filozofia teoretyczna

Widzisz posty znalezione dla hasła: filozofia teoretyczna





Temat: Senyszyn chce opodatkować wiernych

Użytkownik "Piotr Januszkiewicz" <p@nowhere.poruta.netnapisał w
wiadomości


Dobra, dobra. Seminaria i KUL też swoje dostają i wcale nie mam nic
przeciwko,
chociaż nie uczą niczego pożytecznego.


Podaj łapę Hikiemu
Aż sobie zerknąłem na KUL i jestem zaszokowany odkryciem.
"Oferta dydaktyczna Uczelni to 29 kierunków i specjalności na studiach
stacjonarnych i niestacjonarnych I oraz II stopnia. Są to: teologia,
muzykologia, nauki o rodzinie, filozofia teoretyczna, filozofia przyrody
ożywionej i nieożywionej, kulturoznawstwo, prawo, prawo kanoniczne,
administracja, historia, historia sztuki, filologia angielska, filologia
germańska, filologia klasyczna, filologia polska, filologia romańska,
filologia słowiańska, rosyjska i ukraińska, ekonomia, zarządzanie,
pedagogika, psychologia, socjologia, architektura krajobrazu, ochrona
środowiska, informatyka, matematyka"

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Senyszyn chce opodatkować wiernych
Czlowiek z Zeliwa nastukał(-a):


Użytkownik "Piotr Januszkiewicz" <p@nowhere.poruta.netnapisał w
wiadomości

| Dobra, dobra. Seminaria i KUL też swoje dostają i wcale nie mam nic
przeciwko,
| chociaż nie uczą niczego pożytecznego.

Podaj łapę Hikiemu
Aż sobie zerknąłem na KUL i jestem zaszokowany odkryciem.
"Oferta dydaktyczna Uczelni to 29 kierunków i specjalności na studiach
stacjonarnych i niestacjonarnych I oraz II stopnia. Są to: teologia,
muzykologia, nauki o rodzinie, filozofia teoretyczna, filozofia
przyrody ożywionej i nieożywionej, kulturoznawstwo, prawo, prawo
kanoniczne, administracja, historia, historia sztuki, filologia
angielska, filologia germańska, filologia klasyczna, filologia
polska, filologia romańska, filologia słowiańska, rosyjska i
ukraińska, ekonomia, zarządzanie, pedagogika, psychologia,
socjologia, architektura krajobrazu, ochrona środowiska, informatyka,
matematyka"


Znajomy po KUL-u, tej uczelni co to niczego pożytecznego nie uczy, jest
teraz hot-dogiem, 3 w kolejności dziobania, w centrali Renault.

Jak oni uznali że jednak się nadaje.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: zielony listek
CHANI napisał(a) w wiadomości: <99045n$bj@okapi.ict.pwr.wroc.pl...

dromader <droma@poland.compisze:
| mysle i .... angielski spoko - prosciutki , niemiecki - moze nie do konca
| .... a wlasciwie to czemu nasz nie moze byc najlatwiejszy ?

Co Ty piszesz :))). Przeciez w angielskim, niemieckim i francuskim
ortografia
jest dużo trudniejsza, mniej konsekwentna niż w polskim...
W przeciwienstwie do gramatyki.


moze to takie wrazenie spowodowane tym, ze w polskim najpierw umialem mowic
a potem zaczalem sie douczac calej tej filozofii teoretycznej . poza tym
ortografia niemiecka na przyklad nie sprawia mi wiekszych problemow (czego
nie moge napisac o gramatyce) .

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: zielony listek
dromader <droma@poland.compisze:


| jest dużo trudniejsza, mniej konsekwentna niż w polskim...
| W przeciwienstwie do gramatyki.
moze to takie wrazenie spowodowane tym, ze w polskim najpierw umialem mowic
a potem zaczalem sie douczac calej tej filozofii teoretycznej . poza tym
ortografia niemiecka na przyklad nie sprawia mi wiekszych problemow (czego
nie moge napisac o gramatyce) .


pewnie tak :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: e-ks.kRe1-menty
<tomekwilmow@yahoo.com


ksRobak:
Pan Drogi Tomku piszesz o teoretycznej FILOZOFII bla bla...
Tomek: Mowie o kluczowej roli wspolczesnej matematyki w dziedzinie
teorii Prawdy, ktora jest zasadniczym pojeciem filozofii.


No właśnie. To chcę Panu uświadomić.
Pan piszesz o teorii Prawdy a więc o Prawdzie teoretycznej,
która tym się różni od Prawdy nieteoretycznej, że jedna JEST teoretyczna
a druga nieteoretyczna.
Kapujesz Pan?
Teoretyczną wodą nikt nie ugasi pragnienia na pustyni, choćby ta woda
miała przezwisko Najprawdziwsza i Jedynie Słuszna Śliczna Prawda
o MOCY boga Alefa Zerowego.
"Teoria Prawdy, która jest zasadniczym pojęciem filozofii" - dotyczy
filozofii teoretycznej - a więc takiej, która nie zajmuje się wodą na pustyni
lecz Najprawdziwszą i Jedynie Słuszną Śliczna Prawdą o MOCACH
bogów Alefów i innymi pierdzinami nikomu i do niczego niepotrzebnymi,
poza twórcami tych pierdzin, za pomocą których oszołomiają narody.
To opium dla mas.
Czad, który zaczadza...
kapujesz Pan? :-)

Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Polityczie poprawni molestatorzy
Główna teza artykułu z ND: EDUKACJA SEKSUALNA POWODUJE ROZWÓJ PEDOFILII. W
związku z tą rewolucyjną tezą mam prośbę do pana Czachorowskiego pracownika
Sekcji Filozofii Teoretycznej/Katedra Etyki prośbę: zanim do ND napisze równie
coś głupiego na tematy na których się nie zna, niech zgłosi się na naukę do
specjalisty seksuologa. Polecam dr. Lwa Starowicza.
Bez odbioru.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Liberalowie
musialy ci zaszkodzic rzeczywiscie
bo nawet nie zauwazyles jak stales sie dowodem na to co napisalam. Slicznym
dowodem- bo coz cie ruszylo tak mocno - ze musiales dac glos- he he?
Liberalizm, socjologia, nauki polityczne. Kropcio musial blysnac swoja filozofia
teoretyczna...
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kwestia smaku
pio41 napisał:

> Jesli sie nie myle, to ten zawisza konczyl KUL. Filozofie chrzescijanska, z
> calym szacunkiem, popluczyny filozofii niechrzescijanskiej. Pewnie mozna
> zakwalifikowac go jako absolwenta filozofii chrzescijanskiej, ale czy mozna z
> czystym sumieniem jako absolwenta filozofii?

Ściśle rzecz biorąc byla to filozofia teoretyczna na wydziale Filozofii
Chrześcijanskiej (na wydziale tym są takie specjalizacje jak socjologia,
psychologia, metodologia nauk, filozofia przyrody)

> Moze sie myle, ale Tomasz z Akwinu chyba ma niewiele wspolnego ze wspolczesnym
> swiatem (w tym ze wspolczesna ekonomia, nie mowiac o bankowosci)

A co ma Homer lub Szekspir wspólnego ze współczesnym światem? Pisząc na tym
forum używasz na przykład logiki dwuwartościowej, której teoretyczne podstawy
tworzono w Średniowieczu - na uniwersytetach, które dziś nazwalibyśmy
katolickimi. Tomasz z Akwinu wykładal między innymi i na Sorbonie. Mniej wiecej
w tym czasie zaczęly się rozwijać banki - początkowo głównie we Włoszech.
Balcerowicz też nie jest bankowcem z wykształcenia. Waltzowa podobnie. I co z tego?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: spotkanieKUL-owych ludzi
spotkanieKUL-owych ludzi
HejDostalam sie na filozofie teoretyczna na KUL Sa wakacje jeszcze....troszke
nuda pachnie w powietrzu ....wiec wymyslilam sobie ze chetnie spotkalabymm
sie z ludzikami z KUL-u...a najbardziej bylo by mi milo gdyby byli to ludzie
z filozofi...podaje moj nr gg 5312582 Pozdrawiam Kasik Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Podawajcie typy najmniej obleganych kierunków :)
W Lublinie: filozofia teoretyczna i przyrody na KUL 0,7 kandydata na miejsce,
na UMCSie w ubieglym roku niedobór(przyjmowali na zasadzie kto pierwszy ten
lepszy) na metematyke z informa, fizyke z informą :D, z gerga to może
agroturystyka na AR Lublin nie miało jakiegos wysokiego progu rok temu :) na
zarządzanie w ogrodnictwie tak samo bylo lajtowo :) heh Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: najmniej oblegane kierunki
Hmm mówisz ze na naszym UMCSie łatwo na filologie ukrainska???ciekawe :) ale
pewnie ruski trzeba miec zdawany na maturze ;/ czy angielski by starczył :D w
ubiegłym roku najmniej oblegane były:KUL-filologia klasyczna,teologia,filozofia
teoretyczna nie wiem jak z filozofia przyrody, na AR praktycznie wiekszosc
kierunków z wydziału rolniczego no i na ochrone też dało rade sie dostać bez
wiekszych problemów :) na AM to ogólnie cieżko no ale w sumie popre poprzednika
z tym położnictwem i wtedy tez dietetyka ale podobno w tym roku juz jej nie
bedzie chociaz nie wiem czy mam dobre info!Na UMCSie w tamtym roku na cały
wydział ten z fizyką ludzi brali wg kolejnosci zgłoszen :P no i na chemie ta
licencjacka nie za duzo osób ale cięzko sie na niej utrzymać :/ informacja
naukowa i bibliotekoznawstwo jesio i slyszałam ze na UMCSie na ochronie troche
luidzi zwolniło miejsca :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: KUL-nieMaKandydatów?
wolne miejsca na KUL-u
Wolne miejsca:

filozofia teoretyczna - 25 miejsc
filozofia przyrody ożywionej - 4 miejsca
filozofia przyrody nieożywionej - 18 miejsc
filologia klasyczna - 31 miejsc
teologia - w sumie wolnych 108 miejsc (bo tam kilka rodzajow tych teologii
jest - na zadnej nie wypelniono limitow ;-)

