filozofia wykłady

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofia wykłady





Temat: psychologia UJ- jakie sa zajecia na pierwszym roku
I semestr:
wprowadznie do psychologii wyklad plus cw (po 1,5 h)
filozofia (wyklad + cw ale nie pamietam po ile godz; mniej wiecej tak samo, ale
chyba cw sa co drugi tydz)
metodologia i statystyka 1 - wykl + cw
biopsychologia 1 - wykl + cw

II semestr:
metodologia i statystyka 2 - wykl + cw
biopsychologia 2 - cw
emocje i motywacja - wykl + cw
psych. procesow poznawczych - wykl + cw (dosyc fajne eksperymenty :)
historia mysli psychologicznej - wykl co 2 tyg, + cw Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Brak metalu..
"przestała walczyć - kupiła perukę... uuu, uuu..."
Gość portalu: As napisał(a):

> Klatta, Kazika (ale nie wszystkie, niektóre są naiwne), Muńka, niektóe
> Ciechowskiego.
> A no i oczywiście wczesny Bic Cyc.
> Wiem, nie jestem zbyt oryginalny. Bywa.

Kazik i Ciechowski to klasycy... Od Muńka i Klatta wolę Kata...
Bardzo cenię Janerkę, Waglewskiego, Janiszewskiego, Maleńczuka... - to stylowi
tekściarze... Też nie jestem oryginalny...

Pamięta ktoś "Wykłady filozoficzne dla debili"?

PZDR. Ugugunan - zwyczajny... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Administracja vs prawo
A pierwszy semest na administracji to:

biblia- istota i rola w kulturze- wykład-egzamin
podstawy teorii organizacji i zarządzenia-wykład+ćwiczenia-egzamin
historia administracji-wyład +ćwiczenia-egzamin
wstęp do nauki o państwie i prawie-wykład+ćwiczenia-egzamin
logika-wykład-zaliczenie bez oceny
historia filozofii-wykład-zaliczenie bez oceny
zarządzanie państwem w świetle prawa rzymskiego-konwersatorium-zaliczenie z
oceną
ionformatyka- laboratorium-zaliczenie bez oceny
wf-zaliczenie z oceną
łacina-lektorat-zalicznie z oceną
język obcy nowożytny-zalicznie z oceną
mikroekonomia-wykład-zalicznie bez oceny
etyka prawnicza-wykład-egzamin
socjologia prawa-wykład-egzamin


Prawo semestr I
jw. bez socjologii prawniczej, podtaw teorii...i informatyki i mikroekonomii
+ prawo rzymskie- wykład i ćwiczenia
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak wyeliminowac pasierbice?
Nie rozumiem dlaczego wy tak sie wczuwacie w sytuacje innych ludzi, ktorzy was
nie dotycza. Mozesz sobie nawet przysposobic pasierba i oddac mu caly swoj
spadek a wlasne dziecko z torbami puscic, nikt ci nie broni. Ale inni maja
wlasne poglady i te wszystkie wasze wyklady filozoficzne na temat moralnosci i
tak zadnej zlej macochy nie przekonaja do zmiany nastawienia. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: WSHE łódż - fil.angielska SUM
wg. indeksu :)
semestr 1
lektorat(niemiecki, rosyjski, hiszpański, włoski, francuski - do wyboru)
łacina (błłłłłeeee - byle nie z panią B.)
proficiency
academic writing
seminarium magisterskie (różne)
seminarium przedmiotowe
współczesne nurty w filozofii
wykład filologiczny

semestr 2
gramatyka kontrastywna
historia i struktury unii europejskiej
lektorat
łacina :((((((((
podstawy translacji (ćwiczenia)
podstawy translacji (wykład)
proficency
conversation
seminarium magisterskie i przedmiotowe
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: WSHE łódż - fil.angielska SUM
imoia napisała:

