Filozofia tematy

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia tematy





Temat: Co wybrać, ciąg dalszy


Dnia Tue, 28 Feb 2006 10:43:21 +0100, RiS2005 <RiS2005wytni@interia.pl
Obawiam sie ze nie sprostam:)


Bez zartow. Szare komorki masz sprawne to sprostasz. Ja nauczylem sie jak
juz pisalem sam:
filmowania, montazu, authoringu, programowania w C, Pascalu, Javie, budowy
altanek, hydrauliki i wielu innych przyjemnych rzeczy po 35 roku zycia :)
Wystarczy byc upartym i dokladnym.


Ale i nie mówię nie.Szef projektu przy  planowaniu
 wydatków nie przewidzial takich drobiazgów jak komputer i oprogramowanie.
Następny projekt, o ile wyjdzie nam ten  pierwszy , dopiero będzie za rok,
a do tego czasu
pewnie będę spolecznie bazować na swoim komputerze i darmowym
oprogramowaniu


Kupujac karte firewire mozna kupic w wersji z oprogramowaniem a od firewire
pewnie nie uciekniesz, bo malo ktory soft (procz dolaczanego do kamery)
dobrze wspolpracuje z kamera przez USB


A co ja moge wiedzieć na temat filozofii obsługi jak od lat nie mialem
żadnej kamery w ręku?
Niepokoi mnie kruchość kazdej współczesnej kamery, w koncu mam łapę
normalną jak na faceta
slusznego wzrostu. Do leżenia w ręku i filozofii obsługi mogę przywykać
"od szczeniaka" ,
wiec do czego przywyknę to tak  będę miał.Dobrze byłoby mieć polskie menu
naprzyklad.
Mialbym klopot z aparatami fotograficznymi, bo przejscie z Olympusa na
Canona
 wymaga nowego wyrobienia nawyków . Z kamerami  jestem surowy.


Ale mimo wszystko polecam pomacac. Ustawic recznie ostrosc na obiekcie,
zobaczyc czy w wygodnym do uzyciu i latwo dostepnym miejscu sa opcje, ktore
najczesciej beda uzywane itp.


Widzialem  Panasonica NVG S180. Czy znasz i polecisz wyrób innej marki o
podobnej cenie i parametrach?


Poniewaz musisz miec nowy sprzet podalem tylko tego Panasonica i Sony. Z
wczesniejszych modeli polecilbym wiecej ale juz moga byc problemy z zakupem.
Z tegorocznych nowosci nie macalem jeszcze JVS i Canonow - znajomy wraca ze
szkolenia dopiero za poltora miesiaca a tylko u niego bezkarnie moge sie
bawic kazdym sprzetem do woli. Jest jeszcze taki maly drobiazg - jesli
bedziesz filmowal ze statywu to zobacz jak w kamerze jest z wygodnym
dostepem do mocowania. Cos mi sie przed oczami przypomina, ze w Soniaczach,
ktore maja odpinana docking station mialem jakies zastrzezenia.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Co wybrać, ciąg dalszy
Dnia Tue, 28 Feb 2006 17:13:35 +0100, RiS2005 <RiS2005wytni@interia.pl 
napisał:


| Obawiam sie ze nie sprostam:)

Bez zartow. Szare komorki masz sprawne to sprostasz. Ja nauczylem sie jak
juz pisalem sam:
filmowania, montazu, authoringu,


[....]

Nie sprostam czasowo.To przedewszystkim miałem na myśli.W koncu ja pracuję  
społecznie,
  kamera nie moja i nie wiem, czy ja będe mógł wypożyczyć.I czy będę mial  
taka potrzebę.
Zgłebiam na wlasne potrzeby programy graficzne do obróbki zdjęc cyfrowych  
i to już jest bardzo
absorbujące. Jak bym musiał edytować filmy, pewnie też bym sobie  
poradził...


Kupujac karte firewire mozna kupic w wersji z oprogramowaniem a od  
firewire
pewnie nie uciekniesz, bo malo ktory soft (procz dolaczanego do kamery)
dobrze wspolpracuje z kamera przez USB


Zaglądalem z tylu swego komputera,jest tam gniazdko takie własnie jak do  
Firewire.
A w dokumentacji komputera dostalem program Sonic MyDVD,wyglada więc na  
to, mam co trzeba.


| A co ja moge wiedzieĂŚ na temat filozofii obsÂługi jak od lat nie mialem
| Âżadnej kamery w rĂŞku?
Ale mimo wszystko polecam pomacac. Ustawic recznie ostrosc na obiekcie,
zobaczyc czy w wygodnym do uzyciu i latwo dostepnym miejscu sa opcje,  
ktore
najczesciej beda uzywane itp.


Oczywiście masz rację, trzeba wziąść do ręki i pomacać


| Widzialem  Panasonica NVG S180. Czy znasz i polecisz wyrób innej marki o
| podobnej cenie i parametrach?

Poniewaz musisz miec nowy sprzet podalem tylko tego Panasonica i Sony. Z
wczesniejszych modeli polecilbym wiecej ale juz moga byc problemy z  
zakupem.


Wolałbym uniknąć sprzętu wcześniejszego.Polityke glownych producentow  
elektroniki pewnie znasz,
Zawsze nowe jest o coś tam lepsze.na gorsze zmieniają sie obudowy sprzetu,  
coraz bardziej
plastikowe. Ale własnosci sprzetu i oprogramowanie systematycznie sie  
polepsza.
Jak juz dojdzie do zakupu, gdzieś za miesiąc, to się juz ostatecznie  
rozejrzę. A teraz to popatrzę
za sprzętem ktory by mógł konkurować z upatrzonym juz Panasonikiem.
Dziękuję za wymianę myśli i wskazówki Tobie i wszystkim, co do tej pory  
zabrali glos.
Pomogła mi ta dyskusja w kwestii wyboru standardu zapisu przedewszystkim  
oraz
ewentualnej dalszej obróbki.
G

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: samochod - za gotowke czy na kredyt ?
On 15 Lip, 18:23, "Foti" <f@poczta.onet.plwrote:


Witam,

Chciałbym prosić o radę w sprawie kupna samochodu.

Rozwazam zakup samochodu w Niemczech (prawdopodobnie Audi) do 30tys zł
(ze wszystkimi dodatkowymi kosztami).

Mam odłożone nieco ponad 30 tys. Dochod w mojej 2-sobowej rodziny to
okolo 4tys netto.

Problem w tym ze od jakiegos czasu gram na gieldzie i szkoda mi
pozbywac sie wszystkich moich oszczednosci dlatego coraz bardziej
sklaniam sie do wziecia kredytu.

Czy w mojej sytuacji lepiej kupic samochod na kredyt czy za gotówke?
A moze kredytowac tylko część calej kwoty np. 70%.

