Filozofia współczesna

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia współczesna





Temat: moderowanie grupy.
In <bhq0gb$dg@news.pse.plLech Szychowski  wrote:


: Zgoda. Stąd cały czas moja analogia dotycząca subtelności w
: spojrzeniu  na kulturę masową różnych filozofów szkoły frankfurckiej.
: Ilu z Was te  wzmianki zaciekawiły na tyle, żebyście się teraz
: rzucali do pism  Benjamina, Adorno i Horkheimera? To co się dziwicie,
: że ja się nie  rzucam na teorię FNQNFAD?

Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...


Współcześni filozofowie też używają komputerów.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
Wojciech Orlinski <i@gazeta.pl:

:: Zgoda. Stąd cały czas moja analogia dotycząca subtelności w
:: spojrzeniu  na kulturę masową różnych filozofów szkoły frankfurckiej.
:: Ilu z Was te  wzmianki zaciekawiły na tyle, żebyście się teraz
:: rzucali do pism  Benjamina, Adorno i Horkheimera? To co się dziwicie,
:: że ja się nie  rzucam na teorię FNQNFAD?
:Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
:zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
:natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...
: Współcześni filozofowie też używają komputerów.

Lekarze też, ale to nie powód, żeby na pl.sci.medycyna
wciskać na siłę wtręty o PMTU discovery.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
In <bhq6o4$i8@news.pse.plLech Szychowski  wrote:


:Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
:zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
:natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...
: Współcześni filozofowie też używają komputerów.

Lekarze też, ale to nie powód, żeby na pl.sci.medycyna
wciskać na siłę wtręty o PMTU discovery.


Ale może się na pcoa pojawić kwestia najlepszego os dla lekarza.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.


Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrote:
In <bhq0gb$dg@news.pse.plLech Szychowski  wrote:

| : Zgoda. Stąd cały czas moja analogia dotycząca subtelności w
| : spojrzeniu  na kulturę masową różnych filozofów szkoły frankfurckiej.
| : Ilu z Was te  wzmianki zaciekawiły na tyle, żebyście się teraz
| : rzucali do pism  Benjamina, Adorno i Horkheimera? To co się dziwicie,
| : że ja się nie  rzucam na teorię FNQNFAD?

| Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
| zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
| natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...

Współcześni filozofowie też używają komputerów.


Co to ma do rzeczy? Ta grupa (pl. _comp_ .os.advocacy) służy do dyskusji
o komputerach. Jeśli wspomniane dywagacje na temat róznych spojrzeń na
kulturę masową itd. zawierają jako ważny składnik komputery,
oprogramowanie itp. to mogą się ewentualnie tutaj znaleźć. Jeśli nie, to
ta grupa nie jest miejscem dla nich (polecam pl.hum.*).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
In <bhqdna$nf@h1.uw.edu.plJakub Narębski wrote:


| Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
| zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
| natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...

| Współcześni filozofowie też używają komputerów.

Co to ma do rzeczy? Ta grupa (pl. _comp_ .os.advocacy) służy do
dyskusji o komputerach. Jeśli wspomniane dywagacje na temat róznych
spojrzeń na  kulturę masową itd. zawierają jako ważny składnik
komputery,  oprogramowanie itp. to mogą się ewentualnie tutaj znaleźć.


Toż mówię, że właśnie mogą. Można wykazać, że podejście Adorno &
Horkheimera sprzyjałoby raczej Linuksowi, a podejście Benjamina raczej
MacOS. Powaga :-).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
18 Aug 2003 11:49  Wojciech Orlinski  napisał w temacie Re: moderowanie
grupy. (<20030818114958509+0@news.tpi.pl):


| :Przypuszczam, że parę osób wciąż jeszcze dziwi się, że uparcie nie
| :zauważasz, że grupa, którą tak hojnie obdarzasz owocami swoich
| :natręctw, nazywa się p.comp.os.a, a nie p.cośtam.filozofia.a...
| : Współcześni filozofowie też używają komputerów.

| Lekarze też, ale to nie powód, żeby na pl.sci.medycyna
| wciskać na siłę wtręty o PMTU discovery.

Ale może się na pcoa pojawić kwestia najlepszego os dla lekarza.


I dla tej kwestii najważniejsze będą warunki jego pracy i wynikające z
nich wymagania, a nie wyższość jednej metody leczenia nad inną. Słowo
"lekarz" jest tylko wstępem do określenia wymagań, a nie paszportem do
dyskusji niezwiązanych z systemami komputerowymi w ogóle.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
In <20030818193056917+0@heidi.localPiotr Chyliński  wrote:


| : Współcześni filozofowie też używają komputerów.

| Lekarze też, ale to nie powód, żeby na pl.sci.medycyna
| wciskać na siłę wtręty o PMTU discovery.

| Ale może się na pcoa pojawić kwestia najlepszego os dla lekarza.

I dla tej kwestii najważniejsze będą warunki jego pracy i wynikające z
nich wymagania, a nie wyższość jednej metody leczenia nad inną. Słowo
"lekarz" jest tylko wstępem do określenia wymagań, a nie paszportem do
dyskusji niezwiązanych z systemami komputerowymi w ogóle.


Ale kto tu proponuje dyskusję nijak nie związaną z systemami
komputerowymi?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: moderowanie grupy.
In <20030819111004774+0@news.tpi.plWojciech Orlinski  wrote:


| | : Współcześni filozofowie też używają komputerów.

| Lekarze też, ale to nie powód, żeby na pl.sci.medycyna
| wciskać na siłę wtręty o PMTU discovery.

| Ale może się na pcoa pojawić kwestia najlepszego os dla lekarza.

| I dla tej kwestii najważniejsze będą warunki jego pracy i wynikające
| z  nich wymagania, a nie wyższość jednej metody leczenia nad inną.
| Słowo  "lekarz" jest tylko wstępem do określenia wymagań, a nie
| paszportem do  dyskusji niezwiązanych z systemami komputerowymi w
| ogóle.

Ale kto tu proponuje dyskusję nijak nie związaną z systemami
komputerowymi?


wiesz, wszystko zależy od tego, jak rozumiesz "związaną z". Żeby nie
wyszedł z tego dowcip muzyczny.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Humanizm a technokracja
Wiecej optymizmu. Na pewno tendencje, które opisales w Polsce beda sie
nasilaly - spoleczenstwo wyglodniale dóbr konsumpcyjnych za komuny teraz
zatraca wszelki umiar. Ale z drugiej strony coraz wiecej ludzi zadaje sobie
pytania natury religijnej i filozoficznej. Zreszta w USA dzialali
najbardziej przez mnie cenieni wspólczesni filozofowie (E. Voegelin, L.
Strauss, J. Hallowell, R. Weaver). Przypomnina mi sie wydarzenie z 1968 r.,
gdy studencki motloch dawal wyraz swej milosci do Marksa, Marcuse i Mao oraz
palil ksiazki, grupka studentów wraz z prof. Allanem Bloomem studiowala
platonska "Republike".
I jeszcze jedno. Moim prywatnym symbolem procesu który opisujesz jest
wyparcie sw. Mikolaja przez amerykanskiego krasnala Santa Clausa.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: prośba


chwilka <chwi@xl.wp.plwrote:
mam za zadanie poczytać wspó"czesnych filozofów, a to jest sfera, w której
kompletnie nie orientuję się, więc proszę o pomoc. jakieś nazwiska, trendy,
będę wdzięczna.


Wspolczesni filozofowie stworzyli razem pokazna biblioteke.  Mze cois
blizszego w sprawie Twojego zadania?  Chodzi moze o jakis kierunek?
Moze problem?  A przynajmniej na jakim poziomie przygotowania do lektury
jestes?  I jak bardzo wspolczesni maja byc to filozofowie?

Wladyslaw

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia i religijność


"Jacek Maciejewski" <"jacmac,wytnij"@go2.plwrote in message Dnia Mon, 3 Jul 2006 17:17:19 -0500, Pszemol napisał(a):

| Innymi slowy, czy zglebianie filozofii
| pomaga w religijnosci czy przeszkadza jej ?

Wiara w jedynego boga jest właściwa naszemu kręgowi kulturowemu i jest
czymś nienaturalnym w skali świata. Pomyśl o miliardzie z hakiem
chińczyków, o buddystach wszelakich, hinduistach i innych "poganach".
Czyżby wśród nich nie uprawiało się filozofii? :)
Jakaś zaściankowa ta twoja perspektywa...


Gdzie wyczytałeś w moim pytaniu o wierze w *jedynego* boga ?
Ja pytałem o dowolnego boga, i celowo nie napisałem "Boga", bo
kojarzyłoby się to z ignoranctwem niektórych wyznawców Jahwe ;-)

Pytałem mądrych (bo sam nie wiem) czy znani i szanowani
filozofowie jak Sokrates czy Platon, ale również współcześni
filozofowie podobnego "kalibru" są w większości wyznawcami
boga (dowolnego! za słowo bóg wstaw co Ci pasuje: Kriszna,
Jahwe, Mahomet, Zeus - co tam Ci przychodzi do głowy) czy
raczej są agnostykami lub nawet ateistami. Chodziło mi
o uchwycenie tendencji, trendu: jaka postawa w stosunku do
religijności przeważa wśród zasłużonych naszej cywilizacji
filozofów... A może nie ma tendencji i rozkład jest 50:50 ?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co stworzyła filozofia?
Dnia Tue, 30 Nov 2004 12:29:55 +0100, ksRobak napisał(a):


"Selth" <se@usun.to.op.pl
| "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
|

| OK.
| pytanie:
|     Jaka jest różnica pomiędzy "znać się na czymś" od "znać COŚ" ?
| odpowiedź:
|     Wiedza opierająca się na słowie "na" (na czymś, na kimś)
|     jest zawężona do zewnętrzności, a więc dla przykładu człowiek
|     który zna się na gwiadach nie musi nic wiedzieć o budowie
|     gwiazd. Znać COŚ lub kogoś - jest pojęciem szerszym
|     wymagającym także znajomości i wiedzy na temat istoty
|     używanego pojęcia.
| Istota to substancja, struktura i SENS.
| Edward Robak
Ha! To tak jak moja sąsiadka Justyna. Też ma psa i wychodzi z nim
dwa razy dziennie na spacer dzięki czemu mam okazję podziwiać
jej zgrabną figurę i czasem porozmawiać o "wszystkim i niczym" :)
Dlatego też tzw. współcześni filozofowie znają się na(!) filozofii
ale nie znają filozofii


Z twojej wypowiedzi wynika że gdybyś nie miała sąsiadki Justyny z psem i
nie rozmawiał z nią o "wszystkim i niczym" to filozofowie znaliby
filozofię...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pokazcie ten cud!