To są wolne miejsca na studiach stacjonarnych na KUL-u. Co roku jest prawie tak
samo, ale limitow nie zmniejszaja. Na stronie KUL-u sa pelne statystyki,
wystarczy po prostu tam zajrzec. Dodatkowego naboru podobno nie bedzie, chyba
ze nikt sie nie zjawi na teologie czy filologie klasyczna ;-) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy ktoś jeszcze czytuje filozofów?
Czysta filozofia to bełkot. Wybaczcie, że tak mówię, ale czytając filozofię
teoretyczną doszedłem do takiego wniosku. Zresztą cała filozofia teoretyczna
napawa mnie strachem. Ubieranie rzyczy prostych w swoim zamyśle w niezrozumiałe
formy. Absurd. A cała filozofia praktyczna to zwykła książka w których nie ma
historii.
Politykii nie kumam, filozofii nie rozumiem - jak mawiał wieszcz. Czytałem to
tylko przez głupi snobizm, ale mi przeszło. Może przez to co przeczytałem? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy ktoś jeszcze czytuje filozofów?
Gość portalu: Crotalus napisał(a):

> Czysta filozofia to bełkot. Wybaczcie, że tak mówię, ale czytając filozofię
> teoretyczną doszedłem do takiego wniosku. Zresztą cała filozofia teoretyczna
> napawa mnie strachem. Ubieranie rzyczy prostych w swoim zamyśle w niezrozumiałe
> formy. Absurd.

Widocznie czytałeś nie to, co powienieneś i skutki są takie, że uważasz całą
filozofię za bełkot. Zgadzam się, że są rzeczy (z zakresu filozofii), przez które
trudno jest przebrnąć, ale to nie znaczy, że trzeba generalizować! Poza tym to,
co dla jednej osoby jest niezrozumiałym bełkotem, dla innej jest czymś idealnie
zrozumiałym w swej prostocie.
A takie 'ubieranie prostych rzeczy w niezrozumiałe formy' ma na celu pogłębienie
jakiegoś zagadnienia i spojrzenie na nie pod innym kątem... Z założenia pewnie ma
ułatwiać zrozumienie świata (lub jakiegoś jego fragmentu), a nie - jak
sugerujesz - utrudniać. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ilośc kandydatów na jedno miejsce
Ilośc kandydatów na jedno miejsce
O ponad 3500 miejsc na studiach stacjonarnych w KUL ubiega się 10 tys. kandydatów.
filologia angielska: 11 osób na 1 miejsce
prawo: 9 na 1
pedagogika: 9 na 1
ekonomia: 8 na 1
socjologia: 7 na 1
administracja: 6 na 1
MISH: 5 na 1
polonistyka: 3,5 na 1
filologia germańska: 3,5 na 1
psychologia: 3 na 1
Deficyt chetnych na :m.in. filozofii teoretycznej (102:130), filozofii
przyrody ożywionej (19:4) i nieożywionej (11:30), teologii i muzykologii.
źródło: kurier lubelski

Widzę ze marne moje szanse na socjologie. Szkoda :( Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia Teoretyczna I rok :)
siemasz ;p heh ja dostałem się na dwa kierunki: na historię i na
filozofię teoretyczną, ale jednak wybrałem historię ;/ sie okaże,
czy to był dobry wybór ;/ no... ;D (trochę teraz żałuję) ;p zresztą,
nieważne ;p ale pewnie spotkamy się i tak w październiku, bo w końcu
zajęcia na filozofi teoretycznej i na historii odbywają się w tym
samym budynku <Gmach Główny> ;D no to pozdro ziooom ;p Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co po filozofii? :(
Jeśli chodzi o filozofię teoretyczną jako jeden z kierunków studiów,
to daje on wiedzę z zakresu historii filozofii, terminologii
filozoficznej, wiedzy o społeczeństwie, logiki, etyki, metodologii,
ontologii, estetyki, pedagogiki, kulturoznawstwa oraz prądów i
tendencji filozoficznych. Po ukończeniu takich studiów absolwent
nabywa umiejętności interpretacji i analizy tekstów, pisania rozpraw
i esejów, umiejętności dydaktyczne, umiejętność prowadzenia dyskusji
oraz umiejętność poprawnej argumentacji. Jeśli chodzi o przykładowe
obszary zatrudnienia to są to przede wszystkim szkoły, media (prasa,
radio, telewizja), marketing, reklama, Public Relations,
administracja państwowa (na szczeblu rządowym i samorządowym),
partie polityczne, biura poselskie, sztaby wyborcze,
przedsiębiorstwa oraz instytucje finansowe. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: POSZUKUJE PRACY: Bruksela, okolice
POSZUKUJE PRACY: Bruksela, okolice
Witam!
Pilnie poszukuje pracy w Brukseli, i okolicach - najlepiej w Leuven.
Mam 23 lata i wyksztalcenie wyzsze (KUL, Filozofia Teoretyczna gr.społeczno-
polityczna), dodatkowo zawod: technik ekonomista i ukonczony kurs
pedagogiczny.
Bardzo dobra znajomosc jezyka angielskiego.
Od listopada podejme prace - szybko sie ucze; pozwoli mi to na zrealizowanie
marzenia - studia pomagisterskie na KULeuven.
Czekam na pomoc - z gory dziekuje
anna_drohomirecka@yahoo.com
Pozdrawiam! Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: inauguracja roku na KULu
a mozecie mi napisac, co bylo na tych spotkaniach organizacyjnych? bo ja z
przyczyn niezaleznych nie moglam na nie przybyc... i sie troche martwie, czy
nie bede miala nieprzyjemnosci z tego powodu- jakies grupy moze juz tworzyli
albo co... a moze ktos jeszcze jakims cudem wie, jakie zajecia w poniedzialek
ma filozofia teoretyczna... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dobro i zlo
Interesuje mnie zagadnienie dobra i zla, czy wedlug was istnieja one
realnie, czy tez sa to pojecia wydumane.
Jednoczesnie prosze, byscie powstrzymali sie od
odwolywania do religijnych dogmatow, o ktorych nie mozna dyskutowac, a
ktorych miejsce jest raczej na pl.soc.religia.

Przyjmijmy, ze czlowiek w pelni zdrowy, przystosowany spolecznie i
emocjonalnie chce byc dobry, czuje taka wewnetrzna potrzebe. Pytanie: czy
wynika to z jego nieskrzywionej natury, czy jest wynikiem jego
uspolecznienia.

Jesli opowiem sie za wariantem pierwszym, to z czego wynika ta chec bycia
dobrym, czyzby z niecheci do krzywdzenia. A jesli tak, to czyz nie jest to
wynikiem naturalnej sklonnosci nieskrzywionej psychiki do wspolodczuwania?

Tu pojawia sie kontrargument - psychologowie twierdza, ze dziecko uczy sie
wspolodczuwania w ramach adaptacji spolecznej. A wiec jesli uznac dowody
empirycznej nauki, czlowiek nie jest z natury dobry, lecz wynika to z
uspolecznienia, poniekad z egoizmu (nie negatywnego).
"Jesli chce cos dostac w przyszlosci, dzis musze dawac, by inni sie ode mnie
nie odwrocili."

W ten sposob dochodze do wniosku, ze dobro i zlo to pojecia czysto
abstrakcyjne, ludzkie twory, ktore sa pewnego rodzaju wyznacznikiem
ludzkiego, prospolecznego zachowania.

Byc moze wraz z ewolucja mozgu duzego, pojecia dobra i zla takze
ewoluowaly i staly sie bardziej autonomiczne w stosunku do spoleczenstwa, co
tlumaczyloby, ze czasami uczynki dobre szkodza spoleczenstwu.