Kup auto za pieniedze własne
Skoro chcesz się pakować w kredyty z powodu giełdy
to znaczy że już zarobiłeś i uważasz że giełda tylk przynosi zysk
a straty sa nierealne!!!!!
TO juz czas żebys sprzedał akcje i odpoczal od gieldy


(Widze ze nie potrzebnie nadmienilem o inwestowaniu na GPW)
wcale tak nie uwazam
zdaje sobie sprawe ze inwestowanie na GPW wiaze sie z ryzykiem.
To jest chyba normalne - im wiecej chcesz zyskac tym wiecej musisz
zaryzykowac.
Ale nie mial byc to wątek na temat filozofii inwestowania.

Ludzie kupują auta na kredyt nie majac zadnych oszczednosci - wydaje
mi sie ze to jest wieksze ryzyko.
Wyzerowanie wszystkich swoich oszczednosci - jednorazowo na zakup
samochodu - to tez jest ryzyko - co będzie jak stracę stały dochód,
lub utracę go częściowo lub jakas tragedia sie stanie?
Mając gotówke czuję sie bezpieczniej - nawet mimo tego ze mam kredyt
samochodowy na głowie.

Pozdrawiam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Pytanie filozoficzne
na temat filozofii Małegomientkiego:

Powiedzcie mi proszę, dlaczego Microsoft w Acc2002 zrezygnował z
kolorowania składni wyrażeń (T)SQL w projekcie ADP?

Przecież to jest ogromny krok w tył!

Pozdrawiam
Jacek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sekcja published -- bug?


Maciej MACiAS Pilichowski wrote:
Ja nie prowadze dyskusji na temat "a co to jest sekcja published".
Wyrazilem jedynie swoje rozczarowanie porzuceniem przez Borlanda
swoistego pielegnowania Pascala jako naprawde ladnego jezyka. Dostep z
do sekcji published z zewnatrz to dla mnie jakas koszmarna prowizorka.
I tyle.


Mnie akurat sie bardzo podoba ze sa dwie sekcje o dostepie 'publicznym', a tylko
published pokazuje sie ObjectInspectorze, ze nie dla wszystkich generowane sa
informacje RTTI - chocby przez zajetosc pamieci - ale kto to sie tym teraz
przejmuje :-(, a takze ze wzgledu na wielkosc plikow zasobow.
Mozna sie zastanawiac, czy published nie powinna byc tylko na wlasciwosci i
zdarzen, ale obawiam sie ze nie mamy na to zadnego wplywy z tym Borland zrobi
:-( .

A co do krytyki dyskusji, to bardziej mi chodzilo o to, ze gdy krzyczy sie na
gosci na zadanie n-ty raz bez czytania paru postow w tyl (z czym sie zgadam -
choc trzeba troche wyrozumialosci - w koncu nie od razu Krakow zbudowano)
motywujac to zbednym ruchem na liscie, to nikt sie nie przemuje gdy czasami malo
istotne, a wrecz 'filozoficzne' tematy rozwijaja sie w 'monstra' na paredziesiat
postowi. W tej chwili to rybka, bo siedze na sztywnym laczu, ale nie wiem czy
zawsze bede tak mial dobrze, a wtedy pewnie bedzie to mnie wkurzalo.
Dajecie sie prowokowac Babie Nagiej - a przeciez gosc uwielbia prowokowac - on
czytuje liste najczesciej po to zeby sie z kim poklocic, rzadziej zeby
odpowiedziec. Zreszta na to on sam podaje na to rade - albo nie odpisywac Mu,
albo wstawic do kill'a jak sie go nie lubi i po sprawie. I w ten sposob mamy
paredziesiat postow mniej miesiecznie.

-
Pozdrawiam
  Piotr Kasprzyk

"Software is like sex, it's better when it's free..."

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: JBoss czy JOnAS - laik w J2EE


Makbed wrote:
Witam.
Do tej pory zajmowałem się głównie technologiami jsp, xml,
servlet/ami, tomcat/em, jetspeed/em, i różnymi takimi.
Chciałbym rozwinąć temat o jakiś sewer aplikacyjny.
Do ręki wpadły mi dwa JBoss i JOnAS, wiem że pierwszy
jest dużo bardziej popularny, aczkolwiek dokumentacja,
ta darmowa jest niewystarczająca (tak mi się wydaje),
wydaje mie się, że w przypadku drugiego serwera
dokumentacja jest bardziej wyczerpująca, byż może
kompletna aby coś zrobić. Powtarzam, że jestem początkujący
więc na razie interesuje mnie głównie zdobycie pewnej
wiedzy i jakiegoś pojęcia w miarę bezboleśnie na temat
filozofii J2EE dla serwerów aplikacyjnych,
najlepiej zerowym kosztem, więc kupowanie
jak proponuje JBoss, dokumentacji nie wchodzi w rachubę,
(być może to co jest w sieci jest wystarczające dla JBoss/a)
co proponujecie w takim wypadku ?
(proszę o wyrozumiałość i zrozumienie)
pozdrawiam --Makbed--


IMNHO:
JBoss jest ok. JOnAS tez. :)
JBoss jest faktycznie popularniejszy.
Co do dokumentacji - to chyba nie do konca powinienes na nia na poczatku
patrzec. Mysle o dokumetnacji serwera aplikacji. Tu powinna wystarczyc
dokumentacja standardu. Niestandardowe rzeczy lepiej zostawic na pozniej.
Chyba miedzy innymi poto uzywa sie Javy, zeby byc niezaleznym, co? ;)
Oczywiscie - tu trzba uwazac, zeby nie wylac dziecka z kapiela...
Tak wiec: na poczatku standard - poznaj go. Zwroc uwage na xDoclet
(bedzie przydatne). Pozniej reszta...

Milego poznawania
Lukjel



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Linu-what?


In article <slrna23ic8.1ar.B.Ogryc@puter.bart.w-wa.pl, Bart Ogryczak wrote:
On czw, 20 gru 2001 at 10:41 GMT, citizen Heidi testified:

| Bo to jest dyskusja na temat filozofii komputerowej, miejscu komputera w
| życiu, relacjach człowiek-maszyna i takie tam pierdoły :-)

Miejsce komputera jest pod biurkiem, nie w życiu. Relacje człowiek-komputer...


Pod jakim biurkiem ? Ja tam widze komutery w szafach 19" gdzie mogą
sobie szumieć a _na_ biurkach śliczne PB, działające bez jakiś kabli do
sieci i tym podobnych fooshmoo, przecież technologia 'Wireless Lan' jest
dość stara.


no tak, możesz go głaskać i mówić do niego czule, w końcu jak twierdził
Krzysztof M. makówkarze kochają swoje komputery ;-
Ja wolę kobiety, ale ja to truskawki bitą śmietaną..


