Filozofia to nie nauka

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia to nie nauka





Temat: Biskupi: Ewolucja, ale z Bogiem
To chyba Ty nie zrozumiałeś.
Materia nie może oddziaływać na Boga, a jednak posiada On wiedzę o materii,
bo sam ją 'pobiera' w sposób niedostępny dla materii , bo nie ograniczony
prawami fizyki. W podobny sposób może oddziaływać,sterować materią.
Analogia: telewizor może być sterowany mechanicznie (pokrętłem) albo zdalnie
(pilotem).
Z logicznego punktu widzenia, można oddziaływać na materię nie posiadając
własności materialnych (tzn. nie podlegać prawom fizyki).

Natomiast niedorzeczne jest oczekiwanie, że nauka/filozofia wyjaśni
jak 'działa' Bóg. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biskupi: Ewolucja, ale z Bogiem
mg2005 napisał:

> To chyba Ty nie zrozumiałeś.
> Materia nie może oddziaływać na Boga, a jednak posiada On wiedzę o materii,
> bo sam ją 'pobiera' w sposób niedostępny dla materii , bo nie ograniczony
> prawami fizyki. W podobny sposób może oddziaływać,sterować materią.
> Analogia: telewizor może być sterowany mechanicznie (pokrętłem) albo zdalnie
> (pilotem).
> Z logicznego punktu widzenia, można oddziaływać na materię nie posiadając
> własności materialnych (tzn. nie podlegać prawom fizyki).
>
Nie to działa w obie strony. Wszystko co dzieje się w świecie fizycznym jest
fizyczne i podpada pod domenę fizyki. O ile rozumieć materię szeroko (także
promieniowanie kwanty etc.) czyli to co znajduje się w przestrzeni i czasie, a
Boga jako pozaczasowego i ponad przestrzennego to pomiędzy takimi rzeczami nie
sposób pomyśleć sobie żadnego stosunku logicznego. Pojęcie przestrzennego ciała
zawiera w sobie takie określenie, jak możliwość przekazania swego pędu innemu
ciału etc. Pojęcie boga nie zawiera określeń, zawiera natomiast takie które
przeczą możliwośći oddiaływania. twierdzenie zaś, że Bóg jest wszechmogący i
może wszystko, to niedozwolony wybieg, bo jak wcześniej pisałem, to nie jest
wyjaśnienie naukowe.

> Natomiast niedorzeczne jest oczekiwanie, że nauka/filozofia wyjaśni
> jak 'działa' Bóg.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Brawo wloscy naukowcy! Papiez to zaden naukowy aut
tylko że 90 procent ludzkości nie jest rzym-kat
lauriane napisał:

> L. Nie nauka empiryczna, tak jak np filozofia.....

teologia rzym-kat nie spełnia koniecznego kryterium uniwersalności
- to raczej ideologia a nie nauka.
Filozofia to nauka.
Nie istnieje wydział teologii rzym-kat prowadzony przez nie-
katolików a z kolei instytuty filozofii są na całym świecie.
Nie zapominajmy, że 90 procent ludzkości nie jest rzymsko-katolicka. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Brawo wloscy naukowcy! Papiez to zaden naukowy aut
katrina_bush napisała:

> lauriane napisał:
>
> > L. Nie nauka empiryczna, tak jak np filozofia.....
>
> teologia rzym-kat nie spełnia koniecznego kryterium uniwersalności
> - to raczej ideologia a nie nauka.
> Filozofia to nauka.
> Nie istnieje wydział teologii rzym-kat prowadzony przez nie-
> katolików a z kolei instytuty filozofii są na całym świecie.
> Nie zapominajmy, że 90 procent ludzkości nie jest rzymsko-
katolicka.
L. No i co Ty wnioslas do wymiany zdan na temat czy nazwano go
naukowcem (Twoje zdanie), czy tez uczonym (bieglym w swojej
dziedzinie - moje zdanie) ?
J.C. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: co robić gdy rozmowa się nie klei
Problem wielki
Ja zawsze mam z tym problem. I nie chodzi o to, że nie mam tematów do rozmów. Bo
mam ich tysiące. Tyle, że nie wiem na który wypada rozmawiać. Tak wygląda mój
tok myślenia:

"Może na temat A? Nie, to jej nie zainteresuje. Może temat B? Nie, nie wypada o
tym rozmawiać. Może C? Nie, bez ciągut ścisłych, raczej tego nie zrozumie. Może
D? Eee za krótko się znamy. Może E? O cholera, już tak milczymy 5 minut!"

I tak to wygląda. Oczywiście problem ten jest tylko z osobami, które krótko
znam. Bo z innymi nie ma problemu z nawijaniem o czym chcę :) Choć tu też wiele
tematów pomijam. Główny problem jest taki, że moje zainteresowania są
specyficzne. Nauka, filozofia, Wszechświat, matematyka, fizyka, itp.. Nudzą mnie
natomiast rozmowy o przyziemnych bzdetach, o których większość ludzi rozmawia.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległości.
Ja też polecam, szczególnie całą resztę forum portalu o2 w dziale Nauka -
Filozofia - Socjologia.
Nadzwyczajne są topiki "Kto poda definicję wolnej woli" lub "Definickja wolnej
woli" oraz "Może by tak socjobiologia?" Naprawdę warto poczytać. Dowiecie się
Państwo z bełkotu kato-filozofów, że wolna wola to nie jest jednak wola szybka.
Zachęcam.

Furtianka Agata Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległości.
Niemal dokładnie taki sam tekst można przeczytać na forum o2 w dziale Nauka -
Filozofia - Socjologia.
Jego autorem jest facet posługujacy się pseudo "Big penis".
Na poczatku udawał kogoś, kto handluje kondomami - ale teraz już o tym
zapomniał. Teraz zbawia świat od "zarazy furtianizmu" zgodnie z poleceniami
przłożonych z Opus Dei.

Zapraszam wszystkich na forum o2. Będziecie się dobrze bawić.
A potem Furtianie przyjdą właśnie TU - na forum "gazety". Zaczniemy
zakompeksionym "big penisom" ściągać majtki z głowy. Zobaczymy, co tam tak
naprawdę mają? :D (dokładnie - pod czaszką) :D Hahahaha !!!