Marek Kadzielski napisał(a):


O.K., tylko co to ma wspolnego z filozofia?
Rozumiem - ontologiczne przeslanki szczegolnej teorii wzglednosci. Tak. Ale
to, co prezentujesz, abstrahujac od zaawansowanego poziomu dywagacji,
filozofia nie jest. Nawet, jezeli wielu tak sie zdaje...
Pozdrawiam,
MK


To, co prezentowal Einstein, takze filozofia nie bylo, a mimo to wspolczesni
filozofowie na ogol przyjeli jego punkt widzenia na budowe wszechswiata i
rozpowszechniaja jego mysli. Chce wiec, aby filozofowie wiedzieli o bledach w
mysleniu A.E. i wiedzieli, w jaki sposob to wykazac.

Wszystkiego dobrego. Pinopa

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy Filozofia jest Nauką ???
Witaj,
może jest to  dość kategoryczny osąd, ale zdecydowanie łatwiej jest
uzasadnić tezę, że filozofia nie jest nauką. Jest to też mój własny
pogląd.
Jest tak dlatego, bo : 1) pierwotnie filozofia była ogólną wiedzą o
świecie i z niej w miarę postępów wiedzy wyodrębniły się nauki
szczegółowe (czyli w skrócie : nauki), zaś przez "antytezę" filozofia
stała się swego rodzaju ich przeciwstawieniem : nie posiada żadnego
sprecyzowanego zbioru założeń (czy aksjomatów) ani określonych metod
wnioskowania, ani nawet metody weryfikacji swoich "osiągnięć". To
wskazuje na to, że filozofia jest co najwyżej spekulacją pozwalającą
przybliżyć intuicyjnie pewne prawdy, lecz nie może pretendować do
rangi nauki. 2) Nie sądzę, by współcześni filozofowie ogarniali
osiągnięcia nauk przyrodniczych w takim stopniu, jak tego wymaga
choćby epistemologia. Do prawd (również tych ,do odnajdywania których
pretenduje filozofia) dochodzi się dziś w drodze uprawiania nauk
szczegółowych, o ściśle określonym przedmiocie badań.
Pozdrawiam -                  
                                                    Ziemek
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Conway Free Will Theorem
"Kazimierz Kurz" <kakaz.SKA@gazeta.plin <dlc2ji$ml@inews.gazeta.pl
wrote:


Nie sadzisz ze ponizej sobie pzreczysz? Wszystkie definicje ktore przytoczyles
w istocie sa rozna forma wypowiedzenie tego co tarski nazwal definicja prawdy
popzrez pojecie spelnainia


Nie, nie przeczę sobie. I daruj, z definicją Tarskiego definicje klasyczne
mają tyle wspólnego, iż definiują pojęcie, które w języku naturalnym nazywa
się tak samo: "p r a w d a".

[...]


Popelniasz czesty blad, przypisujac Popperowi poglady ktore wymyslili badz
jego pzreciwnicy badz uczniowie. Problem w tym ze Popper nic takiego nei
twierdzil, zwlaszcza wobec faktu ze jego poglady ewoluowaly dosyc znacznie od
momentu opublikowania "Logiki...".


Mam proste pytanie: Czy czytałeś Logikę odkrycia naukowego?

[...]


Owszem: jednak jesli poczytasz wiecej o Wittgensteinie


Mam podobnie proste pytanie: Czy czytałeś Traktat logiczno-filozoficzny?


Nota bene spotkalem sie, z zapewne przesdzonym, pogladem ze wszystcy
wspolczesni filozofowie sa laboPopperystami albo Wittgensteinowcami


O tak, w szczególności przedstawiciele hermeneutyki lub fenomenologii. Ech...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak mały Kazio aksjomaty doświadczalnie weryfikował
ksRobak @ 1.08.2005, 20:52:


| euklidesowy punkt jest tworem abstrakcyjnym,
| zdecydowanie nie posiada koloru, punkt z kolorem,
| to calkiem inny twor, mozna go zwizualizowac np.
| jako dwa punkty, jeden bedzie punktem pierwotnym,
| a drugi punktem w szescianie o boku 1, za pomoca
| ktorego mozna ladnie przedstawic palete kolorow

| pozdrawiam
| dawid

robakks: bardzo podoba mi się Pana rozumowanie.
Starożytni - choć mądrzy ludzie - mogli sobie przyjąć taki
aksjomat, że punkt nie ma koloru ale MY - współcześni filozofowie
WIEMY, że gdyby PUNKT nie miał koloru to żadna płaszczyzna
która składa się przecież wyłącznie z punktów także
nie miała by koloru


To jaki kolor ma Bóg? Też byt abstrakcyjny...

Atomy nie mają kolorów, bo są mniejsze od częstotliwości widzialnego
światła. Jednak w jakiś sposób potrafią tworzyć rzeczy mające różne kolory.


bo niby skąd by się wziął kolor skoro płaszczyzna złożona jest
wyłącznie z punktów? (np. kartografia)


Punkt nie jest kropką zrobioną piórem. To jest tylko _wyobrażenie_ punktu.

Pozdrawiam.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak mały Kazio aksjomaty doświadczalnie weryfikował

"BrokenglaSS" <not.generation.@generation.nothing


ksRobak @ 1.08.2005, 20:52:


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.fizyka&aid=368...


| euklidesowy punkt jest tworem abstrakcyjnym,
| zdecydowanie nie posiada koloru, punkt z kolorem,
| to calkiem inny twor, mozna go zwizualizowac np.
| jako dwa punkty, jeden bedzie punktem pierwotnym,
| a drugi punktem w szescianie o boku 1, za pomoca
| ktorego mozna ladnie przedstawic palete kolorow

| pozdrawiam
| dawid
| robakks: bardzo podoba mi się Pana rozumowanie.
| Starożytni - choć mądrzy ludzie - mogli sobie przyjąć taki
| aksjomat, że punkt nie ma koloru ale MY - współcześni filozofowie
| WIEMY, że gdyby PUNKT nie miał koloru to żadna płaszczyzna
| która składa się przecież wyłącznie z punktów także
| nie miała by koloru
To jaki kolor ma Bóg? Też byt abstrakcyjny...

Atomy nie mają kolorów, bo są mniejsze od częstotliwości
widzialnego światła. Jednak w jakiś sposób potrafią tworzyć rzeczy
mające różne kolory.
| bo niby skąd by się wziął kolor skoro płaszczyzna złożona jest
| wyłącznie z punktów? (np. kartografia)
Punkt nie jest kropką zrobioną piórem. To jest tylko _wyobrażenie_
punktu.

Pozdrawiam.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: forcing
Dziekuje Panie Michale !

Jestem pod wrazeniem informacji z drugiego zrodla. Pierwsze, ze wzgledu na
nieznajomosc zagadnien, jest poza zasiegiem mojego pojmowania.

Czy moglby mnie pan odeslac do jakichs zrodel w jez. polskim ?
Jakie wnioski wynikaja ze stosowania "forcingu" w praktyce ?
Interesuje mnie tez jak przyjeli te metode wspolczesni filozofowie.

JK


Michal Misiurewicz wrote:
"JK" <var@mtl.plwrote in message | Powiedzcie mi  cos na temat zagadnienia "forcing" lub odeslijcie do
| dobrego zrodla.

http://at.yorku.ca/t/a/i/c/33.htm
http://at.yorku.ca/t/a/i/x/01.htm

Pozdrowienia,
    Michal

--
Michal Misiurewicz
mmisi@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.matematyka

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: We wtorek rusza proces beatyfikacyjny Jana Pawł...
tak sobie gębę wycierasz nauką, a powiedz mi, co z powstania świata nauka
wyjaśniła na 100%, albo choćby na 80%? Nic. Stawia same hipotezy.
Współcześni filozofowie bawią się myśleniem, chyba tylko po to, żeby sprawiać
wrażenie twórczych, podczas, gdy tak naprawdę niczego nie są w stanie
zaoferować.
nie staram się wciskać nikomu średniowiecznej ciemnoty, ale nie zaprzeczysz
istnieniu Boga, tak jak i tego nie potwierdzisz. Tutaj jak w niektórych
śledztwach - można się opierać na poszlakach. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy nauki humanistyczne są trudniejsze od innych?
Cytat:
> Po za tym wyznaję myśl nowoczesnego francuskiego filozofa Michela
> Onfray'a, który stwierdził, że filozof zastąpi kapłana w po-
> religijnej kulturze.

I tak, i nie.
Kapłani są takimi filozofami ostatnich "żywych" antycznych filozofii. Próbują "podpiąć" współczesną (nowoczesną) naukę pod swoje skostniałe historyczne filozofie, a nowoczesna filozofia nie jest z definicji związana jakimiś zabytkowymi ustaleniami niegdysiejszych systemów. Dla mnie podstawowym problemem dzisiejszej filozofii jest niemożność nadążenia z tworzeniem własnych uogólnień za postępem dziedzin szczegółowych, które w wyniku silnej presji cywilizacyjnej na wysoką specjalizację rozwijają się w bardzo szybkim tempie i w dodatku dostarczają niespotykaną w dziejach ludzkości "dawkę" danych analitycznych do obrobienia. I współcześni filozofowie w pewnej mierze mogą stać się takimi "kapłanami filozofii" prezentującymi ciągle nieaktualne lub niepełne koncepcje. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Spójrzcie wstecz na swoje życie...
Polecam wykłady biblijne - mp3
alex05012000 napisała:

>wiara to akceptacja historii własnego życia - a co ma wiara do akceptacji
>historii swojego życia i na czym ta akceptacja miałaby polegać?