> wg. indeksu :)
> semestr 1
> lektorat(niemiecki, rosyjski, hiszpański, włoski, francuski - do wyboru)
> łacina (błłłłłeeee - byle nie z panią B.)
> proficiency
> academic writing
> seminarium magisterskie (różne)
> seminarium przedmiotowe
> współczesne nurty w filozofii
> wykład filologiczny
>
> semestr 2
> gramatyka kontrastywna
> historia i struktury unii europejskiej
> lektorat
> łacina :((((((((
> podstawy translacji (ćwiczenia)
> podstawy translacji (wykład)
> proficency
> conversation
> seminarium magisterskie i przedmiotowe

wielkie dzieki!
pani B. raczej sie nie obawiam bo jestem z bydgoskiej filii ;)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: WSE?????
Każda osoba ma nieco inaczej (kazdy indywidualnie dobiera sobie kiedy pasuje mu
w-f, informatyka czy języki). Ogólnie w tym roku plan jest taki: pon. 10-
filozofia(wykład), 12-psychologia społeczna (wykład) . wt. 14-filozofia(ćw.) 16-
wstęp do socjologii (ćw.). śr.14- psychologia spoleczna (ćw.) 16- Klasyczna
myśl polityczna (konwersatorium) pt. 8-wstęp do spcjologii (wykład). Do tego
nalezy doliczyć 6 godzin języków, 1,5 informatyki, 1,5 w-f, i 1,5 tutorialu. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: szkolenie dla mężczyzn :))))
Zwracam się do organizatorów kursu z ogromną prośbą o poszerzenie materiału o następujące punkty: 1. Na telewizji świat się nie kończy - czyli co można robić po pracy. 2. Jak przewinąć dziecko kiedy zrobiło kupę????????? - ćwiczenia praktyczne. 3. Mojej żonie też czasem chce się spać, czy dać jej odpocząć? - wykłady filozoficzne ("o naturze człowieka"...) I jeszcze parę innych , ale może to by było za dużo? Alfa P.s. Ubawiłam się setnie Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: twoja *depresja* w porownaniu z moja...
Dla czlowieka niewierzacego taka rzecz jak na przyklad modlitwa jest
glupota, strata czasu i gadaniem "do sciany". Tymczasem ludzie
wierzacy niejednokrotnie doswiadczyli na "wlasnej skorze", ze
modlitwa bywa wysluchiwana, i byc moze, ma nawet wiekszy sens niz
wszystko pozostale. W Sredniowieczu bycie czlowiekiem niewierzacym
wymagalo z pewnoscia o wiele wiekszej odwagi niz obecnie,
poniewaz "polowano" wtedy na "czarownice" i za niezalezne poglady
nawet palono na stosie, jesli tylko nie odpowiadaly one ludziom,
ktorzy sami uwazali, ze przemawiaja w imieniu Boga i samozwanczo
mianowali sie jego "prawa reka". Przebywajac przed laty w Niemczech
czesto odwiedzalem tzw. Wolna Gmine Ewangelicka, gdzie pastor
wyglaszal wspaniale kazania w kazda niedziele. Wlasciwie byly to
bardziej wyklady filozoficzne niz kazania, jeslibysmy je mieli
porownac z przecietnym kazaniem w kosciele, do ktorego jestesmy
przyzwyczajeni. Mozna bylo potem te kazania kupic nagrane na kasecie
magnetofonowej i duzo takich starych kaset mam do dzis (musze
poprzegrywac je na CDs). To prawdziwa "uczta dla ducha" poza dobrym
materialem do nauki niemieckiego. Oto tytuly niektorych z
nich: "Unter Gottes Führung", "Ein Glaubender wird
rückfällig", "Bist du es, der da kommen soll?", "Unsichtbare
Wirklichkeiten" itd. Ostatni tytul "Unsichtbare Wirklichkeiten"
znaczy "Niewidzialne rzeczywistosci" (dla nieznajacych
niemieckiego). W podsumowaniu swojego wykladu pastor powiedzial "Es
gibt unsichtbare Wirklichkeiten" ("istnieje niewidzialna
rzeczywistosc" czy "niewidzialne rzeczywistosci"). Oczywiscie, ze
istnieje, pomyslalem, jak na przyklad fale radiowe, ktorych nie
slychac, ale ktorych obecnosc mozna wykryc sluchajac radia. Fale
radiowe ludzkosc juz poznala, ale wielu innych "niewidzialnych
rzeczywistosci" byc moze jeszcze nie (aby nie bylo watpliwosci - to
moje wlasne "wywody", a nie pastora, byc moze glupie). I pomyslalem
sobie, ze gdyby tego niewierzacego bohatera ze Sredniowiecza
przeniesc w dzisiejsze czasy, to uznalby za "glupka" jakiegos
czlowieka "gadajacego do sciany", gdyby zobaczyl go jak mowi do
niewielkiego prostopadloscianu trzymanego w dloni, zwanego telefonem
komorkowym. Ale my, w przeciwienstwie do niego wiemy dzis o falach
radiowych, przetwarzaniu sygnalow cyfrowych, antenach, wzmacniaczach
posrednich itp. Niewykluczone zatem, ze Bog ma rowniez
swoje "wzmacniacze", ktore powoduja, ze nasza modlitwa nie jest
jedynie "gadaniem do sciany". Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jak ten czas leci...
Poczekaj jak sie poczujesz jak ci 2-3 letnie dzieki zacznie robić wykłady
filozoficzne , wtedy dopiero zacznesz siewieć :))) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Książki filozoficzne
W wielkim skrócie to ludzie którzy piszą o filozofi i logice w inny sposób niż
się wykłada studentom na I roku.