Furtianka Agata Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległości.
Penisku...
To już nie zajmujesz się sprzedażą kondomów na forum portalu o2 "Nauka -
Filozofia - Socjologia? Nie szły? Zbankrutowałeś bedaku, czy twoi przełożeni z
Opus Dei przestali ci dawać szmal na utrzymywanie takiej przykrywki?
Kto by pomyślał? A taki był z ciebie "biznesmen" pełną gębą... :D

Furtianie są biedni więc u nas nie zarobisz. Ale, żebyś się nie nudził - dam ci
zajęcie! Będziesz na tm forum moim "nadwornym" pajacem !!!
(Trzeba pomagać nieudacznikom, bo łatwo wpadają w nerwice. Potem "leczą" swoje
kompleksy wypisując kompletne bzdury na różnych forach. Dodają sobie śmieszne,
narcystyczne pseudonimy w stylu "Nadszyszkownik", "Starszy (rangą)" lub "Big".)

Cieszysz się, że pomyślałam o tobie? Nie dziękuj - nie trzeba... :)
Jesteś moim nadwornym pajacem - no to do roboty! Napisz coś beznadziejnie
głupiego. Zabawiaj gści! Nikt inny nie potrafi robić tego leopiej od ciebie.

Agata Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dla wWszystkim, którzy zetknęli się z furtianami
Dla wWszystkim, którzy zetknęli się z furtianami
Wszystkim, którzy zetknęli się z furtianami, polecam dyskusję na forum Nauka
+ Filozofia + Socjologia:

www.forum.o2.pl/temat.php?id_p=2721724&id_f=123
Miłej lektury.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dla wszystkich, którzy zetknęli się z furtianami
Dla wszystkich, którzy zetknęli się z furtianami
Przepraszam za błąd w tytule - przypadkowo naciśnięty Enter... i poszło.

A zatem polecam zainteresowanym link do forum Nauka + Filozofia + Socjologia
na serwisie www.forum.o2.pl

www.forum.o2.pl/temat.php?id_p=2721724&id_f=123
Pozdrawiam Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: leczenie wirusa C a opiaty i / Anglia
Słyszałem.
I ja miałem kiedyś swój Osobisty Egzemplarz "Toksykomanii" Zbigniewa Thielego!
Jednak od tego czasu nauka, filozofia i teologia poszły nieco do przodu. Termin
"narkotyk" zdezaktualizował się tak samo jak termin "mongolizm".
Wiemy tez dzis i o tym, że to nie jeansy Lee czy Lewis zbudowały Amerykę a le
Coca Cola, która w tamtych czasach zawierała to co w nazwie czyli wyciągi z
orzeszków kola i liści koki.
Mimo, ze człowiek z natury jest istotą politoksykomaniczną, to jednak nie każde
ludzkie zachowanie jest politoksykomanią.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Glenn Yeffeth - Wybierz czerwoną pigułkę [PL] [.rtf]


Nauka, filozofia i religia w Matrix
Rok 2003 po wejściu na ekrany kin filmów "Matrix: Reaktywacja" i "Matrix: Rewolucje" będzie kolejnym rokiem Matriksa. Wychodząca w cztery lata po pierwszym filmie książka "Wybierz czerwoną pigułkę" jest znaczącym przyczynkiem do teorii literatury i filmu, a zarazem bardzo przystępnym wyborem esejów dla niespecjalistów, którzy po prostu uwielbiają Matrix z jego złożoną i zastanawiającą fabułą.

Książka zawiera odpowiedzi na wiele pytań, które nasuwają się po obejrzeniu filmu, przedstawia nowe i śmiałe interpretacje tego kinowego bestselleru. Jest niezbędną lekturą dla zainteresowanych szeroko rozumianą, kulturową i literacką analizą jednego z najważniejszych filmów dwudziestego wieku, ponieważ łączy szczegółowe ujęcie wielu filozoficznych, literackich i ekonomicznych zagadnień obecnych w Matriksie z jasnym i wartkim stylem.

W książce zgromadzono eseje wielu doktorów, którzy nie są lekarzami, lecz ekonomistami, filozofami, badaczami religii, literatury i mediów, pisarzami science fiction, wynalazcami i technologami. Doktorzy przyrządzili interpretacyjny eliksir, który smakuje znakomicie.

Czym jest Matrix? Efektowną mieszanką kina akcji, filmów kung-fu i science-fiction, czy kryjącą w sobie wiele warstw filozoficzną opowieścią o zdehumanizowanym świecie? I czym jest Matrix? Cyfrową halucynacją, czy rzeczywistością, którą sami sobie budujemy? Na te pytania starają się odpowiedzieć autorzy książki poświęconej najbardziej kultowemu filmowi przełomu wieków.

Bracia Wachowscy, zapytani ile warstw znaczeniowych zawiera Matrix odpowiadają: "Więcej niż można przypuszczać".

Ta książka pozwoli Ci odkryć przynajmniej niektóre z nich i pobudzić do własnych poszukiwań.

Wybierz czerwoną pigułkę i zanurz się w świecie Matriksa,
w którym nic nie jest takie, jakim zdaje się być na pierwszy rzut oka.



KUNIEC
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ludzka taktyka podchodów
W artykule <c5jon2$s2@inews.gazeta.pl, cysiek pisze:


Tajny agent 'Keyop' <ke@post.pl
w raporcie
news:b7f8204e3e95c22f9180f4851399dacaef46a4cf.keyop@news.tpi.pl donosi:

| Zakładasz całkowity brak postępu inteelktualnego ludzkości w
| zakresie myśli filozoficznej?
| Na jakiej podstawie?

ney, nic z tych rzeczy - mowie tylko ze w kwestii milosci nasze tu
rozwazania sa tak samo dobre jaki i rozwazania ludzi ktorzy zyli 2 albo
i 20 wiekow temu. tylko tyle.


Och, przepraszam.

Zakładasz całkowity brak postępu intelektualnego ludzkości w zakresie myśli
filozoficznej w zakresie dotyczącym miłości?
Na jakiej podstawie?


oczywiscie postep intelektualny sie dokonal wielki a pomimo to spora czesc
mysli starozytnych filozofow nadal aktualna pozostaje.


Bez wątpienia. Niemniej co do reszty mamy jedną z dwóch możliwości:
- albo się jednak coś zdezaktualizowało
- albo filozofia nie jest nauką w sensie, że każda wypowiedź filozoficzna ma
  sens i nigdy nie ulega przedawnieniu.

Pod którą z tych możliwości się podpisujesz?
A jeśli pod tą, że jednak nie każda pozostaje słuszna, to poproszę o jakąś
diagnozę na temat tego, które pozostały słuszne, a które nie i czemu właśnie
wszystkie (?) wypowiedzi odnośnie miłości sprzed 20 i więcej wieków mają
nadal być tak samo słuszne jak kiedyś?

P.S.
Powyższe nie oznacza, że uważam poglądy biblijne odnośnie miłości za
niesłuszne, ani też za słuszne - w tym poście nie wyrażam swojego poglądu w
tej sprawie.

