Filozofia w szkole

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia w szkole





Temat: prawdziwi francuzi
"Prawdziwego" Francuza trudno bedzie chyba znalezc, bo czy on istnieje?
Prawdziwy czyli przecietny?
Zgadzam sie natomiast w zupelnosci z Nicolas gdy mowi ze opisuje sie Francuzow
wytartymi sloganami ktore niewiele maja dzis wspolnego z realiami.
Znam wiele krajow po dlugich i krotszych pobytach (studia w USA), zyje we
Francji od dawna i pracuje tu.
Ja widze ten kraj jako nowoczesny, posiadajacy znakomitych specjalistow,
posiadajacy obowiazkowy program filozofii w szkolach, posiadajacy administracje
funkcjonujaca i posiadajacy to "cos" wiecej, to cos co bym nazwala
umiejetnoscia zycia.
Jest to rowniez kraj ktory dal szanse bardzo, bardzo wielu obcokrajowcom, i tym
wielkim i tym mniejszym.
Zyje w Paryzu i nie zamienilabym tego miasta na zadne inne na tej ziemi!!

I bardzo mnie boli gdy czytam tu jadowite i glupie teksty nieukow ktore nie
wiem czemu maja sluzyc.

lucja Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak wygląda matura we Francji?
Dzięki, narval, za dołożenie kolejnych informacji. Czyli, jeśli dobrze rozumiem,
trzeba osiągnąć pułap 360 punktów, żeby mieć zaliczoną maturę. Ale jeśli ktoś ma
ambitne plany i wybiera się np. do Grande Ecole, to chyba musi ich mieć więcej -
czy jest jakiś "konkurs świadectw"? I te 360 punktów to suma ilu egzaminów, tak
plus minus - czterech, pięciu?
Ach, zazdroszczę wam tej filozofii w szkole średniej... U nas dopiero na
studiach i to przez rok tylko. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czemu nauczyciele znęcają się nad uczniami???
dziecko - wizytówka rodziców
Do wszystkich rodziców! Proszę sobie zapamiętać, przyjąć do swoich struktur
poznawczych i utrwalić, że wasze dziecko w szkole jest waszą wizytówką. Po co
jest szkoła? Dziecko spędza w niej 4-5 godzin na 24. 4 godziny sa więc
przeznaczone na pracę, obowiązki, a 20 godzin na odpoczynek, zabawę, kontakty
towarzyskie, sen. Chyba, że wolicie, aby zamienić i te 4 godziny w szkole na
bezstresową zabawę. Wtedy 10-latek będzie się bawił lub spał 24/24h na dobę. Ok
więc doszliśmy do wniosku, żeby jednak te 5 godzin w szkole przeznaczyć na
pracę i naukę. Nauczyciel nie przychodzi do pracy by zabawiać uczniów, lecz by
wpoić im wiedzę i umiejętności i potem je sprawdzić. Jeżeli uczeń odmawia
pracy, będzie niestety oceniony nisko. I to jest cała filozofia szkoły. Nic
więcej. I proszę przestać wyszukiwać tematów zastępczych. Jako rodzice macie
obowiązek przysłać do szkoły dziecko przygotowane, czyste, pojedzone i zdolne
do bezkonfliktowego współistnienia w grupie. Jeżeli dziecko ma problemy w
szkole JEST TO WINA RODZICÓW. Jeżeli rodzic ma wszystko(oprócz płodzenia nowych
dzieciątek) w d..., to nie dziwmy się, że szkoła zamiast uczyć musi się zająć
wszystkim - nakarmieniem, ubraniem i wychowaniem dziecka. Ale wtedy nie starczy
czasu na naukę nie tylko dla tego jednego zaniedbanego malca, ale i reszty
klasy. Nauczyciel bowiem NIE POTRAFI SIĘ ROZDWOIC. Jeden człowiek nie jest w
stanie w ciągu 40-godzinnego tygodnia pracy wychować, rozwiązać wszystkie
problemy i nauczyć 30 osób + wysłuchać pielgrzymek rodziców z pretensjami. Amen Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: bledne koncepcje darwinistow
dopiero pozniej wiesniacy-ariowie podzielili sie na:

1.braminow(bramin lub braman)-(od "brama" lub "pra-czlowiek",moze zwiazek z
do"brem albo "bredzic"-zaklinac,szeptac)-medrcy,nauczyciele,potem wiedze
przodkow przeksztalcili w rytual(pierwotnie to nie byla magiczna mitologia!!!)

2.kszatrijow-(od"k"sa"trzacy"-ci co na"cieraja" a wiec walcza)

3.wajsja-wiesniacy-pierwotnie wojownicy-gospodarze,potem wolni rolnicy.

te 3 warny sa sobie rowne!!!
te 3 warny sa prawarna(sa wajsja)!!!

roznica miedzy nimi jest takiej natury jak miedzy zwyklym szlachcicem a
dziedzicem lub ksieciem.

wajsjowie moga yostac swietymi,stac na czele wspolnot zakonnych,moga tez
zakladac wlasne szkoly filozoficzne jesli tylko zechca zyc jak pustelnicy.

kiedys wajsja mogl zostac kszatrijem albo nawet braminem,dopiero pozniej kasty
sie zasklepily i podzielily na tysiace podkast.

slowianie byli jednej warny aryjskiej-oni to wajsjowie-wiesniacy.

warna-slow."barwa","barwny". Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy filozofia jest jeszcze potrzebna?
scand napisał:

> ale wydaje się że tylko mała część ludzi jest zdolna do pogłębionego
> zastanowienia się nad światem. Poza tym elementy filozofii wchodzą w skład
> języka polskiego - może to wystarczy...

Nie chodzi mi o jakies skomplikowane dywagacje filozoficzne i szczegolowe
studiowanie historii filozofii. Chodzi mi bardziej o otwarcie na pytania , ktore
od stuleci gnebia czlowieka - kim jestem , jaki jest sens mojego istnienia na
tym swiecie, co jest dobre a co zle itd. Kazdy chyba zadaje sobie takie pytania
od czasu do czasu , kazdy probuje na to sobie udzielic odpowiedzi nazywajac to
swoja filozofia zyciowa.
Filozofie zyciowe ludzi sa rezultatem wychowania, doswiadczen w zyciu , wplywu
otoczenia , srodkow masowego przekazu i oczywiscie wyznawanej religii.
Mysle za nauka filozofii w szkolach dodalaby nowy wymiar to tego , chociaz z
drugiej strony obawiam sie, ze taka propozycja napotkalaby pewnie na opory ze
strony pewnych ugrupowan pragnacych zachowac swoj wplyw na ksztaltowanie
swiadomosci mlodych ludzi.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filtry
kamfora napisała:
> Niestety zdarza się (i to wcale nie rzadko), że w wyniku filtra zostaje nam
> garść plew. Oprócz poczucia żalu nad "skrzywdzonymi" ziarnami mamy też poczucie
> winy, że to my jesteśmy w pewnym sensie krzywdzicielami (no bo założyliśmy taki
> filtr) i mamy poczucie skrzywdzenia siebie(przez te paskudne plewy, które nie
> dały się odfiltrować).

No wlasnie, stosujemy flitry aby oddzielic ziarno od plew, w wyniku czego
nierzadko zostaje nam sie tylko garsc plew. Niektorzy maja z tego powodu wyrzuty
sumienia, inni uwazaja, ze skoro nalozyli najlepszy z mozliwych filtrow nie ma
powodow do kaca moralnego, nie nalezy sie dreczcyc nawet jezeli niechcacy
skrzywdzili tym sadem wiele osob.
Czy mozliwe jest zycie bez filtrow? Szkola filozofii praktycznej w Auckland
uwaza ze tak. Zalecaja tam miedzy innymi odrzucanie sadow a priori w stosunku do
znanych lub nieznanych nam osob " Meet each person afresh as though for the
first time. Use the statement " not this not this" to dispel any idea of other"
oraz w relacjach miedzyludzkich uzywaja stwiedzenia ze " love is natural in
between", ktore mozna roznie tlumaczyc. Dla mnie m in oznacza to, ze wiezi
miedzyludzkie sa naturalne i istnieja w sferze poza rasa, narodowoscia czy
terytorium.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowy przedmiot :)
Jasne, że jak ktoś nie chce myśleć to i na lekcjach filozofii myśleć nie
będzie. Z drugiej strony filozofia skłania do trochę innego rodzaju myślenia,
którego w końcu nie ma na żadnym innym przedmiocie. Zdaje się, że lekcje
filozofii w szkołach są po połowie: trochę teorii trochę przemyśleń…a i
historii .
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowy przedmiot "Patriotyzm" - za czy przeciw?
Podzielam się całkowicie te rozterki związane z definicją patriotyzmu. Wierzę
jednak, że można z różnych przejawów patriotyzmu wydestylować jakiś wspólny
składnik. Może świadomość zaciagnięcia długu wobec swojej ojczyzny, świadomość,
że to kim jesteśmy, zawdzięczamty właśnie ojczyźnie. Do tego wspomniana duma
narodowa, ale ukształtowana rozumnie tak, żeby nie stała się podglebiem
nacjonalizmu, szowinizmu czy ksenofobii. Myślę, że szkoła powinna jednak
kształtować postawy patriotyczne, bo jeśli szkoła się od tego obowiązku uchyli,
to znajdą się inne instytucje czy organizacje, które tę lukę wypełnią, ale może
niekoniecznie taką treścią, jaka byłaby najbardziej właściwa.
Co do matematyki na maturze i nauki filozofii w szkole, zgadzam się całkowicie.
Mądrze nauczana filozofia może być skuteczną szczepionką na demagogię, jedynie
słuszne ideologie, i tym podobne wirusy społeczne. :-))

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Książki, książki, książki....
"Egipt.Jak zaginiona cywilizacja została odkryta"
Platon z Egiptu-Prószyński i S-ka W-wa, 2006
Pod piramidami powstawały nie tylko hieroglify. Nim w starożytnej Grecji
pojawiły się pierwsze szkoły filozoficzne, wielu greckich myslicieli pobierało
nauki w Tebach, Memfis, Heliopolisi Hermopolis, majważniejszych ośrodkach
religijnych Egiptu...

Pasjonującą historię ostatnich dwustu lat badań nad starożytnym Egiptem
przedstawie brytyjski egiptolog Joyce Tyldesley.
-
sirocco.turystyka.net
krajearabskie.prv.pl Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W zasadzie to stare nie odeszło...
A ja nie dam się styranizować. Podobnie jak w 80-tym roku. Nie pozwalaja na
powietrzu palic? A ja bedę, oczywiście nie w nos ludziom. Nie pozwalają piwa
pić w wrsie? To się chyba przejadę z puszką do Warszawy. Będę ściągała zasłonki
ze wszystkich biustów i pup zakrytych przez oszołomów. Nóż mi sie w kieszeni
otwiera.
Pwiedzcie, dlaczego część narodu jest reformowalna i potrafi się do nowych
warunków chociaż trochę dostosować, a część nie? Od czego to zależy? Chyba za
mało filozofii w szkołach uczą.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: w drodze do oświecenia? - seks z innymi parnerami
mzamar napisał:

> W buddyzmie tybetańskim chyba były kiedyś
> przyjęte praktyki orgiastyczne, nie wiem jak teraz.
>
Nie sa i nigdy nie byly, a ci ktorzy twierdzili, ze byly, niezaleznie od
posiadanych przez siebie tytulow naukowych, mieli o buddyzmie rownie glebokie
pojecie co eks-malzonek Grety.

