Filozofia średniowieczna

Widzisz posty znalezione dla hasła: Filozofia średniowieczna





Temat: Powszechna Encyklopedia Filozofii
Lamesz pisze:


Witam!

Przedostatni akapit z hasła "Ateizm" z rzeczonej encyklopedii:
(http://www.ptta.pl/pef/pdf/a/ateizm.pdf)
"Doświadczenie ateizmu jest przeto wezwaniem i wyzwaniem, by skorzystać
z jego charakteru oczyszczającego od fałszywych bogów i ubóstwionych
ludzi i pogłębić prawdę o człowieku jako osobie, która w Bogu, w Jego
stwórczej i odkupieńczej miłości znajduje prawdziwą godność, wolność i
dynamizm — ‼Badzcie wiec wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz
niebieski” (Mt 5, 48)."

Definicja "eutanazji":
(http://www.ptta.pl/pef/pdf/e/eutanazja.pdf)
"EUTANAZJA (gr. eŽjanas•a [euthanasía]—dobra smierc) — moralnie
niedopuszczalne zabójstwo człowieka w sytuacji nieuleczalnej choroby i
zwiazanego z nia cierpienia albo w sytuacji jakiejs uciazliwosci chorego
dla społeczenstwa."

Ostatnie zdanie z hasła "Kara śmierci":
http://www.ptta.pl/pef/pdf/k/karasmierci.pdf
"Silny dzisiaj system ochrony społeczeństwa przed zbrodniarzami stanowi
okoliczność domagającą się niestosowania najwyższego wymiaru kary."

Co to za encyklopedia filozofii, co myśli za mnie?
Czyżby pierwsza polska 9-tomowa ulotka Świadków Jehowy?

Pozdrawiam,
Lamesz


No proszę, odpowiedziano na moje niepokoje, zanim je wyartykułowałem.
Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński, Kierownik Katedry Filozofii Kultury
KUL, Członek Komitetu Naukowego Powszechnej Encyklopedii Filozofii,
pisze tak w tekście "Encyklopedie wobec ideologii":

"Jednym z największych zagrożeń, jakiemu może ulec encyklopedia, jest
jej ideologizacja. Przybiera ona różne formy. W czasach poprzedzających
rewolucję francuską ideologizacja dokonywała się pośrednio, a mianowicie
w imię swoiście pojętej nauki. Metodą taką posłużyła się Wielka
Encyklopedia Francuska w walce z Kościołem i chrześcijaństwem, chodziło
o zwalczenie "chrześcijańskiego poglądu na świat".

Po rewolucji bolszewickiej zaatakowano nie tylko religię, ale całą
tradycję zachodnią jako kapitalistyczną i burżuazyjną. Język
encyklopedii komunistycznych był wprost ideologiczny, ponieważ
bezpośrednio odwoływano się do kategorii pojęciowych Marksa, Engelsa i
Lenina. Zabieg taki był dość skuteczny na terenie Związku Sowieckiego z
uwagi na powszechny analfabetyzm. Jednak tłumaczenia na kraje bloku
komunistycznego, w tym posiadającej szerokie tradycje kulturalne Polski,
budziły śmiech i zażenowanie.

Czy dziś, po upadku komunizmu, a w dobie komputerów, Internetu i
marketingu, skończył się już wpływ ideologii na encyklopedie? Można w to
wątpić. W dalszym ciągu hasła piszą ludzie, którzy mają określone
kompetencje. Encyklopedię wydaje jakieś wydawnictwo, które ustala profil
ideowy. Nie uniknie się obecności czynnika ludzkiego. Tylko że skali
manipulacji nie rozpozna już przeciętny czytelnik, lecz wyłącznie
specjalista. Przeciętny odbiorca otrzymuje gotowy produkt.

W jednej z najnowszych encyklopedii filozoficznych, dziesięciotomowej
The Routledge Encyklopedia of Philosophy , można łatwo wyśledzić wpływ
najnowszej ideologii. Jest nią "political correctness". Poprawność
polityczna modeluje szereg haseł, takich jak "aborcja", "seks",
"małżeństwo". Z właściwym sobie wdziękiem lekceważąco odnosi się lub
wręcz pomija tradycję filozofii średniowiecznej (zwróciła na to uwagę dr
A. Lekka-Kowalik w The Routledge Encyclopaedia of Philosophy: między
rygorem metodologicznym a polityczną poprawnością , w: "Człowiek w
kulturze" 15/2003)." [dr Lekka-Kowalik jest, dodajmy, jedną z redaktorek
Powszechnej Encyklopedii Filozofii]

[...]

Ideologia oznacza pierwszeństwo idei przed rzeczywistością, jest
swoistym a priori. Błąd lub pomyłka pojawić się mogą w każdym ludzkim
dziele, ale ideologia jest zaplanowanym odcięciem poznania od
rzeczywistości. W ten sposób pozbawia się czytelnika możliwości
weryfikacji czytanych tekstów. W Powszechnej Encyklopedii Filozofii,
wydawanej staraniem Polskiego Towarzystwa Tomasza z Akwinu, unika się
zagrożenia ideologizacją, Encyklopedia pisana jest bowiem w duchu
"theorĂ­a", gdzie naczelnym celem poznania jest prawda. Dzięki temu
ideologizację obecną w wielu problemach i stanowiskach filozoficznych
można zdemaskować dzięki sięgnięciu po to opracowanie."

(http://ptta.pl/pef/teksty/enc_wobec.html)

To jakiś koszmar...

Pozdrawiam,
Lamesz

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nauczanie fizyki w szkole


Marian Jakszto <jaks@math.uni.lodz.plwrote:
On 30 May 2001 07:27:48 GMT, Ewa Pawelec <e@from.hell.plwrote:
| | Ach, czyli każdy ma być conajmniej dwujęzyczny? Co jeszcze zażądasz?

| Każdy - nie. Ale matematyk czy fizyk, który z politowaniem mówi o


                 ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

| "matematycznym dziewictwie" humanistów - tak. Bo jak nie zna co


     ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


| W takim razie, mój drogi, _ja_ mam do tego doskonałe prawo, jeżeli to tu
| cię boli i dochodzimy do przytyków osobistych.
Jakie przytyki osobiste? Gdzie takowe znalazłaś?
Nie wymyślaj rzeczy, których nie było.


Masz podkreślone, że człowiek, który wypowiedział takie, a nie inne słowa
ma taki, a nie inny obowiązek. Powiązanie jest dość wyraźne. Kontynuuj.


| Nie. Chcę, by potrafił zrozumieć cokolwiek na poziomie podstawowym. Np.
Też tego chcę.


Ach, więc czytanie Dostojewskiego w oryginale jest poziomem podstawowym.
Dobrze, że Biblii w oryginale jeszcze nie zażądałeś.


| gładka a fraktalą? Tak na poziomie podstawowym. Idea przeciwstawienia
| sobie takoż rycerza europejskiego japońskiemu samurajowi może cię
| interesuje?
Tylko tyle?


To są tematy, które w tej chwili przyszły mi do głowy, czyli tematy, na
które mogę dyskutować bez potrzeby wrócenia do stojących w domu książek.


Rozumiem, że to Ty wybierasz broń.


Ależ proszę bardzo, możesz swoje tematy zaproponować, ktoś ci broni?


Nie mam zielonego pojęcia, kto zacz Eibl-Ebesfeldt.


Err, na pedagogice tego nie uczą? A Konrad Lorenz (cholera, wiecznie mam
problem z pisownią, nie wiem, czy on nie był Lorentz, ale chyba nie) to
wiesz, kto? A Vitus Droescher?


Rozdział na naturę i kulturę i w wyniku tego na nauki przyrodnicze i
humanistyczne? Można lać wodę tygodniami. Nie lubię takich tematów.


Przyszedł mi do głowy, bo był tutaj niedawno :Może w takim razie
średniowieczna filozofia chrześcijańska z naciskiem na Ojców Kościoła?


Wpływ kościelnego malarstwa zachodniego na rozwój ikony? Mogłoby być
ciekawie.


To temat na który z zapałem dyskutowaliśmy na monografie z filozofii dla
fizyków.


Nie idę za modą, więc fraktale mnie nie interesują.


Ach, więc jak temat modny, to od razu nieinteresujący? Ładne.


A to moim zdaniem dziwoląg: idea przeciwstawienia sobie rycerza
europejskiego japońskiemu samurajowi. Kto ma tę ideę przeciwstawienia?
I czemu ono służy?


Nie ideę. W dzisiejszych czasach często (zwłaszcza w tzw. kulturze
masowej) następuje gloryfikacja japońskiego samuraja jako niezwyciężonego
wojownika, posiadającego idealną broń. Chodzi o analizę skuteczności
europejskiej zbroi płytowej (na przykład) do osłony przed tachi czy
kataną, porównania jakości stali mieczy europejskich (zwłaszcza z damastu
skuwanego) ze skuwanymi z dwóch sztabek katanami japońskimi... Temat nie
na tą grupę, chyba, żeby zejśc na metalurgię.


| Chestertona akurat kiedyś czytałem.
| No tak. Forry, ale taka reakcja to mi ciebie definiuje :
Jako kogo?


Jako osobę o niekompatybilnym ze mną i moimi przyjaciółmi poczuciu humoru.


| Taka jak przy pomyłce pewnego przedpiścy wzywania wszelkich bogów na
| świadków oraz od razu grzmotu do pomocy? Gratuluję subtelności.
Grzmotów nie wzywałem (znowu przypisujesz mi coś, czego nie było). A


Nie. Karę boską natomiast i owszem. MNie się ona zawsze jakoś z piorunem
kojarzy :


porządek być musi: Mickiewicz studiował w Wilnie, Śniadeccy nauczali w
Wilnie


Nie tylko, jeżeli już mamy być aż tak dokładni.


Tycho był Brahe, de Broglie był Louis-Victor; co więcej,"znani


Tak. A ci wszyscy, co pisali go kiedykolwiek inaczej nie znają w ogóle
obcych języków. Bardzo logiczne konkluzje.


mi literaci" i "literaci znani mi osobi?cie" to nie to samo. Jak nie
potrafisz z tym się pogodzić, mówi się trudno i kocha się dalej.


Natomiast oczywiście "Champollion _jest_ egiptologiem", "znani mi
literaci" implikuje "literaci, których dzieła są mi znane" i tak dalej. W
ping-ponga może sobie pogramy?

EwaP HF FH

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: nauczanie fizyki w szkole
On 30 May 2001 13:00:37 GMT, Ewa Pawelec <e@from.hell.plwrote:


| Masz podkreślone, że człowiek, który wypowiedział takie, a nie inne słowa
| ma taki, a nie inny obowiązek.
| A gdzie w podkreślonym zdaniu jest osobisty przytyk? Czy chociażby
| przytyk? Wbrew moim najlepszym chęciom nie potrafię się doszukać.
Jest przejście od ogólnego "fizycy są tacy czy inni" do osobistego "to ty
się masz wytłumaczyć". To jest przytyk.