Radek, pragnący dziwnego

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ludzka taktyka podchodów
Tajny agent 'Keyop' <ke@post.pl
w raporcie
news:4c7346067ca16e9ab25602223ab75c474df86c5f.keyop@news.tpi.pl donosi:


Zakładasz całkowity brak postępu intelektualnego ludzkości w
zakresie myśli filozoficznej w zakresie dotyczącym miłości?
Na jakiej podstawie?


nie neguje - nigdzie tak nie napisalem. to ze pojawiaja sie nowe
koncepcje filozoficzne wcale nie znaczy ze automatycznie te stare
dezaktualizuja sie (pozatym czesto nowe sa niejako rozwinieciem
starych). a ktore sa sluszne? - ja sobie na ten przyklad nie wyobrazam
w jaki sposob arbitralnie mozna zweryfikowac teorie mowiaca o tym czym
jest milosc. to zagadnienie mozna raczej tylko fenomenologicznymi
metodami badac. za punkt wyjscia u poczatku tej dyskusji przyjelismy (a
przynajmniej ja) akurat to co mowil Pawel w swoim hymnie i dalsze
rozwazania byly na jego slowach oparte, slowach ktore w moim
przekonaniu nie stracily wiele na aktualnosci pomimo uplywu 20 wiekow
niemal.


Bez wątpienia. Niemniej co do reszty mamy jedną z dwóch możliwości:
- albo się jednak coś zdezaktualizowało
- albo filozofia nie jest nauką w sensie, że każda wypowiedź
  filozoficzna ma sens i nigdy nie ulega przedawnieniu.

Pod którą z tych możliwości się podpisujesz?
A jeśli pod tą, że jednak nie każda pozostaje słuszna, to poproszę o
jakąś diagnozę na temat tego, które pozostały słuszne, a które nie i
czemu właśnie wszystkie (?) wypowiedzi odnośnie miłości sprzed 20 i
więcej wieków mają nadal być tak samo słuszne jak kiedyś?


kurcze i nie wiem zupelnie co tu jeszcze napisac. no bo jak stwierdzic
czy racje ma Freud mowiac ze u podstaw milosci lezy libido czy zyjacy 2
tysiaclecia z hakiem wczesniej Platon mowiacy o dobru, pieknu i
prawdzie. czy mozna mowic ze ktoras z tyc 2 koncepcji sie
zdeaktualizowala? nie wiem... gdyby do rzeczy podchodzic naukowo to
kazda z tych koncepcji mozna by bylo sfalsyfikowac bo kazda da sie
podwazyc. doprawdy, nie wiem jak z tego wybrnac inaczej niz uciekajac
sie do metody fenomenologicznej, ta zas raczej nie udzieli nam
jednoznacznych odpowiedzi tylko raczej pokaze pewne prawidlowosci czy
cechy wspolne w pogladach na ten temat na przestrzeni dziejow. moze ty
masz jakis pomysl lepszy?

pozdrawiam
cysiek - kot czardozieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do Qdlatego

"Qdlaty" <aey@poczta.onet.pl wrote in message


Mam tu rowniez dla ciebie o wiele twardszy orzech do zgryzenia :))

Mam dla naukowcow bardzo ciekawy artykul na stronie
http://www.filozofia.pl/seminarium/kaluszynska/index.php3
pt. "Realizm w filozofii nauki". Autorka Elżbieta Kałuszyńska (Instytut
Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie) stwierdza m.in." Nie mamy więc
żadnych podstaw, by oczekiwać, że uzyskamy kiedykolwiek prawdziwy i
literalny obraz świata". Poniewaz "nauka nie tylko nie może, ale i nie
zamierza w ten sposób poznawać świata. Bada zjawiska i próbuje odkryć
prawa
przyrody -- prawidłowości w przebiegu tych zjawisk. Nie interesuje jej
żaden
jednostkowy obiekt z naszego otoczenia, ponieważ nie jest w stanie opisać
go
w całej pełni. Bada typowe przebiegi, tendencje obiektów pewnego typu do
zachowywania się w określony, regularny sposób. Posługuje się abstrakcją,
idealizacją, przybliżeniem -- wbrew Rescherowi, realista nie może
utrzymywać, że świat jest taki, jakim opisuje go nauka; nie ma w nim
punktów
materialnych, ciał doskonale sztywnych, ruchu bez tarcia, przewodników bez
indukcji itp."

Tak wiec nauka nigdy nie odda "prawdziwego i literalnego" obrazu swiata.
Zawsze jest jakas idealizacja i przyblizenie. Nauka ma za zadanie zblizac
sie do prawdy. Natomiast prawda w calej swej pelni nigdy nie bedzie
dostepna.
Q

No coz moge dodac Qdlaty... po tekscie p.Kaluszynskiej Pinex bedzie musial
niezle glowkowac, lub zweryfikowac swoje pogmatwane teorie..

Pure6

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: mądrość katolicka


Tos wrote:
Nic tu nie mieszam; wiara jest wiarą. Mogę wierzyć, że bóg istnieje i
wtenczas jestem katolikiem, wyznawcą judaizmu czy islamu, albo
wierzyć, że boga nie ma, i wtenczas jestem wierzącym inaczej -
ateistą. Konia z rzędem temu, kto udowodni, że bóg istnieje albo, że
go nie ma. Nauka ani o jednym, ani o drugim nie wspomina, a więc może
to byc tyko obiektem wiary.


Nie. Teoria bez boga moze lepiej wyjasniac swiat niz ta z bogiem.


Nie!!! Zaślepiony jesteś antykatolicyzmem, a może ateizmem, który tak
naprawdę
niczego, nikomu nie wytłumaczył, a jest tylko postawą negującą
wierzenia. Nie przyjmujecie nauk filozofów (wiem, że nic nie wiem), a


LOL! Poczytaj sobie o filozofii nauki.


staracie się butnie popierać skrajne marksistowkie podejście do
materializmu wszechswiata. Dawno już zerwano z tezą, że ateizm ma
podstawy naukowe.


Mylisz się.