P.S. Oczywiscie powyzszy wywod jest raczej szkicem, ktory was, drodzy
czytelinicy, ma pobudzic do dyskusji. Mozna oczywiscie klocic sie z
zalozeniem, ze czlowiek chce byc dobry, ale jest to tylko zalozenie
wyjsciowe, a nie pewnik.
Do Rinalda: To jest problem teoretyczny, i tak go traktuje od poczatku do
konca. IMHO tylko filozofia teoretyczna pozostaje filozofia sensu stricto, w
innym wypadku nie
rozni sie od wiary. Z teorii mozna wysnuc praktyczne wskazowki, ale czysta
praktyka zbyt
ograniczalaby filozoficzne rozwazania.

Greywolf

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dobro i zlo


Interesuje mnie zagadnienie dobra i zla, czy wedlug was istnieja one
realnie, czy tez sa to pojecia wydumane.


Ja patrze na rzeczy jakimi sa dla mnie. Dla mnie istnieje dobro i zlo.
Natomiast nie bede rozprawial nad jakims filozficznym "ponadludzkim"
podejsciem do tego zagadnienia.


W ten sposob dochodze do wniosku, ze dobro i zlo to pojecia czysto
abstrakcyjne, ludzkie twory, ktore sa pewnego rodzaju wyznacznikiem
ludzkiego, prospolecznego zachowania.


Dokonales uogolnienia.Probujesz definicje dobra i zla zunifikowac.A to sie
nie da. Powiedz lepeij CO DLA CIEBIE jest dobrem, a co zlem. I to wystarczy.


Do Rinalda: To jest problem teoretyczny, i tak go traktuje od poczatku do
konca. IMHO tylko filozofia teoretyczna pozostaje filozofia sensu stricto,
w
innym wypadku nie
rozni sie od wiary. Z teorii mozna wysnuc praktyczne wskazowki, ale czysta
praktyka zbyt
ograniczalaby filozoficzne rozwazania.


Szary Wilku ja nie potrafie uogolniac. Byc moze moja odpowiedz cie nie
zadowlila, ale ja mowie zawsze za siebie i nie lubie mowic za kogos, ani tym
bardziej przemawiac w imieniu calej ludzkosci.

Rinaldo.
PS. No tak. Definicji nie podalem. Sprobuje podac. Moim zdaniem zlem jest to
co wyrzadza mi dyskomfort psychiczny, czyn po ktorym zle sie czuje, mam
jakies tam wyrzuty sumienia. Dobro zas to czyn, ktory sprawia mi radosc i
daje szczescie. Nie przyczynia sie do wyrzutow sumienia lecz wrecz
odwrotnie.
Czyny innych ludzi oceniam subiektywnie, zgodnie z moim wlasnym systemem
wartosci.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: e-ks.kRe1-menty
ksRobak schrieb:


No właśnie. To chcę Panu uświadomić.
Pan piszesz o teorii Prawdy a więc o Prawdzie teoretycznej,
która tym się różni od Prawdy nieteoretycznej, że jedna JEST teoretyczna
a druga nieteoretyczna.
Kapujesz Pan?


Kapuję. ;-)


Teoretyczną wodą nikt nie ugasi pragnienia na pustyni, choćby ta woda
miała przezwisko Najprawdziwsza i Jedynie Słuszna Śliczna Prawda
o MOCY boga Alefa Zerowego.


Kapuję. To ma sens. ;-)


"Teoria Prawdy, która jest zasadniczym pojęciem filozofii" - dotyczy
filozofii teoretycznej - a więc takiej, która nie zajmuje się wodą na pustyni
lecz Najprawdziwszą i Jedynie Słuszną Śliczna Prawdą o MOCACH
bogów Alefów


Chyba łapię. ;-)


i innymi pierdzinami nikomu i do niczego niepotrzebnymi


Faktycznie, prace Tarskiego to są pierdziny. I dlatego jego postać
wieńczy kolumnadę uniwersytecką. Bo ludzie na uniwerku to debile - a
nie to co Pan. Zgadłem? ;-)


poza twórcami tych pierdzin, za pomocą których oszołomiają narody.


I znowu zgoda. ;-)


To opium dla mas.
Czad, który zaczadza...
kapujesz Pan? :-)


Ogólnie cieżko mi idzie kapowanie, ale jak Pan tłumaczy - wszystko
kapuję. ;-)


Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~


Już wszystko kapuję! ;-)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ilu kandydatów na miejsce naKUL
hej ja tez ciekawa jestewm ile osob chce pojsc np na filozofie
teoretyczna.piszcie jak wiecie Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FILOZOFIA TEORETYCZNA NA KUL-U
FILOZOFIA TEORETYCZNA NA KUL-U
hej . czy sa tu jacys ludzie ktorzy zpowodu wolnych miejsc poszli na owy
kkierunek? piszcie ;) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy ktoś wie gdzie są wolne miejsca?
Na KUL-u na dziennych są jeszcze wolne miejsca na teologii, filozofii
teoretycznej i filozofii przyrody nieożywionej, a wieczorowo to psychologia nawet Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Na jaki kierunek sie wybieracie ?:)
Hej! Ja waham się między filozofią teoretyczną a filologią klasyczną.
Jednakże skłaniam się ku tej pierwszej opcji. A co do wyników z matury
bądźmy wszyscy dobrej myśli :) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FILOZOFIA :))
JA! Jestem na filozofii teoretycznej ponieważ nigdzie indziej mnie nie chcieli
:P Mam nadzieję że studiowanie zofii jest przyjemne. Może ktoś starszy,
studiujący filozofię, opowiedziałby coś więcej o ów studiach? Bylibyśmy bardzo
wdzięczni. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FILOZOFIA :))
Może ktoś wie jaki był limit miejsc na filozofię teoretyczną? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FILOZOFIA :))
Poczatek roku coraz blizej i jak kazdy pierwszak mam kilka pytan. Jestem na filozofii teoretycznej. Czy znajdzie sie ktos jeszcze, na tym forum, z tego kierunku? Gdzie odbywa sie rozpoczecie i gdzie sie spotykaja pierwszaki? Moglby ktos szczegolowa opowiedziec o rozpoczeciu roku na zofii? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kto na filozofię teoretyczną?
Kto na filozofię teoretyczną?
Chciałabym wiedzieć czy trudno się dostać i mniej więcej ile trzeba mieć
punktów żeby si dostać. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia Teoretyczna I rok :)
Filozofia Teoretyczna I rok :)
jest ktoś kto od tego roku zaczyna, podobnie jak ja, ten kierunek? :) jeśli
tak, to piszcie :) a może ktoś już studiuję to? jak wrażenia? szczerze ;) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: chyba koniec mego małżeństwa
no ale o co chodzi tak w praktyce? było między wami źle, czy ta filozofia
teoretyczna was tak wczoraj rozbuchała? Moze nie warto gadać takich tam rzeczy,
tylko żyć sobie razem? Na jakie branie i dawanie to się przekłada na codzień?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: studia na KULu
studia na KULu
Jak jest na filozofii teoretycznej na KULu? co sądzicie o egzaminach
wstępnych i czy łatwo się tam dostać? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: kto zdaje na filozofie teoretyczną na KUL???
kto zdaje na filozofie teoretyczną na KUL???
niech się wpisują wszyscy którzy tam zdają 9 września
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ingres biskupa. Zmiany, parkingi, objazdy
Henryk Tomasik
[edytuj]
Z Wikipedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Henryk Tomasik
Henryk Tomasik
biskup radomski
Herb
Herb Henryk Tomasik
Dewiza: Adveniat Regnum Tuum
Przyjdź Królestwo Twoje
Data wyboru 21 listopada 1992
Urodzony 4 stycznia 1946
Polska Łuków

Henryk Marian Tomasik (ur. 4 stycznia 1946 w Łukowie) - polski biskup katolicki,
ordynariusz radomski.

Urodził się w rodzinie rolniczej. Studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w
Siedlcach (1963-1969), przyjął święcenia kapłańskie 31 maja 1969 w Siedlcach z
rąk biskupa Jana Mazura. Pierwszą placówką duszpasterską ks. Tomasika była
parafia w Radoryżu Kościelnym, gdzie pełnił obowiązki wikariusza. W latach
1971-1974 kontynuował studia na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL, tam też
w 1984 obronił doktorat z filozofii teoretycznej napisanej pod kierunkiem ks.
prof. Tadeusza Stycznia. Od 1974 wykładał w seminarium siedleckim, był
duszpasterzem akademickim oraz kapelanem siedleckiego Klubu Inteligencji
Katolickiej.