Wiecej informacji tutaj:

www.buddyzm.edu.pl/pytania/2003/071.html
www.buddyzm.edu.pl/magazyn/07/cs07-16.htm

Przy okazji pare slow wyjasnien odnosnie tzw. "malego wozu", zwanego rowniez
hinajana. Tego rodzaju przekaz wlasciwie juz nie funkcjonuje w zywej formie.
Poludniowa szkola buddyzmu, therawada, ktora jest czasami mylnie utozsamiana z
hinajana, zawiera pewne filozoficzne (a takze praktyczne) aspekty buddyzmu
Wielkiej Drogi (mahajana), o czym sie mialem okazje przekonac rozmawiajac swego
czasu z jej przedstawicielem. W tybetanskiej klasyfikacji wymienia sie dwie
glowne szkoly filozoficzne reprezentujace tradycje hinajany (sautrantika i
wajbhaszika) - zadna z nich nie pokrywa sie z mysla filozoficzna therawady.
Wiecej o tym tutaj:

www.buddyzm.edu.pl/magazyn/12/index.html
Pozdrawiam,

jw
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wstancie, chodzmy - i inne teksty JP II
Czy jest filozofem - raczej nie .Jego interpretacja zachowań we wspólczesnym
świecie daleko odbiega od zwyczajów panujących na nim .Jest to raczej spis
pobożnych życzeń człowieka , którego widzenia świata posunęło się tylko
troszkę naprzód .
To , że istnieje jakaś część społeczeństwa , która stara się 9 Powtarzam stara
się ) realizować te życzenia nie upoważnia Go i ludzi będących jego
przedstawicielami do narzucania reszcie społeczeństw takich wzorów zachowań .
I o ile istniały szkoły filozoficzne ( gdzie ktoś się zgadzał albo nie ) tak w
tym przypadku można mówić chyba o nakazie bez możliwości negocjowania odstępstw
a nie o konstruktywnym dialogu . Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: temat z 1. strony Dziennika
Nue zgodzę się ... inny mechanizm uzależnienia...
Nie mozesz przewidzieć na co się zgadzasz.
To tak jakby samobójcy pozwolić na samobójstwo ...bo tego chce...
Wiem ,ze są szkoły filozoficzne ..które podejmują dyskusje na ten temat...

tego moim zdaniem kanalizować nie wolno
Houk
:))) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Szykuje się problem z lekcjami etyki
Mądrość to jest rzecz boska ludziom pozostawiono miłość /Pitagoras/
filozofia to jest najbardziej niebezpieczna z rzeczy która maja się uczyc
bowiem uczy czegosc niezmiernie niebezpiecznego - myślenia
czego w ogóle nie uczy szkoła
ona jest zupełnie po co innego - szkoła
ale filozofia w szkole? - to będzie nie filozofia ale ideologia
podobnie jak religia w szkole no czym jest religia w szkole - jak myślicie? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jeśli nie religia, to może etyka
a to juz zupelnie inna sprawa. Moje studia filozoficzne były dodatkowym
fakultetem - choć ukończyłem całosc obu.Elementy filozofii w szkole średniej
były tylko i wyłącznie zasługą psora ,ktory pamiętał keszcze akurat czasy
przedwojejnn a przeciez prze krótki okres czasu w szkole tez odbywały sie lekcje
religii - mało tego p-rzeciez w dawnej szkole sióstr nazaretanek Kolowej Jadwigi
do 1959 chyba była szkoła która w jakis stopniu prowadziły siostry' chodziem 4
lata - do dzisiaj pamietam Bale Noworoczne- wspaniałe/. Albo mi sie to juz
wszystko myli - ale chyba tak było. W czasach moich studiów drugi obieg był
powszechny,kontakty z osobami które pózniej zaszły nbardzo daleko równiez, nie
było specjalnego problemu w dostępie do nawet bardzo wątpliwej dla władz
literatury - jak jeszcze sie znało troch e języki - to juz wogóle nie było
problemu -pożniej nie wiem jak było bo nie miałem wielu okazji zeby pisac czy
mowic po polsku Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dyrektorzy wrocławskich szkół nie chcą etyki
Potwierdzam. Nauczycieli etyki nikt zatrudnić nie chce. Sam, mimo posiadanych
kwalifikacji, nie mogę znaleźć pracy w szkole.

Jest totalną bzdurą mówienie, że nie ma specjalistów w tym zakresie. Sam mam
wielu znajomych, którzy z dużą chęcią podjęliby taką pracę.

Czy jest to problem marginalny i zastępczy? Moim zdaniem nie. Po pierwsze sama
obecność religii w szkole budzi poważne konsekwencje. Zarówno sposób jej
wprowadzenia (niezupełnie zgodnie z prawem), jak i sensowność tego przedmiotu w
szkole (jest to kwestia podnoszona nawet przez katolików, którzy twierdzą, że
szkoła to złe miejsce na szerzenie katechezy). Poza tym jeśli na sercu nam
jakość edukacji w ogóle, to powinniśmy na poważnie zająć się kwestią etyki (lub
filozofii) w szkole.

I w końcu po raz kolejny zostaliśmy oszukani. Obiecywano zajęcia z etyki w
każdej szkole i brak możliwości tzw. "opcji zero". Z niejasnych powodów minister
edukacji wycofała się z tego pomysłu. Wprowadzono za to przepis upoważniający
nauczania etyki przez kogoś, ktoś miał na studiach przedmiot filozofię. Jest to
jawna kpina i psucie polskiej szkoły.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Ludziom trzeba wpajac..
Zgadzam się.
Wprowadzenie lekcji filozofii w szkołach średnich i na studiach zmusiłaby do
myślenia młodych ludzi a także stało się pretekstem do dyskusji. Same plusy,
moim zdaniem.
Musimy ze sobą rozmawiać, dużo rozmawiać.
Taki przedmiot, oczywiście o odpowiednio opracowanym programie - mógłby bardzo
pomóc młodemu pokoleniu odnaleźć się w tym wszystkim i stać by się mógł
alternatywą dla propagandy medialnej i manipulacji, jakiej jesteśmy poddawani
na każdym kroku.

Pozdrawiam
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia?
elodia napisała:

> Co daje? Wg mnie dużo - rozpoznaję księży co z tym przedmiotem mieli
> kłopoty a i w innych szkołach widzę, że nie uczyli się jak ja- sam na sam-
> czy to nie lepsze niż tolerancja bezmyślna? I czemu jeszcze jej nie ma, boją
> się myślącego społeczeństwa?

Mysle, ze Elodii chodzi o to, ze filozofia jako nauka jest bardzo przydatana
w życiu.
Np. księża, ktorzy w jakimś chociaz stopniu zetknęli się z filozofią
maja lepszy kontakt z człowiekiem, wierzącym lub nie:)
Elodia równiez ubolewa, ze nie ma przedmiotu z zakresu tej nauki w szkołach,
co znacznie poprawiłoby świadomośc, sposob myslenia społeczeństwa, no chyba, ze
desydenci obawiają sie społeczeństwa myślącego i to tłumaczy ten brak.
Mam problem ze zwrotem "sam na sam", chyba chodzi o to, ze elodia zgłębiała
tajniki filozofii własnie z Nią sam na sam.
:))))))))))))

Tak to ja zrozumialam, Elo przepraszam, za zniekształcenie
Twoich intencji, będziesz miała nauczke, że należy pisac - 'kawa na ławę'
(przynajmmniej dopoki nie ma filozofii w szkołach)
:-))


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Leszek Balcerowicz na UMK o kryzysie
nie glosuje/glosowalem na Leppera, ale uwazam, ze Balcerowicz mylil sie w wielu
przypadkach, teraz z zacietoscia osla, wbrew temu, co widac na swiecie, idzie w
zaparte. Ja to rozumiem - okazalo sie, ze filozofia szkoly chicagowskiej sie nie
sprawdza, kapitalizm w czystej formie (lub prawie czystej) sie nie sprawdza,
caly swiatopoglad Balcerowicza trzesie sie w posadach. Tez szedlbym w zaparte.
Jak kosciol katolicki z Galileuszem... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia do szkół - postulują krakowscy uczeni
Nie dlatego filozofowie nalegają na wprowadzenie filozofii do szkół, że roboty
dla filozofów nie ma. Przeciwnie, w grupie absolwentów filozofii bezrobocie
jest znacznie niższe, niż w wielu innych grupach. W Szwecji przeprowadzono
badania, z których wynika, że kierownicze stanowiska w firmach zajmują częściej
absolwenci filozofii niż kierunków ekonomicznych. Filozofia uczy dostrzegania
problemów tam, gdzie inni ludzie ich nie widzą. Uczy rozwiązywania problemów,
dzięki abstrakcji uczy technik myślenia o uniwersalnym zastosowaniu. Również w
Polsce znam wielu absolwentów filozofii, którym znakomicie powodzi się w
biznesie (znaleźli niszę handlową lub produkcyjną, na którą inni nie wpadli, a
już do samej produkcji zatrudniają inżynierów - inżynier natomiast nie pomyśli,
że mógłby zatrudnić filozofowa, który mu podpowie, nad czym warto pracować),
znam też paru wysokich urzędników-filozofów, redaktorów itd. Osobiście nie mam
żadnych wątpliwości, że wprowadzenie filozofii do szkół dobrze zrobi młodzieży
trenowanej w zakuwaniu zbędnych wiadomości zamiast w myśleniu, jak wiadomości
stosować do rozwiązywania problemów. Boję się tylko, że filozofii w szkole
częściej od filozofów będą uczyli poloniści i historycy, i że będą kazali
uczniom wkuwać życiorysy filozofów. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Protest przeciwko płatnym studiom
Protest przeciwko płatnym studiom
skoro państwo coraz bardziej rezygnuje z przekazywania kasy ze złodziejskich
podatków na cele takie jak nauka, szkolnictwo, służba zdrowia itd. to na co
państwo i pobór podatków.
jakoś te państwo nie znika ba umacnia się.
od 89 roku ponoć wszedł tzw. wolny rynek a biurokracji przybyło kilkukrotnie.
tak rola państwa jako gwaranta bezpieczeństwa czy bezpłatnej nauki tak wolnego
rynku jako gwaranta wolności i kreatywności ludzi to bajeczka którą karmi się
właśnie was kochani studenci, a wy jak te matoły lubicie bajeczki.
kasa jest potrzebna dla urzędasów i niejasna i niekonsultowaną politykę partii,
wysyłanie wojska do iraku. to ja wole by ta kasa szła do okradanych niestety
podatników w postaci nisko płatnego szkolnictwa czy służby zdrowia.poza tym
niebezpiecznym jest patrzenie na naukę, szkolnictwo czy służbę zdrowia jako na
biznes. rożne szkoły filozoficzne np. w Grecji były finansowane min. przez
miasta czyli przez obywateli widzących korzyści by mówiono ze taki a taki
myśliciel pochodzi z tego miasta. nie jestem zwolennikiem tzw. wolnego rynku ani
podatków i państwa.
społeczeństwo kierujące się demokracja bezpośrednią i składkami na cele jakie
uzna za ważne w ciągłej dyskusji i innowacyjności w pełni kontrolowane przez
tych których to dotyczy.
w strukturze poziomej od dołu ku gorze, inaczej nic sie nie zmieni albo
mamona,jakaś ideologia polityka czy inne zniewolenie będzie wam ustawiało życie.
popieram protest
bywajcie. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wielgus jednak współpracował z SB!!!
Warto w tym momencie przytoczyć wypowiedź Tyki5 z wątku o filozofii w szkole,
aby zrozumieć co jest ważne dla wiary i dla narodu aby posługa kapłańska miała
sens.
Szczególnie na tak wysokim szczeblu. Kościół opamiętał się w ostatniej chwili.
Choć nie wiem czy rozumie to do końca Glemp.
Konsekwencją tego o czym pisze Tyka5 jest teatr jakiego byliśmy dzisiaj świadkami.
Tyko5 dobrze, że jesteś filozofem i potrafisz pewne zjawiska prosto wyjaśnić.