Poczytaj sobie:
http://humanizm.free.ngo.pl/manifest.htm

Podejście ateisty to brzytwa Ockhama - jak najbardziej naukowe - jak
najbardziej uprawnione.


nie podejmuję się!!! :-)
Przeczytaj http://wiadomosci.onet.pl/1492720,16,item.html. Jakoś
przeszło to bez echa w naszych mediach. Dzisiaj odbywa się ta
konferencja prasowa. Nawiasem mówiąc o tej nagrodzie wspominał
Krzyżanowski (TVN). Nie jest to takie proste i bezinteresowne jakby
się na pierwszy rzut oka wydawało. Na sam początek nalezy wpłacić 10
tys. dolarów,  a póxniej w wyznaczonym terminie udowadniać. Dowód
prowadzony jest wg. zasad organizatorów. Żadne tam cudowne
ozdrowienia nie wchodzą w grę (zwłaszcza "cuda" robione przez JPII
nie mają szans). Nie wiem tylko czy mówimy o tej samej akcji. Walcz z
KK, ale nie przymykaj oczu na zjawiska, których nie jestes w
stanie wytłumaczyć.


To że czegoś nie można wytłumaczyć, nie oznacza, że ma to związek z
czymś niematerialnym / boskim / duchowym. Oznacza jedynie, że nauka póki
co sobie nie radzi i musi jeszcze poznac to zjawisko.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: modele twórczosci - (bylo dolina kreatywna_
A tam, filozofia nie filozofia, nauka czy nie nauka, głupoty gadacie! Rysuje
się bo to jest świetna frajda i tyle. :)

Krysia

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: modele twórczosci - (bylo dolina kreatywna_

A tam, filozofia nie filozofia, nauka czy nie nauka, głupoty gadacie!
Rysuje
się bo to jest świetna frajda i tyle. :)

Krysia


Tys prowda. Serdeczne życzenia Świąteczne i Noworoczne, czego kto tam
chce!!! MK

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Definicje z programowania - PILNE!


Czy ktos moze udzielic  mi odpowiedzi na ponizsze zagadnienia?:

1.Sposoby reprezentowania obiektow w PAO


Obiektów w sensie "typów obiektowych" czy też "obiektów w ogóle" (stałych,
zmiennych różnych typów, proccedur).


2. Omow typ procedurowy.


np. Borland Pascal 7.0, A. Marciniak, wyd. Nakom, Pozanań 1994, (seria BUM
poz. 16)


3. Co to jest programowanie modularne?
4. Najwazniejsze -
Co to jest paradygmat?


Paradygmat, w filozoficznej teorii poznania i metodologii ogólnie uznane
osiągnięcie naukowe, które dostarcza modelowych rozwiązań w danej dziedzinie
nauki, może też pociągać za sobą modelowe rozwiązania w dziedzinach
pokrewnych i stawać się istotnym składnikiem poglądu na świat.

Przykładami paradygmatów są np.: system Kopernikański (heliocentryczna
teoria), mechanika I.Newtona, teoria względności A. Einsteina.

Twórcą teorii paradygmatów był profesor University of California, Th.S.
Kuhn, który w dziele Struktura rewolucji naukowych (1962, wydanie polskie
1968) przedstawił ją i wykorzystał do badania rozwoju nauk ścisłych i
przebiegu procesów rewolucji naukowych. Kuhnowska teoria paradygmatów
stanowi podstawę odrodzenia w Niemczech filozofii analitycznej oraz
filozofii nauki.


Omow i porownaj ze soba nastepujace paradygmaty
programowania: programowanie proceduralne, programowanie modularne,
abstrakcyjne typy danych, programowanie obiektowe


To już na podstawie definicji sam ... :-)

Pozdrawiam.
Piotr.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do fanatykow Linuksa
In <slrnca6iik.t9i.bakt@silver.chemie.fu-berlin.deAndrzej Rosa  
wrote:


| Tak jak pisałem wcześniej, zamiast "wierzę w to, że sepulki
| istnieją  faktycznie" - "uważam, że sepulki są pojęciem poznawczo
| użytecznym".

| Pierwsze zdanie opisuje odczucia a drugie nie.

| Dokładnie - a jedyną nauką, w jakiej "uczucia" są na miejscu jest
| psychologia.

Najwidoczniej chcesz o tym porozmawiać ;).


Po to w końcu jest Usenet.


A tak na temat, to nie jedyną. W każdej mają swoje miejsce ...
w swoim czasie. Psychologia tym się różni od fizyki, że
fizygka używa czasami odczuć


Kiedy konkretnie?


| Może być od dzisiaj ;). Wytłumaczenie tego wyniku przy
| założeniu że atomów nie ma byłoby, hmm, skrajnie trudne.

| A skąd.

Z założenia że omijamy ufoki itp póki się da.


No i właśnie teraz wpakowałeś się w paradoks opisywany przez Lakatosa (
"nie da się wyjaśnić, pod warunkiem, że się ominie pewne wyjaśnienia").
Pytanie jak zwykle jest o to, według jakiego klucza pewne wyjaśnienia
wykluczasz a inne akceptujesz i czy tym kluczem jest cokolwiek poza
widzimisię?


| Co nie zmienia mojego przeświadczenia, że w porównaniu z nauką
| filozofia w zasadzie nic nie ustaliła.

| Porównywać filozofię z nauką to jakby porównywać Linuksa z ruchem GNU.

Możliwe. Skąd w sumie mam zgadnąć co konkretnie masz na
myśli?


Zapytać?


| Nie za bardzo wiem, ale podejrzewam że to Komplikacja.

| Żadnego powodu by.

W tym kontekście to już faktycznie straciło pierwotny sens. Mi
szło o to, że bez oparcia o w miarę możliwości precyzyjne
obserwacje to niesprzecznych modeli można sobie tworzyć na
pęczki, co w sumie pokazuje współczesna fizyka teoretyczna.


Bez modeli nie będziesz mieć "w miarę możliwości precyzyjnych
obserwacji".


Nie zrozumi mnie źle. Ja doceniam dorobek filozoficzny i go
nawet czasami używam. Lepsze to niż nic, ale nie lepsze niż
nauka.


Dla kogo i według jakich kryteriów "lepsze"?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do fanatykow Linuksa
In <slrnca9c8q.ul2.bakt@silver.chemie.fu-berlin.deAndrzej Rosa  
wrote:


| I nawet nie trzeba leżeć na leżance ;).

| Najwidoczniej chcesz o tym porozmawiać ;).

Może być. Uczucie przywiązania do własnych pomysłów, na ten
przykład, ma spore znaczenie w praktyce. Albo nuda, albo
chętka do buntu. Czytałem dość poważną analizę sukcesu
Niemieckiej fizyki kwantowej. Podobno buntowali się przeciw
Newtonowi ;), że tak napiszę pozwalając sobie na przesadne
uproszczenie sensownego artykułu.


