Filozofia to nie nauka

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia to nie nauka





Temat: Ocena witryny
Generalnie wcześniej miałem szablon bardziej skomplikowany. Ale uznałem, że taka strona musi być przede wszystkim czytelna, przejrzysta (do tego w końcu służy-do czytania). Pomieszanie kolorów, wariacja z barwami i szablonem byłaby niewskazana. Po za tym strona ma kojarzyć się z nauką, filozofią. Chyba tak jest
Źródło strony jest w dużej mierze ściągane z php.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: autorytet Pism


Mam do katolikow pytanie. Kiedys sie zapytalem wierzacego, dlaczego wierzy
w to, co mowi Pismo. Odpowiedzial mi, ze dlatego w to wierzy, bo tam jest
prawda objawiona przez Boga. Ale kiedy sie go zapytalem, dlaczego wierzy,
ze w Pismie jest prawda objawiona przez Boga, mial trudnosci z
odpowiedzia. Ja sie go po prostu zapytalem, na jakiej podstawie uznaje
autorytet Pisma. Jesli mi ktos odpowie, ze to jest autorytet i koniec, to
nie bede z nim dalej rozumowal, bo przeciez to jest przekonanie zgola
nieracjonalne.


Moje argumenty:
Zakładam, że Bóg istnieje, bo ten wątek dotyczy Pisma św., a nie Boga.
1. Wydarzenia w Biblii poparte dokumentacją historyczną.
2. Obszerne wsparcie nauką: filozofia (antopologia), teologia, biblistyka.
3. Świadectwa życia (mistycy, święci).
4. Cuda i objawienia.
5. Moje doświadczenie poznawcze skłania do tezy JP2, że człowieka nie można
do końca zrozumieć bez Chrystusa.
6. Próby tworzenia systemów społecznych bez Boga kończyły się porażką.
7. Nie znalazłem argumentu, który podważyłby prawdę wyrażoną w Ewangelii.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ludzka taktyka podchodów
Keyop nabazgrał:


Bez wątpienia. Niemniej co do reszty mamy jedną z dwóch możliwości:
- albo się jednak coś zdezaktualizowało
- albo filozofia nie jest nauką w sensie, że każda wypowiedź filozoficzna
ma
  sens i nigdy nie ulega przedawnieniu.


uhm.. po pierwsze nie kumam jak to sie ma do tego oczym pisał cysiek. ale to
akurat nieważne - pogubilem sie już dawno. chcialem o czym innym:
VETO!

Filozofia to nie nauka posługująca się Metodą Naukową (kapitaliki
zamierzone) - każdy myślący sobie tworzy filozofię na swój użytek po trochu.
I nie można tu mówić o tym ze jakieś poglądy się deaktualizują bo ktoś
wymyślił lepsze. Tu nie ma w ogóle empirii prawie. Tzn. owszem -
filozofujemy na podstawie naszych doświadczeń życiowych. Ale nie ma tu metod
empirycznych bo żadne z tych doswiadczeń nie jest powtarzalne i nie da się
sparametryzować.
Z całym szacunkiem dla filozofii (sam się interesuje) - to nie jest nauka.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ludzka taktyka podchodów
W wiadomości <4c7346067ca16e9ab25602223ab75c474df86c5f.ke@news.tpi.pl
Keyop pisze:


Bez wątpienia. Niemniej co do reszty mamy jedną z dwóch możliwości:
- albo się jednak coś zdezaktualizowało
- albo filozofia nie jest nauką w sensie, że każda wypowiedź filozoficzna ma
  sens i nigdy nie ulega przedawnieniu.


przepraszam, że się tak w pół słowa wtrącę, ale zastanowiło mnie: czy w
filozofii w ogóle coś jest słuszne albo niesłuszne? bo mi się wydawało,
że prędzej zgodne albo niezgodne z jakimś prądem myślowym... ewentualnie
np niektórym stwierdzeniom można wykazać później ich sprzeczność, ale
czy jakimś ogólniejszym koncepcjom (jak ta inkryminowana, pawłowa) też
można to uczynić?!

ale ja się na tym nie znam wcale.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do Qdlatego
Mam tu rowniez dla ciebie o wiele twardszy orzech do zgryzenia :))

Mam dla naukowcow bardzo ciekawy artykul na stronie
http://www.filozofia.pl/seminarium/kaluszynska/index.php3
pt. "Realizm w filozofii nauki". Autorka Elżbieta Kałuszyńska (Instytut
Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie) stwierdza m.in." Nie mamy więc
żadnych podstaw, by oczekiwać, że uzyskamy kiedykolwiek prawdziwy i
literalny obraz świata". Poniewaz "nauka nie tylko nie może, ale i nie
zamierza w ten sposób poznawać świata. Bada zjawiska i próbuje odkryć prawa
przyrody -- prawidłowości w przebiegu tych zjawisk. Nie interesuje jej żaden
jednostkowy obiekt z naszego otoczenia, ponieważ nie jest w stanie opisać go
w całej pełni. Bada typowe przebiegi, tendencje obiektów pewnego typu do
zachowywania się w określony, regularny sposób. Posługuje się abstrakcją,
idealizacją, przybliżeniem -- wbrew Rescherowi, realista nie może
utrzymywać, że świat jest taki, jakim opisuje go nauka; nie ma w nim punktów
materialnych, ciał doskonale sztywnych, ruchu bez tarcia, przewodników bez
indukcji itp."

Tak wiec nauka nigdy nie odda "prawdziwego i literalnego" obrazu swiata.
Zawsze jest jakas idealizacja i przyblizenie. Nauka ma za zadanie zblizac
sie do prawdy. Natomiast prawda w calej swej pelni nigdy nie bedzie
dostepna.
Q

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ateisci - do nauki !!!


7. Nie można mieć pewności, że czegoś nie ma, albowiem: może być
percepowany ten byt tylko przez jednostkę i tkwi w intersubiektywnie
nieprzekazywanej części percepcji jednostki; albo może istnieć poza polem
percepcji ludzkości jako całości.


że jak? ;]


9. Ten, kto mówi, że coś jest,  może trafić na osobnika, dla którego ten
byt jest poza polem percepcji i nie da się mu go przekazać.


rozum jest poza polem percepcji A.H. i jego kolegów z Radyja...

Teologia i filozofia resztą, oraz uzasadnić działanie owego


naukowca.


już to kiedyś pisałem: teologia powstała po to, aby banalne bzdury, którymi raczy się proste
pospólstwo przerobić na coś 'zjadliwego' dla bardziej wymagających wierzących...

 Prawdą jest, że często i jedna i druga nauka błądzi na


manowcach, ale przypomona to jazdę w nowy teren na wycieczkę, rozglądasz
się i poznajesz, czasem przedtem przewidujesz, co może być przedmiotem
poznania i takie tam...


filozofia jednak jest nauką czysto teoretyczną, a w gąszczu filozoficznych przemyśleń zawsze można
wyłowić coś cennego, sensownego i pożytecznego, reszta pozostaje 'sztuką dla sztuki', co nie znaczy
że to źle....

Pizzer

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowa strona www
Użytkownik "Kazimierz" <g@filtrantyspamowy.rzeszow.mm.plnapisał


Akurat numerologia i astrologia ma wiecej do powiedzenia niz inne
matematyki, bo 5000 lat zajmuje sie PRZEWIDYWANIEM. Znajdz mi taka inna
nauke.
Bez urazy :) ale numerologia i astrologia nie są dyscyplinami naukowymi,


ponieważ nie mają ściśle naukowych podstaw.

A co to sa scisle naukowe podstawy ? Sformulowanie ogolnej toerii na
podstawie obserwacji i weryfikacja teorii ??? Alez sa rozne teorie
numerologiczne i astrologiczne. Aparat badawczy tez jest, porownywalny z tym
jaki mamy np marketingu a mimo to marketing jest bardziej powazany... Oj, po
prostu uprzedzenai wszedzie sa ;) Rownie dobrze mozna powiedziez ze
psychologia i filozofia nie jest nauka ( i nauki spoleczne )

"nie są dyscyplinami naukowymi, ponieważ nie mają ściśle naukowych
podstaw." - maslo maslane. Nie jest naukowe bo nie ma naukowych podstaw :-)
Nie jest zielone bo nie jest koloru zielonego ;-)))

gty

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowa strona www
Witam!

gty napisał:


A co to sa scisle naukowe podstawy ? Sformulowanie ogolnej toerii na
podstawie obserwacji i weryfikacja teorii ??? Alez sa rozne teorie
numerologiczne i astrologiczne. Aparat badawczy tez jest, porownywalny z tym
jaki mamy np marketingu a mimo to marketing jest bardziej powazany... Oj, po
prostu uprzedzenai wszedzie sa ;) Rownie dobrze mozna powiedziez ze
psychologia i filozofia nie jest nauka ( i nauki spoleczne )


Fachowcem od nauk społecznych to ja nie jestem, ale moim zdaniem bazują one na obserwacji ludzkich zachowań i na tej podstawie formułują mniej lub bardziej trafne reguły i teorie dotyczące danego tematu. Natomiast w przypadku astrologii czy numerologii trzeba z góry przyjąć, że planety czy liczby determinują ludzkie życie czy zjawiska zachodzące na świecie. I takie założenie nie wynika z obserwacji świata, ale z przyjętego wcześniej założenia wziętego _nie_wiadomo_skąd_ Nie są znane mechanizmy tłumaczące takie oddziaływania. Reguły zostały z góry przyjęte a nie wynikły z obserwacji świata.