Widzisz isnieją różne rodzaje _kochania_, Tobie chodzi chyba o inne
uczucie niż to które wykształca się do kawałka blachy i plastiku zwanej
PB, która pozwoliła Ci np odebrać pocztę od [khem,khem] kobiet [które
jak twierdzisz wolisz] bez kilkunastu godzin biedzenia nad winmodemem i
namawianu go do pracy pod aptgeptem, restarowaniu Jedynego Słusznego i
zmienianiu jakiś IP, czy innych dziwnych rzeczy które znajomi PCciarze
muszą zrobić żeby namówić je do współpracy. PB spełnia pewne ważne
założenia a) działa b) nie robi buuu bo masz konflikt przerwań c) nie
rzuca mięsem 'DirectX-fooshoo-inna-wersja' i nie ma kłopotów z
kompatybilnością czy podpinaniem go do sieci. Spróbój sobie popracować w
zawodzie w którym potrzebny jest Ci system z przeglądarką która otworzy
_wszystkie_ dziwne stony (IE) i się nie będzie zawieszał w najmniej
oczekiwanych momentach.

ps. Jeden Pececiaż zaptyał się czemu ja przenoszę Wallka podczas pracy i
jeszcze nie trzmam go w obu łapkach i on aktualnie grzebie po dysku, on
ze swoim Notebookiem by się bałby się chyba wyjąć napęd z ichniego
Extension Bay bo mu system się powiesi. ;)


bart


hunter

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jak ugryzc OOP : C++


A.L wrote:
Slusznie. Znajdziesz tam 47 stron na temat filozofii konstrukcji
if-then-else


Err, serio?

w.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: (a propos) 3xMatematyka + 2xWarszawa

Użytkownik <w@westpole.com


|             pochłaniają nas
|             zabawa w klocki
|             przy biurku praca
|             rodzina, dzieci, pranie skarpetek
|             pochłania nas
|             brzuch krzywej gaussa

| wlodzimierz holsztynski
|     1992-08-22

Jest w sam raz potoczny. Sama koncowka bylaby
tylko aforyzmem, ktory by sie wyswiechtal
w momencie przeczytania, gdyby nie calosc.
To samo dotyczy innych utworow. Czytelnik
po pewnej frazie odczuje "high", poczuje sie wzniosle.
Wiec naklada kapelusz krytyka i mowi, ze reszta
niepotrzebna (lub slaba :-). A przeciez to "high"
zaistnialo dzieki reszcie, a sama kulminacja stala
by sie znowu tylko aforyzmem.


nie chcę ucinać pierwszej części.
nie określam jej też dobra/zła/niepotrzebna - mówię
tylko, że mogłaby być bardziej żywa, znacząca,
mniej rozgadana. jeśli jednak stosunek
dobitności części pierwszej do dobitności
dwóch ostatnich wersów jest dla Ciebie
akuratny, to ok.


Juz tyle dziesiatkow lat, tyle setek i setek wierszy...
Moim celem zawsze jest poezja, a nie zrymowanie
dowodu twierdzenia pitagorasa lub jakiekolwiek
inne efekty. Moge miec matematyke, moge miec humor...
ale chodzi o poezje. "Boga" tez w wierszach miewalem.
I leciutko lub mocno obrazoburcze utwory tez.


nie mówię o układaniu twierdzeń w wiersze rymowane,
nie przesadzaj. chodzi mi o temat stworzenia świata
przez Boga, o prawa logiki, na których musiał się oprzeć,
bądź nic musiał, ale tak mu wyszło. pytałam, czy
poruszałeś kiedyś temat filozofii religii. a jeśli
tak, chętnie poczytam:)


Nawzajem, z cieplej, slonecznej Florydy,

    Wlodek


Z zaśnieżonej Warszawy - Vanda

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ABC dobrego scepa...

Pszemol napisał(a):


"Martin McKey Ltd." <mc@slij.list.plwrote in message | | 6. W miarę możliwości należy próbować ośmieszyć swojego dyskutanta
| | np. próbując pytać o jego wykształcenie, a następnie pisać, że to wykształcenie jest generalnie bezsensowne.
| ?????

| scep: a jeśli można zapytać, jakie szkoły kończyłeś?
| i jakie jest Twoje wykształcenie?

I gdzie tu jest "próba ośmieszenia dyskutanta" ?


w samym pytaniu nie ma formy ośmieszenia dyskutanta
Ośmieszenie nastepuje po otrzymaniu informacji na pytanie.
Dlaczego?
Analogicznie - Martina nie interesuje kto jaką szkołe skończył, bo
uważa że to o niczym nie świadczy, równie dobrze ktoś może być
spawaczem lub prof. Fizyki, liczy się treść i myśl a nie papierek.


Już tłumaczyłem dlaczego w dyskusji ważne są takie
dane na temat dyskutanta jak jego wiek i ukończone
klasy -


To już jakieś zboczenie. Myślisz że kogoś obchodzi to że ktoś
nazywa sie Zenon. B ma 28 lat i ukończył Technikum Rolnicze?


to jest istotne kryterium przy interpretacji
tego co pisze i tego o co pyta...


czy przypadkiem nie probujesz klasyfikować ludzi na lepszych/gorszych
, bogaczy/biedaków , podludzi/nadludzi itp?
Interpretujesz ksiązke po okładce?
Zaliczasz sie do typowych maUp którzy oceniają ludzi po wyglądzie,
opiniach innych a nie po jego wnętrzu


Istotne to jest również przy formuowaniu odpowiedzi na pytania...


Zniżanie sie do poziomu innych jest żałosne, pisanie do nich pod
kątem ich inteligencji świadczy o własnej głupocie.
Widać że w życiu przybierasz wiele masek (lub przybierałeś),
jesteś formą którą można manipulować


Inaczej sformuować możesz odpowiedź skierowaną do
7-klasisty lub osoby dorosłej bez szkoły średniej
a inaczej do profesora fizyki na uniwerku...


W realu raczej można dedukcyjnie ocenić wiek danej osoby, wiec
logicznym jest że nie będzie się rozmawiać z 7-klasista na tematy
filozoficzne lub o UFO, BB itp - bo po co? chyba tylko po to by
uruchomić u niego wyobraźnie, by pozwolić mu sie zastanowić, by
uświadomić go na jakiś temat - i nie pytaniami lecz dyskusją

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Historia podlug Kasjopean


Newsuser zakr (ad@mail.w.stopce) wrote:
Użytkownik "Stanislaw Sidor" napisał:

| :))) "Ocena" szkolna! Dostales pale, kose czy co tam teraz najmniej
| daja i  co? Nie zaakceptujesz?

Kręcisz jak ... nie napiszę kto, bo zostanę wyzwany od scepów :)
Ja dokonuję oceny i na podstawię tej oceny akceptuję lub nie akceptuję
twierdzenia, dogmatu.... Tak wiem, dogmatów się nie ocenia, tylko
przyjmuje  jako pewne, ale to nie u mnie. Oczywiście błędy w ocenie
poprawności nie są  wykluczone.


Nie krece. Podalem definicje, a Ty o okceptowaniu definicji wyjechales :)
---


Definicji sie nie podwaza. Cos pokreciles.