21 listopada 1992 został mianowany biskupem pomocniczym siedleckim, ze stolicą
tytularną Fornos Minore; odebrał sakrę biskupią w Watykanie 6 stycznia 1993 z
rąk Jana Pawła II. Pełnił funkcję wikariusza generalnego diecezji siedlackiej. Z
ramienia Episkopatu zajmuje się sprawami duszpasterstwa młodzieży - przewodniczy
Radzie ds. Duszpasterstwa Młodzieży, jest członkiem Komisji Wychowania
Katolickiego i delegatem ds. Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Od wielu lat
zaangażowany jest w przygotowywanie młodych do wyjazdu na Światowe Dni
Młodzieży, w których sam bierze udział. 16 października 2009 został mianowany
przez Benedykta XVI ordynariuszem diecezji radomskiej. 14 listopada 2009 odbył
się jego ingres do Katedry Radomskiej. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Reinkarnacja wsteczna
niedziela, 6 maja 2007 03:31. carbon entity 'SasQ' <sa@go2.pl
contaminated alt.pl.filozofia-religijna with the following letter:


Z kolei według filozofii Wschodu czas nie istnieje.
Jest tylko iluzją [jak wszystko ;D] naszego własnego umysłu,
który zmiany obserwowane w polu swojej świadomości
rejestruje w swojej pamięci i może je porównywać,
odnotowując to jako upływ czasu. Jednak czas jako taki
nie istnieje. Nie ma przeszłości - jest tylko to co
pamiętamy. Nie ma też przyszłości, bo jeszcze się
nie wydarzyła ;J Jest tylko wieczne TU i TERAZ, punktowy
moment, który ciągle się zmienia, a my rejestrujemy te
zmiany jako upływ czasu.
I tu sytuacja się trochę komplikuje, bo jeśli nie ma
przeszłości, to nie można się tam wcielić ;J  Ale może
niech wypowiedzą się ludzie lepiej zorientowani w
tej filozofii, niż ja ;)  [np. Jakub A.]


Uproszczenie charakterystyczne dla niektórych szkól mahajany, szczególnie
zen. Nauki takie są dobre i pożyteczne dla uczniów mniej uzdolnionych
intelektualnie, których głównym atutem jest intuicja.

Wadżrajana jest trochę innym, nadającym się dla stosunkowo bardziej lotnych
intelektów opisem rzeczy jakie są. Nie jest to naturalnie filozofia
teoretyczna, przez samą teorię nie można uzyskać wyzwolenia --- jest to
jedynie komentarz do praktyk medytacyjnych, kładący większy nacisk na
mądrość rozróżniającą niż takie intuicyjne ścieżki jak zen.

Przeszłość i przyszłość rzeczywiście nie istnieją na poziomie jogina, który
rozpoznał pustą i świetlistą naturę Przestrzeni Umysłu, którego przyczyna i
skutek i uwarunkowane nimi zjawiska w czasie i przestrzeni --- włącznie z
samym joginem --- są projekcją.

Mistrzowie zen usiłują zazwyczaj przekazać to obrazowo w postaci anegdoty
(koanu), który przytoczyłem w jednym z poprzednich wątków.
"Flaga porusza się na wietrze, co się porusza, wiatr czy flaga?
Odpowiedź: Porusza się umysł."

Obraz jednak może być interpretowany na tysiące sposobów. Wadżrajana używa
dość subtelnego rozróżnienia na zjawiska puste ze względu na swoją
przyczynę (współzależne powstawanie) --- rantong i puste bez względu na
współzależne powstawanie --- szentong.

Zjawiska stanowiące przyczynę i skutek,  tworzące następstwo czasu, a więc
przeszłość i przyszłość nie są niezależne istnieją "w stosunku" do, a więc
nie mogą istnieć poza kontekstem uwarunkowania i wzajemnych zależności, w
które uwikłane jest samsaryczne JA. Reinkarnacja wsteczna takiego JA po
prostu nie jest możliwa, gdyż podlega ono następstwu przyczyny i skutku.

Dopiero jogin, który pomyślnie przeszedł fazę spełniającą, gdy wszystkie
jego myśli, działania i pragnienia zostały przekształcone z pomocą Tantry i
rozpuszczone w świetle pierwotnej, nieskażonej Przestrzeni Umysłu, a
percepcja oczyszczona z uwarunkowanego i relatywnego poglądu jakim jest
iluzja JA, jest z definicji w stanie wykroczyć poza czas i przestrzeń.

Tylko że w przypadku takiego jogina JA zostało przekroczone, więc kto czy co
ma się reinkarnować? Można jedynie mówić o jednostronnej niesamoistności
jogina w stanie oświecenia wobec światła Przestrzeni Umysłu które zajmuje
miejsce jego uwarunkowanego JA. Ciało jogina staje się tylko narzędziem
tego światła, które to narzędzie może być użyte do wszystkiego --- włącznie
z dowolnym przemieszczeniem świadomości jogina lub nawet utworzeniem nowego
ciała z prądem lub pod prąd czasu i przestrzeni, niezależnie od następstwa
przyczyny i skutku znajdującego się, można tak rzec: o wymiar niżej.

Nie jest to działanie (karma) samego wyzwolonego jogina i nie ma związku z
samsarą --- jest to strefa absolutnej niczym nie ograniczonej wolności,
dlatego trudno tu mówić o klasycznej reinkarnacji, która była raczej
związana z uwięzieniem i ograniczeniem przez przyczynę i skutek, upływ
czasu i wreszcie uwikłane w te zależności i będące ich tworem EGO. Gdy
bariera EGO zostaje przekroczona, to, co się staje z uwolnioną w ten sposób
energią wykracza poza jakiekolwiek uwarunkowanie i zależność. Dlatego
sposób przenoszenia świadomości jogina z ciała do ciała niezależnie od
zgodności ze strzałką czasową czy też jej braku, trudno nazwać
reinkarnacją.

Używa się tego terminu czasem dla następstwa linii tulku (Nirmanakai ---
ciała Przemienienia), ale istoty tych dwóch zjawisk są na dwóch różnych
płaszczyznach Pustki. W jednym wypadku jest brak prawidłowego,
nieuwarunkowanego postrzegania rzeczywistości i wrodzonej natury
oświecenia, w drugim jest takie postrzeganie. Istota oświecenia nie tkwi
tyle w zmianie samego stanu rzeczy, co w zmianie poziomu jego percepcji, o
to chodzi w jogach, które nauczał Budda.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dobro i zlo

Użytkownik Greywolf <greyw@asi.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8r9loi$fv@info.nask.pl...


Interesuje mnie zagadnienie dobra i zla, czy wedlug was istnieja one
realnie, czy tez sa to pojecia wydumane.
Jednoczesnie prosze, byscie powstrzymali sie od
odwolywania do religijnych dogmatow, o ktorych nie mozna dyskutowac, a
ktorych miejsce jest raczej na pl.soc.religia.

Przyjmijmy, ze czlowiek w pelni zdrowy, przystosowany spolecznie i
emocjonalnie chce byc dobry, czuje taka wewnetrzna potrzebe. Pytanie: czy
wynika to z jego nieskrzywionej natury, czy jest wynikiem jego
uspolecznienia.

Jesli opowiem sie za wariantem pierwszym, to z czego wynika ta chec bycia
dobrym, czyzby z niecheci do krzywdzenia. A jesli tak, to czyz nie jest to
wynikiem naturalnej sklonnosci nieskrzywionej psychiki do wspolodczuwania?

Tu pojawia sie kontrargument - psychologowie twierdza, ze dziecko uczy sie
wspolodczuwania w ramach adaptacji spolecznej. A wiec jesli uznac dowody
empirycznej nauki, czlowiek nie jest z natury dobry, lecz wynika to z
uspolecznienia, poniekad z egoizmu (nie negatywnego).
"Jesli chce cos dostac w przyszlosci, dzis musze dawac, by inni sie ode
mnie
nie odwrocili."

W ten sposob dochodze do wniosku, ze dobro i zlo to pojecia czysto
abstrakcyjne, ludzkie twory, ktore sa pewnego rodzaju wyznacznikiem
ludzkiego, prospolecznego zachowania.

Byc moze wraz z ewolucja mozgu duzego, pojecia dobra i zla takze
ewoluowaly i staly sie bardziej autonomiczne w stosunku do spoleczenstwa,
co
tlumaczyloby, ze czasami uczynki dobre szkodza spoleczenstwu.

P.S. Oczywiscie powyzszy wywod jest raczej szkicem, ktory was, drodzy
czytelinicy, ma pobudzic do dyskusji. Mozna oczywiscie klocic sie z
zalozeniem, ze czlowiek chce byc dobry, ale jest to tylko zalozenie
wyjsciowe, a nie pewnik.
Do Rinalda: To jest problem teoretyczny, i tak go traktuje od poczatku do
konca. IMHO tylko filozofia teoretyczna pozostaje filozofia sensu stricto,
w
innym wypadku nie
rozni sie od wiary. Z teorii mozna wysnuc praktyczne wskazowki, ale czysta
praktyka zbyt
ograniczalaby filozoficzne rozwazania.