1. Nic nie mam przeciwko fizykom jako takim. Nie zgadzam się tylko z
tymi fizykami, którzy prawią morały humanistom, a sami mają o
humanistyce blade pojęcie.

2. Nikogo nie zmuszałem do tłumaczenia się.


| Ach, więc czytanie Dostojewskiego w oryginale jest poziomem podstawowym.

| Czytanie literatury w wybranym języku obcym jest poziomem podstawowym.
| Może dla Ciebie nie, ale dla mnie - tak.

Zdefiniuj w takim razie "literaturę". Ma być współczesna, dawna, pisana
językiem dzisiejszym, czy staroświeckim?


Pisana współczesnym językiem literackim.


| Przyszedł mi do głowy, bo był tutaj niedawno :Może w takim razie
| średniowieczna filozofia chrześcijańska z naciskiem na Ojców Kościoła?

| Ojcowie Kościoła to jeszcze nie średniowiecze.

Którzy?


Wszyscy najbardziej wpływowi.


| Czy to oznacza, że z każdym napotkanym fizykiem (czy chociażby z
| każdym dziesiątym) można dyskutować na ten i podobne tematy?

Nie wiem. Podałam, co podałam.


Co ślina na język przyniosła?


| Jako osobę o niekompatybilnym ze mną i moimi przyjaciółmi poczuciu humoru.
| 1. Na razie nie widziałem tu żadnego poczucia humoru.
U Chestertona???


Nie u Chestertona.


| Nie. Karę boską natomiast i owszem.

| I żadne "owszem". Chyba czytamy różne posty.

Wezwanie "bogowie, wy to widzicie" miało być w takim razie do czego?


A wezwanie "ludzie, czy wy to widzicie?"
Nie powiesz chyba, że jest to wezwanie do strzelania z dubeltówek?


| Tak. A ci wszyscy, co pisali go kiedykolwiek inaczej nie znają w ogóle
| obcych języków.
Wszystko opiera się na tym _jak_ się kogoś poprawia. Mnie twój styl
poprawiania (i nie chodzi mi o Tycho, lecz o pomyłkę Lwowa z Wilnem) nie
odpowiada, zwyczajnie. Jest normalnie niegrzeczny, niezależnie od tego,
jaki chciałeś być.


Zależy kogo się poprawia.
Jak ktoś najpierw rozprawia o "matematycznym dziewictwie" humanistów,
a parę wierszy niżej wyjeżdża ze stwierdzeniem, że Mickiewicz
studiował we Lwowie (jeden krok do "Ukraino! Ojczyzno moja"), to chyba
nie może się spodziewać łagodnego potraktowania.
Ten ktoś potrafi być ostro ostry. Jeśli uzna moje poprawianie za
niegrzeczne, to sam się odezwie.
Poza tym, już dawno mogłaś znaleźć na tej liście wiele innych,
znacznie bardziej wdzięcznych niż ja, obiektów do wychowywania.

Marian Jakszto

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: No to jak Wam się podobają dzisiejsi odznaczeni
Nagrodzeni Orderem Orła Białego przez Aleksandra Kwaśniewskiego:
– Mira Zimińska-Sygietyńska - aktorka, długoletnia dyrektor Zespołu Pieśni i
Tańca "Mazowsze";
– Włodzimierz Reczek - PRL-owski działacz sportowy, prezes Polskiego Komitetu
Olimpijskiego, PZPN, członek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego;
– gen. Franciszek Kamiński - w czasie okupacji dowódca Batalionów Chłopskich.
Po wojnie działacz PSL; represjonowany w latach 50. Później honorowy prezes PSL;
– Stanisław Lem - pisarz, publicysta, klasyk polskiej fantastyki naukowej;
– Kajetan Morawski - w okresie międzywojennym szef MSZ i wiceminister skarbu, w
czasie II wojny członek polskiego rządu na emigracji w Londynie;
– Eugeniusz Kwiatkowski - w okresie międzywojennym minister przemysłu i handlu
oraz gospodarki, wicepremier, poseł. Współtwórca Centralnego Okręgu
Przemysłowego (COP) i portu w Gdyni;
– gen. Tadeusz Pełczyński - przedwojenny szef wywiadu i kontrwywiadu, zastępca
komendanta AK, dowódca Powstania Warszawskiego. Po wojnie na emigracji w
Wielkiej Brytanii;
– Kazimierz Pużak - działacz PPS, zmarły w 1950 r. w komunistycznym więzieniu w
Rawiczu;
– Stefan Świeżawski - historyk filozofii średniowiecznej, przyjaciel Jana Pawła
II, jedyny świecki obserwator Soboru Watykańskiego II zza żelaznej kurtyny;
– Wojciech Korfanty - polski działacz niepodległościowy na Śląsku w okresie
międzywojennym, polityk chrześcijańskiej demokracji;
– Leszek Kołakowski - filozof, profesor UW (usunięty w 1968 r.), później
wykładowca, m.in. na Oksfordzie, przedstawiciel Komitetu Obrony Robotników za
granicą;
– Jacek Kuroń - jeden z założycieli KOR, polityk i publicysta, jeden z liderów
Unii Wolności, minister w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej;
– Karol Modzelewski - historyk, działacz opozycji demokratycznej, w 1980 i 1981
r. rzecznik "S";
– Marek Edelman - ostatni dowódca powstania w getcie warszawskim, lekarz,
działacz opozycji;
– Gustaw Herling-Grudziński - pisarz emigracyjny, współpracownik
paryskiej "Kultury";
– Andrzej Ciechanowiecki - historyk sztuki, antykwariusz, ofiarodawca wielu
eksponatów dla zamków królewskich w Warszawie i na Wawelu,
– Zbigniew Herbert – poeta;
– Bolesław Wierzbiański - działacz polonijny, dziennikarz, polityk i pisarz,
założyciel i długoletni redaktor naczelny emigracyjnego "Nowego Dziennika";
– ks. Józef Tischner - poeta i filozof;
– Krzysztof Skubiszewski - przed 1989 r. działacz "Solidarności", minister
spraw zagranicznych w gabinecie Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego i
Suchockiej;
– Jan Kułakowski - powstaniec warszawski, polski polityk emigracyjny, pierwszy
negocjator przystąpienia Polski do Unii Europejskiej;
– Bronisław Geremek - działacz opozycji demokratycznej, lider Unii Wolności, w
III RP minister spraw zagranicznych;
– Irena Sendler - działaczka społeczna, która podczas II wojny uratowała z
warszawskiego getta 2,5 tys. żydowskich dzieci;
– Jerzy Kłoczowski - prof. KUL, dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej,
wybitny historyk średniowiecza, żołnierz AK. Przewodniczący Polskiego Komitetu
ds. UNESCO;
– Wiesław Chrzanowski - żołnierz AK, powstaniec warszawski, od roku 1948 do
1954 więzień polityczny. Działacz "Solidarności" od 1980 r. Minister
sprawiedliwości w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, marszałek Sejmu RP I
kadencji.
– Leszek Balcerowicz
– Valdas Adamkus – prezydent Litwy 1998-2003 i od 2004
– Martti Ahtisaari – prezydent Finlandii 1994-2000
– Akihito – cesarz Japonii
– Albert II Koburg – król Belgii
– Algirdas Brazauskas – prezydent Litwy 1993-1998
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ZNIKAJACE-ANTY-KATOLICKIE-posty...................
Gość portalu: POLAK napisał(a):

> Gość portalu: dag napisał(a):
>
> > Ignorancja owego "polaka" jest zabawna.
> > Locke(polak nie potrafi nawet napisać prawidłowo jego nazwiska)nie pojawił
> się
> > nagle ze swoim empiryzmem. Był spadkobiercą długiej tradycji filozoficznej
> ,
> > której ważną część stanowi chrześcijańska filozofia średniowieczna, a któr
> ej
> > przedstawicielem jest chociażby Bacon - człowiek Kościoła, twórca metody
> > empirycznej i indukcyjnej. Jeśli chrześcijaństwo tak bardzo niszczyło nauk
> ę to
> > dlaczego w tym akurat kręgu kulturowym rozwinęła się ona najlepiej? Locke
> nie
> > był też ateistą, ani wrogiem chrześcijaństwa. Poczytaj sobie jego " Myśli
> o
> > wychowaniu", gdzie wychwala wczesne chrześcijaństwo. Ateizm był w czasach
> > oświecenia zjawiskiem marginalnym, nagłośnionym dopiero później przez
> > marksistów poszukującyh korzeni swojej filozofii. (o ideologii oświecenia
> > interesująco pisze P. Hazard, jeden z najlepszych znawców tego okresu w
> > ksiązce "Myśl Europejska w 18 wieku". Jest to opracownie uznawane już za
> > klasyczne, a przy tym napisane tak przystępnie, ze nawet polak powinieneś
> coś
> > pojąć). Kościół nie stowrzył feudalizmu, choć go sankcjnował. Był to zresz
> ta
> > sposób organizacji społeczeństwa charakterystyczny nie tylko dla kręgu
> > chrześcijańskiego. Dość podobnie wyglądało to np. w Japonii, gdzie o
> > chrześcijaństwie trudno mówić. Trudno zresztą mówić o feudalizmie, jako ta
> kim,
> > bo nie jest to coś jednorodnego. W samej Europie istniały rózne feudalizm
> y.
> > Inaczej wyglądało to we Francji, inaczej we Włoszech, inaczej w Anglii czy
>
> > Polsce. Krzyżacy nie wybili Prusów (zrobili to tylko na kartach prl - owsk
> ich
> > ksiązek dla dzieci, z których najwyraźniej polak czerpie swoją wiedzę).
> > Schrystianizowani Prusowie stali stanowili ogromną większość mieszkańców
> > państwa krzyżackiego. Samych krzyżaków było bardzo niewielu.
> > Polak, może i masz wykształcenie wyższe, ale był to chyba prl-owski uniwer
> sytet
> >
> > radiowo telewizyjny.
>
> ...............gadasz glupoty i nie odpowiedziales konkretnie na caly moj tekst
> .
> WRACAJ DO NAUKI . A wyksztalcenie to JA zdobylem w Kanadzie ,a nie w PRL-u tak
> jak ty nieuku .