To co to w końcu było - dogmat, twierdzenie czy definicja?
Cokolwiek zresztą to będzie musi zostać zaakceptowane przezemnie :)
---


| Najczesciej siadam i  placze ;)

I wtedy już akceptujesz?


Roznie bywa :)


| A jak to nie jest prad el. tylko efekt kontaktu dwoch rownoleglucg
| swiatow  wymieniajacyh ze soba energie? ;)
| Tak mnie natchnal Arkadiusz, ze chyba zwatpie we wszystko ;)

To nadal nazywane jest to prądem (elektrycznym) i dowodzi że prąd
elektryczny będący wynikiem kontaktu dwóch równoległych.... albo innego
hokus-pokus płynie. :)
Bierzesz się za tematy filozoficzne bez odpowiedniego "rozjaśniacza
umysłu",  jak to nazywał Jim DiGriz i oczekujesz efektów. :D


Ja sie nie biore - oczekiwalem, ze mi wytlumaczysz, czym jest prad el. ale
jak sam widzisz, tak z pozoru proste zagadnienie i codzienne, w koncu konczy
sie na filozofii i ezoteryce :)

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ksiega DZJAN

Proponuje poczytac cos na temat filozofii nauki, szczegolnie zwrocic uwage na
pojecie "hipotetyczny dedukcjonizm",  a potem dopiero wypowiadac sady ogolne na
tak zlozone tematy. To co piszesz o nauce brzmi jak gadanie Leppera o ekonomii.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PROPOZYCJA CFV: pl.soc.kosmos

In article <6034ua$4b@domek.slodki.domek,
   Robert Maron <rob@domek.slodki.domekwrote:


Macku: przepraszam za zawracanie glowy;

czy moglbys zebrac argumenty za tym, ze grupa kosmos powinna wykraczac poza
pl.sci? (sci to rownierz dyskusje popularnonaukowe) - albo wrecz ze nie
pasuje do sci? (to sa dwa wykluczajace sie zarzuty)

to pozwoliloby podyskutowac nad tym; wiem, ze juz kiedys cos takiego
pisales, ale to dosc trudno teraz odnalezc, no i moze cos sie zmienilo od
tego momentu


Nie zawracasz mi glowy. Nic sie nie zmienilo. Nie pamietam czy cos podobnego
pisalem, ale prosze:

- Kategoria "kosmos" nie nadaje sie do grup naukowych jako zbyt rozmyta, zbyt
niewyrazna. Odpowiednikiem pl.misc.kosmos w pl.sci bylaby pl.sci.astronomia,
co do ktorej powstania mam watpliwosci ze wzgledu na zbyt male zainteresowanie
naukowym aspektem kosmosu (jest to dosc waska dziedzina, wystarczy zajrzec do
slownika). W pl.misc.kosmos beda z pewnoscia przede wszystkim poruszane tematy
calkowicie nienaukowe (zycie na innych planetach, podroze miedzygwiezdne,
rozwazania filozoficzne, tematy z ksiazek, filmow, wlasnie astrologia) -
chcialbym uniknac takiej tematyki w pl.sci. Wolalbym zostawic pl.sci dla
dyskusji czysto naukowych, podpartych wiedza i faktami, a nie pogaduszek.

- Grupa "kosmos" powinna wykraczac poza pl.sci z prostego powodu: istnieje
takie zapotrzebowanie. Kosmos jest dziedzina interesujaca, wszystkie jego
aspekty (od science do fiction) sa fascynujace. A pl.misc jest wlasnie
idealnym miejscem na taka grupe.

Reasumujac: umieszczenie kosmosu w pl.sci jest zle zarowno dla kosmosu, jak i
dla hierarchii.

- z jednej strony hierarchia nie powinna byc zbytnio rozszerzana o dyskusje
calkowicie nie-sci (fiction),
- z drugiej strony grupa "kosmos" nie powinna byc zawezona do powaznych
dyskusji naukowych czy popularnonaukowych.

Proponuje precedensowo poddanie pod glosowanie obu nazw, niech zdecyduje
wiekszosc. Bo czyz nie to jest najwazniejsze - co wola ludzie, ktorzy beda na
grupie zabierac glos ?

A moze sie zgadzasz z moimi argumentami ?:)

Pozdrawiam,

Maciek Sniezek    -    msnie@medianet.pl
-------------------------------------------
"To, ze  ktos  traktuje  mnie  jak  wariata
 nie znaczy wcale, ze mam przestac go lubic"

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PROPOZYCJA: pl.soc.ateizm
---------------------RFD---------------------
Nazwa grupy: pl.soc.ateizm
Krotki opis: bronmy swieckiej demokracji w Polsce
Moderowana: NIE

Opis:
  od połowy stycznia działa grupa alt.pl.popieram.ateizm . Grupa ta
cieszy się
dużym zainteresowaniem jako nieliczna z polskich grup dyskusyjnych. Do
tej
pory publikowano w niej ponad 1500 artykułów. Grupa ta jednak ma bardzo
mało
miejsca na serwerze i łatwo dostępne są tylko artykuły poprzez, głównie
polskie, serwery NNTP które usuwają je po kilku dniach. Chcemy
udostępnić
forum dyskusyjne  wieckim humanistom dla walki ze  redniowieczną
religijno cią
w Polsce, która, w postaci obecnych władz Trzeciej Rzeczpospolitej,
jaskrawo
łamie konstytucję, nie szanując zasady odrębno ci ko cioła od państwa.
Upowszechniana jest doktryna ko cielna poprzez masowe akcje
propagandowe w
mediach. Zwalcza się aborcje tworząc zakazujące ją przepisy, oparte
głównie na
dogmatach religijnych, co jawnie manifestuje umieszczenie w polskim
sejmie
totemów religijnych sekty rzymsko-katolickiej.
Fakty te dokumentują wypowiedzi ze stron:
  http://free.ngo.pl/humanfed/skarga.htm
  http://free.ngo.pl/humanizm/th.htm
  http://www.medianet.com.pl/~kip/demokracja35.htm
  http://www.medianet.com.pl/~kip/stanosz38.htm

Celem grupy jest propagowanie  wieckiego humanizmu, krytyka dogmatyzmu i
łamania prawa w Polsce, szczególnie je li łamanie to dotyczy polskich
władz
usiłujących wprowadzać prawa opierające się na biblii. W grupie będzie
można
krytykować niesłuszne działania kleru, naruszające swobodę my lenia,
omawiać
problemy dyskryminacji wyznaniowej. Można będzie też dyskutować na
tematy
filozoficzne związane z teoriami powstania wszech wiata, ale wszelkie
powoływanie się na biblię musi zawierać klauzulę, że autor traktuje
cytowany
tekst, jako tekst historyczny, bąd  też zapisy legend ludowych, tak
samo jak
zapisy ksiąg buddyjskich, islamskich mitologii greckiej itp. Można też
będzie
w grupie ogłaszać adresy swoich stron domowych, zawierających obszerne
rozważania na tematy wyżej wymienione.