Cytuję Tykę5 :

Filozofia w swym etymologicznym i zasadniczym znaczeniu jest umiłowaniem
mądrości (gr. phileo+sophia). Tego nie zdobędzie nikt, dla kogo ważne jest Mieć
(np. wiedzę, wykształcenie, stanowisko, sukces...), a nie Być (np. przyzwoitym
człowiekiem). Wiedza oraz inteligencja to jeszcze nie mądrość. Znam wielu
wykształconych głupków i cyników, często z tytułami naukowymi bądź z nie
wiadomo jakim mniemaniem o sobie.”

Grey zrozumiał to dopiero na końcu swojej kariery.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: kto to powiedział?
morał
Warto w tym momencie przytoczyć wypowiedź Tyki5 z wątku o filozofii w szkole,
aby zrozumieć co jest ważne dla wiary i dla narodu aby posługa kapłańska miała
sens.
Szczególnie na tak wysokim szczeblu. Kościół opamiętał się w ostatniej chwili.
Choć nie wiem czy rozumie to do końca Glemp.
Konsekwencją tego o czym pisze Tyka5 jest teatr jakiego byliśmy dzisiaj świadkami.
Tyko5 dobrze, że jesteś filozofem i potrafisz pewne zjawiska prosto wyjaśnić.

Cytuję Tykę5 :

Filozofia w swym etymologicznym i zasadniczym znaczeniu jest umiłowaniem
mądrości (gr. phileo+sophia). Tego nie zdobędzie nikt, dla kogo ważne jest Mieć
(np. wiedzę, wykształcenie, stanowisko, sukces...), a nie Być (np. przyzwoitym
człowiekiem). Wiedza oraz inteligencja to jeszcze nie mądrość. Znam wielu
wykształconych głupków i cyników, często z tytułami naukowymi bądź z nie
wiadomo jakim mniemaniem o sobie.”

Grey zrozumiał to dopiero na końcu swojej kariery.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wątek dla niezadowolonych KKat.
Idąc twoim tokiem rozumowania i odpowiadajac na pytanie; Po co
człowiek stworzył Boga?:
- Człowiek (czytaj - społeczeństwa) - niezaleznie od stopnia
rozwoju - wszystkie stworzyły Boga. A może jest to pośredni dowód na
to, że to jednak Bóg stworzył człowieka!?
Co zaś się tyczy konkretnej odpowiedzi na pytanie to odpowiedx łatwo
znaleźć w działach Marksa i Lenina. Jak mawiał pewien dr filozofii
na szkole oficerskiej, gdzie sie swego czasu
uczyłem: "Podchorążowie - religia jest opiumem dla ludu". O to
chodzi?
I jeszcze jedno: Kler - jak my wszyscy - ma swoje przywary. Przywary
kleru sa najbardziej widoczne, gdyz on właśnie deklaruje, że ich nie
ma. Ale - jeśli w naszej okolicy kradną, to czy tylko dlatego i my
mamy być złodziejami? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Mundurki we wszystkich szkołach - kontrowersyjn...
O nie, nie, nie
Zaraz będzie: "jakie to średniowiecze", "jaka komuna", "teraz
jest wolność, demokracja w szkołach", "uczeń ma prawo wyboru
(czy tylko zabierze dziennik nauczycielowi czy może założy mu
śmietnik na głowę)".

I w końcu powstanie jakiś wielki bunt z tego powodu,
pomysłodawca będzie postacią jeszcze bardziej znienawidzoną od
przeciwników legalizacji marihuany, powstaną organizację obrony
praw ludzi, zwierząt, roślin, ameb i pierwotniaków, łącznie z
Fundacją Helsińską, sprawa otrze się o Strasbourg.

A poza mundurkami, które są jakimś tam może nawet dobrym
pomysłem, trzeba przywrócić wychowawczą rolę szkoły. Niestety,
szkoły w których wychowawca jedzie na wycieczę z uczniami - i
tam uczniowie udają że konspirują, nauczyciel udaje, że pilnuje,
a tak naprawdę wszyscy zdrowo chleją - w żaden sposób nie
przyczyniają się do wychowania nowych pokoleń. Dlatego za
mundurkami powinna iść nowa (a raczej stara) "filozofia" szkoły.
Uczeń - ale i nauczyciel powinien znać swoje miejsce. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Uczmy się tolerancji
Słynna niemiecka szkoła filozofów przełomu stuleci i początku XX wieku.
Zwolennicy? Marks, Engels, Hitler Stalin. Jeszcze dziś żyją totalitarni mordercy
a i zbrodnicza filozofia ewoluuje ale nie ginie i wciąż zbiera żniwa. Gdy
dochodzi do filozoficznej niemiecko-żydowsko-rosyjskiej mieszanki
intelektualnej, zło i kostucha szaleją.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "I love Europe". Studentka z ASP podbija Europę
tia rotflcopter uragam .. trudne slowo .. uczyli was w szkole trudnych slow cyz
jedynie slow wytrychow???
rotfl smieszysz mnie
malo wiem duzo mowie .. ty za to duzo wiesz. bo przeciez skonczylas UJ
rotfl ja programuje w 2 jezykach administruje zawodowo systemy unixowe
zarabiam pewnie z 3 razy tyle co ty po uj i wiesz co ?? rzucilem szkole po 1-ej
liceum bo nauczyciele byli idiotami bez podstawowych umiejentosci logicznego
myslenia a jedynie z wyuczonymi na pamiec regolkami z durnych podrecznikow
napisanych przez innych ograniczynych impotentow intelektualnych . wiec wsadz
sobie swoj uj w buciki itp itd , mozesz nauczyc sie malowac mozesz nauczyc sie
pisac wiersze , mozesz nauczyc sie grac w filmie , mozesz nauczyc sie rzezbic.
ale nigdy nie bedziesz artysta . bo tego nie da sie nauczyc bedziesz
rzemieslnikiem. Zobacz sobie jak wygladaly szkoly filozoficzne w starozytnosci
.. podstawowa zasada bylo ksztalc sie sam samemu szukaj odpowiedzi a nie
czekaj na gotowce z ksiazek . ucz sie myslec anie wkuwaj na pamiec idiotyczne
regolki . tworz nowe regoly zamiast byc spetanym blednymi regolami stworzonymi w
przeszlosci .. a teraz ?? a teraz zamiast hamleta mamy szklanki ... FIN Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia w pierwszej klasie
Eusebio! Podrozuj wiecej, to Cie troche moze wyleczy ze stereotypow w
stylu: "Wszystkiemu winni sa Zydzi i cyklisci". Gdybys mial filozofie w szkole,
to tez moze bys madrzej gadal. Bylem pare razy w Stanach i wcale nie zaluje.
Spotkalem wielu normalnych, zyczliwych i myslacych ludzi. Czesto umieja
wyciagac wnioski ze swych bledow. Jak cos szkodzi ich spoleczenstwu, to to
zmieniaja. Wazne by UCZYC SIE CZEGOS na swych bledach. Oczywiscie ludzie
wszedzie sa rozni. Wszelkie uogolnienia sa troche uposledzone. Jest tam coraz
wiecej normalnych rodzin, maja dzieci. Spada ilosc zachorowan na AIDS. Jesli
Europa nie wezmie wzoru z Ameryki w kwestii przyrostu naturalnego to stac sie
moze muzulmanska czescia swiata. Muzulmanie nie deliberuja czy to dziecko nie
bedzie ich za drogo kosztowac i czy im europejskiego standardu zycia nie
popsuje. Oni po prostu maja dzieci i sa obywatelami Europy. Ciekawe dla kogo ja
jednoczymy? W demokracji racje maja Ci, ktorych jest wiecej. Wracajac do
filozofii, to jestem za filozofia w szkole! Myslenie ma wielka przyszlosc, a
jeszcze wieksza przeszlosc i warto ja poznac dla zdrowszego rozumowania.
Latwiej manipulowac spoleczenstwem, ktore nie mysli. Moje haslo to raczej:
OBRONIC POLSKE PRZED KOLTUNSTWEM! Wszystko jedno jakim polskim, amerykanskim
czy sowieckim. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Konkurs - Co wynalazl swiat Islamu od 1800 r ?

> To religia zahamowala rozwoj technologiczny wielu kultur, w tym kultury
> Arabskiej. Gdy religia = wladza (lub wladza = religia) postep zawsze byl jest i
> bedzie hamowany.

Bzdura.
Rozwój literatury, filologii, nauki arabskiej w średniowiecznej wynikał w dużej
mierze z przesłanek religijnych (objaśnianie Koranu). Było to za panowania
kalifów - Umajjadów i Abbasydów, a więc za władzy dużo bardziej "teokratycznej",
niż w czasach późniejszych. Jest wręcz przeciwnie - kiedy władca jest
autorytetem religijnym, może pozwolić sobie na więcej, niż kiedy jest osobą świecką.

Szkoły filozoficzne starożytności (będące także instytutami badawczymi), Muzeum
aleksandryjskie ze słynną biblioteką, sztuka - wszystko czynione było z myślą o
religii. Szkoły filozoficzne = stowarzyszenia kultowe Muz.

Rozwój literatury chrześcijańskiej w późnej starożytności... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Etyczny obowiazek" - ciekawe czyj?
Dwa (? ;-) ) punkty widzenia
marcq napisał:

> ... Chyba nikt nie wątpi, że PiS zezwoli na nauczanie etyki innej,
> niż chrześcijańska i na wykładanie jej przez nauczycieli "niepewnych".
> Czyli - nie kijem, to pałką, ale wybór masz.


a kaczka_balbinka napisała:

> Zgadzam sie, przy czym warto tu dodac ksiezy na etatach nauczycieli etyki
> (katolickiej).