A na co nie odpowiedziałem? A twoja odpowiedź jest konkretna? oj polaczku,
polaczku.... Wykształcenie zdobyłeś w Kanadzie? Miałem dotąd lepsze zdanie o
tamtejszym szkolnictwie. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Prof. Skarga rezygnuje z kapituły Orderu Orła B...
Kaczyński manipulował jak zwykle
• Mira Zimińska-Sygietyńska - aktorka, długoletnia dyrektor Zespołu Pieśni i
Tańca „Mazowsze";

• Włodzimierz Reczek - PRL-owski działacz sportowy, prezes Polskiego Komitetu
Olimpijskiego, PZPN, członek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego;

• gen. Franciszek Kamiński - w czasie okupacji dowódca Batalionów Chłopskich.
Po wojnie działacz PSL; represjonowany w latach 50. Później honorowy prezes PSL;

• Stanisław Lem - pisarz, publicysta, klasyk polskiej fantastyki naukowej;

• Kajetan Morawski - w okresie międzywojennym szef MSZ i wiceminister skarbu,
w czasie II wojny członek polskiego rządu na emigracji w Londynie;

• Eugeniusz Kwiatkowski - w okresie międzywojennym minister przemysłu i handlu
oraz gospodarki, wicepremier, poseł. Współtwórca Centralnego Okręgu
Przemysłowego (COP) i portu w Gdyni;

• gen. Tadeusz Pełczyński - przedwojenny szef wywiadu i kontrwywiadu, zastępca
komendanta AK, dowódca Powstania Warszawskiego. Po wojnie na emigracji w
Wielkiej Brytanii;

• Kazimierz Pużak - działacz PPS, zmarły w 1950 r. w komunistycznym więzieniu
w Rawiczu;

• Stefan Świeżawski - historyk filozofii średniowiecznej, przyjaciel Jana
Pawła II, jedyny świecki obserwator Soboru Watykańskiego II zza żelaznej
kurtyny;

• Wojciech Korfanty - polski działacz niepodległościowy na Śląsku w okresie
międzywojennym, polityk chrześcijańskiej demokracji;

• Leszek Kołakowski - filozof, profesor UW (usunięty w 1968 r.), później
wykładowca, m.in. na Oksfordzie, przedstawiciel Komitetu Obrony Robotników za
granicą;

• Jacek Kuroń - jeden z założycieli KOR, polityk i publicysta, jeden z liderów
Unii Wolności, minister w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej;

• Karol Modzelewski - historyk, działacz opozycji demokratycznej, w 1980 i
1981 r. rzecznik „S";

• Marek Edelman - ostatni dowódca powstania w getcie warszawskim, lekarz,
działacz opozycji;

• Gustaw Herling-Grudziński - pisarz emigracyjny, współpracownik
paryskiej „Kultury";

• Andrzej Ciechanowiecki - historyk sztuki, antykwariusz, ofiarodawca wielu
eksponatów dla zamków królewskich w Warszawie i na Wawelu,

• Zbigniew Herbert - poeta, eseista, twórca „Pana Cogito";

• Bolesław Wierzbiański - działacz polonijny, dziennikarz, polityk i pisarz,
założyciel i długoletni redaktor naczelny emigracyjnego „Nowego Dziennika";

• ks. Józef Tischner - poeta i filozof;

• Krzysztof Skubiszewski - przed 1989 r. działacz „Solidarności”, minister
spraw zagranicznych w gabinecie Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego i
Suchockiej;

• Jan Kułakowski - powstaniec warszawski, polski polityk emigracyjny, pierwszy
negocjator przystąpienia Polski do Unii Europejskiej;

• Bronisław Geremek - działacz opozycji demokratycznej, lider Unii Wolności, w
III RP minister spraw zagranicznych;

• Irena Sendler - działaczka społeczna, która podczas II wojny uratowała z
warszawskiego getta 2,5 tys. żydowskich dzieci;

• Jerzy Kłoczowski - prof. KUL, dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej,
wybitny historyk średniowiecza, żołnierz AK. Przewodniczący Polskiego Komitetu
ds. UNESCO;

• Wiesław Chrzanowski - żołnierz AK, powstaniec warszawski, od roku 1948 do
1954 więzień polityczny. Działacz „Solidarności” od 1980 r. Minister
sprawiedliwości w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, marszałek Sejmu RP I
kadencji.


1 słownie jeden nagrodzony aparatczyk Reczek. I to wbrew stanowisku kapituły. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Olejniczak: Kompromis ws. aborcji z lat 90. his...
Tu nie chodzi o "wątpliwości nt. człowieczeństwa"
Wierzę w racjonalność człowieka i w możliwość dotarcia do właściwych
odpowiedzi poprzez racjonalną argumentację.


landaverde napisał:
> usprawiedliwianie zabicia
> płodu watpliwością czy jest to już człowiek czy nie to bardzo
> cyniczny wykręt. Nie przyszło ci nigdy do głowy, że taką
wątpliwość
> należałoby poczytać na korztyść tegoż płodu i odpowiednio
> postępować?


Przypominam, o czym toczy się dyskusja: o tym, czy za aborcję karać
lekarza więzieniem.

To jest podstawowy przedmiot sporu.

Drugi temat - dołączający się - to, czy aborcja zawsze jest
działaniem nagannym.

To są dwa różne pytania.


Próba odpowiedzi na pierwsze:


Ustawodawca ma obowiazek penalizować zło (krzywdę) wtedy i tylko
wtedy, kiedy zasadnie przypuszcza, że to zmniejszy jego
występowanie. I że nie spowoduje przy tym innego zła
przekraczającego rozmiarem to, któremu się zapobiegło.

Jak już tłumaczyłem - ilości dokonywanych aborcji nie zmniejszają
kary, lecz całościowa liberalizacja obyczajowa kultury społeczeństwa.

(Mówiąc najprosciej: zdjęcie piętna obyczajowego z faktu zajścia w
ciążę.

W Rosji jest dużo aborcji nie dlatego, że aborcja jest tam legalna,
lecz dlatego, że panna z dzieckiem to, jak przystało na dobry kraj z
Wartościami, jest w tym społeczeństwie "kurwą".)

Dlatego paradoksalnie, ale realnie - liczbę aborcji zmniejsza nie
restrykcyjne prawo antyaborcyjne, lecz przeciwnie - liberalne (o
ile, inaczej niż w komunizmie, towarzyszą mu procesy cywilizacyjne
typu zachodniego).


Kwestia druga (osobna!): Czy aborcja jest zawsze złem.

Niekiedy jest. Nie zamierzam przeczyć, że płód w ostatnich
tygodniach ciąży nie różni się wiele od noworodka.

Przeprowadzanie aborcji w tej fazie ciąży byłoby barbarzyństwem.

Ale zupełnie inaczej należy oceniać aborcję w początkowej fazie
ciąży.

Otóż gdy weźmiemy pod uwagę wielką wagę społecznych i psychicznych
potrzeb kobiety, a nie tylko "życie ludzkie" zarodka, przestaje ono
być przebijającą wszelkie inne względy świętością.

Dlaczego?

Bo nawet dla prolajfersa jest ono tylko hipotetycznie życiem ludzkim
(w tym sensie, w jakim życiem ludzkim jest życie urodzonego
dziecka). Udowodnić tego nie potrafi.

Więc i on może widzieć w aborcji najwyżej "narażenie się na
popełnienie zabójstwa".

Dla nowocześnie myślącego człowieka (jest takie zwierzę!:)
prawdopodobieństwo, że zarodek jest "człowiekiem od poczęcia", jest
w ogóle znikome.

Dlaczego?

Bo wie, że myślenie "skokowe" tradycyjnej metafizyki katolickiej
wywodzi się z epoki średniowiecza, niezdolnej do pomyślenia
rzeczywistości zmiennej, ewoluującej.

Filozofia katolicka wywodzi się z czasów, kiedy na prawosławnych
ikonach malowano dzieciątko Jezus jako pomniejszonego dorosłego
człowieka.

Zmiany nie potrafiono zrozumieć, więc ją ignorowano.

I to samo jest z "człowiekiem od poczęcia". Albo z "duszą ludzką"
wstawioną przez Boga w pewnym określonym momencie dziejów do ciała
małpy. (Stopniowe przeobrażanie się małpy w człowieka jest dla tej
mentalności kompletnie nie do pomyślenia.)


Tymczasem człowiek nowoczesny (o którym wspominałem) nie ma takich
trudności z pomyśleniem ciągłości zmiany. Dlatego pytanie "kiedy
zaczyna się człowiek", jest dla niego raczej problemem pojęciowym
miłośników filozofii średniowiecznej niż czymś dotyczącym
rzeczywistości.

"Człowieczeństwo od poczęcia" jest dla niego abstraktem
ideologicznym oderwanym od (jakkolwiek pojętej) empirii.

A empirią byłoby w takim przypadku np. to jak czuje sprawę kobieta.
(Bo bynajmniej nie rozumiem empirii jak ograniczony fanatyk
laboratoriów i czujników.)

I okazuje się, że kobieta zadziwiająco sporo wie - choć trudno to
przekazać słowami - na temat narastającego w niej... (właśnie, nie
przypadkiem mówimy "życia", a nie "człowieka" czy choćby "dziecka").

Ona najlepiej z nas wszystkich czuje, z kim/czym ma do czynienia i
jak powinna postąpić.

Naprawdę byłoby uzurpacją zaufać w tej sprawie komuś innemu bardziej
niż jej!

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Książka o Średniowieczu (ale nie podręcznik?

Eco Umberto Sztuka i piękno w średniowieczu (Eco Umberto)
Huizinga Johan Jesień średniowiecza (Huizinga Johan)
Leciejewicz Lech Nowa postać świata : narodziny średniowiecznej
cywilizacji europejskiej (Leciejewicz Lech)
Le Goff Jacques Chcemy wiedzieć o średniowieczu (Le Goff Jacques)
Le Goff Jacques Inteligencja w wiekach średnich (Le Goff Jacques)
Le Goff Jacques Kultura średniowiecznej Europy (Le Goff Jacques)
Le Goff Jacques Sakiewka i życie: gospodarka i religia w
średniowieczu (Le Goff Jacques)
Le Goff Jacques Świat średniowiecznej wyobraźni (Le Goff Jacques)
Le Goff Jacques W poszukiwaniu Średniowiecza (Le Goff Jacques,
Montremy Jean-Maurice de)
Mazurkiewicz Roman "Zrozumieć średniowiecze"
Pernoud Régine Kobieta w czasach katedr (Pernoud Régine)
Złota jesień polskiego średniowiecza (Samsonowicz Henryk)
Kategorie kultury średniowiecznej (Guriewicz Aron)
Jednostka w dziejach Europy (średniowiecze) (Guriewicz Aron)
Podanie o Piaście i Popielu: Studium porównawcze nad
wczesnośredniowiecznymi tradycjami dynastycznymi (Banaszkiewicz
Jacek)
Polskie dzieje bajeczne mistrza Wincentego Kadłubka (Banaszkiewicz
Jacek)
Myśl polityczna wieków średnich (Baszkiewicz Jan)
Młodość uniwersytetu (Baszkiewicz Jan)
Inaczej o średniowieczu (Pernoud Régine)
Duch filozofii średniowiecznej (Gilson Étienne)
Heloiza i Abelard: Średniowieczne początki humanizmu (Gilson
Étienne)
Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich (Gilson
Étienne)
Montaillou wioska heretyków 1294-1324 (Ladurie Le Roy Emmanuel)
Jak rozumieć filozofię średniowieczną (Seńko Władysław)
Filozofia średniowiecza (Heinzmann Richard)
Tajemnice i skandale średniowiecza (Kulcsar Zsuzsanna)
Polska Jagiellonów (Jasienica Paweł (właśc. Beynar Leon Lech))
Polska Piastów (Jasienica Paweł (właśc. Beynar Leon Lech))
Średniowiecze (Michałowska Teresa)
Czasy katedr: Sztuka i społeczeństwo 980-1420 (Duby Georges)
Wczesne średniowiecze (Henderson George)
Kultura średniowiecznej Europy (Manteuffel Tadeusz)
Historia Powszechna: Średniowiecze (Manteuffel Tadeusz)
Historia powszechna: Średniowiecze (Strzelczyk Jerzy)
Szkice średniowieczne (Strzelczyk Jerzy)
Historia Polski do roku 1505 (Wyrozumski Jerzy)
Dzieje Polski piastowskiej (VIII w.-1370) (Wyrozumski Jerzy)
Piastówny i żony Piastów (Żylińska Jadwiga)