Ależ to jest moja teza (podawałem podobny przykład dotyczący
inspirowacji religijnych). Naukowcy oszukują sami siebie (i innych)
wmawiając sobie, że mają jakąś ścisłą metodologię, która ich wynosi
ponad filozofów czy wręcz proroków. Tak naprawdę to jedyną metodą jest
"anything goes".


| Jak się jeszcze mało wie i się kieruje "nosem". Intuicja to
| znane i mierzalne zjawisko.

| "Mierzalne"?

No. Jak masz jakieś zadania i ludzie je rozwiązują
ponadstatystycznie dobrze, ale nie potrafią wyjaśnić skąd
wiedzą która odpowiedź jest prawidłowa to jest to intuicja.


Statystyczny fenomen to jest statystyczny fenomen, a nie intuicja.


| No i właśnie teraz wpakowałeś się w paradoks opisywany przez
| Lakatosa ( "nie da się wyjaśnić, pod warunkiem, że się ominie pewne
| wyjaśnienia").

| Wcale się nie wpakowałem. Wyjaśniłem o co mi chodziło i
| tyle. To nie szermierka na słowa tylko dyskusja.

| W dyskusji też można się wpakować.

Chodzi ci o to, że można coś niejasno wyjaśnić? No, zdarza się.


Że można mieć pytanie bez odpowiedzi.


| No to pytam? O co w tym idzie i dlaczego ma to być coś złego?

| Nie możesz porównywać podzbioru i zbioru.

Jak to nie?

Poza tym co jest podzbiorem czego? Filozofia nauki czy GNU
Linuksa?


Nauka filozofii, Linux GNU.


| Bez modeli nie będziesz mieć "w miarę możliwości precyzyjnych
| obserwacji".

| Z wieloma modelami też. Zależy od modelu.

| Jasne, ale w takim razie _najpierw_ jest model a potem obserwacja.

Na przykład najpierw była filozofia a potem jabłka zaczęły z
drzew lecieć ;).


Na przykład najpierw była teoria pozwalająca zaobserwować dyfrakcję
elektronów, a potem ją zaczęto obserwować (przedtem uważano, że to tylko
takie tam zakłócenie niewarte wzmianki).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: spolszczanie linuxa
Sławomir Januszkiewicz na pl.comp.os.advocacy:


A co w naukach społecznych daje się liczyć? Właśnie te wskaźniki.
Na podstawie tego czy zgadzają się z modelem pozwalają przyjąć do dalszych
badań lub odrzucić hipotezę.


Wiesz. Sam teoria prawie nigdy nie jest wyrażona w tym języku. Więc ta
zgodnośc jest mocno umowna.


Oczywiście w klasach "ogólnych" czy humanistycznych
LO się tego nie uczy - bo to takie matematyczne. A są to działy matematyki
przydatne w naukach humanistycznych właśnie.


E. Nie w humanistycznych, a w społecznych i behawioralnych. Historycy mało
tego używają, podobnie jak i literaturoznawcy czy prawnicy. Inna sprawa,
że np. językoznastwo też jest mocno (tudzież może być) zmatematyzowane.

Ale ta matematyka nie tworzy nauki.  A jest tylko
narzędziem. Naprawdę. Nie pamiętam tych wszystkich fajnych zabaz z
filozofii nauki, ale przede wszystki to jest problem intersubiektywnej
sprawdzalności: OK, często wyraża sie ją w języku liczb, czasem nawet
w języku matematyki. Ale i bez niej można się obyć.


| Wiesz, to troche zależy co rozumiesz przez naukę. I jak definiusz
| zakresy matematyki.

Zgadzam się z tym całkowicie. Tylko, że IMVHO matma jest jednym
z największych osiągnięć ludzkiego umysłu - i humanista, który tego
nie dostrzega i nie docenia IMVHO nie zasługuje na miano humanisty -
pozbawia się wglądu w jeden z aspektów szeroko pojmowanego człowieczeństwa.


Czekaj. Ale to absolutnie nie dotyczy naukowości danej dziedziny wiedzy.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: spolszczanie linuxa


Ziemek Borowski wrote:

Sławomir Januszkiewicz na pl.comp.os.advocacy:
| A co w naukach społecznych daje się liczyć? Właśnie te wskaźniki.
| Na podstawie tego czy zgadzają się z modelem pozwalają przyjąć do dalszych
| badań lub odrzucić hipotezę.

Wiesz. Sam teoria prawie nigdy nie jest wyrażona w tym języku. Więc ta
zgodnośc jest mocno umowna.


Kłócił sie teraz nie będę - poczekam na powrót rzeczonej. Niemniej jednak
jest to użyteczne narzędzie, które przyczynia się do rozwoju danej nauki.


| Oczywiście w klasach "ogólnych" czy humanistycznych
| LO się tego nie uczy - bo to takie matematyczne. A są to działy matematyki
| przydatne w naukach humanistycznych właśnie.

E. Nie w humanistycznych, a w społecznych i behawioralnych. Historycy mało
tego używają, podobnie jak i literaturoznawcy czy prawnicy. Inna sprawa,
że np. językoznastwo też jest mocno (tudzież może być) zmatematyzowane.


Zgoda.


Ale ta matematyka nie tworzy nauki.  A jest tylko
narzędziem. Naprawdę. Nie pamiętam tych wszystkich fajnych zabaz z
filozofii nauki, ale przede wszystki to jest problem intersubiektywnej
sprawdzalności: OK, często wyraża sie ją w języku liczb, czasem nawet
w języku matematyki. Ale i bez niej można się obyć.


Nie wiem. Też nie pamiętam.


| Wiesz, to troche zależy co rozumiesz przez naukę. I jak definiusz
| zakresy matematyki.

| Zgadzam się z tym całkowicie. Tylko, że IMVHO matma jest jednym
| z największych osiągnięć ludzkiego umysłu - i humanista, który tego
| nie dostrzega i nie docenia IMVHO nie zasługuje na miano humanisty -
| pozbawia się wglądu w jeden z aspektów szeroko pojmowanego człowieczeństwa.

Czekaj. Ale to absolutnie nie dotyczy naukowości danej dziedziny wiedzy.


Oczywiście, że nie. Wymiana zdań wynikła z problemu wyższości języka
polskiego nad matematyką na maturze. IMHO, oba te przedmioty mają jednakową
wagę i to, że polski na rzeczonej jest a matmy nie ma jest grubym
nieporozumieniem.

Nuter

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: profesor wittgenstein

rasta napisał(a) w wiadomości: <7o3hpo$bh@h1.uw.edu.pl...


człowieku co ty wiesz o tym panu ?