"nie są dyscyplinami naukowymi, ponieważ nie mają ściśle naukowych
podstaw." - maslo maslane. Nie jest naukowe bo nie ma naukowych podstaw :-)
Nie jest zielone bo nie jest koloru zielonego ;-)))


:)

Pozdrawiam,
Kazimierz

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: szukam bazy SQL Serverowej dla SAP Business One ...
Poznaję system SAP Business One (SBO) na bazie SQL Server 2000 (jestem
programistą i mam pisać programy w .NET wyciągające dane z bazy SBO). Niestety
dysponuję wyłącznie SAPowską bazą DemoPL, która jest prawie pusta, a
samodzielne skonfugurowanie systemu (wypełnienie bazy) jest dla mnie nierealne
(nie znam na tyle systemów ERP).
Mam w związku z tym pytanie: czy ktoś mógłby mi pomóc zdobyć przykładową
powdrożeniową bazę SQL Servera dla SBO.
Będę niezmiernie wdzięczny, chętnie się odwzajemnie np. ciekawymi książki z
dziedzin biznes/informatyka/nauka/filozofia/psychologia etc. albo inaczej.
Pozdrawiam
Robert Magdziarz
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy nie sądzicie, że studia są beznadziejne?
Martwi mnie jedna rzecz jesli chodzi o studia, koncze wlasnie studiowac
kierunek programistyczny i np. w tym semestrze nie mialem zadnego przedmiotu
nawet majacy cos wspolnego z programowaniem, ale niestety nie byl to semestr
wolny od zajec :( gdybym sam sie za nauke programowania nie wzial to poza
wlaczeniem IDE bym nic nie umial, za to wkrotce egzaminy i czlowieka
depresja lapie, ze musi sie uczyc jakis, lekko mowiac bzdetow. Takie
poprostu sa studia, nie ucza tego co potrzeba. Nawet osoby uczace sie na
studiach dobrze jesli same wiedzy nie rozwijaly to nic nie umieja. Ale
studia to tylko ucieczka od wojska( nikomu nie chce sie bawic w fale ), nie
powinno sie na nie patrzec w inny sposob. Pracodawcy z tego samego powodu
oczekuja papierka co ja mam nauke filozofii na kierunku programistycznym.
Nawet trudno mi winic wykladowcow - chociaz na jednym palcu bym mogl
policzyc ilu mialem naprawde dobrych, gdybym program studiow byl napisany
bardziej pod kierunek w ktorym sie ksztalce to napewno studia by byly
lepsze. Ale nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem, studia sa po to by
imprezowac, a nie sie uczyc.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sztar Ofys Nyst Mer Gratis, o szajse ;-)
Jakub Narębski powiada :


Owszem, mogą istnieć więcej niż jedna definicja danego pojęcia, głównie
zresztą w _problemach kwalifikacyjnych_ (definicje grupy obiektów
charakteryzujących się pewnymi właściwościami typu definicja kwasu) oraz
w _naukach humanistycznych_ (typu filozofia). Informatyka jest nauką
*ścisłą*, nie humanistyczną; matematycy mają jedną definicję liczby
pierwszej (z dokładnością do równoważności),


A ile mają definicji całki ?

Piotr Sawicki

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sztar Ofys Nyst Mer Gratis, o szajse ;-)


Piotr Sawicki <ps171@students.mimuw.edu.plwrote:
Jakub Narębski powiada :

| Owszem, mogą istnieć więcej niż jedna definicja danego pojęcia, głównie
| zresztą w _problemach kwalifikacyjnych_ (definicje grupy obiektów
| charakteryzujących się pewnymi właściwościami typu definicja kwasu) oraz
| w _naukach humanistycznych_ (typu filozofia). Informatyka jest nauką
| *ścisłą*, nie humanistyczną; matematycy mają jedną definicję liczby
| pierwszej (z dokładnością do równoważności),
A ile mają definicji całki ?


Ja znam trzy: Riemanna, Lebesque'a i Radona. Wszystkie spełniają
podstawowe własności całki (liniowość, podstawowe twierdzenie rachunku
różniczkowego i całkowego itp.). Wszystkie odpowiadają pojęciu "pole pod
krzywą". Niektóre funkcje są całkowalne w.g. jednej z definicji
a nie są całkowalne według drugiej (sin(x)/x; 1 jeśli x in Q, 0 wpp).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do fanatykow Linuksa


Wojciech Orlinski <i@gazeta.plwrote:
| Co nie zmienia mojego przeświadczenia, że w porównaniu z nauką
| filozofia w zasadzie nic nie ustaliła.
Porównywać filozofię z nauką to jakby porównywać Linuksa z ruchem GNU.


Raczej na odwrót -- chyba, że nie rozumiem Twojej metafory.

Andrzej ma o tyle rację, że mnóstwo zagadnień, które dawniej były
przedmiotami nierzadko dość mętnych spekulacji wszechstronnych filozofów,
przeszły w gestię nauki i filozofii naukowej.  Filozofowie współcześni i
ich poplecznicy bardzo agresywnie bronią resztek swoich terytoriów -- stąd
zdenerwowanie Stommy na książkę Biedrzyckiego albo Twoje teksty o
definiowaniu życia.

j.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do fanatykow Linuksa
In <c7ikpm$nb@sagnix.uni-muenster.deNOSPAM_janu@uni-muenster.de
wrote:


| Co nie zmienia mojego przeświadczenia, że w porównaniu z nauką
| filozofia w zasadzie nic nie ustaliła.

| Porównywać filozofię z nauką to jakby porównywać Linuksa z ruchem GNU.

Raczej na odwrót -- chyba, że nie rozumiem Twojej metafory.


OK.


Andrzej ma o tyle rację, że mnóstwo zagadnień, które dawniej były
przedmiotami nierzadko dość mętnych spekulacji wszechstronnych
filozofów, przeszły w gestię nauki i filozofii naukowej.  Filozofowie
współcześni i ich poplecznicy bardzo agresywnie bronią resztek swoich
terytoriów -- stąd zdenerwowanie Stommy na książkę Biedrzyckiego albo
Twoje teksty o definiowaniu życia.


Uważasz książkę Biedrzyckiego za pracę _naukową_?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Do fanatykow Linuksa


Andrzej Rosa <bakt@yahoo.comwrote:
| Pisałem o tym ja, pisał Andrzej.  Kreacjonizm dziewiętnastowieczny poddawał
| się falsyfikacji -- i uległ (chociaż wówczas nie znano tego słowa).
No właśnie. O to mi idzie. No to co w końcu mamy z tej
filozofii? Że możesz kreacjonistom wytrzeć gębę Lakatosem?


Ja sobie nawet nie chcę wyobrażać jakim ktoś jest naukowcem, jeśli nie zna
zasad popperowskiego prowadzenia nauki.  Nie musi wiedzieć, kto to Popper,
ale musi rozumieć, jak planuje się eksperyment.  Czy chociażby znać zasadę
"kill your darlings".


Nie zrozum mnie źle. Miło że ktoś duma nad nauką i fajnie że
zauważają to i tamto i ja ich chętnie będę tolerował. Jak
mi będę buty czyścić ;)).


Problem z filozofami jest moim zdaniem taki, że najczęściej są to
dyletanci, a w najlepszym wypadku byli fizycy.  Filozof nauki powinien od
podszewki znać filozofię *i* naukę, najlepiej różne jej dziedziny. Takich
ludzi jest bardzo mało.   A tymczasem jest tak, że filozofią nauki nader
często zajmują się ci, którzy w obu dziedzinach są równie mierni.  Teksty
filozoficzne o STE są często niesamowicie dyletanckie z biologicznego
punktu widzenia i bardzo łatwe do podważenia.  Główne przewiny to
sprowadzaniu STE do naiwnego darwinizmu, mieszanie mechanizmu, jakim jest
dobór naturalny, z teorią doboru naturalnego, teorii doboru naturalnego z
STE, rozumienie TDN jako "survival of the fittest".

j.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie o lacine
Michał Wasiak napisał:


Jakich mamy późniejszych pisarzy? Ammian Mascellinus przychodzi mi
do głowy.


Dla googlaczy wiedzy: to literówka, powinno być "Marcellinus".


| Grecy starannie opisali swój język i kulturę a Rzymianie w tym
| samym czasie zajmowali się krzyżowaniem i paleniem kolejnego
| narodu niechętnego uznaniu ich władzy.

Co było dla naszej cywilizacji zbawienne :)


Mooocno sporne. Wszystkie ważne osiągnięcia kultury, filozofii, nauki,
religii zawdzięczamy hellenizmowi. Rzym zbudował wielkie państwo, ale
sprawność militarna i administracyjna to jeszcze za mało, żeby mówić
o cywilizacji. Taką mają także mrówki :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie o lacine


On Wed, 23 Nov 2005 06:43:56 +0000 (UTC), W.Kotwica wrote:
Michał Wasiak napisał:

| Jakich mamy późniejszych pisarzy? Ammian Mascellinus przychodzi mi
| do głowy.

Dla googlaczy wiedzy: to literówka, powinno być "Marcellinus".


Dobrze że mascullinusa z niego nie zrobiłem :)


| Grecy starannie opisali swój język i kulturę a Rzymianie w tym
| samym czasie zajmowali się krzyżowaniem i paleniem kolejnego
| narodu niechętnego uznaniu ich władzy.

| Co było dla naszej cywilizacji zbawienne :)

Mooocno sporne. Wszystkie ważne osiągnięcia kultury, filozofii, nauki,
religii zawdzięczamy hellenizmowi. Rzym zbudował wielkie państwo, ale
sprawność militarna i administracyjna to jeszcze za mało, żeby mówić
o cywilizacji. Taką mają także mrówki :)


Jaki byłby zasięg kultury helleńskiej, gdyby nie podboje
Aleksandra?

A poza tym nie używasz alfabetu mrówek, prawa mrówczego.
Zresztą zaprzeczanie istnieniu cywilizacji rzymskiej chyba jest
karkołomne.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: CALY TEN KRAM (2)
On the news Ardzuna PETRIC <pasz@box43.gnet.plwrote:


Timothy Ferris byl m.in. redaktorem magazynu "Rolling Stone", publikowal w
"Harper's", "The New Yorker", "Nature", "Reader's Digesr", "The New York
Times". Sporzadzil zapis z odglosami Ziemi, muzyka oraz zdjeciami, ktory w
1976 roku wyslano w kosmos na pokladzie sobdy Voyager. Jego ksiązki
(zajmowal się astronomią, fizyką oraz historia i filozofia nauki) nyly
nominowane do National Book Award i Nagrody Pulitzera. Jest honorowym
profesorem Berkeley. Mieszka w San Francisko."


Zle to wrozy ksiazce, bo dziennikarze lubia sensacje, a na rzetelnej nauce sie
nie znaja, bo przynosi zbyt male zyski i wymaga zbyt duzo czasu, aby sie na
niej znac ...
Widac z tego, ze posluzyl sie kompilatem kilkunastu, kilkudziesieciu artykulow
i prac naukowych, wybiarajac z nich smakowite kawalki bez wchodzenia wglab.

Ksiazke i tak zamowilem, jak przeczytam to zobacze, czy mialem racje.