Wszystko zaczęło się od prac niejakiego Gottloba Frege (1848-1925) i jego
rozważań nad nową logiką. Najbardziej znany jego tekst to "Ideografia logiczna,
sformalizowany język czystego myślenia wzorowany na arytmetyce". Inni
podchwycili jego myśli, między innemi także Wittgenstein. Wyszły jego "Pisma
semantyczne", ale dawno bo w '77. Nie wiem czy były wznowienia.

Innym ważnym źródłem natchnienia byli pragmatycy, jak Peirce, James i ich idee
odnośnie myślowych eksperymentów i prawdy. Więc wszystko w jakiś sposób krąży
dookoła lingwistyki i filozofii języka.

Quine - Harvard, bardzo elegamcki i oryginalny styl. Wtszły jego "Z punktu
widzenia logiki", "Różności", "Granice wiedzy i inne eseje filozoficzne", "Na
tropach prawdy", "Filozofia logiki"

Austine (1911-60) - Oxford, genialne podejście do języka, specjalista od mowy
potocznej, krytyk logiki formalnej, wymyślił teorię aktów mowy. Wyszło
jego "Mówienie i poznawanie. Rozprawy i wykłady filozoficzne"

Strawson - "Analiza i metafizyka", "Indywidua".

Grice - Oxford, Harward, Berkeley (zaliczył wszystkie 3 jako wykładowca)
specjalista od logiki i konwersacji. Nie wiem czy był tłumaczony na polski,
wyszły jego "Studies in the way of words", "The conception of value", "Replay
to Richards".

Tytuły które podałam nie są kompletną twórczością tych filozofów, tylko to co w
tej chwili przychodzi mi na myśli. Ale w google pewnie znajdziesz informacje o
nich bez problemów. O Austinie jest chyba nawet strona po polsku, kiedyś ją
przypadkiem widziałam, ale nie pamiętam adresu. Była też świetna strona
Towarzystwa Wittgensteina, niestety któregoś dnia zniknęła.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: UR - ranking kadry
No to się temat rozwinął:

Wielgos - Struck, miała też ponoć ksywe ciotka. Przedniot który musiała
prowadzić "polityka socjalna" czy jakoś tak był nudny jak poseł Jaskiernia. A
ona podchodziła do tego z pasją niespotykaną wśród zwykłych chałturników.
Mówiła jak najęta, nieudana podróba Paradowskiej z Polityki. Nawet jak
wychodziła do kibla to mówiła o tym wiecej niz trwało samo jej wyjście.

Malikowski - ksywa Maniek,uwalał patrząc na oceny u innych, stara metoda. Ale
jest to scenariusz na dobry film dla Machulskiego czy Koterskiego.

Marczuk - poczciwina, ale jego wykład potrafili tylko wysłuchać i nie zasnąć
najtwardsi z twardych. W mowie ciała nie miał sobie równych.

Cimek - historyk, jedna z największych porażek tej szkoły. Odrzut z Podlasia.
Bardziej czerwony niż "Komuniści Polska Stalin"(to tytuł jego dzieła które
rozprowadzał a studenci ochoczo nabywali:)) Polecał Czubińskiego którego nawet
okładka ksiązki byla bordowa od swej czerwoności.

Wolf - 3 godzinne albo i dłużej wykłady filozoficzne dla koneserów. Masochizm
intelektualny. Na jego widok uciekali asystenci bo sobie lubił znaleśc jelenia
do słuchania jego problemów.