No właśnie - właśnie O TEN wybór mi chodziło. Katecheta dla jednych, etyk dla
drugich, czyli 2 w jednym. Każde inne rozwiązanie byłoby tu NIEDOPUSZCZALNYM
BŁĘDEM!


a o obecnych możliwościach rzetelnego nauczania filozofii w szkole Balbinka,
TEŻ stawiając "kropkę nad i", napisała:

> W aktualnych okolicznosciach sa to jednak czysto akademickie rozwazania.

Niestety...


> Pozdrawiam
>
> Balbinka


I wzajemnie!

Marcq
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Etyczny obowiazek" - ciekawe czyj?
Mamy rozne spojrzenie na przedmiot filozofii w szkole.


tyu napisał:

a o obecnych możliwościach rzetelnego nauczania filozofii w szkole Balbinka,
TEŻ stawiając "kropkę nad i", napisała:

======

mam nadzieje, ze nie odebrales tego takze jako "kropke konczaca dyskusje"... (?)


Pozdrawiam

Balbinka Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Etyczny obowiazek" - ciekawe czyj?
Jeszcze o filozofii w szkole
kaczka_balbinka napisała:

> Mamy rozne spojrzenie na przedmiot filozofii w szkole.
> ...
> mam nadzieje, ze nie odebrales tego takze jako "kropke konczaca dyskusje"...


Spróbuj zatem trochę szerzej opisać swoje "spojrzenie", by potem go bronić.
Moje już opisałem: traktuję naukę filozofii (propedeutyki filozofii?), jako
naukę myślenia (samodzielnego, oczywiście), w tym - naukę umiejętności
zadawania pytań oraz naukę takiego SPOSOBU myślenia, w którym jest miejsce na
konstrukcje bez podziałów czarno-białych oraz odpowiedzi "jedynie słusznych".
TAKŻE, choć nie wyłącznie, w kwestiach dotyczących etyki - stąd moje poparcie
dla nieograniczania tej nauki tylko do etyki.

Czymś zupełnie innym jest ocena obecnych szans powodzenia wprowadzenia tej
nauki do szkół, ale o tym też już pisałem.

Pozdrawiam więc - i czekam.

Marcq Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Etyczny obowiazek" - ciekawe czyj?
Jeszcze o przemiocie :)
Przedmiocie sporu, oczywiście. )

kaczka_balbinka napisała o nim:
A byl??? Czy wyparowal ???

Piszesz wcześniej o różnicy, którą podobno widzisz między Twoim a moim
podejściem do nauki filozofii w szkole. Gdy jednak opisujesz swoje podejście,
ja tej różnicy nie widzę. Stąd wątpliwości.
Rozumiem jednak, że wątpliwości zostały wyjaśnione i - idziemy dalej. Np. tam,
gdzie zapraszasz...

M.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wraca stary temat: aborcja
>Edukacja seksualna, etyka/filozofia w szkolach a nie rel
> igia moga w tym
> pomóc.

Zauwaz ze tylko kaczor odwolywal sie do religii zeby mi przyprawic latke. Ja sie konsekwentnie
opieralam na biologii. Powiedz o jakiej etyce mowisz? O etyce aborcji? O etyce Singera? Czy o
indywidualnej etyce opartej na religii. Jesli tak, to "nowoczesna" Francja i nie tylko zwalcza
wszelka etyka oparta o religie. Ci najbardziej zwalczani rozmnazaja sie najszybciej i to tylko
kwestia czasu jak Francja poplynie. A za nia poplynie caly Zachod jesli z takim uporem bedzie
sie trzymal etyki i filozofii smierci.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: DONNNNN
ro-bert napisał(a):

> Don, czy Ty filozofie tez studiowales?


Nie,ale dlugie lata za barem to szkola filozofii praktykowanej.Czasami
praktykuje tez tzw.filozofie sraczowa-najlepsze pomysly tam wlasnie przychodza mi
do glowy.Czasami calkiem gowniane :)) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nie istnieje coś takiego jak "przypadek"
szymon2377 napisał:

""Tak, fizyka to zbiór teorii, które są tylko teoriami i aż
teoriami.
W nauce słowo teoria nie oznacza niepotwierdzonej hipotezy. Efekt
motyla to metafora służąca do wyjaśnienia pewnego fragmentu teorii
chaosu. Nie rozumiesz znaczenia słowa teoria, ani pojęć, których
używasz.""

... Być może...

Nie rozumiem np. co to znaczy: "tylko i aż". ;))

A gdzie powiedziałem że toria nie może być potwierdzona?
A jeśli pod mianem "fizyka" umieszczam zjawiska fizyczne to będzie
to duży nietakt?

>> Zjawiska chemiczne i biologiczne nie mają swojego wymiaru
fizycznego?<<
""Mają. Tylko co z tego?""

Nie wiem... to Ty wprowadziłeś rozgraniczenie fizyki z chemią i
biologią... ;)


""Czy gdybym był niewidomy, to byłaby to przesłanka do przyjęcia,
że nic nie istnieje ;)""

Nie wiem.... Są różne szkoły filozoficzne na temat widzenia
istnienia. I są różne naukowe metody widzenia (obserwowania) świata
i zjawisk. ;)



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: religia w szkole
Aha, kurs rozpoczynałby się w szkole średniej, w gimnazjum niech sobie będzie ta
religia, to ostatni moment, kiedy jest strawna w swojej obecnej formule.

A jak komuś nie odpowiadałaby filozofia w szkole średniej... Cóż, konieczność
obowiązkowej edukacji kończy się na gimnazjum. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: W ktorych chwilach zyc chwila?
Dnia 23.06.2005 Beiru <be@jabber.autocom.plnapisał/a:


za późno.


Albo za wczesnie, rozne szkoly filozoficzne ;}

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: BCB i odczyt danych z plików
Dnia Tue, 29 May 2007 17:32:41 +0200, tomasz78 napisał(a):


| Dnia Mon, 28 May 2007 17:47:42 +0200, tomasz78 napisał(a):

| To DOS-ie inaczej czyta się pliki?
| nie wiedziałem, przepraszam.
To zależy czy robisz aplikację dosową czy windowsową niezależnie od
środowiska programowania.
Przy aplikacji dosowej wydaje się bardziej racjonalne używanie poleceń
środowiska dla aplikacji dosowych,
a przy aplikacji windows poleceń windowsowego API.

Dla przykładu załóżmy, że tworzymy aplikację dosową, to z logicznego punktu
widzenia wiadomym jest, że
nie użyjemy np. polecenia SaveToFile używanego przy programowaniu w C++
Builder.


A dlaczego musze użyć w Windows SaveToFile? Zeby mieć kaleki kod i kaleką
głowę znającą tylko Borlanda?


| PS. Czy to tak trudno dla Ciebie pomagać początkującym programistom?

| Mam co do pomagania jedną zasadę: tak naprawdę, nie da się pomóc ludziom
| którzy sami sobie nic nie pomogą.
Trudno sobie samemu pomóc jak w szkołach od nauki programowania wykładają
cieniasy, którzy myślą, że są dobrymi programistami.


Popularne twierdzienie mówi ze jak ktoś umie robić, to robi, jak nie umie
to uczy (niekórzy dodają jak całkiem nic zostaje managerem).

Jak nie zaczniesz sam szukać, kojarzyć z różnych źródel, gnębić tematu ...
czarno widzę. Choćbyś pracował na uczelni :-(

Tym radykalnie sie filozofia szkoły wyższej (i potem pracy na
'inteligencich' stanowiskach nie np. na pomywaku) od wcześniejszych szkólek
- przynajmniej w moim pojęciu.

A że są setki tysięcy ludzi którzy formalnie mają jakiś dyplom nie umiejąc
szukać i kojarzyć, to nie zmienia mojego poglądu.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co to jest nauka??
Dnia Mon, 10 Feb 2003 at 18:54 GMT bazyli4 napisał(a):


charakterystyczny pozostaje. Niestety, w postaci skrajnej widzi się to
czasami tak: iże filozof to bajarz, naukowiec to scep a inżynier to
idiota. Ale to już świadczy o wypowiadającym powyższe.


:-)


Fizykalizm zdawał się przez pewien czas święcić tryumf (Adam - sprawdź
dokładnie, powtarzam, DOKŁADNIE, co to jest fizykalizm!!!).


Ja sprawdziłem. I nie widzę problemu. Filozofowie fizykalizm
wykombinowali i teraz na niego narzekają. Nic nowego ;).


No i nadszedł XX wiek, matematyka podzielona na szkoły filozoficzne,
Godel wreszcie podał, że matematyka jako udowadnialny system wewnętrznie
niesprzeczny nie istnieje.


Obraz mamy zdaje się podobny, tylko wnioski wyciągamy różne.
Nauka już dawno w takim niepewnym świecie żyje, bo ona z
niejasnoścniami zawsze była za pan brat i potrafi sobie z nimi
radzić. Ktos inny może za to wnioskować, że skoro logika nie
daje jasnego obrazu świata, to lepiej ją porzucić. Jego wola.


Problem przyczynowości nadal nie jest rozwiązany.
Zagadnienie, czy jest możliwość wiedzy o rzeczach nieobserwowalnych, nie
jest rozwiązane do dziś.


IMO jest to nie tyle teoretycznie niemożliwe, co praktycznie
nieprawdopodobne.


Tak tak, Adamie, wirusy i elektrony nadal w
nauce nazywane są rzeczami nieobserwowalnymi.


Etam. Wirusy napewno daje się zobaczyć. Na własne oczy widziałem
zdjęcie rodnika. Rozdzielczość była wystarczająca, żeby wyróżnic
pojedyńcze atomy, z wirusami problemów się więc nie spodziewam. A
co do elektronów, to faktycznie nie da się jeszcze zrobić
zdjęcia, ale niewiele to zmienia. Elektrony są obserwowalne. już
od czasów lampy elektronowej. Nie wprost, ale niewiele to
zmienia.

Dlaczego mamy ograniczać się do obserwacji tego co daje się
gołym okiem zobaczyć? Ja bez okularów to i twojego posta bym
nie przeczytał, więc byłby nieobserwowalny ;).


Dyskusja nad metoda naukową także nie jest zamknięta.


A dlaczego ma być zamknięta?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co z filozofią w szkole?
Były plany z wprowadzeniem filozofii do szkół.
Czy coś z tego wyszło?
Ostatnio o tym przycichło.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia przedmiotem maturalnym
Obiło mi się o uszy ;) ( że od 2007 filozofia ma być przedmiotem maturalnym (cokolwiek to znaczy).
Czy zna ktoś szczegóły? Np. program nauczania filozofii w szkole średniej?