P.S. Ksiadz Michal Heller jest jak najbardziej katolikiem, a ksiazki z
dziedziny kosmologii sa pisane wrecz w duchu heglowskim :-)

(STS)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: CALY TEN KRAM (2)

Stanislaw Sidor napisał(a):


On the news Tomasz Radko <t@poczta.onet.plwrote:

| Heller jest dosc ostrozny w swoich wypowiedziach, ale slucha i czyta sie
| go fajnie.

| Marcin! Jak możesz?!! Tak pozytywnie o _katoliku_???? I to księdzu???? W
| dodatku o przyjacielu _arcybiskupa_?????? Gdziez Twoja rewolucyjna
| czujność!!!

Nie martw sie o McKey'a.
Ks. Heller ta tak jaby ksiadz+fizyk_kosmolog. W kosmologii nie uprawia on
indoktrynacji katolickiej, a w dzialalnosci koscielnej - kosmologii :-)
Jest najnormalniejszym czlowiekiem stroniacym zwlaszcza od polityki i
oszolomstwa.


Tak to jest jak się śmieszków nie wrzuca. Hellera z Życińskim uważam za
kapitalnych popularyzatorów. zarówno fizyki z kosmologia jak i filozofii
nauki. Zresztą: 3 lata studiowałem na PATcie - w czasach gdy dziekanem
Wydziału Filozoficznego był jeszcze Życiński. A cały post miał byc
szpila dla MakKlawisza.

pzdr

TRad

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Scjentologia, Dianetyka - poszukuje informacji


Mówisz już o degradacji imperium, poza tym Cesarz był niejako poza prawem


W wielu systemach poszczególne osoby lub grupy osób były poza prawem - co nie
zmienia, że pozostawały członkami społeczności.


Zważ jednak na koncepcje kosmosu (przyrównywanego do polis i obywatela) w
ujęciu platońskim i neo-platońskim


Koncepcje filozoficzne to jedno, a codzienne zycie w danym państwie to drugie.
Filozofia jak każda nauka jest tylko próbą opisu rzeczywistości, mniej lub
bardziej udaną.


Wręcz przeciwnie, pociągnęło bardzo długo, zanim nie została zniszczone


W owych czasach pare tys. lat to tak jak teraz kilkaset czy nawet mniej. Tak czy
owak to państwo zostało unicestwione - nawet nie przez stojących na wyższym
poziomie technicznym Europejczyków, tylko przez innych Indian czyli przez
równych sobie. A przecież jednym z zadań państwa jest chronić swoich obywateli
przed niebezpieczeństwem z zewnątrz.


Owszem, dlatego używam go tylko wtedy gdy jest mi zimno :-)


Ja czasem także gdy jest ciepło - wtedy też jest dobrą ochroną :-)
Tak czy owak używasz go - mimo że jest sztuczne. Podobnie używasz wielu innych
sztucznych tworów, zarówno prostych jak długopis jak i skomplikowanych jak...
państwo ;-0

pozdrawiam

Piotr

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Spotkanie z Lagiewka we Wroclawiu.
On Sun, 17 Jun 2001 22:17:18 +0200, "Paweł Lisiak"


<paulusNOS@mnc.plwrote:
Wroci, wroci. I to juz niedlugo. A dlaczego IYO nie ma prawa wrocic?


Bo filozofia nie jest nauka scisla. Nie zajmuje sie opisem a
gdybaniem.


| Ale zafalszowali predkosc...

A skad wiesz? A moze film byl w zwolnionym tempie, jak na kazdym
crash-tescie?


Nie musze sie tlumaczyc. Skoro nikt pomiaru nie dokonal to nie jest to
zaden fakt. Jak dla mnie tak predkosc byla mala, wszystko jedno czy to
obiektywnie czy subiektywnie. Takie cos nie moze byc podstawa do
wysuwania zadnych hipotez.


| No tak, zakladasz na podeszwy zderzaki i bum z dziala, lecisz sobie a
| potem ladujesz na nogi.

Aha. A prosilem - na powaznie..... :-(


Ale to jest powaznie! Nie widze tu nic niepowaznego.
W ten sposob zrezygnuje sie np. ze spadochronow.


| Zakladajac, ze znika sila bezwladnosci.

Zakladajac? Bo to pasuje do niewiary w zderzak? No gratuluje. :-A skad
takie zalozenie?


Bez tego zalozenia zderzak jest niczym nadzwyczajnym i od dawna
powszechnie uzywanym.

Zreszta w jaki sposob ma ktos przezyc uderzenie przy 60 km/h bez pasow
bez znikania sily bezwladnosci?

                Delfino

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Cos o tym DNA, czyli znowu im nie wyszlo...


| Jak mozna dyskutować o filozofii nauki, nie znajac jej?
Jak fdla mnie filozof w nauce to nieporozumienie ;))


To dlaczego pół wydzaiłu filozofii zajmuje sie logiką
matematyczna, a drugie filozofią nauki;)
Co prawda, wieksza od tego polowa zajmuje sie
tradycyjnie jezykiem etc. ale rozumienie wspolczesnej
filozofii tak jak ta historyczna ze szkoły, czy rozumienie jej
na podstawie programu Kołakowskiego, czy (pzrypadek
najgorszy) pooprzez obiekty kpin z ksiażki Sokala
nie daje poprawnego obrazu.


| ile w niej matematyki". Nie mowiąc juz, ze podstawy teorii mnogości
| też by sie przydały.
a to akurat znam


A nie wiesz ile jest funkcji R w R.. to podstawy;


statystyke tęz - zawodowo !
ale z analiza cienko , niestety ;((


Co rozumiesz prezez statystyke?
to http://info.fuw.edu.pl/~rjn/asd.html (scaignij jakiegoś
pdfa, np rozdzial III) czy
https://usosweb.mimuw.edu.pl/katalog/przedmiot.php3?id=861eb358953f50...
(zerknij na wyklady wymagane na wstepie;)
czy statystyke typu akademie ekonomiczna.

Ta dwa rózne światy.


| "Cała nauka dzieli się na fizykę i zbieranie znaczków".
| Ernest Rutherford

grrrrrrrrr........
Biolodzy kiedyś się zemszczą!
;)))


Jak oni nas B, to my jeszcze mamy czas odpalenie A;
Ale brakuje jeszzce kogos, w koncu masowego razenie to ABC..

pozdr
bartekltg

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zbiorowa halucynacja...
Użytkownik "Stanislaw Sidor" <sts_nos@uranos.eu.orgnapisał:


| Bycie paranaukowcem jest trudne, bo zewsząd czyhają scepy (miłośnicy i
| zwolennicy "starego dobrego porządku")... i scepią, scepią, scepią... ;)

Po prostu uprawija konstruktywna krytyke.
Skoro ktos cos odkryl, to niech udowdni! :P


Cytując jedną profesor na wykładzie z filozofii nauki: "Sceptycy są... jakby
to powiedzieć... upierdliwi!" :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zbiorowa halucynacja...
Newsuser "Chris B." <chris.b.nos@nospam.interia.plwrote ...


Użytkownik "Stanislaw Sidor" <sts_nos@uranos.eu.orgnapisał:
| Bycie paranaukowcem jest trudne, bo zewsząd czyhają scepy (miłośnicy i
| zwolennicy "starego dobrego porządku")... i scepią, scepią, scepią... ;)

| Po prostu uprawija konstruktywna krytyke.
| Skoro ktos cos odkryl, to niech udowdni! :P

Cytując jedną profesor na wykładzie z filozofii nauki: "Sceptycy są...
jakby to powiedzieć... upierdliwi!" :)


Jasne, ze sa upierdliwi, bo zmuszaja prelegenta do myslenia, a nie tylko do
czytania z kartki :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Program "Daeniken" do sciagniecia.


Automateusz wrote:
| Poznanie. Poszerzanie horyzontow, nie ograniczanie sie we wlasnym sosie,
| nie nakladanie sobie na oczy klapek :))
Ja cie pytam o konkrety a ty mi tu jakies slogany piszesz.


Konkretem jest rozwoj nauki :)))


Wymieniles mi fragment tablicy Mendelejewa. Nic z tego nie wynika.


Podobniez jak nic nie wynika z teorii ewolucji, ktora nie tlumaczy, skad
wzielo sie i czym jest zycie.


| Jak TE wytlumaczy, co to jest zycie, to ewentualnie...
Bo TE nie jest od tego zeby tlumaczyc co to jest zycie. TE tlumaczy jak
zycie ewoluuje.


Z tym mozna sie zgodzic: TE mowi JAK, ale nic nie wie, co to, dlaczego i
po co.
Taka teoria niefalsyfikowalna...


| A wiec udowodnij, ze jest falsyfikowalna - podaj doswiadczenie, ktore ja
| polozy...
Czy wiesz co oznacza "falsyfikowalnosc"?


Ja wiem, Popper wie i kazdy filozof zajmujacy sie filozofia nauki wie...


Pozdrawiam!
Automateusz


Szanowanko
McKey
FNC Club

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Łągiewka - pytanie podstawowe.
Martin McKey Ltd. pisze:


Poczytaj trochę tych filozofów. Thomasa Kuhna, Paula Feyerabenda.
Zwłaszcza polecam "Przeciw metodzie" Feyerabenda.
Zresztą ta książka (oraz inne) były dla mnie pewną inspiracją bycia
paranaukowcem. Dyplomowanym.


Poczytam. :)


Nie muszę :) bo to nie moje twierdzenia, ale filozofii nauki.


Obojętnie co to, to postępujesz zgodnie z metodą, przeciwko której
występujesz - wygłaszasz twierdzenie i na tym kończysz.


co konkretnie mam przedstawić? To nie ja... ja wymagam dowodów. Nie
musisz odwracać kota ogonem ;)


Od siebie też?


Niestety będzie bez nazwisk, z różnych względów. A gdzie padło? Na
ostatnich kilku spotkaniach paranaukowców. Na forach wynalazków i pomysłów.


Nie za wiele oczekujesz?!?
Zarzucałeś mi wcześniej ślepą wiarę w to co ktoś tam sobie opublikował
na temat istnienia CD, albo nieistnienia zimnej fuzji. Teraz zaś
oczekujesz że uwierzę w twierdzenia, których nie mogę zweryfikować. A w
czym Twoje "dowody" są lepsze od innych?!? Tym że Twoje? :)


Ale tak twierdzą PARANAUKOWCY. Od samiuśkiego początku :)
Jeśli uważasz inaczej, podaj nazwiska paranaukowców, dla których UFO to
kosmici :)


Już pisałem - choćby NDW, z którym podobno współpracowałeś. :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ksiega DZJAN


Tomek wrote:
Proponuje poczytac cos na temat filozofii nauki


A co konkretnie? Poppera? Heideggera?
Kanta?


pojecie "hipotetyczny dedukcjonizm"


pojecie hipotetyczne, no coz...
Nawet filozofowie moga sie mylic :)


tak zlozone tematy. To co piszesz o nauce brzmi jak gadanie Leppera o ekonomii.