Greywolf


Nawet jesli zalozymy, ze czlowiek chce byc dobry to trzeba teraz spojrzec
jakie sa tego efekty. Jak intencje przekladaja sie na konkretne rezultaty, a
wiadomo ze czasem nawet w przypadku bardzo szlachetnych pobudek sa one
opaczne, wrecz dokladnie odwrotne od naszych zamierzen. To juz jest chyba
kwestia ulomnosci wpisanej w nature czlowieka, to co aktualnie moze wydawac
sie sluszne i dobre, w dalszej i szerszej perspektywie moze okazac sie po
prostu zle.

autsajd(er)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Szatan się uwziął na Polskę :))
Gość portalu: Zosia napisał(a):

> Moim zdaniem wielu ludzi reaguje gwałtownie dlatego,że są
> sprowokowani.
To może najpierw wyjaśnijmy sobie, co to jest agresja i słowo "agressio" (łac.)
oznacza po prostu "napad". Do najbardziej niezawodnych metod jej wywołania
należy prowokacja lub zniewaga. Do jakich kategorii psychologicznych zaliczysz
działania Ryzyka, Kaczyńdskich czy PiS’u?
Przecież od dwóch lat nie obserwuje się żadnego hamowania zarówno prowokacji jak
i przemocy w stosunku do tzw. "nie swoich czy inaczej myślących", ale jeszcze
nieustanne nasilanie tych zjawisk przy pomocy wszelkich dostępnych metod i środków.

> Agresja rodzi agresję.
Czy można spodziewać się czegoś innego, skoro strona atakująca nie ma żadnego
umiaru w takim postępowaniu? Nie moją propagandową domeną jest dążenie do
jakiegoś męczeństwa dla mniej czy bardziej wzniosłych celów. Ziemska dobroć dla
bliźnich ma swe granice m.in. w tej zasadzie, którą przytoczyłaś. Arystoteles
słusznie już w przeszłości dokonał podziału filozofii na praktyczną i
teoretyczną. Skoro filozofia teoretyczna w żaden sposób nie dociera, rezygnacja
z tej praktycznej byłaby zaprzeczeniem dziejów historii.

> Myślę, że szanowny Edico kiedyś zrozumie,że są różni ludzie.Każdy z
> nas jest inny.Każdy z nas ma inne uzdolnienia, odmienne poglady,
> opinie, zwyczaje, formy bycia.
> Każdy z nas stanowi odrębny świat.
I to ma uzasadniać wciskanie komuś na siłę swojego świata?
Dla czego to niby tylko ja mam zrozumieć różność tego świata a innym ma być to
odpuszczane i mogą w sposób dowolny realizować swoje idea fix bez żadnych zahamowań?
Tym bardziej, że są one podpierane namaszczanymi dogmatami tzw. wymogami
"jedynie słusznej moralności". Są zatem tylko dwie możliwości wytłumaczenia
takiego stanu rzeczy: albo ta cała moralność jest wygrywana na fujarce przez
gracza nie odróżniającego dźwięku młota od ptasiego pitolenia albo jest ona
jedynie wielką obłudą preparowaną na doraźne potrzeby. Nie mam żadnego powodu ku
temu, by czyjeś rozkojarzenia dźwigać na własnym grzbiecie.

> Jest to bardzo niepokojące, gdy w człowieku zapanuje chęć
> wyłączności, zdominowania swoich opozycjonistów, zniszczenia tych
> którzy są inni, zaprowadzenia swojego porządku świata.
Do tych słów nie trzeba nic więcej dodać, tylko nie wiem, czy są one kierowane
pod właściwy adres. Wczytaj się jeszcze raz na spokojnie w ten wątek i zastanów
się, która tu strona właściwie jest stroną atakującą.

> Pozdrawiam.
Również pozdrawiam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: propozycja: pl.sci.filozofia

On 16 Apr 1997 12:33:22 GMT, "=?ISO-8859-2?Q?Jacek_Mas=B3owski?="


<JACEK@FREE.POLBOX.PLwrote:
Chcialbym znow zabrac glos w sprawie proponowanej przeze mnie grupy.=20
Sugestia nr. 1:, ze zdominuja ja tematy natury etycznej (aborcja, kara =
smierci itp.), moim zdaniem nie zaszkodzi to dobremu wizerunkowi grupy. =


Wizerunek najpierw musi sobie wypracowac. Co bys powiedzial gdybysmy
te tematy zepchneli do pl.soc.aborcja itp? Chetnych do dyskusji pewnie
by nie zabraklo... ale i szybko by sie znudzili.


Dalej wlasnie po to ma by tworzona aby mozna bylo przedyskutowac miedzy =
innymi takie problemy pomijajac aspekt religii chrzescijanskiej ( grupa =
*.religia opanowana jest przez chrzescijan a to nie jedyny punkt =
widzenia), czy socjologicznej a takze politycznej.


Sluszne slowa, tyle ze chrzescijanie twierdza cos akurat odwrotnego -
ze p.s.r. zdominowana jest przez mafie ateistow z polboxowego wschodu
(ze mna jako capo di tutti capi ;-) i masonsko-dyskordianskie hordy.


Sugestia nr. 2:, patrz wyzej. Wulgarne dyskusja na temat aborcji? Jak to =
rozumiec?=20


Ano tak ze user A mowi userowi B ze tenze jest .... bo aborcja jest
be, a on ja popiera, na co user B replikuje ze takiego .... jak A
jeszcze nie widzial, bo aborcja jest calkiem legalna. Wot i klotnie
stad.


Inna sprawa : fiasko grupy z powodu frekwencji. No coz na pewno bedzie =
to grupa w pewnym sensie elitarna, dla tego jej zaludnienie, =
przynajmniej na poczatku, moze nie byc imponujace. Jednak zyjemy w =
czasach, kiedy zwlaszcza mlodzi ludzie poszukuja drogi dla siebie. =


I znajduja, ale gdzie? Do filozofii garnie sie moze jeden na stu. Cos
mi sie zdaje ze na uczelniach filozofie od lat pustkami swieca.


Poziom edukacji filozoficznej w naszym spoleczenstwie jest delikatnie =
mowiac niski. Czesto rozmawiam z mlodymi ( mlodszymi ode mnie) ludzmi na =
temat wyboru przyszlej drogi wlasnego rozwoju, czestow twierdza,ze =
pociaga ich filozofia, tymczasem niestety najczesciej nie wiedza czym ta =
filozofia jest. Bedzie tu miejsce na wyjasnianie takich watpliwosci.


Moze powinnismy napisac na froncie opisu "niech nie wchodzi tutaj nikt
kto nie zna matematyki" albo cos takiego :-) to juz by ludzie mieli
jakies pojecie... Bo filozofia to slowo czesto (nad)uzywane; od
filozofii cepa do filozofii kolesia spod budki z piwem.


Sugestia nr 3: czesc obowiazkow miesci sie w *.religia. Jasne, ze tak, =
inna jeszcze czesc w *. psychologia, *.socjologia, *.sf-f, a nawet w =
*.medycyna. Pamietac nalezy o tym, ze filozofia jest matka wszystkich =
nauk. Dopiero w epoce oswiecenia zaczela sie z filozfii wyodrebniac =
fizyka, chemia, bilogia i inne nauki szczegolowe. Zaraz pojawic sie moze =
glos, ze z matematyka bylo inaczej. Niestety nie matematyke rozwijali w =
ramach filozofii pitagorejczycy i rozwineli ja poteznie.


Eee, oni wlasciwie nie odrozniali, a liczby traktowali jako byty
rzeczywiste, co nadaje calej sprawie posmak mistycyzmu. Ale nie w tym
rzecz. Klopot lezy w tym czy grupa ma sie zajmowac filozofia
teoretyczna czy tez jej praktycznymi aspektami. Przy pierwszej opcji
stosunek filozofow z prawdziwego zdarzenia do zwyklych userow jest za
maly aby rozwinac powazna dyskusje. Przy drugiej szybko skonczymy na
dyskutowaniu niechcianych gdzie indziej, acz wazkich z punktu widzenia
przyszlosci ontologicznej narodu :-) problemow jak wyzej.