BELETRYSTYKA
Dzieje Tristana i Izoldy (< autor nieznany / anonimowy >)
Krzyżowcy (Kossak Zofia (Kossak-Szczucka Zofia)) + reszta cyklu
Imię róży (Eco Umberto)
Heloiza i Abelard (Pernoud Régine)
Król z żelaza (Druon Maurice (Kessel Maurice)) + reszta cyklu
Pieśń o Rolandzie (< autor nieznany / anonimowy >)
Rycerze królestwa (Camus David)
Filary ziemi (Follett Ken)
Wielki Testament (Villon François)
Opowieści kanterberyjskie (Chaucer Geoffrey)
Srebrne orły (Parnicki Teodor)
Kronika polska (Gall Anonim)
Kronika polska (Kadłubek Wincenty)
Szpada na wachlarzu (Popławska Halina) + reszta cyklu
Karzeł (Lagerkvist Pär Fabian)
Bunsch Karol

/Za: Panterka-Biblionetka/
Plus kolejny spis:
www.biblionetka.pl/art.aspx?id=64391



Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wrocławianie protestują przeciw budowie kościoła.
Jasfinks teraz ściślej o Kościele.

Ja mam wielki szacunek dla Kościoła.
Zasługi walki z komuną są bardzo duże, bez Kościoła pewnie niebyłoby
to mozliwe w Polsce na taką skalę. Wybranie na Papieża, Karola
Wojtyły, miało ogromny wpływ na rozwój wypadków w Polsce.
Nie mieliśmy podobnych zdarzeń, jakie miały miejsce w Rumunii,
dzięki Kościołowi i Papieżowi nie doszło w Polsce do rozlewu krwi.
Jestem, wbrew wielu innym ateistom, za Funduszem Kościelnym,
w końcu zabytki sakralne trzeba szanować, dbać o te obiekty.

Jestem za istnieniem klasztorów, zakonnicy zachowują i przekazują
tradycje, dzięki zakonom, dzięki zakonom są obecne do dziś przepisy
na potrawy staropolskie. Nalewki, wywary, wina, wiele specyfików
zdrowotnych istnieje dzięki zakonom, oprócz tego pomagają
potrzebującym. W końcu są mężczyźni aseksualni, wstydzący się kobiet,
i zakon jest dla nich najlepszym miejscem.
A że trafiają do zakonów, osoby homoseksualne, cóż, zdarza się.

Jestem też za celibatem, Gdybym chodził do kościoła, wiedząc, że
ksiądz ma kobietę, żone, nie do końca byłbym przekonany do roli
takiego księdza w kościele. Mężczyzna, mając na utrzymaniu żonę,
dzieci ima się różnych zajęć, by je utrzmyać.
Popieram Kościół Katolicki w sprawie in vitro, człowiek powinien
rodzić się wyniku stosunku seksualnego i tylko w taki sposób.
Popieram Kościół w sprawie badań modyfikujących ludzkie DNA.

Nie jestem do końca ateistą, raczej agnostykiem, nie mogę wszakże
stwierdzić czy Bóg istnieje czy też nie.
Nie chcę być jedynie fanatykiem jakiejś idei, wiary lub ateizmu.

Oglądam nawet niektóre programy na TV Trwam, które pokazują historię
pewnych sakralnych obiektów. Nawet u ojca Rydzyka można znaleźć
ciekawe audycje.

Bardzo lubię poezję ks. Twardowskiego, wiersze są takie urocze,
trafiąjące do człowieka, aforyzmy ks prof. Tischnera.
Cenię arcybiskupa Gocłowskiego, wielu jest wspaniałych księży.
Od dziecka słucham muzyki sakralnej, koncerty we wrocławskich
kościołach mają w sobie wiele energii.
Bez znajomości Bibli, nie mozna by zrozumieć wiele aspektów
filozoficznych, dzieł muzycznych Pendereckiego czy Bacha, dzieł
literackich odwołujących się do Bibli.
Filozofia średniowieczna to filozofia głównie chrześcijańska.

Cenię i szanuję dorobek Kościoła, więc nie mysl sobie, że neguję
wszystko co chrześcijańskie.

Możemy polemizować, ja nie wierzę, by Biblia była pisana pod
natchnieniem bożym, jestem przeciwny konkordatowi, istnieniu państwa
kościelnego i stanowiska Papieża, państwo Watykan jest dla mnie
archaizmem.
Uważam, że Kościół miesza się wiele spraw, które nie powinny
obchodzić księży.

I skoro dziś kościoły nie są pełne, więc naprawdę nie trzeba budować
nowych, nawet internet powoduje,
że liczba niepraktykujących i ateistów, każde medium uświadamia
poszukujących, i wiekoszśc odchodzi od Kościoła, bliżej czy dalej.

Nie chciałbym, jak niektórzy "masoni" światli, zakazu nadawania
Radia Maryja, mamy swobodę i wolnośc i niech istnieje nawet takie
kontrowersyjne medium.
Popieram jednak aktywnie Antyklerykalną Partię Racja, która walczy z
nadużyciami Kościoła w naszym kraju, Instytucją kościelna, która
nadmiernie wyciąga pieniądze z budżetu.

I nie podawaj przykładu Irlandii, różnica między przeciętnym, nie
fanatykami, ale przeciętnym katolikiem polskim i irlandzkim jest
spora.

I naprawdę, jeśli krytykuję Kościół za nadużycia, to nie znaczy, że
jestem od razu komuchem, agentem KGB i wyznawca Stalina, bo to
absurdalne co piszesz, takie upraszczanie problemu.

Kłania się Kapuściński i historia XX wieku. Poczytaj Gwatemali. Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Kalendarium nowambrowe
Łobaczta, łuż mowam dziań krótszy ło łosiam godzin...

27 listopada

331 dzień roku.
Słońce w znaku Strzelca wzeszło w Olsztynie o 7.26, zajdzie o 15.25. Dzień
potrwa 7 godzin i 59 minut, i będzie krótszy od najdłuższego w roku o 9 godzin i
7 minut.

Imieniny obchodzą: Franciszek, Walerian i Wirgiliusz.

Urodzeni 27 listopada odznaczają się wyjątkową intuicją. Mają duże poczucie
własnej wartości i wiarę we własne siły. Cieszą się niekwestionowanym
autorytetem w swoim środowisku, ale ich stosunek do najbliższych jest
niejednoznaczny. Z jednej strony jest w nich dużo wrażliwości, z drugiej
natomiast zuchwałość, a nawet despotyzm.

8 rok p.n.e- Zmarł Horacy (Quintus Horatius Flaccus), poeta, jeden z
największych liryków rzymskich.

1737- Uroczyste obchody 500–lecia założenia Elbląga. Z tej okazji wystawiono
przygotowaną przez uczniów i profesorów gimnazjum operę „Hermann von Balk”,
której libretto napisał rektor gimnazjum Seyler, a muzykę zaproszony specjalnie
na tę okoliczność do Elbląga 42-letni Jerzy Fryderyk Haendel.

1806- Wojska cesarza Napoleona Bonaparte wkroczyły do Poznania.

1812- Dramatyczna przeprawa resztek Wielkiej Armii Napoleona przez Berezynę, w
odwrocie spod Moskwy.

1895- Została ustanowiona Nagroda Nobla. W swoim testamencie Alfred Nobel
postanowił, że pieniądze, które zdobył głównie dzięki wynalezieniu dynamitu,
mają zostać przeznaczone na ufundowanie nagrody, która pomoże w zachowaniu
pokoju i dobrobytu na świecie.

1918- W Olsztynie urodził się Georg Hermanowski, niemiecki pisarz, tłumacz,
autor m.in. przewodników po Prusach Wschodnich.

1942- Urodził się Jimi Hendrix (właśc. James Marshall Hendrix), amerykański
wokalista i gitarzysta bluesowy oraz rockowy, kompozytor, autor tekstów i
producent nagrań. Uważany jest za największego muzyka rockowego wszechczasów
(zm.18.09.1970).

1948- W Krakowie powstał pierwszy klub jazzowy.

1956- W Olsztynie powstało Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Pojezierze” z
Hieronimem Skurpskim jako prezesem.

1956- Elżbieta Krzesińska zdobyła złoty medal na Olimpiadzie w Melbourne w skoku
w dal.

1981- W Warszawie został przekazany do użytku most im. generała Stefana
Roweckiego-„Grota”.

1988- Zmarł prof. dr Zygmunt Tomaszewski, wieloletni kierownik Pracowni Roślin
Pastewnych Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie, twórca wielu odmian roślin
pastewnych.

1992- Zmarł Jan Legowicz, filozof, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, autor
m.in. „Zarysu historii filozofii”, „Historii filozofii średniowiecznej Europy
Zachodniej” (ur. 9.08.1909).

1995- Zmarł Tadeusz Pstrągowski, wieloletni prezes Okręgowej Komisji
Arbitrażowej w Olsztynie.