TROLL warning.

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ciemnogród
Marek Dyjor napisał(a):


|

| ha ha ha...   każda religia jest antynaukowa.

| Może poczytaj coś o filozofii nauki, a potem rób z siebie głupka.

klepanie zdrowasiek czy innych wierszyków to zaiste objaw wybitnej
mądrości.


Eee... przesadzasz.

Co do religii i nauki, to podoba mi sie podejscie mojego niezyjacego juz
profesora od astrofizyki. W czasie jakichs wykladow, ktos rzucil jakis
tekst o tym jak cos tam sie ma do wiary w boga i prof. Głębocki odparł,
zeby "nie angażować niepotrzebnie Boga tam gdzie natura [fizyka] radzi
sobie doskonale sama".

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ciemnogród


| Może poczytaj coś o filozofii nauki, a potem rób z siebie głupka.
klepanie zdrowasiek czy innych wierszyków to zaiste objaw wybitnej


mądrości.

Wielu wybitnych naukowców, z Einsteinem na czele, było ludźmi
wierzącymi. Niektózy nawet głęboko. Ogólnie rzecz biorąc, ludziom
inteligentnym religia nie przeszkadza. A głupiemu dać choćby marchewkę,
to się pokaleczy.

Pozdrawiam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ciemnogród


| Może poczytaj coś o filozofii nauki, a potem rób z siebie głupka.
| klepanie zdrowasiek czy innych wierszyków to zaiste objaw wybitnej
mądrości.

Wielu wybitnych naukowców, z Einsteinem na czele, było ludźmi
wierzącymi. Niektózy nawet głęboko. Ogólnie rzecz biorąc, ludziom
inteligentnym religia nie przeszkadza. A głupiemu dać choćby marchewkę,
to się pokaleczy.


tylko ta ich religijności jest dość dziwna, ja też czytałem wywiad z tym
księdzem astronomem (w DF :)  ) i stwierdziłem że on prawdopodobnie wcale w
boga nie wierzy, bo jest zbyt inteligentną osobą aby wierzyc w takie bzdury.

Wiara w siły wyższe wynika wprost z funkcji naszego mózgu który ma bardzo
mocny mechanizm budowania wyjaśnień i powiązań, nawet na siłe, nawet tam
gdzie ich niema, z wielkim oporem przyjmujemy do wiadomości że większośc
zdarzeń to przypadki, istnienie nie ma głębszego sensu. Sam się czasem łapię
na zadziwieniu się gdy ciąg zdarzeń niby to układa się dobrze, na tym samym
zjawisku opiera sie wiara w pecha, czy złe fatum. Jeśli teraz dodamy do tego
niski poziom samo świadomości to pojawią się wiara w opatrznośc bożą, pecha,
czy sztana.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: bydło
czeŚĆ,
 ... a dzień taki sam u nas jak u Was,
 napisał Czlowiek z Zeliwa na pl.pregierz do nas:


| Co w takim razie byłoby dla Ciebie ową "drogą poznania" ?
A tym zajmuje się filozofia nauki.


Filozofia nauki zajmuje się kwestią co dla _Ciebie_
byłoby 'drogą poznania' ?


Może czegoś nie doczytałemi  głosowanie
można uznać za metodę naukową? Albo oswiadczenie?


Pytam co _Ty_ uznasz za dowód na coś.
Dlaczego wykręcasz się od odpowiedzi ?

pozdrawiam
Wiki [HQ mode]

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dawkinsa
Dnia 28-03-2009 o 14:38:12 Grzegorz Staniak <gstan@wp.plnapisał(a):


| musi ona mieć cokolwiek wspólnego z "magią". A ta "potrzeba
nieracjonalności"


Ładnie, że wstawiłeś cudzysłów ale to sie nazywa "potrzeba  
transcendencji". Jak juz musisz pieprzyć, to rób to trzymając się  
podstawowych  pojęć.


w dobie ogromnego przyspieszenia w zakresie naukowej wiedzy o świecie:


W dobie twojej totalnej niewiedzy o tym czym nauka jest a czym nie jest  
możesz przyspieszyć i walnąć się w mur. Bo pojęcia o filozofii nauki (na  
której nauka jest oparta) oraz o historii nauki nie masz. Zrób nam  
przyjemność i doucz się a potem wróć do dyskusji.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dawkinsa
On 28.03.2009, Cłek z Zeliwa <beb@owce.dwiewroted:


| musi ona mieć cokolwiek wspólnego z "magią". A ta "potrzeba
| nieracjonalności"

Ładnie, że wstawiłeś cudzysłów ale to sie nazywa "potrzeba  
transcendencji". Jak juz musisz pieprzyć, to rób to trzymając się  
podstawowych  pojęć.

| w dobie ogromnego przyspieszenia w zakresie naukowej wiedzy o świecie:

W dobie twojej totalnej niewiedzy o tym czym nauka jest a czym nie jest  
możesz przyspieszyć i walnąć się w mur. Bo pojęcia o filozofii nauki (na  
której nauka jest oparta) oraz o historii nauki nie masz. Zrób nam  
przyjemność i doucz się a potem wróć do dyskusji.


Niech zgadnę: jesteś tu na pręgu znaną i lubianą postacią?

GS

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ciemnogród w XXI wieku!
Dnia 04-02-2009 o 19:54:09 Michał Gancarski <a@i.nienapisał(a):


Ty zaś nie błysnąłeś w ogole. Też jak zwykle.


Doprawdy? To zdradź mi gdzie tak kaleczą zagadnienie. Filozofia nauki na  
UE, kurs dla opronych?
Przeciez widzę wyraxźnie, że nie masz BLADEGO pojęcia o czym piszesz. Ale  
jak bardzo chcesz możemy przejść do konkretów.


A może są w studni?


A może Michaś coś przeczyta na temat?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca
Dnia 11/6/2006 7:19 PM, Użytkownik Bart Ogryczak napisał :


Jedyne co jest "scisle", to Logika Ogólna oraz Wstep do Teorii
Mnogosci. Logika na poziomie gimnazjum, teoria mnogosci na poziomie
liceum.


Mylisz się. Jeśli wziąć pod uwage to, co jest na wykładach, to jest to
cąłkiem spory kawałek materiału. Wydaje mi się (proszę mnie poprawić
jeśli się mylę) że tylko studenci matematyki matematyki mają wiecej
logiki niż na filozofii. Porównywalna ilość jest chyba na prawie.
Na filozofii jest też metodologia, filozofia nauki, epistemologia,
filozofia analityczna itp.
Oczywiście to, że taki materiał jest wykładany, wcale nie musi oznaczać,
że studenci to wszystko umieją skoro kończą studia. No ale tak, to nie
ma nigdzie. Po polibudzie też wychodzą głąby.

Przykład ekstremalny: Student IV roku mechaniki nie potrafiący podać
zasad dynamiki Newtona. Rzecz oczywista, studia niewątpliwie ukończy
skoro już na IV roku jest i "mgr inż." przed nazwiskiem postawi.

Yoop

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca

Yoop napisał(a):


Dnia 11/6/2006 7:19 PM, Użytkownik Bart Ogryczak napisał :

| Jedyne co jest "scisle", to Logika Ogólna oraz Wstep do Teorii
| Mnogosci. Logika na poziomie gimnazjum, teoria mnogosci na poziomie
| liceum.
Mylisz się. Jeśli wziąć pod uwage to, co jest na wykładach, to jest to
cąłkiem spory kawałek materiału. Wydaje mi się (proszę mnie poprawić
jeśli się mylę) że tylko studenci matematyki matematyki mają wiecej
logiki niż na filozofii.


Porównywalną ilość ma dowolny uczeń profilu mat-fiz. w liceum. To
co na filozofii macie przez cały semestr, to na MIMUW są z jeden,
maks. dwa wykłady pt. powtórzenie podstawowej wiedzy.


Na filozofii jest też metodologia, filozofia nauki, epistemologia,
filozofia analityczna itp.


No typowe, np. filozofia nauki wykładana przez ludzi, którzy z nauką
nic wspólnego nie mają. Tylko jakoś dziwnym trafem tę dziedzinę,
to wymyślili jednak ludzie zajmujący się naukami przyrodniczymi.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca
Dnia 11/6/2006 10:33 PM, Użytkownik Bart Ogryczak napisał :


| Mylisz się. Jeśli wziąć pod uwage to, co jest na wykładach, to jest to
| cąłkiem spory kawałek materiału. Wydaje mi się (proszę mnie poprawić
| jeśli się mylę) że tylko studenci matematyki matematyki mają wiecej
| logiki niż na filozofii.
Porównywalną ilość ma dowolny uczeń profilu mat-fiz. w liceum. To
co na filozofii macie przez cały semestr, to na MIMUW są z jeden,
maks. dwa wykłady pt. powtórzenie podstawowej wiedzy.


Konkrety. Co, Twoim zdaniem obejmuje materiał z logiki matematycznej na
filozofii i w kórym liceum jest on równiez realizowany (zakłądam iż
pisząc "porównywalny" masz na myśli, że tak samo obszerny, a nie, że da
się porównać ze skalą 1:10).
Wydaje mi się, że nie bardzo wiesz o czym piszesz, ale możesz mi
udowodnić że się mylę.


No typowe, np. filozofia nauki wykładana przez ludzi, którzy z nauką
nic wspólnego nie mają. Tylko jakoś dziwnym trafem tę dziedzinę,
to wymyślili jednak ludzie zajmujący się naukami przyrodniczymi.


Ponownie, podaj proszę konkretne osoby uznawane za twórców współczesnej
filozofii nauki zajmujących się naukami przyrodniczymi (dla ułatwienia
dodam, że matematyka nauka przyrodniczą nie jest).

Yoop

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca


Bart Ogryczak <B.Ogryc@gmail.comwrote:

Grzegorz Król wrote:
| Bart Ogryczak <B.Ogryc@gmail.comwrote:

| Masz wybitny talent do kompromitowania się :
| Ja Ci mogę tylko życzyć, żebyś po skończeniu tego całego MiMUWu miał
| taką wiedzę o chociażby fizyce, co przeciętny (co za nieszczęsne słowo)
| absolwent filozofii :

| Aż tak źle mi życzysz? Moja wiedza na temat fizyki daleko przekracza
| to co kiedykolwiek będzie wiedział filozof.

| Np. prof. Heller.