Solecki - jak wchodził na sale wszyscy ziewali jak jeden mąż.

Tuziak - jedyne co się z metod można było u niego nauczyć to bieganie z
ankietami. Więc metodologia u niego sprowadzała się do firmy kurierskiej.


Sommer - jeden z nielicznych kumatych i na koniec żeby nie było tak smutno, to
on do tego cyrku nie pasował. Wielki miłośnik jakiegoś klubiku piłkarskiego z
Monachium. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: spektakl "Opcje Życia" 17 maj 2009, godz. 19.00
spektakl "Opcje Życia" 17 maj 2009, godz. 19.00
„Opcje życia” quasi - wykłady filozoficzne wg "Klucza
Niebieskiego" prof. Leszka Kołakowskiego, ilustrowane animacją
rzeźb, zapowiedzią i komentarzem muzycznym przez Marka Żurawskiego
opatrzone. W inscenizacji Marka b. Chodaczyńskiego

Tekst linka
.

”Opcje życia” są zbiorem miniatur teatralnych animowanych rzeźbami
wybitnych rzeźbiarzy polskich, które w zamysle twórców stac się mają
w przyszłosci jedyną w swoim rodzaju Wystawą Współczesnej Rzeźby
Polskiej.

Każda mini-suita teatralna za swą kanwę ma historię zaczerpniętą ze
Starego Testamentu – ogrywana jest przez jednego aktora, krążącego
wokół ”stolika” (stąd tez częste skojarzenia z ”teatrem stolikowym”)
i (a moze przede wszystkim) wokół rzeźb stanowiących osobistą,
plastyczną wizualizację za każdym razem innego artysty-plastyka.
Cykl realizowany jest na podstawie „Klucza niebieskiego” prof.
Leszka Kołakowskiego - dowcipnych, nieco przewrotnych trawestacji
przypowieści starotestamentowych. Przeważnie rzeźba, „występująca” w
teatrze, traktowana jest albo jako element dekoracji, albo jako
lalka teatralna; rezygnuje się więc z rzeźby jako plastycznego
dzieła sztuki na rzecz jej użyteczności scenicznej. W przypadku
teatralnych realizacji tekstów prof. Leszka Kołakowskiego dzieje się
inaczej – rzeźba staje się odrębnym, w pełni wartościowym obiektem
teatralnym - Postacią Sceniczną. Do tej pory pozyskaliśmy do
współpracy wielu interesujących przedstawicieli polskiego „świata
rzeźbiarskiego”: Marcina Rząsę, Aleksandra Kuberskiego, Grzegorza
Durlika, Ewalda Kornka, Jacka Müldner-Nieckowskiego, Alicję Bogacką,
Michała Książka, Grzegorza Kwiecińskiego, Marka Kowalskiego, Alicję
Białecką, Mariolę Kalicką, Lecha Żurkowskiego. Wielu z nich, to
renomowani, utytułowani twórcy, wykładowcy Szkół i Akademii ale są
wsród również twórcy młodzi i nieznani.

Data i godz. : 17 maja 2009 r. godz. 19.00;

Miejsce: Stara Prochoffnia, ul. Boleść 2, Warszawa;

Ceny biletów: 20 zł, 25 zł;

Rezerwacja biletów:
+48 666 812 944
+48 728 386 320

Rezerwacje e-mail :
stecpiotr.utn@gmail.com
e.jaczynska@gmail.com

Na spektakl zaprasza Unia Teatr Niemożliwy.


Wykład 1. „Ruth - czyli Dialog miłości i chleba”
rzeźby:
Ewald Kornek
adaptacja i reżyseria:
Marek b. Chodaczyński
wykład prowadzi:
Maciej Dużyński

Wykład 2. „Sara -czyli Konflikt ogólnego i jednostkowego w
moralności”
rzeźby:
Jacek Müldner - Nieckowski
adaptacja i reżyseria:
Marek b. Chodaczyński
wykład prowadzi:
Anna Porusiło - Dużyńska

Wykład 3. „Rachab - czyli Samotność prawdziwa i udawana”
rzeźby:
Marcin Rząsa
adaptacja i reżyseria:
Maciej Dużyński
wykład prowadzi:
Maciej Dużyński

Wykład 4. „Jael - czyli Bezdroża bohaterstwa”
rzeźby:
Aleksander Kuberski
adaptacja i reżyseria:
Marek b. Chodaczyński
wykład prowadzi:
Anna Porusiło - Dużyńska