Tematy zabronione: Nie związane z powyższymi
Autor propozycji: mruc@friko7.onet.pl   Mariusz Jędrzejowski
Ogłoszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.sci.filozofia
pl.soc.seks

Czas trwania: Dwa tygodnie
------------------------RFD-KONIEC-----------------------

--== Sent via Deja.com http://www.deja.com/ ==--
---Share what you know. Learn what you don't.---

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Propozycja nowej grupy: pl.rec.zwierzaki.koty RFD 2


Przed powstaniem prgkr odsyłano na prgk,
ale odsyłani się skarżyli, że tam potworna ilość postów (głównie flamów
pomiędzy redaktorami różnych pism o grach), więc Muczachan siadł i napisał
RFD :).


Wnioskuje stad, ze rzeczywiscie do powstania prgk.rpg przyczynilo sie to, ze
ludzie z prgr chcieli miec z glowy offtopiki, a nie to, ze na prgr byl duzy
ruch.


: I niech mu Pan Bog za to zesle szostke w totku! To byl swietny
kompromis, bo
: szal Diablo juz minal i jest spokoj,

Poczekaj aż wyjdzie Diablo 3 (a pewnie kiedyś wyjdzie ;)).


Znajac Blizzarda, najwczesniej w 2005. :-) Prawde mowiac troche nie rozumiem
tego problemu. Samo Diablo nikomu nie przeszkadza, dyskusje o nim mozna bez
problemu omijac. Praktyka wykazuje, ze do bardziej ogolnych dyskusji o tym
"jakie jest RPG", "jakie powinno byc RPG" i na inne rownie filozoficzne
tematy, fani Diablo sie nie wtracaja, bo nie maja nic do powiedzenia.

Moim zdaniem znacznie gorszy efekt przynosza gry takie jak Baldur's Gate czy
Icewind Dale, ktore formalnie sa RPG pelna geba (przeciez AD&D tam jest),
ale sa tez (szczegolnie Icewind) klasycznym przykladem tego, co w papierowym
RPG okresla sie jako "roll-playing". Wielu graczom bardzo trudno jest potem
wytlumaczyc roznice miedzy "roll" a "role".


<flameAle Diablo to nie RPG ;) </flame


Prywatnie zgadzam sie z tym zdaniem. Publicznie stoje na stanowisku, ze nie
warto kruszyc o to kopii. Tym bardziej, ze to tak naprawde kwestia tego, jak
zdefiniujemy RPG. Tak sie niezbyt fortunnie sklada, ze potoczna definicja,
stosowana we wszystkich niemal publikacjach zwiazanych z ta tematyka, mowi,
ze gra RPG to gra, w ktorej jest jakakolwiek fabula i statystyki. To nie
jest dobra definicja, ale wszyscy ja stosuja i stawanie wobec niej okoniem
prowadzi wylacznie do niekonczacych sie awantur.

Pozdr.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Archaeopteryx - klasyczny przyklad formy przejsciowej


"Peacemaker" <tech@wp.plwrote in message | Najwyrazniej Counterbalance Fundacja sie pomylila...

| Daj spokój, toż to kupy sie nie trzyma. To krętactwo z twej strony aż wstyd.

| Przemysl to sobie jeszcze raz i powiedz mi co o tym myslisz :-)
| Nie zaszkodziloby tez gdybys przeprosil za swoja pomylke,
| nie musisz jednak sie z niej nikomu spowiadac...

Podajesz dane dotyczące tego jednego uniwersytetu, ale facet wykłada, robi odczytry pisze ksiązki na temat filozofii - biologii.
To ze tam akurat jest zatrudniony jako profesro filozofii to nie znaczy o mono wykształceniu, ale o jego zatrudnieniu na takim
stanowisku.


Dalej nie rozumiesz jak widze tego, ze okreslenie
"Michael Ruse is Professor of Philosophy and
Zoology at Florida State University." podane przez
Ciebie jako cytat jakiejs fundacji jest KLAMSTWEM.
Nie publikuj klamstw, bo klamstwo ma krotkie nogi.


Jeśli uważasz ze jego autorytet w neodarwiniźmie się nie liczy (
Thursday, February 1, 3:45 pm, 101 UPL-PHYSICS DEPARTMENT COLLOQUIUM, "Evolution and creation: an American problem," Dr. Michael
Ruse, FSU. )

to twoja sprawa  ale to nie ma znaczenia dla tematu.
Oczywiście jeśli sie myle w sprawach jego znawstwa zoologi
to cię serdecznie przepraszam, za swój błąd.


Nikt nie pisal ze sie mylisz w sprawach jego wiedzy lecz
myslisz sie z cala pewnoscia w sprawie jego profesury.

Nawet cie Nabukomb solidarnie zaczal z tego klamstwa bronic.
Wybral wprawdzie smieszna taktyke "czy zoologia jest czesia biologii?" :-)
ale to juz swiadczy tylko o jego poziomie inteligencji i zrozumienia
tego co sie dzieje wokol niego.

Moje pytanie brzmi tak: czy umiesz myslec samodzielnie
czy bedziesz sobie z Ruse robil niepodwazalny autorytet?
Jesli to drugie, to dlaczego z Ruse a nie np. z Dawkinsa?
W odroznieniu od Ruse, ktory ma formalne wyksztalcenie
jako filozof, Dawkins studiowal zoologie w Oxford, w latach
1967-1969 byl asystentem profesora zoologii na Uniwersytecie
Kalifornijskim w Berkeley, w 1970 roku podjal prace jako
wykladowca zoologii na uniwersytecie Oxford. Jesli juz
mialbys sobie obierac jako autorytet w sprawie biologii
to chyba zamiast filozofii powinienes wybrac zoologa?

No ale rozumiem, ze wybor Dawkinsa bylby Ci nie po mysli... :-)
Podpierasz sie wiec kreacjonistycznym profesorem filozofii
bo ma podobne zdanie do Twojego... Nabukomb sie podpiera
natomiast autorytetem noblisty z fizyki Robert Andrews Millikan.
Czemu te osoby maja Waszym zdaniem wiecej do powiedzenia
w sprawie biologii niz sami biolodzy?

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Lajkonickie wątpliwości


Szymek Drobniak <geralt@gmail.comwrote:


[ niemerytoryczne argumenty ad personam wyciąłem ]


Hmm... Jak sądzę nie jesteś biologiem. Gdybyś był - wiedziałbyś,
że od lat akceptowanym podejściem badawczym w biologii jest
popperyzm. I - przypominam. Od kilkudziesięciu lat TE nie została
sfalsyfikowana (choć wieeeelu próbowało na wieeeele sposobów). To
czyni z niej - w świetle popperyzmu - całkowicie poprawną i
akceptowalną w świetle współczesnej biologii.