Może jednak coś wiem.
A czyżbyś Ty wiedział więcej ode mnie ;-)
W takim razie podziel się swoją wiedzą.


po co piszesz takie wiersze


Piszę wiersze bo lubię.
Wiem też, że niektórzy lubią je czytać.
Myślę też, że mam czasami coś do powiedzenia.
A dlaczego akurat takie - prawdę
mówiąc nie wiem co masz na myśłi pisząc
_takie_.
A dlaczego taki jak ten?
Po prostu interesuję się filozofią, oprócz
poezji i paru innych rzeczy, a szczególnie
filozofią nauki, czy też filozofią na styku nauki.
Dlatego ruch neopozytywistów jest mi bliski
- tzn koło wiedeńskie i Wittgenstein, który
sam za neopozytywistę się nie uważał.
Zainteresowanie - nie oznacza oczywiście
identyfikacji z poglądami. Dlatego ten wiersz
jest próbą małej poetyckiej potyczki z jego
filozofią.


to
nie jest twoje życie


Czyżby można było pisać tylko o swoim życiu.
Zatem precz z biografiami sławnych i mniej sławnych
ludzi. Powinni być spaleni na stosie :-P


nie twoje przemyślenia i nie twoja piaskownica


Czyżbym natrafił nieopatrznie na temat tabu ;-).
A piaskownica jest moja i świetnie się w niej bawię.
Całe szczęście internet jest demokratyczny,
i nie mają racji bytu cenzorzy tacy jak Ty.


D.K.


Dariusz Sobczuk

PS. A swoją drogą mógłbyś się przedstawić.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: # teoretycznie o literaturze [007]
Gaston Bachelard, Wstęp do poetyki przestrzeni, przeł. Wanda Błońska [w:]
Współczesna teoria badań literackich za granicą pod red. H. Markiewicza, s.
342-365.

Tekst ten został napisany w 1957 roku i z takiej perspektywy należałoby go
czytać. Dla potrzeb naukowych. Ale dla potrzeb zwykłej lektury można nań
spojrzeć z nieco innej strony. Jak mawiają niektórzy, teoria wcale nie musi
być prawdziwa, wystarczy, że będzie piękna.

Tym razem trzy cytaty:

"Tak jest w zwykłym doświadczeniu czytelnika. Obraz, jaki ofiarowuje nam
czytany wiersz, staje się naprawdę naszym. Zakorzenia się w nas. Został nam
dany, ale rodzi w nas wrażenie, że mogliśmy, że powinniśmy go byli stworzyć.
Staje się nowym istnieniem naszego języka, wyraża nas, czyniąc tym, co sam
wyraża; mówiąc inaczej, jest równocześnie stawaniem się ekspresji i
stawaniem naszego istnienia. Ekspresja tworzy tu istnienie".

"Dobrze mówić to dobrze żyć. Obraz poetycki to wynurzanie się z języka,
znajduje się on bowiem zawsze nieco powyżej mowy znaczącej. Przeżycie
wiersza stanowi więc zbawienne doświadczenie wynurzania się".

"Wspaniały wiersz może wywrzeć wielki wpływ na duszę języka. Budzi on
zatarte obrazy. Równocześnie zaś sankcjonuje nieprzewidywalność słów.
Uczynić zaś słowo nieprzewidzianym, czy to nie nauka wolności?"

Gaston Bachelard (1884-1962), człowiek o wszechstronnych zainteresowaniach i
autor prac z różnych dziedzin nauki. Zajmował się matematyką, fizyką,
chemią, filozofią, literaturą, krytyką literacką, wykładał m.in. na
Sobronie, gdzie kierował katedrą historii i filozofii nauki. W języku
polskim ukazał się wybór pism Bachelarda pt. "Wyobraźnia poetycka", Warszawa
1975.

Pozdrawiam, Telik.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie o lacine
On 07 Dec 2005 01:01:32 +0100, Stefan Sokolowski wrote:


W.Kotwica:
| Wszystkie ważne osiągnięcia kultury, filozofii, nauki, religii
| zawdzięczamy hellenizmowi. Rzym zbudował wielkie państwo, ale
| sprawność militarna i administracyjna to jeszcze za mało, żeby mówić
| o cywilizacji. Taką mają także mrówki :)

Michał Wasiak:
| Jaki byłby zasięg kultury helleńskiej, gdyby nie podboje Aleksandra?

To on był Rzymianinem?  Zresztą W.Kotwica (przepraszam, nie znam
imienia) pisał o *osiąganiu* a nie o *popularyzacji* osiągnięć.


Chodziło o rolę mordowania w szerzeniu kultury. A
osiągnięcia niespopularyzowane mogą zaginąć lub nie mieć
wpływu na historię.


Michał Wasiak:
| A poza tym nie używasz alfabetu mrówek, prawa mrówczego.

Nasz (pochodzący od Fenicjan, Greków, Etrusków, Rzymian i
średniowiecznych kopistów) alfabet nazywa się ,,łaciński'' tylko
dlatego, że Rzymianie mieli dobry PR.  Nawet gdyby nie mówić o
polskich ogonkach, to ze starożytnego Rzymu pochodzi tylko niecała
połowa liter -- mianowicie niektóre duże.  Małe litery są późniejszym
wynalazkiem.  A wśród tych dużych, liter /J/, /U/ i /W/ i tak nie było
a /K/, /Y/ i /Z/ występowały szczątkowo, najczęściej do zapisywania
słów greckich.


A ci średniowieczni modyfikowali jaki alfabet? Rzymski.
Nie grecki, nie fenicki. Do tego pisali po łacinie.


W dodatku Rzymianie nie wpadli na znaki przstankowe, nawet tak proste
jak spacje międzywyrazowe.  Przypisywanie im autorstwa naszego
alfabetu jest więc grubą przesadą.


Tak jak uważanie Newtona za twórcę współczesnej fizyki i
matematyki. Oczywiście nie jest twórcą większości teorii
i twierdzeń, ale to nie nie zmienia faktu, że jest nim.


O prawie rzymskim wiem tylko, że do dzisiaj się nim dręczy studentów i
oni nie rozumieją, za jakie grzechy.  Więc nie będę się wypowiadał, bo
nie wiem.


A słyszałeś o takich zasadach prawnych:
lex retro non agit, lex non promulgata non obligat, in
dubio pro reo


Czy znasz jakiegoś matematyka rzymskiego?


W tym nie byli za mocni.


Michał Wasiak:
| Zresztą zaprzeczanie istnieniu cywilizacji rzymskiej chyba jest
| karkołomne.

No, coś tam cywilnego było...  Na przykład /bellum civile/.