Stworzenie tej grupy ma na celu skupienie w jednym miejscu tego co =
porozrzucane jest po kilku innych grupach i niezawracanie glowy =
ludziom, ktorych aspekty filozoficzne klonowania czlowieka malo =
interesuja ze wzgledu na to iz wyznaja oni wiare katolicka, gdzie za =
nich podjeto decyzje o zakazie takich praktyk a ich rola ogranicza sie =
tylko do przyjecia takiego zakazu za niemalze aksjomat. Tymczasem =


O, nie wiem czy oni sie tak ustosunkowywuja, ale to juz inna sprawa -
moze spytasz na p.s.r.?


aborcja moze byc rozwazana w aspekcie ontologicznym. Niemalze klasyczny =
problem, na ktory powoluja sie zwolennicy aborcji to pytanie o to od =
jakiego momentu plod jest istota ludzka. Tu najpierw trzeba sobie =
odpowiedziec co to jest istota ludzka, jesli decyduje o tym dusza to od =
kiedy plod ma dusze itp. itd.=20


A od kiedy plod ma rece i nogi? Argument metafizyczny blednie wobec
twardego realizmu zdesperowanych matek in spe i zafrasowanych lekarzy.
Nie mowie ze kwestia duszy jest banalna, ale czy w parlamencie nad tym
dyskutowano? ;-)

============================================================
Happy family, one hand clap, four went by and none come back.
Brother Judas, ash and sack, swallowed aphrodisiac.
Rufus, Silas, Jonah too sang, "We'll blow our own canoes,"
Poked a finger in the zoo, punctured all the ballyhoo
====naskr@hoth.amu.edu.pl================================

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Encyklopedia filozofii

Leszek Kolakowski

                     WIELKA ENCYKLOPEDIA
                FILOZOFII I NAUK POLITYCZNYCH

          (Tygodnik Powszechny Nr 31, 2 sierpnia 92)

Nie wszyscy maja czas na dlugie studiowanie filozofii i nauk politycznych. Dlaczegozby im nie
ulatwic zycia oglaszajac niniejsza Wielka Encyklopedie? Nalezy zauwazyc, ze uklad hasel, jak w
kazdej encyklopedii, jest alfabetyczny, nie jest to jednakowoz staroswiecki smieszny alfabet, ale
nowoczesny, dekonstrukcjonistyczny. Jego zalety kazdy latwo pojmie.

LIBERALIZM: zeby kazdy swoimi sprawami sie zajmowal, a nie cudzymi, to dobrze bedzie.

SOCJALIZM: ze jak rzad wszystko wszystkim odbierze, to kazdy bedzie ogromnie szczesliwy, a lud
bedzie rzadzil.

KONSERWATYZM: ze tak dobrze, jak za cysorza Franca, to juz nigdy potem nie bylo.

NACJONALIZM: ze my jestesmy najlepsi i najszlachetniejsi, a wszyscy o tym wiedza i dlatego chca nas
zniszczyc.

HEGEL: ze Bog sie calkiem w swiecie rozpuscil, bo musial.

SPINOZA: ze nic nie ma oprocz Boga.

MATERIALIZM: ze wszystko jest mniej wiecej takie, jak krzeslo i cegla.

BLEDNE KOLO: zob. circulus vitiosus.

CIRCULUS VITIOSUS: zob. bledne kolo.

LEIBNIZ: ze lepiej niz jest, byc nie moze, bo pan Bog juz wie, co robi.

ARISTOTELES: ze najlepiej srodka sie trzymaj, to nie zginiesz.

WITTGENSTEIN (MLODY): ze lepiej tyle nie gadac, zwlaszcza o filozofii.

WITTGENSTEIN (STARY): ze mozna byle co gadac, tylko najpierw wymyslic sobie jakies przepisy.

POSTMODERNIZM: ze wszystko wolno.

DEKONSTRUKCJONIZM: ze co by sie nie mowilo, to i tak nic nie znaczy.

POSTSTRUKTURALIZM: nie wiem, co to jest.

SCEPTYCYZM: ze nic nie wiadomo.

AUGUSTYN, SWIETY: ze najpewniej pojdziesz do piekla, a jesli jednak do nieba, to tylko dlatego, ze
Panu Bogu tak sie zachcialo.

FREUD: ze od samego urodzenia wszyscy ludzie chca tylko kopulowac i o nic wiecej im nie chodzi, ale
sie do tego nie przyznaja.

ABSOLUT: taka rzecz, o ktorej nic, ale to nic nie mozna powiedziec.

PASCAL: zebys sie przyznal, ze jestes lajdakiem i glupcem, to moze bedziesz zbawiony (albo nie).

STOICY: ze dobrze jest, jak jest.

DEMOKRACJA: po to, zeby kazdy sobie wobrazal, ze rzadzi, ale ciagle sie skarzyl, ze za malo rzadzi.

DESCARTES: ze jest Bog, owszem, ale go w swiecie nie widac; on tez widocznie dal nam rozum, wiec
wiemy, co prawda, a co nieprawda.

ROUSSEAU: ze coraz gorzej i gorzej, i co to bedzie?

MARX: ze Boga nie ma, tylko ludzie, ze wszyscy sie bija ciagle o swoje grosze, ale za kilka lat
bedzie wszystkim bardzo, ale to bardzo wesolo, bo pieniedzy nie bedzie wcale i wszystko bedzie na
kartki.

STRAUSS: ze powinno byc, jak za dobrych starych czasow -- wyksztalceni maja rzadzic, a chamy sluchac
i nie rezonowac.

HISTORYZM: ze dzis to jest prawda, a jutro co innego.

HOBBES: ze co silniejsze i wieksze, to wygrywa i w ogolnosci piesc rzadzi.

PLATON: ze nie ma nic piekniejszego niz piekno, nic smieszniejszego niz smiesznosc, nic glupszego
niz glupota, itd.

TOMIZM: ze swiat jest pieknie urzadzony i wszystko jest na swoim miejscu.

POPPER: ze mozna rzeczy tak tlumaczyc albo inaczej, ale jak jest naprawde, wlasciwie nie wiadomo.

EGZYSTENCJALIZM: ze i ty mozesz byc postacia tragiczna.

POZYTYWIZM: zebys nie tracil czasu na glupie pytania, np. dlaczego cos jest takie albo inne, lub co
jest dobre czy zle.

METAFIZYKA: o tym, czy cos jest albo nie jest.

FIZYKA: zob. Metafizyka (tylko odejmij "meta-").

FENOMENOLOGIA: ze trzeba patrzec, jak rzeczy wygladaja, a czy sa naprawde czy ich nie ma, o to juz
sie nie troszczyc.

HEIDEGGER: ze nie wiadomo, skad sie wziales, ale masz byc dziarski i nie sluchac co inni gadaja.

HUSSERL: ze jak sie wpatrzysz w siebie, to dopiero zobaczysz cala prawde.

MARKSIZM-LENINIZM NAUKOWY: ze rzadu -- ale tylko komunistyczniego -- nie tylko sluchac nalezy, ale
go takze niezmiernie kochac.

KANT (FILOZOFIA TEORETYCZNA): ze jest taki Rozum i my mamy z niego kawalek i z tego swiat lepimy, a
jaki ten swiat naprawde jest, nie wiadomo.

KANT (FILOZOFIA PRAKTYCZNA): ze jak co robisz, to masz nie miec przy tym zadnych uczuc i wcale nie
myslec, co z tego wyniknie, a tylko o tym myslec, czy by bylo dobrze, zeby wszyscy to samo robili.

BERGSON: ze nic nie jest, ale wszystko sie zmienia, nawet pan Bog.

TEOLOGIA: nauka o teologii, a zwlaszcza o tym, ze teologia jest bardzo madra.

DUCH: takie madre, co swiatem rzadzi.

BERKELEY: ze co widzisz, to jest, a czego nie widzisz, tego nie ma.

NIETZSCHE: ze wszystko ze wszystkim sie bije i tak juz zawsze bedzie, a sensu to zadnego nie ma.

RELATYWIZM: ze moze byc tak, a moze byc owak.

HUME: ze co widzisz, to widzisz, a co sobie myslisz, tego nigdy nie udowodnisz.

SPRAWIEDLIWOSC SPOLECZNA: ze ty masz o wiele za malo pieniedzy.

TALES: ze woda.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przewodas ma racje
"Jan" <janos@astercity.net


"ksRobak" <roba@gazeta.pl
| Zapamiętaj Pan sobie:
| W matematyce, którą wydaje się Panu, że znasz - żadne podziały nie trwają,
| bowiem matematyka (która wydaje się Panu, że znasz) nie używa liczb
| mianowanych - a więc nie używa 'upływu CZASU', ani żadnych innych
| jednostek związanych z GEOMETRIĄ ŚWIATA.
| Matematyka, która wydaje się Panu, że znasz - nie odróżnia pola
| powierzchni 1*1 od objętości 1*1*1 i od długości 1 i od najmłodszych lat
| uczy się dzieci, że  1 = 1*1 = 1*1*1 <= (cyc!)
To nieprawda. Mnie od najmłodszych lat uczyła czego innego.
Ciebie najprawdopodobniej też - szkoda tylko że nie potrafiłeś tego
zrozumieć.


Jeśli uczyła czegoś innego - to na pewno nie jest to matematyka,
którą Pan znasz. :-)


| Od najmłodszych lat uczy się dzieci NA PAMIĘĆ a nie NA ROZUM
| uczy się dzieci "wkuwania" a nie "poznania"
| uczy się dzieci "jak ma być" a nie "dlaczego jest".
Bredzisz.