Adam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przyszłość filozofii leży w destrukcji.
Śledząć historię myśli filozoficznej odnoszę nieodparte wrażenie, że
obserwuję dzieje stopniowej destrukcji obrazu rzeczywistości tworzonego
przez człowieka, przeplatane próbami zastąpienia starych konstrukcji nowymi,
bez większego jednak powodzenia. Filozofia próbowała i czasem jeszcze
próbuje dać ludziom odpowiedzi na pytania ostateczne: naturę wszechświata,
istnienie boga itd. Gdy prześledzimy jednak rozmaite szkoły filozoficzne,
zrodzi się pytanie: dlaczego tak wiele odpowiedzi na te same zagadnienia i
czy podważanie starych modeli rzeczywistości dla wprowadzenia nowych,
własnych, nie przyczynia się jedynie do postępującej erozji poczucia
możności ogarnięcia i opanowania chaosu świata. Siła dawnych nawyków
myślowych leżała właśnie w ich długowieczności, w niezwykle silnym
zakorzenieniu się w sposobie pojmowania świata przez człowieka. Natomiast
teorie mające zastąpić owe nawyki swoją siłe czerpały z argumentów o
racjonalnym lub irracjonalnym charakterze, w każdym razie zmuszały do
jakiejś refleksji. I tu pojawia się problem: prawdopodobnie nie ma teorii
wymyślonej przez człowieka, której drugi nie byłby w stanie podważyć. Różne
argumenty mogą wchodzić w grę, niemniej efektem będzie obalenie jakiejś
teorii ludzkiego umysłu. W ferworze różnych sporów powstawało, owszem, wiele
teorii i teoryjek, ale także coraz wyraźniejszym stawał się fakt, że pewne
jest to, iż nic nie jest pewne. W posadach zaczęło drżeć rozumienie tak
pozornie oczywistych, ale i zarazem fundamentalnych pojęć, jak np.
świadomość. Filozofia razem z psychologią odkrywały sfery ludzkiej
podświadomości, socjobiologia dawała nowe, niezbyt obiecujące perspektywy
filozoficznego postrzegania natury człowieka (pojęcie "natury" też z resztą
zostało podważone). To filozofia ujawniła destrukcyjny potencjał myśli
ludzkiej. Mało, że destrukcyjny - także autodestrukcyjny. Nie dość, że
możliwa stawała się iluzoryczność całego otaczającego świata (solipsyzm), to
i fundament naszego istnienia - świadomość - został potraktowany jako
produkt uboczny zdarzeń fizycznych (behawioryzm). I nie sądzę, by filozofia
zakończyła swoje "krwawe" żniwo. Kulminacją tego procesu będzie chwila, gdy
jakiś znany filozof będzie chciał spłodzić nową książkę, ale nie zrobi tego,
gdyż uzna, że nie ma sensu bawić się w językowe i pojęciowe konwencje oraz
tworzyć cokolwiek, gdy nie jest się pewnym, czy odbiorcy w ogóle istnieją,
czy istnieje autor planowanego dzieła i co to tak naprawdę znaczy istnieć.
mw
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Metoda insekcizmu-robalizmu

INSEKCIZM-ROBALIZM to nowa dyscyplina bełkotu, rozwijająca się dynamicznie w
epoce po usunięciu matematyki z listy obowiązkowych przedmiotów maturalnych
oraz zaniedbaniu propedeutyki filozofii w szkołach średnich.

Przyszłość należy do INSEKCIZMU-ROBALIZMU !!! Nie pozwól ogólnopolskim trendom
pozostawić się w tyle!

Jeżeli pragniesz zostać klasykiem INSEKCIZMU-ROBALIZMU przestrzegaj i realizuj
w praktyce następujące zasady:

1. Rżnij głupa!
2. Zdecydowanie rżnij głupa!
3. Nigdy nie przestawaj rżnąć głupa!
4. Nie ważne czy cię klepią po ramieniu czy plują w twarz, ważne żebyś był w
centrum zainteresowania.
5. Niczego się nie ucz, gdyż to mogłoby cię pozbawić pewności siebie.
6. Pamiętaj, że będąc ideowym insekcistą-robalistą jesteś nieomylmy! Wszelkie
sugestie, że się mylisz w ogóle nie są godne dostrzeżenia. Gdyby się
powtarzały traktuj je tak, jak na to zasługują, czyli jako przejawy brutalnego
chamstwa i agresji. Opowiedz tym samym.
7. Kiedy chcesz czegoś dowieść, po prostu napisz: PRAWDA i potwórz to 10.000
razy.
8. Gdyby przeciwnik w jakiś sposób wpędził cię w zakłopotanie, natychmiast
zmień temat rozmowy i poczekaj aż przeciwnik przyzna się, że nie rozumie o co
chodzi. Wtedy szybko napisz mu, że jest GŁUPI!
9. Wyjaśniając jedno pojęcie nieznane użyj siedmiu pojęć nieznanych. Wymyślać
ich nie musisz, wystarczy że użyjesz pojęć ogólnie znanych lekceważąc ich
definicje.
10. Mów banały i truizmy, a na pewno ktoś publicznie przyzna, że masz rację.
11. Normalni ludzie będą ci schodzić z drogi, dając pełną swobodę działania.
Gdybyś jednak spotkał swojego Przewodasa, który nie ustąpi, krzycz że jesteś
ofiarą Światowego Spisku i MANIPULACJI!
12. Gdyby ktoś jednak powiedział coś co do ciebie dotrze, natychmiast go
zacznij przedrzeźniać i nie przestawaj aż argument się zbanalizuje.
13. Cała twoja aktywność przeminie jak kurz z wiatrem, więc nie wiadomo po co
to wszystko, ale nie zapominaj bezczelnie rżnąć głupa!

Kiedy już doprowadzisz te umiejętności do prefekcji, zgłoś się na wątek
dyskusyjny Przewodasa, który wykorzysta cię jako napęd trolociągu promocyjnego
do windowania jego postów metafizycznych na top listy.
Czekam...
Przewodas

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Metoda insekcizmu-robalizmu


INSEKCIZM-ROBALIZM to nowa dyscyplina bełkotu, rozwijająca się dynamicznie w
epoce po usunięciu matematyki z listy obowiązkowych przedmiotów maturalnych
oraz zaniedbaniu propedeutyki filozofii w szkołach średnich.
Jeżeli pragniesz zostać klasykiem INSEKCIZMU-ROBALIZMU przestrzegaj i
realizuj
w praktyce następujące zasady:

1. Rżnij głupa!
2. Zdecydowanie rżnij głupa!
3. Nigdy nie przestawaj rżnąć głupa!
4. Nie ważne czy cię klepią po ramieniu czy plują w twarz, ważne żebyś był w
centrum zainteresowania.
5. Niczego się nie ucz, gdyż to mogłoby cię pozbawić pewności siebie.
6. Pamiętaj, że będąc ideowym insekcistą-robalistą jesteś nieomylmy!
Wszelkie
sugestie, że się mylisz w ogóle nie są godne dostrzeżenia. Gdyby się
powtarzały traktuj je tak, jak na to zasługują, czyli jako przejawy
brutalnego
chamstwa i agresji. Opowiedz tym samym.
7. Kiedy chcesz czegoś dowieść, po prostu napisz: PRAWDA i potwórz to 10.000
razy.
8. Gdyby przeciwnik w jakiś sposób wpędził cię w zakłopotanie, natychmiast
zmień temat rozmowy i poczekaj aż przeciwnik przyzna się, że nie rozumie o
co
chodzi. Wtedy szybko napisz mu, że jest GŁUPI!
9. Wyjaśniając jedno pojęcie nieznane użyj siedmiu pojęć nieznanych.
Wymyślać
ich nie musisz, wystarczy że użyjesz pojęć ogólnie znanych lekceważąc ich
definicje.
10. Mów banały i truizmy, a na pewno ktoś publicznie przyzna, że masz rację.
11. Normalni ludzie będą ci schodzić z drogi, dając pełną swobodę działania.
Gdybyś jednak spotkał swojego Przewodasa, który nie ustąpi, krzycz że jesteś
ofiarą Światowego Spisku i MANIPULACJI!
12. Gdyby ktoś jednak powiedział coś co do ciebie dotrze, natychmiast go
zacznij przedrzeźniać i nie przestawaj aż argument się zbanalizuje.
13. Cała twoja aktywność przeminie jak kurz z wiatrem, więc nie wiadomo po
Przewodas


A oto przykład kliniczny wypowiedzi w duchu insekcizmu-robalizmu ilustrujący
powyższe tezy:


Napiszę Ci to "po polsku"  hehe
Materia istnieje bowiem istnieje moje ciało.
Moje ciało się zmienia.
Czy SĄ jakieś niematerialne obiekty mające wpływ na te zmiany?
i czywiście otwiera się puszka Padory: a co to jest myśl?
a co to jest wiedza? a co to jest świadomość? itd, itd, itp.
Edward Robak  


Proszę P.T. Listowczów o zamieszczanie na tym wątków następnych przykładów
insekcizmu-robalizmu do celów badawczo-entomologicznych.
Pozdrawiam
Przewodas

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia jako autoterapia
die elektrokriegsmaschine <messaia-sp@sexmagnet.comnapisał(a):


wittgenstein bodajże pisał, że filozofia jest walką z opętaniem umysłu
przez język za pomocą środków tegoż języka,
zapewne chodziło mu o jego filozofię.


Wittgenstein podjął dwie próby autoterapii. W pierwszej chciał wykończyć całą
filozofię. "O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć." (TLP 7) Ta próba
okazała się nieudana. Wittgenstein poczuł się po niej nie najlepiej. Okazuje
się, że jednak trzeba mówić.

W drugiej sprowadził filozofię do zajmowania się językiem. Nie bardzo mi się
to podoba, ale niewątpliwie z druga swoją filozofią czuł się lepiej.


to prowadzi do kolejnego pytania
- jaki jest wspólny mianownik tak różnych szkół umysłowych jak np
wittgenstein/frege a gadamer np.? dlaczego jedno i drugie nazywa się
"umiłowaniem mądrości", skoro są tak odmienne?


Kawałek dalej Wittgenstein napisał
"Nie ma czegoś takiego jak metoda filozofii, są natomiast różne metody,
niejako różne terapie." (DF 133


i gdzie w tym miejsce dla orientalnych szkół "filozofii" w rodzaju
mahadjamiki czy sankhji?


Filozofia jest tworzona przez profesorów filozofii. Profesorowie wywodzą się
ze szkół, w których nie studiuje się filozfii wschodniej. Filozofie wschodnią
trzeba potwierdzać swoim  życiem a zachodnią nie.

Moim zdaniem wschodnie szkoły filozoficzne są często świadome że celem dla
jakiego pracują jest zdrowie umysłu.

Na zachodzie nie wypada się do tego przyznać.

pozdrowienia
kis

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia jako autoterapia
On Tue, 30 Jul 2002 08:11:18 +0000 (UTC), "Kis Smis"


<kis_s@NOSPAM.poczta.gazeta.plwrote:
Wittgenstein podjął dwie próby autoterapii. W pierwszej chciał wykończyć całą
filozofię. "O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć." (TLP 7) Ta próba
okazała się nieudana. Wittgenstein poczuł się po niej nie najlepiej. Okazuje
się, że jednak trzeba mówić.


wykończyć? może jedynie znaleźć właściwe dla zachodniej tradycji
miejsce?


W drugiej sprowadził filozofię do zajmowania się językiem. Nie bardzo mi się
to podoba, ale niewątpliwie z druga swoją filozofią czuł się lepiej.


de facto TLP już sprowadza filozofię do analizy logicznej i
semantycznej. właśnie punkt 7, ale także 3. i 4.