A jak zaparzę sobie czajniczek herbaty, to wypiję cały.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: CALY TEN KRAM (2)
Pewien rasista napisal tutaj, ze nie kupi ksiazki CALY TEN KRAM, o ile autor
ksiazki jest katolikiem. Myslalm, ze rasistowskie poglady nie beda pojawiac
sie na tej grupie, ale jednak. Otoz pragne poinformowac, ze kupujac ksiazke
popularnonaukowa nie zastanawialem sie nad tym, jakiego wyznania jest autor.
Zreszta nigdy tego nie robie. Jakiego wyznania moze byc Timothy Ferris,
autor ksiazki? Katolikow (ochrzczonych) jest w USA zdaje sie ze mniej niz
30%, a zatem prawdopodobienstwo ze autor jest tego wyznania jest chyba
dokladnie wlasnie takie. Niechaj zreszta ktos sparawdzi i napisze.
*
Aby jeszcze raz przyblizyc tematyke tej ksiazki, zacytuje jej krotkie
streszczenie z okladki:
"Najnowsa ksiazka autora okrzyknietego najwspanialszym popularyzatorem nauki
na swiecie przedstawia aktualny stan badan naukowych na temat wszechswiata.
Timothy Ferris w jasny sposob opisuje wspolczesne osiagniecia naukowe i
prognozy dotyczace teorii kosmologicznych, ktore moga sie sprawdzic w XXI
wieku. Klarownosc wykladu sprawia, ze problemy zakrzywiania sie
czasoprzestrzeni, ekspansji wszechswiata oraz nurtujaca wielu kwestia
warunkow fizycznych niezbednych do pojawienia sie zycia na innych planetach
staja sie zrozumiale i interesujace nawet dla laikow. Milosnicy tego typu
literatury znajda w CALYM TYM KRAMIE przystepne omowienie teorii wzglednosci
i jej konsekwencji, proby rozwiazania zagadki ciemnej materii, przyklady
paradoksow kwantowo-mechanicznych oraz analize miejsca czlowieka we
wszechswiecie.
Timothy Ferris byl m.in. redaktorem magazynu "Rolling Stone", publikowal w
"Harper's", "The New Yorker", "Nature", "Reader's Digesr", "The New York
Times". Sporzadzil zapis z odglosami Ziemi, muzyka oraz zdjeciami, ktory w
1976 roku wyslano w kosmos na pokladzie sobdy Voyager. Jego ksiązki
(zajmowal się astronomią, fizyką oraz historia i filozofia nauki) nyly
nominowane do National Book Award i Nagrody Pulitzera. Jest honorowym
profesorem Berkeley. Mieszka w San Francisko."
*
Przeczytalem dopiero 150 stron tej kiazki (liczy ona 450 stron!) a reszte
tylko przejrzalem. W tej drugiej, nie przeczytanej jeszcze czesci,
zauwazylem ze autor jest wyznawca istnienia innych cywilizacji w Kosmosie.
*
Pozdrawiam
Ardzuna Petric
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: CALY TEN KRAM (2)

Użytkownik Stanislaw Sidor


| Timothy Ferris byl m.in. redaktorem magazynu "Rolling Stone", publikowal
w
| "Harper's", "The New Yorker", "Nature", "Reader's Digesr", "The New York
| Times". Sporzadzil zapis z odglosami Ziemi, muzyka oraz zdjeciami, ktory
w
| 1976 roku wyslano w kosmos na pokladzie sobdy Voyager. Jego ksiązki
| (zajmowal się astronomią, fizyką oraz historia i filozofia nauki) nyly
| nominowane do National Book Award i Nagrody Pulitzera. Jest honorowym
| profesorem Berkeley. Mieszka w San Francisko."

Zle to wrozy ksiazce, bo dziennikarze lubia sensacje, a na rzetelnej nauce
sie
nie znaja, bo przynosi zbyt male zyski i wymaga zbyt duzo czasu, aby sie
na
niej znac ...


A czy prawdziwym naukowcom chce sie pisac ksiazki popularno-naukowe? Bardzo
rzadko.....


Widac z tego, ze posluzyl sie kompilatem kilkunastu, kilkudziesieciu
artykulow
i prac naukowych, wybiarajac z nich smakowite kawalki bez wchodzenia


wglab.

A jakzeby inaczej? Ani jednego wzoru w tej ksiazce.....


Ksiazke i tak zamowilem, jak przeczytam to zobacze, czy mialem racje.


No to ciesze sie. Podyskutejemy gdy przeczytasz. Szereg spraw budzi tam moje
watpliwosci, mimo ze jestem dopiero na stronie 160


P.S. Ksiadz Michal Heller jest jak najbardziej katolikiem, a ksiazki z
dziedziny kosmologii sa pisane wrecz w duchu heglowskim :-)


Mimo ze slyszalem o nim wiele, to jeszcze nic nie czytalem....


(STS)


Ardzuna Petric

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: CALY TEN KRAM (2)


Ardzuna PETRIC wrote:
Pewien rasista


... to niby ja. Kolejne okreslenie. Zapisze sobie ;)


napisal tutaj, ze nie kupi ksiazki CALY TEN KRAM,


Po pierwsze: za taka kase nie kupie. Jesli autor jest tak dobry, to
niech nie pisze dla pieniedzy.


o ile autor
ksiazki jest katolikiem.


Jesli juz, to nietolerancja. Ale ja postepuje podobnie, jak np. ty.
Czytales moze Biblie Szatana Antona Szandora LaVey'a? Nie? Dlaczego? Bo
autor jest satanista???


Timothy Ferris byl m.in. redaktorem magazynu "Rolling Stone", publikowal w
"Harper's", "The New Yorker", "Nature", "Reader's Digesr", "The New York
Times". Sporzadzil zapis z odglosami Ziemi, muzyka oraz zdjeciami, ktory w
1976 roku wyslano w kosmos na pokladzie sobdy Voyager. Jego ksiązki
(zajmowal się astronomią, fizyką oraz historia i filozofia nauki) nyly
nominowane do National Book Award i Nagrody Pulitzera. Jest honorowym
profesorem Berkeley. Mieszka w San Francisko."


Jesli gosciu jest dziennikarz, to jego rewelacje nie sa arcydzielem na
pewno. Np. taki jeden hotelarz (???) Erich von Daniken, napisal tez
kilkadziesiat ksiazek z dziedziny paleoastronautyki, jest honorowym
obywatelem peru, ma doktorat honoris causa na Uniwersytecie...
I co, ksiazki Danikena sa dobre, czy tez zle?
Ja je goraco polecam, przeczytasz?
Moze tez mam zacytowac wstep?


W tej drugiej, nie przeczytanej jeszcze czesci,
zauwazylem ze autor jest wyznawca istnienia innych cywilizacji w Kosmosie.