Zwróć uwagę, że nie mówimy o akceptacji życia, jakim jest w tej chwili. To by
oznaczało bierne branie tego wszystkiego, co los niesie. Jest miejsce na naszą
aktywność, zmianę, nawracanie się. Z chwilą jednak, gdy nasze życie staje się
już historią, nic nie możemy zrobić. Możemy jedynie starać się zrozumieć, to co
było. Możemy akceptować, że to wszystko miało jakiś sens, a nawet, że wszystko
co nas spotkało było darem Pana Boga, który w jakiś sposób chciał nas
ukształtować. Można przyjąć postawę przeciwną: zgorzknienia, buntu przeciwmo
Bogu i ludziom, że zostaliśmy skrzywdzeni. Doświadczenie Auschwitz spowodowało
utratę wiary u wielu ludzi, do dziś z tym problemem starają się uporać
najwięksi współcześni filozofowie i teologowie.

Bardzo dobrze o tych sprawach mówi o. Mieczysław Wołoszyn - jezuita, wspaniały
znawca i interpretator Biblii. Zamieszczam link do jego dźwiękowych wykładów
biblijnych i licznych homilii. Jest tego bardzo dużo, a jego odczytywanie
Biblii zawsze przyciągało wielu ludzi. Niektórzy jeżdżą co roku do Świętej
Lipki na Mazurach na tygodniowe wyjazdowe szkoły biblijne. Serdecznie polecam.


www.mietek.it.pl



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Brygady politycznej poprawności
Butler mowi ze podono nie ma opozycji sex gender... Nie jest latwa
ta tajemnicza dyscyplina.

Piszesz Adepcie:
"natomiast pojęcie natury (zamienne w praktyce językowej z kategorią
istoty, esencji) jest esencjalistyczne (determinujące etc.), u
wszystkich filozofów...,"

Jacy wspolczesni filozofowie Ci przychodza do glowy tutaj? Zgaduje
intuicyjnie Twoje uzycie slowa "natura", ale nie za bardzo wiem
gdzie to sie dzisiaj uzywa? Kiedys, owszem, kiedy jeszcze chciano
racjonalistycznie oddac pojecie "duszy", uzywano pojecia esencji,
etc. Potem (tak gdzies od 2 wiekow) stalo sie ono glownie
metaforyczne albo w ramach gry slow (jak w existence précède
essence
). Ale wydaje mi sie, ze jakakolwiek by nie byla
odpowiedz na to pytanie, i tak oddalamy sie dosc mocno od
inicjalnego problemu. Tam zreszta musze powiedizec zmienilam nieco
zdanie po przeczytaniu Butler, gdzie widzimy, ze po prostu zadna
operatywna definicja genderu nie istnieje. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co sądzicie o gejowskich małżeństwach?
.. a niektórzy wolą "kulturę" w wykonaniu Senyszyn, jak ostatnio się
dowiedziałem .. czyż nie kilkanaście miesięcy temy miejscowa "yntelygencja" na
wyprzódki klaskała bezdomnemu Hubertowi ? Fakt istnienia kogoś "a rebours" (o
innych poglądach i o kilka szczebli wyżej w kulturze osobistej) drażni ? boli
fakt, że ktoś może powiedzieć nie barbarzyństwu, które mieni się "postępem"
(nawet współcześni filozofowie i socjologowie porównują "postęp" za wszelką cenę
do barbaryzacji ? gdzie to wasze poszanowanie cudzych poglądów, tolerancja,
którą się tak chlubicie ?? znikła nagle ??
wyrzucić telewizor?? niezły pomysł .. może nareszcie zaczniesz myśleć mózgiem a
nie Michnikiem .. przeglądałem atlas anatomii w poszukiwaniu organu
umożliwiającego procesy myślowe - zaglądam w okolice głowy i idzę mózg ..
Michnika tam nie ma .. zlazłem niżej: klatka piersiowa, serce, jama brzuszna -
też narządu do myślenia o nazwie "Michnik" brak .. w desperacji zszedłem jeszcze
niżej - znalazło się coś podobnego, ale nie wydaje się, żeby służyło do myślenia ..

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: bog nie dba o materialny swiat

Bóg , to Bóg , to On stwarza te możliwości ...
już od jakiegoś czasu współcześni filozofowie optują za tym , że mamy raczej
wolność - do ... wyboru , znaczy ograniczenia się .

Twój Janie problem (jak się wydaje) , to problem dziecinny ; jak to osiągnąć ? :
zjeść ciastko i mieć ciastko .

kiedy powszechnie to jest wiadomo , że kucharza poprawiać nie wypada ,
a w tym przypadku jedności mamy stół zastawiony i skomponowany doskonale ,
wszystko w jednym i nic już doskonalszego być nie może . Wybór jaki jest
możliwy , to tylko umniejszenie tej doskonałości - do tego mamy prawo , bo nie
mając dostępu do kreowania możliwości -możemy jedynie odejmować z niego .
Nie jesteśmy bogami/na pewno nie tu..) , nawet nie wiadomo czy kiedykolwiek
takimi byliśmy , bo nie sposób wyobrazić sobie tej pierwotnej jedności .
Wcale nie znaczy to , że musimy być mu wierni , tylko tyle to znaczy , że wybór
wiąże się z konsekwencjami / w tym przypadku konsekwencją niedoskonałości ;
skorzystaliśmy z prawa -do- ograniczenia się .

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: problem
dla zachety
niestety jak dotad na 30 postow padla jedna konkretna odpowiedz od young doca
odnalazlem tez, ze malgorzatka wspomniala cos o podziale losowym, a snajper w jednym z postow poparl maksymalizacje (kolejka nie jest rozwiazaniem tego konkretnego problemu)

3% w porywach do 10% odpowiedzi to za malo

prosze, wpisujcie propozycje konkretne propozycje podzialu tabletek
zdaje sobie sprawe, ze jest to trudne
wiem, ze w polsce dylematy etyczne rozstrzygane sa przez episkopat i szary czlowiek nie musi tym sobie glowy zawracac, poza tym otwarta grozba umieszczenia w tym watku jeszcze kilku postow przez casio mogla zadzialac bardzo zniechecajaco

ale na prawde nie ma tu zlych i nieetycznych rozwiazan
najwybitniejsi wspolczesni filozofowie rozwiazuja ten problem inaczej w zaleznosci od zastosowanej teorii etycznej

da zachety - ja w tym wypadku opowiadam sie za uratowaniem jak najwiekszej liczby pacjentow, co sprowadza sie do leczenia wylacznie choroby "jednotabletkowej" Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: inwokacja
On 13 Dec 2001 12:15:54 +0100, gra@poczta.onet.pl


<gra@poczta.onet.plwrote:
| Gdy datą było Thu, 13 Dec 2001 01:37:10 +0100, Michał Wasiak
| <mwas@ck-sg.p.lodz.ploznajmił(a) światu:

| Równie ważnym elementem
| kultury jest znajomość ogólnej teorii względności, aksjomatów teorii
| mnogości,

Rafał:
| Całe szczęście, że dopuszczasz braki u erudytów, bo o ile wiem coś
| (może umiałbym powiedzieć jedno zdanie ;) ) na temat ogólnej teorii
| względności, nie mam pojęcia, co to teoria mnogości, nigdy nawet nie
| słyszałem tej nazwy. Poza wszystkim innym nie uważam, by znajomość


Dałem ten przykład, bo o ile OTW odnosi się do najszerzej pojętego
świata, o tyle teoria mnogości zawiera fundamenty matematyki.
Gdyby współcześni filozofowie nie czerpali satysfakcji z tępoty
matematycznej, znaleźliby tam prawdziwe, niewydumane problemy.


| osiągnięć nauki należało mieszać do kultury. Nie na darmo to, co stoi
| po środku Warszawy nazywa się Pałacem Kultury _i_ Nauki. Kultura
| sobie, nauka sobie.


O tempora! O mores!


W tym miejscu muszę zaprotestować. Nie da sie bez znajomości teorii Eisteina
zinterpretować wielu współczesnych dzieł literackich - zatem
czy Twoim zdaniem


Dodam, że czasem autorom wydaje się, że coś na ten temat wiedzą. I wtedy
najbardziej żal, że ,,humaniści'' gardzą nauką.


literatura to nauka? czy może jednak kultura? A poeci mawiają, że poezja to
fizyka. Czy poezja to też nauka czy kultura?


Kiedyś nikt nie uważał, żeby istniał taki podział. Uważam, że nadal
go nie ma, tylko nieuki wolą taki wytworzyć.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: matematyka czy filozofia? krolowa nauk?

Użytkownik "Maciek" napisał:


"ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| dokładnie TAK! :-)
| Biblijna Ewa zerwała jabłko z "drzewa wiadomości dobrego i złego"
| choć znała ZAKAZ (od Boga) i konsekwencje (od Węża).
| Ciekawość nieznanego była silniejsza niż strach przed KARĄ
| bowiem choć nie znała jeszcze rozróżnienia DOBRO i ZŁO
| to wiedziała, że
| swoim postępowaniem nie czyni niesprawiedliwości
| a więc boski ZAKAZ był FAŁSZYWY. :o)
| Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice jest nagrodą dla Ludzkości:
| Człowiek uzyskał PRAWO oceniać pod kątem DOBRA i ZŁA
| wszelkie ZAKAZY - także te przypisywane Bogu. :-)
| Ewa była więc pierwszym w historii Filozofem. :-)))
| Kobieta RULEZ. :D
| REdaktor Edward Robak
...jezeli udowodnisz, ze ta Ewa faktycznie istniala (bo
twierdzenie "byla pierwszym w historii filozofem" zobowjazuje
Ciebie do tego)
Czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow pod katem
dobra i zla? Czym sie rozni zakaz lamania zakazow/nakazow od
zakazu oceniania?
Pozdr
[Maciek]


Dokładnie tak samo można udowodnić, że Ewa istniała jak można
udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt istnieli.
Świadczą o tym dokumenty pisane i rzeźby wytworzone przez
artystów z wyobraźni. Takimi rzeźbiarzami są współcześni
Filozofowie (np. ksRobak) - którzy rzeźbią SŁOWEM. :-)
...
Twoje pytanie o zakazy świadczy, że kiedyś tam nie wiadomo kiedy
mogły być nie wiadomo jaki zakazy które nie wiadomo kto/co
świadomie łamał. Czy byłbyś tak miły i sprecyzował pytanie? :D
REdaktor Edward Robak

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: matematyka czy filozofia? krolowa nauk?
Użytkownik ksRobak napisał:


Użytkownik "Maciek" napisał:

| "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
|

| dokładnie TAK! :-)
| Biblijna Ewa zerwała jabłko z "drzewa wiadomości dobrego i złego"
| choć znała ZAKAZ (od Boga) i konsekwencje (od Węża).
| Ciekawość nieznanego była silniejsza niż strach przed KARĄ
| bowiem choć nie znała jeszcze rozróżnienia DOBRO i ZŁO
| to wiedziała, że
| swoim postępowaniem nie czyni niesprawiedliwości
| a więc boski ZAKAZ był FAŁSZYWY. :o)
| Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice jest nagrodą dla Ludzkości:
| Człowiek uzyskał PRAWO oceniać pod kątem DOBRA i ZŁA
| wszelkie ZAKAZY - także te przypisywane Bogu. :-)
| Ewa była więc pierwszym w historii Filozofem. :-)))
| Kobieta RULEZ. :D
| REdaktor Edward Robak

| ...jezeli udowodnisz, ze ta Ewa faktycznie istniala (bo
| twierdzenie "byla pierwszym w historii filozofem" zobowjazuje
| Ciebie do tego)
| Czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow pod katem
| dobra i zla? Czym sie rozni zakaz lamania zakazow/nakazow od
| zakazu oceniania?
| Pozdr
| [Maciek]

Dokładnie tak samo można udowodnić, że Ewa istniała jak można
udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt istnieli.
Świadczą o tym dokumenty pisane i rzeźby wytworzone przez
artystów z wyobraźni. Takimi rzeźbiarzami są współcześni
Filozofowie (np. ksRobak) - którzy rzeźbią SŁOWEM. :-)
...
Twoje pytanie o zakazy świadczy, że kiedyś tam nie wiadomo kiedy
mogły być nie wiadomo jaki zakazy które nie wiadomo kto/co
świadomie łamał. Czy byłbyś tak miły i sprecyzował pytanie? :D
REdaktor Edward Robak


Oj, czy na pewno tak samo mozna udowodnic, że Ewa istniała jak
można udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt
istnieli? Zarowno Demokryt, jak i Stgiryta 'kilka' rzeczy
napisali; Ewa cos napisala? O filozofach starozytnych mowia
zrodla, ktore powtarzaja te same informacje, co zwieksza
prawdopodobienstwo zaitnienia danych faktow. Jakie zrodla mowia
o istnieniu Ewy oprocz Biblii?

Co do pytania, napisales: "Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice
jest nagrodą dla Ludzkości: Człowiek uzyskał PRAWO oceniać pod
kątem DOBRA i ZŁA wszelkie ZAKAZY". Z tej wypowiedzi, w
kontekscie Twojego wczesniejszego wywodu, wnioskuje, ze
twierdzisz, iz czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow
pod katem dobra i zla, poniewaz dopiero Ewa dala ta "nagrode dla
Ludzkości".
Pozdr

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dziury w filmotece 4D
Dnia Tue, 16 Oct 2007 21:01:48 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


| | | Myśliszbrat, ze po drugiej stronie ekranu są maUpy?
| | | Wątpię...
| | No nie wiem, tyle wysp jest na świecie,
| | czyzby tylko na jednej z nich rosły banany ? :o/
| | Nie w tym rzeczbrat.
| | Co do tego że są to nie wątpię.
| | Wątpię tylko, czy muszą wykazywać maUpi rozum.
| | Zgodnie z prawem wielkich liczb powinniśmy oczekiwać mniej więcej
| inteligencji
| | na naszym poziomie.
| Czyli na jakim konkretnie ? :o/
| No jak? Na wysokim!

| A jak wysoko Ty siedzisz ?
| Bo ja dotykam ogonem do dna klatki :o(

W zwisie????
To musi masz niewysokie siedzenie.
Ja na wszelki wypadek siedzę na podłodze. :-)


Na podłodze siedzisz przy kompie ? :o/
Troche niewygodnie uderzać w klawiature...


| | Im większe odchylenia tym mniej prawdopodobne.
| W sumie zgoda. :o)
| A w iloczynie?
| A..., o czyny Ci sie, brat, rozchodzi, tak ?

Taaa..., społeczne.


Wiesz, zauważyłem zadziającą rzecz, a mianowicie,
że współcześni filozofowie prawie w ogóle zarzucili
rozmyślanie o etyce... na rzecz rozwoju fizycznego :o(


| Pały mnie jakoś mniej interesuja :o.

| Nie o pały idzie tylko o przedmiot dyskusji.
| Myślisz, ze jak zwykle o doopie Maryni?

| Taki głupi ten ten wszechświat czy co ?

Myślisz, że bez bab byłoby weselej?


Bez starej ? :o/


| Nie mam siły skreślać tego BZDETNEGO wykresu by Dobrodziej.
| Jak to ?
| Czytnik wyświetla Ci sygnaturki ? :o/
| A poza tym co Ci sie nie podoba w tym kresie ?
Wyświelna kuna pod onetem.
A nie podoba mi się, ze objętość narysował jako kreskę.
To objetość już długością się kuna zrobiła?
Paczbrat, swiat się przewraca, nie nadążam.


A 3D w 4D jest płaska ? :o/


Lajkonix


--
hej.brat !

| | |  ^  <- oś objętości V
| | |  |
| | | -|------------------------------  V=const
| | |  |
| | | -|-------------------------------<- oś czasu t

| | | CZAS nie wpływa na objętość
| | | - JEST równoległy.  ~°<~  Edward Robak*


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: umysł i ciało

Fama napisał(a):


Szukam namairów na współczesne koncepcje na temat wzajemnego stosunku umysłu
i ciała, np. jakieś interesujące publikacja naukowe z zakresu
psychosomatyki, itp. ...

Dziękuję,

Agnieszka.


Agnieszko,
To bardzo interesujący temat! Chciałoby się powiedzieć, że samo
sedno filozofii!

Jest pewien problem. Polega on na tym, że WSPÓŁCZEŚNIE mamy do
czynienia z dwiema niezależnymi szkołami. Należą do nich:

1. Pierwsza, to kontynuatorzy NIEAKTUALNYCH NAUKOWO, wywodzących się
jeszcze ze średniowiecza koncepcji dualistycznych o charakterze
duchowym, spirytualistycznym. Twierdzą oni, że umysł <ciało, przy
czym o ile potrafili powiedzieć, czym jest ciało, NIGDY nie udało im
się w sposób jednoznaczny określić czym jest umysł.

2. Druga, to PRAWDZIWIE WSPÓŁCZEŚNI FILOZOFOWIE dla których ciało
= umysł, przedmiot = podmiot etc. etc.

Powinnaś wiedzieć, że nie istnieją jakiekolwiek argumenty
przemawiająca za przyznaniem umysłowi odrębnego statusu naukowego,
jako czegoś niepoznawalnego i znajdującego się w jakiś sposób poza
światem, który zajmujemy.

W języku polskim istnieje świetna synteza wszystkich najważniejszych
WSPÓŁCZESNYCH prac na interesujący Cię temat, zawierająca
również polemikę ze spirytualizmem:

Marek Kasperski, Sztuczna inteligencja
http://helion.pl/okladki/181x236/sztuin.jpg

Okazuje się, że działanie umysłu ludzkiego można sprowadzić (jak
zwykle) to matematycznej teorii zwanej RACHUNKIEM PREDYKATÓW.

Pozdrawiam serdecznie,
Tomek
P.S. Być może zainteresuje Cię również strona i publikacje Pana
Profesora Ducha z Uniwersytetu Toruńskiego

http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/indexpl.html

Popatrz w szczególności tutaj:
http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/neural.html

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co stworzyła filozofia?

"Selth" <se@usun.to.op.pl


"ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| "Selth" <se@usun.to.op.pl
| | "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | OK.
| pytanie:
|     Jaka jest różnica pomiędzy "znać się na czymś" od
|     "znać COŚ" ?
| odpowiedź:
|     Wiedza opierająca się na słowie "na" (na czymś, na kimś)
|     jest zawężona do zewnętrzności, a więc dla przykładu człowiek
|     który zna się na gwiadach nie musi nic wiedzieć o budowie
|     gwiazd. Znać COŚ lub kogoś - jest pojęciem szerszym
|     wymagającym także znajomości i wiedzy na temat istoty
|     używanego pojęcia.
| Istota to substancja, struktura i SENS.
| Edward Robak
| a mój sąsiad ma psa
| --
| pozdrawiam
| [Selth]
| Ha! To tak jak moja sąsiadka Justyna. Też ma psa i wychodzi z nim
| dwa razy dziennie na spacer dzięki czemu mam okazję podziwiać
| jej zgrabną figurę i czasem porozmawiać o "wszystkim i niczym" :)
| Dlatego też tzw. współcześni filozofowie znają się na(!) filozofii
| ale nie znają filozofii
| więc
| wiedzą kto, co i kiedy powiedział ale nie wnikają w sens słów które
| cytują z prostego powodu:
| znają się na filozofii ale nie znają filozofii
| jej  istoty, substancji, struktury i SENSU.
| ot taka sobie powierzchowna inteligencka znajomość rzeczy.
| Edward Robak
Z twojej wypowiedzi wynika że gdybyś nie miała sąsiadki Justyny
z psem i nie rozmawiał z nią o "wszystkim i niczym" to filozofowie
znaliby filozofię...