Filozofia jest tworzona przez profesorów filozofii. Profesorowie wywodzą się
ze szkół, w których nie studiuje się filozfii wschodniej. Filozofie wschodnią
trzeba potwierdzać swoim  życiem a zachodnią nie.


to oczywiście uproszczenie w odniesieniu do filozofii wschodnich.
religie wschodnie potwierdza się życiem, podobnie jak i religie
zachodnie. to, że akurat - generalnie orientalne ścieżki duchowe są
bardziej otwarte na dyskurs, to już lokalny koloryt.


Moim zdaniem wschodnie szkoły filozoficzne są często świadome że celem dla
jakiego pracują jest zdrowie umysłu.

Na zachodzie nie wypada się do tego przyznać.


to dlatego na wydziale większość wykładowców wygląda jak wygląda? :)

ukłony,

a.
-----------
they got the numbers, but we got the guns

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Hotline news - nobel z fizyki

Mirek Prywata <mi@solth2.fuw.edu.plnapisał(a) w artykule


filozofia została odarta z większości tego co
miała (chemia, biologia, fizyka, astronomia, ... + wszelkie odmiany
stosowane: medycyna, technologia, ...). Jest tchnieniem zeszłej epoki,
gdy
odgrywała jakąś tam rolę. Co prawda czasem w połączeniu z innymi naukami
(tymi, które się z niej wydzieliły w toku ewoucji) daje jakieś efekty.


Masz racje. Wszystkie nauki szczegolowe i humanistyczne wydzielily sie
stopniowo z filozofii, ktora byla pierwsza nauka, powstala w VII-VI w. pne.


A tak na marginesie: to jakie są wielkie osiągnięcia filozofii ostatnich
50 lat?


To jest zle postawione pytanie. Filozofia jest zupelnie odmienna od nauk
szczegolowych. "Zajmuje sie szukaniem odpowiedzi na pytania ostateczne" (to
z definicji, ktora wkuwalam na zajeciach): skad sie wzielo zycie, dlaczego
istniejemy, co sie stanie z nami po smierci, jaki bedzie koniec
wszechswiata. Kazdy z nas szuka przeciez odpowiedzi na te pytania,
niezaleznie od tego, czy jest wierzacy czy nie. I dlatego filozofia bardzo
wyraznie spotyka sie z kosmologia, filzyka, biologia, tylko stosuje same
rozwazania rozumowe - dedukcje i logike, ktorych uzywa rowniez matematyka -
abstrahujac od empirii. To przynosi czasami bardzo dobre efekty. Bo
filozofia to sposob zycia - nie tylko rejestruje fakt - ja, Hanka
Nowakowska, istnieje - ale chca wiedziec, dlaczego tak jest i czy na pewno.


Być może pod wpływem jakiegoś humanisty bardziej obeznanego w temacie
zmienię zdanie na temat filozofii, ale jak na razie nie mam do tego
podstaw.


Nie dziwie sie i mam nadzieje ze zmienisz. Ja na skutek lektoratu filozofii
w szkole i na uniwersytecie rzygalam tym po prostu, dopoki nie poznalam
filozofii w innym wykonaniu.
Hanka

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Metoda insekcizmu-robalizmu
INSEKCIZM-ROBALIZM to nowa dyscyplina bełkotu, rozwijająca się dynamicznie w
epoce po usunięciu matematyki z listy obowiązkowych przedmiotów maturalnych
oraz zaniedbaniu propedeutyki filozofii w szkołach średnich.

Przyszłość należy do INSEKCIZMU-ROBALIZMU !!! Nie pozwól ogólnopolskim trendom
pozostawić się w tyle!

Jeżeli pragniesz zostać klasykiem INSEKCIZMU-ROBALIZMU przestrzegaj i realizuj
w praktyce następujące zasady:

1. Rżnij głupa!
2. Zdecydowanie rżnij głupa!
3. Nigdy nie przestawaj rżnąć głupa!
4. Nie ważne czy cię klepią po ramieniu czy plują w twarz, ważne żebyś był w
centrum zainteresowania.
5. Niczego się nie ucz, gdyż to mogłoby cię pozbawić pewności siebie.
6. Pamiętaj, że będąc ideowym insekcistą-robalistą jesteś nieomylmy! Wszelkie
sugestie, że się mylisz w ogóle nie są godne dostrzeżenia. Gdyby się
powtarzały traktuj je tak, jak na to zasługują, czyli jako przejawy brutalnego
chamstwa i agresji. Opowiedz tym samym.
7. Kiedy chcesz czegoś dowieść, po prostu napisz: PRAWDA i potwórz to 10.000
razy.
8. Gdyby przeciwnik w jakiś sposób wpędził cię w zakłopotanie, natychmiast
zmień temat rozmowy i poczekaj aż przeciwnik przyzna się, że nie rozumie o co
chodzi. Wtedy szybko napisz mu, że jest GŁUPI!
9. Wyjaśniając jedno pojęcie nieznane użyj siedmiu pojęć nieznanych. Wymyślać
ich nie musisz, wystarczy że użyjesz pojęć ogólnie znanych lekceważąc ich
definicje.
10. Mów banały i truizmy, a na pewno ktoś publicznie przyzna, że masz rację.
11. Normalni ludzie będą ci schodzić z drogi, dając pełną swobodę działania.
Gdybyś jednak spotkał swojego Przewodasa, który nie ustąpi, krzycz że jesteś
ofiarą Światowego Spisku i MANIPULACJI!
12. Gdyby ktoś jednak powiedział coś co do ciebie dotrze, natychmiast go
zacznij przedrzeźniać i nie przestawaj aż argument się zbanalizuje.
13. Cała twoja aktywność przeminie jak kurz z wiatrem, więc nie wiadomo po co
to wszystko, ale nie zapominaj bezczelnie rżnąć głupa!

Kiedy już doprowadzisz te umiejętności do prefekcji, zgłoś się na wątek
dyskusyjny Przewodasa, który wykorzysta cię jako napęd trolociągu promocyjnego
do windowania jego postów metafizycznych na top listy.
Czekam...
Przewodas

P.S.
Wybaczcie, że nie na temat, ale śmiech to zdrowie, a też pewnie chcielibyście
się podleczyć...
P.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia otworzy nowe horyzonty
W PRL-u nie mogło byc filozofii w szkołach.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia otworzy nowe horyzonty
Logika jest składnikiem filozofii.Nie ma filozofii bez logiki-można powiedzieć
z całą stanowczoscią.
ps
w jakich to mniej wiecej było latach, z ta nauką filozofii w szkole? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia otworzy nowe horyzonty
Szkoda wielka,że nie nauczano filozofii w szkole
podstawowej do,której uczęszczałeś. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Płonące niebo księdza
filozofii w szkole uczy teolog :((((
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sens życia według Polaków
filozofia w szkolach
najlepiej niech zastapi religie Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Po co filozofia w szkole?
Poczytałem i stwierdzam jednoznacznie, że ta podstawa idzie w bardzo złym
kierunku! Owszem, moja propozycja obejmuje, ale tylko niewielką część tego, co
znalazło się w tym programie, a i tak zastanawiam się, czy w ciągu 240 godzin
dałoby się zrealizować to, co ja chciałbym, by znalazło się w programie.
Tymczasem ta podstawa w zasadzie obejmuje wszystko, co sam miałem na swoich
studiach, tyle że w zwięźlejszej formie! To ogromny zalew wiedzy i terminologii,
które uczeń będzie musiał opanować, czyli de facto wykuć, bo przecież nie będzie
jej nabywał z tekstów źródłowych, na to nie będzie miał czasu, nie mówiąc już,
że same teksty bywają bardzo trudne i czasochłonne, a ten przedmiot będzie
przecież tylko jednym z wielu w szkole. Ten program to ogromna ilość terminów,
które uczeń będzie musiał poznać i się ich wyuczyć; jest właśnie tym, co uważam
za bolączkę polskiej szkoły - jest wkuwaniem, a nie myśleniem (i broń Boże nie
apeluję o myślenie w sensie mędrkowanie, bo to właśnie owo "bajdurzenie", tylko
o myślenie logiczne!). Na myślenie zabraknie czasu! Sam jeszczę studiuję
filozofię i jeśli chciałbym w przyszłości uczyć jej w szkole, to na pewno nie w
takiej formie. Chciałbym, by filozofia w szkole była w istocie zachętą do
filozofii, z nastawieniem, że wtedy kilku uczniów samo zechce sięgnąć po więcej,
a wtedy z pewnością w każdej klasie znajdowałbym kilku przyszłych studentów
filozofii, a inni uczniowe zapamiętywaliby, mam nadzieję, że na zawsze, jak
pasjonująca może być nauka i że myślenie nie boli:). Oczywiste jest, że nie da
się zainteresować trwale filozofią każdego, więc lepiej zachęcić kilku, niż
zniechęcić wszystkich. Semestr wstępu do filozofii, semestr logiki oraz dwa
semestry filozofii nauki, to dla chcącego nauczyciela i tak będzie za mało.
Piszę to wszystko także dlatego, bo sam jeszcze jestem młody i wiem jak niską
wartość dla młodych ludzi ma teraz scjencja, a taki program nauczania sprawia,
że szczerze mówiąc przestaję im się dziwić:/ Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Minister edukacji: Filozofia pomoże uczyć religii
To teraz jeszcze etyka zamiast religii
A tu się z Giertychem Zgadzam, filozofia w szkołach nei zaszkodzi. Może to znak, że minister mądrzeje i iedyś dojdzie do wniosku, że zamiast religii nalezy nauczac etyki?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Minister edukacji: Filozofia pomoże uczyć religii
Co do argumentacji ministra, to mam wątpliwości, ale co do obecności filozofii w
szkołach zgadzam się.
Można by ją wrzucić zamiast 2 godzin religii :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Orzechowski: MEN przygotowuje się do wprowadzen...
Ciekawe nauczyciele owej religii filozoficznej, wspomna o nurcie marksistowskim,
przedstawia poglady filozofow szkoly frankfurckiej, zwroca uwage na relatywizm
postmodernistyczny? :-)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Matma wróci na maturę?
A moze wlasnie dlatego, ze tamte to 'modna bzdura'?

Ja bym raczej uczyla filozofii w szkolach, nie historii filozofii. Ale jak zwal,
tak zwal, byla byla skoncentrowana na logice. (Ktorej prawie nie ucza, 1-2
lekcje ma matematyce w matfiz). Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FILOZOFIA W SZKOŁACH - NARESZCIE!!!
FILOZOFIA W SZKOŁACH - NARESZCIE!!!
Jest szansa, że filozofia wreszcie będzie nauczana w publicznych szkołach.
Gratulacje dla "GW" i TVP2 za propagowanie tej idei i rewelacyjne wykłady
prof. Kołakowskiego w Dwójce. Tylko czemu tak późno telewizja je emituje? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Galerianki
Ja się angażowałam, w szkole podstawowej. Na poczatku bo mi to
sprawiało autentyczną frajdę-chodziłam na wycieczki klasowe,
pomagałam naszej pani, która sama dużo rzeczy robiła społecznie i w
nas rodzicach w sposób autentyczny takie angażowanie (łacznie z
zaangażowaniem finansowym) wywoływała. Poprostu jak widzielismy jak
ona się angażuje poświęca swój własny prywatny czas, to aż wstyd
było nie pomóc.