W biografii ma "słuchać na Wydziale Fizyki UJ", więc to nie na
Wydziale Filozofii się tego nauczył.


No i? Akurat na UJ jest sporo osób [o znacznie mniej głośnych nazwiskach]
dla których filozofia [głównie filozofia nauki] jest drugim kierunkiem
zaś pierwszym matematyka bądź fizyka.


ATSD, naprawdę uważasz go za
przeciętnego absolwetna filozofii?


Gdybyś napisał 'przeciętny absolwent filozofii' słowem bym się nie odezwał,
napisałeś jednak 'filozof'.

Grzesiek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca


Grzegorz Król <g@poczta.onet.plwrote:
No i? Akurat na UJ jest sporo osób [o znacznie mniej głośnych nazwiskach]
dla których filozofia [głównie filozofia nauki] jest drugim kierunkiem
zaś pierwszym matematyka bądź fizyka.


Są też odwrotni (np. Tadek Pałasz, pracownik ZOA IIRC zaczął filozofię,
_po czym_ stwierdził, że może jednak fizyka)

EwaP HF FH

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca
Grzegorz Król napisał(a):


No i? Akurat na UJ jest sporo osób [o znacznie mniej głośnych nazwiskach]
dla których filozofia [głównie filozofia nauki] jest drugim kierunkiem
zaś pierwszym matematyka bądź fizyka.


to jest powszechne u nas bylo kilka osob, ktore po trzech latach
fizyki przychodzily na filozofie
to naturalne - zorientowali sie, ze troche od "dupy strony" wzieli sie
za studia wszak od filozofi trzeba zaczynac (ta meta ta physika) ;)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: GW - praca


| Nie, chcę ci tylko pokazać że na filozofii nie wystarczy 'powtarzać
jakieś
| pierdoły po profesorze'. Filozofia nauki czy logika jest w kursie
podstawowym
Jaaaaaasne... Co doskonale pokazali Alan Sokal i Jean Bricmont. ;-P


Co udowadnia, że opanowanie nauk humanistycznych wymaga znacznie wiekszego
potencjału umysłowego :8]
"Opanowanie" definiuję jako zdolność do krytycznej analizy materiału z danej
dziedziny.

Pozdrawiam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: katechetce w przedszkolu
I stało się tak, że Andrzej Grądziel napisał(a):


Nieistnienia zielonego żółwia ze skrzydełkami, który trzyma
wszechświat na grzbiecie też się nie da, więc.. ? :)


Wiesz, z tego co wiem o filozofii nauki, to to nie jest tak, że to jest
fałszywe; tylko dopasowanie Twojej teorii do faktów empirycznych byłoby
tak uciążliwe, że brzytwa Ockhama by się stępiła po jednej dziesiątej
tego, co ciachnąć miała. ;)

(no, w skrócie, estetyka teorii jest ważna i stanowi kryterium.)

(a teraz mnie pewnie Ewa opieprzy za pisanie bzdur i pewnie będzie miała
rację. ;) )

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biologowie jako fundamentali ci - komentarze? (długie)

Lech Trzeciak wrote:

Tekst niewątpliwie dotyka on ciekawych zagadnień, ALE.... Być może dla
kogoś z lepszym przygotowaniem językowym ten tekst jest zrozumiały, dla
mnie nie. Np. zdanie : "Teoria ewolucji ma tez swoje wady, zwlaszcza z
punktu widzenia filozofii nauki; Jodkowski odmawia jej w ogóle statusu
teorii naukowej, twierdzac, ze jest ona w istocie metafizycznym programem
badawczym"  - to znaczy o co chodzi? co to jest metafizyczny program
badawczy? Czy dla kogoś z przygotowaniem filozoficznym jest to jasne? Dla
mnie jest ciemne.


Tekst jest chyba celowo tak powiedziany. Po prostu troszke belkotu zeby
tekst wygladal bardziej powaznie. Z tego co zobaczylam tekst potwierdza
fundamentalizm biologow na podstawie zachowania i slow autora. A
podstawowy zazut jaki mam Aotor (oczywiscie tej wypowiedzi a nie postu)
wzial
sie za temat od dawna uznawany za kwestie wiary i bedocy
nierozwiazywanym sporem kreacja<-ewolucja.


O co chodzi we fragmencie: "znany jest tez zarzut braku predykcji i
omnipotencji postdykcji, pozwalajacej na wyjasnienie w zgodzie z teoria
wszystkiego, co dotyczy organizmów w biosferze"  - przecież, jeżeli teoria
zakłada zjawiska losowe, to z założenia jej zdolność przewidywania
słabnie?


Ten tekst dam do rozlozenia znajomemu filozofowi bo nieco sie
poplatalam.

Na razie tyle ale jak tylko trafie na chwile ciszy to zamorduje ten
tekst i zobaczymy co wyjdzie.
Hejj

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Biologowie jako fundamentali ci - komentarze? (długie)


"Pawel A." wrote:

    Zdaje sobie sprawe, ze zajmowanie sie filozofia nauki wydaje sie prostym
marnowaniem czasu. Ale bez podstaw metodologicznych nie ma sposobu na
dyskutowanie z pierdulami w rodzaju "naukowo" przygotowanych horoskopow,
numerologia i tym podobnymi....


Rozumiem, że wyjaśnisz adeptowi numerologii, że jego teoria cierpi z powodu
braku predykcji i omnipotencji postdykcji.

Jak dotąd, nadal nie widzę, jakie znaczenie ma to, czy teoria ewolucji spełnia
kryteria definicji teorii naukowej przyjętej przez większość uczonych
zajmujących się nauką o teoriach naukowych. Tym bardziej, że - jak piszesz -
"nie znaczy to jeszcze, ze oparte o ta teroie dociekania i badania nie maja
charakteru naukowego" (zdefiniuj jeszcze "charakter naukowy").

Leszek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ja wysiadam!!!


"Quasi" <quasi-bio@gazeta.plwrote in message



elgu@vp.pl napisał(a):

(ciach)

Ot kolejny bezwartosiowy belkot. Bezwartosciowy, bo skierowany do
"slomianego luda" i oparty na totalnej ignorancji w zakresie
epistemologii, filozofii nauki i naukowej metodologii.


Dobre naście lat temu, bodajże Olek Grotowski miał w swoim
repertuarze kabaretowym piosenkę o Anglikach.
Właściwie była to piosenka o sposobie wyrażania się Anglików.
W pamięci pozostały mi tylko urwane frazy.
Było tam coś mniej więcej takiego
"...Anglik nigdy nie twierdzi
Anglik prawie zawsze przypuszcza
 zdaje mi się, że jest pań świnią,
wygląda, iż jest Pan szubrawcem..."

Utkwiło mi to w głowie i staram się od tamtej pory pozostać wierny
podobnemu (bezpiecznemy) stylowi.
Dlatego piszę:

ZDAJECIE SIĘ popełniać swego rodzaju fałszywą dychotomię


zamiast
POPEŁNIACIE swego rodzaju fałszywą dychotomię.
Odróżniaj zdania warunkowe, wyrażające skłanianie się ku jakiejś
opinii od wyrażenia bezwarunkowej pewności na jakiś temat, zamiast
pieprzyć o słomianym ludzie, bo nieodróżniając ich tylko moje tezy
o niedostrzeganiu szarości uwiarygadniasz.

Poza tym wykręt i nic więcej. Zapędzony w kozi róg, wzorem
kałamarnicy, emitujesz odnoszące się do wszystkiego i niczego
ogólniki zamącające otoczenie i pozwalające ci oddalić się 'z
twarzą'.

EG

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: niewiernosc a geny

PS: Nie wiem co zrobil p.Gliwicz, jednak mowienie o jakichkolwiek
dokonaniach 'wokol' teorii *pozostajacej nadal teoria* w kontekscie


dowodow
                         ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


jest niepowazne i wprowadza niepotrzebny *chaos* w umyslowosci 'mniej
odpornych' na podobne absurdy jednostek.


Slowo *teoria* ma rozne znaczenie w zyciu codziennym i przynajmniej dwa
rozne w rozumieniu filozofii nauki. .
Jest to sposob, w jaki tlumaczymy swiat, jakies zjawiska itd. Jest opisem,
wytlumaczeniem, przyblizeniem rzeczywistosci -  i nie nalezy oczekiwac, ze
*stanie sie cialem*.
Najlepszym przykladem teoria wzglednosci.
Mozemy zrobic jakies doswiadczenie, odkryc cos, co kaze nam teorie odrzucic,
albo tak ja zmodyfikowac, zeby lepiej przystawala do rzeczywistosci.
Albo odkryc jakas meta-teorie, jak teoria wzglednosci dla teorii grawitacji
Newtona.
W kazdym razie, wprowadzaniem chaosu jest wlasnie mylenie podstawowych
pojec!

pozdrawiam,
Ania vel Kerstin

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie do mazka. KURA CZY JAJO???
maziek pisze:


Sat, 17 Jan 2009 00:39:48 +0100, Lech Trzeciak:

| Tak na marginesie, to ten Deep Blue co wygrał z Kasparowem, to kto to
| jest, jakiś programista? A nie mógł sam zagrać i zostać mistrzem świata?

Dobry argument. Choć trzeba by udowodnić, że DeepBlue zrobił coś
(ruch, sekwencja), czego nie zrobił nikt dotychczas.


Klasyczny problem filozofii nauki - tego nie da się udowodnić, bo nie
istnieją zapisy wszystkich partii szachów rozegranych w historii
ludzkości. Można jedynie sfalsyfikować - pokazać partię, która miała
przebieg dokładnie taki sam. Lub UPRAWDOPODOBNIĆ, ale nie dowieść - i o
ile wiem, są takie posunięcia Deep Blue, nad którymi teoretycy szachowi
cmokali z zachwytu. W końcu przecież trudno przypuszczać, by do wygrania
z Kasparowem wystarczyło wykonywać *standardowe* ruchy, znane z rozpraw
o szachach (pominę już tu kwestię, że liczba możliwych posunięć rośnie w
tak astronomicznym tempie, że tylko gra wstępna i końcówki mają dobrze
rozpracowaną teorię, a gra środkowa to czysty popis kreatywności ;-)

Leszek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie do mazka. KURA CZY JAJO???
Lech Trzeciak pisze:


maziek pisze:
| Sat, 17 Jan 2009 00:39:48 +0100, Lech Trzeciak:

| Tak na marginesie, to ten Deep Blue co wygrał z Kasparowem, to kto to
| jest, jakiś programista? A nie mógł sam zagrać i zostać mistrzem świata?

| Dobry argument. Choć trzeba by udowodnić, że DeepBlue zrobił coś
| (ruch, sekwencja), czego nie zrobił nikt dotychczas.