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Toast za wolność pod zielonogórskimi palmami
Toast za wolność pod zielonogórskimi palmami
Spójrzmy jak WOLNOŚĆ oceniają współcześni filozofowie: "Wolność
spontanicznie uznawana jako podstawowe dobro człowieka posiada
jednak swe niejednoznaczne rozumienie. Od czasów średniowiecza, od
czasów albigensów, a później filozoficznego nominalizmu, sporów i
walk mieszczańskich, gnozy, ery wodnika w czasach renesansu
(dzisiejsze New Age) wolność ta zaczęła się charakteryzować
możliwością dokonania wyboru poprzez zmianę zastanych obowiązujących
norm postępowania przyjmując nazwę liberalizmu (w języku łacińskim
libertas znaczy "wolność"). Chwytliwe hasło WOLNOŚCI - libertas -
przyjęło się zatem jako myślowy, polityczny i gospodarczy
liberalizm. Usiłowano nadać pozytywne znaczenie wszelkiej zmianie
dokonanej przez wybór, niezależnie od tego czy wybór zmierza ku
rzeczywistemu dobru, czy tylko ku dobru pozornemu, bo - mówiono -
sam wybór i sama możliwość wyboru - już jest pożądana. A więc sam
wybór dla zmiany zastanych układów jest zamanifestowaniem
liberalizmu. Pojawiły się w europejskiej nowożytnej kulturze liczne
zmiany pod szyldem liberalizmu. I liberalizm doktrynalny w filozofii
i w ruchach religijnych, jak też liberalizm gospodarczy,
przekształcił się szybko w gospodarczy utylitaryzm i liberalizm
polityczny wymuszający zmiany ustrojowe, zwieńczone rewolucją
francuską. Liberalizm patronujący wszelkim zmianom przedstawiono
jako wielkie osiągnięcie ludzkości, mimo że często zmiany dokonywane
dla samych zmian zamazywały różnice pomiędzy dobrem i złem, między
kłamstwem i prawdą, między pięknem a obrzydliwością w różnych
postaciach. Sama więc zmiana została uznana za tak zwaną wartość
nadrzędną. W takim nurcie liberalistycznych zmian znaleźliśmy się
dzisiaj w Polsce po dokonaniu zmiany ustroju komunistycznego na tak
zwaną wolność pojętą liberalistycznie."

MOŻNA POWIEDZIEĆ - JAK WIELE PRZEZ 20 LAT ZMIENIANO, ABY NIEWIELE
ZMIENIĆ W WOLNOŚCI POLAKÓW. W WIELU OBSZARACH NASZEGO ŻYCIA WOLNOŚĆ
JEST POZORNA, BO NAWET NIE ZAUWAŻYLIŚMY, ŻE POZOSTALIŚMY ZNIEWOLENI.
WIDAĆ, ŻE UMYSŁY ZNIEWOLONYCH PRZEZ KOMUNIZM NIE SĄ W STANIE SIĘ Z
NIEGO WYZWOLIĆ. JEŚLI DZISIAJ TUSK MOŻE TAK ŁGAĆ, BEZ KONSEKWENCJI
OGÓLNEGO SPRZECIWU, TO ZNACZY TYLE - NIEKTÓRZY POLACY JEGO
BEŁKOTLIWĄ PAPKĘ ŁYKAJĄ. TU WOLNOŚCI NIE MA. NIE MA TEŻ CZEGO
ŚWIĘTOWAĆ !!!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: --------------------AQUANET-----------------------
.............................................
Znani filozofowie
starożytnej Grecji: Tales z Miletu, Heraklit, Pitagoras, Demokryt, Anaksagoras,
Anaksymenes, Empedokles, Parmenides, Zenon z Elei, Sokrates, Platon,
Arystoteles, Epikur, Plotyn
chrześcijańscy filozofowie późnej starożytności: święty Augustyn, Pseudodionizy
Aeropagita, Filon z Aleksandrii
średniowieczni: Abelard, Tomasz z Akwinu, William Ockham, Boecjusz z Dacji,
Awerroes (Ibn Ruszd), Piotr Abelard, Anzelm
renesansowi: Mikołaj Kopernik, Giordano Bruno, Galileo Galilei (Galileusz),
Leonardo da Vinci
siedemnastowieczni: Baruch Spinoza, Rene Descartes (Kartezjusz), John Locke,
Isaac Newton, Francis Bacon, Thomas Hobbes, Blaise Pascal
osiemnastowieczni: David Hume, George Berkeley, Francois-Marie Arouet
(Voltaire, Wolter), Gottfried Wilhelm Leibniz, Immanuel Kant, Jean Jacques
Rousseau, Adam Smith, Johann Gottlieb Fichte
dziewiętnastowieczni: Georg Wilhelm Friedrich Hegel, Karol Marks, Fryderyk
Nietzsche, Auguste Comte, Soren Kierkegaard, Friedrich Wilhelm Joseph
Schelling, Arthur Schopenhauer, John Stuart Mill, Herbert Spencer
dwudziestowieczni: Brentano, Martin Heidegger, Jean-Paul Sartre, Karl Popper,
Imre Lakatos, Edmund Husserl, Karl Jaspers
współcześni filozofowie analityczni: George Edward Moore, Willard Van Orman
Quine, Bertrand Russell, Ludwig Wittgenstein, Alfred Ayer, Rudolf Carnap.

Filozofowie polscy
główni przedstawiciele filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej: Kazimierz
Twardowski, Jan Łukasiewicz, Kazimierz Ajdukiewicz, Tadeusz Kotarbiński,
Tadeusz Czeżowski, Alfred Tarski, Władysław Tatarkiewicz, Stanisław Leśniewski
główni przedstawiciele polskiego mesjanizmu: August Cieszkowski, Józef
Gołuchowski, Bronisław Ferdynand Trentowski, Wincenty Lutosławski, Tadeusz
Hoene-Wroński, Józef Kremer
inni: Roman Ingarden, Henryk Elzenberg, Florian Znaniecki, Stanisław Ignacy
Witkiewicz.
Zobacz też: podstawowe zagadnienia z zakresu filozofii, zestawienie
alfabetyczne znanych polskich


pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_pokoju Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co wam się podoba w polskiej kulturze?
To niezwykle prowokujace pytanie. Omijalem je szerokim lukiem i bije sie za to
po zadku. Jestem Polakiem wiec nie powinienem miec klopotow z odpowiedzia na to
pytanie. Szkopul jest w tym, ze ja mam klopot z odpowiedzia.

Lubie polska literature, ale bardziej lubie rosyjska. Lubie polska kuchnie, ale
bardziej lubie ukrainska, litewska i chinska, z ktorej te wspomniane
zaczerpnely moje ulubione dania.

Nie lubie jezyka polskiego; dla mnie jest on nielogiczny: do szalu doprowadzaja
mnie, na przyklad, podwojne zaprzeczenia. Podobny do jezyka polskiego jezyk
rosyjski nadrabiabia "dusza" jezyk polski, ktory takiej "duszy" nie ma
(porownajcie sobie proze Dostojewskiego lub Bulhakowa z proza Iwaszkiewicza lub
Sienkiewicza i bedziecie wiedziec o czym mowie).
Nie lubie polskiej filozofii; ona czerpie z zachodnich wzorow. Tak jak Wlodkoc
tak i nasi wspolczesni filozofowie opieraja sie na modelach zachodnich. Po co
mam ich czytac kiedy moge czytac ich mistrzow?
Pozostaje mi polska literatura, na przyklad Redlinski lub Andrzejewski. Znowu,
ci panowie sa daleko w tyle za ich zachodnimi wzorcami. Oczywiscie, zawsze
mozemy sie podpierac tworcami typu Jacka Kaczmarskiego, no ale przeciez
Kaczmarski nie jest "polski"; to obywatel swiata i niezalezny od swojej
narodowosci mysliciel.

Przejdzmy na mniej abstrakcyjne aspekty polskiej kultury. Czym mam sie
zachwycac w polskiej kulturze? Tym teatrem i literatura, ktore poznalem w
latach 1980-tych a ktora teraz domy wydawnicze i teatry sprzedaja jako "cieple
buleczki"? Czy moze mam sie zachwycac zerznietymi z US TV popularnymi
konkursami dotyczacymi niemyslenia?

Tak sie sklada, ze praktycznie mieszkam w trzech krajach (Kanada, US i
Polska). Polska kultura jest dla najmniej interesujaca; duza szkoda :( Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wstyd mi o to zapytać...
treść Objawienia
> może zostać poznana przy pomocy metodologii naukowej.
> Generalnie współcześni filozofowie katoliccy i teologowie wiedzą, że nie da
się> uzgodnić w takim sensie nauki z religią.

Możesz rozwinąć tę myśl?

> Im bardziej złożony jest człowiek, tym bardziej złożonych podniet potrzebuje.
> Prowadzenie pogawędek w Internecie nie jest jedyną formą rozrywki, która jest
> mi znana.

Dla Ciebie internet jest złożoną podnietą? Taka jest Twoja złożoność?
Właśnie rozrywką uzasadniałeś swój udział w forum.
Jakich innych rozrywek zażywasz?

Tkwi we mnie
> natomiast Prometejska tęsknota za oświecaniem ludu.
> Z tym, że nie chce mi się poważnie dyskutować.

Zabawny jesteś. Masz pewne środki intelektualne do refleksji i dyskusji ale
chyba nie wiesz jak je wykorzystać.

> Dyskusje na ogół prowadzi się, by coś komuś udowodnić, a nie po to, by poznać
> prawdę.

Czyli udowodniona przez Ciebie racja nie jest prawdą?

Głęboka > wiara daje nadzieję na zbawienie. Tymczasem brak wiary zmusza do
uznania swojej> doczesności.

Czy wg Ciebie głeboka wiara wyklucza życie w świadomości rzeczywistości
doczesnej?

Bycie wierzącym jest również o> tyle atrakcyjne, że Bóg wprowadza porządek w
wizji świata. Odrzucenie Boga > wiąże się z przyjęciem, że w świecie rządzi na
ogromną skalę przypadek. > Człowiek dąży do likwidacji przypadkowości, więć
taka perspektywa nie jest dla > niego łatwa do zaakceptowania.

Czy to znaczy, że Ty dzielnie zaakceptowałeś przypadkowość świata i tym samym
wiara przestała być Ci potrzebna?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biblia
Przemodar napisał:


Jak to rozumie i jak widze w tym Koheleta?
1. ROZUM - RACJONALNOSC
Jedynym sedzia naszych wartosci i czynow jest rozum. On bada co dobre, a
co zle i wytycza kierunki dzialania.


Rozum jest jedynie narzędziem, które może służyć do usankcjonowania zarówno
"dobrych" (w rozumieniu chrześcijaństwa) jak i "złych" działań. Bez całkiem
irracjonalnych popędów, które skierują ludzki rozum w odpowiednią stronę,
drogą "poprawnego" rozumowania można dojść do zupełnie sprzecznych wyników.

 


2. CEL - SKUTECZNOSC
Stwierdzilem za A.Rand, ze czlowiek istnieje w procesie, uczy sie,
poznaje - inaczej mowiac dziala. Istotne jest, by to dzialanie mialo
cel. Dzialanie bez celu, kierowanie sie emocjami lub przypadkiem do
niczego nie prowadzi. Tylko praca jest droga do jakichkolwiek celow.
Praca wyznacza wiec hierarchie wszystkich innych celow.