E tam. Uważałbym z takimi argumentami, bo strasznie łatwo je zbić. Czytając
któregokolwiek innego filozofa nauki, chociażby Imre Lakatosa.  Naiwny
popperyzm nie zawsze sprawdza się w codziennej praktyce eksperymentalnej, a
już nieomal wcale jako ogólne kryterium naukowości.  No bo jak w praktyce
wyobrażasz sobie falsyfikacje całej STE, bez, na przykład, zaproponowania
alternatywnej teorii naukowej, wyjaśniającej co najmniej ten sam zestaw
faktów, co STE?  

Oczywiście, można - i powinno się - stawiać falsyfikowalne hipotezy, ale
samo sfalsyfikowanie takiej hipotezy nie wystarcza do obalenia dużej i
złożonej teorii.


Ale tu trzeba być
biologiem, żeby to zrozumieć...


Najwyraźniej bycie biologiem nie wystarcza do zrozumienia podstaw filozofii
nauki.  Do lektur, młody człowieku, zanim w takich dyskusjach wyrządzisz
więcej szkód niż pożytku.

[ kolejne "retoryczne" obelgi pod adresem adwersarza wyciąłem -- wydaje mi
się, że w takich dyskusjach często wygrywa ten, kto nie traci nerwów,
nawet, jeśli nie ma racji. Ale co ja będę takiemu doświadczonemu w retoryce
dyskutantowi tłumaczył? ]


Prowadzenie takiej dyskusji bez najmniejszej wiedzy na temat filozofii
przyrody i biologii i nauki i iwleu innych rzeczy - jest bezpodstawne.


Świetna rada; czemu więc i Ty nie miałbyś sobie jej wziąć do serca?

January

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Chemia z lotu ptaka
Czy moglibyscie polecic mi ksiazki dotykajace filizofii nauki, ale szczegolnie
chcialbym cos przeczytac na temat filozofii chemii bo czytanie o fizyce juz mi
bokiem wychodzi.
Wojtek
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: własciwosc fiz Al2O3
Pozwole sobie przypomniec zdanie Stevena Weinberga na temat filozofii nauki, ze
nie jest ona przydatna do rozwiazywania konkretnych problemow. Tak powiedzial. Z
mojej strony dodam, ze to mniemanie potwierdza sie w calej rozciaglosci.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: filozofia XIX wieku
Poszukuję informacji na temat filozofii XIX wieku w USA.
Czy ktoś zna anglojęzyczne (choć nie koniecznie)strony internetowe na
zawierające dane na ten temat?
Z góry dziękuję!
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Chat filozoficzny
Witam

Czy jest w internecie takie miejsce , gdzie mozna podyskutowac na tematy
filozoficzne po polsku ?
I bynajmniej nie chodzi mi o nasza grupe dyskusyjna..
Moze istnieje jakis kanal irc temu poswiecony ?

Pozdrawiam

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: jaki jest temat tej grupy???
ksRobak napisał(a):


"sharley" <yano@wp.pl

| Tak grupa powinna nazywać się logika i rozważania z pogranicza fizyki
| teoretycznej.
| A chciałoby się o filozofii podyskutować.
| Pliższej życia niż logika.

| A kto powie, że logika jest bliska życia, niech czyta "Traktat..."
| Wittgenstein'a

| Pozdrawiam
| I żegnam

Ta grupa ma nazwę pl.sci.filozofia
pl <= oznacza polskojęzyczna
sci <= oznacza ściśle i na temat
filozofia <= oznacza umiłowanie mądrości.

Jeśli w Traktacie Wittgenstein'a jest zawarta jakaś mądrość, którą
w sposób ścisły da się wyrazić po polsku - to trafił Pan na właściwą grupę.
Natomiast jeśli tezy Traktatu, to oszołomski bełkot - to faktycznie lepiej się
przeżegnać tfu! pożegnać. :)
"O czym nie wolno dyskutować, bo zabrania GURU
- to 'podludzie' powinni milczeć"
co nie?
PS. To o czym piszę to "samo życie": równi i równiejsi, zakazy i nakazy.
Filozofii nie da się ujarzmić bowiem mądrość to między innymi wolność.
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~°<~
Może już pora spojrzeć PRAWDZIE prosto w jej wybałuszone oczy?


Wittgenstein zabronił filozofowania, ale nawet mu samemu to się nie
udało, nawet w samym Traktacie.
Jest jedna rada dla takich jak on, pigułka Murti - Binga.
Zauważmy jak stopniowo ewoluowały jego poglądy, Traktat - system,
Dociekania - większy relatywizm i coraz mniejsze poczucie pewności,
Wykłady o Etyce - rozważania nawiązujące do ostatnich tez Traktatu i
chwiejna pewność zamiania się w peność innego rodzaju - wiem, zamienia
się w - nie mogę wiedzieć, następnie O Pewności - czym jest pewność?
(Pominając inne teksty)
Coraz głębiej i głębiej, pomimo ostrych jego tez o filozofii jako obłędzie.
Warto podążyć tą drogę. Pod koniec, bo życie trwa dalej, odrzucić
drabinę filozofii Wittgensteina i znów zostać z niczym, woda przepłynęła
między palcami, ale przez chwilę spoczywała na nich. Oto cała waga
filozofii.
Obył się Wittenstein bez pigułki Murti - Binga, a przecież właśnie takim
jak on najbardziej pomaga. Pomimo to.. nigdy się nie otrząsnął, nie
wyprostował, nie wyzdrowiał ten wielki człowiek ( on powiedziałby,
najgorszy z ludzi ).
ichbine

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dzieła Kanta

"ksRobak" <re2@op.pl


"jurek" <jbroniszew@op.pl
| "Tomasz" <to@o2.pl
| | o kant dupy rozbić filozofie...
| Myślę, że jest to bardzo śmiała i konstruktywna dygresja wnosząca
| wielki wkład do całokształtu analizy pojęcia filozofia.
| Dostarcza ona ciekawy materiał dla wyznawców filozofii analitycznej i
| atomizmu logicznego w ich rozważaniach na temat filozofii.

|  Mógłbym z nią jednak polemizować ze względu na jej
| kontrowersyjność.

| Pozdrawiam
| Tomasz
| Skoro jest śmiała , konstruktywna i wnosi wielki wkład do całokształtu to
| chyba można jej wybaczyć tą kontrowersyjność -:)

| Zwłaszcza,że dość dobrze charakteryzuje obecny poziom tego forum.

| pozdr.

| jurek
Na tej grupie bywają idioci którzy piszą o sobie takie teksty:
"Nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi do swojego poziomu i pokona
doświadczeniem."
Tacy idioci na ogół podpisują się z małej litery i mają niezwykle
wiele do powiedzenia na temat "poziomu grupy" który reptrezentują.
Co nie Panie jurek?
Oczywiście nie piszę o Panu bo Pan nie jesteś idiota
o czym świadczy poziom pańskich wypowiedzi "na tym forum".
Edward Robak*