Wykład 5. „Balaam - czyli Problem winy obiektywnej”
rzeźby:
Grzegorz Durlik
współpraca scenograficzna:
Alicja Chodyniecka - Kuberska
adaptacja:
Krystyna Żuchowska i Marek b. Chodaczyński
reżyseria:
Marek b. Chodaczyński
wykład prowadzi:
Maciej Dużyński

Spektakl „Opcje życia” został dostrzeżony i uhonorowany m.in.:

• Pozaregulaminowa nagroda VII Międzynarodowego Festiwalu Teatrów
Lalek "Katowice-Dzieciom" VI 2008
• Nagroda główna jury studenckiego
II Ogólnopolskiego Festiwalu KON-TEKSTY 2005 - Poznań
• nagroda za inscenizację opowiastek filozoficznych
w spektaklu "Opcje życia"
ŁÓDZKIE SPOTKANIA TEATRALNE 2004
• nagroda Jury KONTRAPUNKT 2004 za:
" teatralizację Klucza Niebieskiego dla autora inscenizacji..."
• GRAND PRIX festiwalu KONTRAPUNKT 2004 - Szczecin
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy?
Jak tam Wasi wykładowcy/cwiczeniowcy?
Na wstępie przypomnę, że nie tak w 100% jesteśmy tutaj anonimowi więc lepiej
pomyślec 2 razy zanim coś się napisze.

No to jak?

(I rok prawa w moim przypadku)

WYKŁADY.

Z wykładowców to "lubię" ks dr hab Dębińskiego od prawa rzymskiego - bardzo
przyjemnie się go słucha, prawdziwy orator z niego; fajny jest prof Kiczuk od
logiki prawniczej - pomijając to, że niewiele dane mi jest zrozumiec, to na
wykładach jest raczej wesoło (głównie z tego powodu właśnie), sama forma
wykładu jest okej, trzeba szybko pisac, ale są w końcu "przypowieści" w
czasie których mozna uzupełnic od sąsiada to, co "umknęło" uwadze. Ciekawa
jest hisotria filozofii - wykład, na który na pewno będę chodził, chyba że
znowu zaśpię. Ks dr hab Ciszewski lubi czasem sypnąc żartem (vide
np. "maryjny uniwersytet" ;) no i trescią wykladow potrafi zainteresowac.
Biblia - byłem tylko na pierwszym wykładzie, ale ksiądz jest podobno super i
w sumie wywarł bardzo pozytywne wrażenie więc niewykluczone, że się wybiorę
jeszcze kiedyś :)

Teraz od innej strony. Wykład ze Wstępu do nauki o państwie i prawie - jest
podręcznik, obcuję z nim aż za często więc na wykładzie już po raz wtóry nie
mam na to ochoty. Ale ksiądz profesor jest fajny podobno na egzaminie. Wykład
z HUP - cięzko powiedziec. Mało konkretów i lekki chaos, profesor taki
trochę... mało przyjazny... A egzamin... chyba wystarczy nam to, co juz o nim
slyszelismy :) Etyka prawnicza - nigdy w życiu chyba się tak nie nudziłem,
jak na tym wykładzie. Tragedia.

CWICZENIA.

Wstęp - "." Nic więcej nie napiszę. Chociaz... mysle ze prowadząca lubi naszą
grupę [10 ("fenomen płaczących obrazów" :D)] mimo, ze z ostanią wejsciowką
(lub jak niektorzy wolą - "wyjściówką") na 21 osób przybyłych poradziły sobie
2... :/ widzimy się więc na wtorkowych kosultacjach.

HUP - z dr Mackowską - świetna kobieta!!! Chyba bedzie moim ulubionym
kształcicielem w tym semestrze. Bardzo przyjazna atmosfera, umie nauczyc, o
tak. Zdecydowanie in plus!

Prawo rzymskie - totalnie obojętnie. Nie mam zdania. Pani dr Wójcik miła się
wydaje - tyle umiem napisac. Ale bardzo podobalo mi sie zastepstwo z mgr
Jońcą! Człowiek bardzo okej - pozdro dla grup z nim zajęcia mających.

LEKTORATY.

Angielski - mgr Zygmunt - obojętnie. Podkusiło nas żeby trudniejszą książkę
wybrac (ta ambicja prawnicza!) więc trochę się pomęczymy, ale może będą
jakieś widoczne efekty.