Niestety nie... opisuję FAKTY.


| Od najmłodszych lat pierze się mózgi mantrami a nie uzasadnieniami,
| dogmatami a nie dowodami - chodując stada inteligentnych (IQ) maUp
| - zwierząt pożytecznych dla SYSTEMU, bowiem spreparowanych
| na potrzeby SYSTEMU.
| Choduje się stada inteligentnych (IQ) maUp do określonego celu:
| utrzymania SYSTEMU (cywilizacji) w jej hierarchii:
| lepsi i gorsi,
| pany i sługusy,
| figury i pionki
| - trybiki MACHINY. :)
| __________________
| pytanie jest proste:
| Ile podziałów połówkowych dokonało się od momentu wypuszczenia strzały
| do momentu zakończenia ruchu?
| . . .
| Łatwo to wyliczyć, gdy strzała jest w trakcie ruchu a my (ludzie) znamy
| drogę (długość) jaką strzała pokonała ac i jaka pozostała do pokonania bc.
| a -------c ----b
| empiria ukazuje, że strzała osiąga cel, a więc bc osiąga ZERO.
| Ile konkretnie podziałów połówkowych dokonało się podczas ruchu punktu c
| od a do b ?
| Dla zarytmetyzowania algebry można sobie przyjąć, że ab=1, a punkt c
| zajmuje na odcinku ab kolejno wszystkie możliwe położenia z krańcami
| a (start) i b (stop) - WŁĄCZNIE.
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Ile podziałów połówkowych dokonało się od momentu wypuszczenia strzały
| do momentu zakończenia ruchu?
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Rozumiesz Pan pytanie? :)
Rozumiem.
Nieskończenie wiele.
I co niby z tego wynika?


Odpowiedź na końcu posta. :-)


| Pytanie dotyczy ILOŚCI - a więc tego, czym zajmuje się matematyka,
| którą wydaje się Panu, że znasz. :-)
| Czy tych podziałów było tyle, ile punktów jest na odcinku ab - czy mniej?
:)

Mniej - podziałów jest alef0 a punktów continuum.


:D


| PS.
| By wyjść z zaczarowanej memo-obręczy hipnozy ściskającej pański mózg,
| musisz Pan tyle razy czytać mój post, aż zrozumiesz pytanie: "ILE?" ;)
Nie. Z nadzieją czytam ten post licząc na to ze się dowiem, co z tego 'ile'
wynika, ale chyba się nie uda.
| " Ile podziałów dokonanych* ".
| * dokonanych - czyt: d o k o n a n y c h
| Jeśli powyższe się nie uda - to odpuść Pan sobie filozofię
| - umiłowanie mądrości,
| a zajmij się filozofią teoretyczną o której pisze Tomek Wilmowski;
| zajmij się Pan filozofią, w której wiatr nie chłodzi,
| woda nie moczy, Słońce nie grzeje, kwiaty nie pachną,
| a chleb nie zaspokaja głodu. OK? :)
Nie szkoda Ci klawiatury?


:)
nie.


| Zajmij się Pan abstrakcją a nie ŻYCIEM - staniesz się pionkiem SYSTEMU,
| pieskiem ogrodnika. Staniesz się alefitą. :)
| Ale możesz się wyzwolić. Wszystko zależy od Pana - panie Janie.
|     Panie Janie,
|         [panie Janie]
|     Pora wstać,
|         [pora wstać]
|     Wszystkie dzwony biją,
|         [wszystkie dzwony biją]
|     Bim--bam--bom,
|         [bim--bam--bom].
| bim :
| bam -
| bom )
| Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
| Edward Robak*
No muszę przyznać, że całkiem mądrze to napisałeś.


Pytasz mnie Pan: "I co niby z tego wynika?"
Pańskim zdaniem podział połówkowy, który trwał tak długo
aż się zakończył - to osiągnięcie granicy "na niby"???????
Napisz mi Szanowny Panie jak rozumiesz zdanie, które zacytuję:
    <<podziałów jest alef0 a punktów continuum| /autor: janosik7@ /
Czy ostatni krok przed zatrzymaniem strzały a więc zrównaniem się
punktów b i c - ma nazwę Alef0 ? Dlaczego???
Przecież ostatni krok ma nazwę Re1.
Alef0 z założenia jest nieosiągalną granicą. To nie jest liczba
arytmetyczna, lecz kardynalna - a więc niearytmetyczna.
Ilości rzeczywistych kroków nie da się porównać do granicy kardynalnej.
Rozumiesz Pan co napisałeś pisząc:
    <<podziałów jest alef0 a punktów continuum| /autor: janosik7@ /
:-)

AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO

Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Przewodas ma racje


"Jan" <janos@astercity.net
| "ksRobak" <roba@gazeta.pl
|

| Zapamiętaj Pan sobie:
| W matematyce, którą wydaje się Panu, że znasz - żadne podziały nie
trwają,
| bowiem matematyka (która wydaje się Panu, że znasz) nie używa liczb
| mianowanych - a więc nie używa 'upływu CZASU', ani żadnych innych
| jednostek związanych z GEOMETRIĄ ŚWIATA.
| Matematyka, która wydaje się Panu, że znasz - nie odróżnia pola
| powierzchni 1*1 od objętości 1*1*1 i od długości 1 i od najmłodszych
lat
| uczy się dzieci, że  1 = 1*1 = 1*1*1 <= (cyc!)

| To nieprawda. Mnie od najmłodszych lat uczyła czego innego.
| Ciebie najprawdopodobniej też - szkoda tylko że nie potrafiłeś tego
| zrozumieć.

Jeśli uczyła czegoś innego - to na pewno nie jest to matematyka,
którą Pan znasz. :-)

| Od najmłodszych lat uczy się dzieci NA PAMIĘĆ a nie NA ROZUM
| uczy się dzieci "wkuwania" a nie "poznania"
| uczy się dzieci "jak ma być" a nie "dlaczego jest".

| Bredzisz.

Niestety nie... opisuję FAKTY.

| Od najmłodszych lat pierze się mózgi mantrami a nie uzasadnieniami,
| dogmatami a nie dowodami - chodując stada inteligentnych (IQ) maUp
| - zwierząt pożytecznych dla SYSTEMU, bowiem spreparowanych
| na potrzeby SYSTEMU.
| Choduje się stada inteligentnych (IQ) maUp do określonego celu:
| utrzymania SYSTEMU (cywilizacji) w jej hierarchii:
| lepsi i gorsi,
| pany i sługusy,
| figury i pionki
| - trybiki MACHINY. :)
| __________________
| pytanie jest proste:
| Ile podziałów połówkowych dokonało się od momentu wypuszczenia strzały
| do momentu zakończenia ruchu?
| . . .
| Łatwo to wyliczyć, gdy strzała jest w trakcie ruchu a my (ludzie) znamy
| drogę (długość) jaką strzała pokonała ac i jaka pozostała do pokonania
bc.
| a -------c ----b
| empiria ukazuje, że strzała osiąga cel, a więc bc osiąga ZERO.
| Ile konkretnie podziałów połówkowych dokonało się podczas ruchu punktu
c
| od a do b ?
| Dla zarytmetyzowania algebry można sobie przyjąć, że ab=1, a punkt c
| zajmuje na odcinku ab kolejno wszystkie możliwe położenia z krańcami
| a (start) i b (stop) - WŁĄCZNIE.
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Ile podziałów połówkowych dokonało się od momentu wypuszczenia strzały
| do momentu zakończenia ruchu?
| ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| Rozumiesz Pan pytanie? :)

| Rozumiem.
| Nieskończenie wiele.
| I co niby z tego wynika?

Odpowiedź na końcu posta. :-)

| Pytanie dotyczy ILOŚCI - a więc tego, czym zajmuje się matematyka,
| którą wydaje się Panu, że znasz. :-)
| Czy tych podziałów było tyle, ile punktów jest na odcinku ab - czy
mniej?

| :)

| Mniej - podziałów jest alef0 a punktów continuum.

:D

| PS.
| By wyjść z zaczarowanej memo-obręczy hipnozy ściskającej pański mózg,
| musisz Pan tyle razy czytać mój post, aż zrozumiesz pytanie: "ILE?" ;)

| Nie. Z nadzieją czytam ten post licząc na to ze się dowiem, co z tego
'ile'
| wynika, ale chyba się nie uda.

| " Ile podziałów dokonanych* ".
| * dokonanych - czyt: d o k o n a n y c h
| Jeśli powyższe się nie uda - to odpuść Pan sobie filozofię
| - umiłowanie mądrości,
| a zajmij się filozofią teoretyczną o której pisze Tomek Wilmowski;
| zajmij się Pan filozofią, w której wiatr nie chłodzi,
| woda nie moczy, Słońce nie grzeje, kwiaty nie pachną,
| a chleb nie zaspokaja głodu. OK? :)

| Nie szkoda Ci klawiatury?