Cały ciąg tego rozumowania jest niespójny, ale ostatnie stwierdzenie
przebija wszystko: praca wyznacza hierarchię celów. Raczej cel jest
obierany przed rozpoczęciem jakiejś pracy.

 Jest


najwazniejsza bowiem, wg mnie, daje poczucie kontroli nad swiatem.(...)
3. AMBICJE - DUMA
Kazdy swoja praca wypelnia swoje ambicje. Mniejsze lub wieksze. Z punktu
widzenia etyki nie ma znaczenia, kto jakie ma ambicje - kazdy ma je na
swoja miare.


Z punktu widzenia licznych szkół etyki zasadnicze jest, jakie się ma
ambicje (choćby stoicyzm, epikureizm).


(...) Szczescie to stan swiadomosci, ktory wynika z osiagniecia wlasnych
wartosci. To slowa Ayn Rand. Wartosci wg niej to rozum, cel i ambicje.
Rozum podporzadkowuje swiat czlowiekowi, cele realizuje sie przez prace,
ambicje daja temu wyborny smak zwyciestwa. Prowadza do tego trzy cele:
racjonalnosc chroni od chaosu poszukiwan rzeczy blahych, skutecznosc
wprawia w radosc, pewnosc i sens wlasnych dzialan, duma napedza nas do
nowych wyzwan i okresla nasze miejsce w swiecie.


I jest najlepszą drogą do pychy - jednego z grzechów głównych. :-)


[Dalsze - z "Pouczen dotyczacych postepowania"]. Wg Koheleta
najwazniejsza jest madrosc ("slowa medrcow, ktore znajduja posluch sa
lepsze niz krzyk wladcy glupcow").


Zanim powiesz, na co pozwala mądrość napisz, czym ona jest, podaj
definicję.

 Ona pozwala wybierac madrze cele


naszych dzialan ("Gdy czlowiek zyje wiele lat, niech sie z nich
wszystkich raduje, lecz niech pamieta, ze dni mrocznych jest sporo").
Pokora


Przecież miała być duma :-))))

 i swiadomosc swego miejsca na ziemi zapewnia spokoj ducha i


pozbawia stresow zawisci lub zniechecenia ("Postepuj tak, jak ci kaze
serce i uzywaj, czego pragna twoje oczy, lecz wiedz, ze za to wszystko
pozwie cie Bog na sad").

Wg mnie z Koheleta jest kawal porzadnego faceta - nie kryje swej
madrosci dla siebie, radzi calkiem rozsadnie. Potwierdzaja to
wspolczesni filozofowie (np. A. Rand).
Sens szczescia widzi on w racjonalnym dzialaniu. Wierzy, ze szczescie
jest osiagalne na miare skromnych mozliwosci czlowieka. Kazdy z nas
okresla je indywidualnie dla siebie i zlota zasada jest i bedzie
mierzenie swych sil na zamiary...
Szczescie jest realizowane w kazdej minucie zycia, pod warunkiem
kierowania sie jakimis pewnymi zasadami, a nie kaprysem i dzialaniem
irracjonalnym. Kiedy czlowiek stwierdza z mocnym westchnieniem: "po to
wlasnie sie zyje", to potwierdza tym zalozenie, ze zycie jest celem
samym w sobie.


To jakaś nihilistyczna filozofia. Życie powinno być drogą do Królestwa
Niebieskiego, naśladowaniem Chrystusa ;-)


(...) Synu moj! Przyjmij przestroge! Pisaniu wielu ksiag nie ma konca, a
nadmierne rozmyslanie meczy cialo" ;-)


Oj tak, przemyśl to sobie :-)))))))))))))))))))))

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: matematyka czy filozofia? krolowa nauk?

"ksRobak" <ksro@free.polbox.plwrote in message



Użytkownik "Maciek" napisał:
| "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | Użytkownik "Maciek" napisał:
| | "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | | | Użytkownik "Maciek" napisał:
| | "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| |

| | | dokładnie TAK! :-)
| | | Biblijna Ewa zerwała jabłko z "drzewa wiadomości dobrego i
| | | złego" choć znała ZAKAZ (od Boga) i konsekwencje (od
| | | Węża). Ciekawość nieznanego była silniejsza niż strach przed
| | | KARĄ bowiem choć nie znała jeszcze rozróżnienia DOBRO
| | | i ZŁO to wiedziała, że swoim postępowaniem nie czyni
| | | niesprawiedliwości a więc boski ZAKAZ był FAŁSZYWY. :o)
| | | Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice jest nagrodą dla
| | | Ludzkości:
| | | Człowiek uzyskał PRAWO oceniać pod kątem DOBRA i ZŁA
| | | wszelkie ZAKAZY - także te przypisywane Bogu. :-)
| | | Ewa była więc pierwszym w historii Filozofem. :-)))
| | | Kobieta RULEZ. :D
| | | REdaktor Edward Robak

| | ...jezeli udowodnisz, ze ta Ewa faktycznie istniala (bo
| | twierdzenie "byla pierwszym w historii filozofem" zobowjazuje
| | Ciebie do tego)
| | Czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow pod katem
| | dobra i zla? Czym sie rozni zakaz lamania zakazow/nakazow od
| | zakazu oceniania?
| | Pozdr
| | [Maciek]

| | Dokładnie tak samo można udowodnić, że Ewa istniała jak można
| | udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt istnieli.
| | Świadczą o tym dokumenty pisane i rzeźby wytworzone przez
| | artystów z wyobraźni. Takimi rzeźbiarzami są współcześni
| | Filozofowie (np. ksRobak) - którzy rzeźbią SŁOWEM. :-)
| | ...
| | Twoje pytanie o zakazy świadczy, że kiedyś tam nie wiadomo
| | kiedy mogły być nie wiadomo jaki zakazy które nie wiadomo
| | kto/co świadomie łamał. Czy byłbyś tak miły i sprecyzował
| | pytanie? :D
| | REdaktor Edward Robak

| | Oj, czy na pewno tak samo mozna udowodnic, że Ewa istniała jak
| | można udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt
| | istnieli? Zarowno Demokryt, jak i Stgiryta 'kilka' rzeczy
| | napisali; Ewa cos napisala? O filozofach starozytnych mowia
| | zrodla, ktore powtarzaja te same informacje, co zwieksza
| | prawdopodobienstwo zaitnienia danych faktow. Jakie zrodla
| | mowia o istnieniu Ewy oprocz Biblii?

| | Co do pytania, napisales: "Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice
| | jest nagrodą dla Ludzkości: Człowiek uzyskał PRAWO oceniać
| | pod kątem DOBRA i ZŁA wszelkie ZAKAZY". Z tej wypowiedzi, w
| | kontekscie Twojego wczesniejszego wywodu, wnioskuje, ze
| | twierdzisz, iz czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow
| | pod katem dobra i zla, poniewaz dopiero Ewa dala ta "nagrode dla
| | Ludzkości".
| | Pozdr

| Nie ma orginałów które rzekomo napisali starożytni filozofowie
| więc to co przytoczyłeś nie jest żadnym argumentem a nawet
| gdyby były to także nie były by argumentem przeciwko FAKTOWI
| że były by dokładnie takim samym dokumentem pisanym jak Biblia.

| Czyli istnienie Ewy jest tak samo prawdopodobne jak istnienie
| Napoleona?

Napoleona można wymyślić. Matki wymyślić się nie da.
Pierwsza matka to PEWNIK.

| O istnienu Ewy świadczą ludzie zamieszkujący Ziemię bo przecież
| Ewa to pramatka. To dzieło protoplastów zapisane jest językiem
| genotypu. Przed pramatką nie było żadnego "wcześniej"
| bowiem nie było Ludzi. Maupy nie wiedzą czym jest PRAWO.
| REdaktor Edward Robak

| Małpy tez nie znaja ortografii. A Ty dodatkowo nie znasz nawet
| Biblii, zerknij i powiedz czy przed Ewa nie bylo zadnego wczesniej.

Naucz się czytać: maupa to nie małpa. Maupy nie rozróżniają
wcześniej od "wcześniej"
stwierdziłeś: "czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac
zakazow pod katem dobra i zla"
A ja odpowiedziałem:
Przed pramatką nie było żadnego "wcześniej".


A prababka?

jaki człowiek miał oceniać wcześniej jakieś prawa i zakazy
jeśli "wcześniej" nie było człowieka?
REdaktor Edward Robak

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: matematyka czy filozofia? krolowa nauk?

"AW" <one_at_la@hotmail.com


"ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| Użytkownik "Maciek" napisał:
| "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | Użytkownik "Maciek" napisał:
| | "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | | | Użytkownik "Maciek" napisał:
| | | "ksRobak" <ksro@free.polbox.pl
| | | | | | dokładnie TAK! :-)
| | | Biblijna Ewa zerwała jabłko z "drzewa wiadomości dobrego i
| | | złego" choć znała ZAKAZ (od Boga) i konsekwencje (od
| | | Węża). Ciekawość nieznanego była silniejsza niż strach
| | | przed KARĄ bowiem choć nie znała jeszcze rozróżnienia
| | | DOBRO i ZŁO to wiedziała, że swoim postępowaniem nie
| | | czyni niesprawiedliwości a więc boski ZAKAZ był
| | | FAŁSZYWY. :o)
| | | Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice jest nagrodą dla
| | | Ludzkości:
| | | Człowiek uzyskał PRAWO oceniać pod kątem DOBRA
| | | i ZŁA wszelkie ZAKAZY - także te przypisywane Bogu. :-)
| | | Ewa była więc pierwszym w historii Filozofem. :-)))
| | | Kobieta RULEZ. :D
| | | REdaktor Edward Robak
| | | ...jezeli udowodnisz, ze ta Ewa faktycznie istniala (bo
| | | twierdzenie "byla pierwszym w historii filozofem" zobowjazuje
| | | Ciebie do tego)
| | | Czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac zakazow pod
| | | katem dobra i zla? Czym sie rozni zakaz lamania
| | | zakazow/nakazow od zakazu oceniania?
| | | Pozdr
| | | [Maciek]
| | Dokładnie tak samo można udowodnić, że Ewa istniała jak
| | można udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt
| | istnieli. Świadczą o tym dokumenty pisane i rzeźby wytworzone
| | przez artystów z wyobraźni. Takimi rzeźbiarzami są
| | współcześni Filozofowie (np. ksRobak) - którzy rzeźbią
| | SŁOWEM. :-)
| | ...
| | Twoje pytanie o zakazy świadczy, że kiedyś tam nie wiadomo
| | kiedy mogły być nie wiadomo jaki zakazy które nie wiadomo
| | kto/co świadomie łamał. Czy byłbyś tak miły i sprecyzował
| | pytanie? :D
| | REdaktor Edward Robak
| | Oj, czy na pewno tak samo mozna udowodnic, że Ewa istniała
| | jak można udowodnić, że Arystoteles, Pitagoras czy Demokryt
| | istnieli? Zarowno Demokryt, jak i Stgiryta 'kilka' rzeczy
| | napisali; Ewa cos napisala? O filozofach starozytnych mowia
| | zrodla, ktore powtarzaja te same informacje, co zwieksza
| | prawdopodobienstwo zaitnienia danych faktow. Jakie zrodla
| | mowia o istnieniu Ewy oprocz Biblii?