Łacina - mgr Kałabun - grupa kontynauacyjna - niesamowite są te zajęcia!
Kobieta z pasją, trochę "zakręcona" - sama z reszta o tym mowila, ale
naprawde chce mi sie na łacinę isc - mimo ze w piątek. Nauczy mnie tej
łaciny, ja to wiem! ;) I albo łacina albo cwiczenia z HUP będą moimi
ulubionymi zajęciami. A propos - zauważył ktoś, że Pani mgr pyta najczęściej
tylko reprezentantów naszej - męskiej płci? Myślę, że uważa nas za geniuszy -
klasycystów! ;)

WF - mam z Panem Paszkiem, okej człowiek. Na luzie, przyjazny raczej.

No, to byłoby na tyle. Tak mnie naszło na personalne refleksje w ten sobotni
poranek. Piszcie jakie są Wasze odczucia na temat wykładowców/prowadzących
cwiczenia,lektoraty,wf... Ze wszystkich lat, kierunków. Jestem też ciekawy
czy ktoś ma podobne zdanie o w/w-nych.

Pozdrawiam.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mistycyzm
Mistycyzm (3)
Z sanskrytu „atman” chyba udalo mi sie zrozumiec kiedy sprowadzilem
je do polskiego „dusza indywidualnego czlowieka”, a „brahman” do
polskiego „dusza Boga”, ale... I tutaj zaraz pojawiaja sie dlugimi
ciagami owe „ale”, bo w danym okresie historycnym w danym rejonie
to bylo rozumiane mniej, a w innym bardziej abstrakcyjnie, a dany
slynny nauczyciel ktory zalozyl szeroko znana szkole, rozumial to
inaczej, niz inny slynny nauczyciel, ktory zalozyl inna znana
szkole, w innej okolicy.

Mistycyzm introwersyjny, czyli mistycyzm wewnetrzny, ma swoje
przeciwstawienie, a u niektorych szkol uzupelnienie, w mistycyzmie
extrawersyjnym, zewnetrznym. (Jakze latwo, czytajac "uczone" teksty
o mistycyzmie, skonstruowac zdanie zawierajace uczenie brzmiace
slowa „introwersyjny” i „ekstrawersyjny”. Jeszcze troche wprawy w
tym sporcie, a takie teksty zaczna nadawac sie na uniwersyteckie
wyklady filozoficzne. Zarty zartami, ale kiedy sie czyta o
technikach mistycznych, to przestaje to byc zartem. W
chrzescijanstwie probki daja bernardyni, franciszkanie, dominikanie,
i ile ich tam jeszcze bylo tych zakonow.

Kazdy czlowiek ma zdolnosc podzielenia tego co obserwuje na dowolna
ilosc fragmentow i nazwania kazdego fragmentu oddzielnym slowem
wzietym ze slownika, czy przez niego wymyslonym. I do tego sprowadza
sie „uduchawianie” praktykowane przez religie i filozofie. „Na
poczatku bylo slowo, a slowo bylo u Boga, i z Bogiem bylo slowo, ono
bylo na poczatku u Boga, wszystko przez nie sie stalo”.

Dla abstrakcyjnego przezycia sobie dozuje muzyke, nie slowo. Ide do
kosciola dla posluchania organow i nie mam oporow zrzutki dla
organisty i administracji imprezy. Chodzilbym na nieszpory, gdyby
byly muzyka bitelsow, albo jak kto woli, z muzyka ktora towarzyszyla
rozmyslaniom mistycznym w roznych wiekach i kulturach. Zaliczenie
takiego kursu muzycznego (!) mogloby, obok obnizenia szacunku dla
slowa a podwyzszeniu dla muzyki, przysparzac punktow na wydzialach
filozofii. Naglowki gazet moglyby ekscytowac nas informacjami,
ze „Kler przejmuje nasze zycie muzyczne”. Nie mialbym nic przeciwko
takim sensacjom, jako profit dodatkowy dla spoleczenstwa obeszloby
sie bez pozarow w dyskotekach. Odebralbym taki naglowek z gazety
jako Dobra Nowine. Gdyby jeszcze kler zaproponowal gwalcicielom kare
smierci, powtarzam, humanitarnie, to by zostala wyeliminowana z
populacji jakas niesympatyczna odmiana gatunku czlowiek.