Klasyczny problem filozofii nauki - tego nie da się udowodnić, bo nie
istnieją zapisy wszystkich partii szachów rozegranych w historii
ludzkości. Można jedynie sfalsyfikować - pokazać partię, która miała
przebieg dokładnie taki sam. Lub UPRAWDOPODOBNIĆ, ale nie dowieść - i o
ile wiem, są takie posunięcia Deep Blue, nad którymi teoretycy szachowi
cmokali z zachwytu. W końcu przecież trudno przypuszczać, by do wygrania
z Kasparowem wystarczyło wykonywać *standardowe* ruchy, znane z rozpraw
o szachach (pominę już tu kwestię, że liczba możliwych posunięć rośnie w
tak astronomicznym tempie, że tylko gra wstępna i końcówki mają dobrze
rozpracowaną teorię, a gra środkowa to czysty popis kreatywności ;-)


Szachiści na najwyższym poziomie raczej posługują się schematami gier z
przeszłości niż opracowują swoje ruchy na poczekaniu.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie do mazka. KURA CZY JAJO???
Sat, 17 Jan 2009 11:26:50 +0100, Lech Trzeciak:


maziek pisze:
| Sat, 17 Jan 2009 00:39:48 +0100, Lech Trzeciak:

| Tak na marginesie, to ten Deep Blue co wygrał z Kasparowem, to kto to
| jest, jakiś programista? A nie mógł sam zagrać i zostać mistrzem świata?

| Dobry argument. Choć trzeba by udowodnić, że DeepBlue zrobił coś
| (ruch, sekwencja), czego nie zrobił nikt dotychczas.

Klasyczny problem filozofii nauki - tego nie da się udowodnić,


W zasadzie sprawa jest prosta - szachy mają mimo wszystko skończoną
liczbę możliwych partii. W sumie więc wygrana polega na zawiązaniu
intrygi nie odkrytej na czas przez przeciwnika. O ile się nie mylę
partia w której każdy ruch po obu stronach będzie idealny zakończy się
patem.

W sumie sprawa zahacza o definicję inteligencji. Czy ktoś, kto myśli
tak samo (mam na myśli efekty, a nie sposób myślenia), ale dużo
szybciej jest inteligentniejszy od kogoś myślącego wolniej? Potocznie
uważa się, że tak. Jeśli mamy skończony zbór danych i skończoną liczbę
wniosków, jakie możemy zeń wysnuć to osoby myślące tak samo (w sensie
efektów) dojdą do takich samych wniosków. Co prawda jedna zrobi to
szybciej (i w szachach jest presja czasu). Tym niemniej sprawa jest
bardzo ciekawa ponieważ Blue z całą pewnością nie myślał :-).

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Na kogo stawiacie?
dziobas <USUŃ@ANTYSPAM.PLnapisał(a):


Ale to jest zastanawiajace. Szybka akceptacja bez dyskusji z tworca. Mozna
powiedziec ze darwin zignorowal wszystkich.:-)


Darwin opublikowal swoja teorie, a tym samym poddal ja publicznej dyskusji,
tak jak to sie dzieje z kazda opublikowana praca. Dyskutuje sie nie z tworca,
tylko z jego argumentami, ktore zostaly jasno wylozone na pismie. Podejscie
czysto naukowe, bez wiklania sie w bzdurne klotnie zawsze schodzace w strone
religii. Jak dla mnie to najlepsze, co moze zrobic rzetelny naukowiec.


No nieprzesadzajmy. Ja go obarczam wina za ta teorie i nawet niemow ze jest
niewinny.


Wina? Za teorie? Ty obarczasz? No tak, to wiele wyjasnia...


A z jakis rok puzniej darwin wydal ksiazki propagandowe na temat ewolucji.
Do tego jeszcze marketing i ludzie kupili teorie.


Opisz dokladniej, jakimi chwytami propagandowymi Darwin sie posluzyl, moze jak
posiade ta wiedze moje prace tez nagle zaczna byc slawne?


| Ale prawde mowiac, nie rozumiem, co w
| dyskusji nad teoria Darwina w tamtych czasach wzbudza u ciebie takie
| zainteresowanie, nie ma w tym nic niezwyklego...

Filozofia nauki. Przyjmowanie teoria i tak dalej.


To pisz na forum filozofia.

pozdrawiam,
Pawel

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ewolucja
(....ciach.....)


Dowolna książka Dawkinsa - w sumie pisze cały czas o tym samym
i w podobny sposób. Polecam gorąco - nie zawiedziesz się.


Minie osobiście Dawkins troszeczke razi "prorockim" stylem pisania i
nachalną ideologizacją.


Uważaj na Ryszkiewicza - trochę za dużo filozoficznych rozważań,
za mało nauki i konkretów (innymi słowy, wymaga bystrego
czytelnika).


Dla mnie to nie jest wada. Niestety, czasem podczas dyskusji z
kreacjonistami, ewolucjonistom brak podbudowy filozoficznej (głownie z
filozofii nauki).


Pozycja obowiązkowa: "Historia Zwierząt Kręgowych" sw.
pamięci prof. Henryka Szarskiego.


Wg mnie dla zrozumienia ewolucji lepsze są jego stare "Mechanizmy Ewolucji"
(1986, PWN) lub "Zarys mechanizmów ewolucji" (Krzanowska, Łomnicki,
Rafiński, Szarski, Szymura; 1995 PWN)


Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią


Trudno zaprzeczyć..

Pozdrawiam
    Paweł

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dla kreacjonistów i ewolucjonistów
W ostatnim numerze "Filozofii Nauki" jest pare artykulow
interesujących dla sporu kreacjonizm-ewolucjonizm:

Piotr Bylica, Testowalnosc teorii inteligentnego projektu (s. 41-49)

Kazimierz Jodkowski, Ewolucja ewolucjonizmu z popperowskiego punktu
widzenia (s. 51-63)

Slawoj Olczyk, Karl Popper: teoria ewolucji a logika sytuacji (s.
79-92)

Biezace numery kwartalnika "Filozofia Nauki" sa do nabycia w sprzedazy
detalicznej (takxe wysylkowej) w ksiegarni firmowej Wydawnictwa
Naukowego Semper, ul. Bednarska 20A, 00-321 Warszawa, tel./fax:
(022)8284973, e-mail: z@semper.pl a takze we wszystkich ksiegarniach
naukowych i akademickich w Polsce. Wydawnictwo przyjmuje rowniez
zamowienia na numery archiwalne.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Odpowiedzcie na temat klasyfikacji organizmów
[ Egzekutor ]


Napiszcie  po co została stworzona klasyfikacja organizmów .
Piotrek pyta.


Odpowiedź pierwsza, banalna: a jak myślisz?

Odpowiedź druga, audiotele:

        a) żeby zoolodzy mieli co robić
        b) z ciekawości
        c) bo Linneusz cierpiał na Zespół Natręctwa Maniactw
        d) bo Arystoteles cierpiał na Zespół Natręctwa Maniactw
        e) bo tak
        f) żeby było z czego pisać klasówki
        g) zielony

        pozdrawiam,
        j.

P.S. W gruncie rzeczy, moja postawa jest niesmaczna - bo przecież pytanie
jest wcale ciekawe i niebanalne. Tłumaczy ją tylko to, że pytanie zadano,
jak mniemam, nie w celu sprowokowania ciekawej i interesującej dyskusji o
filozofii nauki, człowieku i systematyce, tylko w celu odwalenia referatu z
biologii. Egzekutorowi proponuję popatrzyć na zegarek, i przez dokładnie
kwadrans zastanowić się nad możliwymi odpowiedziami. Potem rzucić je na
grupę - może coś ciekawego z tego się rozwinie, może Piotrek się dowie, a
reszta będzie miała o czym porozmawiać.

j.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ale dlaczego...
Wojciech Szczepankiewicz <woj@polsl.gliwice.plnapisał(a):


Zastanawiam się, jakie znaczenie poznawcze ma dla chemika
sformułowanie położeniowo-pędowe zasady nieoznaczoności
Heisenberga. Wydaje mi się, że w chemii kwantowej powinniśmy
położyć znacznie większy niacisk na sformułowanie
czasowo-energetyczne. Widzę jednak, że czas sprawia kłopoty
w mechanice kwantowej w ujęciu Schrodingera. Coś jest tu nie
tak. Ale co?


A ja zadam pytanie znacznie bardziej ogólne - czy tak naprawdę
nieoznaczoność heisenbergowska ma duże znaczenie w chemii?
Podejrzewam, że niespecjalnie - i to dotyczy zarówno sformułowania
położenie-pęd jak też czas-energia.

Czasami relacja położenie-pęd stosowana jest do podstawowego
wyjasnienia procesu tunelowego przeniesienia elektronu czy też
protonu (wyjaśnienie nieklasycznego kinetycznego efektu izotopowego).
Dla większych cząstek relacja ta nie ma specjalnego znaczenia.

Zastanawiam się tak w ogóle czy nie jesteśmy już jednak bardziej
na poziomie fizyki, a nie chemii. Granica tutaj zależy li tylko
od zdefiniowania pojęć podstawowych - przedmiotu badań.

No, ale to już raczej domena filozofii nauki a nie chemii.

Pozdrawiam,

Corcoran

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dla kreacjonistów i ewolucjonistów
moim zdaniem te dwa pojecia nie sa rozlaczne.twierdzenie,ze ewolucjonizm
wyklucza kreacjonizm to wiara,ze Bog [kimkolwiek jest] jest starym dziadkiem
siedzacym na obloku. to troche krzywdzace dla Bog [kimkolwiek jest]
pozdrawiam
raf


W ostatnim numerze "Filozofii Nauki" jest pare artykulow
interesujących dla sporu kreacjonizm-ewolucjonizm:

Piotr Bylica, Testowalnosc teorii inteligentnego projektu (s. 41-49)

Kazimierz Jodkowski, Ewolucja ewolucjonizmu z popperowskiego punktu
widzenia (s. 51-63)

Slawoj Olczyk, Karl Popper: teoria ewolucji a logika sytuacji (s.
79-92)

Biezace numery kwartalnika "Filozofia Nauki" sa do nabycia w sprzedazy
detalicznej (takxe wysylkowej) w ksiegarni firmowej Wydawnictwa
Naukowego Semper, ul. Bednarska 20A, 00-321 Warszawa, tel./fax:
(022)8284973, e-mail: z@semper.pl a takze we wszystkich ksiegarniach
naukowych i akademickich w Polsce. Wydawnictwo przyjmuje rowniez
zamowienia na numery archiwalne.