| | Co do pytania, napisales: "Kara jaką otrzymali Pierwsi Rodzice
| | jest nagrodą dla Ludzkości: Człowiek uzyskał PRAWO oceniać
| | pod kątem DOBRA i ZŁA wszelkie ZAKAZY". Z tej wypowiedzi,
| | w kontekscie Twojego wczesniejszego wywodu, wnioskuje, ze
| | twierdzisz, iz czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac
| | zakazow pod katem dobra i zla, poniewaz dopiero Ewa dala
| | ta "nagrode dla Ludzkości".
| | Pozdr
| Nie ma orginałów które rzekomo napisali starożytni filozofowie
| więc to co przytoczyłeś nie jest żadnym argumentem a nawet
| gdyby były to także nie były by argumentem przeciwko FAKTOWI
| że były by dokładnie takim samym dokumentem pisanym jak
| Biblia.
| Czyli istnienie Ewy jest tak samo prawdopodobne jak istnienie
| Napoleona?
| Napoleona można wymyślić. Matki wymyślić się nie da.
| Pierwsza matka to PEWNIK.
| O istnienu Ewy świadczą ludzie zamieszkujący Ziemię bo
| przecież Ewa to pramatka. To dzieło protoplastów zapisane
| jest językiem genotypu. Przed pramatką nie było żadnego
| "wcześniej" bowiem nie było Ludzi. Maupy nie wiedzą czym jest
| PRAWO.
| REdaktor Edward Robak
| Małpy tez nie znaja ortografii. A Ty dodatkowo nie znasz nawet
| Biblii, zerknij i powiedz czy przed Ewa nie bylo zadnego wczesniej.
| Naucz się czytać: maupa to nie małpa. Maupy nie rozróżniają
| wcześniej od "wcześniej"
| stwierdziłeś: "czlowiek nie mial wczesniej prawa oceniac
| zakazow pod katem dobra i zla"
| A ja odpowiedziałem:
| Przed pramatką nie było żadnego "wcześniej".
| jaki człowiek miał oceniać wcześniej jakieś prawa i zakazy
| jeśli "wcześniej" nie było człowieka?
| REdaktor Edward Robak
A prababka?
[AW]


prababka przybrała postać łabędzicy i zapłodniła praszczura -
dając początek linii homonidów podgatunku AW. :-)
REdaktor Edward Robak

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Conway Free Will Theorem
PFG <g@notthispart.if.uj.edu.plnapisał(a):

"Kazimierz Kurz" <kakaz.SKA@gazeta.plin <dlc2ji$ml@inews.gazeta.pl
wrote:
| Nie sadzisz ze ponizej sobie pzreczysz? Wszystkie definicje ktore przytoczyles
| w istocie sa rozna forma wypowiedzenie tego co tarski nazwal definicja prawdy
| popzrez pojecie spelnainia
Nie, nie przeczę sobie. I daruj, z definicją Tarskiego definicje klasyczne
mają tyle wspólnego, iż definiują pojęcie, które w języku naturalnym nazywa
się tak samo: "p r a w d a".


Niezupelnie. Jesli pzreczytalbys prace tarskiego zobaczylbys ze wlasnie te
definicje zreszta zwane klasycznymi sa dla tarskiego motywacja do wprowadzenia
swojej czysto formalnej. Oczywiscei pisze on w komentarzu ze dla systemow
nieformalnych nie jest mozliwe wprowadzenie definicji formalnej jaka przyjal,
jednak motywuja przyjecie jej wlasnie zgodnoscia z intuicyjnym pojeciem prawdy
opartym skadinad na klasycznych koncepcjach Arystotelesa i inych. Pzreciez
nauka nie egzystuje w prozni, zas nauki zwlaszcza scisle rozwijaja sie w
ciaglosci wiedzy. Mysle ze pomiedy definicja Arystotelesa a powiedzmy sw.
Tomasza nei ma jakiejs szczegolnej pzrepasci pojeciowej.


[...]
| Popelniasz czesty blad, przypisujac Popperowi poglady ktore wymyslili badz
| jego pzreciwnicy badz uczniowie. Problem w tym ze Popper nic takiego nei
| twierdzil, zwlaszcza wobec faktu ze jego poglady ewoluowaly dosyc znacznie od
| momentu opublikowania "Logiki...".
Mam proste pytanie: Czy czytałeś Logikę odkrycia naukowego?


Owszem: czytalem. A ja mam rownei proste: a jakie prace Poppera wydane _PO_
opublikowanieu "Logiki..." czytales Ty?

Ponadto czy znalazles tam przyklad ze zdanie "foton istnieje" ( powiedzmy "
trojkat istneije"  czy jakies podobne) jako uznane za nienaukowe  samo w sobei
albo koncepcje ze _kazde_zdanie_ teorii musi spelniac kryteria
naukowosci/falsyfikowalnosci? Przeciez to jawnie naiwny poglad....


[...]
| Owszem: jednak jesli poczytasz wiecej o Wittgensteinie
Mam podobnie proste pytanie: Czy czytałeś Traktat logiczno-filozoficzny?


Owszem: czytalem. Zrobil na mnie pewne wrazenie, jak powiedzialem sa to
glebokie przemyslena i prowadzone z zelazna konsekwencja. Problem w tym, ze
odbieraja one sens jakiemukolwiek spekulacyjnemu poszukiwaniu prawdy.
Nie na darmo Wittgenstein jest uwazany za mentora pozytywistow ( choc sam ich
krytykowal)
Wiesz Pawle: ja duzo czytam odkad stac mnei na kupno ksiazek i czesto w
oryginalach ( choc zwykle tlumaczonych, nei mam zdrowia na czytanei po
angielsku powiedzmy Poppera..) a nie w komentarzach. Ale zgodze sie chetnei ze
nie wszytsko rozumiem...


| Nota bene spotkalem sie, z zapewne przesdzonym, pogladem ze wszystcy
| wspolczesni filozofowie sa laboPopperystami albo Wittgensteinowcami
O tak, w szczególności przedstawiciele hermeneutyki lub fenomenologii. Ech...


jak napisalem nie jest to moje zdanie, ale pokazuje on w jakims sensie pozycje
Poppera we wspolczesnej filozofii. Przedstawicielom nauk scislych
pzredstawiany jest on zwykle jako tworca pojecia falsyfikowalnosci ( co
zreszta nei ejst prawda: nei on je pierwszy wymyslil, on nadal mu centralna
role). Jednak jego znaczenei i oddzialywanie, takze co zdumeiwajace
_polityczne_ maja znacznei wiekszy zasieg niz sie potocznei sadzi. Jego dzielo
"Spoleczenstwo otwarte i jego wrogowie" stalo sie fundamentem wspolczesnego
liberalnego ladu spolecznego ( a jest jescze pare takich przykladow, Sros byl
jego uczneim, wielu ideologow wspolczesnej ekonomii czerpie z Poppera,
generalnei P. byl filozofem ktory odniusl sukces w sensie praktycznym - trafil
do zastosowan ;-) ), oraz demokracji w imieniu ktorej siedzimy teraz powiedzmy
w Iraku. Takie wlasnie odlegle zwiazki pozowlily komus na napisanei tego co
przytoczylem o Wittgensteinie i Popperze. Oczywiscie ze fenomenolodzy sa jak
ni pies ni wydra w tym kontekscie, zas sam aforyzm jest jak napisalem
pzresadzony. Jednak sama mozliwosc poznania i powiazania zjawisk z ich
obserwacja stawia ich po racjonalistycznej stronie barykady, co sprawia ze sa
blizsi obozowi Popperowskiemu niz Wittgensteinowskiemu, choc ich poglady
ogladane z innych stron maja forme pozytywistyczna. To skoplikowane sprawy i
nie posiadam dostatecznej wiedzy aby o nich dyskutowac: w koncu fiolozofia
interesuje mnie w bardzo ograniczonym zakresie.
Kazek
PS. Appropos: spotyka sie dwoch bechawiorystow:
- widze ze jestes szczesliwy! a ja?
;-)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak mały Kazio aksjomaty doświadczalnie weryfikował

"Dawid" <dfibichU@lo3WYWAL.wroc.pl


"ksRobak"


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.sci.fizyka&aid=368...


odpowiem, chociaz mam wrazenie, ze jestem podpuszczany...
| Teraz wystarczy tylko porównać ten wiersz do dowolnego odcinka
| i każdemu polu tabeli przyporządkować niezajęty punkt odcinka.
| Ponieważ kolorowych pól tabeli jest nieskończenie wiele i czarnych
| punktów odcinka jest także nieskończenie wiele
| to każdy punkt odcinka będzie miał swoją kolorową reprezentację.
niestety tak nie jest,
zdecydowanie nie jest prawda,
ze kazdy punkt odcinka, bedzie mial swoja
reprezentacje, powiedzial bym nawet, za malo ktory
punkt odcinka, bedzie mial swoja reprezentacje


robakks: Ależ zapewniam Pana, że JEST pan w błędzie. Tabela o
nieskończonej liczbie pól w wierszu nie ma ostatniego elementu
a skoro nie ma ostatniego elementu to znaczy, że dla każdego punktu
skończonego odcinka można dobrać pole z nieskończonej tabeli. ;)
No chyba, że WIESZ Pan czym JEST nieskończoność ograniczona
Re1 to wówczas moglibyśmy porozmawiać o nieskończonościach
większych i mniejszych. :)


| Teraz wystarczy tylko przerobaczyć (przeskalować) nieskończony
| wiersz posiadający skończone kolorowe pola
| na skończony odcinek posiadający nieskończenie małe kolorowe
| punkty. W ten sposób uzyskamy BARWNY ODCINEK. :-)
euklidesowy punkt jest tworem abstrakcyjnym,
zdecydowanie nie posiada koloru, punkt z kolorem,
to calkiem inny twor, mozna go zwizualizowac np.
jako dwa punkty, jeden bedzie punktem pierwotnym,
a drugi punktem w szescianie o boku 1, za pomoca
ktorego mozna ladnie przedstawic palete kolorow

pozdrawiam
dawid


robakks: bardzo podoba mi się Pana rozumowanie.
Starożytni - choć mądrzy ludzie - mogli sobie przyjąć taki
aksjomat, że punkt nie ma koloru ale MY - współcześni filozofowie
WIEMY, że gdyby PUNKT nie miał koloru to żadna płaszczyzna
która składa się przecież wyłącznie z punktów także
nie miała by koloru
bo niby skąd by się wziął kolor skoro płaszczyzna złożona jest
wyłącznie z punktów? (np. kartografia)


ps
na listach news'owych jestemy na ty...