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Ordery i Lech K.
Ordery i Lech K.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2976013.html
Bezskutecznie usiłuję nadążyć za tokiem rozumowania kandydata Lecha K.
Twierdzi, że za panowania Aleksandra II ordery przyznawano przede wszystkim
osobom "zasłużonym dla PRL". W tym czasie kawalerami Orderu Orła Białego
zostali:

• Mira Zimińska-Sygietyńska - aktorka, długoletnia dyrektor Zespołu Pieśni i
Tańca „Mazowsze";

• Włodzimierz Reczek - PRL-owski działacz sportowy, prezes Polskiego
Komitetu Olimpijskiego, PZPN, członek Międzynarodowego Komitetu
Olimpijskiego;

• gen. Franciszek Kamiński - w czasie okupacji dowódca Batalionów
Chłopskich. Po wojnie działacz PSL; represjonowany w latach 50. Później
honorowy prezes PSL;

• Stanisław Lem - pisarz, publicysta, klasyk polskiej fantastyki naukowej;

• Kajetan Morawski - w okresie międzywojennym szef MSZ i wiceminister
skarbu, w czasie II wojny członek polskiego rządu na emigracji w Londynie;

• Eugeniusz Kwiatkowski - w okresie międzywojennym minister przemysłu i
handlu oraz gospodarki, wicepremier, poseł. Współtwórca Centralnego Okręgu
Przemysłowego (COP) i portu w Gdyni;

• gen. Tadeusz Pełczyński - przedwojenny szef wywiadu i kontrwywiadu,
zastępca komendanta AK, dowódca Powstania Warszawskiego. Po wojnie na
emigracji w Wielkiej Brytanii;

• Kazimierz Pużak - działacz PPS, zmarły w 1950 r. w komunistycznym
więzieniu w Rawiczu;

• Stefan Świeżawski - historyk filozofii średniowiecznej, przyjaciel Jana
Pawła II, jedyny świecki obserwator Soboru Watykańskiego II zza żelaznej
kurtyny;

• Wojciech Korfanty - polski działacz niepodległościowy na Śląsku w okresie
międzywojennym, polityk chrześcijańskiej demokracji;

• Leszek Kołakowski - filozof, profesor UW (usunięty w 1968 r.), później
wykładowca, m.in. na Oksfordzie, przedstawiciel Komitetu Obrony Robotników za
granicą;

• Jacek Kuroń - jeden z założycieli KOR, polityk i publicysta, jeden z
liderów Unii Wolności, minister w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny
Suchockiej;

• Karol Modzelewski - historyk, działacz opozycji demokratycznej, w 1980 i
1981 r. rzecznik „S";

• Marek Edelman - ostatni dowódca powstania w getcie warszawskim, lekarz,
działacz opozycji;

• Gustaw Herling-Grudziński - pisarz emigracyjny, współpracownik
paryskiej „Kultury";

• Andrzej Ciechanowiecki - historyk sztuki, antykwariusz, ofiarodawca wielu
eksponatów dla zamków królewskich w Warszawie i na Wawelu,

• Zbigniew Herbert - poeta, eseista, twórca „Pana Cogito";

• Bolesław Wierzbiański - działacz polonijny, dziennikarz, polityk i pisarz,
założyciel i długoletni redaktor naczelny emigracyjnego „Nowego Dziennika";

• ks. Józef Tischner - poeta i filozof;

• Krzysztof Skubiszewski - przed 1989 r. działacz „Solidarności”, minister
spraw zagranicznych w gabinecie Mazowieckiego, Bieleckiego, Olszewskiego i
Suchockiej;

• Jan Kułakowski - powstaniec warszawski, polski polityk emigracyjny,
pierwszy negocjator przystąpienia Polski do Unii Europejskiej;

• Bronisław Geremek - działacz opozycji demokratycznej, lider Unii Wolności,
w III RP minister spraw zagranicznych;

• Irena Sendler - działaczka społeczna, która podczas II wojny uratowała z
warszawskiego getta 2,5 tys. żydowskich dzieci;

• Jerzy Kłoczowski - prof. KUL, dyrektor Instytutu Europy Środkowo-
Wschodniej, wybitny historyk średniowiecza, żołnierz AK. Przewodniczący
Polskiego Komitetu ds. UNESCO;

• Wiesław Chrzanowski - żołnierz AK, powstaniec warszawski, od roku 1948 do
1954 więzień polityczny. Działacz „Solidarności” od 1980 r. Minister
sprawiedliwości w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, marszałek Sejmu RP I
kadencji.

Jeśli to są ludzie "zasłużeni dla PRL", a nie po prostu dla Polski, to ja
naprawdę nie nic juz nie rozumiem. A Wy? Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: No i co USA klamaly a Polacy z nimi!
laband napisał:

> Bezczelnosc Twoja niyzno granic

Haha, i jak mam to skomentowac, czyzby zabraklo argumentow?? Czyzbys mial
dowody, ze niemcy podpisaly miedzynarodowy protokol zabraniajacy stosowania
tortur? A moze niemcy zaadoptowaly dyrektywy przeciwko rasowej dyskryminacji?
A moze niemcy juz sporzadzaja raporty o zatrzymanych cudzoziemcach, jak czyni
juz od dawien dawna reszta Europy? Czyzby do wiezionych imigrantow byli
dopuszczani miedzynarodowi obserwtorzy? Moze dostosujesz sie do swoich wymagan
i podeslesz link do tych dokumentow lub do news (sic).

>ale niy dziwia sie ize niy chcioues podac
> adresow z kerych czerpoues Twoja wiedza.

O zbrodniach i torturach niemieckiej policji sa dziesiatki stron w necie.
Dostales pierwsza z brzegu. Wejdz na google i poczytaj troche...

>Wuonczouech ino na sekunda jedyn z nich
> i juz cytuja:

No tak, w przeciagu sekundy poznales cala prawde o mordach i rasistowskich
poczynaniach w niemieckich wiezieniach. Nie kompromituj sie merytoryka
sredniowiecznych filozofow:"jak czegos nie widzialem, to tego nie ma" i podaruj
sobie niemieckie publikacje z Bonn. Musialbym byc infantylny, zeby wierzyc co
pisza niemcy, narod klamcow, ktory w swoim slownictwie nie posiada nawet slowa
o znaczeniu "fair play" lub "gentleman". Juz sam Bismarck pisal, ze niemcy
najwiecej klamia; po polowaniu, wojnie i po dokonanych zbrodniach.

>Tak czi tak jako osoba dorosuo, dziynkuja ci za podanie w
> koncu tych adresow, chociosz staroues sie mnie przi tym obrazic.

Mam nadzieje, ze pomoze Ci to poznac prawde o okruciensrwach w stosunku do
obcokrajowcow w dzisiejszych niemczech. Wykazanie czyichs widocznych przywar
nie jest obrazaniem. Czy to z lenistwa, czy tez z niewiedzy, podjales sie
dyskutowac na temat, w ktorym nie masz podstawowej wiedzy.
Celem moim nie bylo tylko podanie danych odnosnie okrucienstw wspolczesnych
niemcow oraz ich policji. Sporadyczne lamanie prawa wystepuje w kazdym kraju,
choc faktem jest, ze wsrod krajow tzw. demokracji zach. rzad niemiecki popelnia
najwiecej wykroczen a liczba zbrodni i przestepstw w odniesieniu do
cudzoziemcow przewyzsza juz liczbe kryminalnych przestepstw dokonywanych na
imigrantach przez ugrupowania neo-faszystowskie. Jezeli ktos roni lzy nad losem
islamskich faszystow, ktorzy przetrzymywani sa celem zapobiezenia kolejnym
zamachom, w ktorych ponownie moze zginac tysiace niewinnych osob, a tym samym
osoba ta nie dostrzega zbrodni jakich dokonuje rzad jego kraju na imigrantach,
ktorzy przyjechali do ciezkiej pracy zeby zapewnic byt swoim rodzinom, to takie
manipulowanie faktami jest obluda czy jak ktos woli niemiecka demagogia.
Tylko to chcialem wykazac.
Pozdr.
Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: dziś i jutro "nicea albo śmierć"
>Ponawiam pytanie – Twoim zdaniem dlaczego Mieszko I zdecydował się na
>chrzest ?
ze względów politycznych czesi na siłę religi nie wprowadzali przecież???



>Kolego B. poczytaj dowolną historię powszechną lub cytowane źródło [2],
>któremu
>chyba tendencyjności zarzucić nie można.
>Krzyżacy nie byli jedynym zakonem rycerskim, a rola tych zakonów polegała
>m.in.
>na siłowym wprowadzaniu chrześcijaństwa.

no własnie nie. Do krzyzaków odniosłem sie przykładowo. Oczywsicie ze były
inne zakony, ale ich zadaniem nie było siłowe wprowadzenie chrześcijaństwa
tylko obrona przed ówczesnymi poganami. Ale to była teoria bo praktyka (patrz
przykład krzyżacki) okazała sie inna :(


>Zrozumiałem. Jak już wcześniej powiedziałem: NIC !!!!! nie usprawiedliwia
>braku
p>rzeprosin za moje złe zachowanie. Powtarzam: NIC, niezależnie od wszelkich
>uwarunkowań ! To, że ktoś jest bardziej podły niż ja w żadnym wypadku mojej
>podłości NIE USPRAWIEDLIWIA !!!
no i jedneka nie zrozumiałeś mnie-ja to podkreśliłem że TEGO NIC NIE
USPRAWIEDLIWIA!!! i to wielokrotnie. ale mimo że gest ten powinien być
naturalną reakcją za czyn zły CZEWGOI NIE PODWAŻAM ALE POPIERAM czyni go
bardziej miłym ze względu na to ze inni takiejwoli nie przejawili.
Jak odbierzesz np. przeprosiny Niemców w stosunku do Polaków w sytuacji gdy
np Rosjanie nie przeprosili??? oczywiscie ze te przeproisny muszą być
naturalną reakcją po złym czynie. ale czy ten gest nie jest bardziej miły gdy
jeszcze inna strona spowodowała tyle lub nawet wiecej cierpien i za niego nie
przeproisła/??

>To kwestia mojej etyki i mojej moralności, na
>które żadne zewnętrzne relacje nie mogą, nie powinny mieć i nie mają wpływu.
>Relatywizm moralny, ostatnio modny, czy to Ciebie charakteryzuje ? Pokładam
>głęboką nadzieję, że nie.
no i słusznie pokładasz nadzieje ale jeżeli 3 osoby by zrobiły Ci krzywde i
tylko z nich jedna przeprosiła ba POPROSIŁA O WYBACZENIE?? jak byś odsebrał
ten dzwięk PROSZĘ O WYBACZENIE - normalnie czy jakos inaczej w stosunku do
tych pozostałych osób??


>Rozłam nastąpił wkrótce po śmierci Jezusa, a On o ile mi wiadomo Europy na
>oczy
>nie widział.
pisze o Wielkiej Schiźmie...


>Wracamy do początku naszej rozmowy, nie jest to najlepszy okres w dziejach
>społeczności europejskiej.

uwzględniasz tylko wyprawy krzyżowe czy i kulture i filozofie średniowiecza??
w takim wypadku czy wiek XX to tlyko wiek lejacej sie krwi zbrodni przeciwko
ludzkosci????

