taty. Ja też w szkole nie lubiłam tej książki jako
lektury. Już pierwsze słowo dzieciaki ucieszyło bo nasze ostatnie
wakacje na Litwie były super i planujemy spływ w tym roku też.
Okazało się, że starszak nie rozumiał słowa "zajazd" i nagle
wciągnął się w zabawne, trącące myszką słownictwo, perypetie
Sędziego, tajemnicę Robaka, Telimenę i mrówki. Tłumaczył siostrze
historię Polski w tym czasie, niektóre śmieszne powiedzonka
zapamiętał i stosuje czasem do matki, zwalczając razem z resztą
rodziny moje, hmmm wulgaryzmy i podsuwając zamienniki rodem z Pana
Tadeusza, ku uciesze słuchaczy. Jesteśmy po połowie książki,
odgrzebaliśmy z półek trzy różne wydania, jedno z ilustracjami
Szancera i ...bawimy się nieźle, przed świętami, zamiast gotowania
usiedliśmy przed laptopem, żeby z wielką frajdą obejrzeć "Pana
Tadeusza" Wajdy i kieszonkowe wydanie książki wrzucimy chyba na
łódkę w wakacje. Jakoś to wymuszone czytanie przerodziło się w
przyjemność dla całej rodziny, małż zadowolony bo na wycieczkach
(jest przewodnikiem) pytają go często o Mickiewicza i miło mu też
kiedy córa zdecydowanie odmawia słuchania audiobuka z biblioteki z
pięknym aktorskim czytaniem tej książki (10 godzin niemal!!!)i
dopomina się codziennie oprócz innych książek o przeczytanie przez
tatę chociaż 3 stron Tadeusza. Dzisiaj swojego urodzinowego królisia
nazwała ku protestom moim i brata Telimeną (Kurczę, my wolelibyśmy
chociaż Zosię, jeśli już musi być coś z tej księgi). Syn oprócz
typowych lektur 11-12latka czyta z małą baaaardzo dziecinne
książeczki dla niej bo ona kocha też lektury dobre dla 3latków,
takie co to jest 2 zdania a czasem wyrazy na stronie i futrzaste
przytulanki zamiast obrazków. Łudzę się, że on chociaż jezykowo ciut
korzysta bo większość jest obcojęzyczna. Zresztą co tam, widok ich
obojga zasypanych książkami pod choinką, starymi, nowymi,
przyjemnościowymi i hmmm, edukacyjnymi(ja też muszę mieć
przyjemność), po polsku, po angielsku, po niemiecku, dla bejbików z
sztywnymi kartkami i dla dorosłych do wspólnego z nami czytania -
był bezcenny. Niektóre od razu odkładali (syn dzielnie i bez
komentarza, córka złorzecząc mi ze śmiechem po kolejnej broszurce
ortograficznej), inne od razu czytali na miejscu, jeszcze inne po
kilka stron, próbując bezskutecznie nie dać się wciągnąć, trwało to
rozpakowywanie prezentów i trwało, a ja z mężem niecierpliwiłam się,
że nie dojdą do wspólnego głównego prezentu ukrytego gdzieś między
kartkami jednej z ksiąg. Telewizor mamy 13letni i bardzo lubimy
telewizję bo jesteśmy kinomaniakami ale czasem miesiącami nie mamy
na nią czasu. W tym roku chyba odłożę na nowy tv bo podobno
playstation jakoś lepiej będzie widać na płaskim ekranie, z
komputera korzystamy wszyscy, najrzadziej córa, woli tradycyjne
książki papierowe, syn uwielbia też ebooki i serce mi krwawi jak
męczy oczy czytając niezdrowo na psp czy kompie książki, które
mógłby zwyczajnie mieć w papierowych okładkach. Z braku kasy ja
korzystam dużo z bibliotek ale syn woli nowe raczej, małej kupuję
tony na allegro. Mały gra też w te wszystkie odstraszające mnie nudą
i agresją strzelanka, wyścigi, rpg w rodzaju civilisation czy call
of duty, undercover need for speed czy coś tam bo tym zajmują się
całymi dniami i nocami jego koledzy szkolni, skądinąd fajne
dzieciaki. Co prawda odgłosy słyszalne z jego rogu pokoju, spod
naciśniętych na uszy słuchawek w trakcie gry z chatem głosowym, na
którym przekrzykiwał się z bandą Rosjan, Włochów i Amerykańców w
kilku językach z komicznym akcentem były tak śmieszne, że to
pierwsza fajna rzecz, którą ja widzę w tych grach. Książki lubi
równolegle i nie sądzę, żeby mu to minęło ale kto wie..., zdarza mu
się wracać kilka razy do ulubionych książek. Był bardzo wymagającym,
upierdliwym maluszkiem, który godzinami zamiast posłusznie i szybko
zasnąć słuchał Brzechwy i Tuwima, prędzej ojciec zasypiał nie on i z
ulgą przestaliśmy mu czytać jak tylko skończył 6 lat i w zerówce
nauczył się literek. Pierwszy wyraz i zdanie pomogłam mu złożyć a
potem już sam sięgnął po wszystkie tomy Szklarskiego "Tomka". Z
ksiązkami i czytaniem to ja mam jedno największe pragnienie, żeby
zaczęły być tanie albo jeszcze lepiej BARDZO tanie bo moja 4osobowa
na razie rodzina pochłania takie ilości tomiszczy, że jest to
wyjątkowo kosztowne hobby a chcemy też sporo wydawać na sport
ekstremalny, sprzęt okołozaprzęgowy o ile zdrowie i siły pozwolą bo
wielkie susy haszczaków z uśmiechniętymi mordami po zaśnieżonym
lesie po szkole to jest to co tygrysy lubią najbardziej, chyba
jeszcze bardziej niż czytanie. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.