Ciekawostką jest, że z takim tekstem: "można jej wybaczyć"
i "obecny poziom tego forum" można wyjechać (cyc!) w każdym temacie
i na każdym FORUM
bowiem MYŚLI można wybaczać zgodnie z poziomem rozumienia
a MYŚL której wspaniałomyślnie wybaczono podnosi poziom.
Na grupach i forumach CZAT'owych są same myśli wybaczone
a dążenie głupoty do wypierania mądrości przejawia się Prawem
Kopernika: 'gorsza MYŚL wypiera lepszą' - to inercja chaosu i ignorancji.
Edward Robak*

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dzieła Kanta


"ksRobak" <re2@op.pl
| "jurek" <jbroniszew@op.pl
| | "Tomasz" <to@o2.pl
|

| | o kant dupy rozbić filozofie...

| | Myślę, że jest to bardzo śmiała i konstruktywna dygresja wnosząca
| | wielki wkład do całokształtu analizy pojęcia filozofia.
| | Dostarcza ona ciekawy materiał dla wyznawców filozofii analitycznej i
| | atomizmu logicznego w ich rozważaniach na temat filozofii.

| |  Mógłbym z nią jednak polemizować ze względu na jej
| | kontrowersyjność.

| | Pozdrawiam
| | Tomasz

| Skoro jest śmiała , konstruktywna i wnosi wielki wkład do całokształtu to
| chyba można jej wybaczyć tą kontrowersyjność -:)

| Zwłaszcza,że dość dobrze charakteryzuje obecny poziom tego forum.

| pozdr.

| jurek

| Na tej grupie bywają idioci którzy piszą o sobie takie teksty:
| "Nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi do swojego poziomu i pokona
| doświadczeniem."
| Tacy idioci na ogół podpisują się z małej litery i mają niezwykle
| wiele do powiedzenia na temat "poziomu grupy" który reptrezentują.
| Co nie Panie jurek?
| Oczywiście nie piszę o Panu bo Pan nie jesteś idiota
| o czym świadczy poziom pańskich wypowiedzi "na tym forum".
| Edward Robak*

Ciekawostką jest, że z takim tekstem: "można jej wybaczyć"
i "obecny poziom tego forum" można wyjechać (cyc!) w każdym temacie
i na każdym FORUM
bowiem MYŚLI można wybaczać zgodnie z poziomem rozumienia
a MYŚL której wspaniałomyślnie wybaczono podnosi poziom.
Na grupach i forumach CZAT'owych są same myśli wybaczone
a dążenie głupoty do wypierania mądrości przejawia się Prawem
Kopernika: 'gorsza MYŚL wypiera lepszą' - to inercja chaosu i ignorancji.
Edward Robak*

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ksiazki filozoficzne
Lubie ksiazki, w ktorych sa poruszane tematy filozoficzne. Przeczytalam
juz "Swiat Zofii" i "Alchemika". Czy ktos moze mi polecic inne
interesujace utwory o podobnej tematyce, poruszajace podobne problemy?
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: poszukiwaczom Prawdy...


Natomiast ja napisałem BARDZO dużo w porównaniu do Ciebie na temat tej
strony i osoby mistrza, chodź napisałem tylko 4 posty (ten jest piąty)
Zacytuję:

||ten małpiszon w pomarańczowej kiecce to Twój guru? Widzę, że jest więcej
||wyznawców Mirriamizmu na tej grupie.

||Polecasz nam jakiegoś awatara, na dodatek bezczelnego, który śmie się
||nazywać "zstąpieniem światłości"... Lucyfer nie założyłby takiego wdzianka
||choćby go chcieli utopić w wodzie święconej.

||BTW, dobry jest ten tekst na pierwszej stronie:
||"Nie występuję w imieniu żadnej istniejącej religii. Moją misją nie jest
||reklamowanie jakiejś sekty, wiary czy doktryny."

|| Nie rozumiem tylko dlaczego nadal szpanujesz swoim gejostwem,

||A więc Twój wielki mistrz, aparycją przypominający postaci z filmu "Planeta
||małp" jest księdzem-pianistą? Domyślam się, że w takim razie Ty jesteś jego
||pianinem. Mniejszą szkodę by Ci wyrządził gdyby chociaż zadowolił się
||jedynie Twoim ciałem, zagrałby na "pianinku" swoimi spoconymi łapskami i
||było by po sprawie.
||Ale Ty niestety musiałeś pozwolić mu na to by dodatkowo zrobił sobie
||pianino z Twojego mózgu.

||małpy roznoszą różne choroby. Także weneryczne, więc MiŁoŚć to
||jedna sprawa a zabezpieczenie druga.

||"Zapaliłeś już lampę miłości" po tym jak Cię zoperowali?

podałem pomysł na nazwę grupy:
||grupę pl.soc.Mirriam_i_sekta_Kriszna.

I co? Kto tutaj pisze nie na temat?


Nie masz nic do powiedzenia na tematy filozoficzne.
Twoje teksty to złośliwy, bezwartościowy bełkot.
Kończę ten temat, bo szkoda mi czasu na takie bzdety.
Baw się dobrze dalej, jeśli takie głupoty Cię rajcują.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: poszukiwaczom Prawdy...


| Natomiast ja napisałem BARDZO dużo w porównaniu do Ciebie na temat tej
| strony i osoby mistrza, chodź napisałem tylko 4 posty (ten jest piąty)
| Zacytuję:

| ||ten małpiszon w pomarańczowej kiecce to Twój guru? Widzę, że jest
więcej
| ||wyznawców Mirriamizmu na tej grupie.

| ||Polecasz nam jakiegoś awatara, na dodatek bezczelnego, który śmie się
| ||nazywać "zstąpieniem światłości"... Lucyfer nie założyłby takiego
wdzianka
| ||choćby go chcieli utopić w wodzie święconej.

| ||BTW, dobry jest ten tekst na pierwszej stronie:
| ||"Nie występuję w imieniu żadnej istniejącej religii. Moją misją nie
jest
| ||reklamowanie jakiejś sekty, wiary czy doktryny."

| || Nie rozumiem tylko dlaczego nadal szpanujesz swoim gejostwem,

| ||A więc Twój wielki mistrz, aparycją przypominający postaci z filmu
"Planeta
| ||małp" jest księdzem-pianistą? Domyślam się, że w takim razie Ty jesteś
jego
| ||pianinem. Mniejszą szkodę by Ci wyrządził gdyby chociaż zadowolił się
| ||jedynie Twoim ciałem, zagrałby na "pianinku" swoimi spoconymi łapskami
i
| ||było by po sprawie.
| ||Ale Ty niestety musiałeś pozwolić mu na to by dodatkowo zrobił sobie
| ||pianino z Twojego mózgu.

| ||małpy roznoszą różne choroby. Także weneryczne, więc MiŁoŚć to
| ||jedna sprawa a zabezpieczenie druga.

| ||"Zapaliłeś już lampę miłości" po tym jak Cię zoperowali?

| podałem pomysł na nazwę grupy:
| ||grupę pl.soc.Mirriam_i_sekta_Kriszna.

| I co? Kto tutaj pisze nie na temat?