A poezja? Poezja to tez muzyka! Od poematow, poprzez wierzse, do
Leca: „Gdy trzeba dzwonic na trwoge, dzwon, chociazbys nie byl na
etacie dzwonnika!”
(C.d.)
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Duch Genewy
ale miałam klienta, tego co interesuje się astrologią wchodzi i mówi:
- dzień dobry (zdejmuje kapelusz)
- dzień dobry - odpowiadam
- ja w niwtypowej sprawie, można ?
- prosze bardzo
- chciałbym kupić rozmowę z panią, powaznie
- zdębialam ! ( kiedyś zpraszał na rozmowę przy partyjce szachów, teraz chce
rozmowę kupić, co jeszcze wykombinuje ? )
Wiesz, że skończyłam ksiązkę, dziś robię sobie wolne i przeglądam pracę. W
ostatnim tenisie nawet są interesujące artykułu. Podana jest również
klasyfikacja zawodników polskich. Na 76 miejscu znalazła się przeciwniczka z
turnieju europejskiego darii.A jest to klasyfikacja dzieci do lat12 czyli
skrzatów.Różnica wieku dużą tu odbrywa rolę. Ale powiem ci, że bardzo dużo
zawodników klasyfikowanych jest z różnych klubów olsztyńskich. W moich czasach
nie było żadnego.
Jest też wywiad z Carlosem Ferrero, ktory jest bardzo szcześliwy, że spełniły
się jego marzenia i nie tylko jego ale i trenerów począwszy od pierwszych
tenisowych kroków. Jak twierdzi mistrz, wytrzymałość pod każdym wzgledem jest
tu najważniejsza.
Ale też dotarłam do artykułów o Kołakowskim , o wykładach - Filozofia dla
każdego. Zaskoczony jest taką popularnością. Oglądalo go ponad milion ludzi, aż
sam Kołakowski się wystraszył. Ludzie w większości byli zadowoleni i szykują
się nowe odcinki , które obejmą 30 najwiekszych filozofów, oczywiście w/g
niego, bo z tym się nie polemizuje, który jest okreslany największym filozofem.
Internauci również zadowoleni i na pytanie czym jest szczęście , jeden z nich
odpowiedział - "Ja jestem szczęśliwy, jak oglądam taki program i słucham
prof.Kołakowskiego. Zapytacie dlaczego. Ponieważ odkrywa przede mną świat, w
którym żyję, oraz pobudza rozum, którym go poznaję " - pieknie o nim napisali.
A Kołakowski, osoba nie znająca się na mediach, nie lubiący kamer zamyka się w
swoim świecie i nie patrzy w kamery, dlatego jak mówi reżyser programu, nie
mogą mu nawet przerwać w wykładach by nie naruszyć jego świata.
Ja to jestem za takimi wykładami, można by jeszcze w jakiś sposób urozmaicić
przez dialog, bo mimo wszystko ludzie chcący go wysłuchać mogliby zasnąć. Tego
się słucha spokojnie , bez emocji więc jest to najlepsza pożywaka dla snu,
który to sen może ptraktować jako bajeczka i zawładnąć naszy ciałem. Tak, przy
którymś z kolei odcinkiem, powiedziałam sobie, położę się do łóżeczka, włączę
telewizorek i spokojnie wysłucham wykładu, a tu zamiast wysłuchania wykładu
przyszlo mi własnie walczyć ze snem. Pójdę dalej jd- ja myslę, że te wykłady
byłyby najlepszym lekarstwem dla ludzi zmęczonych życiem, dla ludzi nerwowych,
dla ludzi biorących środki nasenne - to takie ukojenie dla snu, sam
prof.Kołakowski zrobił by karierę w usypianiu takich ludzi. Ja to nie mówię w
złej wierze, wręcz przeciwnie, teraz naród polski potrzebuje takiego programu
dla relaksu , dla oczyszczenia organizmu, bardzo przyjemnie zasypia się ze
slowami i wiedzą prof. Kołakowaskiego. Ileż można słuchać naszych polityków o
biedzie, nędzy , bezrobociu, przekrętach, zabójstwach itd. Kołakowski jest
narodowym lekarzem dusz i czekam niecierpliwie na dalsze odcinki. Ale sobie
pofolgowałam ho,ho.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.