Biada mu! ;)


Pozdrawiam
Ardzuna Petric


Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Scjentologia, Dianetyka - poszukuje informacji
Tako rzecze Piotr Piesik <pie@pdi.net:

93,

| Mówisz już o degradacji imperium, poza tym Cesarz był niejako poza
prawem

W wielu systemach poszczególne osoby lub grupy osób były poza prawem - co
nie
zmienia, że pozostawały członkami społeczności.


Owszem, ale Cesarz był poza prawem z definicji :-)


| Zważ jednak na koncepcje kosmosu (przyrównywanego do polis i obywatela)
w
| ujęciu platońskim i neo-platońskim

Koncepcje filozoficzne to jedno, a codzienne zycie w danym państwie to
drugie.
Filozofia jak każda nauka jest tylko próbą opisu rzeczywistości, mniej lub
bardziej udaną.


Ale dochodzi tu proces socjalizacji, ponieważ dzieci wyrastały w takim
społeczeństwie działały wg. takich schematów
Gdybyś był socjologiem to byś wiedział :-)


| Wręcz przeciwnie, pociągnęło bardzo długo, zanim nie została zniszczone

W owych czasach pare tys. lat to tak jak teraz kilkaset czy nawet mniej.
Tak czy
owak to państwo zostało unicestwione - nawet nie przez stojących na
wyższym
poziomie technicznym Europejczyków, tylko przez innych Indian czyli przez
równych sobie. A przecież jednym z zadań państwa jest chronić swoich
obywateli
przed niebezpieczeństwem z zewnątrz.


Państwo Majów nastawione było na porządek wewnętrzny i tą rolę sprawiało
doskonale
Poza tym rozwój kulturalny miał znaczenie wyższe od militarnego
Horda dzikich barbarzyńców może zniszczyć nawet najwięszką cywilizację (vide
Imperium Romanum)


| Owszem, dlatego używam go tylko wtedy gdy jest mi zimno :-)

Ja czasem także gdy jest ciepło - wtedy też jest dobrą ochroną :-)
Tak czy owak używasz go - mimo że jest sztuczne. Podobnie używasz wielu
innych
sztucznych tworów, zarówno prostych jak długopis jak i skomplikowanych
jak...
państwo ;-0


Niestety państwo, stosując analogię do ubrania, jest korzuchem który muszę
nosić zarówno w zimę, jak i w upalne lato
Długopis mogę w każdym chwili wyrzucić, zrezygnować ze zwierzchstnictwa
państwa nigdy

93 93/93


pozdrawiam

Piotr


--
Omnia in Duos: Duo in Unum: Unus in Nihil:
Haec nec Quatuor nec Omnia nec Duo
nec Unus nec Nihil sunt.

Be illuminated!
Frater L.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Spotkanie z Lagiewka we Wroclawiu.

Delfino Delphis napisał(a) w wiadomości: ...


| Wroci, wroci. I to juz niedlugo. A dlaczego IYO nie ma prawa wrocic?

Bo filozofia nie jest nauka scisla. Nie zajmuje sie opisem a
gdybaniem.


Opisem, ale czego innego. Ale jakoś tam się zazebiają.


| A skad wiesz? A moze film byl w zwolnionym tempie, jak na kazdym
| crash-tescie?

Nie musze sie tlumaczyc. Skoro nikt pomiaru nie dokonal to nie jest to
zaden fakt.


???? A skąd o tym wiesz?


Jak dla mnie tak predkosc byla mala, wszystko jedno czy to
obiektywnie czy subiektywnie.


Hmmm, no tak, skoro "dla Ciebie" była mała - choć nie wiesz, jaka była - to
ok.


Takie cos nie moze byc podstawa do
wysuwania zadnych hipotez.


Ale do twierdzenia, że zderzak jest do kitu to moze? Fajnie, podoba mi sie
ta metoda.


| Aha. A prosilem - na powaznie..... :-(

Ale to jest powaznie! Nie widze tu nic niepowaznego.
W ten sposob zrezygnuje sie np. ze spadochronow.


Echhh..... I to wszystko dlatego, że dla Ciebie prędkosc była za mała?


| Zakladajac? Bo to pasuje do niewiary w zderzak? No gratuluje. :-A skad
| takie zalozenie?

Bez tego zalozenia zderzak jest niczym nadzwyczajnym i od dawna
powszechnie uzywanym.


Tak? A gdzie?


Zreszta w jaki sposob ma ktos przezyc uderzenie przy 60 km/h bez pasow
bez znikania sily bezwladnosci?


Oni tam byli bez pasów?

Pozdrawiam
Paulus

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sceptyk zaangazowany


Delfino Delphis wrote:
Popytaj ludzi, ktorzy sie tym zajmuja, ja np. wiem, z mojego
otoczenia, ze fizyki i matematyki lepiej nauczano,


no pewnie... jak widze nowe pokolenie scepow-wyznawcow TW to az smiac
sie chce...
Oni w ogole w zab nie rozumieja TW, ale "dla swietego spokoju" beda za
wszelka cene udowadniac, ze TW jest prawdziwa...

Jak to dobrze, ze ja jestem ze "starej dobrej szkoly" fizyki i
matematyki, gdzie od poczatku (no.. z malymi wyjatkami) uczono mnie, ze
prawa i teorie fizyczne sa tylko DZISIEJSZYMI prawami i teoriami...

Pamietam swego czasu afere, jaka wynikla na fizyce, kiedy zaczeto mowic
o aspektach tzw. "masy relatywistycznej" ...

W koncu musiano przyznac, ze pojecie "masy relatywistycznej" jest w
zasadzie bledne...
Przyklad byl taki: skoro podczas rozpedzania wzrasta masa, to istnieje
bardzo prosty sposob na wzbogacenie sie: wystarczy 1 kg zlota rozpedzic
od 0.9c i...


byly lepsze, bo pelniejsze. Teraz powyrzucalo sie rozne 'niepotrzebne'
rzeczy, ktorych brak okazuje sie kluczowy.


A mnie nauczono wtedy wlasnie sceptycyzmu - dlatego zostalem
paranaukowcem. Potem studia, dwa fakultety - i wsrod nich 2 lata
filozofii nauki i kosmologii z niezapomnianym prof. Zabierowskim....

Faktycznie, to byly czasy...
No ale wtedy malo kto slyszal o cewkach Tesli (o samym Tesli malo kto
slyszal), Thomasie T. Brownie i jego doswiadczeniach z elektrograwitacja...


                  Delfino


        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 4 z 4 • Znaleziono 295 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.