Nie masz nic do powiedzenia na tematy filozoficzne.
Twoje teksty to złośliwy, bezwartościowy bełkot.
Kończę ten temat, bo szkoda mi czasu na takie bzdety.
Baw się dobrze dalej, jeśli takie głupoty Cię rajcują.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


spoko wyluzuj

rysa

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filozofia Nietzschego i jej wpływ na system hitleryzmu
Witam zaciekle :)

Użytkownik "Nina Mazur Miller" <ni@pierdol.ninka.netnapisał w
wiadomości


"Komis komputerów" <ko@skrzynka.plwrites:
,
| To ja poprosze tą definicję filozofii. Jestem jej bardzo ciekaw. Wtedy
| bedzie mozna dyskutowac. Na razie jestem niezle rozbawiony :))))

Czym? Filozofia to nie nauka, ktorej teorie podlegaja eksperymentalnej
weryfikacji. Filozofia moze i jest "weryfikowana" ale pod wzgledem
tego, czy jest wewnetrznie spojna, logiczna i trzyma sie kupy. Bo to
jest _refleksja_ majaca wyjasniac nas, ten swiat i inne takie rzeczy.


Dlaczego weryfikacja kojarzy się Tobie z eksperymentem? Wewnętrzna spójność
to jeszcze mało, to pierwszy etap weryfikacji. - zapytasz czemu ja tak
naiwnie o tej "weryfikacji"- odpowiedź jest prosta- moja filozofia tłumaczy
mnie, służy mi jako przewodnik po życiu- dla tego musi być prawdziwa, a
wewnętrzna zgodność to za mało.To subiektywny aspekt prawdziwości mojej
filozofii (pojęcie "mojość" można transponować). Obiektywny aspekt
prawdziwości poznajesz czytając tego posta - dowiadujesz się o mnie.

Napisałaś :
,| filozofia z definicji jest dziedzina myslenia teoretycznego, wiec


| weryfikacji nie podlega.


Jeśli da się cokolwiek powiedzieć na temat" "filozofia z definicji" tyle
tylko co po analizie słowo filozofia.Więc  jak widzę, że ktoś pisze
"filozofia z definicji" to się hmmm ... uśmiecham o tak :)


Jak wyobrazasz sobie weryfikacje teorii filozoficznych? Jakie
kryterium zastosujesz? Jaka definicje prawdy? Do czego je odniesiesz,
jesli opisuja cos, do czego odniesc sie nie daje????


A jaki sens ma weryfikacja (uprawomocnianie) teorii? To jest zamach na
teorię, bo uprawomocniona (zweryfikowana) teoria to prawda. Więc?
Tą weryfikację zatem stara się przeprowadzać sam twórca (niekoniecznie jedna
osoba, albo twórca osobiście), chcąc aby teoria stała się zdaniem
prawdziwym.
A kryterium prawdy? Ja lubie klasyczne - zgodność rozumu z rzeczą.


Ot na przyklad taka filozofia sw. Augustyna albo Tomasza. 95%
wszystkiego o bogu. Jak wyobrazasz sobie weryfikacje tego, co pisali o
bogu ?


To co pisali o Bogu, to jest teologia. Teologia ma narzędzia weryfikacyjne.
Teolog do pracy potrzebuje: pióro, kartkę i kosz na pierdoły :) Filozof-
pióro i kartkę.
To żart oczywiście, bardzo zresztą stary, no i wszyscy go znają, więc jest
nieśmieszny, za to się kajam ;)

pozdrawiam kicek

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dajcie sobie spokój.
I Ty tez sie nie mecz swoim filozofowaniem na temat filozofii.
MK

mwilon napisał(a) w wiadomo ci: <000001c048ea$4ab69240$3c6c4cd5@ppp...



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Dajcie sobie spokój.

Marek Kadzielski napisał:


I Ty tez sie nie mecz swoim filozofowaniem na temat filozofii.
MK


Lubię wyszukane, oryginalne riposty.
mw

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Logika rozmyta


flogiston zwany Przewodasem wrote:
Darujmy sobie to apostołowanie wśród niedouków! Tudzież wzajemne relacje
systemów logicznych.


Bewzwodasie, my chcielibyśmy darować sobie twoje nieuctwo, ale ty nie
popuścisz. Musisz przecież, między innymi, pisać na grupę
pl.sci.filozofia, żeby potem móc, między innymi, pisaniem na grupę
pl.sci.filozofia, uzasadnić, że spełniasz warunki wymagane od osób
ubiegających się o habilitację. To twoja "aktywność w branży".
Naprawdę jesteś cieńszy od Cypriana i Pszemola razem wziętych. Oni
są licealistami, można im wybaczyć, ale ty swoje nieuctwo chcesz
podnieś do rangi habilitacji. Nieprawdopodobne.

PRAGNĘ ZAPEWNIĆ CIĘ Z CAŁĄ DONIOSŁOŚCIĄ, ŻE TO CO MASZ DO
POWIEDZENIA NA TEMAT FILOZOFII ANALITYCZNEJ, A ZATEM NA TEMAT
GŁÓWNEGO NURTU WSPÓŁCZESNEJ FILOZOFII, NURTU, KTÓRY POŁOŻYŁ
PODWALINY POD POLITYCZNĄ ORGANIZACJĘ WSPÓŁCZESNYCH DEMOKRACJI,

A ZATEM, TO CO MASZ DO POWIEDZENIA NA TEMAT FILOZOFII, TO

****************** ZUPEŁNE KRETYŃSTWO ******************

Spox. :-)


Tu rzecz idzie o rolę logiki w filozofii!


KRETYNIE, współcześnie nie istnieje gałąź filozofii, która nie
zawiera się w nauce logiki, i nie istnieje gałąź logiki, która nie
zawiera się w filozofii.

MAMY XXI WIEK, ORAZ NASTĘPUJĄCĄ TOŻSAMOŚĆ, KRETYNIE:

LOGIKA = MATEMATYKA = FILOZOFIA = NAUKA


Chcę wyznaczyć jej znacznie skromniejsze zadania niż sobie dotąd uzurpowała.


Ponieważ nie masz kompletnie jakiegokolwiek przygotowania
technicznego, a zatem nie masz żadnego rozeznania w tym co nazywasz
logiką, WYBIERASZ DLA NIE SKROMNE ZADANIA, a PRAWDZIWE ZADANIA to
bełkotać o flogistonie, ego, czarnych dziurach, systemach rozmytych i
eterze.

Obudź się, kretynie. Mamy XXI wiek. Flogiston is dead. Eter is dead.
Cieplik doświadczalny is dead. Numerologia is dead. Ego is dead.
Metafizyka is dead.

Pozdrawiam
Dinozaur Flogiston Przewodas

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 4 z 4 • Znaleziono 299 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.