> teoretycznie Turcja leży w Azji tak na marginesie
>> A praktycznie po części w Europie po części w Azji - tak na marginesie.
> cześć europeiska to czastka Turcji która jest mimo wszytsko praktycznie
> cześćią Azji (granice kontynentów)

Może o to warto by było Turków spytać :)
moze i tak ale geograficznie są w Azji a mieskzańcy Stambułu napewnoi czuja
sie Europejczykami :)

> hm nie pozdrawiam jako salo

>Tak ?! To zajrzyj do swojego poprzedniego postu/a (ciągle jestem rozdarty co
>do prawidłowości odmiany) :)


>Dlaczego ? Moje JA może się poczuć zawiedzione ;(
cóż tak bywa bracie heh ;)

Pozdrawiam basturk (PS twojego pozdrowienia nie zacytuje bo znowu stwierdzisz
ze pozdrawiam jako TY) Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wygrał w sądzie, ale wciąż boi się o życie
> Co innego wygrażanie w internecie, może nawet w listach E-mail,
> A co innego naruszenie nietykalności osobistej, rękoczynu,
pobicia ?
Owszem, i swietnie to ukazuje KK - obydwa traktowane sa jak
przestepstwa, ale kary juz sa rozne. Bo kary MUSZA byc
proporcjonalne do przewinienia - inaczej gdy cos ukradniesz, to w
ucieczce przed kara bedziesz zabijac kogo sie da, wiedzac, ze i tak
kara nie bedzie wyzsza. Wiec co za roznica, co jeszcze nabroisz?
Nie wierzysz w sile kary. A widzisz, nawet policja wierzy. Czemu tak
mandaty wystawiaja? To czemu stoja z suszarka i NIE LAPIA? Po to,
zeby stac - zeby przypomniec: w kazdej chwili mozemy Cie zlapac.
Zreszta, co ja sie bede madrkowal, ja, glupi maly czlowieczek.
Powolam sie na Coelho, ktory pieknie ten problem opisuje w jednej z
ksiazek - niewypowiedziana sugestia, stojaca szubienica ktorej
fundator nawet nie wspomnial, ze moze byc uzyta do powieszenia
przestepcy sprawia, ze ludzie potulnie przyjmuja zasade: albo zyj
uczciwie, albo wynos sie z wioski.
Albo... ksiazka traveller powoluje sie na ktoregos ze
sredniowiecznych filozofow, ktory wymysla wiezienie doskonale, w
ktorym kazdy ze straznikow moze obserwowac kazdego, zarowno
wiezniow, jak i innych straznikow, a obserwowany nie wie, ze jest
obserwowany. I opisane jest zjawisko: sama swiadomosc, ze jestes
obserwowana sprawia, ze ludzie staja sie bardziej posluszni.
Swiadomosc, ze nie wiesz, czy to, co chcesz zrobic zle, moze zostac
zauwazone i ukarane. A system monitoringu - to cos innego? Owszem,
oczywiste jest, ze system monitoringu sprawia, ze mozna wylapac
przestepcow ktorzy na tle kamer kogos skopali. Ale badania pokazuja
tez, ze instalacja monitoringu, polaczona z jego wykorzystaniem,
sprawia, ze ze 100 przestepstw z niewykrytym sprawca na danym
terenie przed zalozeniem zostaje np. 10 w tym samym okresie, z czego
udaje sie wykryc i skazac wszystkich sprawcow. ZMNIEJSZA sie ilosc
przestepstw - bo ludzie maja swiadomosc, ze moga zostac ukarani. A
niby czemu sprzedaje sie atrapy kamer, alarmow? Zeby dac
potencjalnemu przestepcy do zrozumienia: mozesz zostac zlapany. Nie
chodzi, zeby zlapac przestepce na goracym uczynku, bo atrapa nic w
tej kwestii nie pomaga. Chodzi o PREWENCJE.
Byc moze nie ty, eva, czy ktos inny. Ale wielu ludzi jedyne co
zatrzymuje od dania blizniemu w morde - to swiadomosc kary. Strach
przed kara. I wlasnie z powodu takich ludzi trzeba pokazac, ze
wyczyn duckbustera nie pozostaje bez kary. Podobnie bez kary nie
pozostanie (miejmy nadzieje) ew. morderstwo czy pobicie Slawka W.
Oczywiscie, pozostaje pytanie: czy duckbuster zasluzyl na kare
bardziej, niz Slawek W., gdzie jest granica, od ktorej trzeba zaczac
stosowac surowe srodki. Ale bezsprzeczne jest, ze gdzies ta granica
istnieje, i ze w przypadku wielu ludzi nie zastosowanie surowych
srodkow bedzie prowadzic do eskalacji.

> Ja sama na tym forum pogroziłam Wieczorkowi, a dzisiaj kiedy wiem,
> że to jest dla mnie bezpieczne, bo prokurator do tej pory mnie nie
> zawołał, pogroziłabym jeszcze ze dwieście razy temu s... Co w tym
> krzywda fizyczna dla Wieczorka ?
Zadna... ale to sygnal dla innych: to mozna robic bezkarnie. Wielu
ludzi ma mniej jaj, niz ty, bo sie boja - ale skoro ciebie nie
skazali, to oni tez moga. A skoro moga obrazac - to mozna zrobic
krok dalej, malutki, to zadna roznica. I jeszcze jeden... i jeden...
kazda odleglosc mozna podzielic na skonczona ilosc bardzo malych,
niezauwazalnych kroczkow... i w ktoryms momencie taki pochod nalezy
zatrzymac... Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: PiS: powstrzymać gejów w imię papieża
Gość portalu: kazek napisał(a):

>Większość podawanych przez Ciebie faktów, jak i prace prof.
>
> Geremka, są mi doskonale znane.

Jesli istotnie wszystkie to dobrze. A jest tego trochę. :)


> trudno, aby na uniwersytetach były różne języki wykładowe, skoro te narodowe
> dopiero sie kształciły; nie przeczę - było to mocno "uniwersalne", ale trudno
> to traktować jako świadomy zamiar

Nie pisalem o intencjach, stwierdzałem fakty. Uniwersytety były wówczas
katolickie, innych nie było. Wyodrębniły się ze szkól katedralnych po koniec XI
w. Zasługi Kościoła dla nauki są więc niepodważalne.


> - uniwersalizm w dyplomacji - a tu się już mylisz.

Dyplomacja w średniowiecznej Europie posługiwała się niemal wyłącznie łaciną.
Pomijam korespondencję Wenecji z Bizancjum, która mogła byc po grecku itp. Tu
się nie mylę. W starozytności posługiwano się łaciną i greką, a wcześniej
akadyjskim. :) W ostatnich kilkuset latach francuskim, obecnie angielskim.


> - dobrze, że wspominasz o arabskim; ale chyba trudno ten krąg kulturowy
> zaliczyć do dokonań europejskiego średniowiecza?

Niczego takiego nie pisałem. Filozofia średniowieczna korzystała z piśmiennictwa
arabskiego (Aweroes, Awicenna), ale chodziło o zaginone w Europie teksty
Arystotelesa, które Arabowie wcześniej przetłumaczyli.

> - to co piszesz w swoim drugim akapicie (problem wzrostu, kryzys kultury
> arabskiej - to jest trafne. Ale upieram się, że nie może służyć jako dowód
> średniwiecznej "integracji".

Nie zrozumiałeś, pisałem nie o "integracji" tylko o integryźmie - unifikacji
władzy świeckiej i duchowej, charakterystycznej dla wczesnego średniowiecza i
współczesnej cywilizacji arabskiej.

> A co do samych Arabów, to moim zdaniem odpowiedzią
> na Twoje pytanie ("co oni robili" etc.) - jest że niestety nie mieli oni
> swojego oświecenia.

Nie tylko oświecenia, islam do dziś nie zerwał jeszcze z integryzmem. Świat
arabski ignorował wynalazek druku aż do XIX w. - w ten sposób chciał uniknąć
piekła wojen religijnych przez ktore przechodziła Europa (więc piekło maja
dziś). Obecnie uniwesytety arabskie mają np. kłopoty z terminologią w fizyce i
chemii (używają angielskiej), mimo że słowo chemia jest przecież pochodzenia
arabskiego (al-chemia)

>... [oświecenia] ... tak pogardzanego przez Kościół Katolicki.

Kościół nie pogardza oświeceniem tylko dystansuje się od jego ekscesów i
jednostronności.
>
> Nie zrozumiałeś chyba moich intencji.

Sorry jak coś przeoczyłem.


Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek
polski_francuz napisał:

...

> W kazdym razie kariery uniwersyteckiej na Zachodzie nie zrobil.
>
> PF


Mylisz się. To jeden z najwiekszych współczesnych filozofów.
To smutne że tak mało znany Polakom.

Nagrody i wyróżnienia
Jurzykowski Prize (1969)
Friedenpreis des Deutschen Buchhandels (1977)
Prix Européen d’Essai (1981)
Praemium Erasmianum (1983)
MacArthur Fellowship(1983)
Jefferson Award (1986)
nagroda Polskiego Pen Club-u (1988)
Ernst Bloch Preis (1991)
Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego (1991)
Prix Tocqueville (1993)
Premio Nonino (1997)
Order Orła Białego (1997)
Nagroda biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych im. Johna Klugego
(2003; 1 milion dolarów; nagroda, która ma ambicję stać się nagrodą
Nobla nauk humanistycznych; Kołakowski był pierwszym laureatem tej
nagrody)
Medal świętego Jerzego (2006)
Nagroda Jerozolimska (2007)
liczne doktoraty honoris causa (m.in. Uniwersytet Szczeciński,
Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Wrocławski)

Publikacje
Szkice o filozofii katolickiej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,
Warszawa, 1955.
Wykłady o filozofii średniowiecznej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,
Warszawa, 1956.
Światopogląd i życie codzienne, Państwowy Instytut Wydawniczy,
Warszawa, 1957.
Pochwała niekonsekwencji. Pisma rozproszone z lat 1955-1968, red.
Zbigniew Mentzel, Puls, Londyn 1989, wyd. II Londyn, 2002.
Jednostka i nieskończoność. Wolność i antynomie wolności w filozofii
Spinozy, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1958.
Wybrane teksty z historii filozofii. Filozofia XVII wieku. Francja,
Holandia, Niemcy, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1959,
(antologia tekstów filozoficznych).
Notatki o współczesnej kontrreformacji, Książka i Wiedza, Warszawa,
1962.
13 bajek z Królestwa Lailonii, Czytelnik, Warszawa, 1963.
Klucz niebieski albo opowieści budujące z historii świętej zebrane,
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1964.
Rozmowy z diabłem, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1965.
Świadomość religijna i więź kościelna. Studia nad chrześcijaństwem
bezwyznaniowym siedemnastego wieku, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,
Warszawa, 1965.
Wybrane teksty z historii filozofii. Filozofia egzystencjalna,
Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1965, (antologia tekstów
filozoficznych; z Krzysztofem Pomianem).
Filozofia pozytywistyczna (od Hume’a do Koła Wiedeńskiego),
Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1966.
Kultura i fetysze, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1967.
Obecność mitu, Instytut Literacki, Paryż, 1972.
Husserl i poszukiwanie pewności, tłum. P. Marciszuk, Aletheia,
Warszawa, 1990.
Główne nurty marksizmu. Powstanie - rozwój - rozkład, Instytut
Literacki, Paryż, 1976-78.
Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych kazań, Aneks, Londyn, 1982.
Moje słuszne poglądy na wszystko, Znak, Kraków, 2000.
Religion. If there is no God..., New York: Oxford University Press,
1982.
= Jeśli Boga nie ma... O Bogu, Diable, Grzechu i innych
zmartwieniach tak zwanej filozofii religii, tłum. Tadeusz Baszniak,
Maciej Panufnik, Aneks, Londyn, 1987.
Metaphysical Horror, Oxford: Basil Blackwell, 1988.
= Horror metaphysicus, tłum. Maciej Panufnik, Res Publica, Warszawa,
1990.
Bóg nam nic nie jest dłużny. Krótka uwaga o religii Pascala i o
duchu jansenizmu, tłum. I. Kania, Kraków, 1994.
Spis treści
W czym pobłądził św. Augustyn? (fragment książki)
Bergson, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 1997.
Mini wykłady o maxi sprawach, Znak, Kraków, 2003, (trzy serie w
jednym tomie).
"O władzy"
"O podróżach"
128 bardzo ładnych wierszy stworzonych przez 68 poetek i poetów
polskich, Znak, Kraków, 2003, (wybór dokonany przez Leszka
Kołakowskiego).
Spis treści
"Wyjaśnienie i usprawiedliwienie"
O co nas pytają wielcy filozofowie. Seria I, Znak, Kraków, 2004.
"Nic nowego nie mówimy" - rozmowa Jarosława Makowskiego
Wśród znajomych. O różnych ludziach mądrych, zacnych, interesujących
i o tym, jak czasy swoje urabiali, Znak, Kraków, 2004 .ISBN 83-240-
0500-5

pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Ko%C5%82akowski#.C5.9Amier.C4.87 Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Sens nauk przedmałżenskich

ROK I

Przedmioty filozoficzne
Wstęp do filozofii – I semestr
Historia filozofii starożytnej – II semestr
Filozofia przyrody – II semestr
Logika – II semestr
Metafizyka
Przedmioty teologiczne
Historia i geografia biblijna – II semestr
Wprowadzenie w chrześcijaństwo
Przedmioty historyczno-pastoralne
Historia Kościoła w starożytności i średniowieczu
Literatura religijna – I semestr
Muzyka kościelna
Fonetyka – I semestr
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Psychologia ogólna i osobowości
Lektoraty
Język łaciński
Język nowożytny

ROK II

Przedmioty filozoficzne
Wstęp do filozofii
Antropologia filozoficzna – fenomenologia i antropologia człowieka
Etyka – I semestr
Filozofia Boga – II semestr
Historia filozofii średniowiecznej i nowożytnej
Ogólna metodologia nauk – I semestr
Teoria poznania – II semestr
Przedmioty teologiczne
Wprowadzenie do Biblii – I semestr
Patrologia – II semestr
Religiologia – II semestr
Przedmioty historyczno-pastoralne
Historia Kościoła – nowożytność i współczesność
Liturgika fundamentalna
Muzyka kościelna
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Psychologia rozwojowa
Pedagogika – II semestr
Lektoraty
Język łaciński
Język grecki
Język nowożytny
Zajęcia związane z pisaniem pracy naukowej
Elementy informatyki – I semestr
Proseminarium – II semestr
Wykład fakultatywny

ROK III

Przedmioty filozoficzne
Historia filozofii współczesnej – I semestr
Przedmioty teologiczne
Stary Testament – Pięcioksiąg oraz teksty przed niewolą babilońską
Nowy Testament – Ewangelie synoptyczne
Patrologia
Teologia fundamentalna
Teologia dogmatyczna – wstęp do teologii i trynitologia
Teologia moralna ogólna i fundamentalna
Przedmioty historyczno-pastoralne
Prawo kanoniczne – normy ogólne
Liturgika – rok liturgiczny
Muzyka kościelna
Dykcja
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Pedagogika – I semestr
Historia katechezy – II semestr
Lektoraty
Język łaciński
Język nowożytny
Zajęcia związane z pisaniem pracy naukowej
Seminarium naukowe
Konw. monograficzne
Wykład fakultatywny

ROK IV

Przedmioty teologiczne
Stary Testament – Psalmy i teksty po niewoli babilońskiej
Nowy Testament – pisma Pawłowe, listy katolickie i pisma Janowe
Teologia dogmatyczna – kreatologia, chrystologia, soteriologia i charytologia
Teologia moralna – aretologia
Katolicka nauka społeczna – metodologia
Przedmioty historyczno-pastoralne
Prawo kanoniczne – Lud Boży, Magisterium Kościoła, sakramenty, dobra Kościoła
Teologia pastoralna fundamentalna – II semestr
Liturgika – Eucharystia
Homiletyka fundamentalna
Muzyka kościelna
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Dydaktyka ogólna i katechetyczna – I semestr
Metodyka katechezy – II semestr
Katechetyka fundamentalna – I semestr
Katechetyka formalna – II semestr
Zajęcia związane z pisaniem pracy naukowej
Seminarium naukowe
Konw. monograficzne
Wykład monograficzny
Wykład fakultatywny

ROK V

Przedmioty teologiczne
Teologia dogmatyczna – sakramentologia, eschatologia, mariologia, eklezjologia
Teologia moralna – etyka seksualna i sakramentologia
Teologia duchowości
Katolicka nauka społeczna – ekonomia
Przedmioty historyczno-pastoralne
Prawo kanoniczne małżeńskie
Teologia pastoralna fundamentalna
Liturgika – sakramenty
Homiletyka materialna i formalna
Muzyka kościelna
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Katechetyka materialna – I semestr
Ćwiczenia katechetyczne w szkołach różnego typu
Zajęcia związane z pisaniem pracy naukowej
Seminarium naukowe
Konw. monograficzne
Wykład monograficzny
Wykład fakultatywny

ROK VI

Przedmioty teologiczne
Teologia biblijna – I semestr
Ekumenizm – I semestr
Teoria i praktyka spowiedzi
Teologia duchowości – I semestr
Teologia życia konsekrowanego – I semestr
Przedmioty historyczno-pastoralne
Historia sztuki chrześcijańskiej – I semestr
Prawo wyznaniowe – I semestr
Teologia pastoralna szczegółowa
Warsztaty pastoralne
Liturgika – rubryki
Homiletyka szczegółowa – I semestr
Muzyka kościelna
Przygotowanie pedagogiczno-katechetyczne
Psychologia pastoralna – I semestr
Katechetyka szczegółowa – I semestr Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy kosciol w Polsce kiedykolwiek zmadrzeje?
> Gdy patrzymy na herezje katarow ktorych mysliciele twierdzili ze
> materia jest dzielem szatana, to wyglada na ponury zart. Jednak
> potepiamy KK za zwalczanie kataryzmu i gnozy ktore gdyby zwyciezyly,
> nie byloby nauki.

Gnoza to takie samo sekciarstwo jak wczesne chrześcijaństwo (zresztą gnoza to
też chrześcijański produkt) - jedna sekta wyparła drugą i stała się obowiązującą
religią. Łatwo teraz powiedzieć, że gdyby gnostycy zdominowali ówczesną myśl, to
nie było by nauki - tylko że takie twierdzenie jest niczym nie uzasadnione.
Naprawdę, nie sposób powiedzieć jakby wyglądał obecny świat po 2000 lat gdyby
wtedy wygrali gnostycy. Zawartość informacyjna tez gnostyków jest tak samo uboga
jak tez wszelkich innych religii, więc nie sposób powiedzieć jak została by
zinterpretowana. Triumf doktryny nazwanej katolicką również nie ma czym się
pochwalić - wieki stagnacji i średniowiecznej ciemnoty. Nawet do twojego
uwielbionego Tomasza z Akwinu musiało minąć jeszcze niemal tysiąc lat.
Już kilka razy wychwalałaś kościół za zwalczanie gnozy jakby było to zło
wcielone. Trudno nie dopatrywać się w tym efektu wyznawania twojej ulubionej
religii: "Skoro katolicy wytępili gnostyków, a katolicy są dobrzy, to gnostycy
muszą być źli". Z historycznego punktu widzenia była to walka dwóch sekt.
Palenie pism Arian i Nestorian i karanie za ich posiadanie to paskudne praktyki.
Nawet jeśli były to pisma czysto religijne to obecni historycy stracili
sposobność analizy części kultury która wówczas się formowała.

A nie tylko religijna gnoza była tępiona. Paskudnie sponiewierano i zabito
Hypatię która zajmowała się głównie matematyką i astronomią.
To co spotkało Hypatię, jak również członków innych para-chrześcijańskich sekt
było zresztą zupełnie niezgodne z tym co uważa się za nauczania Jezusa - miłość
bliźniego. Akty najzwyklejszego terroru i barbarzyństwa były w tym mrocznym
okresie otwarcie wspierane przez chrześcijańskich kapłanów. To najdobitniej
pokazuje, że każdą myśl religijną można dostosować do każdej idei politycznej i
czynić za jej pomocą wielkie zło.

I tego typu praktyki nie zakończyły się bynajmniej we wczesnym średniowieczu.
Wyprawy krzyżowe, kolonializm, konkwista, wspieranie faszyrzujących reżimów jak
Pinochet i wyjątkowo łagodność wobec Hitlera to kontynuacja politycznych
aspiracji kościoła.

> Twoim naczelnym dogmatem jest nieuniknionosc postepu bez polemik

To prawda. A ty widzisz inne drogi postępu? Gdy wszyscy myślą tak samo nie może
być postępu. Radzieckie "wybory demokratyczne" gdzie 96% popiera tego samego
kandydata to triumf krytyków pluralizmu takich jak ty.

> Katolicka filozofia sredniowieczna opierala sie na bardzo scislym
> rozumowaniu i wydala niesmiertelne narzedzia takie jak brzytwa
> Ockhama czy empiryzm Rogera Bacona.

Wtedy to rozumowanie wydawało się ścisłe. Teraz jego ukierunkowanie na
podbudowywanie ówczesnej myśli teologicznej jest oczywiste. Elastyczność
ludzkiego umysłu jest na szczęście wielka i można dojść do sensownych,
naukowych, wniosków, nawet jeśli w około wszyscy wierzą w bajki. Znany jest
przypadek doktora paleontologii, który jest jednocześnie wyznawcą kreacjonizmu w
wersji "młodej ziemi". W swoich pracach naukowych bez skrępowania posługuje się
kalendarzem paleontologicznym i liczy czas w milionach lat. Nie znajdziemy w
jego pracach słowa o stworzeniu świata 5 tysięcy lat temu - są zgodne z
dzisiejszą paleontologią. A jednocześnie na spędach religijnych, wywiadach dla
gazet itp twierdzi, że wierzy w to iż Ziemia ma 5 tysięcy lat. Widać jakoś godzi
te sprzeczne poglądy. Twierdzi, że wyznaje zamiennie dwa różne paradygmaty.
Ockham, Bacon, Kopernik, Newton - Wszyscy oni tworzyli naukę w okresie dominacji
teologii. Przez naukę rozumiem nie teologiczne bajania, ale odkrywanie
rzeczywistości. Im później w historii, tym te dwie dziedziny (teologia i nauka)
zaczęły się oddalać i uniezależniać od siebie i tym szybciej zaczęła rozwijać
się nauka.