--
JZ ICQ:6712522


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Polski odpowiednik ,,consilience of inductions''
Witam,
czy moze ktos zna polskie odpowiedniki (albo wie gdzie mozna to w miare
latwo sprawdzic) angielskich pojec z zakresu filozofii nauki (w
nawiasach podaje autora pojecia i swoje propozycje tlumaczen:

- 'consilience of inductions' (W. Whewell, 'zgodnosc indukcji'?)
- 'paradigm shift' (T. Kuhn, 'zmiana paradygmatu'?)
- 'Semantic Conception of Theories' (Suppe?, 'semantyczna geneza teorii'?)

Z gory dziekuje i pozdrawiam

A.Z.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: granica (co nam wolno)
"Michwelt" <mi.c.hw.e.l@y.ah.o-o.com


Mam kilka pytań.

Czy można, w miarę ściśle, wyznaczyć zakres zainteresowania przedmiotowego
dla współczesnej filozofii? Innymi słowy, czy można, ze znaczną pewnością,
zdefiniować jakimi problemami filozofia może (powinna) się zajmować a
jakimi nie? Czy też wyznaczenie takiego obszaru zawsze musi być wybitnie
arbitralne?

Jak można odpowiedzieć na pytanie "czym jest filozofia dzisiaj"? Co nam
wolno zakładać a czego nie, przy uprawianiu filozofii? I czy można
wyznaczyć granicę, która będzie oddzielała filozofię od, np. czczej
gadaniny? A jeśli można, to w jaki sposób?

--
pozdrawiam,
Michwelt
(adres e-mail w polu nadawcy, bez "-")


Aby pański post nie był "czczą gadaniną" to musisz określić:
którą filozofię masz Pan na uwadze?
Wrzucanie filozofii akademickiej do jednego worka z filozofią nauki,
oraz z filozofią życia (w tym jednostki), to delikatnie mówiąc - nietakt. :-)
. . .
Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~°<~

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co to jest filozofia?

krzysiek napisał(a) w wiadomości: ...

Obawiam sie ze sami filozofowie nie za bardzo wiedza co to jest filozofia.
Ale na tym to polega. gdyby wiedzieli co to jest filozofia juz by jej nie
bylo.
Krzysiek.
Luiza Nadolska napisał(a) w wiadomości: ...

| Podstawowym problemem filozofii jezt znalezienie odpowiedzi na pytanie,
| czym
| powinna zajmować się filozofia :) I to właśnie czyni z niej naukę
zupełnie
| szczególną.
| Czyli tak dokladnie nie wiadomo co to jest.


Wedlug mnie filozofia to nie nauka, ale stan. Stan "umilowania madrosci".
(gr. filos - kochac; sofia - madrosc; ale o tym chyba wszyscy wiedza...).

TekkDevil

-======================================-
-= Ci, ktorzy pragna pozyskac laske ksiecia,      =-
-= staja najczesciej przed Nim z tym, co maja     =-
-= najbardziej wsrod swoich rzeczy drogiego      =-
-= i co Mu, jak widza, najwieksza sprawi przy-    =-
-= jemnosc.                                                               =-
-======================================-

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego warto filozofowac?
Pozwole sobie tutaj zacytowac fragmencik "Przewrotu w filozofii" Moritza
Schlicka, z ktorym jestem sklonny sie zgodzic:
"Czym jest zatem [filozofia]? Wprawdzie nie nauka, lecz czyms tak wielkim i
o takim znaczeniu, ze i na przyszlosc, tak jak niegdys, zasluguje na miano
krolowej nauk. [ciach] Filozofia wyjasnia zdania, nauki je weryfikuja.
Badaja one prawdziwosc wypowiedzi, natomiast filozofia bada, co one znacza.
Istote, dusze i ducha nauki stanowi naturalnie to, co ostatecznie zdania jej
maja znaczyc, dzialalnosc filozoficzna jest wiec alfa i omega wszelkiego
poznania naukowego".

Tylko na tej grupie spotykam sie z takim pogladem.
Wydaje mi sie ze kazdy wyksztalcony czlowiek wie iz krolowa
nauk byla, jest i bedzie matematyka. :))


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego warto filozofowac?
Louis:


Pozwole sobie tutaj zacytowac fragmencik "Przewrotu w filozofii"
Moritza
Schlicka, z ktorym jestem sklonny sie zgodzic:
"Czym jest zatem [filozofia]? Wprawdzie nie nauka, lecz czyms tak
wielkim i
o takim znaczeniu, ze i na przyszlosc, tak jak niegdys, zasluguje na
miano
krolowej nauk. [ciach] Filozofia wyjasnia zdania, nauki je weryfikuja.
Badaja one prawdziwosc wypowiedzi, natomiast filozofia bada, co one
znacza.
Istote, dusze i ducha nauki stanowi naturalnie to, co ostatecznie
zdania jej
maja znaczyc, dzialalnosc filozoficzna jest wiec alfa i omega
wszelkiego
poznania naukowego".


Przykro mi ale nie zgadzam sie z taka propozycja. :))
Dla mnie bez watpienia matematyka jest nieodzownym koscem praktycznie
kazdej nauki.
Filozofia, coz... dla czesci nauk moglaby nie istniec, w tym dla samej
matematyki.
Tak uwazam.

BTW byc moze na grupie np historycznej ktos cytuje historyka ktory
doszedl
sobie do wniosku ze historia jest krolowa nauk. ;))))

Czarek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia królową nauk
to od niej wszystko sie zaczelo. Czlowiek w końcu zaczął myśleć. Nie
rozumiem czemu matematykę zwą królowa nauk. Myśle że filozofia jest
niedocenianą nauką. W szkolach uczy sie ja tylko sporadycznie. Gdyby nie
filozofia nie byloby matematyki. Wpierw bylo myslenie, potem liczenie.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia królową nauk

Użytkownik "nesgate BRUCE" <rozyczka@buziaczek.plnapisał w
wiadomości
to od niej wszystko sie zaczelo. Czlowiek w końcu zaczął myśleć. Nie
rozumiem czemu matematykę zwą królowa nauk. Myśle że filozofia jest
niedocenianą nauką. W szkolach uczy sie ja tylko sporadycznie. Gdyby
nie
filozofia nie byloby matematyki. Wpierw bylo myslenie, potem


liczenie.

jak juz to filozofia matką nauk, a w mrowisku ani ulu nie zyjemy,
abysmy byli skazani na krolową-matke :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia królową nauk


nesgate BRUCE wrote:
to od niej wszystko sie zaczelo. Czlowiek w końcu zaczął myśleć. Nie
rozumiem czemu matematykę zwą królowa nauk. Myśle że filozofia jest
niedocenianą nauką. W szkolach uczy sie ja tylko sporadycznie. Gdyby nie
filozofia nie byloby matematyki. Wpierw bylo myslenie, potem liczenie.


Popelniasz wielki blad utozsamiajac filozofie z mysleniem jako caloscia.
W kazdym razie takie ujmowanie filozofi wynika z Twojegu tekstu. Poza
tym jesli nawet filozofia bylaby krolowa nauk to czy byloby to najwyzsze
wyroznienie? Wg mnie nie. Wazniejsze jest samo myslenie. A filozofia
uczy myslenia ale nie robi tego tak dobrze jak by mozna bylo.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia królową nauk
nesgate BRUCE <rozyczka@buziaczek.plnapisał(a):


to od niej wszystko sie zaczelo. Czlowiek w końcu zaczął myśleć. Nie
rozumiem czemu matematykę zwą królowa nauk. Myśle że filozofia jest
niedocenianą nauką. W szkolach uczy sie ja tylko sporadycznie. Gdyby nie
filozofia nie byloby matematyki. Wpierw bylo myslenie, potem liczenie.


Filozofia nie jest nauka: to raczej dzialalnosc....

Najfajniejsza definicja filozofii jaka spotkalem to:
"Filozofia to dzialanie polegajace na stalym naduzywaniu pojec ktore wlasnie
do tego celu zostaly skonstruowane"
;-))
KK

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia królową nauk


to od niej wszystko sie zaczelo. Czlowiek w końcu zaczął myśleć. Nie
rozumiem czemu matematykę zwą królowa nauk. Myśle że filozofia jest
niedocenianą nauką. W szkolach uczy sie ja tylko sporadycznie. Gdyby nie
filozofia nie byloby matematyki. Wpierw bylo myslenie, potem liczenie.


Złe założenie - złe wnioski.

Człowiek zaczął myśleć na długo przed powstaniem filozofii.

Paweł

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia a pole elektryczne


On Sun, 02 Dec 2001 06:19:46 +0100, anbo <a@wp.plwrote:

nikim napisał(a):

| z jakiej listy zostales wyproszony?

Centrum Dyskusji Apologetycznych

| a pytanie było co o tym sądzimy.

Troche zle je zadalem, zbyt ogolnikowo... Byc moze powinno byc po drodze kilka
pytan.
Przypominam taki fragment:
Moj adwersaz twierdzil, ze mam "problemy w metodologii. Zadna nauka nie
jest w stanie stwierdzic ze materia jest zródlem pola. Bo tez nauka sie
tym nawet nie zajmuje." Jego zdaniem pytanie o zrodlo pola nalezy do
filozofii.
Co o TYM sadzicie?


bzdura
to o tym sądzę :-)
czlowiek pewnie nie wie co to
1. materia
2. pole
   a) pole elektrycznie
   b) jakiekolwiek inne pole "fizyczne"
3. filozofia
   a)metafizyka
   b)metodologia nauk
     -filozofia nauki
4. teologia

ale z fanatykami jest tak, że jak chcesz ich oświecic to oni się
zachowują jak źrenica w oku przy świeceniu w nią latarką - kurczy się.

nikim

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: propozycja podziału filozofii


"mind_dancer" <tkwie@o2.plwrote in message



Użytkownik GrupyAsterCity <wufaz@astercity.netw wiadomości do grup


dyskusyjnych napisał:avudvr$69@foka.acn.pl...

| "mind_dancer" <tkwie@o2.plwrote in message
|

| Filozofię można podzielić na trzy działy:
| - zajmującą się pamięcią, obejmującą ontologię, kosmologię i teologię
| naturalną
| - zajmującą się intelektem, obejmującą logikę i epistemologię
| - zajmującą się wolą, obejmującą psychologię i aksjologię.

| Inteligencja, wola i pamiec to trzy wladze duszy ludzkiej
| wyroznione przez sw. Agustyna w rozprawie O Trojcy Swietej.
| Wszystko to nalezy do antropologii filozoficznej.
| Pozdrawiam,
| GAC

Wiem o tym.
Ale czy filozofia to nauka o człowieku oglądanym tylko od zwenątrz ?