:)
nie.

| Zajmij się Pan abstrakcją a nie ŻYCIEM - staniesz się pionkiem SYSTEMU,
| pieskiem ogrodnika. Staniesz się alefitą. :)
| Ale możesz się wyzwolić. Wszystko zależy od Pana - panie Janie.
|     Panie Janie,
|         [panie Janie]
|     Pora wstać,
|         [pora wstać]
|     Wszystkie dzwony biją,
|         [wszystkie dzwony biją]
|     Bim--bam--bom,
|         [bim--bam--bom].
| bim :
| bam -
| bom )
| Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
| Edward Robak*

| No muszę przyznać, że całkiem mądrze to napisałeś.

Pytasz mnie Pan: "I co niby z tego wynika?"
Pańskim zdaniem podział połówkowy, który trwał tak długo
aż się zakończył - to osiągnięcie granicy "na niby"???????
Napisz mi Szanowny Panie jak rozumiesz zdanie, które zacytuję:
    <<podziałów jest alef0 a punktów continuum| /autor: janosik7@ /
Czy ostatni krok przed zatrzymaniem strzały a więc zrównaniem się
punktów b i c - ma nazwę Alef0 ? Dlaczego???
Przecież ostatni krok ma nazwę Re1.
Alef0 z założenia jest nieosiągalną granicą. To nie jest liczba
arytmetyczna, lecz kardynalna - a więc niearytmetyczna.
Ilości rzeczywistych kroków nie da się porównać do granicy kardynalnej.
Rozumiesz Pan co napisałeś pisząc:
    <<podziałów jest alef0 a punktów continuum| /autor: janosik7@ /
:-)


O co Ci chodzi?
Podziałów jest nieskończenie wiele. Dokładniej: alef0.
'Czy ostatni krok przed zatrzymaniem strzały a więc zrównaniem się
 punktów b i c - ma nazwę Alef0 ?'
Co to za bzdurne pytanie?
'Alef0 z założenia jest nieosiągalną granicą' - z jakiego założenia?
Robaczego? Wogóle wiesz o czym piszesz?
I przede wszystkim: co to ma do dolatywania strzały do celu? Bądź łaskaw
odpowiedzieć na to pytanie a nie pisac kolejne zdania z losowym
zastosowaniem wyrazów 'alef0' itp.
'Napisz mi Szanowny Panie jak rozumiesz zdanie, które zacytuję:
 <<podziałów jest alef0 a punktów continuum| '
Rozumiem je następująco: Punktów postaci 1/2^n (bo takie rozpatrujesz w
swoich połówkowych podziałach) jest alef0, natomiast punktów na odcinku jest
continuum. Przypuszczam, że byłeś w stanie się sam tego domyślić.

AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO

Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wielka encyklopedia filozofii i nauk politycznych
Wielka encyklopedia filozofii i nauk politycznych
Fragment książki Leszka Kołakowskiego "Moje słuszne poglądy na wszystko". Mnie rozbawiło ;)

Nie wszyscy mają czas na długie studiowanie filozofii i nauk politycznych. Dlaczegóż by im nie ułatwić życia ogłaszając niniejszą Wielką Encyklopedię? Należy zauważyć, że układ haseł, jak w każdej encyklopedii, jest alfabetyczny. Nie jest to jednakowoż staroświecki śmieszny alfabet, ale nowoczesny, dekonstrukcjonistyczny. Jego zalety każdy łatwo pojmie.

Liberalizm: żeby każdy swoimi sprawami się zajmował, a nie cudzymi, to dobrze będzie.

Socjalizm: że jak rząd wszystko wszystkim odbierze, to każdy będzie ogromnie szczęśliwy, a lud będzie rządził.

Konserwatyzm: że tak dobrze, jak za cysorza Franca, to już nigdy potem nie było.

Nacjonalizm: że my jesteśmy najlepsi i najszlachetniejsi, a wszyscy o tym wiedzą i dlatego chcą nas zniszczyć.

Hegel: że Bóg się całkiem w świecie rozpuścił, bo musiał.

Spinoza: że nic nie ma oprócz Boga.

Materializm: że wszystko jest mniej więcej takie, jak krzesło i cegła.

Błędne koło: zob. circulus vitiosus.

Circulus vitiosus: zob. błędne koło.

Leibniz: że lepiej niż jest, być nie może, bo pan Bóg już wie, co robi.

Arystoteles: że najlepiej środka się trzymaj, to nie zginiesz.

Wittgenstein (młody): że lepiej tyle nie gadać, zwłaszcza o filozofii.

Wittgenstein (stary): że można byle co gadać, tylko najpierw wymyślić sobie jakieś przepisy.

Post-modernizm: że wszystko wolno.

Dekonstrukcjonizm: że co by się nie mówiło, to i tak nic to nie znaczy.

Post-strukturalizm: nie wiem, co to jest.

Sceptycyzm: że nic nie wiadomo.

Augustyn, święty: że najpewniej pójdziesz do piekła, a jeśli jednak do nieba, to tylko dlatego, że panu Bogu tak się zachciało.

Freud: że od samego urodzenia wszyscy ludzie chcą tylko kopulować i o nic więcej im nie chodzi, ale się do tego nie przyznają.

Absolut: taka rzecz, o której nic, ale to nic nie można -powiedzieć.

Pascal: żebyś się przyznał, że jesteś łajdakiem i głupcem, to może będziesz zbawiony (albo nie).

Stoicy: że dobrze jest, jak jest.

Demokracja: żeby każdy sobie wyobrażał, że rządzi, ale ciągle się skarżył, że za mało rządzi.

Descartes: że jest Bóg, owszem, ale go w świecie nie widać; on też widocznie dał nam rozum, więc wiemy, co prawda, a co nieprawda.

Rousseau: że coraz gorzej i gorzej, i co to będzie.

Marx: że Boga nie ma, tylko ludzie, że wszyscy się biją ciągle o swoje grosze, ale za kilka lat będzie wszystkim bardzo, ale to bardzo wesoło, bo pieniędzy nie będzie wcale i wszystko będzie na kartki.

Strauss: że powinno być jak za dobrych starych czasów wykształceni mają rządzić, a chamy słuchać i nie rezonować.

Historyzm: że dziś to jest prawda, a jutro co innego.

Hobbes: że co silniejsze i większe, to wygrywa i w ogólności pięść rządzi.

Platon: że nie ma nic piękniejszego niż piękno, nic śmieszniejszego niż śmieszność, nic głupszego niż głupota itd.

Tomizm: że świat jest pięknie urządzony i wszystko jest na swoim miejscu.

Popper: że można rzeczy tak tłumaczyć albo inaczej, ale jak jest naprawdę, właściwie nie wiadomo.

Egzystencjalizm: że i ty możesz być postacią tragiczną.

Pozytywizm: żebyś nie tracił czasu na głupie pytania, np. dlaczego coś jest takie albo inne, lub co jest dobre czy złe.

Metafizyka: O tym, czy coś jest albo nie jest.

Fizyka: zob. Metafizyka (tylko odejmij meta").

Fenomenologia: że trzeba patrzeć, jak rzeczy wyglądają, a czy są naprawdę, czy ich nie ma, o to już się nie troszczyć.

Heidegger: że nie wiadomo, skąd się wziąłeś, ale masz być dziarski i nie słuchać, co inni gadają.

Husserl: że jak się wpatrzysz w siebie, to dopiero zobaczysz całą prawdę.

Marksizm-leninizm naukowy: że rządu ale tylko komunistycznego nie tylko słuchać należy, ale go także niezmiernie kochać.

Kant (filozofia teoretyczna): że jest taki Rozum i my mamy z niego kawałek i z tego świat lepimy, a jaki ten świat naprawdę jest, nie wiadomo.

Kant (filozofia praktyczna): że jak co robisz, to masz nie mieć przy tym żadnych uczuć i wcale nie myśleć, co z tego wyniknie, a tylko o tym myśleć, czy by było dobrze, żeby wszyscy to samo robili.

Bergson: że nic nie jest, ale wszystko się zmienia, nawet pan Bóg.

Teologia: nauka o teologii, a zwłaszcza o tym, że teologia jest bardzo mądra.

Duch: takie mądre, co światem rządzi.

Berkeley: że co widzisz, to jest, a czego nie widzisz, tego nie ma.

Nietzsche: że wszystko ze wszystkim się bije i tak już zawsze będzie, a sensu to żadnego nie ma.

Relatywizm: że może być tak, a może być owak.

Utylitaryzm: że kiedy sobie zrobisz jakąś przyjemność, na przykład zjesz dobry obiad, to popełniłeś czyn moralnie chwalebny, ponieważ zwiększyłeś globalną masę szczęścia na ziemi.

Futurologia: bardzo naukowa nauka o tym, czego absolutnie nie ma i nigdy być nie może, mianowicie przyszłości.

Hume: że co widzisz, to widzisz, a co sobie myślisz, tego nigdy nie udowodnisz.

Sprawiedliwość społeczna: że ty masz o wiele za mało pieniędzy.

Tales: że woda.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku

 

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.