> na szczescie nie gnostykami bo puszczaliby pare w gwizdek zamiast
> tworzyc NAUKE

To twoje spekulacje. Gdyby urodzili się tysiąc lat po ewentualnej dominacji
gnostyków nie sposób przewidzieć jak wyglądałyby wtedy świat, kultura i nauka.

Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy kosciol w Polsce kiedykolwiek zmadrzeje?
> Gnoza to takie samo sekciarstwo jak wczesne chrześcijaństwo (zresztą gnoza to
> też chrześcijański produkt) - jedna sekta wyparła drugą i stała się obowiązując
> ą
> religią. Łatwo teraz powiedzieć, że gdyby gnostycy zdominowali ówczesną myśl, t
> o
> nie było by nauki - tylko że takie twierdzenie jest niczym nie uzasadnione.

Ciekawe ze potrafisz krytykowac bezlitosnie za to co ktos robil czy nie w
Sredniowieczu, a nawet zgadzasz sie ze potrzebny jest klimat intelektualny.
Jednak w zaden sposob nie potrafisz sie zgodzic ze potepianie materii jako
dziela szatana nie zacheca do jej studiowania, co zreszta gnostycy potepiali a
do czego zachecal sw. Tomasz ktory w oparciu o chrzescijanstwo wierzyl ze
materia jest dzielem Boga a nie szatana. Zreszta gnostyczne sekty istnialy na
calym Bliskim Wschodzie czy w Persji, i maja poczatek w Indiach. Oczywiscie nikt
tam nie rozwinal nauki. Poczytaj troche historykow i filozofow nauki, i nie
ograniczaj sie do Poppera.

I powinienes rozumiec ze w Sredniowieczu herezje pelnily role hipotez naukowych
i nie jest obojetne w nauce ktora hipoteza zwyciezy. Podobnie w filozofii, ktora
doktryna filozoficzna zwyciezy. Boje sie myslec co by bylo gdyby
marksizm-leninizm albo faszyzm wygral. I czesto trzeba rozlewu krwi zeby
zniszczyc grozna filozofie/ideologie/religie.

Akty najzwyklejszego terroru i barbarzyństwa były w tym mrocznym
> okresie otwarcie wspierane przez chrześcijańskich kapłanów. To najdobitniej
> pokazuje, że każdą myśl religijną można dostosować do każdej idei politycznej i
> czynić za jej pomocą wielkie zło.

Co za jezyk! "Chrzescijanskich kaplanow"!!

> I tego typu praktyki nie zakończyły się bynajmniej we wczesnym średniowieczu.
> Wyprawy krzyżowe, kolonializm, konkwista, wspieranie faszyrzujących reżimów jak

Groch z kapusta. Czy wyprawy krzyzowe i rekonkwista mialy cos wspolnego ze
zwalczaniem groznej ideologii dzihadu? Kosciol byl instytucja polityczna i np.
Kosciol uratowal cywilizacje Europejska naklaniajac Sobieskiego do uratowania
Wiednia przed najezdzcami ottomanskimi. Bez tego nie mielibysmy Mozarta i
Straussa. Jesli nie wierzysz to pokaz mi tureckiego Mozarta albo Straussa i
wielu innych rzeczy. Oczywiscie ty sie nie zgadzasz ale nie masz argumentow.

> > Katolicka filozofia sredniowieczna opierala sie na bardzo scislym
> > rozumowaniu i wydala niesmiertelne narzedzia takie jak brzytwa
> > Ockhama czy empiryzm Rogera Bacona.
>
> Wtedy to rozumowanie wydawało się ścisłe.

Brzytwa Ockhama obowiazuje nadal podobnie jak empiryzm.
Nadal jest uzywana w nauce.

> te sprzeczne poglądy. Twierdzi, że wyznaje zamiennie dwa różne paradygmaty.
> Ockham, Bacon, Kopernik, Newton - Wszyscy oni tworzyli naukę w okresie dominacj
> i
> teologii.

I wszyscy byli bardzo wierzacymi ludzmi. W przeciwienstwie do ciebie i
wiekszosci naukowcow, nie widzieli sprzecznosci miedzy nauka i religia.

Im później w historii, tym te dwie dziedziny (teologia i nauka)
> zaczęły się oddalać i uniezależniać od siebie i tym szybciej zaczęła rozwijać
> się nauka.

Nieprawda. Fundamenty nauki zostaly stworzone do XVII wieku. Dzisiaj rozwoj
nauki jest stymulowany pieniedzmi. Dlatego ateizujaca Europa odstaje naukowo od
Ameryki mimo ze ma dobre nauczanie w podstawowkach.

> > na szczescie nie gnostykami bo puszczaliby pare w gwizdek zamiast
> > tworzyc NAUKE
>
> To twoje spekulacje. Gdyby urodzili się tysiąc lat po ewentualnej dominacji
> gnostyków nie sposób przewidzieć jak wyglądałyby wtedy świat, kultura i nauka.

Jednym tchem potrafisz twierdzic ze KK spowalnial rozwoj nauki mimo ze zbudowal
jej podstawy filozoficzne i infrastrukture uniwersytecka.
Nie potrafisz zadnej innej cywilizacji ktora tyle by wlozyla w rozwoj nauki.
Potrafisz wspomniec techniczne szkoly islamskie jako osiagniecie ale nie
potrafisz obiektywnie potwierdzic faktow. Nie umiem dyskutowac z uprzedzonymi
dogmatykami.


















Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Bułgaria ??? Naprawde nie waro !!!!!!!
Zacznijmy do tego że nie podważam tego złego co się dzieje dzisiaj z światem
islamu, trudno temu zaprzeczyć. Natomiast nie zgodzę się na pogardę i poczucie
wyższości w stosunku do kultury od której swego mogliśmy się tylko uczyć. Ale od
początku - ostateczny upadek ośrodków wiedzy w byłym cesarstwie
zachodniorzymskim nastąpił w okresie królestw barbarzyńskich. Jak myślisz
dlaczego Norman Davies pisał że za czasów Karola Wielkiego księża nie byli w
stanie zrozumieć tekstów pisanych?? Wiedza ta przetrwała w Bizancjum i stamtąd
została przejęta przez Arabów owszem tu się zgodzę podczas epoki podbojów.
Zgodzę się też z tezą że wpływ na rozwój świata Islamu miała cywilizacja
indyjska, perska i przede wszystkim grecka tradycja filozojii, matametyki,
astronomii i medycyny. Najważniejsze dzieła starożytnej Grecji nie tłumaczono na
łacinę w klasztorach w europie tylko na arabski! Co ma zresztą swoje
wytłumaczenie w podejściu naszych religii do nauki. W Koranie można znaleźć
wyraźne zachęty do studiowania i poszerzania wiedzy. W VIII wieku to cywilizacja
islamu była naukowym centrum ówczesnego świata. Temu faktowi nie jesteś w stanie
zaprzeczyć! Bez arabskich wpływów w europejskiej nauce europejski renesans po
prostu nie mógł by mieć miejsca. Przykład: „Al.-Hawi” działo w którym spisano
całą znaną wiedzę na temat chorób oraz ich leczeniu przetłumaczono w 1279 na
łacinę. Tu zapewno dodasz że była to wiedza starożytnej grecji, owszem była ale
dotarła do nas nie z Grecji czy Rzymu. Zawarta w tym dziele wiedza przez długi
czas kształtowała sposób myślenia w Europie na temat leczenia. średniowieczna
filozofia arabska była tak naprawdę filozofią grecką (…i znowu masz rację),
greckie traktaty tłumaczone były na arabski i bardzo często opatrywane o
przemyślenia arabskich filozofów. Także i w tym przypadku greckie dzieła nie
były tłumaczone z greki na łacinę ale z arabskiego! Przykład: praca Ibn
al.-Hajtama przetłumaczona na łacinę jako „De aspectibus”. Idźmy dalej, podstawy
astronomii arabowie przejęli od Hindusów oraz Greków (…i znowu masz rację),
dzięki tej wiedzy prowadzili regularne obserwacje astronomiczne, ale to arabowie
przejęli od Greków astrolabium-przyrząd określenie aktualnej szerokości
geograficznej, do europy dotarło dopiero w XIV w co umożliwiło rozpoczęcie epoki
odkryć. Podstawą prac o astronomii w Europie były przetłumaczone w 1126 arabskie
tablice astronomiczne stworzone przez al.-Hwarizimiego. Podobnie ma się sprawa z
innymi dziedzinami nauki gdzie wiedza docierała do nas z świata islamu jak
matematyka (algebra), chemia, fizyka. Od XII wieku możemy zaobserwować
rozchodzącą na calą Europę falę tłumaczeń dzieł arabskich (lub jak wolisz
arabskich tłumaczeń dzieł greckich) ale właśnie to miało ogromny wpływ na całą
Europę. Mógłbym jeszcze długo pisać ale przy tezie iż u podstaw europejskiego
renesansu, wzrostu zainteresowania nauką miała wpływ myśl arabska. Podejrzewam
że prędzej czy później i tak osiągnęlibyśmy postęp w nauce ale kiedy?? Jak długo
odkrywalibyśmy dzieła starożytnej grecji?? Gdzie bylibyśmy dzisiaj?? Czy
Kopernik wniósłby tyle do europejskiej astronomii bez „Elementów” Euklidesa i
„Almagastu” Ptolemeusza” ulepszonych przez arabskich uczonych?? Tak masz rację
to co dzieję się dzisiaj dzisiaj świecie arabskim jest smutne, ale czy na obraz
muzułmanina za bardzo nie wpływają mało liczebne sekty jak Dżihad, Hamas,
Hezbollah, Al-Kaida?? Okrucieństwo terroryzmu jest bezsprzeczne i trudno byłoby
to uzasadniać. Czy jednak okrucieństwa islamskiego nie należy szukać w chęcie
zemsty? Może to za daleko idąca interpretacja ale czytając co się działo w
czasie wypraw krzyżowych trudno sądzić inaczej. Nie jestem ślepym zwolennikiem
dzisiejszego islamu ale chciałbym żeby naszą zachodnią cywilizacją cechowało
nieco więcej pokory.
p.s. a oskarżanie mnie o poglądy lewicowe wywołało u mnie raczej rozbawienie :)
No nic, proponuję nieco mniej emocji i agresji w naszych postach. Temat zrobił
się wybitnie OT ale za to jaki ciekawy! PZDR Wyświetl wszystkie odpowiedzi z tego wątku




Strona 3 z 4 • Znaleziono 147 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress dla [tu i tam]. Design by Free WordPress Themes.