Filozofia w ogole nie jest nauka.
Filozofia jest galezia wiedzy ludzkiej.
Nauce stawia sie wyzsze wymagania.
W filozofii jest tyle naukowosci, ile jest w niej logiki (niekoniecznie
sformalizowanej),
tak jak w innych dyscyplinach jest tyle uczonosci, ile jest w nich
matematyki.
Pozdrawiam,
GAC

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Tylko Dobro jest prawdziwe!
Rp.:
Polecam nauke filozofii.
Nalezy sie jej nauczyc, a nie uczyc.
Zacznij od logiki. Probuj myslec, staraj sie uzywac rozumu.
A potem, aby nie gadac po proznicy i nie powtarzac jako olsniewajace
rewelacje cudzych pogladow, dluga nauka historii filozofii.
To czasem pomaga, ale nie w kazdym przypadku daje oczekiwany efekt.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Tylko Dobro jest prawdziwe!


Polecam nauke filozofii.
Nalezy sie jej nauczyc, a nie uczyc.
Zacznij od logiki. Probuj myslec, staraj sie uzywac rozumu.
A potem, aby nie gadac po proznicy i nie powtarzac jako olsniewajace
rewelacje cudzych pogladow, dluga nauka historii filozofii.
To czasem pomaga, ale nie w kazdym przypadku daje oczekiwany efekt.


Chcesz aby Rinaldo uczył sie historii?
Wierzysz ze to zrobi ? Ja ani ani...
Zostaje tylko śledzić jego rozwój :(
M.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: pytanie
Wyobraz sobie sloiczek po dzemie, w ktorym uwiezione sa swietliki.  Wsadz
ten sloiczek do skarpetki, zacznij wymachiwac skarpetka, i wreszcie,
stlucz sloiczek w skarpetce o sciane.  To co trzymasz w srodku skarpetki
to czastki sloiczka i swietlikow.  Te czastki to zawartosc skarpetki.  Dla
mnie, filozofia nie zawiera ani potluczonego szkla ani zwlok owadow, ale
rozmowa o tym, przynajmniej na tej grupie, jest blednie uwazana za
filozofie.  Filozofia to pretensjonalna nauka o swiecie a poniewaz kazdy z
nas zyje w tym swiecie (zalozmy), kazde wtraca swoje trzy grosze.
Filozofia to wytlumaczenie bezcelowego gadania.

No to teraz porozmawiajmy o logice...

Mags

On Tue, 4 Dec 2001, matewu wrote:
a czym wlasciwie dla was jest filozofia i co w sobie zawiera???


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: pytanie


On Mon, 3 Dec 2001 20:54:38 -0500, Mags <mk@i5.nyu.eduwrote:
Wyobraz sobie sloiczek po dzemie, w ktorym uwiezione sa swietliki.  Wsadz
ten sloiczek do skarpetki, zacznij wymachiwac skarpetka, i wreszcie,
stlucz sloiczek w skarpetce o sciane.  To co trzymasz w srodku skarpetki
to czastki sloiczka i swietlikow.  Te czastki to zawartosc skarpetki.  Dla
mnie, filozofia nie zawiera ani potluczonego szkla ani zwlok owadow, ale
rozmowa o tym, przynajmniej na tej grupie, jest blednie uwazana za
filozofie.  Filozofia to pretensjonalna nauka o swiecie a poniewaz kazdy z
nas zyje w tym swiecie (zalozmy), kazde wtraca swoje trzy grosze.
Filozofia to wytlumaczenie bezcelowego gadania.


 Każdy może zaproponować własną definicję ale nie każda definicja co
wnosi.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: pytanie

Użytkownik dzark <dza@ck-sg.p.lodz.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c0cc516.559@news.man.lodz.pl...

On Mon, 3 Dec 2001 20:54:38 -0500, Mags <mk@i5.nyu.eduwrote:

| Wyobraz sobie sloiczek po dzemie, w ktorym uwiezione sa swietliki.  Wsadz
| ten sloiczek do skarpetki, zacznij wymachiwac skarpetka, i wreszcie,
| stlucz sloiczek w skarpetce o sciane.  To co trzymasz w srodku skarpetki
| to czastki sloiczka i swietlikow.  Te czastki to zawartosc skarpetki.
Dla
| mnie, filozofia nie zawiera ani potluczonego szkla ani zwlok owadow, ale
| rozmowa o tym, przynajmniej na tej grupie, jest blednie uwazana za
| filozofie.  Filozofia to pretensjonalna nauka o swiecie a poniewaz kazdy
z
| nas zyje w tym swiecie (zalozmy), kazde wtraca swoje trzy grosze.
| Filozofia to wytlumaczenie bezcelowego gadania.

 Każdy może zaproponować własną definicję ale nie każda definicja co
wnosi.


kazda glosi inny poglad:) a to rozszerza horyzonty. acz nie kazdym pogladem
warto zasmiecac sobie glowe :)
a za bezcelowe gadanie stawiam ci vbeer:)    (vbeer - virtualne pivo)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: pytanie

Wyobraz sobie sloiczek po dzemie, w ktorym uwiezione sa swietliki.  Wsadz
ten sloiczek do skarpetki, zacznij wymachiwac skarpetka, i wreszcie,
stlucz sloiczek w skarpetce o sciane.  To co trzymasz w srodku skarpetki
to czastki sloiczka i swietlikow.  Te czastki to zawartosc skarpetki.  Dla
mnie, filozofia nie zawiera ani potluczonego szkla ani zwlok owadow, ale
rozmowa o tym, przynajmniej na tej grupie, jest blednie uwazana za
filozofie.  Filozofia to pretensjonalna nauka o swiecie a poniewaz kazdy z
nas zyje w tym swiecie (zalozmy), kazde wtraca swoje trzy grosze.
Filozofia to wytlumaczenie bezcelowego gadania.

No to teraz porozmawiajmy o logice...

Mags

On Tue, 4 Dec 2001, matewu wrote:

| a czym wlasciwie dla was jest filozofia i co w sobie zawiera???


***bzdury Pani gada; albo nie czuje Pani sensu dociekania (sic!!!!!!!) albo
brodzi Pani po powierzchni intelektualnego bajora

Pakuszka


igra@go2.pl

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy Darwin mial racje?

Zbig4 wrote:


[...]


A co Darwin wiedział o genetyce tj. anagenezie i kladogenezie? To
tylko jeden z etapów rozwoju nauki, która jest obecnie 150 lat dalej.
A kreacjoniści chcą nas cofnąć wstecz  w imię IDEOLOGII oraz DOGMATU.
Nie ma nic wspólnego z nauką. To kwestia wiary-kto chce ten wierzy i
tyle.


To co mówisz to prawda, kreacjonizm to cofanie się wstecz,
aczkolwiek nie musi się wiązać z ideologią czy dogmatyzmem
(może to być np. sceptycyzm). Nie ma też nic wspólnego z nauką
w tym sensie, że pokazuje, gdzie nauka nie wyjaśnia wszystkiego
albo się myli.
Imo problem sprowadza się dla filozofa do obszaru filozofii
nauki. Sam nie podejmuję się zajmować żadnego ze stanowisk.

Adam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moim zdaniem


Diablo wrote:

Moim zdaniem filozofia to jałowa nauka ,która robi tylko zamęt ludziom w
głowach


Tak mysli wielu ludzi, ktorzy nie mieli do
czynienia z filozofia.
Mysle, ze jedna z przyczyn takiego pogladu jest
chocby nawet nieznajomosc
samej definicji filozofii. Filozofia jest przeciez
nauka - posiada swoj przedmiot, metode i cel.
Zamet w glowach moze byc wynikiem niezrozumienia
tematu dyskusji albo bledow jezykowych lub
nielogicznego myslenia.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moim zdaniem

Yagu napisał(a) w wiadomości: <368a8b8@news.vogel.pl...


| Moim zdaniem filozofia to jałowa nauka ,która robi tylko zamęt ludziom w
| głowach

No pewnie, ale twoim zdaniem to powinniśmy się też zjednoczyć z Rosją.
Człowieku zbierasz sobie, oj zbierasz!


Czy to mam to traktować jako grozbe?
A właściwie co zbieram?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moim zdaniem

Misio napisał(a) w wiadomości: <368A7EF3.CED7B@friko.onet.pl...


Diablo wrote:

| Moim zdaniem filozofia to jałowa nauka ,która robi tylko zamęt ludziom w
| głowach

Tak mysli wielu ludzi, ktorzy nie mieli do
czynienia z filozofia.
Mysle, ze jedna z przyczyn takiego pogladu jest
chocby nawet nieznajomosc
samej definicji filozofii. Filozofia jest przeciez
nauka - posiada swoj przedmiot, metode i cel.
Zamet w glowach moze byc wynikiem niezrozumienia
tematu dyskusji albo bledow jezykowych lub
nielogicznego myslenia.


tak a jaki to cel?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moim zdaniem
Witaj,

| Moim zdaniem filozofia to jałowa nauka ,która robi tylko zamęt ludziom w
| głowach

No pewnie, ale twoim zdaniem to powinniśmy się też zjednoczyć z Rosją.
Człowieku zbierasz sobie, oj zbierasz!


A co ma wspolnego do tego Rosja ?
Wprowadzenie watku terytorialnego jeszcze bardziej zamgli temu
nieswiadomemu istote problemu, szanujmy tych, ktorym pojac nie dane
szanujac w ten sposob siebie...
Pozdrowienia

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Moim zdaniem
Może nie warto się filozofią zajmowac naukowo po prostu?

samadhi napisał(a) w wiadomości: ...

Rany!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co ty!!!!!!!!!!!!!!!!?

Diablo napisał(a) w wiadomości: ...
| Moim zdaniem filozofia to jałowa nauka ,która robi tylko zamęt ludziom w
| głowach


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 1 z 4 • Znaleziono 295 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.