Potem w szkole społecznej też się angażowałam, ale to bardziej bo
taka była filozofia szkoły-jak się człowiek decydował na szkołę
społęczną to było jasne, że troche dla szkoły trzeba zrobić-np
organizowaliśmy kiermasze, zbiórki pieniędzy na jakiś szczytny cel,
organizowaliśmy rózne szkolne imprezy po lekcjach, robiliśmy czasem
z siebie durniów w imie szczytnych celów (np występujac na scenie).

Teraz w gimnazjum zupełnie się nie angażuje, bo jakos nikt tego ode
mnie nie oczekuje (niby mogłam się zgłosić do trójki klasowej, ale
to akurat nie ten rodzj zaangażowania, do którego sie nadaje-ja wole
jakiś konkret)-gdyby szkoła liczyła na mój czas może i byłabym
chętna, ale wolałabym zrobić cos konkretnego a nie bić pianę na
zebraniach Rady Rodziców (może to i pożyteczne ciało, ale jakos mi
się kojarzy z niepotrzebną biurokracją, jak na zebraniach wspólnot
mieszkaniowych...). Dziłałam za to w Zarzadzie Chóru syna, jako
przedstawiciel rodziców-sporo miałam do powiedzenia i myśle że kilka
dobrych rzeczy udało się zrobić dla naszych dzieci-ale teraz już się
skończyło bo syn z powodów że tak powiem "naturalnych" awansował z
chóru chłopięcego do meskiego, i jako mama MĘŻCZYZNY już nic nie mam
do powiedzenia....

Ja myśle że sporo rodziców nawet byłoby chętnych aby coś dla szkoły
zrobić, ale mało jest jakiś fajnych form współpracy. Choć znam
pozytywne przykłady (ze słyszenia), np inicjatyw rodzicielskich w
sprawie posiłków dla dzieci, czy np organizowania się po lekcjach
itp. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jutero deklaracje a ja nie wiem z czego pisac aaaa
Przepraszam niewiedziałem. ALe u mnie w szkole filozofia to jest synonim nie
robienia niczego i nie posiadania żadnych umięjętności. Wiem, że to błędne
stanowisko Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: matura z filozofii
Jakby ktos byl Zainteresowany polecam Ksiązke L.Kasprzyk i
A.Węgrzeckiego "wprowadzenie do Filozofii" Idealna lektura dla tych
ktorzy filozofii w szkole nie maja, nawet blondynka z proznia
zamiast mozgu by zrozumiala;p Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moskalików cd.
Kto nie wie: miast filozofii
W szkołach religia króluje
Pod kościołem św. Zofii
Klechę w mankiet pocałuje.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy kobieta może być mistrzem ?
Skąd to wiem ?
Ja nie jestem znawcą kobiecej natury i nie chciałbym przedstawiać jakichś
swoich teorii na ten temat, szczególnie na tym forum.
Oparłem się na zasadzie niedziałania , która jest podstawą całej filozofii
wschodu, a która chyba najprościej i najdobitniej została przedstawiona przez
LAO-TSYego w traktacie TAO-TE-KING
„Tao świętego (mędrca) (polega na tym), że we wszystkim co robi, z nikim nie
walczy”.
Ta złota zasada ma nam wskazać jakie postępowanie prowadzi do sukcesu, a jakie
do klęski. Spójrzmy chociażby na politykę jest tyle do zrobienia, ale niczego
nie udaje się zrobić – z powodu walki, wzajemnego zwalczania się. Walka z ...
(rodząca się przeważnie z egoizmu) rodzi opór, który narastając, staje się
coraz większym balastem, by w końcu pokonać walczącego.
Zamiast tego powinno się wprowadzać w życie pozytywne rozwiązania, które nie
napotykając na opór, upowszechniają się. Zauważyłem, że ta filozofia tak trudna
do zrealizowania dla mężczyzn (szkoły filozoficzne, pisma, nauczyciele,
rozprawy naukowe itd.) jest naturalna dla kobiet.
Kobiety nie walczą z naturą, swoimi pragnieniami i potrzebami, swoimi emocjami,
stawianymi im oczekiwaniami, nawet z tym, że ktoś wymyśla jak mają się ubierać.
Starają się znaleźć zawsze jakieś pozytywne wyjście, nikogo przy tym nie
raniąc.
Jest jeszcze coś co zauważyłem stojąc na przystankach w oczekiwaniu na autobus.
Jeśli autobus był bardzo zatłoczony kobiety bardzo często rezygnowały, nie
chcąc przepychać się w tłoku, wolały poczekać na następny kurs. Nazywam to
kobiecą godnością.
Dlatego uważam, że kobieta mistrz w swoim działaniu nie będzie z nikim walczyć.
Tak jak uważam, że nie powinno się z nikim walczyć, to jednocześnie jest dla
mnie oczywiste, że walka o wartości takie jak emancypacja jest niezbywalnym
prawem kobiet i nie widzę żadnej płaszczyzny z której można by ją skrytykować.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Witam sie :)
witam!
uczę etyki i filozofii w szkole średniej
chyba niewielu jest tu nauczycieli o tej specjalności?:)
w każdym razie mam nadzieję na ciekawe dyskusje :)
polecam zajrzeć do wizytówki
pozdrawiam!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pojęcie nieokreślone - europejskie wartości
ciąg skojarzeń :)
"europejskie wartości" zostały ukształtowane tak jak europejska kultura - przez
tradycję żydowską, grecką i rzymską:
Żydzi - 1.Dekalog; 2.pasja ciągłych reinterpretacji Słowa Bożego;
3.chrześcijaństwo
Grecy - 1.demokracja OBYWATELSKA; 2.szkoły filozoficzne i ich dorobek
Rzym - 1.prawo; 2.idea Pax Romanum; 3.idea pluralistycznego (synkretyzm
religijny!) państwa uniwersalnego

odrodzenie
1.powrót do antyku i twórcze rozwinięcie (np. pierwsze "utopie społeczne";
pojęcie "umowy społecznej" czyli pozbawienie władzy Boskiego pochodzenia)
2.początki wspólnoty międzynarodowej (Grocjusz) i pojęcie "wojny sprawiedliwej"
3.reformacja (m.in. rozwój literackich języków narodowych w miejsce łaciny;
Biblia "pod strzechy"; nowe relacje między państwem a religią)

oświecenie
1.humanitaryzm w prawie karnym i prawa człowieka
2.wspomniane racjonalizm i indywidualizm -ale też empiryzm i sceptycyzm naukowy
3.oddzielenie Kościoła od państwa (laicyzacja)
4.ethos biurokraty jako "sługi państwa" (Prusy) i utylitaryzm społeczny
(Bentham)
5.liberalizm gospodarczy (Smith) i polityczny (Locke)
6.nowe wzorce wychowania ("Eryk" Rousseau)

XIX w.
1.Kodeks Napoleona (narzucony Europie)
2.prawo narodów do samostanowienia (kwestia wschodnia)
3.kodyfikacja międzynarodowego prawa wojennego (konwencje genewskie)

XX w.
1.pluralizm polityczno-obyczajowy, prawnie sankcjonowany (coś innego
niż "tolerancja")
2."polityczna poprawność" (jako ograniczenie ad.1. choć niewynikające z
obowiązującego prawa)
3."społeczna gospodarka rynkowa" (kompromis między kapitalizmem a socjalizmem)

sensu stricto IMHO
4.Rada Europy: Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności (Rzym 1950)
5.Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską -Preambuła oraz art.2
6.Traktat o Unii Europejskiej -Preambuła oraz art.2 i art.6
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Niedzielne kazanie dla 40+ - latkow
Maryno,-
W tradycji cywilizacji ostatnich 2000 lat i to wszedzie na Swiecie religie
monoistyczne absolutnie dominuja.
Wniosek - Bog (jezeli istnieje) jest 1 -jeden.
Logicznie: obojetnie jaka religie wyznaje (judaizm, katolicyzm, islam, buddyzm
i ich wszystkie "mutacje"),- wierze w jednego Boga.
Reszta - literacko i historycznie-warunkowo i spolecznie stworzone "dodatki" -
w tym teorie i Szkoly Filozoficzne czy Teologiczne.

Niby z tego wynika iz religie "mozna sobie wybrac" - jezeli wogole jestesmy
zwolennikami idealizmu.

Teoretycznie,- bo juz o tym dyskutowalismy piszac o emigrantach.

Sa tacy ktorzy sa predyscynowani do akceptacji (czesto bezdyskusyjnej) zupelnie
obcych kulturowo i spolecznie warunkow, inni - maja z tym problemy i ten proces
trwa u takich nieprzerwanie, ciagle i z oporami przez dlugie lata.

Zmiana religii to dla mnie jakas forma emigracji a go tego gdy jest zwiazana z
rewolucja swiatopogladu ( idealista/materialista) to juz jest (dla mnie) show w
stylu: "David Copperfield na wlasny uzytek" .
Fajne jako show i dla dzieci, dorosli wiedza ze w rekawie "Mistrza" siedzi
krolik i 2 golebie a... wogole - wszystko to: hokus-pokus.

USA, a szczegolnie NY (moje subiektywne i prywatne zdanie)to jest wlasnie takie
kuriozum jesli o religie i "wiare" chodzi.

Samo zetkniecie sie z faktem iz w jednej i to zgodnej rodzinie ca 1/2 na 1/2
jest zydow i katolikow a linia "podzialu" zapoczatkowana jest miedzy 4-giem
(pol-rodzenstwa) przed 4-ma pokoleniami i cala rodzina, bez konfliktow
(religijnych) trzyma sie "kupy" a do tego wspolpracuje gospodarczo - dla mnie
bylo prawie nie do ogarniecia .

Mozliwe to bylo bo w Ameryce i nie ma tam ani ortodoksow z jednej czy
oszolomow katolickich (polskiego kroju) - z drugiej strony.
Wszyscy wierza w Boga a reszta to... kulturowo religijne obyczaje i zwyczaje
rodzinne.
"Ateista i sceptyk" - ostalem sie w calej rodzinie tylko ja, bo moje dziecko
jeszcze chyba szuka swojego "swiatopogladu" )

Zachowuje sobie na "3-ci wiek" - czas zycia na emeryturze, na powazniejsze
b.usystematyzowane poznanie zagadnien etyki oraz lektury czy uczestnictwo w
ogolnie dostepnych wykladach filozofow i teologow z tego zakresu.
Temat jest dla mnie pasjonujacy i niestety zbyt skazony emocjami czy
przegieciami politycznymi.

pozdrawiam,-
tom
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: początek wszechświata
Tyle szkoły filozoficzne, a jak jest naprawdę?
;-)

jw

=================================
CyberSangha - buddyzm w Polsce
www.buddyzm.edu.pl Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: początek wszechświata
> Tyle szkoły filozoficzne, a jak jest naprawdę?
> ;-)

Mowiac dosadnie: cholera wie jak jest naprawde .. :))



Kresle sie z powazaniem

J. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia w szkole
Filozofia w szkole to dobry pomysl.

ale nie powinna zastępować katechezy" - przekonuje ks. prof. Piotr Tomasik,
sekretarz Komisji Episkopatu ds. Wychowania.

powinna. i chcemy atechezy
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowe egzaminy w nowych szkołach
filozofia w szkolach? to nie wypali. chyba, ze uczniowie opanuja sztuke czytania
i sluchania ze zrozumieniem.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: A to dopiero Filozof...
i to jest wyższa szkoła filozofii, i to jest ciekawe. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ballest co Ty na to?
No to jestem Heretykiem !
A te osoby co przeklinaja, obludne sa i kradna, sa swietymi, byc moze taka jest
WOLA KOSCIOLA POLSKIEGO, ale nie Boska!
Co do zaklamania wlasnie polskiego kosciola dam Wam maly ale za to prawdziwy
przyklad!