Dla mnie proszę Pana nie ma różnicy pomiędzy listami news'owymi
a realem. Polska tradycja jest taka, że osoby dorosłe używają
formy PAN lub PANI. Jeśli komuś/czemuś zależy by wykorzeniać
polską tradycję to może do osób obcych mówić per TY
np. "hej! słuchaj no ty David czy jak ci tam"
JA Edward Robak nie popieram takich nowości szczególnie na SCI
na której poważni ludzie prowadzą poważne rozmowy. :-)

Edward Robak
*°"˝'´¨˘`˙ˇ^:;~¤<×÷-.,˛¸

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak mały Kazio aksjomaty doświadczalnie weryfikował
niech bedzie, brne dalej, ale gwarantuje, ze to o czym rozmawiamy
jest materialem liceum ogolnoksztalcacego (przynjamniej kiedys bylo)
i sto lat temu rozmyslal o tym i podal odpowiednie dowody cantor
http://pl.wikipedia.org/wiki/Georg_Cantor


robakks: Ależ zapewniam Pana, że JEST pan w błędzie. Tabela o
nieskończonej liczbie pól w wierszu nie ma ostatniego elementu
a skoro nie ma ostatniego elementu to znaczy, że dla każdego punktu
skończonego odcinka można dobrać pole z nieskończonej tabeli. ;)


no wlasnie o to chodzi, ze nie mozna, ale jezeli potrafisz,
to bylbym nieskonczenie wdzieczny, jakbys takie przyporzadkowanie
opisal - kazdemu punktowi z odcinka, punkt z tabeli

najpierw jednak prosze zastanow sie nad takim przyporzadkowaniem:
bierzemy tabele nie pozioma, tylko pionowa, czyli jedna kolumne
z arkusza, kazda z kratek ma swoj numer - kolejne liczby naturalne,
jest ich nieskonczenie wiele - teraz zaznacz te liczby na osi liczbowej,
w ten sposob dostaniemy prosta z zaznaczonymi 1,2,3,...
i myslisz ze w ten sposob zaznaczylismy wszystkie punkty na prostej?
a przeciez zaznaczylismy ich nieskonczenie wiele...
jezeli jeszcze masz watpliwosci, to mozna ta prosta zamienic na odcinek
tak aby kazdemu punktowi z prostej odpowiadal dokladnie jeden punkt
z odcinka, i odwrotnie, takie przeksztalcenie mozna uzyskac
np. funkcja tangens, i pomysl teraz jak beda wygladaly zaznaczone punkty
na tym odcinku, jestes pewien, ze beda zaznaczone wszystkie?


No chyba, że WIESZ Pan czym JEST nieskończoność ograniczona
Re1 to wówczas moglibyśmy porozmawiać o nieskończonościach
większych i mniejszych. :)


no i dokladnie o takich nieskonczonosciach sie mowi,
poczytaj tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_kardynalna


robakks: bardzo podoba mi się Pana rozumowanie.
Starożytni - choć mądrzy ludzie - mogli sobie przyjąć taki
aksjomat, że punkt nie ma koloru ale MY - współcześni filozofowie
WIEMY, że gdyby PUNKT nie miał koloru to żadna płaszczyzna
która składa się przecież wyłącznie z punktów także
nie miała by koloru
bo niby skąd by się wziął kolor skoro płaszczyzna złożona jest
wyłącznie z punktów? (np. kartografia)


faktycznie mam wrazenie, ze to rozmowa bardzej filozoficzna
niz fizyczna, chociaz zagadnienie poruszane jest typowo matematyczne,

tak jak ktos wczesniej zauwazyl, to o czym myslisz to tylko
reprezentacja punktu jaka robi pani na lekcji matematki,
zeby go dzieciom zobrazowac, czyli wrocilismy do tego
co napisalem na poczatku - pomyliles punkt z kropka...

a punkt pozostaje tworem abstrakcy, nie istnieje w rzeczywistosci,
nie mozna go narysowac, nie ma koloru, nie ma masy, nie ma zapachu,
nie ma gory, ani prawej i lewej strony i jest nieskonczenie maly,
powiewiem jeszcze ze nie ma dwoch punkow ktore leza jeden
obok drugiego, tak zeby nie bylo zadnago innego punku miedzy
nimi

jezeli chodzi o zaznaczanie punktow, to znowu robimy inny twor,
zeby punkt zaznaczyc, trzeba dla niego jeszcze dodatkowa dana,
np. jeden bit, czyli znowu dostajemy pare (punkt, bit),
puntk to miejsce, bit informacja czy jest ono zaznaczone, czy nie


Dla mnie proszę Pana nie ma różnicy pomiędzy listami news'owymi
a realem. Polska tradycja jest taka, że osoby dorosłe używają
formy PAN lub PANI. Jeśli komuś/czemuś zależy by wykorzeniać
polską tradycję to może do osób obcych mówić per TY
np. "hej! słuchaj no ty David czy jak ci tam"
JA Edward Robak nie popieram takich nowości szczególnie na SCI
na której poważni ludzie prowadzą poważne rozmowy. :-)


nowy srodek przekazu, nowe, wygodne zasady,
jest wielu uczestnikow grupu i latwiej gdy mowimy
na ty, co nie jest rownoznaczne z chamskimi
odzywkami, typu zacytowanej :)
ale oczywiscie nic nie jest narzucone

pozdrawiam
dawid

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ekonomia wolnej miłosci
Ekonomia wolnej miłosci
samym sercu naszego społeczeństwa rodzi się przerażające i groźne zjawisko.
Załamują się normy etyczne. Nie zmieniamy tego, co złe. Zmieniamy nasze
pojęcia o tym, co dobre. A przecież tylko za sprawą pojęć o Dobru można
wykryć i określić Zło. (...) Szale moralne, na których ważymy współczesne
problemy, załamują się pod wielkim ciężarem. Subtelne filozoficzne narzędzia,
które mają separować dobro od zła, wygięły się i poskręcały od brutalnego
oporu materii. A ponieważ stosowanie zasad poprawnego myślenia wymaga
ciężkiej umysłowej pracy, ludzie porzucili zasady. Zamiast poddawać życie
sprawdzianom, uznali, że to życie stanowi sprawdzian dla człowieka. (...)
Jeśli to, co mówię o sprawdzianach, nie wydaje się jasne, dam najprostszy
przykład. Uczciwy mężczyzna zakochuje się w uczciwej kobiecie; chce się z nią
ożenić, być ojcem jej dzieci i zapewnić bezpieczeństwo jej i sobie.
Sprawdzian dla każdego systemu rządów polega na tym, czy mężczyzna jest w
stanie to uczynić. Jeśli jakikolwiek system - feudalny, niewolniczy lub
barbarzyński - daje mu tak wielkie pole kapusty, by mógł bez trudu utrzymać
rodzinę, jest to system w istocie wolny i sprawiedliwy. Jeśli jakikolwiek
system - republikański, komercjalny czy eugeniczny - daje mu tak niską
pensję, że nie zdoła sam utrzymać rodziny, jest to system w istocie haniebny
i tyrański. (...)
Filozofowie, roztrząsający problemy etyczne, powinni podtrzymywać te
roszczenia w imieniu każdego mężczyzny, kobiety i dziecka, i pod ich kątem
oceniać taki system ekonomiczny, w którym człowiek zarabia siedem szylingów
tygodniowo. Tymczasem współcześni filozofowie poświęcają życie na
objaśnianie, czemu mężczyzna nie powinien się zakochiwać, czemu nie musi się
żenić, czemu lepiej, by nie posiadał dzieci - słowem, czemu pracodawca może
mu nadal płacić tylko siedem szylingów na tydzień. Starczy spojrzeć na
najbardziej błyskotliwych myślicieli, którzy dokonali rewolucji w naszym
sposobie myślenia (...) i przekonamy się, że jeden po drugim, nie
uświadamiając sobie tego nawet, wspierali system niskich płac. Spójrzmy, jak
Bernard Shaw szydzi z ludzkiej wiary w miłość i stałość. (...) Oto pierwszy
punkt dla chciwego pracodawcy: pracownik powinien zostać kawalerem. Pół
pokolenia przed Bernardem Shaw widzimy zwolenników wolnej miłości (...),
którzy wyjaśniali mężczyźnie, że owszem, może kochać się w kobiecie, ale
wcale nie musi dawać jej utrzymania - znów punkt dla chciwego pracodawcy.
Jeszcze wcześniej (...) byli maltuzjanie, którzy twierdzili, że nawet jeśli
człowiek się ożeni, nie powinien obciążać się potomstwem - kolejny punkt dla
zachłannego pracodawcy. Słowem, zamiast mierzyć wartość naszych
przemijających instytucji za pomocą wiecznych instytucji, takich jak rodzina,
odrzucamy to, co wieczne, i zostajemy bez jakichkolwiek punktów odniesienia.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 1 z 2 • Znaleziono 53 postów • 1, 2  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.