Dzieci od mojego kolegi byli na komunii w Polsce, obydwoje syn i corka sa
ministrantami, ale ze sa w Niemczech urodzeni, nie znaja komunii do ust!
Wyobrazcie sobie, ze ksiadz im odmowil komunii, bo nie otworzyli buzi!!
Kolega pojechal nawet do biskupa, Biskup mu racji nie dal, powiedzial, ze oni
jak odwiedzaja POlSKE powinni sie informowac o zwyczajach tam panujacych,
(dzieci 8 letnie;-) ) ta argumntacja nie byla wcale zla,ale prymitywna , dodal,
ze PANA BOGA SIE DO REKI NIE BIERZE!
Wiec Niemcy to HERETYKI!
Z drugiej strony, PAN BOG by dal tym 9-10 letnim dzieciom ta Hostie do buzi,
KOSCIOL na to NIE POZWOLIL!
"Herezja (z greckiego haireisis "branie dla siebie, wybór"), w starożytności
mianem tym określano autonomiczne szkoły filozoficzne. W okresie patrystyki
(ojców Kościoła) słowa tego zaczęto używać dla nazwania grup chrześcijan,
których poglądy i interpretacje odbiegały od przyjętych przez autorytety
teologiczne i władze Kościoła katolickiego.

Ponieważ Kościół od najdawniejszych czasów podawał się za jedynego
depozytariusza prawdy, to każda doktryna, interpretacja lub pogląd odbiegający
od ortodoksji i dogmatów uważany był za herezję.

Herezje są z reguły potępiane i ścigane przez hierarchię kościelną, w
średniowieczu przez Inkwizycję i władze państwowe.

Herezja, nie poddając się naciskom Kościoła, trwała w poglądach, a mając duży
zasięg społeczny z natury rzeczy prowadziła do schizmy."

jak widzisz Wilym, jestes zwolennikiem IKWIZYCJI, a wiec ZASCIANKOWY, nie
szkodzi, ja o tym wczesniej wiedzialem, dla mnie to nic nowego!

-A teraz do twoich zarzutow !
Od kiedy wierzac w Boga musisz byc kosciolowi posluszny????
Wpierw Ballest nie jest nikomu ziemskiemu posluszny!!!(nawet memu ojcu
posluszny nie bylem) jak to tylko i jedynie BOGU!, jesli to grzechem jest, to
1:O do Wilyma !
- Sakramenty? fajnie, Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Akcja "Gazety". Studia "niższe", czyli kieleckie?
Nie sądziłem, że także A. Lepper jest wykładowcą Wydziału Zarzadzania i
Administracji AŚ (zapewne problematyki PGR-ów jak prof. Dzun). Dla studentów to
korzyść, bo Lepper wykłada chyba sensowniej niż "profesorowie"- specjaliści
(podaję publikacje książkowe tylko 4, ale mogę wszystkich wymienionych z
nazwiska w pierwszym poscie)od takich oto zagadnień "naukowych":
Baran Józef:
1. Studia z problematyki pracy i postępu społecznego. Warszawa 198)
2.Oceny pracownicze. Warszawa 1985
3. Wchowawcza rola pracy. Warszawa 1989 (wszystkie wydała ANS przy Kc PZPR).
Burlikowski Bronisław:
1. Spory o marksizm w Polsce Ludowej. Warszawa 1986
2. Zebrał: Filozofia marksistowska. Materializm historyczny.Teksty. Warszawa
1985 (skrypt ANS)
3. Redaktor: Filozofia w szkole. Kielce 2000
Dziabała Stefan:
1. Partia marksistowsko-leninowska. Warszawa 1983
2. wybrał cudze teksty: Problemy stylu pracy partyjnej. Warszawa 1985
Dzun Włodzimierz:
1. PGR w rolnictwie polskim w latach 1944-1990. Warszawa 1991
2, Warunki życia i pracy w PGR. Warszawa 1987
3. Przemiany społeczne na wsi i w rolnictwie a kształtowanie się sojuszu
robotniczo-chłopskiego. Warszawa 1989 (ideologia Samoobrony? - pytanie moje)
4. Socjalizm źródłem wszechstronnego rozwoju Polski i państw socjalistycznej
wspólnoty. Warszawa 1979 (he, he).
Kuleszyński Zdobysław
1. Nie wydał żadnej książki, dlatego wypada lepiej niż trzech wcześniej
zbibliografowanych.
A do Ciebie: nie korzystaj w pracy z komputera dla celów prywatnych, to
niemoralne i karygodne (przełozony może Cię obsobaczyć, i słusznie, bo trwonisz
pieniądze pracodawcy w czasie, za który ci płacą - to karygodne, są na taki
proceder odpowiednie paragrafy w kodeksach prawnych).
Ciekaw jestem, gdzie pracujesz po studiach u takich gigantów nauki polskiej: w
PGR, kółkach rolniczych, uczysz filozofii w szkole przyzakładowej? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Akcja "Gazety". Studia "niższe", czyli kieleckie?
Gość portalu: Pincz napisał(a):
> Nie sądziłem, że także A. Lepper jest wykładowcą Wydziału Zarzadzania i
> Administracji AŚ (zapewne problematyki PGR-ów jak prof. Dzun). Dla studentów to
> korzyść, bo Lepper wykłada chyba sensowniej niż "profesorowie"- specjaliści
> (podaję publikacje książkowe tylko 4, ale mogę wszystkich wymienionych z
> nazwiska w pierwszym poscie)od takich oto zagadnień "naukowych":
> Baran Józef:
> 1. Studia z problematyki pracy i postępu społecznego. Warszawa 198)
> 2.Oceny pracownicze. Warszawa 1985
> 3. Wchowawcza rola pracy. Warszawa 1989 (wszystkie wydała ANS przy Kc PZPR).
> Burlikowski Bronisław:
> 1. Spory o marksizm w Polsce Ludowej. Warszawa 1986
> 2. Zebrał: Filozofia marksistowska. Materializm historyczny.Teksty. Warszawa
> 1985 (skrypt ANS)
> 3. Redaktor: Filozofia w szkole. Kielce 2000
> Dziabała Stefan:
> 1. Partia marksistowsko-leninowska. Warszawa 1983
> 2. wybrał cudze teksty: Problemy stylu pracy partyjnej. Warszawa 1985
> Dzun Włodzimierz:
> 1. PGR w rolnictwie polskim w latach 1944-1990. Warszawa 1991
> 2, Warunki życia i pracy w PGR. Warszawa 1987
> 3. Przemiany społeczne na wsi i w rolnictwie a kształtowanie się sojuszu
> robotniczo-chłopskiego. Warszawa 1989 (ideologia Samoobrony? - pytanie moje)
> 4. Socjalizm źródłem wszechstronnego rozwoju Polski i państw socjalistycznej
> wspólnoty. Warszawa 1979 (he, he).
> Kuleszyński Zdobysław
> 1. Nie wydał żadnej książki, dlatego wypada lepiej niż trzech wcześniej
> zbibliografowanych.
> A do Ciebie: nie korzystaj w pracy z komputera dla celów prywatnych, to
> niemoralne i karygodne (przełozony może Cię obsobaczyć, i słusznie, bo trwonisz
>
> pieniądze pracodawcy w czasie, za który ci płacą - to karygodne, są na taki
> proceder odpowiednie paragrafy w kodeksach prawnych).
> Ciekaw jestem, gdzie pracujesz po studiach u takich gigantów nauki polskiej: w
> PGR, kółkach rolniczych, uczysz filozofii w szkole przyzakładowej?


bardzo ciekawe ;-) imponujace!, ale co tam...niektorzy nadal twierdza za Ci
ludzie maja odpowiednie kwalifikacje.
proponuje rozwijajcie ten watek nadal, poznajmy te perly, dla opornych polecam:
www.polskaludowa.com/

pozdr
jjarm

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: II LO w Walbrzychu
Niestety, masz rację.
Patrząc na ilość osób przyjeżdżających na ogólnopolskie spotkania "Filozofia w
szkole", przedmiot cieszył się sporym zainteresowaniem. Olimpiada Filozoficzna
też ma długą tradycję.
Szkoda... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia?
Gość portalu: cygne napisał(a):

> elodia napisała:
>
> > Co daje? Wg mnie dużo - rozpoznaję księży co z tym przedmiotem mieli
> > kłopoty a i w innych szkołach widzę, że nie uczyli się jak ja- sam na sam-
>
> > czy to nie lepsze niż tolerancja bezmyślna? I czemu jeszcze jej nie ma, bo
> ją
> > się myślącego społeczeństwa?
>
> Mysle, ze Elodii chodzi o to, ze filozofia jako nauka jest bardzo przydatana
> w życiu.
> Np. księża, ktorzy w jakimś chociaz stopniu zetknęli się z filozofią
> maja lepszy kontakt z człowiekiem, wierzącym lub nie:)
> Elodia równiez ubolewa, ze nie ma przedmiotu z zakresu tej nauki w szkołach,
> co znacznie poprawiłoby świadomośc, sposob myslenia społeczeństwa, no chyba, ze
>
> desydenci obawiają sie społeczeństwa myślącego i to tłumaczy ten brak.
> Mam problem ze zwrotem "sam na sam", chyba chodzi o to, ze elodia zgłębiała
> tajniki filozofii własnie z Nią sam na sam.
> :))))))))))))
>
> Tak to ja zrozumialam, Elo przepraszam, za zniekształcenie
> Twoich intencji, będziesz miała nauczke, że należy pisac - 'kawa na ławę'
> (przynajmmniej dopoki nie ma filozofii w szkołach)
> :-))
>
>

tia..
mielismy filozofie na studiach, jeden z bardziej zakreconych przedmiotow, sadze,
ze zbyt wiele nauka tego przedmiotu nie dala nikomu (byc moze mielismy
nieciekawy program)
a - zeby nikt nie myslal, ze to utyskiwania leniwego studenta zaznacze, ze jako
jedna z nielicznych mialam z tego przedmiotu bdb)

wiecej moglaby dac nauka socjologii czy psychologii, a takze... savoir vivre'u
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 2 z 4 • Znaleziono 216 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.